Dodaj do ulubionych

pytanie do eksperta....Madziulcu.......

22.02.05, 23:01
ja na konsultację...
znasz już tyle przypadków- może mogłabyś wyciągnąć statystycznie- w jakim
wieku ( tygodnie- miesiące)występują objawy refluxu u niemowlaków...
w ciąży byłam karmiona wielkimi dawkami leków rozkurczowych- które mogly
spowodowac wiadome zmiany w tkance układu moczowego...
pochodzę z rodziny- gdzie sklonnosć do zapadania na choroby układu moczowego
mamy wielką- po prostu ten uklad w naszych cialach jest jakos słabszy)teraz-
nie martwie sie o siebie...tylko o maluszka...
czytam, czytam, czytam- chce sie nasycic wiedzą- by nie przegapic
syptomów...czasu jeszcze tak malutko- więc chętnie skorzystałabym z twoich
obserwacji ( dotyczących pytanie powyzej)
i pozdrawiam Cięsmile
Obserwuj wątek
    • maniakow Re: pytanie do eksperta....Madziulcu....... 22.02.05, 23:19
      Ja się dopiszę - tak pytam z ciekawości smile)) no i sa przypadki w rodzinie. A o
      co chodzi z tymi lekami rozkurczowymi - też brałam je w ciąży?
      • bei Re: pytanie do eksperta....Madziulcu....... 23.02.05, 06:02
        już sama ciaża- to takie dawki progesteronu- że u mamy potrafią sie rozszerzyć
        ujscia moczowodów, i pęcherz nie opróznia się tak jak powinien...( tzn nie musi
        tak być- ale z wielkim prawdopodobieństwem może )
        Brałam od 4 tygodnia do 30 tc cztery amp progesteronu dziennie- auuuć- moaj
        pupasmile
        no i fenoterol...i magnes..i nospa...'pod kontrolą lekarza dawki obniżalam- jak
        mogłam- gdy sie lezy jak manekin- to brzuszek sie tak nie obkurcza...
        ale i tak- przy mojej wadze- to proporcje chemii byly duze...
        wiadomo- jak dziala fenoterol....a progesteron- to trzeba sie liczyć ze mogą (
        ale nie muszą) wystąpic problemy dotyczące układu moczowo-płciowego.....

        Ekspertem jest tu Madziulecsmile...ona to precyzyjniej wyjaśnismile- stan mojgo
        umyslu po nieprzespanej nocy - którejs już z rzędu jest fatalnysmile


        to pozdrawiamsmile
        • mami7 Re: pytanie do eksperta....Madziulcu....... 23.02.05, 07:39

          Napiszę Ci moja opinię...
          Słyszałam o teorii, że niedobór kwasu foliowego może powodować wiadomo co, a ponadto właśnie wady w interesującej Nas okolicy.
          Ponadto, czy wiesz o wpływie nosmy na malucha?
          Co do hormonów, nie interesowałam się tym.

          Albo nie doczytałam, albo nie napisałaś w jakim wieku jest Twoje dziecko.
          Jeśli macie obciążenia genetyczne, to nie powinnaś się zastanawiać tylko zabrać dziecko do specjalisty. Niech oceni jakie może być ryzyko, że dziecko urodziło się z jakąś wadą, a także zleci ewentualne konieczne badania.
          A może na poczatek wystarczyłaby konsultacja mądrego pediatry?

          Kiedy wychodzi reflux???? MOże zaraz po urodzeniu, może po np 11 latach, albo w ogóle. Niestety nie ma reguły. "Szczęsciarze" to CI, u których zaobserwuje się coś w trakcie życia płodowego, albo w pierwszych miesiącach życia.

          MOje dziecko zdiagnozowano w wieku 9 misięcy. Niedawno, rozmawiałam z ojcem dziewczynki, której trzeba było usunąc nerkę z powodu refluxu, który przez 10 lat nie dawał najmniejszych oznak życia.

          Pytanie jakie wady były w Twojej rodzinie.





          • mami7 Re: pytanie do eksperta....Madziulcu....... 23.02.05, 07:43
            A teraz poproszę Madziulec o wycięcie mojego posta,
            bo nie doczytałam, że Ciebie nie interesują inne opinie.
            Chociaż post jest zatytułowany jednoznacznie, wybacz wink))

            Pozdrawiam
            • madziulec Re: pytanie do eksperta....Madziulcu....... 23.02.05, 07:46
              Kazda opinia jest wazna wink))))
              A to ze post zatytuowany.. no to co!
    • madziulec Re: pytanie do eksperta....Madziulcu....... 23.02.05, 07:33
      Beus, oczywiscie, ze istnieja bardzo konkretne dane dotyczace dziedzicznosci,
      zapadalanosci na refluks i choroby ukladu moczowego w rodzinie.
      Niestety jestem tylko w jednej osobie, a opracowanie liczy sobie 92 strony,
      staram sie jak moge. Zdaje sie, ze to o dziedzicznosci juz czesciowo
      przetlumaczone (z danymi procentowymi)
      Co do lekow - chyba nikt nie prowadzi takich obserwacji.
    • barmul Re: pytanie do eksperta....Madziulcu....... 23.02.05, 14:00
      Ja w I ciąży nie brałam żadnych leków. Ciąża przebiegała książkowo. Obciążeń
      genetycznych tez nie widzę w rodzinie, a jednak synek ma wadliwy UKM.
      Zdiagnozowano to przypadkiem, gdy trafił do szpitala z zap. płuc. Miał wówczas
      8 miesięcy. Jednej nerki nie dało się już uratować. Było to 16 lat temu, więc
      usg płodu jeszcze rutynowo nie wykonywano.
      • bei Dzięki Dziewczyny:):) 23.02.05, 14:54
        w mojej rodzinie nie ma wad rozwojowych....
        tylko- częściej- niż inni zapadalismy na zapalenie pecherza moczowego....
        Mama starała się bardzo- by nie popelniać błędów higieny, czy dietetycznych.....
        a infekcje pęcherza były...
        no i tata zachorowal na raka pęcherza...brat ma kamyki...ja też mam kamyki...i
        byle co- to zaraz powrót bakterii..........niekiedy tylko spojrze na zimna wode-
        i już wiadomy efekt.....
        tata mego dziecka- też ma kamyk w nerce...acha- ja jeszcze mialam torbielkę-
        ale się wchłonela...nie obcy jest mi tez ból nerek...
        Mój maluszek jest przemaglowany - mial stosowne usg...nie wykonywałam mu jednak
        badan moczu....
        jest jak na razie zdrowy- ale moze powinnam profilaktycznie je wykonać- jak
        myślicie?
        Przez cała ciaze no i teraz wqalcze z klebsiella- co jakis czas antybiotyk...i
        co jakis czas ona wraca...
        boje sie- ze moge malucha nia zarazic...rezim sanitarny trzymam...ale.....boję
        się....
        • madziulec Re: Dzięki Dziewczyny:):) 23.02.05, 14:56
          Beus, szukam ustawicznie czegos, bo cos gdzies widzialam, ale... tak zarzucona
          jestem tymi materialami, ze az mam wyrzuty sumienia, ze nie umiem w tej chwili
          Ci nic pomoc....
        • mami7 Re: Dzięki Dziewczyny:):) 23.02.05, 15:05
          A co na to wszystko pediatra opiekujący się dzieckiem?
          Przecież ktoś zlecił to usg, chyba, że robiłaś na własna ręke wink)))

          A ponadto, przecież badanie moczu nie boli, w czym problem?


          • bei Re: Dzięki Dziewczyny:):) 23.02.05, 18:19
            masz racje......jestem PANIKARĄ...usg- to mój pomysl...i wszyscy sie w główke
            pukają- bo ja z każdym dzieckiem sie tak "cackam"- tzn- ciagle sie czegos
            dopatruję- i później MILE rozczarowujęsmilesmile
            Artus jest zdrowy- tzn- nie zauważam żadnych niepokojących objawów...i lekarz
            jest dobrego mniemania o stanie jego zdrowia...
            a ja tak sie boję- że cos przegapię...
            więc czytam co u Was- by sie tu NAUCZYC wychwytywac pierwsze objawy...
            wyniki moczu oczywiscie zrobie.....ciagle gdzieś z maluszkiem gnam- teraz
            czekam na badania okulistyczne..
            nie jestem fanatyczka szwendania sie po lekarzach- ale moge sie pochwalic- że
            mam chłopców w wieku 22 lata i 15- i oni nie znają antybiotyków...ani
            aspiryn...ani paracetamolków....
            Młodszy- gimnazjalista- ma elergie na wszystkosmilesmilesmilei astmę oskrzelową- ale
            mial w życiu tylko 2 ataki...no cóz....
            mysle, że troszke w tym mojej zasługi jest- biegałam z nimi do lekarza z
            każdym katarem....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka