Witam,
Jestem mamą 1,5 rocznej Martynki. Martynka jest po odmiedniczkowym zapaleniu
nerek, ma zdiagnozowany lewostronny refluks I stopnia. Jak na to co przeszła
to I stopień wydaje nam się wielkim szczęściem. Jak to mówią szczęście w
nieszczęściu. Od jakiegoś czasu ma jałowy posiew i wszystko wydawałby się, że
idzie ku dobremu, tylko że przy każdym badaniu pojawiają się leukocyty w
moczu. W zależnosci od laboratorium wahają się od 18 do 35 w polu widzenia -
dużo

. Martynka jest prowadzona przez dr Rutkę, który kazał nam ponownie
wykonać badanie moczu, gdyż według niego jest to zanieczyszczenie wynikające
ze złego pobrania moczu. A my już próbowaliśmy wszystkiego. Fakt, że przy
pobieraniu bezpośrednio do pojemniczka leukocytów było mniej, ale nadal były.
W necie przeczytałam, że to może być oznaka chorych nerek o innych
prawdopodobieństwach nie wspomnę. Czy któraś z was miała podobny przypadek??
Może macie jakiś sposób na pobieranie moczu?? Jutro robie kolejne badanie,
zmienię laboratorium -może to coś da. Pozdrawiam Iza