mameja2
18.02.05, 22:32
Na swoich lekcjach zastosowałam nielegalną metodę. Zapoznaję uczniów z muzyką
klasyczną za pomocą nagrywania im płyt na komputerze, oczywiście utwory są
ściągnięte również nielegalnie. Po kilkakrotnym słuchaniu na lekcji, odpytuję
ich na ocenę z bardzo znanych standardów klasyki. Zeby jednak dobrze je
zapamiętać, lepiej mieć w domu. Pomysł chwycił, uczniowie zainteresowali się,
jednak mogę mieć z tego powodu konsekwencje prawne. Na razie się tym wcale
nie przejmuję. Mam nadzieję, że słusznie. Może ktoś zna problem? Przecież
wiele instytucji pracuje na nielegalnym oprogramowaniu (chyba) Podobno nawet
policja? Gdybym kupowała płyty i prosiła, żeby kupili, popukaliby sie w
czoło. I miałabym sukces pedagogiczny murowany! Pomóżcie!