Dodaj do ulubionych

godziny społeczne

15.10.05, 14:51
wytłumaczcie mi moi drodzy, dlaczego tak wielu nauczycieli i nauczycielek
pracuje społecznie prowadząc np. koła zainteresowań? czy są to jakieś
współczesne siłaczki, czy też może chęć przypodobania się dyrektorowi?
przecież są to godziny dydaktyczne, za które powinno być płacone. nikt w
sklepie chleba za darmo nie daje...
dlaczego wszyscy się nie zbuntujemy?
Obserwuj wątek
    • ewcia_ewcia Re: godziny społeczne 15.10.05, 17:15
      No wcale tak nie jest, nauczyciela obowiązuje 40 - godzinny tydzień pracy, w
      tym 18 godzin dydaktycznych z całą klasą (ze wszystkimi uczniami, koła
      zainteresowań i inne zajęcia pozalekcyjne prowadzone są z mniejszą liczbą
      uczniów i mogą być zaliczona jako godziny etatowe - w ramach tych
      obowiązujących 40 godzin i wcale nie muszą być płatne dodatkowo (choć mogą - to
      zależy od organu prowadzącego szkołę). I tak nie ma się co oburzać - warto
      poznać przepisy.
      • mitta Re: godziny społeczne 15.10.05, 17:38
        Ewciu, nauczycielowi płaci się za godziny dydaktyczne i opiekuńcze niezależnie,
        czy prowadzi je z całą klasą, grupą, czy z jednym uczniem ((np. nauczanie
        domowe, zajcia indywidualne)- w szkole podstawowej jest to 18 godzin
        tygodniowo. Jeżeli nauczyciel chce prowadzić dodatkowe zajęcia - jest to jego
        wolna i dobra wola i nikt go do tego nie może zmusić. Wiem coś o tym, bo w
        szkole w której pracowałam zmuszono nas do dodatkowych godzin opiekuńczych.
        Sprawą zajęły się związki zawodowe i radca prawny. Okazało się, że dyrekcja,
        powołująca się na 40 godz. czas pracy, nie miała racji i dostaliśmy zwrot za
        kilka lat prowadzenia tych zajęć. Oczywiście, nauczyciele pracują społecznie z
        uczniami - wymusza to na nas trudna sytuacja na rynku pracy i awans zawodowy.
        • setif Re: godziny społeczne 15.10.05, 21:02
          W mojej szkole wielu nauczyciel prowadzi kółka, ponieważ są płatne. Ale
          pracowałam kiedyś w szkole, w której obowiązywał nie tylko 40-godzinny tydzień
          pracy (18 dydakycznych, reszta wymyślana na siłę), musiałyśmy także pracować w
          ferie (lub wakacje) - trzeba było zapewnić dzieciom opiekę, zajęcia plastyczne,
          sportowe, itd.
          • mitta Re: godziny społeczne 15.10.05, 21:57
            Niestety, dyrektorzy często wykorzystują ten nieszczęsny przepis o 40 godz.
            tygodniu pracy i narzucają nauczycielom dodatkowe obowiązki dydaktyczne i
            opiekuńcze. A który nauczyciel się przeciwstawi, wiedząc, że na jego miejsce
            czeka już kilku innych? Samemu raczej się w tych sprawach nie wygra, trzeba
            prosić o pomoc związki zawodowe, które mają dobrych prawników. Nad opisywaną
            przeze mnie sprawą głowiło się kilku radców prawnych, ciągnęło się to dość
            długo, ale po pewnym czasie to organ prowadzący zaproponował nam ugodę, bo
            jeżeli sprawa by trafiła do sądu pracy to koszty byłyby znacznie większe. A
            wracając do głównego wątku - ja sama już od lat prowadzę społecznie kółko
            zainteresowań, ale dlatego, że chcę to robić.
      • senseeko Re: godziny społeczne 16.10.05, 16:00
        ewcia_ewcia napisała:

        > No wcale tak nie jest, nauczyciela obowiązuje 40 - godzinny tydzień pracy, w
        > tym 18 godzin dydaktycznych (...)I tak nie ma się co oburzać - warto
        > poznać przepisy.

        A ile według Ciebie (zgodnie z przepisami) nauczyciel poswięca na przygotowanie
        się do zajeć, przygotowanie pomocy naukowych, ułozenie i sprawdzenie testów etc?
        Do tego udział w radach pedagogicznych, szkoleniach, konsultacjach...
        Z tego wniosek, że nauczyciel prowadzący społecznie kółka zainteresowań ma
        prawo przychodzić nieprzygotowany na lekcje?
    • magdaszek Re: godziny społeczne 19.10.05, 07:59
      A moze niektórzy lubią popracowac ze zdolną młodzieżą? Po prostu sprawia im to
      przyjemność! Czy od razu musi to oznaczac, że ktoś sie podlizuje dyrekcji?
      Pracuje z młodzieża społecznie i korona mi z głowy jeszcze nie spadła. Jesli
      znaduja sie chetni uczniowie i prosza o takie zajęcia - mam im odmówić, bo nie
      chcę tego robić za darmo? Kiepski argument.
      • dorota621 Re: godziny społeczne 19.10.05, 19:58
        Co innego chcieć, co innego musieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka