Gość: parkowy
IP: 80.48.150.*
12.04.03, 00:04
Chyba za bardzo przejąłem się tą wojną w Iraku.Śledziłem relacje z różnych stacji i po zdobyciu stolicy odetchąłem z ulgą.Szokują mnie natomiast relacje rozmó z mieszkańcami krajów arabskich.Okazuje się że,wszyscy oglądali jako jedyną słuszną stację iracką i teraz są sami w szoku.Ostatni bastion obrony tyrana okazał się pustosłowiem.Nie widzieli przekazu CNN ,kiedy iracki minister informacji przekonywał dziennikarzy o całkowitym rozbiciu agresora podczs gdy kamery pokazywały czołgi amerykańskie za jego plecami.Gdzie ta osławiona Gwardia Prezydencka ?Broniły się jedynie oddziały fanatyków przybyłych z innych krajów...
Obecnie przeraża mnie fala masowych grabieży.
pzdr