serek600
28.10.04, 17:27
Danuta Majka 26-10-2004, ostatnia aktualizacja 26-10-2004 18:39
Niezamożna Dębica jako jedyne polskie miasto hojnie dofinansowała budowę
centrum muzycznego, któremu patronuje Krzysztof Penderecki. Radni dali 200
tys. zł nie pytając czy budowa akademii w ogóle ruszyła. Informujemy więc: od
dwóch lat ruszyć nie może
Światowej sławy kompozytor, rodem z Dębicy, Krzysztof Penderecki marzył od
lat o stworzeniu światowego ośrodka sztuki, w którym uzdolniona młodzież
doskonaliłaby artystyczne umiejętności. Mistrz na miejsce swej akademii
wybrał podtarnowską wieś Lusławice, w której ma budzącą zachwyt posiadłość:
XIX-wieczny dwór i park. Państwo Pendereccy pod przyszłą uczelnię przekazali
około trzyhektarową działkę, a powołane dla urzeczywistnienia planów
stowarzyszenie Akademia Muzyczna im. Krzysztofa Pendereckiego miało zająć się
resztą.
W ubiegłym roku stowarzyszenie zwróciło się do władz Dębicy o wsparcie w
wysokości 400 tys. zł. W zamian utalentowani dębiczanie byliby w pierwszej
kolejności przyjmowani do lusławickiej akademii.
- Mieliśmy wątpliwości, bo Lusławice nie leżą nawet w naszym województwie.
Poza tym brakuje nam środków na szkoły, wodociągi i drogi. Ale przeważyła
opinia, że Penderecki to nasz wielki rodak i choć 15 lat temu ukrywał swoje
korzenie, to dziś się przyznaje, że pochodzi z Dębicy, a to już dla nas
ogromna promocja - mówi Edward Krzystyniak, przewodniczący dębickiej rady
miasta.
Rada postanowiła więc, że wesprze akademię Pendereckiego sumą, którą uzyska
ze sprzedaży działki po Wytwórni Urządzeń Chłodniczych. Zapisano, iż będzie
to kwota 200 tys. zł. Tymczasem za grunt udało się wziąć tylko 137 tys. zł,
więc burmistrz Dębicy dołożył z kasy miasta brakujące 63 tys., tak jak
obiecano. W tym czasie miasto musiało zaciągnąć trzymilionowy kredyt na
wodociąg i drogi.
- Dla nas to frajda, że Penderecki wszędzie się przyznaje do naszej Dębicy -
uzasadnia hojność Andrzej Janiec, rzecznik dębickiego urzędu miasta. -
Daliśmy te pieniądze w dobrej wierze, że postęp prac przy budowie centrum
jest zadowalający - dodaje.
- A ktoś tam był i widział, czy choć łopata została wbita w ziemię? - pytamy.
- Nie wiem - przyznaje rzecznik.
- Jest teren, jest doprowadzony prąd i woda, teraz powstaje ogrodzenie.
Wbicie łopaty jeszcze nie nastąpiło - nie ukrywa Mirosław Kłusek
reprezentujący stowarzyszenie Akademia Muzyczna im. Pendereckiego. Wyjaśnia,
że kute metalowe ogrodzenie to właśnie za te 200 tys. od Dębicy, bo to jedyna
gmina, która finansowo wsparła akademię. - Nie radzimy sobie ze zdobywaniem
środków, 40 najbogatszych Polaków, którzy przy prezydencie Kwaśniewskim
deklarowali dofinansowanie budowy, teraz o tym nie pamięta - żali się Kłusek.
- Ministerstwo Kultury przyznało nam już milion złotych na przyszły rok, jest
umowa w tej sprawie - zapewnia Wojciech Ciurzyński, który w imieniu
stowarzyszenia przygotowuje inwestycję.
Ministerstwo Kultury zaprzecza: - Nawet nie ma jeszcze formularzy, na których
trzeba występować o dotacje, więc jak to możliwe, żeby ktoś już umowę na
dofinansowanie podpisał? - dementuje biuro prasowe resortu kultury.