vivi22
18.02.10, 16:47
Codziennie jeżdżę KMŁ z pracy i do pracy. Nie ma znaczenia gdzie
wsiadam.
Dzisiaj w autobusie ok godz. 15:00 widziałam pokaz uprzejmości i
dobrego wychowania wyniesiony z domu.
W autobusie sporo ludzi (nie wiem czemu tylko środkowa część
najbardziej oblegana a reszta w miarę...). Na przystanku przy dawnym
PKS Marymont wsiada starsza kobieta. Malutka, drobniutka, skormna z
wózeczkiem zakupowym na kółkach. Wsiada środkowymi drzwiami.
Wszystko obserwuję bo siedzę (jestem w ciąży) na miejsach położonych
wyżej niż środkowe wejście. Kobicinka staje sobie i łapie się drążka
a staje oboj dam... Damy około 20-22 lat (nie więcej choć może mnie
a ja przecholowałam ze względu na makijaż) i przysunięte do siebie,
żeby ich kobicinka nie dotykała gadają. Oczywiście widzą, że
staruszka stoi...
No więc autobus jedzie a one siedzą, gadają, siedzą, siedzą,
siedzą... Udają, że kobitki nie widzą...
Zastanawiałam się chwilkę czy zwrócić im uwagę czy nie. Myślę sobie,
jest tyle ludzi w autobusie, nikt się nie odzywa... Nikt nie
ustępuję... Przecież ustąpić mogą nie tylko damy ale też dorośli w
wieku 30-40 kilka lat. Wszak korona z głowy nie spadnie, prawda?
Dobre maniery nie obowiązują tylko młodzież czy dzieci ale
wszystkich.
Zwróciłam uwagę, że chyba najwyższa pora przestać udawać, że ta
kobicinka obok nich nie stoi i trzeba ustąpić miejsca.
Z fochem wstały...
Ale to nie tylko do nich uwaga się dotyczyła. Za nimi siedziała Pani
około 45 lat i okiem nie mrugnęła a też ową kobicinkę widziała.
Mogłabym tak jeszcze wymieniać...
Znieczulica czy brak dobrego wychowania wyniesionego z domu?
A dziwimy się, że gdy policjanta nożem potraktowali na przystanku
nikt nie zareagował...
Jak tak dalej będziemy postępowali (wszyscy) to zło będzie wszędzie
bo dobra będzie brakowało...
Nie bójmy się i zwracajmy uwagę gdy ktoś coś źle robi.
Zwróciłam też uwagę młodym mężczyznom jadącym Ł, żeby nie
przeklinali bo co drugie słowo to był przecinek.
Poskutkowało...