pwz90
22.05.10, 10:17
Największym zagrożeniem od trzech dni jest burmistrz który rozsiewa
panikę tylko po to aby zaistnieć w mediach. Te ostatnie wszystko
kupują, wiadomo dla mediów im więcej strachu tym lepiej. Sytaucja
jest stabilina, woda w międzywalu ciągle 1-1,5 niższa niż ta w 2001
roku. Wtedy nie było takiej paniki. Obecnie teksty burmistrza o
zalaniu Dziekanowa Leśnego, ewakuacji dzieci i starszych tylko
pogarszają całą sytuacją. Ludzie w Burakowie, Łomiankach Dolnych w
Kiełpinie i Dziekanowie nie słuchają bzur burmistrza i na szczęście
normalnie funkcjonują.
W czasie robót na wale pojawiła się dwa dni temu grupa ludzi w
koszulkach PO, która najpierw stała i się promowała. Chwilę później
ludzie pogonili ich do roboty. Nawet takie sytuacje są w Łomianach
wykorzystywane do rozgrywek politycznych, dochodzą do nas sygnały,
że przy wejściu nie wpuszczano ludzi na wał, dopóki nie wpisali się
do bloczków z logo PO. Ci którzy odmawiali byli wycofywani, są
zdjęcia z obu tych wydarzeń. Mieszkańcy Łomianek i nie tylko
świetnie pracujący przy wałach wyrażali o tych akacjach PO swoje
negatywne zdanie. Takie działania oczywiście szkodzą partii, bo
zagrożenie powodziowe to nie akcja wyborcza tylko działanie na rzecz
gminy.
Jak widać kampania w Łomiankach trwa, nawet w takich sytuacjach. Nie
ma obecnie zagrożenia przerwania wałów, czekajmy spokojnie na
kolejne sygnały z wiarygodnych źródeł.
Możemy być dumni z naszych mieszkańców, szczególnie z ludzi młodych,
którzy naprawdę wspaniale pracowali i dalej pracują.