Dodaj do ulubionych

następny łyk...

IP: 213.17.165.* 20.02.02, 08:03
...cieplutkiej czarnej kawki przyniesionej przez jedną z dobrych duszyczek z
sali bym mógł właściwie funkcjonować dnia dzisiejszego. Kawa podana
w "Najlepszym przesłaniu XXI wieku" w najszybszym wydaniu. Zastanawiając się co
może przynieść nowy dzień i pierwsza rozmowa jaką będę miał "przyjemność"
przeprowadzić. Cudowne płatki śniegu wprowadziły mnie w nieprzeciętny nastrój
zadowolenia. I po pierwszej rozmowie. Rutynowe pytanie, rutynowa odpowiedź. i
już po bólu. Oby takie rozleniwionie mogło trwać cały piękny dzionek. ;o))
Obserwuj wątek
    • Gość: kornikze Re: następny łyk... IP: *.poz-wok.leased-e.ids.pl 20.02.02, 08:23
      tak poranna kawa, coś równie zbawiennego jak spacer przed świtem. Niestety albo
      na cszczęście doba duszyczką dla mnie jestem ja sam. sam sobie i dla innych
      parze kave. jest taka jak być powinna, czarna jak afryka, mocna jak tytan, i
      bogata w aromat:))
      a później co czekan as w ten dzień nie wiem ale nasuwają sie słowa piosenki:
      ważne są tylko te dni których jeszcze nie znamy, ważnych jest tych kilka chwil
      tych na któe czekamy"
      I myśle że w życiu cudem jest to że tak na prawde nie jesteśmy w stanie
      przewidzieć co sie wydaży, jest jak wielka księga która katrka po kartce
      odsłania swe tajemnice, opisuje historie a my zaczytani brniemy głębiej i
      głębiej...
      • sawa55 Re: następny łyk... 20.02.02, 08:27
        I właśnie tak rozleniwiony cieszę się, że cała Polska jeszcze ś[pi i nie chce
        do mnie dzwonić. Bóg zapłać za sen dobrych ludzi. Wstawać szkoda dnia!!!
        Wstawaj szkoda dnia...
        Ale cieszę się, ze jest taka cisza i mam czas na zerkanie na obrzydliwy wiadukt
        za moim oknem i myśle jak to musiało być pięknie o świcie gdy na zimnej ziemi
        spoczuwały płatki surowego daru niebios. ;o)
        Może i ja zacznę wstawać wcześniej???
        • Gość: kornikz Re: następny łyk... IP: *.poz-wok.leased-e.ids.pl 20.02.02, 08:34
          wiesz ja zawsze polecam Kraków o świcie, kiedy to z mgieł wczesnego lata w
          pierwszych promieniach słońca wyłania sie Gród ten wspaniały niczym eldorado,
          powoli nieśmiało zupełnie jak motyl z kokonu. słońce biega jak oszalałe
          podachach złocąc je. co bede gadał tego nie da sie opisać to trzeba zobaczyć.
          każdego dnia o świcie ten spektakl powtarza sie choć kadego dnia jest inny i
          chwała Bogu za to.

          • sawa55 Re: następny łyk... 20.02.02, 08:45
            i wszedzie unoszący się ten nieprzeciętny zapach trawy i drzew i szum wody na
            jeziorku i... też mi jest ciężko to opisać słowami (tak przynajmniej mam w
            swojej okolicy). Czasami jak biegałem po parku znajdującym się kawałek od
            mojego domu miąlem wrażenie, że to właśnie tak mógł wyglądać raj dla Adama i
            Ewy utracony, ale może jeszcze kiedyś... Daj mi tutaj raju spróbować, nim
            zobacze światełko jasne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka