Dodaj do ulubionych

Przedszkole Tree-House -opinia

11.08.10, 10:12
Jedno dziecko uczęszczało do przedszkola Tree-House, uważam że
przedszkole jest przereklamowane. Zacznę od zalet - największą dla
mnie była wychowawczyni pani Ania- młoda, sympatyczna, energiczna,
ciepła i kochająca dzieci. Wady - nauka angielskiego - pani mówiąca
po angielski sympatyczna ale dzieci mają za mało kontaktu z nią i
efekty po kilku latach zerwe. Dzieci na podwieczorek dostają gotowe
produkty np bułki z supermarketu pakowane w folię, danonki ponieważ
kuchnia po obiedzie nie pracuje. Kolejny problem to niesamowity kurz
na ogródku w miesiącach letnich. Dzieci wdychają i nikt się nie
przejmuje, tylko środek podwórka jest przykryty gumową nawierzchnią,
nikt nie opiekuje się ogrodem. W okresie kiedy nie ma deszczu -
masakra. Płacąc 1200 pln czesnego + zajęcia dodatkowe i wycieczki,
wymagałabym czegoś więcej.
Drugi raz nie wybrałabym tego przedszkola.
Obserwuj wątek
    • stefanprawo Re: Przedszkole Tree-House -opinia 11.08.10, 11:28
      Mam podobne odczucia również osobiście bym nie polecał tego przedszkola.
      • roberto19633 Re: Przedszkole Tree-House -opinia 11.08.10, 14:11
        Przepraszam. Ale o jakiej sumie mówiłaś?

        Czy aby to nie drobna przesada 1200 netto/a ile dodatkowe
        zajęcia?/ Toż to rozbój w biały dzień.
        • tgserwis Re: Przedszkole Tree-House -opinia 11.08.10, 23:31
          roberto19633 napisał:

          > Przepraszam. Ale o jakiej sumie mówiłaś?
          >
          > Czy aby to nie drobna przesada 1200 netto/a ile dodatkowe
          > zajęcia?/ Toż to rozbój w biały dzień.

          Ja się zgadzam, że jest to chora cena. Ale tak działa rynek, prawo popytu i
          podaży. Gdyby nie było chętnych, to cena spadlaby do 500 zł.
          Ale ponieważ placówek przedszkolnych jest za mało, ponieważ rodzice zarabiają
          dobrze lub bardzo dobrze, to i ceny lecą w górę. Nic, tylko przedszkole zakładać.
          • esscort Re: Przedszkole Tree-House -opinia 12.08.10, 00:04
            tgserwis napisał:

            Nic, tylko przedszkole zakładać

            ale po cichu, bo jak dużo ludzi założy, to będzie nadmiar i ceny spadną
            do 500 zł :))

            • roberto19633 Re: Przedszkole Tree-House -opinia 12.08.10, 07:25
              Przykro mi, lecz nie wierzę w taką rozbieżność cenową między
              przedszkolami. Ten wątek , to nic tylko reklama jednego z nich-
              zbyt duża różnica i podział na dobre i złe. Żałuję że znowu
              dałem się wykorzystać/szkoda że nie w inny sposób/, przez
              założycielkę wątku. Pa , śliczna mądralko.
              • kmsanczia Re: Przedszkole Tree-House -opinia 12.08.10, 08:35
                Spoko Roberto, taka różnica cenowa w tych akurat przedszkolach jest od zawsze.
                Tyle że w tańszym angielski to kompletna ściema, a to droższe to niby
                'przedszkole z angielskim' i za to się m.in. płaci. ;)
                • tgserwis Re: Przedszkole Tree-House -opinia 12.08.10, 21:40
                  Kurczę, może ja się mylę, ale chyba Kmsanczia ma rację. Nauka angielskiego w
                  przedszkolu to tylko wyciąganie kasy od rodziców. Bo czego można nauczyć 3-6
                  letnie dzieci? W ciągu 2-3 godzin w tygodniu, zakładając że dziecko nie choruje
                  i jest na każdych zajęciach? Paru słowek? OK, ale to samo albo i więcej może
                  każdy zrobić w domu. Chociażby oglądając z dzieckiem bajki po angielsku. Wydaje
                  mi się, że lepsze efekty można osiągnąć samemu pracując z dzieckiem.
                  • roberto19633 Re: Przedszkole Tree-House -opinia 12.08.10, 22:55
                    Wybacz tg, ale jesteś w błędzie. W tym okresie uczysz się
                    najłatwiej. Szkoda tylko , że wtedy najłatwiej wyciągnąć za to
                    kasę. Przykład ,,H
                    • i_bella Re: Przedszkole Tree-House -opinia 13.08.10, 10:41
                      dziecko traktuje język jako narzędzie służące do komunikacji. Na nic
                      uczenie dzieciaków w przedszkolach. To tylko osłuchanie z językiem,
                      tak jak pisze Tg - można w domu bajki włączać. Pytanie czy nam się
                      chce? Dla takich, którym się nie chce wymyślono przedszkola z
                      rożnymi opcjami - wszystko to co jest tam mogliby zastąpić rodzice -
                      ale komu z nas się chce rozwijać zdolności manualne naszych pociech?
                      sprawność fizyczną? poczucie rytmu? codziennie? nie od święta :)
                      Co do prywatnych przedszkoli - chyba dobrze, że są i chyba też
                      dobrze, że są tacy, których na nie stać. Inaczej nie wiem gdzie te
                      dzieciaki by były...Podobno jesteśmy na ostanim miejscu w Europie
                      jeśli chodzi o ilość miejsc w przedszkolach dla naszych dzieciaków.

                      polskalokalna.pl/start/podkarpackie/news/znp-brakuje-przedszkoli-polska-na-ostatnim-miejscu,1517464,3286
                      • tgserwis Re: Przedszkole Tree-House -opinia 13.08.10, 17:38
                        Roberto, chyba nie masz dzieci :) właśnie przytoczyłeś jedną z powszechnych, ale
                        błędnych opinii, na której wiele przedszkoli i nie tylko przedszkoli żeruje.
                        Oczywiście, masz rację że umysł kilkuletniego dziecka jest niezwykle chłonny i
                        bardzo szybko przyswaja informacje. Tyle że tych informacji jest tak dużo, że
                        musi je filtrować. Tak mlody mózg, mimo swej sprawności, w pierwszej kolejności
                        uczy się zachowań niezbędnych do życia i rozwoju. Kwestie komunikacji głosowej
                        zaspokajane są na poziomie codziennego kontaktu z otoczeniem oraz rodzicami.
                        Gdyby małe dziecko umieścić w przedszkolu np w Anglii, to dzieciak bardzo szybko
                        nauczy się nowego języka. Bo jest mu to niezbędne do komunikacji z otoczeniem.
                        Ale polskie dziecko w Polsce te 2-3 godziny w tygodniu traktuje jako zabawę. A
                        ponieważ nie jest jeszcze w stanie kontrolować potrzeby nauki i zdobywania
                        umiejętności, to tylko , jak napsała Bella , osłucha się z językiem. Być może
                        dzięki temu kiedyś w podstawówce będzie mu łatwiej załapać język obcy, choć
                        osobiście nie jestem przekonany.
                        Bella, mojej żonie chcialo się rozwijać umysl naszego dziecka. I na przykładzie
                        własnej rodziny uważam, że układ w którym tata pracuje i zarabia a mama zajmuje
                        się domem i dzieckiem jest bardzo efektywny. Wiem, nie każdego na to stać, nie
                        każdy może. Ale jednocześnie może czasami warto się zastanowić co ważniejsze:
                        nowy samochód, czy mądre, zadbane, wychowane i inteligentne dzieci? A nowych
                        samochodów w gminie ostatnio jakoś przybywa.......
                        • kundziuk Re: Przedszkole Tree-House -opinia 13.08.10, 17:47
                          >>>> Ale jednocześnie może czasami warto się zastanowić co
                          ważniejsze: nowy samochód, czy mądre, zadbane, wychowane i
                          inteligentne dzieci?

                          Bezwzględnie najważniejszy dla każdego kochającego rodzica jest nowy
                          samochód. Do wożenia tego inteligentnego, wychowanego (przez matkę
                          (przyp.aut.) dziecka.
                          • i_bella Re: Przedszkole Tree-House -opinia 13.08.10, 18:21
                            :D Kundziuk, no ja Cie bardzo prosze...:D
                            mialam sie zdrzemnac po pracy (w hamaku), ale juz tak mi sie geba
                            smieje ze nici ze spania

                            aaaa..wlasnie - wyszlo nam to hamakowe lato w tym roku, prawda?
                        • i_bella Re: Przedszkole Tree-House -opinia 13.08.10, 18:18
                          Tg, model zupelnie przyzwoity, kulturowo mocno osadzony w bogatszych
                          krajach. Ja go lubie i chyba nie jestem zbytnia zwolenniczka
                          przedszkoli. Ot tak mi wyszlo po odchowaniu dwoch synow, ze niewiele
                          toto daje.
                          My model nieczesto wdrazamy. Nas bieda gna do roboty. Noooo....czasem
                          nuda ;)

                          Tylko nie przesadzaj z opiniami - madre, wychowane, zadbane i
                          inteligentne dzieci nie tylko w modelu jaki Ty stworzyles w swoim
                          domu wyrastaja.

                          Sorry za fonty - znowu komp z ubuntu-zabawka meza (gdzie tu do jasnej
                          cholery czcionke sie zmienia????)
                          • roberto19633 Re: Przedszkole Tree-House -opinia 13.08.10, 19:11
                            Tg ,przykro mi ale odchowaliśmy dwójkę dzieci,i są prawie
                            dorosłe.
                            I znowu się z Tobą nie zgadzam. Cały czas twierdzę że 3
                            latek, jeżeli się osłucha, nauka języka idzie mu ,,,
                            perfetto,,
                            W przeciwieństwie do osób dorosłych. Niestety praw natury nie
                            zmienisz, jakiekolwiek argumenty byś przytaczał.
                            Nawet w świecie zwierząt młode uczy się życia wielokrotnie
                            szybciej. A skoro nie wierzysz ,cóż rozejdżmy się nie
                            przekonani.
                          • tgserwis Re: Przedszkole Tree-House -opinia 13.08.10, 22:54
                            Ale ja przecież nie twierdzę, że tylko w takim modelu rodziny można wychować
                            fajne dzieci. Jest to jedna z dróg, moim zdaniem dobra. Zresztą Ty uważasz
                            podobnie, więc nie ma się o co spierać i nie w tym rzecz.
                            Popatrz proszę na obecne dzieci lub młodzież, a następnie przypomnij sobie swoje
                            dzieciństwo. Widzisz róznicę? I nie chodzi mi o technologię, komputery,
                            intermet, mp3, i wiele innych cudów. Chodzi mi o sposób wychowania dzieciaków.
                            Kiedyś było przaśnie, biedniej, inaczej, ale dzieciaki miały radość z bycia
                            dziećmi. Będąc nastolatkiem nie bałem się wracać o 1 w nocy z Saskiej Kępy na
                            Jelonki , moi rodzice też nie bali się o mnie. Teraz swojej córce bym nie
                            pozwolił. Za moich czasów słyszało się o narkotykach, gdzieś tam w bramach
                            ciemną nocą można było spotkać ćpuna. Teraz dragi możesz bez problemu kupić w
                            kiblu łomiankowskiej szkoły. Kiedyś dzieci kłaniały się sąsiadom na ulicy, teraz
                            " kaptur na oczy i nikt nie podskoczy". Tego problemu, bardzo mizernie i
                            skromnie przeze nie nakreślonego, nie widać może w Łomiankach. Ale przejedź się
                            wieczorem na Pragę, pospaceruj ulicami Śródmieścia, Bródna, Ochoty między
                            blokami po zmroku. A w Warszawie naprawdę nie jest jeszcze najgorzej. Czasami
                            jeżdzę w sptawach zawodowych do innych miast - Katowice, Chorzów, Wrocław,
                            Radom, Kielce. Tam naqwet ja, mimo nieskromnej postury wolę nie wychodzić nocą z
                            hotelu. Kiedyś zagrożeniem byli pijaczkowie w bramie, tzw niebieskie ptaki.
                            Teraz głównym zagrożeniem jest nasza kochana młodzież. Z czego to wynika? Mieli
                            kochających rodziców, którzy zajmowali się ich wychowaniem po lekcjach? Którzy
                            czytali im bajki lub uczyli języków? Wiesz, obserwuję tę młodzież od dłuższego
                            czasu, mam w końcu córkę w tym wieku. I jestem przerażony. Są oczywiście
                            wspaniałe wyjątki i to wcale nie mało. Ale w skali kraju średnia wypada tragicznie.
                            • roberto19633 Re: Przedszkole Tree-House -opinia 14.08.10, 08:06
                              Co do terażniejszości i wychowania masz wiele racji.
                              Niestety świat się zmienia przejmujemy inne wzorce,co jest
                              nieuniknione, za tym idą niebezpieczeństwa.
                              Zawsze młodzież będzie potrzebował ujścia dla swej energii.
                              Kiedyś były zajęcia sportowe,kluby, otwarte boiska
                              przyszkolne. Obecnie dopiero ktoś wpadł na pomysł Orlików. No i
                              dobrze może się trochę uspokoi. Ale młoddzież w swei masie
                              pozostaje zawsze taka sama , ani dobra, ani zła. Po prostu
                              potrzebuje
                              tego samego co my kilkanaście lat wstecz.
                              • esscort Re: Przedszkole Tree-House -opinia 14.08.10, 10:22
                                roberto19633 napisał:
                                co my kilkanaście lat wstecz.

                                Ha, ha, niektórzy trochę więcej :))
                                Gdy patrze na dzisiejszą młodzież, przynajmniej w dużych miastach, to
                                uważam, że tak statystycznie, jako pokolenie, to aniołki w porównaniu
                                ze mną i moimi kolegami, gdy byliśmy w ich wieku.
                                • kmsanczia Re: Przedszkole Tree-House -opinia 14.08.10, 10:39
                                  To prawda. ;)
    • massa2010 Re: Przedszkole Tree-House -opinia 24.09.10, 23:10
      Nadal nie moge wyjsc z szoku po zebraniu w przedszkolu The Treehouse...takiego braku profesjonalizmu i podejsciu rodem z lat zaprzeszlych nie spotkalam juz dawno...a najsmieszniejsze jest w tym wszystkim to ze rodzice poprosili o zwykle KANAPKI ...czy za 1300zl miesiecznie to zbyt wielkie oczekiwanie? Czy w przedszkolu, nawet prywatnym nie obowiazuja jakies normy zywieniowe??? Czy normalne jest to ze podwieczorki zamienie sie na PRZEKASKI??? Moze ktos z Was zna zasady i wytyczne? Bede wdzieczna za wszelkie informacjie i pomoc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka