Dodaj do ulubionych

Światła i korek na Młocinach

11.03.11, 22:50
Witajcie,

Często jeżdżę do domu z pracy "Wisłostradą" od strony Wawy w
stronę Łomianek (tylko ja za światłami skręcam do Izabelina)
... i odkąd pamietam to zawsze łapie mnie czerwone światło przy
Młocinach (przed Mc Donaldem). Unikam jak mogę stania w korkach
więc tą trasą staram się do domu wracać po godzinach szczytu.
Dawno tą trasą nie jechałem (tzn. stałem) w godzinach szczytu
ale jak kiedyś mi się zdarzało to zawsze był wielki korek,
który zaczynał się przed zwężeniem (z 3 do 2 pasów) i zaraz po
światłach się rozluźniało.

Jeśli sytuacja z korkiem nadal ma miejsce (a nie wiem bo dawno nie
stałem)to ja się zapytam: czy nie da się coś zrobić z tym,
żeby rozładować ten korek ?
Dla mnie prostego człowieka jest oczywiste, że ten korek jest
spowodowany złym ustawieniem sygnalizacji świetlnej (po prostu
zielone za krótko się pali)... ale często dla innych (np.
rządzących) coś co jest proste w rzeczywistości takie proste
już nie jest... dlatego pytam.

Może ktoś z Was zna sprawę tego korka lepiej niż ja i (lub)
była ta sprawa gdzieś poruszana ? Może warto byłoby
zainteresować tym jak najwięcej ludzi (przez fora internetowe) z
różnych gmin i napisać jakąś petycję do ludzi odpowiedzialnych
za te światła ?
Myślę, że znalazłoby się sporo osób, którzy mają dość
stania w korku.

Powiem Wam, że nie raz byłem strasznie zły jak musiałem w tym
korku stać i jak patrzyłem się z jaką częstotliwością
zmieniają się światła.

Chciałem poznać Waszą opinię na ten temat. taki sam wątek założyłem na forach gmin: Izabelin, Łomianki, Czosnów, Nowy Dwór, Leoncin

Pozdrawiam,
Tomasz Luberek
Obserwuj wątek
    • hund444 Re: Światła i korek na Młocinach 11.03.11, 23:45
      Też chciałbym mieć zawsze zielone .Ale wyluzuj ,zawsze wybierana jest optymalna wersja .Cena paliwa idzie w górę ,to i korki będą mniejsze .
      • tomasz.luberek dziękuje za odpowiedź -moja będzie nieco dłuższa:) 12.03.11, 08:35
        hund444 nie rozumiem ludzi, którzy generalizują i wrzucają wszystko do jednego worka a Ty w ten właśnie sposób próbujesz zbagatelizować to o czym napisałem. Rozumiem, że Twoją wypowiedzią chcesz dać do zrozumienia, że według Ciebie "zawsze" wszystko jest OK jeśli chodzi o ustawienie świateł. Nie wiem czy Ty jeździsz czy jeździłeś tą trasą i stałeś w korku, o którym pisze ale ja tak jak pisałem czasem tamtędy przejeżdżam a w tamtym roku w godzinach szczytu stałem codziennie. Ja nie jestem specjalistą od świateł, Ty najprawdopodobniej też nie ale z doświadczenia z innych dziedzin wiem, że nie zawsze wybierana jest optymalna wersja i wiem, że ludzie są tylko ludźmi i popełniają błędy. Czasem błędy ludzi (np. drogowców) są kuriozalne. Prawda jest taka, że na 100 przejazdów przez Młociny (piszę o kierunku w stronę Łomianek i gdy jadę nie w "godzinach szczytu") czerwone światło łapie mnie jakieś 99 razy. To o jakieś 300% częściej niż w innych podobnych miejscach - na każdym znanym mi skrzyżowaniu w Warszawie czerwone światło nie zapala się z taką częstotliwością jak na Młocinach a zielone nie trwa tak krótko. Młociny to takie swoiste kuriozum. Nie wiem czy ludzie, którzy odpowiadają za te światła (czy nawet, ci którzy powinni się takimi sprawami interesować - czyli władze okolicznych gmin) podięły do tej pory jakieś próby wyregulowania świateł ale moim zdaniem powinni już dawno się tym zająć. Przecież w tym miejscu zaczyna się często uczęszczana droga wyjazdowa z Warszawy a w godzinach szczytu tysiace ludzi wraca z Wawy do swoich domów ... i stoi w korku. Ja kiedyś codziennie stałem po minimum 30 minut a przejazd bez stania zajmuje 3. Przez 5 dni w tym korku traciłem srednio 2 godziny 30 minut a przez miesiąc 10 godzin.
        Oczywiście w korku stałem nie tylko ja ale tysiace ludzi i tysiace samochodów stoi i emituje do atmosfery CO2. Teraz jest pytanie:
        Czy my musimy stać w tym korku ? Czy nie da się nic z tym zrobić?
        Jeżeli przyczyną częstego zapalania się czerwonego są piesi chcący przejść to wystarczy zrobić tak, żeby zielone światło zapalało się im co 2 minuty.. a nie co chwilę na każde nacisnięcie guzika. Na pewno pieszych w tamtym miejscu przechodzi co najmniej kilkadziesiąt razy mniej niż przejeżdża ludzi w samochodach więc jeśli jeden pieszy chcąc przejść powoduje zatrzymanie kilkudziesięciu samochodów a po chwili kilkadziesiąt samochodów zatrzymuje kolejny pieszy, który naciska guzik i chce przejść to w ten sposób tworzy się korek bo czerwone swiatło zapala się co chwilę. Piesi mogliby spokojnie czekać 2 minuty na swoją kolej na przejście bo w Wawie nie raz tyle się czeka. Jeżeli świata zapalają się przez to, że w tym miejscu drogę krajową przecina ulica osiedlowa (inaczej jej nie można nazwać) to jeśli z tego powodu częstotliwość zapalania tych świateł jest taka jaka jest to ja zapytam: co za osobistości z tych dróg osiedlowych wyjeżdżają, że nie mogą postać tyle ile na normalnych podobnych skrzyżowaniach na zielone światło czekają kierowcy wyjeżdżający z drogi podporządkowanej ? Albo tam ktoś bardzo wpływowy w okolicy mieszka albo po prostu ktoś kto za te światła jest odpowiedzialny jest debilem albo ślepcem.
    • rafczerwo Re: Światła i korek na Młocinach 12.03.11, 13:14
      korzystasz ze skrętu w ul. Dzierżoniowską, jak myślę.
      Z tego co ja się orientuję, to na następnych światłach łatwiej jest skręcić w lewo. Chodzi mi o skrzyżowanie trasy "gdańskiej" i ul. Wóycickiego.
      Mam pytanie, czy próbowałeś skorzystać z tego wariantu?
      Od skrzyżowania z Dzierżoniowską do Wóycickiego masz około 1 km trasy.
      Jadąc dalej trasą do Wójcickiego dojeżdżając do skrzyżowania z Żubrową pokonujesz niecałe 1,2 km.
      Może warto spróbować w ten sposób?
      • tomasz.luberek dziękuje za odpowiedź i odpowiadam doprecyzując:) 12.03.11, 15:51
        Dokładnie właśnie w tą ulicę skręcam ale czasem też jadę kawałek dalej tak jak piszesz (tam za żółtym fotoradarem) :)
        Mi chodzi o to, że według mnie korek robi się przez te światła na skrzyżowaniu z Muzealną i Heroldów czyli jak jedziemy Wybrzeżem Gdyńskim od strony Warszawy to pierwsze światła po wjechaniu na ul Pułkową :)
        • esscort Re: dziękuje za odpowiedź i odpowiadam doprecyzuj 12.03.11, 16:04
          chyba ostatnio dłużej to trwa, bo doszły dodatkowe światła dla wyjeżdzających z Młocin. Gdy skończą most, pewnie zostaną zlikwidowane.
          • piotr1271 Re: dziękuje za odpowiedź i odpowiadam doprecyzuj 14.03.11, 10:38
            Chyba, a raczej na pewno przywrócili pierwotne ustawienia dla tych tymczasowych świateł. W piątek popołudniu korek od strony Wawy był ogromny. A to jeszcze nie czas na wyjazdy na działkę... Po naszej akcji telefonicznej było przez moment lepiej, a potem znów miejscy drogowcy wrócili do poprzednich ustawień. Może powtórzylibyśmy operację? Dla większej siły rażenia najlepiej byłoby ustalić ten sam dzień na dzwonienie?
    • vispar Re: Światła i korek na Młocinach 29.03.11, 00:44
      Pisałem o tym na forum nowodworskim, ale powtórzę też tu, bo widzę, że ten sam wątek jest w kilku miejscach...


      Takie ustawienie świateł jest świadome i ma prostą przyczynę. Zwróć uwagę, że na "siódemce" korki powstają już na światłach koło Dziekanowa Leśnego. Podobna sytuacja jest na innych trasach wjazdowych do Warszawy - ze wszystkich kierunków.

      Hamowanie ruchu na wjeździe do miasta ma stopniować zwiększanie natężenia ruchu w centrum i jest świadomym działaniem. Centralne dzielnice miasta nie są w stanie wchłonąć skumulowanego ruchu ze wszystkich kierunków - ze względu na szerokość ulic i ilość pojazdów. Gdybyś miał "zieloną falę" na wjeździe, to dodając do ruchu z "siódemki" ruch z Bielan, Żoliborza, Białołęki, na wysokości Mostu Gdańskiego byłby korek nie na pół godziny tylko na minimum dwie. A tak udaje się to w miarę sensownie kontrolować, dzięki czemu dojazd do centrum trwa godzinę a nie trzy...
      • honek16 Re: Światła i korek na Młocinach 29.03.11, 14:22
        Tyle, że Tomaszowi chodzi o korek, który tworzy się w przeciwnym kierunku - z Centrum na przedmieścia - na wysokości skrętu w Heroldów, w miejscu rozwidlenia: Wisłostrada - Marymoncka.
        Zgadzam się, że coś jest zdecydowanie nie tak z ustawieniem tych świateł i wjeżdżający na trasę z prawej i lewej strony mają za długo zielone, kosztem tych, którzy jadą prosto w stronę Łomianek. Wcześniej korek tworzył się głównie w piątki, co jeszcze można było jakoś wytłumaczyć. Od jakiegoś czasu jest praktycznie codziennie. Efekt jest taki, że jeśli wyjeżdża się z Warszawy wcześniej niż o 19ej lepiej jechać Marymoncką, mimo, że jest tam sporo sygnalizacji świetlnych.
        • anx Re: Światła i korek na Młocinach 31.03.11, 21:12
          W ostatni piątek światła były wyłączone a ruchem kierowała policja, w efekcie korka nie było, przejechałam tamtędy praktycznie bez hamowania.
          Wniosek - ewidentnie korek to wina źle ustawionych świateł. Czy na pewno skrzyżowanie z Heroldów jest aż tak ruchliwe, że światła na Pułkowej muszą trwać tylko kilkanaście sekund...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka