dendrolog666
23.08.11, 23:09
Poszukuję dendrologa do wyleczenia dębu na Warszawskiej 115. Próbuje rosnąć na wszystkie strony. Nie umie tego robić. Każda kolejna próba wyklucza poprzednią. I ten dąb nie rośnie wcale. Nie wiadomo czy cień rzucany przez rozrośnięty papirus tak szkodzi, czy dąb nie potrafi sobie poradzić na tak trudnej glebie. Może ktoś zapiął niewidzialną kłódkę na pole rozrostu dęba, czy może perliczki wydziobują kiełkujące gałęzie. A może ktoś nie potrafi pielęgnować jego cery-ryngery?