23.08.11, 23:09

Poszukuję dendrologa do wyleczenia dębu na Warszawskiej 115. Próbuje rosnąć na wszystkie strony. Nie umie tego robić. Każda kolejna próba wyklucza poprzednią. I ten dąb nie rośnie wcale. Nie wiadomo czy cień rzucany przez rozrośnięty papirus tak szkodzi, czy dąb nie potrafi sobie poradzić na tak trudnej glebie. Może ktoś zapiął niewidzialną kłódkę na pole rozrostu dęba, czy może perliczki wydziobują kiełkujące gałęzie. A może ktoś nie potrafi pielęgnować jego cery-ryngery?
Obserwuj wątek
    • swojak_net Re: Dendrolog 24.08.11, 10:53
      dendrolog666 napisał:

      >
      > Poszukuję dendrologa do wyleczenia dębu na Warszawskiej 115. Próbuje rosnąć na
      > wszystkie strony. Nie umie tego robić. Każda kolejna próba wyklucza poprzednią.
      > I ten dąb nie rośnie wcale. Nie wiadomo czy cień rzucany przez rozrośnięty pap
      > irus tak szkodzi, czy dąb nie potrafi sobie poradzić na tak trudnej glebie. Moż
      > e ktoś zapiął niewidzialną kłódkę na pole rozrostu dęba, czy może perliczki wyd
      > ziobują kiełkujące gałęzie. A może ktoś nie potrafi pielęgnować jego cery-rynge
      > ry?

      Z tego drzewa owoców już nie będzie. Trzeba przyłożyć siekierę do pnia i wyrąbać z warszawskiej 115. Im szybciej tym lepiej. A potem posadzić w tym miejscu ziele lub ustawić ul.
      • behemot.1 Re: Dendrolog 24.08.11, 12:09
        No to jak już jedziemy tą fauną i florą...

        Był Sokół,była Pszczoła, jest Dąbek, ale żeby miało zagościć ziele? Ja się do tego nie palę. Może .... potrzeba zmian?
      • tfoje_lom Re: Dendrolog 24.08.11, 13:12
        Z tym zielskiem, to bym uważał. Pszczółka przyleciała do Łomianek, założyła ul, pracowała w pocie czoła przez pierwsze dwa lata. Potem najarała się zielska i ludźmi zaczęła pomiatać, pozjadała wszystkie rozumy. Stała się w swoim rozumieniu nieomylna. Samouwielbienie w którym pomagało nieustanne jaranie zielska nie wyszło pszczółce na dobre. Przegonili ją ludzie z ula. Dlatego stanowczo odradzam zielsko.
        • swojak_net Re: Dendrolog 24.08.11, 14:46

          tfoje_lom napisał:

          > Z tym zielskiem, to bym uważał. Pszczółka przyleciała do Łomianek, założyła ul,
          > pracowała w pocie czoła przez pierwsze dwa lata. Potem najarała się zielska i
          > ludźmi zaczęła pomiatać, pozjadała wszystkie rozumy. Stała się w swoim rozumien
          > iu nieomylna. Samouwielbienie w którym pomagało nieustanne jaranie zielska nie
          > wyszło pszczółce na dobre. Przegonili ją ludzie z ula. Dlatego stanowczo odradz
          > am zielsko.

          Ja słyszałem ,że pojawił się truteń, który traktował ul jako trampolinę do krajowego związku pasiek. Okazało się ,że pasieka powiatowa to dla niego max jaki może osiągnąć.
          Jak było ziele i ul to mieszkańcy mieli miód .
          • tfoje_lom Re: Dendrolog 24.08.11, 14:57
            Mieszkańcy coś mieli, a miód to miała pszczółka i podlewała nim zielsko.
        • behemot.1 Re: Dendrolog 24.08.11, 16:20
          No cóż, właśnie to należało powiedzieć. Ta ujmująca metafora doskonale obrazuje nasze lokalne bagno. Co za dużo, to niezdrowo. Tyczy się to również miękkich czasoumilaczy.
      • neptun6666 Re: Dendrolog 25.08.11, 20:02
        swojak_net napisał:

        > dendrolog666 napisał:
        >
        > >

        >
        > Z tego drzewa owoców już nie będzie. Trzeba przyłożyć siekierę do pnia i wyrąba
        > ć z warszawskiej 115. Im szybciej tym lepiej. A potem posadzić w tym miejscu z
        > iele lub ustawić ul.
        No i na pewno chciałbyś w tym miejscu znowu chodować pszczoły. Ale GMO pozbawiło je funkcji reprodukcyjnych.
        Główny truteń odleciał w niebyt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka