norek.pl
21.09.13, 22:36
Fragment oświadczenia rektorów AGH i PW brzmiący "zgodnie z naszą wiedzą zarówno prof. Jacek Rońda, jak i prof. Jan Obrębski nie są specjalistami w zakresie badania przyczyn katastrof lotniczych" jest ewidentną bzdurą. Niemożliwe jest bowiem określenie zakresu niezbędnych kompetencji przed ukończeniem prac badawczych, gdyż pewne istotne czynniki, efekty, zjawiska itp. mogą się pojawić dopiero w ich trakcie. Forumowiczom (bardzo niestety licznym), którym trudno cokolwiek zrozumieć bez łopatologicznego przykładu warto przypomnieć, że przy katastrofie smoleńskiej nawet dendrolog (brzoza) miał coś do powiedzenia, i nie był to raczej dendrolog lotniczy.
A co dopiero w odniesieniu do katastrof przyszłych, które dopiero mogą się zdarzyć, w najrozmaitszych warunkach, okolicznościach, miejscach czy środowiskach, np. lód, las, zbiornik wodny, teren zabudowany (budowlaniec) itp. Któż potrafi z góry określić zakres kwalifikacji niezbędnych do ich zbadania? Tymczasem panowie rektorzy, arbitralnie wykluczając wybrane specjalności, jednoznacznie wskazują, że to jest w oczywisty sposób możliwe.
Obserwując dyskusję na ten temat w mediach, również internetowych (w tym wypowiedzi niemal wszystkich aktywistów tutejszego forum) można odnieść wrażenie totalnego anypisowskiego zaślepienia wobec wykazanego nadużycia, powoli zacierającego różnicę między ludźmi rozgarniętymi a smoleńską sektą.