Dodaj do ulubionych

Po co wymyślać proch?

14.02.12, 08:54
Muszę przyznać, że z pewnym rozbawieniem śledzę dyskusję na tym forum na temat nieporadności naszych władz lokalnych. A to dziury na Wiślanej. A to nie ma kanalizacji. A to zła obsada w urzędach. Mówiąc zupełnie otwarcie dziwię się naszym łomiankowskim (pożal się Boże) politykom, że wymyślają tytułowy proch, zamiast czerpać wzorce od najlepszych. Od kogo spytacie? A no od naszego kochanego Premiera. Tuż przed ostatnimi wyborami do parlamentu pan Premier wyraźnie ostrzegał: "Polska w budowie". Wyborcy zrozumieli, zagryźli zęby i zagłosowali na kogo trzeba. No i czy dzisiaj ktokolwiek ma pretensje do pana Premiera o bałagan w służbie zdrowia, a szczególnie w dziedzinie refundacji leków? Albo odnośnie opóźnień w programie budowy dróg (że o kolejach nie wspomnę)? Albo ktoś zarzuca Premierowi nieprawdopodoną jazdę z odbiorem Stadionu Narodowego? Albo że jego minister sportu nie wie kto wybrał (dobre sobie - "wybrał";))) Wisłę i Legię do meczu o superpuchar? Albo ma pretensje, ze wspomniana minister robi sobie jaja i na budowie (stadionu piłkarskiego znaczy) urządza sobie przebieżkę jakgdyby po to ten stadion (dla tej przebieżki) zbudowano? Nikt! Bo wszyscy wiedzą i rozumieją jak to jest na budowie. Każdy z nas albo budował dom, albo go remontował i wie, że żartów nie ma. A to ktoś ukradnie kilka worków cementu. A to jest za zimno, albo za ciepło. Albo ekipa budowlańców popije i nie przyjdzie do roboty. A to złe okna zamówione. Itd. Itd. Premier ostrzegał - Polska w budowie! Panie i panowie radni! Na przyszłość więcej szczerości wobec Waszych wyborców!
Obserwuj wątek
    • tuzimka Re: Po co wymyślać proch? 14.02.12, 10:10
      A zdawało się, że nasze władze lokalne są na przeciwnym biegunie od pana premiera?
      Byłoby miło, gdyby dawały dobry przykład. No i po co nieustannie rozprawiać o mizerii,
      jaka nas dotyka? Coś to zmieni, polepszy?
      • piotr1271 Re: Po co wymyślać proch? 14.02.12, 10:39
        Myślę, że nasze lokalne władze będą złośliwie twierdziły, że hasło "Polska w budowie" miało wykreować wizerunek Donalda Tuska jako kogoś równego niemal Kaziemierzowi Wielkiemu. A przecież wiemy, że nie chodziło o obiecywanie żadnego cywilizacyjnego skoku w rodzaju "zastał Polskę wybrukowaną, a zostawił wyasfaltowaną" (potomnym). Wręcz przeciwnie. Chociaż przyznaję. Może hasło być może powinno być bardziej wprost: "Uwaga Polska. Głębokie wykopy"? No ale zostawmy przeszłość. Po co w niej kopać? Nie ma żadnego sensu. Prawda? No chyba, że kwestia przeszłości dotyczy akurat opozycji, szczególnie tej pisowskiej.
        • tuzimka Re: Po co wymyślać proch? 14.02.12, 10:56
          Nie kręci mnie zupełnie kopanie w takiej kopalinie-skamielinie jak pisowska opozycja. Ale jeżeli chcesz się tym zajmować, to przecież proszę bardzo.
        • esscort Re: Po co wymyślać proch? 14.02.12, 11:00
          piotr1271 napisał: A przecież wiemy, że nie chodziło o obiecywanie żadnego cywi
          > lizacyjnego skoku w rodzaju "zastał Polskę wybrukowaną, a zostawił wyasfaltowan
          > ą" (potomnym). Wręcz przeciwnie.

          Ale naprawdę nie widzisz cywilizacyjnego skoku, ale tak juz odrywając się od rywalizacji PiS-PO, raczej w dłuższej perspektywie, powiedzmy 20-letniej? Ja widzę ogromny - warto przypomnieć sobie jak wyglądały polskie miasta, miasteczka, wsie, a jak wyglądają teraz (przynajhmniej większość, bo są wyjatki, które za nic nie moga sobie poradzić w nowej rzeczywistości). Jasne, że wiele spraw nie wychodzi przez niekompetencje, politykierstwo, nepotyzm itp., że można było lepiej, szybciej, taniej. Ale i tak jest to wielki przełom. Jasne, że nie umiemy budować dróg i autostrad, ale jakoś je z 10-20-letnim opóźnieniem wymęczymy. Ja wiem, że krytycznie oceniasz PO, ale nie da się ukryć, że podczas ostatniej 4-letniej kadencji wzrost PKB w Polsce wyniósł ponad 15%, a w tym czasie średnia w Europie mniej niż 1%. Nie twierdze, że to zasługa PO, ale nie ulegajmy propagandzie, która twierdzi, że jest katastrofa i że stoimy nad przepaścią. Trochę optymizmu :)
          • piotr1271 Re: Po co wymyślać proch? 14.02.12, 11:48
            15% versus 1% na zachodzie Europy? Nie wiem skąd masz te liczby, no ale załóżmy, że tak było. A gdybyśmy ten wzrost przeliczyli na EUR uwzględniając conajmniej 30% zjazd kursu złotówki w tym czasie, to ile by to było? A ilu urzędników nam przybyło, zamiast obiecanych cięć etatów? A jak zachował się dług publiczny w czasach rządów PO? PLN 300mld plus? Czyż nie tak? Ja wiem, że u nas to jak nie przymierzając w Radio Erewań - co prawda początkowo mówiono, że je dostaniemy, a nie że będziemy musieli spłacać. No ale, przynajmniej kwota się zgadza, tak? Była mowa o 300 mld? No była! To odp... się od rządu! Sorry, Ess naprawdę to Cię nie wkurza?
            • esscort Re: Po co wymyślać proch? 14.02.12, 12:29
              Wiele rzeczy mnie wkurza :) I daleki jestem od jakiegoś bałwochwalstwa. O tym wzroście to po prostu policzyłem z jakichś publikowanych danych. PKB jest liczone w euro lub dolarach (zależnie od źródła). Czyli jeśli w stosunku do jakiegoś kraju nasz wzrost gospodarczy jest wyższy, to znaczy, że obiektywnie odrabiamy straty w do tego kraju. Nie trzeba nic przeliczać na inne waluty, bo to jest w jednej walucie. Zauważ, że wg. prognoz europejskich w 2012 tez będziemy mieli wzrost o ok. 3,5", a w tym czasie strefa euro wzrośnie o ok. 0,2% (niemcy 0,6, francja 0,3). Czyli obiektywnie (bo nie w odczuciach ale w liczbach) nie jest tak źle, jak niektórzy wieszczą (a może nawet chcieliby). Oczywiście jest kwestia do kogo ten wzrost trafia itp., ale generalnie tak to wygląda
              • piotr1271 Re: Po co wymyślać proch? 14.02.12, 13:19
                Przepraszam, ale w tym co piszesz mijasz się z prawdą. Wzrost PKB podaje się w walucie kraju, którego wzrost dotyczy. Czyli dla karajów strefy EUR w EUR, w Polsce w PLN.
                • esscort Re: Po co wymyślać proch? 14.02.12, 13:21
                  Jasne. ale porównuje się w euro lub dolarach
                  • piotr1271 Re: Po co wymyślać proch? 15.02.12, 12:18
                    Liczyłeś? Mi wychodzi, że porównując PKB z 2007 z tym za 2011 (oficjalne szacunki) wychodzi, że za cały ten okres PKB mierzone w EUR (kurs NBP na koniec danego roku) wzrósł o nieco ponad 5%. Za 5 lat.
            • neptun6666 Re: Po co wymyślać proch? 14.02.12, 18:49
              15% wzrost PKB w Polsce ,to pewnie mniej niż 1% wzrostu PKB w Niemczech.

              Ale nie wyobrażam sobie bym mógł w wieku 67 lat iść na emeryturę. W ogóle trudno mi sobie wyobrazić że dociągnę do 65.

              Ess ,przestań mnie denerwować ,to może mi serce wytrzyma. Na razie to buziaki na walentynki.
              • esscort Re: Po co wymyślać proch? 14.02.12, 19:39
                Nawzajem :)
                Jak nie dożyjesz to nie będziesz miał problemu. Po co ci emerytura 800 zł? Sam będziesz chciał pracować :)
                Ja nie rozumiem tego cyrku z emeryturami. Przez 99,9% historii ludzkości nie było żadnych emerytur i ludzie zyli bez żadnego problemu. Emerytury wprowadzono dopiero na przełomie XIX i XX w.
    • esscort Re: Po co wymyślać proch? 14.02.12, 10:34
      E tam, chyba nie jest tak do końca, że nikt nie ma pretensji. Sondaże spadają i w ogóle czuje się taki krytyczny powiew. Moim zdaniem PO nie wygrała ostatnich wyborów (i to z taka przewagą) dlatego, że premier ładnie czarował Polską w budowie. Wygrał, bo nie miał ŻADNEJ sensownej alternatywy. PiS się kompletnie oderwał od rzeczywistości, samoograniczył do bardzo twardego elektoratu i nawet politycy z pierwszego szeregu PiS zwątpili w tę strategie, SLD - wiadomo, kawiorowa, salonowa lewica, w dodatku podczas wyborów ze śmiesznym pajacykiem napieralskim, Palikot - mało wiarygodny czy wręcz nie do przyjęcia dla wielu, PSL - tez już dużo ponad próg wyborczy nie podskoczy
      Wszystko wskazuje na to, że w tej kadencji może dojść do jakiegoś przetasowania na scenie politycznej. We wszystkich partiach powstają wewnętrzne podziały (np. w PO silny odłam liberalny), jest sporo polityków niezagospodarowanych, może na wiosnę (bo wtedy hormony się odzywają) jakieś młodzieżowe ruchawki się zaczną, bo przecież dla młodzieży taki Joachim Brudziński, Ryszard Czarnecki czy poseł Gowin to ludzie z innej planety . Więc coś z tego może być. I dobrze, bo już konflikt Donek-Kaczor doprowadza do nudności, a widząc Maciarewicza czy Ziobrę - z jednej strony - lub Niesiołowskiego, Grasia czy Kalisza - z drugiej ludzie z obrzydzeniem przełączają telewizory, zupełnie jakby jakieś zjawy zobaczyli.
      Nie wiem tylko co to wszystko ma do naszej łomiankowskiej sytuacji. Tu raczej tradycyjna niemożność, obrzucanie błotkiem, babranie się w sprawach drugoirzędnych, jakieś ciemne porachunki i raczej nie ma szans na zmiany
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka