dr_sztrosmajer1
31.07.12, 00:08
Zdążyliśmy pożegnać EURO 2012, gdzie oprócz nielogicznie nadmuchiwanej atmosfery wokół naszej reprezentacji, ponownie zaliczyliśmy "czołówkę z tramwajem", czyli kontakt naszej myśli futbolowej z rzeczywistością. Przegraliśmy z kretesem, a hasło: Polacy nic się nie stało", jest jak najbardziej nie na miejscu. Stało się i to dużo. Okazało się, że pomimo kilku niedokończonych inwestycji infrastrukturalnych, potrafiliśmy zorganizować tak dużą imprezę. Okazało się też, że nie powinniśmy liczyć na nawet najmniejszy sukces naszych kopaczy. Jestem fanem piłki nożnej i tym trudniej mi to pisać, ale swoje futbolowe sympatie już jakiś czas temu przerzuciłem na dwa kluby z Europy. Pomimo tego, podczas mistrzostw, dałem się ponieść euforii: zainstalowałem flagi w samochodach, swoim i żony. Kupiłem też "kondonki" na lusterka w barwach narodowych, wszystoko to, po to, aby być w "kolektywie kibiców". Rozsądek podpowiada mi bym się nie dziwił, bo wyszło jak zawsze, a dokonując trzeźwej kalkulacji można było się tego spodziewać, ale pozostaje coś w rodzaju kaca. I może wreszcie wrócę do myśli z tytułu wątku. Mamy IO w Londynie, organizację pozostawiam bez komentarza, ale kibicowanie? Nigdy! Już dziś przywróciłem barwy narodowe na swoje samochody. Dlaczego? Może Iśka i kilkoro innych sportowców zawiodło, ale mamy reprezentację siatkarzy!!!!!!!!!!! W tej chwili można ich uznać za najlepszych na świecie, dlatego dopingujmy ten zespół, oni mają potencjał, wolę walki i są na najlepszej drodze do tego, aby POLSKA drużyna pokazała światu, że jesteśmy najlepsi!