Dodaj do ulubionych

50 Łom-Piong - na okrągło

03.01.14, 19:33
To już pięćdziesiąty raz pewien człowiek siada przed klawiaturą i myśli co ciekawego napisać. Nie lubi pisać na ostatnią chwilę, bo w takich tekstach zaraz w widać literówki i błędy. Stara się zawsze mieć coś na zapas. Jest na przykład napisany już miesiąc temu tekst na Trzech Króli. Tekst o gawędzących w Święta Marianku i Włodziu powstał znacznie wcześniej pod wpływem różnych zasłyszanych opowieści. Najlepszą inspiracją są oczywiście bieżące wydarzenia. Wbrew pozorom, wcale nie trzeba być ich świadkiem. W Internecie i na forach jest wszystko a być może nawet więcej niż w rzeczywistości.
O czym chcą czytać ludzie, którzy przyzwyczaili się do tej lektury?
Pewnie mają różne oczekiwania. Są tacy co nie lubią teoretyzowania, woleliby rozmowy na bazarku czy o księżycu pod patronatem.
Dla innych to nawiązanie do Orwella czy przejmujące obrazy rewolucji kulturalnej z prześladowanymi dysydentami w spiczastych czapkach są bardziej zajmujące.
Jedni wolą jak rzecz odnosi się do konkretnych, niedawnych zdarzeń, jak jest komentarzem do codzienności, inni szukają opisów, które pozwolą zrozumieć procesy i zastanawiają się nad tym , w co układają się ciągi zdarzeń.
A co lubi autor?
Chciałby by to, co pisze było trochę głębsze niż codzienne rozmowy. Oczywiście chciałby, by teksty były atrakcyjne, pełne akcji a najlepiej humoru ale jego myśl ciągle wybiega w kierunku innych pytań: Co to oznacza? Do czego to prowadzi? Skąd się to wzięło i czemu to służy?

Ma też nadzieję, że i to pisanie czemuś służy i do czegoś prowadzi.
Czego Wam i sobie życzy
Autor
PS
Po 50 razach korzystania z wizerunku osoby, która nie budzi mojej sympatii , postanowiłam wybrać twarz Orwella, jako kogoś, do kogo mi zdecydowanie bliżej.
Nowości graficzne na Facebook Łomianki Rozum.
Obserwuj wątek
    • mister_z Re: 50 Łom-Piong - na okrągło 03.01.14, 22:22
      Gratulacje z okazji jubileuszu.
      Wszyscy spodziewali się, że po tygodniu, dwóch autor straci zapał i przestanie pisać. Przyznaję, że do nich należałem.
      Co do rożnych opcji, to ja głosuję, nie za efektami specjalnymi, tylko za Orwellem i resztą. To jest naprawdę rzadkość, żeby o lokalnych rzeczach czytać coś pisanego z takiej perspektywy.
      Rozum, go, go, go!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka