jojcorz
11.01.14, 00:20
Panie,
jestem królem. To fakt.
Ale ty wiesz, jak to trudno
wysoko nosić grzywę.
Są tacy, którzy
jako zasadę swych rządów
głoszą miłość.
Cóż za naiwność!
Dobrze wiem, czego można się spodziewać
po stworzeniach tej ziemi.
Tylko siła wzbudza ich szacunek.
A dla mnie
co za rozkosz
gdy ryk mój wstrząsa sawanną.
Tym niemniej, nie uznaję
i odrzucam precz
wszelką uniżoność i pochlebstwo.
I znam cenę szlachetnego serca.
Toteż dlatego właśnie,
o Panie,
tak kocham Twą łaskę,
bo mogę się z nią zmierzyć.
Amen.