elpo
05.10.05, 13:26
od poniedzialku nie ma naszego kota kicka, sasiadka poinformowala nas iz kot
zostal rozjechany, bo tak powiedzal jej dostawca pieczywa, lecz jedna z
klientek powiedziala ze kot mial obrozke, a nasz takowej nie posiadal. Jezeli
ktos widzial jakiegos rudego, pomaranczowego kota gdzies w okolicach trasy i
ulicy wiosennej to prosze o odpowiedz.