Dodaj do ulubionych

nadchodząca zima i powódź

25.01.06, 16:00
Witam,
pozwoliłem sobie zamieścic dzisiejszy artykuł pod rozwagę:

Zima stulecia dopiero nadchodzi?

Dziś według wcześniejszych prognoz miały skończyć się wielkie mrozy. Polski
rekord zimna - minus 41 st. C - raczej nie zostanie pobity. Ale jaka pogoda
nas czeka? Czy mrozy wrócą? - pyta "Nowy Dzień".

"Nowy Dzień" sprawdził trzy serwisy pogodowe - dwa amerykańskie i rosyjski. Co
się okazało? Dwa z trzech scenariuszy mogą się sprawdzić. Serwisy zgodne są w
jednym - wielkie mrozy przez najbliższe dwa tygodnie do nas nie wrócą.
Zapowiadają natomiast opady śniegu. Jak duże? Według najmniej korzystnej
prognozy mogą się one zacząć już jutro i potrwać nawet do 5 lutego. To
oznaczałoby kolejny paraliż całego kraju i początek prawdziwej zimy stulecia.


REKLAMA Czytaj dalej



Dwa pozostałe serwisy są zgodne, że śnieżyce czekają nas od 31 stycznia -
opady mogą trwać dwa do trzech dni. I co dalej? Według prognozy rosyjskiego
biura meteorologicznego już 3 lutego ma się zacząć odwilż i deszcze. To
oznaczałoby tylko jedno - wezbrane rzeki w całej Polsce. W ten sposób w ciągu
zaledwie 3 tygodni mielibyśmy 3 następujące po sobie kataklizmy: wielkie
mrozy, śnieżyce i powódź - przedstawia dziennik.

Bardzo możliwe więc, że niezależnie od tego, czyja prognoza się sprawdzi, tę
zimę zapamiętamy jeszcze na długo. Na Śląsku zapobiegliwe gminy już szykują
worki z piaskiem i łopaty. Sztab kryzysowy w Zabrzu, który wywiózł już z
miasta tysiąc ciężarówek śniegu, teraz przygotowuje się do walki z wodą -
informuje "Nowy Dzień". (PAP)

I co sądzicie?
Zatopi?
Obserwuj wątek
    • papirus22 Re: nadchodząca zima i powódź 25.01.06, 16:08
      nie zatopi, ale predzej czy póxniej przyjdzie wielka woda, dlatego naciski
      wszystkich mieszkańców na Sokołowskiego, aby w końcu wydał te 150 tys na
      projekt modernizjacji wałów, co przyspieszy ich podniesienie. Naciskajmy na
      niego, to jest jego sprawa , dlaczego inne gminy mogą, a my nie. Wydajemy tyle
      kasy na bzdury, a nie możemy zapewnić bezpieczeństwa 20 tyś ludzi.
    • randolff Re: nadchodząca zima i powódź 25.01.06, 16:10
      Robert, nie odrobiłeś dziś lekcji. Przeczytaj wątek "Wisła". Już biadoliliśmy
      na ten temat.
      • robert_58 Re: nadchodząca zima i powódź 25.01.06, 16:12
        faktycznie
        dzieki Randolf
        przepraszam wszystkich
        • randolff Re: nadchodząca zima i powódź 25.01.06, 16:13
          Nie ma za co. Ku chwale licznika! :)
    • j46 Re: nadchodząca zima i powódź 25.01.06, 16:19
      W takie mrozy przy niskim stanie rzeki grożba jast bardzo realna. Polega ona na
      tym że rzeka w wielu miejscach zaczyna przemarzać do dna. Jak wiosną ruszją
      wody, to wszedzie tam gdzie nie przemarzła jest ok. Lód sie unosi, pęka i
      spływa. Ale ten co przemarzł, zwłascza jezeli jest gruby to prawdziwa grożba.
      Taka tafla nie podnosi się równolegle. Ona zazwyczaj podnosi się skosem, a taką
      skośną taflę nurt rzeki i energia innych płynących kier, potrafi wbić w dno.
      Jest już jedna przeszkoda. Kra zaczyna sie spiętrać i brykać. Już nie płynie
      gładko, ona się wypiętrza i powstaja warunki do wbijania sie następnych kier.
      Postaje w poprzek nutu wał złożony z kier. Jak sie przegapi jego początek, to
      nawet przy niewielkim stanie wody powódż w okolicy gotowa.Taki zator usuwa się
      tylko meteodami saperskimi. Ciśnijmy sokoła by zbierał worki, piach, rozmawiał z
      saperami, wojewodą, starostą warszawą i wszystkimi z kim się da i nie da.
      • mortimerr Re: nadchodząca zima i powódź 25.01.06, 16:38
        :)
        • frags Re: nadchodząca zima i powódź 25.01.06, 18:49
          Worki workami, ale pamiętajcie o jednym - jeszcze jest ostatni moment na
          ubezpieczenie, bądź doubezpieczenie nieruchomości. strzeżonego Pan Bóg (no i
          elpr) strzegą.
          • iod Re: nadchodząca zima i powódź 25.01.06, 18:52
            o i teraz wiadomo. Frags jest agentem! Ubezpieczeniowym ;)
            • kmsanczia Re: nadchodząca zima i powódź 25.01.06, 18:53
              Frags na ile wyceniasz życie burmistrza jak przyjdzie powódź? ;-)
              • frags Re: nadchodząca zima i powódź 25.01.06, 18:55
                myśle, że przelicza się wtedy na wartość wg wzoru - kilogram burmistrza jest
                wart tyle ile kilogram piasku. Worek to opakowanie, więc liczy się oddzielnie
                • kmsanczia Re: nadchodząca zima i powódź 25.01.06, 18:55
                  Kilogram obywatela z wyższym wykształceniem, mgr-inż to po czemu to będzie? ;)
            • frags Re: nadchodząca zima i powódź 25.01.06, 18:54
              iod. Nic dodać nic ująć...
            • drabbu Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:08
              iod napisała: > o i teraz wiadomo.

              W swoim czasie z całą frajdą kupowałem ubezpieczenie "od ryzyka upadku statku
              powietrznego" - no bo co będzie, jak jakiś boeing spadnie mi do ogródka i
              pogniecie porzeczki? Kto mi za to zapłaci? Polecałbym - kosztowało 2 zł
              rocznie - ale niestety PZU wycofało się z tej oferty i można to wykupić już
              tylko w okolicach lotnisk.
              • iod Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:13
                o, a ja mam, że jak mi akwarium pęknie i dom zaleje, to też mi zapłacą. Tylko,
                że ja żadnego akwarium nie mam...

    • vivi22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 19:41
      hmmm biorąc pod uwagę te opinie muszę wyrazić swoje zdanie.
      Jeśli nastąpiłaby powódź tzn. jeśli łomianki i Buraków byłyby zalane to znaczy,
      że prawa strona Wisły już będzie cała pod wodą. Dlaczego? Bo jest położona
      niżej niż nasza strona. A jeśli mój rozum mnie nie zawodzi, nie ma takowej
      obawy że nas zaleje.
      Wydaje mi się, że niepotrzebnie ktoś robi popelinę...
      Już kilka lat temu jedna powódź nam "zagrażała". Moi sąsiedzi wyprowadzali się
      już z domu a drudzy przenosili się na wyższe piętro. I co? Tylko ubaw z nich
      mieliśmy :))

      Według mnie, nie grozi nam powódź.
      • esscort Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 19:55
        vivi22 napisała:

        że prawa strona Wisły już będzie cała pod wodą. Dlaczego? Bo jest położona
        > niżej niż nasza strona

        I tu się mylisz, bo obecnie na naszej wysokości mamy najniżej polozone waly i
        są one w najgorszym stanie


        "Według mnie, nie grozi nam powódź"
        Obyś miala rację!
      • frags Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 20:04
        vivi - wreszcie! Bałem się, że nikt o tym nie napisze a ja już wystarczająco
        dużo razy dostałem tu po lbie za to, że myślę nie tak jak trzeba.
        relacjonowałem wydarzenia ostatniej wysokiej fali kilka lat temu na Wiśle.
        Największym i JEDYNYM zagrożeniem w jej biegu w rejonie Warszawy był wylew na
        Tarchomin i tamtą stronę rzeki. Łomianki, chociaż woda była bardzo wysoko nie
        były bezpośrednio zagrożone zalaniem, ewentualnie podtopieniami. Gdyby było
        inaczej, czy nie byłoby tutaj wielkiej ewakuacji? Jak się wtedy dowiedziałem
        zagrożenie prawego brzegu jest stałe i gdyby miało dojść co do czego Wisła
        wyleje się w tamtą stronę. Oczywiście zaznaczam, nie jestem fachowcem i
        powtarzam jedynie opinie osób odpowiadających za sytuację powodziową wtedy -
        kilka lat temu.
        • vivi22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 20:09
          frags napisał:

          > vivi - wreszcie! Bałem się, że nikt o tym nie napisze a ja już wystarczająco
          > dużo razy dostałem tu po lbie za to, że myślę nie tak jak trzeba.

          frags już Cię lubię :)
          No ja właśnie o tej "powodzi" sprzed kilku lat mówię a raczej piszę. Nie lubię
          jak ktoś sensację robi a jeszcze się na tym nie zna. Nie chce nikogo urazić,
          proszę mnie źle nie zrozumieć ale nie słyszałam od nikogo, że jest zagrożenie
          powodziowe.
          A skąd o tym w Nowym Dniu?
          Jestem po dziennikarstwie na UW, pracowałam trochę w tym zawodzie więc wiem
          skąd się biorą takie artykuły.
          Nowy Dzień jest "dzieckiem" Agory ale takim dzieckiem a'la Fakt...
          O czymś przecież pisać trzeba, prawda?
          Jakiś początkujący dziennikarz popatrzył na Wisłę i napisał co mu przyszło do
          głowy.
          • frags Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 20:15
            vivi22, witam koleżankę po fachu. Czym jest Nowy Dzień wiem, dlatego się
            specjalnie nie przejmowałem, ale... umówiłem się z brokerem na doubezpieczenie
            nieruchomości. Wydatek żaden w porównaniu z ewentualną stratą - to będzie mój
            wkład w walkę z powodzią. Zaklinanie. Na tej samej zasadzie, jak biore parasol
            to świeci słońce, a jak nie biorę to leje jak z cebra.
            • vivi22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 20:44
              a Ty tez po dziennikarstwie czy dorobek masz dziennikarski?
              • krzysiom1 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 20:50
                Orientacją w temacie nie odbiegacie oboje od standartu aktualnie obowiązującego
                w naszych mediach, którzy właśnie tacy niedoinformowani dziennikarze tworzą.
          • kmsanczia Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 20:52
            Vivi z całym szacuneczkiem, ale wykształcenie to nie wszystko, jest jeszcze coś
            takiego jak praktyka. ;)
            • frags Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 21:47
              Widzisz vivi? takich właśnie postów, jak krzysioma się spodziewałem. Zatem OK.
              Będzie Wielka Powódź. Zaleje całe Łomianki, Zakroczym, Dąbrowę i Wólkę. No i
              Buraków oczywiście. Spłyną wszystkie domy i zatrzymają się na Bornholmie. A
              burmistrz dostanie dożywocie. Zadowoleni?
              • vivi22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 21:58
                a ja dalej obstaję, że nie będzie powodzi znaczy się, że nas nie zaleje.
                :)))) To jest moja wersja i tej będę się trzyamała.
                Pozdrawiam wszystkich tyhc, którzy mają odmienne zdanie ale na tym polega
                życie. Każdy ma prawo do swojego zdania i ja to szanuję. Nie narzucam nikomu
                swojego toku myślenia i tego samego oczekuję od pozostałych. Z góry serdecznie
                dziękuję.
                A teraz na forum będzie, że vivi wpadła na forum, narobiła zamieszania i nikt
                nie będzie mnie chciał z rzystanku zabrać jak będę na autobus czekała...
                Frags, liczę na Ciebie chociaż :)
                • randolff Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:06
                  Najprędzej to okaże się że Vivi, Frags i Burmistrz to jedna osoba.
                  • iod Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:09
                    randolff napisał:

                    > Najprędzej to okaże się że Vivi, Frags i Burmistrz to jedna osoba.

                    :))) zadziałało mi na wyobraźnię, Frags w białej kurtce z czerwoną torebką, czy
                    jakoś tak to było...Burmistrzowi też by było ładnie ;)
                  • vivi22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:11
                    no bez takich... Wypraszam sobie.
                    • randolff Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:14
                      Wiesz, my tu jestesmy straszni wariaci, wszystko możemy sobi skojarzyć.
                • frags Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:07
                  Zabiorę, nie bój się! Tylko musisz machać.
                  • vivi22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:12
                    frags a skad mam wiedziec na kogo mam machac? zebym chociaz wiedziala jakim
                    samochodem jezdzisz... jak wygladasz... Ty wiesz mniej wiecej kogo mozesz na
                    przystanku wypatrywac i gdzie a ja? Nic... Poprostu nic...
            • vivi22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 21:55
              no przecież mówię, że mam doświadczenie dziennikraskie... Polskie Radio,
              Polsat, TVN... Mało?
              • krzysiom1 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:06
                Tak tak a walizki po peronie...........
                Frags. Jak czegos nie wiem to bzdur nie opowiadam.
                Ostatnio w tym celujesz.
                Gdybys robił reportarz z przeciekającego wału w Dziekanowie to byś miał inne
                informacje i teraz pisałbyś co innego?
                Kogo wtedy interesował jakiś Dziekanów?
                Tarchomin! Jeszcze do tego teren kościelny!
                To jest temat dla prwadziwego rekina dziennikarstwa!
                Po co komu rzetelna ocena sytuacji?
                Przecież publika chce senscji a gwiazda dziennikarstwa poklasku.
                • frags Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:09
                  Krzysiom, przy całym szacunku. Przeczytaj co tutaj napisaleś. to są właśnie
                  bzdury. Odechciewa się dyskutować.
                  • krzysiom1 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:12
                    Nie to jest prawda a nie wirtualna rzeczywistość tworzona na podstawie
                    wyrwanych z kontekstu zdań czy zdarzeń, w której tworzeniu ostatnio jesteś
                    mistrzem świata
                    • frags Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:15
                      Pewnie masz na myśli dyskusję o hipermarkecie? Dziwi mnie Krzysiu, że ją
                      wspominasz, bo nie miałęś za wiele konkretów do powiedzenia, o ile pamiętam
                      jedną z nielicznych osób, która przeczytała umowę z Auchan był Pan Brycezion.
                      • krzysiom1 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:18
                        A Ty miałeś?
                        Nie odpowiedziałęs na ZASADNICZE pytanie które Ci zadałem.
                        Gdzie na tym forum ktokolwiek napisał że gmina za wszystko będzie płacić?
                        Razem z Robertem lansujecie to twierdzenie które sami stworzyliście.
                        • frags Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:20
                          Bo odpowiedź na to pytanie wymaga przekopania kilkunastu wątków i sporo czasu.
                          Odpowiem Ci w przyszłym tygodniu, bo nie mam kiedy tego zrobić. Ale pamiętam o
                          tym - przy okazji do wszystkich, kto pamięta w których wątkach było o
                          hipermarkecie? A może jest jakaś wyszukiwarka postów na ten temat?
                          • vivi22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:28
                            hłopaki, sfolgujcie trochę... ja zartowałam... gdybym przewidziała, że taka sie
                            burza rozpeta to wogole nie zaczynalabym... Tzn zaczynałabym ale byłabym na
                            taka dyskusje przygotowana a tak czuje sie jak podjudzacz...
                            • frags Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:33
                              vivi, tutaj tak zawsze. Nie przejmuj się, jak chcesz się włączyć w ogólnie
                              słuszny tok myślenia - myśl katastroficznie, dołuj się bankructwem gminy,
                              zakładaj czarne scenariusze komunikacyjne, wieszaj psy na burmistrzu. Nie było
                              niczego o pożarach. Może po powodzi przyjdzie ogień i strawi to, czego woda nie
                              zabierze? potem epidemie, stada komarów, zdziczałe psy, bandy szabrowników? - w
                              ten sposób kombinuj :)) Pozdrawiam!
                              • vivi22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:36
                                powiem szczerze, ja nie wiem jak radzi sobie nasz burmistrz. Wiec nie bede sie
                                wypowiadala. A czarnowidztwo nie jest w mojej naturze. Wydaje mi sie, ze madrze
                                mysle, ze madra kobieta jestem ale zycie polega na nauce. Czas pokaze kto mial
                                racje...
                                I hope so...
                  • vivi22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:13
                    eh zycie... eh hieny dziennikarstwa... eh ta konkurencja...
                    i dlatego juz nie pracuje w tej brazny. Przynajmniej narazie...
                  • drabbu Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:42
                    frags napisał: Odechciewa się dyskutować.

                    O SZLACHETNA GWIAZDO POLSKIEGO DZIENNIKARSTWA OLŚNIEWAJĄCA NAS NIE TYLKO SWYM
                    BLASKIEM ALE I POZIOMEM DYSKUSJI:
                    to czy Łomiankom i okolicom grozi powódź wskutek tej zimy - to jedna sprawa
                    (oby nie! odpukać).
                    Faktem jest jednak niezaprzeczalnym, że duże, niszczące powodzie w Łomiankach
                    już się zdarzały.
                    Tak więc, spójrz uprzejmie choćby do książki "Dawne Łomianki" (np.s.120),
                    a jeśli nie masz jej pod ręką - to bodaj pod następujący adres:

                    www.spodziekanowpol.szkolnastrona.pl/m_gl.php?id=238&szbl=3

                    W szczególności Twej łaskawej uwadze ośmielam się polecać fragment
                    rozpoczynający się od słów "W marcu roku 1924..." - jest naprawdę ciekawy.

              • papirus22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:26
                oj vivi i frags pocieszacie się może to i dobrze, nie wiem może to wynika z
                braku zainteresowania tymi tematami, może z chęci pocieszenia się wspólnie.
                Powódz to olbrzymi zywioł, a nie jakiś banał, nie chodzi tu o artykuły w prasie
                one nie mają znaczenia. Powódz stuletnia to nic niezwykłego, ani
                nadzwyczajengo, i występuje mniej więcej raz na sto lat. Ostatnia była w latach
                20 ubiegłego stulecia, nie znaczy ze może sie nam trafić akurat teraz
                (pogadajcie ze starymi mieszkańcami, któzy ta powódz przeżyli). Zamiast 100
                letneije może się przytrafić również powódz 500 letnia nawet 1000 letnia. W
                Łomiankach zalane zostanie 90 % powierzchni gminy w tym częśc Burakowa, zależy
                gdzie mieszkasz, może chcesz zobaczyć mapę poziomów(zapomniałem jak to się
                nazywa, nawet jak zaleje Czosnów to woda wróci do Łomianek bo jesteśmy niżej).
                Powódz jest coraz bardziej prawdopodobna, niestety w Łomiankach wg. opnii
                biegłych ekspertów, wał jest o około 80 cm za niski na wodę 100 letnią. Wisła
                prędzej czy póżniej upomni się o swoje (czyli tereny zalewowe-porozmawiajcie z
                ekologami). W 1997 r we wrocławiu nikt nie spodziewał się wody, a jednak powódz
                miała miescje, wtedy byli ludzie tacy jak Wy ignorujący prawa natury. Co do
                fragsa to sie przyzwyczaiłem, że ślepo broni burmistrza (zupełnie nie
                oreintując się w tym co się tu dzieje)i jego popleczników, wszak jak pisałem do
                nich się zalicza, ale Vivi słusznie, że nie wierzysz dziennikarzom, ale uwierz
                choć w prawa natury.
                Dysponuj,ę równiez do wglądu raportem straży pożarnej, który stwierdza powódz
                za bardzo prawdopodobną i strarty w ludziach jako dużę (to nie są żarty ani
                kpiny). Co więcej stra ż od wielu lat domaga się od b. współpracy w szkolenaich
                i ćwiczeniach, wyznaczeniu miesjc, ale ten palant ma ważniejsze sprawy choćby
                koncerty. Tak fragsie on pójcdzie siedzieć, jeżeli nas zaleje, Tarchomin
                podniósł wały w 2005 roku i mamy najniżej położone wały w okolicy w przypadku
                wysokiej wody zaleje włąśnie nas,a dlaczego, dlatego, że Sokół nie chce wydać
                150 tyś na projektk który przyspieszył by modernizację naszych wałów .
                Od kilku lat apelujemy i piszemy do b. stajemy gotowi rać udziała w ćwiczeniach
                przeciwpowodziwych, żądamy modernizacji wałów na odciku Łomianki Modlin, ale
                okoniem staje b. któy twierdzi, że on nie będzie robił wałów, bo ma lepszy
                pomysł, tarse po wale (choć wszyscy więdzą nawet on, że jest to nierealne)
                Możecie się nie bać powodzi, frags nawet sobie nie zdaje sprawy z tego co pisze
                (niesety ja zwykle), Twój dom, znajdzie się 3 metry pod wodą, zreszta tak jak
                mój, i wiem co to powódz, znam to na szczęście z popziwadań i dośiwdczeń
                olendów, którzy sie właśnie tutaj osiedlali. Uwierzcie mi to nie są mrzonki to
                jest realne zagrożenie!
                • frags Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:30
                  Cześc papirus, może masz rację. Wiele nie mogę zrobić, poza podniesieniem
                  ubezpieczenia powodziowego tak, żeby jak popłynie, to żebym mógł powiedzieć -
                  "a niech płynie!" w czwartek podpisuję dodatkowe umowy, jak mi się uda - niech
                  będzie i trzy metry nad moim dachem. Pozdrawiam Cię!
                  • robert_58 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:38
                    rzysiom1 napisał:

                    > A Ty miałeś?
                    > Nie odpowiedziałęs na ZASADNICZE pytanie które Ci zadałem.
                    > Gdzie na tym forum ktokolwiek napisał że gmina za wszystko będzie płacić?
                    > Razem z Robertem lansujecie to twierdzenie które sami stworzyliście.

                    Witam,
                    ciekaw byłem czy powtórzysz Krzysiom to pytanie
                    Z lenistwa nie chciało mi się dużo szukać i skupiłem się tylko na tematach, w
                    których zabierałem głos
                    Przygotowałem się jednak, ale tylko na jedno wskazanie:
                    w moim pierwszym napisanym temacie, który sprawił tak wiele zamieszania - jest
                    tam wypowiedź, że dołoży gmina do budowy hipermaketu 2 mln.
                    Dalej nie szukałem i raczej nie zamierzam - odnoszę wrażenie, że udajesz Greka
                    lub masz kłopoty z pamięcią.

                    Ps. autora w/w wypowiedzi (o tych 2 mln) proszę o wybaczenie, że akurat taki
                    podaję przykład
                • vivi22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:33
                  dziekuje, ze wylozyles mi wszystko jak na tacy ale ja narazie bede bronila
                  swojego zdania. ja nie wierze (narazie) w powodz. Gdyby takowa miala miec
                  miejsce to pol Warszawy byloby pod woda. I to nie jest kwestia tylko i
                  wylacznie naszych wałow. To kwestia zywiołu, tak jak piszesz. A zywiol nie
                  wybiera sobie burmistrza Lomianek bo taki ma kaprys. Choc moze byloby na co
                  popatrzec hehe
                  Uwazam, ze nie ma szans na zalanie Lomianek.
                  Nie bede z tego powodu ubezpieczala domu, nie bede wyprowadzala sie do Palacu
                  Kultury...
                  Ale szanuje Twoje zdanie i Ciebie.
                  Mykam przed tv.
                  Do jutra.
                  Papapa
                  Dobranoc
                  • papirus22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:41
                    mi nie chodzi o szanowanie czy lubienie. Chodzi o pewne fakty, z kazdym rokiem
                    powódz staje się bardziej prawdopodobna, a brak zabezpieczenia wałów to
                    katastrofa dla 20 tyś ludzi, woda przejdzie przez warszawę i wyleje tu w
                    Łomiankach, gdzie tylewała przez tysiące lat. W ostatnich latach wzrastsa ilośc
                    różnych kataklizmów i katastrof ekologicznych, nie piszę aby nikogo straszyć,
                    ale aby żyć z tą swiadomością, wtym roku jak już pisałem jest to mało
                    prawdopodone, ale za kilka kilkanaście jak najbardziej. Przypomnę, że
                    Konstanicn w zeszłym roku modernizował i podnosił wały tylko na koszt ich
                    gminy, podobnie Góa kalwaria, tarchomin. Pierwszą potzrebą człowieka jest
                    ezpeiczeńswto i jeżeli burmistzr nie potrafi tego nam zapewnić to dlaczego
                    dalej ma tutaj być. Po prostu trzeba wybrać takiego człowieka, który zriozumie
                    nasze potzreby oceni zagrożenia i zacznei wykonywac ruchy rzeczywiste a nie
                    pozorne. Wisła to olbrzymia siła i wielki żywioł, piekny i niedookiełznania,
                    mam nadzieję, że ludzie sobie z tego zdadzą sprawę, jak nie to kiedys obudzimy
                    się w sród pływających trupów, o ile sami przezyjemy:(
                    • papirus22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:47
                      W ostatatnim pismie od Dyrektora "od wałów" jest propozycja wykorzystania
                      funduszy eurpoejskich na rozbudowę wałów, gdyby gmina sfinansowała projekt za
                      150 tyś (przyspieszyło by to projekt), dyrekcja od wałów wybudowała by wały a
                      pieniądze za projekt pradopodonie zostały by zwrócone, no cóz wolimy wydać 120
                      tyś w tym roku na koncerty. W końcu burmostrz to muzyk więc wspiera swoja
                      branże, skoro, że zapomina o bezpieczeństwie swoich wyborców.
                • frags Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:35
                  Papi, pomyslalem sobie, że zabawna jest jedna rzecz. piszesz kilka już razy o
                  tym że burmistrz żałuje 150 tys na projekt mdernizacji. myślisz, że jak
                  powstanie projekt wały urosną same? Może spuchną z dumy? :))) po projekcie idą
                  kolosalne wydatki na inwestycję, i tu jest pies pogrzebany.
                  • krzysiom1 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:38
                    Frags od wczoraj miałem nieodpowiadać na Twoje posty. Jednak ostatnio piszesz
                    takie herezje i idiotyzmy że za chwilę uwierzę papirusowi.
                    • vivi22 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:40
                      mam pytanie do panow?
                      czy Wy sie widzieliscie krzymsiom i frags? Czy na ognisku sie spotkaliscie czy
                      Wasze sotkanai maja tylko miejsce na forum?
                      • robert_58 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:43
                        a wsprawie powodzi najbardziej przekonał mnie Papirus (też się sam sobie dziwię
                        ;) Przykład Wrocławia, teoretycznego braku zagtożenia i to co się potem
                        wydarzyło ...
                        Choćby dlatego należy przyjąć, że woda zatopi Łomianki i budować wały
                        • krzysiom1 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:49
                          W czasie kiedy frags robił reportaże na Trachominie ja bywałem na naszych
                          wałach.
                          Wody za wałem było tyle co kot napłakał czyli w ok Jeziornej maksymalnie 50-
                          80cm i taka woda powodowała przeciekanie wałów, które były uszczelniane workami.
                          Gdyby wały zobaczyły wodę do połowy swojej wysokości na pewno by popłynęły.
                        • iod Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 22:51
                          popieram. Nigdy w zyciu nie wybaczę władzom Łomianek lęku, jaki miałam 4 lata
                          temu (dobrze liczę?), gdy wszyscy moi sąsiedzi trąbili o dziurawych wałach,
                          byłam tu nowa i nie bardzo wiedziałam co i kogo słuchać, musiałam zostawić
                          mojego bąbla z opiekunką i jechać do pracy do W-wy. Tylko ja pamiętam mój
                          strach i nigdy nikomu go nie wybaczę! Niezależnie od tego, czy mam ubezpieczony
                          dom, czy też nie.
                          I nie umiem pływać.
                          • robert_58 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 23:01
                            Wg mnie scenariusz będzie taki
                            1 - zaleje w tym roku
                            2 - nie zaleje w tym roku
                            Na powyższe już się nic nie zaradzi.

                            Czy zaleje w przyszłości?
                            1 - wygrana obecnego B przy obecnym podejściu do budowy wałów raczej nic nie
                            zmieni (chyba, że z jakiś powodów będą budować trasę po wale i te wały)
                            2 - wygran ktoś inny i mieć nadzieję, że"
                            a) będzie miał chęci podnosić wały
                            b) będzie miał chęci podnosić wały i znajdzie środki (np. te 150 tys) w tak
                            biednym budżecie aby wyłożyć
                            c) zaryzykuje i nic nie będzie robił
                            I wtedy znów wracamy do Opatrzności i kaprysów pogodowych
                            • kmsanczia Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 23:22
                              robert_58 napisał:
                              > Czy zaleje w przyszłości?
                              > 1 - wygrana obecnego B przy obecnym podejściu do budowy wałów raczej nic nie
                              > zmieni (chyba, że z jakiś powodów będą budować trasę po wale i te wały)
                              > 2 - wygran ktoś inny i mieć nadzieję

                              Czyli sam przyznajesz, że tylko zmiana burmistrza daje jakąś nadzieję na lepsze?
                              Robi, zaczynasz przechodzić na ciemną stronę mocy. ;-))
                              • robert_58 Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 23:26
                                to chyba tylko chwilowe zaćmienie po użyciu Krzysioma alkoholowego liczydełka ...
                                jutro od rana znów będę wiernym padawanem
                          • drabbu Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 23:08
                            iod napisała: I nie umiem pływać

                            Iod, nie martw się, proszę. Nie wszystkie czarne wróżby mają się sprawdzić.
                            P.S. Też nie umiem.

                            Forum Łomianki
                            • kmsanczia Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 23:10
                              Ocena zagrożeń powodziowych powiatu warszawskiego zachodniego.

                              Północną granicą terenu powiatu warszawskiego zachodniego jest rzeka Wisła
                              stwarzająca największe zagrożenie powodziowe. Zagrożone są: miasto Łomianki oraz
                              mniejsze miejscowości i wsie zlokalizowane wzdłuż koryta rzecznego Wisły w
                              obrębie gminy i miasta.

                              Największe zagrożenie występuje w momencie przerwania wału i wylania tzw. „wody
                              100-letniej”. Prawdopodobieństwo zalania w takiej sytuacji obejmuje teren gminy
                              o powierzchni ok. 38 km2, m.in. zalane zostanie ok. 90 % powierzchni miasta
                              Łomianki, w tym częściowo Dąbrowa i Łomianki Dolne
                              oraz miejscowości (wsie): Sadowa, Dziekanów Polski, Dziekanów Nowy, Dziekanów
                              Leśny, Kępa Kiełpinska, Kiełpin.
                              W chwili wystąpienia powodzi zalaniem zagrożone są ważne obiekty i instalacje na
                              terenie gminy Łomianki, tj.: gazociąg (na długości: Wólka Węglowa - Łomianki
                              Dolne), ropociąg (na długości: Mościska - Łomianki Dolne), trasa
                              Warszawa-Gdańsk, oczyszczalnia ścieków, miejskie ujęcie wody oraz Wojewódzki
                              Szpital Dziecięcy w Dziekanowie Leśnym.

                              Zagrożenie ludzi podczas powodzi – szacuje się na ok. 17 000 osób.

                              Zagrożenia powodziowe na trenie powiatu warszawskiego zachodniego, może wystąpić
                              przede wszystkim w rejonach:

                              1. przejazdu przez wał przeciwpowodziowy na zakolu rzeki Wisły, na
                              wysokości miasta Łomianki, gdzie pozyskiwany jest piach wiślany,
                              5. gminy Łomianki, gdzie prowadzenie zabudowy na terenie przywala – poniżej
                              dopuszczalnej granicy tj. 0,7 m jest przyczyną podsiąkania i zalewania posesji,

                              A. wał przeciwpowodziowy:
                              - ziemny biegnący wzdłuż rzeki Wisły od osiedla Buraków przez całą
                              gminę do granic gminy Czosnów;
                              - długość: 10,65 km;
                              - kilometraż: 526,7 - 537,35 km;
                              - wysokość względna (nad poziom sąsiadujących z wałem gruntów): 3,5 - 5 m
                              w zależności od poziomu terenu sąsiadującego z wałem;
                              - szerokość korony - 3 m;

                              B. śluza w Dziekanowie Leśnym:
                              - śluza wbudowana w wał przeciwpowodziowy - betonowy przepust
                              przechodzący pod wałem przeciwpowodziowym, zabezpieczony po obu stronach wału
                              betonowymi przyczółkami;
                              - od strony jeziora przepust zabezpieczony kratą metalową wychwytującą
                              duże zanieczyszczenia mogące spowodować zatkanie przepustu;
                              - od strony rzeki Wisły dwa samoczynnie zamykające się zawory -
                              metalowe klapy
                              z przeciwwagą, które pod wpływem wzbierającej w rzece Wisła wody i zmiany
                              kierunku przepływu samoczynnie się zamykają, odcinając przepływ wody pomiędzy
                              jeziorem Dziekanowskim i rzeką Wisła;
                              - w okresie wezbraniowym - śluza samoczynnie się zamyka odcinając wpływ
                              wody z rzeki Wisła do jeziora Dziekanowskiego;
                              - poza okresem wezbraniowym - odpływ nadmiaru wody z jeziora
                              Dziekanowskiego
                              i połączonego z nim rowem melioracyjnym ciągu jezior starorzecza Wisły (m. in.
                              jez. Kiełpińskiego, Fabrycznego, Pawłowskiego) do rzeki Wisły;

                              (ze strony KOMENDY POWIATOWEJ PAŃSTWOWEJ STRAŻY POŻARNEJ)
                              • lolaxyz KMSANCZIA dziękujemy za podsumowanie ... 27.01.06, 09:34
                                ... i rozwikłanie wszelkich wątpliwości. Niestety nie wygląda to
                                optymistycznie :-((
                            • iod Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 23:11
                              drabbu, w mojej gazecie zupełnie przyzwoite wróżby miałam ;)
                              A w Twoje P.S. nie wierzę, pocieszasz tylko, ale dzięki i tak :)))
                              • drabbu Re: nadchodząca zima i powódź 26.01.06, 23:16
                                iod napisała: nie wierzę
                                - to prawda, pływam, owszem, ale na tyle tylko, żeby ktoś zauważył, że się
                                właśnie topię i mnie wyratował. Pozdrawiam.

                                Forum Łomianki
    • pencroff Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 09:39
      Dzień dobry!
      Znalazłem fragment, o którym napisał wyżej Drabbu.
      Ma tylko kilka zdań.

      "W marcu roku 1924 wieś przeżyła powódź, spowodowaną wylewem Wisły. Woda
      sięgała do okien domów. W związku z tym w 1931 roku podjęto decyzję o budowie
      wałów przeciwpowodziowych. Mieszkańcy Dziekanowa byli temu pomysłowi przeciwni,
      gdyż uważali, że szkoda poświęcać pola pod wały i że po ich wybudowaniu
      miejscowe łąki stracą wartość. Dlatego wysłali swoje żony, by rozpędziły
      robotników. Ci jednak wezwali policję, która stłumiła protest, a budowa została
      dokończona."
      • plumcio Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 10:14
        Hej,
        jestem nowa i dopiero w tym roku mam zamiar budować w Łomiankach.
        Włos mi sie zaczyna jezyc na głowie.
        czytam z uwaga wszystkie wasze opinie.
        Jedenej nie bardzo rozumiem. Ma nas nie zalać dlatego,że prawa strona Wisły jest
        niżej?
        No ale jesli wały przerwie po stronie lewej a nie prawej to chyba nie ma to nic
        do rzeczy?Jesli woda bedzie się "przelewać" przez wały to raczej na 2 strony...
        Tak przynajmniej wynika z mojej szkolnej wiedzy...I nie pisze tego ze
        złosliwości.Szukam tylko jakiegos głosu otuchy, wiec jesli ktos może mi wyjasnić
        głębiej na czym polega ta teoria....

        No cóż, najwyżej jedna rodzina w Łolminkach mniej. Bedziecie mieli luźniej:-)
        POzdrawiam!
        • krzysiom1 Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 10:22
          Nie rezygnuj tak pochopnie. Na mapce-załączniku do studium zagospodarowania
          która jest dostępna na stronie UM zaznaczono obszar zagrożony zalaniem.
          Może wybierając działkę popatrz na mapkę?
          • mwsylwia Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 10:24
            Zapraszamy do nas na górkę - na Dąbrowę :)
        • lolaxyz Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 10:32
          Plumcio, chodzi o to, że z tamtej strony są wzmocnione wały a u nas nie, jak
          pisał Papirus, są nie dość że 80 cm za niskie żeby uchronić nas przed powodzią
          stulecia to jeszcze w kiepskiej formie. Ktoś tu pisał, że widział 4 lata temu
          jak przemiękały. A psioczymy tak na burmistrza bo wydaje lekką ręką pieniądze
          na koncerty czy na hotel dla rowerzystów (wiadomo, ze nikt z Łomianek z tego
          nie będzie korzystał) a nie ma pieniędzy na opracowanie projektu, dzięki
          któremu odpowiednie instuytucje naprawią nam te wały.
          Gdzie będziesz budować? Ja też planuję zacząć w najbliższych miesiącach :))
          • plumcio Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 10:49
            Heja, ja juz mam działkę w okolicach ulicy Chopina, ale bliżej Armii POznań,
            więć jeszcze w mniej zabudowanym terenie.
            Patrzyłam na plan. MOja działka znajduje sie prawie na granicy terasy (?)
            zalewowej, za ul. Rolniczą. W razie powodzi to tez jestem pod wodą ( z reszta
            jak 90% gminy).
            Jak kupowałam działkę ( 3 lata temu) to wcale nie myslałam o powodzi.
            Myślałam,że w najgorszym razie potraktuje to jako inwestycję...
            Teraz jednak chciałabym sie budowac w tym roku.
            Ceny w Dabrowie, Izabelinie dośc zawrotne, no i trzeba by było znów czekac rok.
            Mamy juz plan zagospodarowania, wszytskie dokumenty i czekamy tylko na
            pozwolenie na budowe. Czyli ew. start byłby na wiosnę.
            A ty gdzie sie budujesz?
            Pozdrawiam
            • lolaxyz Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 10:56
              Buduję na tym samym osiedlu, podobnie jak Habibi77 (jeszcze bliżej Ciebie) i
              Kmsanczia - chociaż ta się jeszcze czai :)). Z Habibi zaczynamy w marcu jeśli
              pogoda pozwoli.
              • plumcio Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 10:59
                No to cool, będzie od kogo pożyczać gwoździe...
                Pozdrawiam sąsiada!
                • krzysiom1 Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 11:04
                  Tutaj sami sąsiedzi- w metropolii nie mieszkamy
                  • plumcio Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 11:07
                    No fakt...
                    No to moze sie jakoś zbierzemy i w pontony zainwestujemy?
                    • lolaxyz Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 11:09
                      My to będziemy miały deski z budowy to sobie jakiś karamaran zbijemy :)))
                • lolaxyz Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 11:07
                  plumcio napisała:

                  > No to cool, będzie od kogo pożyczać gwoździe...
                  > Pozdrawiam sąsiada!


                  Przekażę sąsiadowi :))
                  • krzysiom1 Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 11:10
                    mwsylwia nas przygarnie- zawsze jakieś pocieszenie.
                    • lolaxyz Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 11:16
                      To jest myśl, muszę myśleć perspektywicznie, chyba zmienię zięcia na "wyżej
                      położonego" :))
                      • krzysiom1 Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 11:24
                        vivi.
                        Dlaczego tak patetycznie?
                        Bardzo ładnie piszesz i masz rację.
                        Dokładnie o to chodzi aby gmina wypełniała swoje obowiązki i robiła colowiek w
                        sprawie ochrony przeciwpowodziowej.
                        Jak na razie nie robi nic!
                        Widziłas tegoroczny budżet?
                        Nasze lamenty wynikają tylko i wyłącznie z braku działań burmistrza.
                        Jednocześnie b.wywala kasę na bzdury a odmawia 150tys na partycypację gminy w
                        kosztach modernizacji wałów.
                        Może b. ma jakieś informacje od swojego "szefa w niebie" o których my nie
                        wiemy? Mógłby się z nami nimi podzielić.
                        • kmsanczia Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 11:30
                          Krzysiom miałeś się już nie denerwować ;)

                          Vivi my się po prostu przejmujemy, może to śmieszne, ale ty też nie musisz się z
                          tego głośno śmiać. I w ogóle wyluzujmy, nikt nie jest przeciwko nikomu, w tym
                          wątku możemy siębić a w innym ściskać, nie bież tego tak do siebie. ;-)
                        • vivi22 Re: Znalazłem - powódź w Dziekanowie 27.01.06, 11:31
                          no i teraz Twoja odpowiedz mi sie podoba bo juz poczułam nóż na gardle. Nie,
                          nie widziałam budżetu, nie interesuje sie poczynaniami burmistrza. Nie wiem jak
                          wygląda sprawa naszej gminy. Ja mówię tylko co myślę odnośnie zalania nas...
    • j46 Vivi, Frags i Burmistrz to jedna osoba. 27.01.06, 10:21
      Jeżeli tak to fajnie. Nasze posty docierają tam gdzie trzeba. Może zarządcy
      gminni zrobią cokolwiek by do powodzi nie doszło. Może zaczną myśleć. Może
      punkty ewkuacyjne wyznaczą na terenach nie objetych zalewem, a nie w ICDS. Może
      poinformują nas co mamy robić, jak się zachować. Nie chcemy bezmyśnie chodzić
      na wały i patrzeć z trwogą na bezlitosny wodny żywioł. Zwłaszcza że powódż
      nastąpi w chodnym okresie, gdy zagrożenie życia jest dużo większe. Vivi, Frags
      fajnie że jesteście optymistami, ja również, bo inaczej mieszkał bym gdzieś
      indziej. To nie oznacza jednak że lekceważę realne zagrożenia. A tej wiosny mogą
      być bardzo wysokie i nie wiadomo na którym odcinku Wisły. W dodatku w takiej
      powodzi, gdy spiętrzy się kra żadne wały nie pomogą zwłaszcza jeżeli są słabe, a
      obrona na pozimie indywidualnego muzyka, miast z prawdziwego zdarzenia
      organizatora i przywódcy.
      • vivi22 Re: Vivi, Frags i Burmistrz to jedna osoba. 27.01.06, 11:15
        Witam w piątek :)
        Dobra, przyznaje sie. Sypiam z burmistrzem wiec go bronie. D...a! Opanujcie
        się! To, że myślę optymistycznie nie dyskwalifikuje mnie jako człowieka. To po
        pierwsze. Po drugie, każdy ma swoje zdanie na każdy temat i będzie go bronił.
        Po trzecie, to czy woda wyleje to już nie od nas (niestety) zależy. Żywioł
        rządzi się swoimi prawami i to on wybiera. Przykład. Zakładam, że wały mamy
        wzmocnione, że burmistrz wydał kasę na modernizację wałów przeciwpowodziowych.
        Ale woda miała kaprys i jednak nas zalało. Druga strona medalu: wały mamy do
        d... bani. Ale woda poszła jednak dalej, omijając nas i wylała zupełnie w innym
        miejscu (przykład Wrocław). Tak więc bez względu na to czy będę za czy przeciw,
        to woda będzie decydowała. My możemy tylko robić coś, żeby nasze szanse
        wzrosły. Nie znaczy to, że ja chce, żeby nas zalało. Wyobrażcie sobie, że
        mieszkam niedaleko oczyszczalni ścieków więc jak wyleje to jestem na początku.
        Ciesze się, że tak wielu ludzi martwi się o los swój i Łomianek ale myślę, że
        nasza rozmowa zeszła na zły tor. W tej chwili rozmawiamy czy nas zaleje czy
        nie. A rozmawiać powinniśmy, co zrobić żeby wały były poprawione.
        Dziękuję za uwagę.
        • mwsylwia Re: Vivi 27.01.06, 11:33
          Ależ my o tym przecież rozmawiamy.
          Vivi - nie denerwuj się. Tu ciągle mówimy, ze należy przygotować projekty
          (urzędy warszawskie już nam proponowały "zróbcie pierwszy krok - a następne
          będa już łatwiejsze"), zrezygnować z niepotrzebnych wydatków i przeznaczyć je
          na ochronę przeciwpowodziową. :)

          Z nas żadni specjalisci, a to co mozemy to tylko sobie pogadać. No - jeszcze
          petycje mozemy napisać do B., zeby zaczął coś robić z wałami. Ale z tego co
          wiem, to juz mieszkańcy z Łomianek Dolnych coś takiego pisali wielokrotnie i
          nic - głucha cisza.
          • krzysiom1 Re: Vivi 27.01.06, 11:35
            Nie denerwuję się.
            • mwsylwia Re: Vivi 27.01.06, 11:40
              Krzysiu - to do Vivi było :))))
            • vivi22 Re: Vivi 27.01.06, 11:40
              :)
              • krzysiom1 Re: Vivi 27.01.06, 11:42
                km odpowiadałem....
                • mwsylwia Re: Vivi 27.01.06, 11:48
                  Kurcze - watki już mi się kompletnie mylą :((
    • j46 vivi22 - to ważne 27.01.06, 13:04
      vivi22 Jeżeli obraziłem to bardzo ale to bardzo przepraszam. Rachunek
      prawdopodobieństwa znam. Wiem też ze nic nie robić to dla niektórych piękna
      sprawa. Natomiast proszę wszystkich ludzi z wyobraźnia by przeszli się wdłuż
      wału w dół rzeki od strony ulicy Jeziornej. Wyrósł tam w miedzywalu /niby poza
      głównym korytem, ale jednak w miejscu gdzie w przypadku powodzi mają się
      zmieścić nie zalewając nas wody rzeki/ potężny kopiec piachu. Szacunkowo od
      300000 do 450000 m3 piachu. Szeroki i długi na jakieś 200 m, a wyskoki w
      niektórych miejsach do korony wału. Ot taka drobna przeszkoda dla wiosennych wód
      rzeki. Które napewno wiosną będą przybierały, a taka przeskoda dodatkowo je
      spiętrzy zwłaszcza ze jest to po stronie głównego nurtu.I co i nic. Dosłownie
      nic. O ile to zmiejszy przepływ wód powodziowych, o ile wzrośnie
      prawdopodobieństwo przerwania wałów? Istny taniec chochoła. Klawo jest. Faks
      pójdż tam i bądż nadal optymistą.
      • vivi22 Re: vivi22 - to ważne 27.01.06, 13:20
        nie obraziłeś. Tylko przestraszyłam się, że nasza dyskusja zmierza w złym
        kierunku. No i nie lubię jak ktoś wmawia mi coś, co nie jest zgodne z prawdą
        (żem burmistrz hehe).
        Ja mieszkam zaraz na początku Łomianek, na styku Burakowa z Łomiankami. To
        znaczy, że jestem na początku wału. A to znaczy, że jeśli Wisła będzie miałą
        gorsz dzień, to mnie zaleje woda która nie przez wał przejdzie ale ta, która
        przed wałem się przeleje. Nie chciałabym aby takie zdarzenie miało miejsce i
        mam nadzieje, że tak nie będzie. Ale cóz mam robić teraz? Teraz to już chyba za
        późno, żeby robić cokolwiek... Przynajmniej w tej chwili. Myślę, że trzeba
        wziąc się do roboty żeby w przyszłości nie było takich dyskusji na forum i
        wogóle...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka