robert_58
25.01.06, 16:00
Witam,
pozwoliłem sobie zamieścic dzisiejszy artykuł pod rozwagę:
Zima stulecia dopiero nadchodzi?
Dziś według wcześniejszych prognoz miały skończyć się wielkie mrozy. Polski
rekord zimna - minus 41 st. C - raczej nie zostanie pobity. Ale jaka pogoda
nas czeka? Czy mrozy wrócą? - pyta "Nowy Dzień".
"Nowy Dzień" sprawdził trzy serwisy pogodowe - dwa amerykańskie i rosyjski. Co
się okazało? Dwa z trzech scenariuszy mogą się sprawdzić. Serwisy zgodne są w
jednym - wielkie mrozy przez najbliższe dwa tygodnie do nas nie wrócą.
Zapowiadają natomiast opady śniegu. Jak duże? Według najmniej korzystnej
prognozy mogą się one zacząć już jutro i potrwać nawet do 5 lutego. To
oznaczałoby kolejny paraliż całego kraju i początek prawdziwej zimy stulecia.
REKLAMA Czytaj dalej
Dwa pozostałe serwisy są zgodne, że śnieżyce czekają nas od 31 stycznia -
opady mogą trwać dwa do trzech dni. I co dalej? Według prognozy rosyjskiego
biura meteorologicznego już 3 lutego ma się zacząć odwilż i deszcze. To
oznaczałoby tylko jedno - wezbrane rzeki w całej Polsce. W ten sposób w ciągu
zaledwie 3 tygodni mielibyśmy 3 następujące po sobie kataklizmy: wielkie
mrozy, śnieżyce i powódź - przedstawia dziennik.
Bardzo możliwe więc, że niezależnie od tego, czyja prognoza się sprawdzi, tę
zimę zapamiętamy jeszcze na długo. Na Śląsku zapobiegliwe gminy już szykują
worki z piaskiem i łopaty. Sztab kryzysowy w Zabrzu, który wywiózł już z
miasta tysiąc ciężarówek śniegu, teraz przygotowuje się do walki z wodą -
informuje "Nowy Dzień". (PAP)
I co sądzicie?
Zatopi?