esscort 17.12.06, 21:59 Z badan wynika ponoć, że najbardziej znienawidzonym prezentem są skarpetki. Potem kalesony, tanie kosmetyki i chustki do nosa. Mnie wszystko cieszy, ale faktycznie po komu dawac skarpetki? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kmsanczia Re: najgorszy prezent 17.12.06, 22:20 Z tego co wymieniłeś skarpetki są najbardziej do przyjęcia. Zawsze można tak upchać dulary. ;) Ale chustki do nosa to chyba w innej epoce, czy takie jednorazowe?? Tanie kosmetyki (typu dezodorant Brutal) przetrzymuję ok. 2 sezonów w opakowaniu i przekazuję dalej (przeważnie tym, którzy to badziewie sami kupują;). Odpowiedz Link Zgłoś
paniaa Re: najgorszy prezent 17.12.06, 22:34 A dla mnie najgorszym prezentem jest alkohol, i kawa. Nie mam z tym kompletenie co zrobić, sama nie piję ani kawy ani żadnych win, koniaków etc. , łapówek też nie mam komu dawać, więc komu oddać? Czasem gości poczęstuję i to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
olla1660 Re: najgorszy prezent 21.12.06, 20:14 kmsanczia napisała: > Z tego co wymieniłeś skarpetki są najbardziej do przyjęcia. Zawsze można tak > upchać dulary. ;) Ale chustki do nosa to chyba w innej epoce, czy takie > jednorazowe?? Tanie kosmetyki (typu dezodorant Brutal) przetrzymuję ok. 2 > sezonów w opakowaniu i przekazuję dalej (przeważnie tym, którzy to badziewie > sami kupują;). Nieeee, padłam ze śmiechu trupkiem :) Ale te skarpety na dulary to muszą być koniecznie nylonowe, bawełnę mogą mole zjeść, a przy okazji i o dulara zahaczyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
amma6 Re: najgorszy prezent 18.12.06, 08:37 Zapomnieliście jeszcze o nieśmiertelnych kapciach. Odpowiedz Link Zgłoś
iod Re: najgorszy prezent 21.12.06, 20:21 kto daje takie prezenty? przecież to zero radości kupowania, przygotowywania, wręczania - a to lubię najbardziej w prezentach. Obdarowywanie :) ...dostałam raz kapcie, miały tzw. dodatkowe znaczenie, nie było źle. Pamiętam za to koszmarek udający sztukę, nawet w piwnicy wciśnięty w kąt mnie drażni... spalić chyba trzeba będzie Odpowiedz Link Zgłoś
olla1660 Re: najgorszy prezent 21.12.06, 20:32 iod napisała: > Pamiętam za to koszmarek udający sztukę. Czy to był tzw. jeleń na rykowisku? :) Odpowiedz Link Zgłoś
iod Re: najgorszy prezent 21.12.06, 20:44 gorzej, jelenia bym chyba zniosła, taka kombinacja skóry i....nie wiem czego, ohyda! Odpowiedz Link Zgłoś
olla1660 Re: najgorszy prezent 21.12.06, 21:21 hmmmm, moja wyobraźnia tak daleko nie sięga, by móc wyobrazić sobie to coś. Ale współczuję i oby nigdy więcej takich prezentów :) Odpowiedz Link Zgłoś
iod Re: najgorszy prezent 21.12.06, 21:23 chociaż z drugiej strony - co lepsze - najgorszy prezent czy...brak prezentu? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
olla1660 Re: najgorszy prezent 21.12.06, 21:26 Kiedy się dostaje prezent, to zawsze jest nadzieja (sekundy trwająca chociaż), że to będzie "COŚ" przez duże "C". Nie dostanie niczego jest chyba gorsze. Ale jak nie okazać, że "coś" przez małe "c" nam się nie podoba? Po mnie to widać chyba od razu wszystkie uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
iod Re: najgorszy prezent 21.12.06, 21:29 Po mnie też - kiepski ze mnie pokerzysta ;) Gorzej, że potem "potworka" gdzieś się ukrywa po kątach. Załóżmy (zupełnie teoretyczne ;)) że to taki potworek od teściowej. ZGROZA! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jorybka1 Re: najgorszy prezent 27.12.06, 19:47 Podbijam. A jak tegoroczne prezenty? Udane ? Czy może znowu jakieś durnostojki i kurzołapki?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kamix123 Re: najgorszy prezent 27.12.06, 21:10 Ja w tym roku jestem pod dużym wrażeniem, mąż sam z własnej inicjatywy wynalazł dla mnie prezent i co najważniejsze jestem zadowolona. Mam błękitny, delikatny, miły szlafrok. BOMBA. Odpowiedz Link Zgłoś