27.11.01, 15:16
Nikt nic nie pisze... dlaczego? Cisza, panią i kochanką jest... To chyba
dlatego nie chcecie pisać. Sexu Wam się śni... do kompa i bez gadania!!! ;o)
Obserwuj wątek
    • Gość: As Re: cisza... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 21:38
      No to ja coś powiem. Dzisiaj podczas podróży ł-ką zdarzyło się coś, co mną
      wstrząsnęło. Otóż słyszałam rozmowę dwóch osiemnastolatków (na tyle mniej
      więcej wyglądali), w której jeden opowiadał drugiemu, jak to podczas imprezy
      zgwałcił z kolegami dziewczynę. Opowiadał o tym tak, jakby mówił o jakiejś
      ciekawostce. Opowiadał jak to zrobili, kto pierwszy, i tak dalej. Chłopak mówił
      o tym głośno, bo był tym podekscytowany, a kolega bynajmniej nie krył
      zainteresowania. Pół autobusu go słyszało. On naprawdę zachowywał się tak, jak
      by nie widział w tym nic złego, to było najbardziej niesamowite z tego
      wszystkiego. Na początku myślałam, że się przesłyszałam, albo że chłopak
      żartuje, ale on wyraźnie wiedział co mówi.
      Ja pamiętam, że na imprezach działy się różne rzeczy, ale żeby takie?! W głowie
      mi się to nie mieści!!! Albo może na imprezach to jest normalne, tylko ja o tym
      nie wiem?
      Jak to jest?!?
      • sawa55 Re: cisza... 28.11.01, 08:38
        Wydaje mi się, że aż tak dużo Się nie zmieniło od moich czasów. To nie jest
        normalne... Na moich imprezach za moich czasów tak się nie działo. Nie
        gwałty!!! Nadzeszły dziwne czasy...
        • sloggi Re: cisza... 28.11.01, 20:38
          Z jednej strony szkoda dziewczyny, a z drugiej - chyba wiedziała z kim i gdzie
          idzie. Może mój osąd jest zbyt ostry, ale często najpierw jest głupota, a
          póżniej żal i łzy.
          • Gość: As Re: cisza... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 23:34
            Nie wiem nic o dziewczynie, wogóle mało wiem o zdarzeniu, trudno kogokolwiek
            (cokolwiek) oceniać. Zszokowała mnie ta rozmowa, a zwłaszcza jej ton i
            okoliczności.
            Tak sobie pomyślałam, że koleś jest stałym bywalcem forum, zna się na
            komputerach, coś tak zhakuje, namierzy mnie i pokaże mi, kto tu w Łomiankach
            rządzi...
            • lara2001 Re: cisza... 06.12.01, 12:03
              Eee tam, Asie, nie masz sie chyba czym przejmowac... Chyba nie bylby ten koles
              az taki inteligentny zeby Cie znalezc. Poza tym nie wie kto Ty. Nie boj sie As,
              w koncu jestes As, i nik nie ma z Toba szans!!! he he.
              • sawa55 Re: cisza... 06.12.01, 16:12
                Jestes jak As z Hydrozagadki???
    • kornikzet Re: cisza... 29.11.01, 14:38
      cisza.....

      brak słów, brak myśli, brak ideii,

      największy ból jaki człowiek jest w stanie zadać drugiemu człowiekowi to jego
      obojętność, najbardziej bolą słowa których brak......
      • sawa55 Re: cisza... 30.11.01, 12:07
        Witamy i liczymy na liczniejsze odwiedzanie nas i jak największą liczbę
        postów,,Będzie miło... ;o) Na jakie słowa liczysz? Przecież w życiu nie jest
        istotns co kto mówi, lecz jak jest i co myśli, czuje... Prawda Sloggi? ;o)
        • sloggi Re: cisza... 06.12.01, 16:31
          Nie prawda. Człowiek z reguły co innego mówi, co innego myśli, co innego czyni -
          a chciałby aby wyszło coś jeszcze innego.
          • sawa55 Re: cisza... 06.12.01, 18:03
            Ale może to co człowiek myśli to jest zbliżone do tego czego pragnie? Czyny
            człowieka są kierowane myślami, a tylko słowa zazwyczaj są dalekie od prawdy.
            Co robisz w internecie??? To dziwne. ;o)
          • d.z Re: cisza... 07.12.01, 10:51
            sloggi napisał(a):

            > Nie prawda. Człowiek z reguły co innego mówi, co innego myśli, co innego czyni
            > - a chciałby aby wyszło coś jeszcze innego.

            No właśnie, "...aby wyszło coś...".
            • sawa55 Re: cisza... 07.12.01, 15:10

              > No właśnie, "...aby wyszło coś...".

              A może wyjdzsie... ;o)
              • sloggi Re: cisza... 07.12.01, 23:25
                Czasami wychodzi, ale są kwestie, które choć w poglądach jednych oczywiste, to
                u drugich nadal trwają niedokończone, takie życie.
    • sloggi Re: cisza... 27.12.01, 20:28
      jak widac cisza nadal trwa.
      Cicho wszedzie, ciemno wszedzie - co to bedzie, co to bedzie.
      • Gość: kornikze Re: cisza... IP: *.poz-wok.leased-e.ids.pl 28.12.01, 07:16
        byc może to cisza przed burzą????? ponad to słowa są srebrem a milczenie złotem
        czy coś takiego
      • Gość: kornikze Re: cisza... IP: *.poz-wok.leased-e.ids.pl 28.12.01, 07:17
        aaaaaaaaaa i jeszcze ktoś kto nie wypowiada słów nie bierze za nie
        odpowiedzialności, nic nie ryzykuje prawda sloggi????
        • sawa55 Re: cisza... 28.12.01, 13:00
          Gość portalu: kornikze napisał(a):

          > aaaaaaaaaa i jeszcze ktoś kto nie wypowiada słów nie bierze za nie
          > odpowiedzialności, nic nie ryzykuje prawda sloggi????

          .........................................................

        • sawa55 Re: cisza... 28.12.01, 13:05
          A wypowiada tyle mało istotnych słów.
          • d.z Re: cisza... 28.12.01, 13:18
            Oj Panowie. Ja tam wiem, że łódkę która wypłynęła za daleko można zawrócić
            jedank raz wypowiedzianego słowa (szczególnie publicznie) "wycofać się" nie da.
            Pamiętajcie o tym proszę... bo bardzo Was lubię...
            • sawa55 Re: cisza... 28.12.01, 14:03
              d.z. napisał(a):

              > Oj Panowie. Ja tam wiem, że łódkę która wypłynęła za daleko można zawrócić
              > jedank raz wypowiedzianego słowa (szczególnie publicznie) "wycofać się" nie da.
              > Pamiętajcie o tym proszę... bo bardzo Was lubię...

              Ale nie wypowiadanie pewnych słów jest wygodne dla niektórych osób. Więcej nie
              napiszę na ten temat, bo jak sam napisałeś "raz wypowowiedzianego słowa
              (szczególnie publicznie) "wycofac się" nie da."

              • sloggi Re: cisza... 28.12.01, 20:51
                Dlatego raczej wypowiadam się ostrożnie. Kiedyś moja św.pamięci Babcia
                powiedziała, że słowa są lekkie, ale ranią jak kamienie.
    • kornikzet Re: cisza... 30.12.01, 16:39
      tak słowa spowodowały nie jedną burzę, wywołały nie jedną wojne, słowa
      odbierały życie, słowa niczym ołów ciążyły na anielskich skrztdłach doszy,
      ale to słowa niczym motyle przenoszą ludzkie myśli i uczucia a ich brak....
      cuż można rzec, czyż to nie cisza zgubiła Titanica kiedy to pod płaszczem nocy
      wysadzanej diamentowymi gwiazdami zadała mu mroźnym ostrzem śmiertelną ranę ...
      • sawa55 Re: cisza... 31.12.01, 11:29
        Jaki romantyk... Titanic... Może jeszcze opiszesz historie jakiejś innej
        wielkiej miłości przerwanej przez przeciwności innych lub przyrody. Wydaje mi
        się, że nie mam sensu więcej pisać na temat ciszy...
        • kornikzet Re: cisza... 31.12.01, 11:35
          a prosze bardzo Abelard i Heloiza, łzy sie same cisną:'((
          • d.z Re: cisza... 31.12.01, 12:25
            kornikzet napisał(a):

            > a prosze bardzo Abelard i Heloiza, łzy sie same cisną:'((


            Oj coś smutno się robi...
            Ja w takim razie dodam Julię, która spadając z balkonu śmiertelnie przygniotła
            Romea...
            To też smutne...
            • sawa55 Re: cisza... 02.01.02, 11:41
              Jeszcez chyba biedny Werter i jego nieszczęśliwa miłość do Lotty. Ale to już
              chyba normalne, że zawsze ta największa miłość jest nieodwzajemniona... ;o(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka