Dodaj do ulubionych

Marsjanie... ;-)

24.08.05, 18:50
Czy można być tak bardzo zajętym przez 3 dni, żeby nie móc napisać maila do
osoby, na której Wam zależy? [I nie chodzi o żaden 3-dniowy wyjazd].
I jeszcze jedno, czy myślicie, że wrażliwość, tęsknota, zakochanie - słabną
wraz z wiekiem?

Obserwuj wątek
    • esterka8 Re: Marsjanie... ;-) 24.08.05, 18:52
      może ta osoba jest emocjonalnie niedorozwinięta?
    • nezja Re: Marsjanie... ;-) 24.08.05, 19:08
      widac nie zalezy "tej " osobe jak bys mogla sadzic...nie daj sie omamic slowa ,
      tylko czyny swiadcza o nas.( wszak jest tyle innych mozliwosci by nie dac o
      sobie zapomniec)W innym razie obudzisz sie w przyslowiowa reka w nocniku;-( A
      wiek nie ma nic wspolnego z natezeniem uczuc , to raczej ich brak, a
      wlasciwie , uswiadomienie sobie ze to nie "to" sprawia , ze tesknota,
      wrazliwosc i zakochanie traci racje bytu;-(...to taka niedorzalosc emocjonalna;-
      ( , wydawaloby sie doroslych ludzi.

      ps: o ile mi wiadomo zakochanych nie trzeba tego uczyc , robia to bo sami
      potrzebuja tej drugiej osoby .
      • esterka8 Re: Marsjanie... ;-) 24.08.05, 19:28
        no żeś pojechała.... zero pozostawionej nadziei... oj, nezja, troche
        dyplomacji;))))
        • nezja Re: Marsjanie... ;-) 24.08.05, 19:43
          tia, a potem bedzie ..."ale ja glupia bylam, i takie tam ble, ble, ble" ;p;-)
          • esterka8 Re: Marsjanie... ;-) 24.08.05, 19:53
            no może i racja... co się będzie dziewczyna marnować, nie? swoją drogą
            niektórzy faceci to straszni kretyni...
            • nezja Re: Marsjanie... ;-) 24.08.05, 19:57
              wlasnie , dlatego ja jestem bezwzgledna dla takich dupasów...dlatego nie
              pozostawiam zludzen, wystarczy , ze oni to robia;-)

              powinnam sie wpisac na post z zaletami lub wadami....bezwzgledna szczerosc
              zawsze i wszedzie , czy sie to komus podoba czy tez nie ... to juz nie moj
              problem , ja sobie to cenie bo sama lubie takich ludzi , daja do myslenia i
              choc nie zawsze w smak , to czesto maja racje-JAK JA-hahahahahahahaha;-)

              ps: a wracajac do postu , w tej sferze zycia , mam doktorat;-)
              • esterka8 Re: Marsjanie... ;-) 24.08.05, 20:02
                no to żeś się dorobiła doktoratu... długo na niego pracowałaś?
                • nezja Re: Marsjanie... ;-) 24.08.05, 20:09
                  poczekaj policze na palcach;;-)tylko czy to np; 1 tydzien , czy 1
                  rok , ....ktorz to wie;-)?!
                  • noipstro Re: Marsjanie... ;-) 24.08.05, 20:33
                    Dzięki za wasze odpowiedzi.
                    Ja jestem w 100% za szczerością - nawet tą niewygodną, taką "między oczy" :-)
                    A wracając do tematu... to nie mogę sie nadziwić - jednego dnia 10 gorących
                    maili, a potem posucha i tłumaczenia, że dużo pracy ...
                    Hmmm... no dziwne...
                    Jak mnie coś/ktoś "kręci", to takie mailowanie tylko dodaje "skrzydeł"
                    i nie ma mowy o braku czasu... bo przecież napisanie choćby krótkiego maila nie
                    zajmuje więcej niż 3-5 minut.










Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka