Dodaj do ulubionych

No to jak, jełopy łomiankowskie?

12.02.08, 10:18
Wypowiecie się, ignorując jawny i nie podlegający dyskusji fakt, iż
ktoś Was prowokuje?

Macie wizję Swoich (swieżych autochtonów) Łomianek?

Znacie ich historię?

Potraficie do niej (wizji) dostosować Swoje osobiste aspiracje?

Wątpię.

Jesteście przecież typowymi przedstawicielami TYCH KTÓRZY zagubili
WŁASNE KORZENIE.
Obserwuj wątek
    • brycezion Re: No to jak, jełopy łomiankowskie? 12.02.08, 11:15
      Nie bardzo zrozumiałem, kogo kzrysiek_centrum miał na myśli, ale w każdym
      przypadku nie lubię takich określeń.
      Mogłem zwalczać pewne błędy w zarządzaniu Gminą przez te czy inne osoby, ale
      nigdy nikogo nie obraziłem nazywając go wprost głupcem. Tak samo jak od
      pierwszej chwili na tym forum starałem się zwalczać przenoszenie Wielkiej
      Polityki na nasz grunt. Żadna legitymacja partyjna nie daje patentu na rozum czy
      uczciwość.
      Natomiast nie mogę powiedzieć, że nie lubię kogoś tylko dlatego, że byłem innego
      zdania na jakiś temat niż on.
      I dlatego nie lubię pogardliwego określenia "jełopy".
      • gradzki_janek Re: No to jak, jełopy łomiankowskie? 12.02.08, 11:18
        To jest brycezion "spłycanie" problemu.

        Nie bądź taki czysty (czytaj - spolegliwy, w stosunku do .... [tutaj
        dopisz w zależności od sytuacji Swój status].

        • brycezion Re: gradzki_janek 12.02.08, 11:40
          Mój status jest zawsze ten sam - brycezion. A wiesz skąd się wziął ten nick ?
          • gradzki_janek Re: gradzki_janek 12.02.08, 12:14
            Wal brycezion, wal.

            Warto dowiedzieć się zgodnie z zasadą: "człowiek całe życie uczy
            się."

            Nie ma nic w tym poście z:

            - ironi
            - złośliwości
            - głupoty


            Proszę więc o wyjaśnienie.

            brycezion mins - ???????
            • brycezion Re: gradzki_janek 12.02.08, 12:32
              Po prostu byłem wtedy pod wrażeniem 3-miesięcznej podróży po USA.
              Bryce i Zion to 2 wspaniałe skaliste parki narodowe.
              • gradzki_janek Re: gradzki_janek 12.02.08, 13:05
                Uwierzytelnienie Twoich peregrynacji turystycznych brecyzion
                (niekoniecznie prawdziwych, ale - jednak ja w nie wierzę!!!!!!!!!!!!)

                pl.wikipedia.org/wiki/Park_Narodowy_Zion
                i
                www.nps.gov/brca/
                w jakiś sposób uwierzytelnia Twoje spojrzenie na świat (podejrzewam
                że zgodne z moim własnym, a penetruję swoje środowisko od 15 lat
                [KPN]) - świat stanie się bardziej przejrzysty dla postronnych
                obserwatorów.

                Ekologia to jest nasza szansa na przetrwanie.

                Rozumieją to jełopy w Miejskiej Radzie UGiM Łomianki?

                Wątpię brycezion.

                Jak iCH przekonać?
            • dodan Re: gradzki_janek 12.02.08, 12:51
              gradzki_janek napisał:
              brycezion mins

              Panie Janie znowu uzywa Pan slow ktorych nie umie Pan napisac jak z
              tym "muzgiem". Wyraz ten pisze sie "means"



            • gradzki_janek Re: gradzki_janek 12.02.08, 13:15
              Małostkowość czy belfrowatość. To drugie jestem w stanie
              zaakceptować!!! :)))

              Nie przystoi kutlturalnym obywatelom Łomianek wytykać, ale w dobrze
              pojętym interesie edukowania Wszystkich i Zawsze - ZGADZAM
              SIĘ! :)))))

              Przepraszam Ich za tę literówkę (większośc Rodaków użyje zaimka "tą"
              (włącznie z P. Prezydentem i 46% polityków).

              Oczywiście przyznaję Ci rację. Nie MINS a MEANS!!!!!!!!!!!!!!
              Przepraszam tutaj Królową.

              Bardziej interesuje mnie jednal meritum postu. Pojąłeś je?

              • dodan Re: gradzki_janek 12.02.08, 13:43
                Taaa pojolem Panie Janie kochany, i zgadzam się z opinia lomka,
                takie brednie moze tylko wypisywac tylko Pan.....
    • lomek2 Re: No to jak, jełopy łomiankowskie? 12.02.08, 13:35
      Inaczej niż brycezion zrozumiałem tę zaczepkę.
      Odpowiem wprost:

      > Macie wizję Swoich (swieżych autochtonów) Łomianek?

      Tak, że stopniowo będzie się cywilizować, aczkolwiek pewnie łatwiej byłoby
      zrównać spychaczem i postawić od nowa.

      > Znacie ich historię?

      Nie i mało mnie ona obchodzi. Aczkolwiek jeśli coś usłyszę, to zapamiętuję.

      > Potraficie do niej (wizji) dostosować Swoje osobiste aspiracje?

      Gdybym nie potrafił, to bym tu domu nie postawił.

      > Wątpię.
      > Jesteście przecież typowymi przedstawicielami TYCH KTÓRZY zagubili
      > WŁASNE KORZENIE.

      Korzenie to, kolego, mają rośliny. Zwierzęta, w tym ludzie - migrują. Tam gdzie
      jest korzystniej w danej chwili.
      Wiem skąd pochodzę, wiem nawet skąd pochodzi mój pra-pra-pra-pra-pra-dziadek.
      Nie jesteś ani o kapkę lepszym mieszkańcem gmniny ode mnie, tylko dlatego że na
      przykład mieszkasz tu jedno pokolenie albo dwa dłużej. Jest to ŚMIESZNE
      podejście do sprawy, właściwe ludziom zwykle sfrustrowanym, którzy na dodatek
      nie rozumieją istoty zjawisk społecznych.
      Tu i teraz mieszkam właśnie tutaj, ale moje dzieci na 95% będą mieszkać gdzie
      indziej. I taka jest NATURALNA kolej rzeczy. Nie jestem chłopem pańszczyźnianym
      uwiązanym łańcuchem do ziemi.


      Przypomniała mi się rozmowa sprzed kilku dni z jednym Niemcem, na temat
      problemów przynależności narodowościowej. Otóż w szkole, gdzie był problem z
      akceptacją "nowych", nauczycielka zrobiła eksperyment. Najpierw zapytała uczniów
      co sądzą o imigrantach. Oczywiście poruszenie i okrzyki "pogonić", "darmozjady",
      "zamknąć granicę" itp. Następnie nauczycielka wypisała na tablicy nazwiska
      wszystkich uczniów klasy i przeanalizowała je. Okazało się, że tylko DWA
      nazwiska były rdzennie niemieckie. Reszta to nazwiska obce lub 'zniemczone'.
      Odwróciła się do klasy i powiedziała: "jeśli nadal tak uważacie, to do domu,
      pakować się i wynocha z Niemiec, bo wszyscy jesteście tu tak samo obcy".
      Nikt już potem nie zaczepiał imigrantów w tej szkole.
      • kzrysiek_centrum Re: No to jak, jełopy łomiankowskie? 12.02.08, 14:11
        omek2 napisał:

        > Inaczej niż brycezion zrozumiałem tę zaczepkę.
        > Odpowiem wprost:
        >
        > > Macie wizję Swoich (swieżych autochtonów) Łomianek?
        >
        > Tak, że stopniowo będzie się cywilizować, aczkolwiek pewnie
        łatwiej byłoby
        > zrównać spychaczem i postawić od nowa.

        To co lomek2? Preferujesz rozwiązania tow. Felikasa Dzierzyńskiego
        lub Przewodniczącego Mao?

        > Znacie ich historię?
        > Nie i mało mnie ona obchodzi. Aczkolwiek jeśli coś usłyszę, to
        zapamiętuję.

        O Boże. Płaskość, płaskość, płaskośc. Musisz lomek2 wiedzieć, w
        jakich realiach rozpychasz się próbując zapuścić korzenie (o nich
        później porozmawiamy). :)

        > > Potraficie do niej (wizji) dostosować Swoje osobiste aspiracje?
        > Gdybym nie potrafił, to bym tu domu nie postawił.

        Akurat! Bzdety kotlety. Jeżeli nie interesuje Cię historia wokół
        Ciebie, to każde słowo które wypowiesz jest KŁAMSTWEM SPRKUROWANYM
        NA POTRZEBY KONKRETNEJ Twojej potrzeby. Brutalne ale prawdziwe!!!

        > > Wątpię.
        > > Jesteście przecież typowymi przedstawicielami TYCH KTÓRZY
        zagubili
        > > WŁASNE KORZENIE.
        j.w.

        > Korzenie to, kolego, mają rośliny. Zwierzęta, w tym ludzie -
        migrują. Tam gdzie
        > jest korzystniej w danej chwili.
        > Wiem skąd pochodzę, wiem nawet skąd pochodzi mój pra-pra-pra-pra-
        pra-dziadek.
        > Nie jesteś ani o kapkę lepszym mieszkańcem gmniny ode mnie, tylko
        dlatego że na
        > przykład mieszkasz tu jedno pokolenie albo dwa dłużej. Jest to
        ŚMIESZNE
        > podejście do sprawy, właściwe ludziom zwykle sfrustrowanym, którzy
        na dodatek
        > nie rozumieją istoty zjawisk społecznych.
        > Tu i teraz mieszkam właśnie tutaj, ale moje dzieci na 95% będą
        mieszkać gdzie
        > indziej. I taka jest NATURALNA kolej rzeczy. Nie jestem chłopem
        pańszczyźnianym
        > uwiązanym łańcuchem do ziemi.

        No i jak z Tobą lomek2 dyskutować? Nie wyczuwasz przenośni????
        >
        > Przypomniała mi się rozmowa sprzed kilku dni z jednym Niemcem, na
        temat
        > problemów przynależności narodowościowej. Otóż w szkole, gdzie był
        problem z
        > akceptacją "nowych", nauczycielka zrobiła eksperyment. Najpierw
        zapytała ucznió
        w co sądzą o imigrantach. Oczywiście poruszenie i
        okrzyki "pogonić", "darmozjady"
        > "zamknąć granicę" itp. Następnie nauczycielka wypisała na tablicy
        nazwiska
        > wszystkich uczniów klasy i przeanalizowała je. Okazało się, że
        tylko DWA
        > nazwiska były rdzennie niemieckie. Reszta to nazwiska obce
        lub 'zniemczone'.
        > Odwróciła się do klasy i powiedziała: "jeśli nadal tak uważacie,
        to do domu,
        > pakować się i wynocha z Niemiec, bo wszyscy jesteście tu tak samo
        obcy".
        > Nikt już potem nie zaczepiał imigrantów w tej szkole.
        >
        marny przykład i nie przystający do tematu wątku.

        • lomek2 Re: No to jak, jełopy łomiankowskie? 12.02.08, 14:47
          > O Boże. Płaskość, płaskość, płaskośc. Musisz lomek2 wiedzieć, w
          > jakich realiach rozpychasz się próbując zapuścić korzenie (o nich
          > później porozmawiamy). :)

          Sam tworzę realia wokół siebie. Nie czekam na CUD tuskowy kaczorowy czy
          sokołowy. Mam świadomość że nikt mi nic za darmo nie da, jak nie dał do tej pory.

          I nic nie zapuszczam. Tylko tu przysiadłem. Na jedno pokolenie co najwyżej. Co
          nie znaczy że nic mnie nie obchodzi. Wręcz przeciwnie - bardzo obchodzi. Ale nie
          historia osady Łomianki :)
    • krzysiek_centrum Zastanawiam się.... 12.02.08, 14:22
      komu poraziło centarlny ośrodek nerwowy i pod zniekształoconym moim
      nickiem prowokuje na forum. To po pierwsze.

      Po drugie z czego to wynika? Frustracja? Problemy hormonalne? A może
      syndrom małego ku...sa?
      • dodan Re: Zastanawiam się.... 12.02.08, 14:31
        ja mysle, ze to ten syndrom malego k...... jest za to
        dopowiedzialny:-)
        • kzrysiek_centrum Re: Zastanawiam się.... 12.02.08, 14:37
          A może jednak syndrom "zakrętu hipokampa - tutaj poczytajcie o
          fizjologii mózgu i wypowiedźcie się.

          Reasumując:

          MYŚLCIE jełopy i nie sprowadzajcie wASZYCH fobii do fallusa. ;)
          • dodan Re: Zastanawiam się.... 12.02.08, 14:42
            Panie Janie czy j46 jak pan woli, niech Pan da spokoj z tymi nikami
            bo to zenujace jest........
            • jojcorz Re: Zastanawiam się.... 12.02.08, 15:44

              A może jednak dodan nie należysz do:

              frustratów, neuresteników, pieniaczy, jełopów, debili, zaślepionych
              nienawiscią (powód nieistotny), politycznie uwierzytelnionych (patrz
              poprzednie), zdradzonych, oszukanych

              - zastanów się nad powyższym. :)
              • dodan Re: Zastanawiam się.... 12.02.08, 16:41
                mysle, ze nie naleze, zawsze staram sie byc rozsadny, co nie zanaczy
                ze czasem sie nie wkurze i nie przywale komus z grubej rury, tak
                poprostu za glupote...:-)
                • zaplotka Re: Zastanawiam się.... 12.02.08, 18:59
                  dodan napisał:

                  > mysle, ze nie naleze, zawsze staram sie byc rozsadny, co nie
                  zanaczy ze czasem sie nie wkurze i nie przywale komus z grubej rury,
                  tak > poprostu za glupote...:-)

                  To chyba z reguły jesteś wkurzony, bo zazwyczaj, gdy się tu
                  pojawiasz, to kogoś obrażasz, wyzywasz, próbujesz ośmieszyć.
                  • dodan Re: Zastanawiam się.... 13.02.08, 09:57
                    zaplotka i po co sie wychylasz za tego plotu, jak nie masz nic do
                    przekazania oprocz swojej wybitnej madrosci, ktora tu na forum
                    wszyscy dobrze znaja:-)
      • lomek2 Re: Zastanawiam się.... 12.02.08, 14:51
        Będę strzelał - wszystko na raz!
        :)
        Nie przejmuj się. Zniekształcanie nicków to tutejsza specjalność. Co mają zrobić
        ci, z którymi pod dawnymi nickami nikt nie chce gadać chyba że w celu użycia
        słów powszechnie używanych za obraźliwe?
        ;)
        • kzrysiek_centrum Re: Zastanawiam się.... 12.02.08, 15:18
          O niech mnie diabli!!!

          Jakie zniekształcnie, jakie nicki?

          Co mają zrobić owi Niesczęśliwcy?

          Mają pisać o konkretach, pisać w sposób zrozumiały. Mają sugerowaś
          rozwiązania wg Nich akceptowalne do przyjęcia przez ogół [OGÓŁ] lub
          mają zrobić coś, co jest odbieralne jako ;) i wcale nie musi być
          zobowiązujące!

    • kw40 może konkurs? 12.02.08, 19:45
      Bardziej głupiej wypowiedzi nie można sobie wyobrazić.Jeżeli chciałeś kogoś
      obrazić, to trafiłeś kulą w płot - poniżej pewnej kultury nie warto dyskutować,
      bo czy można gniewać się na wieprza, że zanieczyszcza powietrze? Jeżeli
      żartujesz sobie, to nie możesz mieć więcej jak 11 lat , bo właśnie w tym wieku
      śmieszy puszczanie bąka. Jeżeli piszesz na poważnie, to masz problem. Matematyki
      na pewnym poziomie nauczysz nawet małpę, ale ćwierćinteligentem pozostaje sie do
      końca życia. Nie wiem, który z tych typów prezentujesz. Nie pisz już więcej, bo
      obrażasz samego (samą?) siebie i wzbudzasz niesmak.

      • kw40 Re: może konkurs? 12.02.08, 19:47
        A, właśnie - konkurs na ksywkę dla kzrysiek_centrum.
        • j46 Re: może konkurs? 12.02.08, 20:37
          Człowiek jest istotą rozumną. Migracja, do sąsiedniej osady, do miasta, do
          sąsiedniego kraju, za ocean, jest zjawiskiem normalnym. Wszak wszyscy, bez
          wątpienia, mieliśmy jako przodków ludzi funkcjonujących przez setki tysięcy lat
          w hordach myśliwsko - zbierackich. Co nie oznacza, że jeżeli ktoś tkwi w danym
          miejscu przez kilka pokoleń jest gorszy. Po prostu podoba mu się to miejsce i
          ten kawałek świata, albo tak mu się ułożyło życie. Wywyższanie jednych czy
          drugich nie ma sensu. Tworzy to jedynie sztuczne podziały, zwłaszcza we
          współczesnym świecie, w którym bez problemu w ciągu kilkunastu godzin można się
          przenieść się z jednego kontynentu na drugi. A siedzenie w jednym miejscu jest
          jedynie wyrazem własnych chęci, a nie żadnego przymusu.
          Ja wybrałem Łomianki. Które nadal są dla mnie zielone i ciche. Chciałbym by w
          nich coraz lepiej się nam mieszkało, by nie zatraciły swojego charakteru jednej
          wielkiej dzielnicy willowej.
          A fakt, że dodan w każdym nowym niku widzi mnie, sprawia mnie swoistą frajdę.
          Okazuje się, że wiele jest osób podobnie piszących i myślących. Witam wszystkie
          nowe rozsądne nowe niki.
          • dodan Re: może konkurs? 13.02.08, 10:09
            Panie Janie drogi, Pan myslize jak Pan sie schowa pod innym nikiem
            to Pana nie widac, a tak niestety nie jest! Pewien styl, jad,
            wyobcowanie i pewnego rodzaju swoista glupota zdradzaja Pana ze
            wszech miar........
            • zaplotka Re: może konkurs? 13.02.08, 10:36
              Dodan, znowu cię ktos zdenerwował?
              PS
              Czy ty oprócz nicka i zawarości czaszki masz coś wspólnego z dodą?
              • dodan Re: może konkurs? 13.02.08, 10:46
                tak zaplotka mamy ta sama "zawarosc" czaszki. Ale bardzo sie ciesze,
                ze nie mam takiej samej zawartosci czaszki jak ty.
                • zaplotka Re: może konkurs? 13.02.08, 10:51
                  Dzięki za informację, to dużo wyjaśnia.
                  • dodan Re: może konkurs? 13.02.08, 12:41
                    prosze bardzo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka