Dodaj do ulubionych

Poezja Isabel Marcinkiewicz

25.02.09, 11:36
Czytaliście? :D Powalające.

***
To ona sprawia

Że tyle negatywnych i pozytywnych komentarzy się pojawia
Prosta i skomplikowana
Najlepsza ta mocna i niepokonana
Oczywiście pikantności do wszystkiego trzeba dodać
I na pierwsze strony podać
Tak łatwo dziś o wypaczenie
Słów, wyznań zniekształcenie
Drugie M ludzi nie szanuje
Tylko ciągle coś nowego knuje

Za ich plecami tworzą historie, opinie niebywałe
Które często z prawdą nic wspólnego nie maja wcale?
Domysły, doniesienia
Nikt prawdy nie docenia
M nie szanuje innych ludzi życia intymnego
A potem mówi o wystawianiu na sprzedaż przez nich samych życia prywatnego
Czy to wytłumaczenie na ich niecne grę?

I dyskusja nadal wrze

Na koniec konkluzja się pojawia: że to wszystko żenada...
Jeśli więc wszyscy to żenadą nazywają
To, czemu komentują, gazety, czy TV oglądają?
Wybór prosty nieskomplikowany. Na raz dwa trzy
Odbiorniki wyłączamy.
Morał z tego taki: M i M sobie zawadzają

A koniec będzie taki że oba M przetrwają:)
Obserwuj wątek
    • ciuciubabka3 Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 11:44
      www.youtube.com/watch?v=oOyz3zhaFXs
      • lolaxyz Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 12:06
        Ciuciubabka, perzecież to Wasz ex lider moralny, wysoko postawiony
        przedstawiciel ZChN, starszego brata a nawet ojca LPR. Cóż za brak
        lojalności!
        • kmsanczia Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 12:10
          Aleś wymyślała jak uczynić to antyintelektualnym
          Czymś uchwytnym,
          i poczytnym.
          :D
          • kmsanczia Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 12:12
            Morał 1

            Sensacja sensacje goni
            I nikt się przed tym nie obroni
            Dziennikarze cos pisać jednak muszą
            Bo inaczej ich z pracy wyrzuca J

            Morał 2

            Walki z mediami nie ma co prowadzić
            Bo tylko na zdrowiu można stracić

            Morał 3

            Każdy o tym dobrze wie, że nie znając osobiście sytuacji
            Że na media skazany jest
            Więcej o mediach pisać nie będę i nie musze
            na inny temat skieruje ma poetycka dusze


            :?
    • kowalik22 Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 11:45
      Jeszcze jeden:
      www.dziennik.pl/opinie/article327306/Oto_kolejny_wiersz_partnerki_Marcinkiewicza.html

      Jesssuuuu :?
      Ile ona ma lat? Takie "wiersze" to egzaltowane jedenastoletnie
      panienki (i to nie wszystkie, żeby nie uogólniać) pisują.
    • esscort Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 11:52
      Ja jestem pod duzym wrażeniem Isabel i jej sztuki. Fajna dziewczyna
      w fajnej bluzeczce. Czekam na dalsze otwory
      Przypominam, że Kazimierz M., który udostepnił swój blog (swojego
      bloga?) na tę jakże swieżą pod względem formy i tresci tworczość,
      był (jest?) naszym premierem, jednym z najpopularniejszych
      polityków, a nawet mówiło sie o nim jako kandydacie na prezydenta.
      To jest dosyc budujace
      • lolaxyz Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 12:00
        esscort napisał:

        > Czekam na dalsze otwory

        A fe
        • esscort Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 12:14
          No co, literówka...
          • lolaxyz Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 12:17
            Juz ja Cie znam :>
          • kowalik22 Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 12:58
            esscort napisał:
            > No co, literówka...

            :D
            Bardzo trafne określenie ("otwory");)
            Toż Isabel w tych tworach otwiera się, nieboga;)
      • kowalik22 Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 12:03
        esscort napisał:
        > Przypominam, że Kazimierz M., (...)
        > był (jest?) naszym premierem, jednym z najpopularniejszych
        > polityków, a nawet mówiło sie o nim jako kandydacie na prezydenta.
        > To jest dosyc budujace

        Tiaaa:?
      • kmsanczia Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 12:05
        esscort napisał:
        > To jest dosyc budujace
        :D Pewnie, taki luzak mógł być prezydentem.

        Żółwik mi wygląda na takiego, co to w szkole był szarą myszą a teraz się wybił i
        wreszcie znalazł panienkę na swoim poziomie emocjonalnym. :D
        • esscort Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 12:12
          Ona jest poetką emigracyjną, a to w Polsce wiele znaczy. Jestem
          pewny, że niebawem wyjdzie tomik jej wierszy. Jeśli zacznie tworzyć
          erotyki, to moze to się okazać bestseller
        • esscort Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 12:19
          kmsanczia napisała: Pewnie, taki luzak mógł być prezydentem.

          Sarkozy ma zonę, która spiewa podgrywając na gitarze, to czemu my
          nie mamy mieć prezydenta z zoną piszącą wiersze?
          Jaki kraj, taki prezydent i jego kobieta

        • i_bella Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 12:57
          kmsanczia napisała:

          Żółwik mi wygląda na takiego, co to w szkole był szarą myszą a
          teraz się wybił
          > i
          > wreszcie znalazł panienkę na swoim poziomie emocjonalnym. :D

          kasę miał już wcześniej, przed "wybiciem", no chyba że Ci Km o
          tę "sławę" polityczą chodzi.
          Związku nie oceniam - poezja - czytać nie trzeba :)
          • kowalik22 Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 13:01
            i_bella napisała:
            - poezja - czytać nie trzeba :)

            Tak pisać też nie widzę powodu;)
            A nazywanie tego poezją (choć wszyscy tak to nazywają) to obraza dla
            poezji jest;)
          • kmsanczia Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 13:03
            i_bella napisała:
            > kasę miał już wcześniej, przed "wybiciem", no chyba że Ci Km o
            > tę "sławę" polityczą chodzi.

            Bella nie broń ziomala. :>
            To on bogaty z domu był, bogato się ożenił czy w tym kuratorium tak się nachapał? :D
            • i_bella Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 13:10
              prywatę w szkolnictwie uskuteczniał. Facet skuteczny jest, mimo
              pyska żółwika.
              Jakby kogoś interesowały dookołaromansowe oceny wystawiane
              przez "ziomali" to na gorzowskim forum mozna sobie poczytać.
              Inna sprawa że żony jakoś bardzo do niego nie ciagnęło, dobrze jej
              było w Gorzówku, co tam taka Warszawka czy londyńskie ulice.
              Tez bym Paryż wolała. Albo nie - Barcelonę :)
              A czego one tę "poezję" publikują to ja nie wiem. I nawet nie chcę
              wiedzieć. Ja moich "obrazów" obcym ludziom nie pokazuję.
              • kowalik22 Re: Poezja Isabel Marcinkiewicz 25.02.09, 13:21
                i_bella napisała:

                > prywatę w szkolnictwie uskuteczniał. Facet skuteczny jest, mimo
                > pyska żółwika.

                No to za bardzo się jednak na tej prywacie nie dorobił, chyba, że w
                oświadczeniu majątkowym pokłamał troszku:
                www.kprm.gov.pl/archiwum/8972_14903.htm
                mieszkanie wykupione od miasta z 85% bonifikatą, własność z żoną i
                30 tys. oszczędności.
                • esscort refleksja ogólna 25.02.09, 14:04
                  swoja drogą, jak to kobieta moze zmienić wizerunek faceta. Nigdy nie
                  byłem fanem Marcinkiewicza, nie mam zamiaru oceniać samego faktu, że
                  się rozwodzi, że ma nową narzeczoną itp., ale jednak nie
                  uwierzyłbym, że odstawi taki publiczny spektakl z autrką takich
                  wierszy. Podobnie np. kompletnie zmieniłem zdanie o Rokicie, gdy na
                  scenie pojawiła się Nelly.
                  • i_bella Re: refleksja ogólna 25.02.09, 14:12
                    :)))
                    poproszę teraz Ess, o przykłady w "drugą stronę", czyli że poznanie
                    współmalżonka zmieniło Twoje zdanie o kobiecie, znasz takie
                    przypadki? Mówię oczywiście o tzw. osobach publicznych :)
                    Nelly fajna jest przecież ;)
                    • esscort Re: refleksja ogólna 25.02.09, 14:24
                      Nic mi do głowy nie przychodzi :( Kobiety "publiczne" chyba niezbyt
                      chętnie pokazują się z mężami (co mozna róznie interpretować, może
                      sie ich wstydzą?). Nie znam męzów poslanek, pań minister. Więc
                      trudno mi oceniać. O, pamietam, że pozytywnie rozczarowal mnie mąż
                      Renaty Beger. Negatywnie - mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz
                      Oczywiście pomijam tu przedstawicielki pop-kultury, bo tam często
                      mąż jest chyba elementem szeroko rozumianego PR i w ogóle często
                      następuja tam zmiany, których wnikliwie nie śledzę. Ale np. za
                      zupełnie inna osobę uważalem aktorkę Foremniak, dopóki nie
                      przecztalem kiedyś jej wywiadu na temat spraw "sercowych".

                  • kmsanczia Re: refleksja ogólna 25.02.09, 14:12
                    Nelly była zawsze, tylko się przesadnie nie ujawniała. A jak się ujawniła to
                    Jaśko się zaszył na gospodarstwie domowym. W końcu to ona nosi spodnie. :>
                  • kowalik22 Re: refleksja ogólna 25.02.09, 14:24
                    Celne, Ess:)))

                    • wojnowsk1 Re: refleksja ogólna 25.02.09, 14:52
                      Esscort ma zupełną rację jak tylko w poltyce pojawi się kobieta od
                      razu po facecie i jego wizerunku.
                      W Łomiankach obecny burmistrz też lepiej się prezentował póki u jego
                      boku nie pojawiła się siostra stryjeczna:)
                      • kowalik22 Re: refleksja ogólna 25.02.09, 16:07
                        O, to ciekawe;)
                        To przez trzy miesiące burmistrzowania WYROBIŁ sobie i MIAŁ dobry
                        wizerunek, a od 6 lutego 2007 r. już się ten wizerunek wziął i
                        skiepścił? Definitywnie i do imentu? ;)
                        A tak w szczególe - co masz do zarzucenia wiceburmistrz N. oprócz
                        tego, że jest stryjeczną siostrą żony burmistrza? Jakieś konkrety,
                        czy jedynie lubisz bić pianę i odgrzewać stare kotlety?
    • kmsanczia Co tam umierający Kiełpin ;) 17.04.09, 15:11
      Marcinkiewicz i Isabel: to koniec?


      Jeden z brukowców podjął się analizy zachowania Kazimierza Marcinkiewicza i jego młodej kochanki. Zdaniem psychologów jest oczywiste, że związek pary wkrótce się rozpadnie.

      Nad Kazimierzem Marcinkiewiczem kolejny raz pastwi się "Super Express", na łamach którego pierwszy raz przeczytaliśmy o jego rozwodzie i romansie z Izabelą. Według psychologów, poproszonych przez gazetę o analizę zachowania kochanków w programie "Dzień dobry TVN", którego byli gośćmi, ich związek nie ma przyszłości.

      "Kochankowie nie byli w stanie ukryć, jak wiele ich dzieli. W trakcie rozmowy nie mieli nawet odwagi spojrzeć sobie w oczy" - czytamy w brukowcu.
      czytaj dalej


      Na każdym kroku ujawniały się różnice charakterów Izy i Kazimierza. Dziewczyna dopiero w trakcie programu dowiedziała się, że jej partner marzy o powrocie do Polski:

      "Nie mówiłeś mi, że cię ciągnie do Warszawy bardziej... dobrze, dobrze wiedzieć" - powiedziała zaskoczona, ale już chwilę później opowiadała o wymarzonych podróżach do Hiszpanii, USA i Azji.

      Gdy były premier mówił o wyjściach na brytyjskie musicale, Iza dodawała, że lepszy jest w... poszukiwaniu restauracji. Gdy zaczął opowiadać o ich związku i powiedział: "Zaczęliśmy się spotykać...", dziewczyna zgasiła go słowami: "Nie za często".

      Według psychologów, po ich związku już niedługo nie będzie ani śladu. Odejdzie Iza.

      "Żeby związek trwał, potrzebne są wspólne zainteresowania i cele. Bo to, co mówi się o przyciąganiu przeciwieństw, to tylko część prawdy. To może mieć znaczenie na początku znajomości. Jak mówić o miłości, gdy jedno chce do Warszawy, a drugie do Hiszpanii. Raz czy dwa można ulec partnerowi, ale w końcu staje się to męczące. A wtedy zamiast miłości pojawia się zniechęcenie, nawet nienawiść. Osoba, którą się kochało, staje się wrogiem" - mówi psycholog Sylwia Stankiewicz.

      "Młodszy partner odejdzie" - dodaje.


      • lomek2 Re: Co tam umierający Kiełpin ;) 19.04.09, 23:24
        Kaziowi odbiła woda sodowa i zagotowały się hormony na obczyźnie. Szkoda trochę
        Kazia. Kiedy mu się wyczerpią kontakty w notesie, stanie się bezwartościowy dla
        pracodawcy (bo przecież żaden z niego bankowiec) i jeśli ktoś mu za pamiętnik o
        gorących nocach z Izabelą nie zapłaci, będzie bezrobotny i poniżej poziomu z
        którego startował wstępując do PiS.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka