i_bella
03.04.09, 21:46
ja wiem, że komar nasz bratanek, i że całe lato można śmierdzącymi
offami się pryskać, ale - gdybym układała mój program wyborczy, to
poza dziurami, brakiem latarni, odśnieżaniem skutecznym dróg i
udrażnianiem ruchu drogowego, kładzeniem rur i wyciąganiem środków
z Unii na cokolwiek dodała odkomarzanie gminy.
Nie wiem ile mogłoby to gminę kosztować, wiem ilu zwolenników
programu wyborczego bym znalazła :)
Chociaż...pewnie się mylę, przecież kilka miesięcy z komarami można
wytrzymać. Okien można w domu nie otwierać, bo i po co? Siatki można
zamontować, jak ktoś jednak lubi otwierać, pelargonie (tfu, tfu, nie
lubię) na parapetach postawić, katalpę w ogrodzie posadzić (moja nie
działa, za duża pewnie)
Tak mi do głowy przyszło bo lokalne odkomarzanie planuję. Może przy
okazji wszystkich uspokoję - nie planuję kariery burmistrza,
radnego, nieradnego, zaradnego....Kompletnie nie. Odkomarzanie
lokalne planuję. Stąd refleksja.