stankost1
28.12.04, 00:36
Na dobry początek "opowieść" - może już Wam znana?
Jeszcze pod koniec rządów AWS Rada Mista podjeła decyzję o budowie sali
gimnastycznej. Jedna z "osób" miała stare kontakty i "załatwiła" środki u
Wojewody na małą część inwestycji. Pan i Władca chciał koniecznie
potwierdzenia osobistego, a że był na dopingu złapał za telefon i dzwoni. A
tu problem pani sekretarka nie łączy z Wojewodą tylko się pyta w jakiej
sprawie, więc podkurzony Pan i Władca: "w sprawie liści".Jakich liści?-pyta
sekretarka. "Co się dupę czyści"-pada ulubione powiedzonko Pana i Władcy.Pani
odkłada słuchawkę i skarży się Wojewodzie. Pan i Władca dzwoni - chamstwo
nikt nie odbiera u Wojewody. Wojewoda dzwoni do znajomego:" co to za
cham?".Pieniądze przeszły koło nosa