Gość: Hopeless
IP: *.devs.futuro.pl
18.09.09, 15:05
Od ponad półtora roku pracuje w oddziale banku. Przez ten czas praca ta dała
mi się we znaki. Praca po 9-10 godzin dziennie, nawał obowiązków do tego
stopnia, że człowiek nie ma kiedy zjeść, do tego jeszcze ciągły ochrzan, że
nie ma wyników, że to niezrobione, tamto niezrobione. Ciągłe ciśnienia na
ordynarną i wręcz nieuczciwą sprzedaż produktów klientom; wręcz chamskie
naciągactwo. Nie czuję się z tym dobrze, ogromnie mnie to męczy. Staram się
zmienić pracę, ale jak przeglądam codziennie oferty pracy to 99% z nich
dotyczy mniej lub bardziej bezpośredniej sprzedaży. Ogarnia mnie beznadzieja i
przekonanie, że im dłużej tam siedzę, tym trudniej będzie mi stamtąd
uciec...Czy obecnie normalna praca jest tylko po znajomości...?