Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Eko-oszołomy?

    09.06.10, 09:26
    To prawda, że w Polsce nasze władze nie rozwiązują problemów we współpracy ze
    społeczeństwem lecz za społeczeństwo. Nie wierzę, żeby nie dało się pogodzić
    dobra ptaków z zabezpieczeniem przeciwpowodziowym. Niestety, zarządy miast i
    jednostek samorządowych robią wszystko, by o ich planach organizacje
    niezależne się nie dowiedziały lub dowiedziały zbyt późno.
    Obserwuj wątek
      • Gość: bejb Eko-oszołomy? IP: *.chello.pl 09.06.10, 09:36
        ładne wypowiedzi tej osoby z towarzystwa.
        moim zdaniem jest coś w tym, co pisze - przecież oni z tych blokad nie
        mają żadnej kasy.
        • von_seydlitz Niekompetentny urzędnik +Eko-oszołom = dramat 09.06.10, 09:52
          Prawda jest po środku, i nawet bardziej po stronie administracji i rządowej i
          samorządowej. Wszędzie trwa wojna o posadki i wpływy, a kto dba o kraj i
          okolice? Mało kto. Złe wychowanie ekologiczne prowadzi do oszołomstwa z drugiej
          strony.
          • von_seydlitz Złe wychowanie ekologiczne też zbiera żniwo 09.06.10, 09:55
            Programy, uproszczone problemy, teatrzyki - zamiast racjonalnego i
            inżynierskiego podejścia do tematu. Emocjonalnie ukształtowany "ekolog" nie umie
            wypośrodkować metod i opowiedzieć się po stronie odpowiednio dobranej technologii.
            • Gość: viki Re: Złe wychowanie ekologiczne też zbiera żniwo IP: *.hkza.com.pl 09.06.10, 10:43
              jeżeli mówimy o ochronie przyrody, każdy zawarty kompromis, czy jak mówisz
              wypośrodkowana metoda to klęska środowiska naturalnego. Jaki może być zawarty
              kompromis jeżeli są dwie możliwości - zniszczyć coś czy nie zniszczyć ? Ludzie w
              swojej romantycznej naturze ciągną coraz bardziej do sielanki natury, ale razem
              z sobą ciągną całą górę technologicznych usprawnień i wynalazków, których nie da
              się pogodzić z naturą. Jak piszesz "emocjonalnie ukształtowany ekolog" po prostu
              ma wiedzę na temat skutków zniszczeń jakie powodujemy w przyrodzie, stąd te
              emocje ...
              • Gość: Ekolog Re: Złe wychowanie ekologiczne też zbiera żniwo IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.10, 10:58
                Wiedzę zdobytą na tygodniowym kursie w WWF? Nie kpij z prawdziwych ekologów,
                zdobywających wiedzę w toku długich studiów, a mających nieraz całkiem inne
                zdanie od tych tzw. "wojowników na rzecz wszystkich istot" (z wyjątkiem człowieka).

                Polska wcale nie musi mieć 25% powierzchni kraju objętej "Naturą-2000". Kraje
                "starej" UE mają max 5% powierzchni pod "Naturą-2000" i.... o wiele lepsze niż
                Polska wyniki w ochronie środowiska (przoduje Szwajcaria). Czyli kompromis jest
                możliwy.
                • Gość: edekm Re: Złe wychowanie ekologiczne też zbiera żniwo IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.06.10, 13:30
                  Super tylko zastanowiłeś się dlaczego tak jest ?. Znajdź mi w tej wspaniałej
                  Szwajcarii takie miejsca jak Puszcza Białowieska, dolina Biebrzy czy objęta
                  programem Natura 2000 dolina Raspudy- prawdziwe perły przyrody - jestem
                  przekonany, że te 5% to nędzne resztki czegoś co było kiedyś piękne i zostało
                  zniszczone. To, że w zasadzie nie mają co chronić powinno nam dać do myślenia
                  żeby nie powtórzyć ich błędów.
              • franek31 Re: Złe wychowanie ekologiczne też zbiera żniwo 09.06.10, 15:28
                Gość portalu: viki napisał(a):

                > jeżeli mówimy o ochronie przyrody, każdy zawarty kompromis, czy jak mówisz
                > wypośrodkowana metoda to klęska środowiska naturalnego.

                Nie każdy. W programie ochrony górnej Loary uczestniczyli także inżynierowie
                hydrotechnicy, którzy budowali urządzenia kierujące wodę przy dużych wezbraniach
                na wyznaczone do zalania, nie zasiedlone poldery. Dlaczego u nas tak się nie robi?
        • Gość: derobson Re: Eko-oszołomy? IP: 193.194.132.* 09.06.10, 15:02
          nie robią tego za darmo ?

          mają 35 etatów z których "da się wyżyć pracując po 60 h tygodniowo
          spróbuj rozkręcić 35 osobową firmę , utrzymać ją i rozwijać ,
          walczyć z konkurencją, żreć się z urzędem skarbowym itd
      • Gość: anarchista Politycy są tylko od jednych do drugich wyborów IP: *.chello.pl 09.06.10, 09:53
        Politycy są tylko od jednych do drugich wyborów (a potem choćby
        potop). Społeczności lokalne powinny same w porozumieniu z innymi
        gminami zadbać o własne bezpieczeństwo i środowisko. Wiara w to że
        jakiś obcy człowiek zrobi coś dla ich dobra bo oni na niego
        głosowali jest dziecinnie naiwna.
      • Gość: Ewa Eko-oszołomy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 10:13
        W naszym społeczeństwie brak wiedzy o problemach ekologicznych i sposobach ich
        rozwiązywania. Dopiero teraz dzieci w szkole mają edukację ekologiczną -
        starsze pokolenie uważa, że najlepszym rozwiązaniem jest regulacja rzek,
        osuszanie bagien itp. A potem, gdy coś się stanie, to winni ekolodzy
        i...bobry. Mimo, że fachowcy mówią co innego, że cały polski system
        przeciwpowodziowy jest źle organizowany. Więcej o tym
        Winni
        ekolodzy i bobry?
      • Gość: zoska Re: Eko-oszołomy? IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.10, 10:22
        Babka kluczy, a prawda jest taka. Eko-oszolki blokuja niemal kazda wieksza
        inwestycje w sadach i szantazuja wykonawcow . Bedzie "datek", to i pozew sie
        wycofa. Pamietacie slynna sprawe ornitologa z Lodzi?

        A jak wiadomo kazdy dzien zwloki, to nieraz olbrzymie straty. Piekne slowka o
        przyrodzie etc to pic na wode. Chodzi o forse. Zablokowali wal, bo chcieli kase
        za "eksertyzy". Prezydent nie dala sie szantazowac i przyszla powodz. Zalane
        miasta. Winni sa temu wlasnie eko-terrorysci.
        • Gość: sasza Re: Eko-oszołomy? IP: *.chello.pl 09.06.10, 10:29
          Poprzyj to jakimiś dowodami lub chodziarz linkami do artykułów bo
          takie oszczerstwa to każdy anonimowy trol może wyskrobać
          • Gość: zoska Re: Eko-oszołomy? IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.10, 10:42
            Eko-haracz



            Blokada
            w Modlinie



            Blokada
            A1
            ,
            Blokada
            A2




            Blokada
            portu przaladunkowego



            Blokada
            krajowej 8.



            17 kwietnia 1998 r. stu ekologicznych aktywistów z całej Polski zablokowało
            budowę wiaduktu na trasie planowanej autostrady A4 pod Gogolinem na
            Opolszczyźnie, która ma przeciąć Park Krajobrazowy Góry Św. Anny.


            I wiele, wiele innych.
            • Gość: zoska Re: Eko-oszołomy? IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.10, 10:51
              Problem zostal rwiez zauwazony przez poslow. Interpelacja posa Romana Czepe z 2006 roku:

              orka2.sejm.gov.pl/IZ5.nsf/main/27A25266
              Interpelacja nr 4416

              do ministra gospodarki

              w sprawie przypadków bezpodstawnego blokowania inwestycji m.in. przez organizacje ekologiczne, odnoszące przy tym korzyści materialne

              [...]"gdzie ekologia jest biznesowym sposobem na życie. ˝Gazeta Wyborcza˝ (nr 133 z 8.06.2001 r.) oraz wiele innych gazet stołecznych i ogólnopolskich opisały pewną ekotransakcję sprzed kilku lat: Spółka Polska Shopping Mall podarowała dwa miliony złotych warszawskiemu ekologicznemu Stowarzyszeniu ˝Przyjazne Miasto˝, które wcześniej blokowało temu inwestorowi budowę wielkiego centrum handlowego w Warszawie. Po zainkasowaniu pieniędzy stowarzyszenie natychmiast przekonało się do ˝racji˝ inwestora i zaprzestało protestów"[...]


            • Gość: sasza Ja znalazłem takie coś. IP: *.chello.pl 09.06.10, 11:06
              No dobrze w jednym artykule jakiś prezio przyznaje że dawał tzw.
              ekocharacz tylko skoro taki on biedny to dlaczego nie podał sprawy
              do prokuratury przecież już by ekoterroryści siedzieli w więzieniu
              może prezio ma więcej na sumieniu he???. Poza tym wszystkie opisane
              blokady były SŁUSZNE!!! ukazały niekompetencje urzędników i
              decydentów, uratowały cenne przyrodniczo tereny BRAWO!

              Ja znalazłem takie coś. To też EKOTERRORYZM??? jak to zosia nazwie
              no proszę?
              investmap.pl/wiadomosci/wroclaw-nici-z-szybkiego-wywlaszczenia-dzialki-danuty-krzywdy,10525.html

              www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Poludniowa-obwodnica-Gdanska-klopoty-z-wykupem-gruntow-n29581.html

              poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,1352512.html
              rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,7272772,Wykup_terenow_pod_autostrade__Problemy_z_wycena.html

              i wiele, wiele innych... widzisz też potrafię korzystać z wujka
              googla.
              • Gość: bolo Re: Ja znalazłem takie coś. IP: *.centertel.pl 09.06.10, 12:23
                Prokuratura takie sprawy umarza, jeśli umowa jest między prywatnym inwestorem a
                ekologiem.
                Co nie zmienia moralnej oceny takiego eko-szantażu.
                • Gość: sasza Re: Ja znalazłem takie coś. IP: *.chello.pl 09.06.10, 12:27
                  Prosiłem żebyś się ustosunkował do tematu wywłaszczenia itd. a ty
                  walisz w swój bębenek i wrzeszczysz tylko ekolog to ZŁO!
                  • Gość: bolo Re: Ja znalazłem takie coś. IP: *.centertel.pl 09.06.10, 12:34
                    Twoja postawa opisywana jest w skrócie zdaniem "a u was murzynów biją!". To że
                    ktoś jeszcze przeszkadza i opóźnia inwestycje, nie zmienia moralnej oceny tego,
                    co wyprawiają ekolodzy.
                    • Gość: sasza Re: Ja znalazłem takie coś. IP: *.chello.pl 09.06.10, 12:55
                      To może pomówimy też o moralności tych co łapówki dają wszak są tak
                      samo winni!
                      • Gość: bolo Re: Ja znalazłem takie coś. IP: *.centertel.pl 09.06.10, 13:36
                        > wszak są tak samo winni!
                        No pewnie, "czy to on ukradł rower, czy jemu ukradli, nieważne, ważne że jest
                        zamieszany w kradzież roweru".
      • Gość: eko Cywilizacja śmierci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 10:29
        Ludzie rozwalają wszystko... Niszczą daną nam w depozyt Ziemię...
        Ale kiedyś właściciel upomni sie o swoje...
        • Gość: Aga Re: Cywilizacja śmierci IP: 91.86.10.* 09.06.10, 10:37
          Niestety Polacy baaardzo malo wiedza o ekologii, niszcza wszystko
          dookola. Przykladowo: segregacja smieci to dla nich czarna magia,
          zreszta po co maja sie starac. Sami brudza, a pozniej narzekaja, ze
          w kraju brudno.
          To samo z walami, zamiast porzadnie wziasc sie za taki system, ktory
          pozwala wybudowac waly tak, aby ochronic ptaki i zwierzyne
          okoliczna, to nie. Wola zrzucic wine na ekologow, bo kogos przeciez
          trzeba zmieszac z blotem.
          Przykre...
          • Gość: zoska Re: Cywilizacja śmierci IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.10, 10:44
            Ekolodzy to tez Polacy. Mogli taki projekt zglosic burmistrzowi, prezydent
            miasta. Czekali do wydania pozwolenia, zeby pozniej w sadzie zablokowac budowe i
            czekac na kase....


            Taki system prawny, ktory pozwala garstce eko-oszolkow zablokowac na lata
            wielomilionowa inwestycje jest chory.
            • Gość: karmi Re: Cywilizacja śmierci IP: 85.14.84.* 09.06.10, 13:05
              skoro mieli sami przygotować i zgłosić projekt, po co burmistrz, radni i cała
              reszta? Nie chodzi o wyręczanie władzy w jej obowiązkach, a o kontrolę, jak są
              realizowane. Gdyby realizacja była prawidłowa, takich protestów by nie było.
          • luni8 Re: Cywilizacja śmierci 09.06.10, 11:39
            > dookola. Przykladowo: segregacja smieci to dla nich czarna magia,
            > zreszta po co maja sie starac.

            Nie czarna magia ale niekiedy widzą co z tej segregacji wychodzi.
            Na osiedlu zdarzyło się ze postawiono kilka pojemników na odpady.
            I co z tego? Ano nic bo firma która to obsługiwała nie miała na stanie śmieciarki do segregacji odpadów i wszystko lądowało w jednym kuble.
            ot przykład
            www.youtube.com/watch?v=wZS8gE5oADQ&feature=related
            • 4litery Re: Cywilizacja śmierci 09.06.10, 14:55
              A kto temu winny? Oczywiscie ekolodzy!
      • Gość: Ixss Eko-oszołomy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 11:07
        A teraz, dzięki tzw. "ekologom", utopiło się wszystko, bez względu na to, czy
        chronione, czy nie.
        Problem z dwuinstancyjnością postępowania administracyjnego polega na tym, że
        niezależnie czy odwołanie jest słuszne, czy nie, inwestycja się koszmarnie
        opóźnia.
        Decyzje dotyczące takich inwestycji jak wały przeciwpowodziowe nie powinny
        absolutnie podlegać zaskarżeniu.
        • Gość: sasza i kaczki i łabędzie też IP: *.chello.pl 09.06.10, 11:12
          Artykuł dotyczy towarzystwa ochrony ptaków! One też się potopiły bo
          piszesz że wszystko... i kaczki i łabędzie też ciekawe... a co mówią
          lekarze?
          • Gość: lulu Re: i kaczki i łabędzie też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 12:53
            pisklęta gatunków gniazdujących na ziemi? jak najbardziej
          • Gość: Ixss Re: i kaczki i łabędzie też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 12:58
            Saszulek ma takie pojęcie, jak większość tzw. ekologów.
            Pisklęta, jak już napisano.
            Oraz to, czym się te ptaszki żywiły.
            A poza tym - według Ciebie ochrona ptaków uzasadnia brak myślenia i innych
            zwierzętach oraz chronionych roślinach? Masz pojęcie, co to jest ekologia?
            Sprawdź sobie definicję w encyklopedii. Może to otworzy Ci oczy.
            • Gość: sasza Tak oczywiście IP: *.chello.pl 09.06.10, 13:10
              Tak oczywiście przez miliony lat ewolucji powodzie się nie zdarzały
              dopiero w czasach internetu i telewizji TVN wystąpiło to dramatyczne
              w skutkach zjawisko. Litości rzeki mniej lub bardziej wylewały i
              wylewają nadrzeczna przyroda się dostosowała. Powiedzmy sobie
              szczerze że taka woda rozlała by się na łąki gdyby nie wały i skutki
              dla roślin i zwierząt byłyby łagodniejsze. Największy problem
              stanowią wypłukane zanieczyszczenia... ludzkie śmieci, ścieki i inne
              zdobycze cywilizacji. Przyroda miała miliony lat na wypróbowanie i
              udoskonalenie własnego „systemu przeciwpowodziowego” to dopiero my
              ludzie w swej pysze uznaliśmy że jesteśmy nad tym w stanie zapanować
              co jak widać nam nie wyszło!
      • bolo-liberal Pani jedno pomija: poszerzenie wału w tą stronę, 09.06.10, 11:14
        co ona chce, oznacza konieczność przesunięcia kilku kilometrów linii
        kolejowej, ulicy oraz wyburzenia domów.
        Natomiast koryto rzeki ma tam co najmniej kilometr szerokości, więc zabranie
        nawet tych 10 metrów oznacza zwężenie zaledwie o 1%, co łatwo można
        skompensować odrobinę wyższym wałem.
      • bolo-liberal Antydemokratyczne prawo! 09.06.10, 11:19
        Problem z protestami ekologów polega na tym, że mają oni za duże uprawnienia.
        Obecnie mamy tak, że może być 100000 ludzi za daną inwestycją i grupkę 10
        ekologów przeciw. W uczciwej demokracji ekolodzy oczywiście mogliby swoje
        zdanie wypowiedzieć, ale ich 10 głosów byłoby za małą liczbą, by przeważyć nad
        100000 głosów zwolenników. Niestety, okazuje się, że głos ekologów jest
        "mocniejszy" i zwycięża, mimo że formalnie obywatele powinni być równi. Jednak
        ta konstytucyjna równość nie znajduje jak widać przełożenia na ustawy, skoro
        głos nielicznych ekologów przeważa.
        • Gość: Bartek Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.10, 13:37
          A wcześniej 1000000 ludzi było za tym, by drzew wycina poza okresem lęgowym. Jeśli jeden urzędas z drugim przez kilka lat tego nie potrafi pojąć to nie wina ekologów.
          • Gość: bolo Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.centertel.pl 09.06.10, 13:44
            > A wcześniej 1000000 ludzi było za tym, by drzew wycina poza okresem lęgowym.
            Jeśli taki przepis jest w jakiejś ustawie, to nie ma najmniejszego powodu
            powielać go jeszcze raz w decyzji środowiskowej, bo i tak jest obowiązujący.
            Uwalanie decyzji pod takim pretekstem w tym momencie śmierdzi jeszcze bardziej.
            • Gość: Bartek Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.10, 14:23
              Jest powód by go powielać. Jedynce co śmierdzi to krętactwo urzędasów.
              • Gość: bolo Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.centertel.pl 09.06.10, 14:48
                > Jest powód by go powielać.
                A konkretnie jaki? Przecież nie stanie się przez to bardziej obowiązujący niż jest.
                • Gość: Bartek Re: Antydemokratyczne prawo! IP: 91.150.140.* 09.06.10, 16:08
                  Bo nie ma przepisu wprost zakazującego wyrębu drzew w okresie lęgowym. Jeśli zatem w decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych nie ma zakazu wyrębu drzew w okresie lęgowym to (moralnie) odpowiada za to wojewoda a nie wycinający.
                  • Gość: bolo Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.centertel.pl 09.06.10, 16:33
                    > Bo nie ma przepisu wprost zakazującego wyrębu drzew w okresie lęgowym
                    Ano właśnie, czyli nie ma żadnego "1000000 osób" które były za zakazem, tylko
                    jest to opinia ekologów, którzy mają akurat taki priorytet. A inne osoby mogą
                    mieć inne priorytety (np. szybka budowa) i władza musi kierować się interesem
                    większości.
                    • Gość: sasza Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.chello.pl 09.06.10, 16:40
                      I ty jesteś tą większością ehehehe... jakoś wielkiego poparcia nawet
                      na tym forum nie masz.
                      • Gość: bolo Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.centertel.pl 09.06.10, 16:46
                        Mnie (i tą większość) reprezentuje demokratycznie wybrana władza. Przeciw tej
                        władzy w swoim imieniu występuje garstka ekologów, którzy swoje zdanie mogą
                        wypowiedzieć, ale nie podoba mi się, że nadużywając pewnych możliwości prawnych
                        owa garstka opóźnia inwestycje i szantażuje większość, którą władza reprezentuje.
                        • Gość: sasza To walnąłeś teraz! IP: *.chello.pl 09.06.10, 16:53
                          To walnąłeś teraz! Skoro tak jest to czemu ta twoja ukochana władza
                          nie zacznie od zmiany prawa!!! budowy uwalają sądy (władza
                          sądownicza) bo są niezgodne z polskim i europejskim prawem ile razy
                          można to powtarzać ogarnij się oszołomie!
                          • Gość: bolo Re: To walnąłeś teraz! IP: *.centertel.pl 09.06.10, 17:05
                            Co jest niezgodne?
                            Jeśli zakaz wycinki w okresie lęgowym wynika z ustaw, to na grzyba go kopiować
                            do decyzji?
                            A jeśli go w ustawie nie ma, to znaczy, że jego brak w decyzji nie jest żadną
                            wadą prawną tejże decyzji, tylko pewnym kaprysem ekologów, który może być
                            spełniony, ale może nie być i nikomu nic do tego.

                            A z doświadczenia wiem, że sądy raczej uwalają decyzje z powodu banalnych błędów
                            proceduralnych typu że gdzieś nie zrobiono konsultacji społecznych albo że nie
                            analizowano jakiegoś wariantu, choćby był absurdalny (sprawa Nowickiego z OTOP
                            kontra południowa obwodnica Warszawy, gdzie Nowicki zaskarżył budowę mostu przez
                            Wisłę... bo nie robiono porównania z tunelem pod Wisłą).
                    • Gość: Bartek Re: Antydemokratyczne prawo! IP: 91.150.140.* 09.06.10, 18:26
                      Było 1 mln za zakazem. Byli za przepisami, z których wynika, że w danych warunkach w decyzji środowiskowej powinien być zakaz wyrębu drzew w okresie lęgowym.

                      Jeśli oczekujesz, że będzie przepis na każda okazję to się grubo przeliczysz. Osobny przepis na wyręb drzew, osobny na wycinkę krzewów, deptanie łąk? Nie, wojewoda ma zapoznać się z terenem inwestycji i stosownie do ogólnych przepisów nakazać/zakazać konkretnych działań.

                      • Gość: bolo Re: Antydemokratyczne prawo! IP: 178.56.13.* 09.06.10, 18:33
                        Zdecyduj się w końcu, czy coś jest w ustawie, czy nie.
                        • Gość: bolo Re: Antydemokratyczne prawo! IP: 178.56.13.* 09.06.10, 18:40
                          O, coś znalazłem:
                          Tekst
                          linka

                          Wynika z tego, że zakaz wycinki wynika bezpośrednio z przepisów prawa, zatem
                          kopiowanie do decyzji środowiskowych jest działaniem pustym i pozornym, więc
                          pozbawionym sensu.
                          • Gość: Bartek Re: Antydemokratyczne prawo! IP: 91.150.140.* 09.06.10, 19:55
                            Nie ma tam zakazu wycinki tylko zakaz niszczenia gniazd itp. Więc albo decyzja środowiskowa zakaże wycinki drzew, co zagwarantuje powyższe, albo ktoś by musiał stać przy każdym wycinanym drzewie.
                            • Gość: bolo Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.centertel.pl 09.06.10, 20:46
                              > Nie ma tam zakazu wycinki tylko zakaz niszczenia gniazd itp. Więc albo decyzja
                              > środowiskowa zakaże wycinki drzew
                              Tyle że nie ma prawnego musu wpisywania tego zakazu do decyzji. Byłoby to
                              istotne, gdyby inwestor występował o to odstępstwo, o którym mowa, bo wtedy
                              decyzja mówiłaby o braku zakazu, a "domyślnie" ten zakaz jest, bo wynika
                              z prawa.
                              • Gość: Bartek Re: Antydemokratyczne prawo! IP: 91.150.140.* 09.06.10, 20:55
                                Domyślnie tego zakazu nie ma. Więc musi się on pojawić w decyzji środowiskowej, która jest szczegółową interpretacją ogólnych przepisów dla konkretnej inwestycji.

                                Jeśli zakaz wycinania drzew w okresie lęgowym itp. miałby wynikać z ogólnych przepisów to niepotrzebna byłaby decyzja środowiskowa. Ciekawe kto by wtedy ustalał czy można wycinać drzewa, czy stawiać ekrany akustyczne, budować przejście dla zwierząt. Inwestor, który musi na to wyłożyć?
                                • Gość: Bartek Re: Antydemokratyczne prawo! IP: 91.150.140.* 09.06.10, 20:57
                                  Co tu dopowiadać. Były przypadki gdy w decyzji środowiskowej nie było pewnych obostrzeń i inwestor zapewne zniszczył gniazda ptaków. Nikogo za rękę przy tym nie złapano, wycięcie drzew było zgodne z DoŚU, więc nikogo nie ukarano.
                                  • Gość: bolo Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.centertel.pl 09.06.10, 21:12
                                    Wycięcie drzew było zgodne z prawem albo nie było. Decyzja środowiskowa nic do
                                    tego nie ma. To nie powód, by teraz opóźniać dziesiątki innych inwestycji.
                                    • Gość: Bartek Re: Antydemokratyczne prawo! IP: 91.150.140.* 09.06.10, 21:25
                                      Wycięcie było zgodne z prawem bo decyzja środowiskowa nie zakazywała tego. Sama decyzja jednak powstała z naruszeniem prawa. Przepisy nakazuję odwołać się do wiedzy z zakresu ochrony przyrody i na tej podstawie wydać decyzję. Jak widać, w tym przypadku sąd uznał, że decyzja nie była poparta wiedzą.
                                      • Gość: bolo Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.centertel.pl 09.06.10, 21:43
                                        > Wycięcie było zgodne z prawem bo decyzja środowiskowa nie zakazywała tego.
                                        Ależ bzdura. Jeśli przy tym niszczono te gniazda, to wycinka była niezgodna z
                                        prawem, chyba że decyzja pozwalałaby na odstępstwo. Jeśli nie niszczono, to była
                                        zgodna z prawem, chyba że decyzja bezpodstawnie by tego zakazywała.
                                        • Gość: Bartek Re: Antydemokratyczne prawo! IP: 91.150.140.* 09.06.10, 22:53
                                          Kto niby sprawdzi czy niszczono gniazda? Ptaszki nie złożą skargi. Jeśli nie decyzja o zakazie wycinki drzew trzeba by armii ornitologów, herpetologów itd. łażących po terenie inwestycji.
                                          • Gość: bolo Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.centertel.pl 09.06.10, 23:41
                                            Jeśli gniazd nie ma, to zakaz wycinki w decyzji nie ma podstawy prawnej.
                                            Jeśli są, to jest niepotrzebny, bo i tak z mocy prawa nie wolno wycinać.
                                            • Gość: Bartek Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 07:45
                                              Wolno wycinać póki wycinający nie wie o gniazdach. Dowie się jeśli przeprowadzi ocenę oddziaływania na środowisko i przeczyta o tym w decyzji środowiskowej.
                                              • Gość: bolo Re: Antydemokratyczne prawo! IP: *.centertel.pl 10.06.10, 11:01
                                                Istnienie lub nieistnienie gniazd to prędzej z inwentaryzacji przyrodniczej
                                                wynika. Przepisanie tego do decyzji nie zmienia nic w stanie prawnym.
                                                • Gość: Bartek Re: Antydemokratyczne prawo! IP: 91.150.140.* 11.06.10, 18:17
                                                  A wynik tej inwentaryzacji jest zwięźle opisany w decyzji.
                                                  • Gość: Bartek Re: Antydemokratyczne prawo! IP: 91.150.140.* 11.06.10, 18:17
                                                    I to decyzja wiąże inwestora.
        • Gość: misia1410 Czy ty w ogóle rozumiesz, o czym piszesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.10, 09:52
          Co znaczy "za duże uprawnienia"? Jeśli mamy ustanowione prawo, to
          jesteśmy wobec niego równi i każdy może zaskarżyć jego
          nieprzestrzeganie.
          Głos ekologów jest "mocniejszy" - jak piszesz, bo zgodny z prawem.
          To się odbywa na etapie sądów. Jeśli uważasz, że sądy wydają wyroki
          wbrew prawu - podaj przykład.
          • Gość: bolo Re: Czy ty w ogóle rozumiesz, o czym piszesz? IP: *.centertel.pl 10.06.10, 10:58
            > Głos ekologów jest "mocniejszy" - jak piszesz, bo zgodny z prawem.
            Taa, a ta zgodność z prawem polega np. na tym, że miał być budowany most
            autostradowy przez Wisłę a ekolog zaskarżył, że nie porównano wariantu... z
            tunelem pod Wisłą zamiast mostu. Nic że kretynizm, nic że 100000 ludzi czeka na
            ten most. Ekolog wchodzi z automatu (!!!) jako strona do każdego postępowania!!
            I zyskuje prawo zaskarżania decyzji. Nawet jeśli most jest w Warszawie, a ekolog
            zajmuje się kanarkami w Szczecinie.
            To jest prawo preferujące ekologów, którzy okazują się
            nieodpowiedzialnymi pieniaczami, więc takie prawo trzeba zmienić.
      • t.j.sienkiewicz Eko-oszołomy? 09.06.10, 11:24
        Ekolog to ma klawe życie. Opisałem już kiedyś tę historię.
        Prowadziłem firmę recyklingu tworzyw sztucznych. Działalność
        wybitnie proekologiczna. Tysiące ton zebranych odpadów
        przetwarzaliśmy na granulaty. Zgłosił się Prezes (Organizacji
        ekologicznej) z synem i stwierdził, że muszą zaopiniować
        działalność, generalnie im się podoba, ale mogą zablokować. Wogóle
        to przydałby się im samochód służbowy. Obędziliśmy się wpłatą na ich
        fundusz ekologiczny. Ale samochód do użytku wraz z paliwem dostali
        od innej firmy, która faktycznie miała kłopoty ekologiczne.
        • Gość: simon to był Łapówkarz nie ekolog IP: *.multimo.pl 09.06.10, 11:43
          Nie mylmy pojęć
          • gandalph Re: to był Łapówkarz nie ekolog 09.06.10, 12:13
            Czym różni się ekolog od łapówkarza? Przecież ekologom głównie o to chodzi!
            • Gość: simon Wida niewiele o tym wiesz IP: *.multimo.pl 09.06.10, 13:24
              • gandalph Re: Wida niewiele o tym wiesz 09.06.10, 22:50
                Widziałem na tyle dużo rzeczy, by wiedzieć, że osobnik zwący się ekologiem to
                przeważnie taki wszechstronny dyletant, który tylko czyha, gdzie ma być jakaś
                budowa, aby złożyć protest, bo "tam żuczki odbywają gody". Od protestu jest
                ewentualnie skłonny odstąpić za stosowną gratyfikacją. I na tym to wszystko
                polega. Ekolodzy to taka sama mafia co lekarze i prawnicy.
        • Gość: mysz_w Re: Eko-oszołomy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.10, 12:39
          a Ty taki bez najmniejszej skazy na sumieniu potulnie wysłuchałeś co mają do powiedzenia i już przystępowałeś do spełniania ich oczekiwać, jednak nagle ktoś Cie ubiegł? A dlaczego zawiadomienia do prokuratury nie wysłałes? A dlaczego na policję nie poszedłeś?
          • Gość: lulu Re: Eko-oszołomy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 12:51
            i 3 lata turlałby się po sądach zanim by całą sprawę umorzyli? mało kto jest
            takim masochistą...
            • t.j.sienkiewicz Re: Eko-oszołomy? 09.06.10, 13:44
              Tu nie tylko chodzi o trzy lata po sądach. Gdyby przedsiębiorca
              zawiadomił Prokuraturę natychmiast miałby wszystkie możliwe
              kontrole. Wszyscy chcieliby się zabezpieczyć, kontrachenci na
              wszelki wypadek chcąc być w porządku wobec swoich ekologów też by
              się usztywnili. Wszysce czekaliby na rozstrzygnięcie Sądu - kilka
              lat. Praprzyczyną wszystkiego jest wadliwe prawo. W skandaliczny
              sposób powstawała Ustawa produktowa o zagospodarowaniu odpadów.
              Niekompetencja p-osłów oraz ich"uległość" spowodowały, że cały
              system jest korupcjo i kryminogenny. Można handlować dokumentami i
              nieźle na tym zarabiać. Trudno pisać o szczegółach bo krew zalewa. W
              tym systemie przedsiębiorca ućzciwy zbankruttuje. Dołoży mu na
              koniec fiskus, który ciąglezmienia uszczegółowienia przepisów,
              niesposób za tym nadążyć. Kasę robią kombinatorzy handlujący
              odpadami na papierze. Ekolodzy w tym siedzą.
        • Gość: n Re: Eko-oszołomy? IP: *.acn.waw.pl 09.06.10, 15:54
          > Obędziliśmy się wpłatą na ich fundusz ekologiczny.

          alboś głupi albo kłamiesz.
          opędzić się mogłeś co najwyżej wnioskiem do prokuratury.
          skoro wymagasz przestrzegania prawa od innych zacznij od siebie.
          o obowiązku powiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przypominać nie
          będę.

          przypomnę o nakazie myślenia !
          • Gość: bolo Re: Eko-oszołomy? IP: *.centertel.pl 09.06.10, 16:04
            > skoro wymagasz przestrzegania prawa od innych zacznij od siebie.
            Typowy wykręt eko-haraczystów: jak prokurator umorzył, to sprawy "nie ma". Ależ
            jest, bo pewne sprawy mogą być formalnie zgodne z prawem, ale moralnie brudne.
      • bolo-liberal Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickiego? 09.06.10, 11:24
        Tak, tego z OTOPu.
        Tego, co jawnie mówi, że ludzi [zagrożonych powodzią] on ma w d*pie i tylko
        ptaki go obchodzą.
        Tego, co za kasę inwestora wiesza budki na drzewach (bo jak nie, to blokuje
        inwestycję), budki kupowane bez przetargu w firmie jego kumpla (o czym zresztą
        GW pisała w tym roku).
        • Gość: sasza pomnik mu się należy! IP: *.chello.pl 09.06.10, 11:36
          Bolo może ustosunkujesz się do linków które podałem w poście wyżej.
          Ciekawe dlaczego nie napiszesz o tym że budowę mostu północnego
          blokował równie skutecznie jeśli nie skuteczniej od ornitologa
          właściciel działki. Czyżby nie mieściło się to w twoim neoliberalnym
          światopoglądzie wszak wywłaszczenie to zamach na świętą własność
          prywatną. Co do ornitologa to jest on od ptaszków tym się zajmuje to
          go pasjonuje i to stara się ratować i chwała mu za to pomnik mu się
          należy!
          • Gość: bolo Re: pomnik mu się należy! IP: *.centertel.pl 09.06.10, 12:14
            A co mnie obchodzą grzechy innych? Mówimy tu o Nowickim a nie o innych.
            Brał kasę za zlecenia budek? Brał. Budki z firmy kumpla, bez przetargu? Tak
            jest. Żądał absurdalnych ilości budek przy inwestycjach? Żądał.
            Oto twarz OTOPu.
            • Gość: sasza Re: pomnik mu się należy! IP: *.chello.pl 09.06.10, 12:25
              No dobrze możesz wieszać psy na ornitologu do woli po nim
              przypuszczam spływa to jak po kaczce :) te 30 tysi które zgarnął po
              kilku miesiącach łażenia po błocie to faktycznie skandal straszliwy
              ale nie zmienia to faktu że nawet gdybyś wszystkich ekologów,
              ornitologów i innych lewaków wystrzelał to budowa by nie ruszyła bo
              właściciel bronił swej własności w imię zasady mój garaż to moja
              twierdza!
              • Gość: bolo Re: pomnik mu się należy! IP: *.centertel.pl 09.06.10, 12:32
                A co ma piernik do wiatraka, jest specustawa drogowa, niestety nieco dziurawa,
                ale jakoś wywłaszczenia mozolnie, ale idą. Specustawy "wałowej" nie ma i jeśli
                modernizacja wału ma powodować wywłaszczenia gospodarstw (co de fakto proponuje
                ta cytowana w artykule pani z OTOP) to jest to najlepszy sposób, by tą
                modernizację opóźnić skutecznie na całe lata.
                • Gość: sasza Twarz polskiego liberała IP: *.chello.pl 09.06.10, 12:53
                  Widzę że taki z ciebie liberał jak z koziej d**y maglownica. Korwin
                  by ci ręki nie podał wszak do każdego kto naruszy mą własność mogę
                  strzelać bez ostrzeżenia! Czyli chciałbyś spec ustawy która
                  pozwalała by ominąć polskie i unijne przepisy prawne??? to znakomity
                  pomysł to załatwia i inne problemy takie jak strajki, protesty, po
                  co się rozdrabniać spec ustawą w warchołów i wichrzycieli! Twarz
                  polskiego liberała coraz bardziej mnie przeraża.
                  • Gość: bolo Re: Twarz polskiego liberała IP: *.centertel.pl 09.06.10, 13:34
                    Korwina to ja mam gdzieś. Czasem interes jednostek musi ustąpić (oczywiście za
                    stosownym wynagrodzeniem), ale jeszcze prościej jest konfliktu w ogóle uniknąć i
                    te wały poszerzyć od strony rzeki (zmniejszając szerokość koryta o ten 1%), za
                    to szybko, a nie bujać się latami. Niestety ekolodzy generują tu konflikt
                    publiczne kontra prywatne.
              • Gość: Ida Re: pomnik mu się należy! IP: *.tktelekom.pl 09.06.10, 14:32
                > No dobrze możesz wieszać psy na ornitologu do woli po nim
                > przypuszczam spływa to jak po kaczce :)

                Najgorsze jest to,że LUDZKIE życie, zdrowie, mienie, dramaty, których
                teraz doświadczają LUDZIE, też po nim spływa. Jak po kaczce.
                • Gość: n Re: pomnik mu się należy! IP: *.acn.waw.pl 09.06.10, 15:59
                  Gość portalu: Ida napisał(a):
                  > Najgorsze jest to,że LUDZKIE życie, zdrowie, mienie, dramaty, których
                  > teraz doświadczają LUDZIE, też po nim spływa. Jak po kaczce.

                  ta, i pewnie pije ludzką krew.
                  przestań idiotyzmy wypisywać,. porozmawiaj z człowiekiem, poczytaj jego
                  opracowania i wtedy się wypowiedz.
                  bo póki co to twoje uwagi są na poziomie red. Osowskiego
        • Gość: n Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.acn.waw.pl 09.06.10, 15:56
          bolo-liberal napisał:

          > Tak, tego z OTOPu.
          > Tego, co jawnie mówi, że ludzi [zagrożonych powodzią] on ma w d*pie i tylko
          > ptaki go obchodzą.
          > Tego, co za kasę inwestora wiesza budki na drzewach (bo jak nie, to blokuje
          > inwestycję), budki kupowane bez przetargu w firmie jego kumpla (o czym zresztą
          > GW pisała w tym roku).

          piszesz bzdury.
          Gazeta a dokładnie red Osowski powinien dawno przeprosić Nowickiego za
          debilizmy, które tu wyspisywał.
          Zamiast tego bełkotliwie pan Blumsztain coś opowiadał o problemach z
          dowiezieniem swojej d*** do Łazienek.
          Gazeta zupełnie skompromitowała się tekstami o budkach i moście północnym.
          chociaż ty sie nie kompromituj
          • Gość: bolo Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.centertel.pl 09.06.10, 16:08
            > Gazeta a dokładnie red Osowski powinien dawno przeprosić Nowickiego za
            > debilizmy, które tu wyspisywał.
            Pomówmy o faktach:
            - był przetarg na budki?
            - był przetarg na ich wieszanie?
            - dostał zlecenie Nowicki?
            - protestował Nowicki żądając znacznych liczb budek?
            • Gość: 007 Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.chello.pl 09.06.10, 19:00
              Jak się odniesiesz do listu następujących osób:
              Prof. dr hab. Maciej Luniak, dr Przemysław Chylarecki i dr Tomasz Mazgajski - ornitolodzy z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN; prof. Jan Pinowski - ekolog-ornitolog z Centrum Badań Ekologicznych PAN; dr Bogumiła Olech i mgr inż. Adam Olszewski - specjaliści od ochrony przyrody w Kampinoskim Parku Narodowym; dr Jerzy Wojtatowicz - ornitolog-architekt krajobrazu z Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania; dr Patryk Rowiński - ornitolog, i dr Grzegorz Lesiński - zoolog-ekolog, obaj z SGGW; mgr inż. Krzysztof KAJZER, prezes Stołecznego Tow. Ochrony Ptaków

              którzy stanęli w obronie dr. Nowickiego po haniebnych artykułach "redaktora" Osowskiego? List został opublikowany w GW z dnia 22 albo 23 marca 2010 r. Czyżby Osowski bądź deweloperzy, urzędnicy mieli większa wiedzę i kompetencje od większości osób ww?

              Co do twojej wiary w rzetelność redaktora Osowskiego i GW pozwolę sobie przytoczyć opinię Jerzego Gumowskiego (chyba wiesz kim jest Guma?)

              "Sprawa dotyczy trzech tekstów autorstwa Jarosława Osowskiego, zamieszczonych w Gazecie Stołecznej, warszawskim dodatku do Gazety Wyborczej. Podobnej nagonki na wspaniałych ludzi nie widziałem od dawna. Dr. Wiesław Nowicki to wybitny ekolog, obrońca ptaków. Kiedyś pomógł mi i moim sąsiadom uratować kilka starych klonów, które gmina chciała wyciąć w okresie lęgowym ptaków. Jest to jedyny skuteczny ekolog jakiego znam. Być może dla tego ma wielu wrogów

              Druga zaatakowana przez Osowskiego osoba to Adam Tarłowski, facet który w Warszawie i okolicach powiesił może nawet kilka tysięcy budek dla ptaków. Dzięki czemu między innymi na dachu ministerstwa rolnictwa gnieżdżą się pustułki a na dachach wielu wieżowców wykluwają się kawki. W dzwonnicy kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny na Bielanach Tarłowski zamontował specjalne budki dla jeżyków .Na stronie Towarzystwa “Bocian” można o tym wszystkim poczytać .

              Nagonkę na tych dwóch autentycznych ekologów, przeprowadzoną w najlepszym prl-owskim stylu, wykonał facet który ma szerokie kontakty wśród deweloperów i inwestorów. Jarosław Osowski zawsze zajmował się problematyką “uliczną ” Warszawy ale także inwestycjami typu lotnisko Modlin. Nie zdziwiłbym się gdyby te trzy teksty powstały tylko po to by skłócić środowisko ekologów , zniszczyć najbardziej skutecznego obrońcę ptaków w imię jakiś inwestorskich interesów znajomych Osowskiego."

              Jak widzisz Jurek Gumowski ma wyrobione zdanie o Osowskim.
              Do rozmowy Osowskiego z Nowickim w RDC nie będę odsyłał. Każdy średnio rozgarnięty słuchacz mógł usłyszeć, na ile nie kompetentny jest Osowski.

              Życzę samodzielnego analizowania faktów (przede wszystkim faktów) i nie przyjmowaniu za prawdę objawioną artykułów "obiektywnych, niezależnych dziennikarzy".
              • Gość: bolo Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.centertel.pl 09.06.10, 19:37
                Pomówmy najpierw o faktach:
                - był przetarg na budki?
                - był przetarg na ich wieszanie?
                - dostał zlecenie Nowicki?
                - protestował Nowicki żądając znacznych liczb budek?
                • Gość: 007 Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.chello.pl 09.06.10, 21:12
                  Pozwolę sobie na wstęponie zamieścić kilka cytatów.
                  Pierwszy to wspomniany list naukowców dotyczący napastliwych art. "redaktora" Osowskiego.

                  W trzech kolejnych numerach "Gazety Stołecznej" (18-20/21 marca) w eksponowanych miejscach ukazały się obszerne artykuły Jarosława Osowskiego, których negatywnym bohaterem był dr Wiesław Nowicki w kontekście jego działań związanych w szczególności z budową mostu Północnego, a szerzej - na polu ochrony przyrody.

                  Dr. Wiesława Nowickiego znamy od lat, współpracowaliśmy z nim w programach badawczych i inicjatywach proekologicznych, wiemy również, jak jego działalność jest postrzegana w środowisku przyrodników. Uważamy go - i taka jest też opinia o nim - za osobę kompetentną w zagadnieniach praktyki i aspektów prawnych ochrony przyrody. Potwierdzają to też nadane mu uprawnienia biegłego z listy wojewody mazowieckiego. Uważamy, że w swoich działaniach zawodowych i społecznych jest odporny na wpływy korupcyjne, a ochrona przyrody jest jego główną pasją życiową i ma w tej dziedzinie wielkie zasługi (np. utworzenie rezerwatów na Wiśle).

                  Uważamy, że artykuły przedstawiają działalność dr. Nowickiego jednostronnie, są napastliwe oraz szkodliwe, bo dezinformują i podburzają opinię publiczną. Nasze główne zastrzeżenia wobec nich:

                  • Zarzut ekoharaczu eksponowany w tytule artykułu nie znajduje potwierdzenia w jego treści. Postawienie tak ciężkiego zarzutu wymaga rzetelnego uzasadnienia. Przypominamy, że haracz oznacza odstąpienie od zgłoszonych postulatów/żądań w zamian za określoną korzyść. Opisane przypadki dotyczą sytuacji odwrotnych, w których to inwestor zmieniał swój projekt, uznając zasadność postulatów dr. W. Nowickiego. Jeżeli występujące w artykułach konkretne osoby uważają, że doszło do wymuszenia ekoharaczu, to mają obowiązek zgłoszenia tego faktu prokuraturze.

                  • Budowa mostu Północnego wymaga działań łagodzących skutki dla przyrody, co musi być robione pod nadzorem ornitologa, bo jest to obszar Natura 2000 utworzony dla ochrony ptaków. Dr W. Nowicki jest w pełni kompetentny do spełnienia tego zadania, obejmującego znacznie więcej niż samo „wskazanie palcem, gdzie powiesić budki”. Na pewno nie powinna to być osoba podległa służbowo władzom miasta (pośrednio inwestorowi).

                  • Rozmieszczenie na 7 km pasa nadbrzeżnego Wisły liczby skrzynek wymienionej w artykule nie jest rażącą przesadą jako zabieg łagodzący zniszczenia środowiska spowodowane budową mostu. Skrzynki są tu najtańszą i najmniej kłopotliwą dla inwestora formą takiego działania w porównaniu np. z najbardziej pożądanym w takim przypadku wariantem odtworzenia zadrzewień łęgowych wyciętych przy tej inwestycji.

                  • Firma Ussuri nie ma na warszawskim rynku konkurenta, jeśli chodzi o jakość produkowanych skrzynek i fachowość ich instalowania. Zlecenie dla tej firmy, poprzedzone przetargiem, było więc właściwym (i pewnie jedynym możliwym) wyborem. Znajomość jej właściciela z dr. W. Nowickim jest tu okolicznością nieuniknioną, bo warszawskie środowisko ornitologów jest nieliczne i stała współpraca w badaniach naukowych oraz ochronie ptaków zawiązuje w nim oczywiste znajomości.

                  • Liczne procesy sądowe stawiane jako zarzut wobec dr. W. Nowickiego to, niestety, konsekwencja nagminnego łamania prawa ochrony przyrody przez inwestorów i inne instytucje.

                  Prof. dr hab. Maciej Luniak, dr Przemysław Chylarecki i dr Tomasz Mazgajski - ornitolodzy z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN; prof. Jan Pinowski - ekolog-ornitolog z Centrum Badań Ekologicznych PAN; dr Bogumiła Olech i mgr inż. Adam Olszewski - specjaliści od ochrony przyrody w Kampinoskim Parku Narodowym; dr Jerzy Wojtatowicz - ornitolog-architekt krajobrazu z Wyższej Szkoły Ekologii i Zarządzania; dr Patryk Rowiński - ornitolog, i dr Grzegorz Lesiński - zoolog-ekolog, obaj z SGGW; mgr inż. Krzysztof KAJZER, prezes Stołecznego Tow. Ochrony Ptaków

                  dodam również.

                  "(...) znam Wieśka od ok 30 lat i nie jest to osoba, ktora traktuje ptaki i ochronę przyrody biznesowo. Gdy zdobywca biegunów Marek Kamiński zorganizował ostatnio spływ kajakiem po Wiśle zrobiono z tego wielkie wydarzenie medialne (i dobrze - dla Wisły i dla M. Kamińskiego), a Wiesiek robi samotne spływy Wisłą co roku od +/- 40 lat (zaczynał ze swoim dziadkiem) z robieniem notatek naukowych i nikt tego faktu w zauważalny sposób nie docenił. Co do honorarium to dr Nowicki jest niewątpliwym profesjonalistą, jednym z nielicznych rzeczoznawców ds ochrony fauny i gospodarki rezerwatowej (czego nie można powiedzieć o pracownikach ODGW i GDDKiA) (...)"
                  dr n.med Przemysław Stolarz

                  Teraz konkrety:
                  Odpowiedź na pytanie nr 1 i 2 - UZP przewiduje, iż w pewnych okolicznościach nie ma obowiązku organizowania przetargu. Podane w artykule kwoty spełniają wymóg ustawowy pozwalający nie organizować przetargu.

                  Należało by przytoczyć konkretny przepisy ustawy, ale uważam że to było by za dużo. Lenistwo nie popłaca a ty jesteś leniem intelektualnym. Dwa, i tak masz z góry określony pogląd na tematy ochrony przyrody, więc żadne argumenty nie są zapewne w stanie zmusić cię do wysiłku intelektualnego i rzetelnego przeanalizowania dostępnych w internecie materiałów (przede wszystkim właściwych przepisów, a z najwyższą ostrożnością zapisków "redaktora" Osowskiego).

                  Odpowiedź na pytanie nr 3 - Tak dostał i jest to zgodne z przepisami prawa. Nie jest to może najszczęśliwsze, ale zwróć uwagę na opinie (nie tylko przytoczone powyżej, ale czy tobie się chce poszerzać swoje horyzonty czy bazujesz tylko na tym co napisał "kłamcczuszek" Osowski?), iż dr Nowicki jest jednym z najwybitniejszych znawców tej części Wisły.

                  Odpowiedź na pytanie nr 4 - Oczywiście, że protestował. Skoro w Polsce urzędnicy zatrudniani są jako znajomi królika, nie mają odpowiednich kompetencji oraz zaangażowania w to co robią, a obywatel jest tylko i wyłącznie przeszkodą w rozmowach pomiędzy śniadaniem a 15:50 (nawet do 16 nie cche się siedzieć - wielokrotnie sprawdzone naocznie). Tym którym się chce i wykonują swoją pracę z pasją prędzej czy później sa rzucane kłody pod nogi.

                  Nie chcesz chyba powiedzieć, że urzednicy podłożyli się w kwestii finansowej i zlecili wykonanie prac podmiotowi wbrew przepisom?

                  Jeżeli decyzje "urzędników" spełniały by przewidziane prawem przepisy, czy istaniała by podstawa do prostestu, którą można by podtrzymać w postępowaniu przed sądem?

                  PS.
                  Zwróć uwagę na sprawę Rospudy. Argumety dotyczace obrońców przyrody (teroryści, haracz etc.) Czy chciało ci się zapoznać z kilkudziesięcio stronnicowym uzasadnieniem WSA i NSA, które nie pozostawiły suchej nitki na decyzjach urzedników opłacanych z naszych podatków? Czy wiesz jakie konsekwencje spotakały urzędników odpowiedzialnych za przeprowadzenie tamtej inwestycji po wyrokach sądów administracyjnych? Sprawy można mnożyć (Sobiesiak z wyciagiem, zabudowa klinów napowietrzającyh Warszawę etc, etc, etc).
                  • Gość: bolo Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.centertel.pl 09.06.10, 21:37
                    Strasznie lejesz wodę, chyba po to, by maksymalnie rozmydlić fakty.

                    Na wstępie powiedzmy jedno: eko-haracze wcale nie muszą być sprzeczne z prawem.
                    Wówczas byłaby to sprawa dla prokuratury a nie dla gazety. Przyjazne Miasto za
                    Arkadię nie beknęło, znany eko-haraczysta z FZ Białystok też nie. Nie zajmujemy
                    się tu zatem oceną prawną działalności ekologów, ale moralną.

                    Zatem nagie fakty są takie:
                    - przetargu nie było obowiązku robić, ale zakazu też nie było.
                    - bez przetargu zlecano coś Nowickiemu i bez przetargu kupowano coś w firmie
                    jego znajomego
                    - budki firmy Ussuri są jakoby "dobre", ale nikt nie określił, co to znaczy. W
                    szczególności nie napisano SIWZ, który by to jasno formułował, więc żadna
                    konkurencja nie mogła mieć informacji, jak zrobić "dobrą" w mniemaniu Nowickiego
                    budkę
                    - co do liczby budek... cytat:
                    "W decyzji środowiskowej dla A2 Łódź-Warszawa czytamy o 300 budkach (odcinek
                    autostrady około 90 km).
                    W decyzji środowiskowej dla S2 Południowej Obwodnicy Warszawy od Konotopy do
                    Puławskiej (około 18 km) inwestor zamontuje 200 budek.
                    W decyzji środowiskowej dla Mostu Północnego (około 5 km) budek będzie chyba 200
                    (piszę z pamięci, więc bez gwarancji ilości)
                    W decyzji środowiskowej dla S7 - wylotu z Warszawy w kierunku Gdańska (około 22
                    km) jest już 500 budek.[..]
                    W decyzji środowiskowej dla trasy Świętokrzyskiej w Warszawie (około 3,5 km)
                    czytamy, że OTOP zażądał 300 budek lęgowych. Nie spotkało się to jednak ze
                    zrozumieniem ze strony wydającego decyzję. Raz że tzw. trasa Świętokrzyska to
                    zwykła ulica zbiorcza (a więc najniższej klasy) to jeszcze idąca w terenie
                    zurbanizowanym wzdłuż torów kolejowych i Dw. Wschodniego. W decyzji odmownej
                    czytamy jak OTOP jest pouczany na temat minimalnej gęstości sytułowania takich
                    budek i ptasich rewirfów, a w przypadku trasy Świętokrzyskiej wychodziłoby, że
                    budka od budki byłaby oddalona o nieco ponad 10 metrów (sic!). Mówiąc szczerze
                    czytając to czułem lekkie zażenowanie."
                    forum.przyroda.org/topics4/budowa-drog-a-budki-dla-ptakow-vt11565.htm

                    W tym momencie nie będę nikogo nazywał haraczystą. Pokazałem fakty. Czytelnik
                    niech sam wyciągnie wnioski i oceni to pod względem moralnym.
                    • Gość: 007 Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.chello.pl 09.06.10, 23:17
                      Pragnę zauważyć, iż słowo haracz w języku polskim ma jednoznaczne pejoratywne znaczenie i związane jest z popełnieniem przestępstwa a będąc precyzyjnym występku z Art 282 czyli wymuszenie rozbójnicze.
                      Tak więc używanie słowa haracz ma na celu wywołanie u odbiorcy wrażenia, iż doszło do złamania prawa. W przeciwnym przypadku narażasz się na odpowiedzialność karną za zniesławienie a i odpowiedzialność cywilna wchodzi w grę.

                      Co do lania wody. Kolego ja staram się opierać na faktach i wiedzy osób mających przede wszystkim dorobek naukowy w danej dziedzinie.
                      Czyje opinie przytoczyłeś? Osowskiego? Śmiech na sali kolego.
                      Co do lania wody. Proponuję wczytać się w treść listu który już przytoczyłem, mam wrażenie że należysz do tej części społeczeństwa, które jest głuche i ślepe na wszelkie możliwe argumenty.

                      Przechodząc do meritum:
                      - nie było obowiązku przeprowadzenia przetargu i tego się trzymaj (to jest fakt, mający oparcie w ustawie a nie twoje wynurzenia).

                      Przypominam (lenistwo jest zabójcze) masz prawo inicjatywy ustawodawczej. Prawo jest także w twoich rekach!!! Czas się obudzić z letargu i zacząć działać skoro coś ci doskwiera. Może warto wybrać się do twojego reprezentanta narodu? Na kogoś chyba głosowałeś?

                      - nie coś a konkretne zadanie określone w umowie (bądź waść precyzyjny a nie leniwy)
                      - nie kupowano coś a budki (jw) dla ptaków wraz z ich zawieszeniem i bodajże czyszczeniem przez 5 lat (tu się mogę mylić)

                      Czy cena brutto 74 zł za budkę wraz z zawieszeniem i ewentualnym czyszczeniem przez 5 lat do dużo? Jeżeli masz pojęcie o prowadzeniu działalności gospodarczej i wiesz jakie są obciążenia podatkowe to chyba zdajesz sobie sprawę, że koksy to to nie są. analizując jednak twoje wywody w tym temacie co do wiedzy merytorycznej nie mam pytań.

                      - co do jakości i znajomości z producentem wypowiedzieli się, skrótowo przedstawiciele nauki, cytuję raz jeszcze - dostrzegam niestety problemy z poprawna interpretacją tekstu (kolega może po politechnice ;)? :

                      "(...)Firma Ussuri nie ma na warszawskim rynku konkurenta, jeśli chodzi o jakość produkowanych skrzynek i fachowość ich instalowania. Zlecenie dla tej firmy, poprzedzone przetargiem, było więc właściwym (i pewnie jedynym możliwym) wyborem. Znajomość jej właściciela z dr. W. Nowickim jest tu okolicznością nieuniknioną, bo warszawskie środowisko ornitologów jest nieliczne i stała współpraca w badaniach naukowych oraz ochronie ptaków zawiązuje w nim oczywiste znajomości.(...)"

                      Jeżeli miałeś kiedykolwiek do czynienia z przetargami w polskich realia to wiesz, że liczy się głównie cena. I stąd wszyscy mamy dziadowskie państwo. Jednym słowem protestujesz, że od czasu do czasu wspólne pieniądze wydano na dobry produkt?

                      Czy w liście mieli opisać proces budowy i materiały, żebyś był zadowolony?

                      Co do do siwzu to chyba kpisz. Znasz tą tematykę w praktyce czy należysz do grupy teoretyków - bajkopisarzy. I od kiedy to producent ma się dowiadywać o tym jak dobrze zaprojektować i wykonać produkt z siwzu? Nie kompromituj się kolego/koleżanko. W życiu nie widziałem siwzu (a trochę widziałem), który by dawał dobre rady jak to wykonać. Pani Zosia z panem Mieciem mieliby takie ciekawostki wpisać do siwzu? :D

                      - co do liczby budek:

                      znowu cytat ludzi świata nauki

                      "(...)Rozmieszczenie na 7 km pasa nadbrzeżnego Wisły liczby skrzynek wymienionej w artykule nie jest rażącą przesadą jako zabieg łagodzący zniszczenia środowiska spowodowane budową mostu. Skrzynki są tu najtańszą i najmniej kłopotliwą dla inwestora formą takiego działania w porównaniu np. z najbardziej pożądanym w takim przypadku wariantem odtworzenia zadrzewień łęgowych wyciętych przy tej inwestycji.(...)"

                      Dwukrotnie już przytaczałem opinię kilu naukowców. Przyjmuje, że mają rację. Ty podsyłasz, znany mi tekst roberta_c (ze stowarzyszenia Siskom a jeżeli się orientujesz dochodzi tutaj do pewnych sprzecznych celów Siksomu i ochrony przyrody, może nie zawsze, ale jednak), który zresztą znam. Czy ty także jesteś z siskom (z tego co się orientują mają zwyczaj pisać pod różnymi pseudonimami ;)

                      Sam robert_c napisał jednocześnie:
                      "Nie znam się na tym, czy kompensacja w postaci budek jest dobra, czy nie. Na mój rozum jest to zła droga. Ale mogę się mylić."

                      Czyli cóż, brak przygotowania merytorycznego do jednoznacznych stwierdzeń. Przypominam, ja staram się opierać na ludziach nauki, publikacjach a nie osobach z organizacji ekologicznych, które nie zawsze mają odpowiednie wykształcenie. Na wiedzy kogo ty się opierasz, że zarzucasz mi lanie wody? Roberta_c z Siskom, który sam przyznaje, że brak mu wiedzy merytorycznej w tej kwestii?

                      W kwestii budek robert_c napisał także:

                      "Nie zaprzeczam, że budki firmy Ussuri sa najlepsze. Jeśli kogoś uraziłem, to oczywiście przepraszam, że podjąłem ten wątek.
                      Nowickiemu jednak nie mam zamiaru odpuszczać."

                      W przeciwieństwie do Ciebie ja dostrzegam różnice pomiędzy organizacjami, które mając odpowiednie zaplecze intelektualne stają w obronie przyrody od pieniaczy. Ty kolego wrzucasz wszystkich do jednego wora. To samo robisz przykładowo z policjantami, strażą pożarną, lekarzami i księżmi? A może tylko w stosunku do tych, którzy zajmują się obroną przyrody? Lenistwo intelektualne czy ukierunkowany fanatyzm?


                      Zastanów się z jakiego powody przywołane organizacje nie zostały pociągnięte do odpowiedzialności prawnej? Czy dlatego, że dany czyn nie podlegał penalizacji czy może dlatego, że inwestor nie chciał się szarpać? A może dlatego, że państwo jest słabe i nie radzi sobie w takich przypadkach a jeżeli tak to dlaczego i jakie środki zaradcze powziął ustawodawca, żeby zapobiegać nadużyciom? Zadajesz sobie takie pytania?

                      Co do moralności w prawie są różne koncepcje. Możesz sobie zadać pytanie czy prawo ma być moralne czy skuteczne etc.

                      Czy potrafisz odpowiedzieć, na ile tamte inwestycje i budowa mostu północnego są podobne pod względem liczebności ptaków, warunków środowiskowych i związanych z tym ewentualnych potrzeb? Ja tego nie wiem, opieram się na opinii ludzi uznanych za autorytety w swojej dziedzinie a ich zdanie na temat dr. Nowickiego jest jednoznaczne.
                      Poza tym zauważ, że pozostałe inwestycje nie są prowadzone nad ciekiem wodnym. Czy wiesz na ile te uwarunkowania determinują taką a nie inną liczbę budek?

                      Co do rzetelności i uczciwości dziennikarskiej nie bądź tak bardzo łatwowierny. Pamiętam jak mój wykładowca z WPIA UW lata temu podał nam przykład wywiadu jakiego "udzielił" dla jednego z bardziej znanych tygodników ogólnopolskich. Problem polegał na tym, że on tego wywiadu nigdy nie udzielił z prozaicznego powodu - nie miał czasu, ale że dziennikarz musiał napisać coś dla z góry założonej tezy to spreparował ów wywiad (a który jako eksperta kompromitował go w oczach środowiska). I tym przynudnawym zakończeniem, daję radę nie bądź łatwowierny w to co piszą różne redaktory, analizuj materiały, fakty, czerp wiedzę z różnych źródeł (najlepiej sprawdzonych) porównuj konfrontuj i bądź krytyczny, krytyczny i jeszcze raz krytyczny.
                      • Gość: bolo Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.centertel.pl 09.06.10, 23:46
                        Znowu rozmydlanie...
                        Nie mówię o haraczu i przestępstwie, to Ty w kółko o tym nawijasz...

                        Ja przestawiam pewne obiektywne fakty, a nie opinie. Czy słowa przetarg,
                        obowiązek, zakaz, SIWZ, zlecenie, prawo, moralność są niedostatecznie jasne??
                        Czy czytelnik pomyśli "haracz" czy "sprawa śmierdzi" czy cokolwiek innego,
                        zostawiam jemu.

                        Liczba budek w decyzjach oraz powody decyzji odmownej to też twardy i łatwo
                        sprawdzalny fakt, cytat z roberta_c wynika tylko i wyłącznie z wygody, bo
                        robert_c już te dane pozbierał.
                        • Gość: 007 Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.chello.pl 10.06.10, 00:09
                          Bolo, przestań jęczeć o rozmydlaniu etc (dwukrotnie w poprzedniej wypowiedzi poruszałeś temat haraczy czy tez eko - haraczu, czy mam ci przywołać twoje własne wypowiedzi? Weź się w garść na litość Boską, i odpowiedz na pytania, które zadałem . Nie muszę się na tym znać, ale bazuję na obiektywnej opinii co do faktów osób które "siedzą w temacie" i siłą rzeczy daje im wiarę. Jakie opinie ty przytoczyłeś? Roberta_c z siksom, który sam przyznaje, że nie się nie zna, "redaktora" Osowskiego? Słuchałeś jego konfrontacji z dr. Nowickim i jak blado wypadł. Przecież Osowski się plącze i średnio rozgarnięta osoba słyszy, że brak mu wiedzy merytorycznej i argumentów. Na decyzjach urzędników? Czy podobnie jak ja żyjesz w Polsce czy może na księżycu? Ile decyzji urzędników w Polsce jest wadliwych, ale wydanych po najmniejszej linii oporu? Myślisz, ze władzom czy to na szczeblu rządowym czy samorządowym zależy na rzetelnym podejściu do spraw związanych z ochroną środowiska, ochroną zabytków itd? To są tylko kłopoty dla urzędnika i więcej pracy? Z głośniejszych np: Rospuda, budowa ulicy Powstańców Śląskich w Warszawie, budowa wiaduktu w Legionowie, budowa wyciągu Sobiesiaka w Zieleńcu, decyzja Kolei Mazowieckich względem Stadlera, wykluczające się interpretacje podatkowe etc etc etc. Kolego można mnożyć, a ty podajesz wycinki z decyzji traktując jako prawdę objawioną. Zrozum, że to co wydają urzędy w kraju nad Wisłą należy traktować z dużym dystansem co do zgodności z przepisami prawa.

                          Ocknij się i i zacznij myśleć, dzięki temu skorzystasz może w życiu i byle urzędnik czy redaktor nie będzie robił się w konia.

                          Powodzenia!!!

                          • Gość: bolo Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.centertel.pl 10.06.10, 00:28
                            Przestań bredzić o "opiniach" i włączać 10 innych niezwiązanych spraw
                            (Rospuda??). Przytoczone fakty są dostatecznie porażające. Dla zwykłego
                            człowieka rzecz jasna, bo ekolog zawsze będzie wykręcał kota ogonem i mącił.
                          • Gość: bolo Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.centertel.pl 10.06.10, 00:40
                            A jeśli już chcesz komentarza na temat listu, to powiem jedno.
                            Nie wiem, co to znaczy "dobra" budka. Nie wiem, co to dokładnie znaczy "dobry
                            specjalista ornitolog". Nie było to nigdzie napisane, nie było SIWZ z konkretami
                            (wymiary takie, materiał taki, trwałość taka, gwarancja taka, wykształcenie
                            takie, doświadczenie takie itd.). Pewne zamknięte grono ludzi ocenia, że
                            wykonano "dobrze". Czyli mamy kolejną po prawnikach, lekarzach zamkniętą
                            korporację, która może przerodzić się w sitwę, aczkolwiek nie musi. Tyle że to
                            grono robi wszystko, by to tak wyglądało - żadnych SIWZów, przetargów, MY wiemy
                            co dobre, NASZ człowiek zrobi to dobrze, NASZA firma sprzeda dobry produkt. Do
                            tego mamy żądania absurdalnych ilości budek... przez człowieka, który będzie je
                            wieszał za kasę, bez przetargu. Naprawdę, tu nie trzeba Ossowskiego i "opinii",
                            nie trzeba błyskotliwego starcia Ossowski-Nowicki, żeby przeciętny Kowalski
                            wywnioskował, że 2+2=4. Jeśli środowisko ekologów tego nie dostrzega, to znaczy
                            że z racji swego ślepego samozadowolenia wkroczyło na równię pochyłą.
                            • Gość: 007 Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.chello.pl 10.06.10, 01:40
                              Zamknięte grono? Kup budki różnych producentów i oceń po roku, dwóch itd, która jest dobrze wykonana pod względem trwałości, funkcjonalności, a która nie. Pod względem tego czy jest dobrze zaprojektowana dla ptaków, możesz mieć problem, bo rozumiem że wiedzy nie masz, ale ten aspekt nie wymaga skończenia właściwych studiów, a zagłębienia się w literaturę fachową. Lenistwo nie boli. A ty jesteś leń bolo, jakbyś nie był, nie pisałbyś, że nie wiesz co to jest dobra (przynajmniej pod tym względem) budka tylko poszukał, leniu śmierdzący. Jesteś pokoleniem reformy szkolnictwa co to wszystko ma mieć podane na tacy i wszystko się należy?

                              Teraz bolo zaczynasz jeszcze dodatkowo twierdzić,że to "grono" ma ustalać SIWZ, decydować o przetargu? To co będzie robić Zośka z Mieciem? Sobą się będą zajmować? Już Ci napisałem teoretyku - bajkopisarzu. I co? Jak grochem ścianę. Bardziej skompromitować się już chyba nie możesz. A może się mylę?

                              "Do tego mamy żądania absurdalnych ilości budek... przez człowieka, który będzie je wieszał za kasę, bez przetargu."
                              Sugerujesz, że Nowicki jest tak potężny, że urząd ugiął się przed nim? Że z góry wie, iż to jemu zostaną zlecone prace, które oprotestuje? Jeżeli wnosi uwagi co do konstrukcji mostu to także, dostaje zlecenie na zmianę projektu mimo, że architektem nie jest?
                              Przestań bredzić.

                              Absurdalną ilość wg kogo? Pana Zdzicha spod budki z piwem, wg bola?Konkretnie, kto, jaka funkcja, jakie przygotowanie merytoryczne w danej kwestii? Ja Ci przytoczyłem opinię kilku naukowców od profesorów poprzez dr. po jednego magistra. Wymienieni z imienia i nazwiska i funkcji. Biogramy znajdziesz w necie leniuszku. A ty z czym kolego? Zapisz się do partii, z tego typu populizmem szybko zrobisz karierę wśród rodaków co to wszystko wiedzą (odsyłam na koniec mego wywodu).

                              I na koniec co do meritum. Nie udzieliłeś leniuchu odpowiedzi na kilka kwestii, o które Cię zapytałem. Chyba nie dasz się dłużej prosić, co bolo?

                              Co do jednego na pewno masz bolo rację. Nie trzeba opinii ludzi mających kierunkowe wykształcenie (mając jednak zawsze na uwadze różnego rodzaju przekręty w środowisku) bo Kowalski (w tym bolo) wie najlepiej nie mając ku temu odpowiedniego wykształcenia. Większość Polaków w tym ty bolo, wszakże zna się najlepiej na: polityce (co tam poglądy polityka, ważne że dobrze wygląda w TV, pełne uzębienie, włosy na głowie, w dodatku nie przetłuszczone, i świeży oddech na wiecu partyjnym), medycynie (udało się wszak kupić na bazarze poradnik medycyny wydany na cd a i i wiedza z wikipedi bezcenna), prawie (wszak kupuje dodatek Gazety prawnej czy żółte strony RP i wikipedia jak i wcześniej przychodzi z pomocą), piłce nożnej (kupuje Piłkę nożną i przegląd sportowy, artykuły niezbyt długie do połowy strony raptem, ale to dobrze, kto by tam dłuższe czytał a i treść niezbyt ciężka, jakoś się człowiek przemęczy) budowie dróg (jest Murator, co prawda o budowie dróg tam mało, ale co tam budowa to budowa, nie jeden dom ze szwagrem się postawiło), ochronie środowiska (wszak dziatwa co roku na dzień ziemi posprząta co się wywiozło do lasu) etc etc etc. Takich właśnie fachowców brakuje nam właśnie najbardziej!!!

                              PS bolo zacznij czerpać wiedzę o zmianach jakie zachodzą w społeczeństwie z innych źródeł niż GW czy TVN (bo Faktu czy SE to chyba mimo wszystko nie kupujesz?). Coś marnie z twoim stanem wiedzy. Zawody prawnicze w ostatnich latach jednak zostały zmuszone do otwarcia się na rzesze absolwentów prawa wbrew temu co piszesz. I przestań wierzyć święcie w to co urzędnik (bo w tej grupie jest przede wszystkim wielki problem dla funkcjonowania państwa) napisał w tej czy innej decyzji. Myśl krytycznie, a będą jeszcze (a może nie?)z Ciebie ludzie.
                              • Gość: bolo Re: Jeszcze jedno: kto nas przeprosi za Nowickieg IP: *.centertel.pl 10.06.10, 02:03
                                > bo rozumiem że wiedzy nie masz, ale ten aspekt nie wymaga skończenia właściwych
                                > studiów, a zagłębienia się w literaturę fachową.
                                Na technice budowlanej urzędnik też nie musi się znać, a mimo to przetargi z
                                jasno określonymi kryteriami "dasię" robić. Bywa że jest przetarg na SIWZ do
                                właściwego przetargu. Ale jak chcemy być transparentni... Ekolodzy nie chcą i tu
                                jest pies pogrzebany, bo kto chce - szuka sposobu, kto nie chce - szuka powodu.

                                > Sugerujesz, że Nowicki jest tak potężny, że urząd ugiął się przed nim?
                                Nowicki czasem wygrywa, czasem przegrywa. Akurat z Trasą Świętokrzyską był
                                przykład jego porażki.

                                > Że z góry wie, iż to jemu zostaną zlecone prace,
                                No przecież nie ma przetargu, jest klika i NASZ specjalista i NASZA firma, a
                                inni się nie znają i robią syfne budki.

                                > Absurdalną ilość wg kogo? Pana Zdzicha spod budki z piwem, wg bola
                                No już całkiem się ośmieszasz nieumiejętnością czytania a może zaślepieniem -
                                według RDOŚ, czyli urzędu!
      • Gość: bebe Re: Eko-oszołomy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.10, 11:49
        A ja znam firmy budowlane które za ciężkie pieniądze sprowadzają ekologów, gdy
        nie mogą zdążyć z wywiązania się z terminów umownych.
        Jak termin się zbliża woła się ekologów coby przyblokowali inwestycję, płaci się
        im ciężką kasę a potem odlicza od podatku na cele charytatywne... Idźcie
        eko-osły kampanie informacyjno-edukacyjne robić do afryki!!!
      • Gość: tomeczek Ale w jednym punkcie ekodziałacze mają rację: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 12:03
        "Ale to jest plan na 20 lat, czyli 5 kadencji rządu. Ktoś musiałby kontynuować politykę po poprzednikach."

        U nas faktycznie wszelka władza, od samorządowego dołu do prezydenckiej góry działa z horyzontem czasowym 4-5 lat czyli w ramach kadencji. Bo skoro nie wiadomo czy ją/jego wybiorą na drugą kadencję to dlaczego ma się przejmować tym co będzie później? Powiedzenie "Po nas choćby potop" niestety nabrało w tym roku nowego, dosłownego znaczenia" :(

        Samorządowcy powinni jednak zauważyć, że nawet gdy już przestaną pełnić swoje funkcje to i tak nadal będą mieszkać na tym terenie. A więc działanie dalekosiężne jest także w ich własnym prywatnym interesie, żeby potem sami nie musieli wylewać wiaderkami rzecznej wody z domu stojącego o kilometr od rzeki.
      • Gość: łata Eko-oszołomy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 12:37
        Wszystkich ekologów wysłać na wały niech łatają.
      • Gość: JO-JO Eko-oszołomy? IP: 195.246.216.* 09.06.10, 12:57
        Czy ekolodzy zrobili już inwentaryzację zniszczonych siedlisk,
        utopionych zwierząt i ptaków a takze zniszczonej roślinności na
        obszarach Natura 2000? Jak tak dalej pójdzie, to Polska będzie
        wygladała, jak w początkach państwowości - tylko bagna i bory. Chyba
        trzeba tym oszołomom od przyrody stawić stanowcze NIE!
      • pssz Obwałowania nie ma, tereny zalane 09.06.10, 13:57
        Do budowy nie doszło na skutek protestów ekologów. A z wywiadu
        wynika, że to urzędnicy zawalili.
        • bloglwow Re: Obwałowania nie ma, tereny zalane 09.06.10, 15:09
          > Do budowy nie doszło na skutek protestów ekologów. A z wywiadu
          > wynika, że to urzędnicy zawalili.

          No bo taka jest prawda. Nie wmówisz mi, że specjaliści odpowiedzialni za
          przygotowanie inwestycji przypadkowo wpisują do projektu wycinkę w okresie
          lęgowym, czy przesuwanie wałów w kierunku koryta - to są rzeczy podstawowe, jak
          tabliczka mnożenia w matematyce. Po prostu się to wpisuje w nadziei, że się uda,
          a po fakcie będą mogli im skoczyć. A tu klops - okazuje się, że te projekty są
          też czytane przez kogoś, komu zależy (oprócz firmy szwagra, co ma wygrać
          przetarg) i z łatwością uwalane w pierwszym z brzegu sądzie. Zaś w reakcji,
          zamiast sankcji wobec wydających niekompetentne (lub naiwne) decyzje, jest napad
          na tzw. ekologów i obzywanie ich od terrorystów i rekieterów. Wstyd.

          Dobrze, że we Lwowie nie ma dużej rzeki - strach pomyśleć, co by tutejsza
          biurokracja nawaliła przy takiej wodzie.
      • kubaszczeniowski Eko-oszołomy? - wymysł niekompetentnych urzędników 09.06.10, 14:58
        Witam.

        Jak ktoś nie chce załatwić sprawy zawsze znajdzie pretekst, wymówkę, a potem kozła ofiarnego.

        Ludzie od melioracji zrobili kozłem ofiarnym Ekologów i bobry.

        Jak to możliwe że urzędnik nie może poradzić sobie z bobrem, szczególnie gdy jest wykształconym hydrotechnikiem?

        Jak to możliwe rze urzędnik - wysokiej klasy specjalista nie zna przepisów dotyczących ochrony środowiska na podstawie których wydaje decyzję?


        Ci ludzie biorą grubą państwową kasę!!

        Pozdrawiam
        Kuba
      • rita.1 Eko-oszołomy? 09.06.10, 15:27
        Nie ekolodzy zablokowali budowę wałów, tylko wyrok sądu. Oznacza to tylko
        jedno: ekolodzy postępowali zgodnie z polskim prawem, a urzędnicy to prawo
        złamali. To urzędnicy nie dopuścili do budowy wałów. Trzeba dużej dozy
        bezczelności, aby za własną nieudolność, niekompetencję, tumiwisizm i
        stosowanie zasady: jakoś to będzie - obwiniać ekologów lub zwierzęta (np.
        bobry). Zamiast rozpłaszczać tyłki na krzesłach i pić hektolitry kawy, niech
        te urzędasy wreszcie wezmą się do roboty. I niech pamiętają, że na ich pensje
        idą nasze podatki. Widocznie można się dogadać, skoro w Konstancinie doszli do
        porozumienia.
      • w.i.l Okres lęgowy pseudoekologów trwa cały rok 09.06.10, 15:41
        Zlikwidować okres ochronny i zezwolić na odstrzał.
      • Gość: student Eko-oszołomy to ludzie którym nie chciał się uczyć IP: *.rzeszow.vectranet.pl 09.06.10, 15:53
        Jak delikwent nie dostanie się na studia porządne, ani te powiedzmy rezerwowe
        to idzie na takie byle co.
      • Gość: sasza Dla wszystkich którzy czytają nie tylko nagłówki IP: *.chello.pl 09.06.10, 16:04
        Dla wszystkich którzy czytają nie tylko nagłówki
        www.krytykapolityczna.pl/content/view/8176/1/
      • Gość: bombina Eko-oszołomy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 16:10
        Tak naprawdę to są ekoterroryści do których zaliczają się także byli
        M.T. i aktualni pracownicy min. środowiska , GDOŚ (M.K.)i reszta
        zachodniopomorskiego gangu.Występując w roli ekoterrorystów otrzymują
        miliony zł i UE dotacji na kłamstwa i fikcyjne badania. Istnieją w
        tym zakresie dokumenty.Przykłedem może być fikcja
        Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego zgarniającego ogromne
        sumy za tworzoną fikcję.To ta sama organizacja z której wywodzą się
        najwięksi złodzieje reprezentujący kiedyś i aktualnie min. środowiska
        jak ekipa "ściągnięta" przez M.T. do Warszawy z zachodniopomorskiego.
      • wisarionowicz Eko-oszołomy? 09.06.10, 16:22
        To przecież jasne, ze prawo naruszyli urzędnicy, a nie ekolodzy.
        Niestety w tym państwie zawsze szuka się winnych nie tam, gdzie powinno
        się ich szukać. Słowo ekoterroryzm robi i nas karierę, wiec głownie
        media byle działania na rzecz natury nazywają ekoterroryzmem. Urzędnicy
        zamiast marnować czas na jalowe dyskusje, może wzieliby się do roboty i
        za robotę i zaczęli współpracować z wieloma organizacjami. Poza tym,
        chciałbym wiedzieć co słychać w kwestii ustanowienia prawa zakazujacego
        budowy siedzib ludzkich na terenach zalewowych? Prawo takie miało być
        ustanowione po powodzi 97. do dziś nie zostało ustanowione, a koszty
        tego ponosi całe społeczeństwo.
      • Gość: beba Bobry także odpowiadają za katastrofę w Smoleńsku IP: 85.222.87.* 09.06.10, 18:56
        sorry ale takie są fakty

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka