Gość: trz IP: *.net.autocom.pl 11.06.10, 10:26 Biuro w sypialni jest złe, bo rośnie ryzyko straty czasu na gotowanie lub sprzątanie. Co więc zrobić? Można spróbować urządzić biuro w kuchni. Tak, tak, panie dziennikarzu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Magda Ale zdjęcie okropne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.10, 15:02 Ale zdjęcie okropne... Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszy.jozek Re: Ale zdjęcie okropne... 11.06.10, 15:50 Zdjęcie jak najbardziej adekwatne-bicie piany, czyli gadanie po próżnicy na temat tworzenia kąta do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajmax Biuro 100 m2. IP: *.acn.waw.pl 12.06.10, 10:02 Biuro ma być poza domem, duże, wygodne, z oknami na przyzwoity widok. Trzeba tak pracować, żeby na takie biuro zarobić. Ja, niestety, mam tylko 20 m2. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Biuro 100 m2. 12.06.10, 14:52 > niestety, mam tylko 20 m2 ale tylko na razie, staraj się, będzie lepiej :-) . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pszczerba Beznadziejne pomysły pseudo dekoratorów IP: *.ambra.com.pl 12.06.10, 10:48 j.w. gó...ane pomysły i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojjjj Ja też dziękuję - i na razie, i w ogóle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.10, 16:39 Napędzajcie, napędzajcie pracodawcom dobry klimat do niedawania normalnych umów i wysyłania ludzi na freelancerkę do domów. Bajerujcie, jaki to świetny interes zagracić sobie i tak niewielki metraż pracowymi szpargałami. I wmawiajcie, że największym problemem jest tu dobór odpowiedniego mebelka. Uchhh... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciej Re: Ja też dziękuję - i na razie, i w ogóle IP: 109.231.56.* 12.06.10, 17:28 Bo to jest swietny interes, a etat nie zawsze jest najlepsza forma wspolpracy (np. ze wzgledow podatkowych badz ograniczen przy jednoczesnej pracy dla kilku klientow). Poza tym wydzielenie tych 15-20 metrow na "zagracenie" biurem to nie problem, bo dzieki freelancerce moge je wydzielic z 220, a nie z niewielkiego mieszkania w bloku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tru Re: Ja też dziękuję - i na razie, i w ogóle IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.10, 18:10 "freelancerka" jest fajna, nie trzeba siedziec z debilami w biurze 8 godzin dziennie. Szkoda,ze moje stanowisko nie pozwala na prace w domu :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eska Re: Ja też dziękuję - i na razie, i w ogóle IP: *.mlociny.waw.pl 12.06.10, 18:41 A co, w wywiadzie pracujesz? :) Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Ja też dziękuję - i na razie, i w ogóle 13.06.10, 08:03 > Napędzajcie, napędzajcie pracodawcom dobry klimat do niedawania normalnych umów > i wysyłania ludzi na freelancerkę do domów wbrew temu co piszesz, to wcale nie pracodawcy (poza kilkoma specyficznymi dziedzinami) tak bardzo chcą wolnych strzelców, lecz ci specjaliści nie marzą o pracy na etacie i sztywnych godzinach pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Domowe biuro? Na razie dziękuję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.10, 21:28 kolega też założył sobie dziwny biznes w domu ale tak naprawdę chodziło mu tylko o pranie brudnych pieniędzy z łapówek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja:) Domowe biuro? Na razie dziękuję IP: *.adsl.inetia.pl 12.06.10, 23:46 Pitolenie, ale co maja gadac? Przeca trzeba naganiac klienta? Bardzo czesto racuje z domu, do biura chodze jesli akurat mam takie widzimisie, przewaznie max 2 razy w tygodniu, a moje miejsce pracy jest w rogu salonu. Jest robota, to sie robi, i nie potrzebuje do tego wymyslow jakies leszczy od ustawiania polek. Odpowiedz Link Zgłoś
agatsu Luzne 13.06.10, 08:48 Stek bzdur, i pisze to jako od wielu lat pracujaca z domu: kluczem do sukcesu jest mozliwosc odciecia sie od innych domownikow i piekny widok z okna (zaskakujace? A jednak, widok uspokaja i mozna od czasu do czasu popatrzec w dal, oczy potrzebuja przerwy). a w artykykule forsuja klity (w kuchni! Co za pomysl, w kuchni zawsze najwiecej zamieszania). I klawiatury wysuwane - jakis horror! Moze jeszcze myszke na gornym blacie? przy opkazji jeszcze dyskusja o pracowaniu w domu jako synonim pracy na zlecenie/ dzielo - otoz mozna byc telepracownikiem na etat. Jak ja. Polecam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Luzne 13.06.10, 09:42 > Stek bzdur, i pisze to jako od wielu lat pracujaca z domu: > kluczem do sukcesu jest mozliwosc odciecia sie od innych domownikow i piekny wi > dok z okna (zaskakujace? A jednak, widok uspokaja i mozna od czasu do czasu pop > atrzec w dal, oczy potrzebuja przerwy). Ale to nie dla każdego się sprawdza. Mi osobiście robienie czegoś w domu marnie idzie, bo zaraz znajdą się jakieś czynniki rozpraszające uwagę. Wiele zależy od indywidualnego charakteru danego człowieka. Poza tym, praca w domu jednak ogranicza kontakt z ludźmi. Owszem, dla niektórych może to być plusem, ale tak siedzieć nie mając do kogo gęby otworzyć po pewnym czasie się znudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EP Domowe biuro? Na razie dziękuję IP: *.icpnet.pl 13.06.10, 10:25 To tylko artykuł reklamowy - teoretycznie o pracy w domu, praktycznie o wyposażeniu mieszkania. Dziwne, że jeszcze nikt tego nie zauważył. A praca w domu jest ok - w łóżku, na balkonie, na trawniku jeśli jest zasięg itp. Każdy wybierze sobie miejsce najbardziej wygodne i na miarę możliwości. Praca w domu ma wiele zalet, w tym przede wszystkim oszczędność czasu - nie trzeba dojeżdżać (w tym stać w korkach), - nie trzeba czekać bezczynnie na rozpoczęcie pracy z jakiegoś powodu (w domu można ten czas wykorzystać pożytecznie), - współpracownicy nie przeszkadzają swoimi rozmowami (praca z kilkoma osobami w jednym pomieszczeniu jest cholernie nieefektywna) Gorzej gdy ma się na karku małe dzieci... ;-). Wtedy praca w domu już taka efektywna nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariano Re: Domowe biuro? Na razie dziękuję IP: *.aster.net.pl 14.06.10, 15:31 "A praca w domu jest ok [...] na balkonie, na trawniku" Niestety, wymienione miejsca (balkon, trawnik) nie za bardzo nadają się do pracy - ani w dni słoneczne (nie widać nic na ekranie komputera) ani w pochmurne (zimno albo deszczowo) - sprawdziłem przez 6 lat pracując poza biurem. Najlepiej sprawdza się własny pokój lub - od czasu do czasu - kawiarnia (jeśli akurat nie mamy telekonferencji). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biurco.pl Domowe biuro? Nie miejsce jest problemem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.10, 10:24 To nie urządzenia miejsca jest najczęstszym problemem w domowej pracy - to chyba każdy potrafi zaaranżować wg własnych potrzeb i możliwości. Problemem jest samodyscyplina - aby oddać się pracy w domu trzeba chcieć i umieć odseparować się od obowiązków i przyjemności domowych, od zakupów, obiadu i dzieci po lodówkę, telewizor i znajomych. To potrafi już nie każdy. Dodatkowo w domu pracujemy najczęściej sami, a na dłuższą metę wielu ludziom brak kontaktu ze współpracownikami mocno doskwiera. Dlatego powstał coworking - idea jest taka aby móc pracować poza domem, np. w specjalnie przygotowanym biurze (pełne zaplecze biurowe i internet), pracować samodzielnie ale wśród innych ludzi (można pogadać, wymienić opinie, poprosić o pomoc) a ponosić przy tym niewielkie koszty. Takich miejsc (biur coworkingowych) w krajach zachodnich są już dziesiątki, więc coś w tym jest... Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Domowe biuro? Nie miejsce jest problemem 19.06.10, 02:12 Jako home-based z zainteresowaniem przeczytałam Twój post. Co to jest ten "coworking" - czy chodzi o małe biuro satelitarne JEDNEJ firmy, czy o biuro dla różnych, przypadkowych osób z różnych firm i branż, mieszkających w tej samej okolicy? W tym drugim przypadku problemem byłaby chyba poufność. W tym pierwszym - nie bardzo widzę, o co chodzi. Moja firma ma poniżej 200 pracowników w Polsce, z tego tylko część na stanowiskach, na których można pracować z domu. Powiedzmy uzbierałoby się może po 5 osób w niektórych miastach - przecież to byłby koszmarny koszt, wynająć biura w każdym z tych miast? A i tak niektórzy mieszkają w małych miejscowościach albo pod miastem. Ja mieszkam w Warszawie - to co się wtedy robi, dzielnicowe małe biura na 3 osoby każde? Czy nie jest to raczej rozwiązanie na duże, amerykańskie albo australijskie korporacje, gdzie problemem są ogromne odległości? Odpowiedz Link Zgłoś