Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Prowincja się wyludnia

    IP: *.eti.pg.gda.pl 30.06.10, 11:24
    "Skończyłam kulturoznawstwo i marketing. Dobre kierunki."

    I ambicja na posadkę w administracji publicznej.

    Dobre sobie.

    Dziewczyna skończyła dwa przechowaalniki - kierunki nie dające żadnego startu
    w życie zawodowe. Ci którzy mają się naprawdę zajmować marketingiem nie
    marnują 3 lat(bo raczej chodzi o licencjat/podyplomowke) na głupoty.

    Obserwuj wątek
      • Gość: kamrat Re: Prowincja się wyludnia IP: *.acn.waw.pl 01.07.10, 09:10
        > "Skończyłam kulturoznawstwo i marketing. Dobre kierunki."
        >
        > I ambicja na posadkę w administracji publicznej.
        >
        > Dobre sobie.
        >
        > Dziewczyna skończyła dwa przechowaalniki - kierunki nie dające żadnego startu
        > w życie zawodowe. Ci którzy mają się naprawdę zajmować marketingiem nie
        > marnują 3 lat(bo raczej chodzi o licencjat/podyplomowke) na głupoty.
        >

        Dokładnie. A poza tym - nie widzę w tym artykule nic odkrywczego. Osoba
        mieszkająca w UK gdzieś w zapadłej walijskiej wsi jeśli chce robić prawdziwą
        karierę i zarabiać dobre pieniądze - będzie szukać tego w Londynie. Koniec
        kropka, cały świat tak działa że to wielkie metropolie oferują najlepsze warunki.
        • Gość: sssssss Re: Prowincja się wyludnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.10, 16:21
          > Osoba mieszkająca w UK gdzieś w zapadłej walijskiej wsi jeśli
          > chce robić prawdziwą karierę i zarabiać dobre
          > pieniądze - będzie szukać tego w Londynie.
          i to mimo, że zachodnie kraje już dawno przeszły proces urbanizacji a u nas ten
          proces dopiero jest w połowie. Miasteczka te wyludniają się i będą się
          wyludniać, tak jest na całym świecie, chyba, że radykalnie zmieni się sposób
          życia i pracy.
          • Gość: cronos Re: Prowincja się wyludnia IP: 208.53.157.* 01.07.10, 16:30
            To że kiedyś telefonia przewodowa była postępem,
            nie oznacza, że każdy kraj, który tego nie przeszedł musi
            tę ścieżkę dziś powtarzać.
            • Gość: BiL Ale co w tym złego, że prowincja się wyludnia? IP: *.bb.sky.com 05.06.11, 23:47
              Gdyby przybywało ludzi o nazwisku Kowalski a ubywało o nazwisku Nowak, to w czym byłby problem? Oczywiście, dobrze wiedzieć, że następuje zjawisko demograficzne wyludniania się prowinncji, ale co w tym złego?
              Może jak się coś wyludnia to dla redaktorów GW jest zawsze źle (wyludniają się więzienia, oj niedobrze). Ale to ja proponuje niech sobie redaktorzy, to zjawisko migracyjne poprostu nazwą, METROPOLJE SIE ZALUDNIAJĄ, i juz będzie optymistycznie.

              Banda idiotów.
        • luxie Re: Prowincja się wyludnia 01.07.10, 16:59
          > Dokładnie. A poza tym - nie widzę w tym artykule nic odkrywczego.
          Osoba
          > mieszkająca w UK gdzieś w zapadłej walijskiej wsi jeśli chce robić
          prawdziwą
          > karierę i zarabiać dobre pieniądze - będzie szukać tego w Londynie.
          Koniec
          > kropka, cały świat tak działa że to wielkie metropolie oferują
          najlepsze warunki.

          Problem w tym, że w Polsce nie ma niczego pośredniego.
          Albo robisz" wielką karierę" w dużym mieście i zarabiasz po prostu
          normalnie, albo klepiesz biedę bo nie stać Cię na nic.
          Nie ma możliwości wykonywania prostszej pracy (nie wyścigu w
          korporacji) i zarabiania tyle, żeby godnie żyć i cieszyć się tak
          normalnymi rzeczami jak wakacje, samochód, własne mieszkanie.
          W tym tkwi dramat Polski, że choćbyśmy nie wiem ile jeszcze
          dziesięcioleci gonili kraje zachodu to zawsze będzie u nas gorzej i
          biedniej.
          Porównajcie sobie dochody przeciętnego pracownika
          (średniowykwalifikowanego) w UK i w Polsce. Tamtego stać na samochód,
          dom i wakacje w Hiszpanii, a Polaka już nie.
          Sekret twki w dysproporcji zarobków, gdyż wiele produktów ma podobne
          ceny i tu i tam.

          • Gość: rtr Re: Prowincja się wyludnia IP: *.home.aster.pl 20.03.11, 15:30
            Polska goni jedynie 20 lat. Na dłuższą metę, realny socjalizm zniszczył ten kraj. Porównaj sytuację Polski i Hiszpanii w 1949 r. oraz w 1989 r. Obnaży to żółwie temo rozwoju PRL.
            • Gość: Kagan POlska się wyludnia! IP: *.dsl.telepac.pt 20.03.11, 17:25
              Polske zniszczyly ostatnie 20 lat, gdyz byly to lata wysokiego bezrobocia, ktore 'zaowocowalo' masowa emigracja i wyludnieniem prowincji, a za kilka lat spowoduje wyludnienie calej Polski na skutek drastycznego spadku ilosci urodzen...
              lech.keller@gmail.com
            • Gość: KAGAN Re: Prowincja się wyludnia IP: *.dsl.telepac.pt 20.03.11, 17:26
              To III-IV RP sie dzis cofa w rozwoju wzgledem lat PRLu!
      • Gość: LuriTuri Prowincja się wyludnia IP: *.aster.pl 01.07.10, 09:17
        Rejony przygraniczne: północny wschód, wschód i zachód to z 50 tys.
        km2 nikomu niepotrzebnej Polski. Gęstość zaludnienia jest tam żadna,
        gospodarka żadna. Likwiduje się połączenia kolejowe i autobusowe.
        Proponuję zalesić zamiast rozprzedawać na działki mieszczuchom. I
        niech politycy nie pier..., że "Polska jest najważniejsza".
        • popisuarka Cala Polska się wyludnia! 01.07.10, 17:46
          Od roku 1990 to cala Polska sie wyludnia, na skutek zgubnej,
          neoliberalnej polityki wszystkich kolejnych
          rzadow "postsolidarnosciwych" (POPiS z poprzednikami)
          i "postkomunistycznych" (SLD)...:(
          • Gość: buhahaha Cala Polska to czyta dzieciom! IP: 193.244.33.* 01.07.10, 17:52
            jw.
            • Gość: Kagan Re: Cala Polska to czyta dzieciom! IP: *.dsl.telepac.pt 20.03.11, 17:27
              Jak nie masz nic do powiedzenia, to siedz cicho, glupku!
      • gonzo44 dobre kierunki... 01.07.10, 09:39
        Gość portalu: jd napisał(a):

        > "Skończyłam kulturoznawstwo i marketing. Dobre kierunki."
        >
        > I ambicja na posadkę w administracji publicznej.
        >
        > Dobre sobie.

        albo inna dalej: "Studiowała marketing i politologię w Rzeszowie..."

        "Dobre" to są kierunki dające nieco trwardsze - a nie bliżej
        nieokreslone i rozmyte - umiejętnosci oraz wiedzę, a więc kierunki
        związane z medycyną, prawem, nie mówiąc juz o inżynierskich czy
        innych ścisłych.

        A politologia? - na polityce to każdy Polak się zna... czy
        innych "social sciences" (tzw.) itp. hockach-klockach.

        Pamięta ktoś sprawę Sokala ?

        pl.wikipedia.org/wiki/Sokal_hoax
        • Gość: cougar na polityce to każdy Polak się zna IP: 95.108.6.* 03.07.10, 09:46
          "na polityce to każdy Polak się zna"
          Serio? To wymień mi wszystkie systemy polityczne, albo powiedz który
          kraj nie ma konstytucji pisanej
          • Gość: rtr Re: na polityce to każdy Polak się zna IP: *.home.aster.pl 20.03.11, 15:32
            A ilu ludzi z tą wiedzą jest potrzebnych?
      • rabart A ja myślałem że to o Polsce ogólnie 01.07.10, 09:44
        Która jest prowincja w Unii i wyludnia się dlatego że młodzi Polacy wolą
        pracować w bogatszych rejonach.
        • Gość: nietutejszy Re: A ja myślałem że to o Polsce ogólnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.10, 11:12
          Widzisz jak mało wiesz o Polsce. Koledzy ze zmywaka w UK naopowiadali ci jakie
          to żydzie na zachodzie super jest.
      • Gość: gość Re: Prowincja się wyludnia IP: *.leon.com.pl 01.07.10, 09:52
        Każdy kto chce osiągnąć coś więcej, na dzień dzisiejszy musi się przeprowadzić bądź poszukać pracy w większym ośrodku. To nie jest wina ludzi że nie ma dobrej komunikacji z szeroko pojętą "prowincją" a co za tym idzie inwestycji. Rozwój lokalnych społeczności zależy od polityki samorządu. Jeżeli będą się żarli o "stołki" to za cholerę region się nie rozwinie. Na pewno znacie wiele przykładów dwóch sąsiadujących ze sobą miejscowości, działających w tych samych warunkach, z których jedna się rozwija, ściąga inwestycje itd, bo ma dobrą i przemyślaną politykę, a druga stoi w miejscu. Ja podam tylko dla przykładu Racibórz i Rybnik. Startowały te miasta z podobnego poziomu i co? Każdy może porównać
        • Gość: merek Re: Prowincja się wyludnia IP: 193.179.215.* 01.07.10, 12:04
          Zgadzam się!
          A jako przykład dopiszę jeszcze: Rybnik i Wodzisław.
        • Gość: synek ze Śląska Re: Prowincja się wyludnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.10, 14:07
          Wrocław / Świdnica
      • Gość: wyszukiwacz bzdur Prowincja? tak tylko mowia Warszawiacy IP: 194.176.105.* 01.07.10, 09:56
        Artykul wybitnie pisany przez Warszawianke, bo tylko mieszkancy tego
        brundego miasta nazywaja wszystkie inne miasta w Polsce jako
        prowincja.

        Nie zauwazamy, ze tak zwana prowincja jest tez w ludziach
        uwazajacych sie za lepszych bo pochodza/mieszkaja w stolicy.
        Wiadomosc z ostatniej chwili!!! Nie jestescie lepsi...
        • gonzo44 odwracanie kota ogonem 01.07.10, 10:33
          Gość portalu: wyszukiwacz bzdur napisał(a):

          > Artykul wybitnie pisany przez Warszawianke, bo tylko mieszkancy
          >tego brundego miasta nazywaja wszystkie inne miasta w Polsce jako
          > prowincja.

          komentarz wyraźnie napisany przez nie-Warszawiaka z potężnymi
          kompleksami (że Warszawiakiem nie jest).

          Jedno z dwóch jedynych miejsc w artykule, gdzie pada
          słowo "prowincja" to:

          "W gminach skupionych wokół Warszawy, Krakowa czy Olsztyna
          bezrobocie zwykle jest kilkakrotnie wyższe niż w miastach.
          Socjologowie i ekonomiści alarmują - prowincja się wyludnia"

          Tak więc to nie autor artykułu napisał, lecz raczej zacytował
          badaczy, którzy mówią o prowincji... pewnie badacze z Warszawy...

          dalej mowa nie o żadnych "wszystkich innych miastach w Polsce", lecz
          o "mniejszych miastach", "mniejszych miejscowociach".

          drugie zdanie, gdzie znajdujemy słowo "prowincja" to:

          "Prof. Elżbieta Górnikowska-Zwolak z Górnośląskiej Wyższej Szkoły
          Pedagogicznej im. Augusta Hlonda w Mysłowicach zauważa jeszcze jeden
          aspekt, widoczny wyraźnie także na prowincji"

          Pewnia ta pani prof. z Mysłowic to Warszawianka - hehe

          > Nie zauwazamy, ze tak zwana prowincja jest tez w ludziach
          > uwazajacych sie za lepszych bo pochodza/mieszkaja w stolicy.

          słusznie - podobnie jak tzw. wiocha jest w ludziach uważających się
          za gorszych, ponieważ nie mieszkają w stolisy.

          > Wiadomosc z ostatniej chwili!!! Nie jestescie lepsi...

          mieszkam w Warszawie i nigdy z tego powodu nie uważałem się za
          lepszego - i zawsze z pobłażaniem patrzyłem na maskowanie
          prowincjonalnych kompleksów tego rodzaju zarzutami.

          Wiadomość z ostatniej chwili: Warszawa nie jest winna, że w niej nie
          mieszkacie !!! I druga: "prowincja" to wg. definicji miejsce z dala
          od stolicy.
          • Gość: lewania Re: odwracanie kota ogonem IP: 194.176.105.* 01.07.10, 14:07
            gozno

            zadnych kompleksow nigdy nie bylo i nie bedzie. w warszawie nie
            mieszkam i sila by mnie nie zmuszono zeby tam mieszkac.

            poznalam zbyt wielku Warszawiakow wywyzszajacych sie ile tylko mogli
            bo pochodza ze stolicy. a zeby bylo smieszniej najbardziej
            krzyczace, iz pochodza z Warszawy ludzie, albo sie tam niedawno
            sprowadzili albo mieszkaja "w" "arszawie - czyli w miasteczku 60km
            pod Warzawa.

            Jest to juz trzeci artykul na gazecie w ciagu roku w ktorym
            informuje sie jak to ludzie "uciekaja" z "prowincji" do Warszawy. W
            ostatnim ta prowincja byl Rzeszow... (i nie nie pochodze z Rzeszowa).

            Nie uwazam sie ani za lepsza ani za gorsza w zwiazku z tym skad
            pochodze. Ale uwazam za smieszne powtarzanie przez Warszawiakow w
            trakcie rozmowy z kims nowo poznanym, skad pochodza.

            ze slownika jezyka polskiego: Prowincja - pewien obszar, niewielkie
            miasto lub wieś leżące z dala od stolicy, położone na peryferiach;
            zapadły kąt.

            czyli nie wszystko z dala od stolicy!
          • Gość: lewania Re: odwracanie kota ogonem IP: 194.176.105.* 01.07.10, 14:08
            gozno

            zadnych kompleksow nigdy nie bylo i nie bedzie. w warszawie nie
            mieszkam i sila by mnie nie zmuszono zeby tam mieszkac.

            poznalam zbyt wielku Warszawiakow wywyzszajacych sie ile tylko mogli
            bo pochodza ze stolicy. a zeby bylo smieszniej najbardziej
            krzyczace, iz pochodza z Warszawy ludzie, albo sie tam niedawno
            sprowadzili albo mieszkaja "w" "arszawie - czyli w miasteczku 60km
            pod Warzawa.

            Jest to juz trzeci artykul na gazecie w ciagu roku w ktorym
            informuje sie jak to ludzie "uciekaja" z "prowincji" do Warszawy. W
            ostatnim ta prowincja byl Rzeszow... (i nie nie pochodze z Rzeszowa).

            Nie uwazam sie ani za lepsza ani za gorsza w zwiazku z tym skad
            pochodze. Ale uwazam za smieszne powtarzanie przez Warszawiakow w
            trakcie rozmowy z kims nowo poznanym, skad pochodza.

            ze slownika jezyka polskiego: pewien obszar, niewielkie miasto lub
            wieś leżące z dala od stolicy, położone na peryferiach; zapadły kąt.

            czyli nie wszystko z dala od stolicy!
            • Gość: parafina Re: odwracanie kota ogonem IP: *.nutiv.com 01.07.10, 15:21
              > Ale uwazam za smieszne powtarzanie przez Warszawiakow w
              > trakcie rozmowy z kims nowo poznanym, skad pochodza.

              Może Polacy powinni przyjąć do wiadomości, że Warszawiacy to osobna narodowość i
              dlatego mówią o tym jakiej są narodowości?
              Uprościłoby to wiele spraw, między innymi blędne uważanie ich za rodaków.
              • Gość: ja_nie_z_wawy_juz Re: odwracanie kota ogonem IP: 193.244.33.* 01.07.10, 17:09
                I po raz kolejny... patrz komentarz Gonzo...
                Urodzilam sie w Warszawie, wychowalam sie nad polskim morzem (w
                Gdyni), mieszkalam w Krakowie i Zakopanem, przez chwile jezdzilam na
                wschod Polski. Nigdy nie czulam sie lepsza, czy gorsza z powodu
                tego, ze pochodze z Warszawy. Nie ma to dla mnie znaczenia.
                Czulam sie za to glupio, kiedy wynajmujac pokoj u gospodyni na
                poludniowym zachodzie uslyszalam kwote x zl, ktora zostala
                zweryfikowana do X+20 po zobaczeniu numeru rejestracyjnego
                samochodu, bo "wy w tej Warszawie to przeciez bogaci, to was stac".
                Dodam, ze bylam wtedy studentka, a w grupie bylo nas piecioro w
                starawym juz golfie.
                Teraz mieszkam za granica i jako jedyna nie moge powiedziec, skad
                pochodze - bo to w ogole co innego, nie znam sie i na pewno u mnie w
                rodzinnym domu fortepian stoi... no ba, koncertowy... na 40 metrach
                kwadratowych (rodzina 2+1).
                Jesli tak sie traktuje ludzi tylko za to, ze sa z Warszawy, to chyba
                przesada jest miec muchy w nosie, bo ktos powie, ze sloma z butow
                wystaje.
          • Gość: craptree Re: odwracanie kota ogonem IP: *.nutiv.com 01.07.10, 15:17
            > Socjologowie i ekonomiści alarmują - prowincja się wyludnia"
            >
            > Tak więc to nie autor artykułu napisał, lecz raczej zacytował
            > badaczy,

            Nie zacytował, panie "Warsiawiok" tylko włożył w gębę, czyli
            własnie napisał od siebie.
            • gonzo44 jasne, jasne 01.07.10, 21:20
              Gość portalu: craptree napisał(a):

              > > Socjologowie i ekonomiści alarmują - prowincja się wyludnia"
              > >
              > > Tak więc to nie autor artykułu napisał, lecz raczej zacytował
              > > badaczy,
              >
              > Nie zacytował, panie "Warsiawiok" tylko włożył w gębę, czyli
              > własnie napisał od siebie.

              jasne. badacze na pewno napisali że "obszary z dala od stolic
              regionów, dużych miast, się wyludniają". autor im jeno w
              gębę "prowincję" włozył.

              jesteś panie wsiok klasycznym przykładem gatunku osób z kompleksami
              (prowincjalnymi), na które - jak już napisałem - zawsze z
              pobłażaniem patrzyłem.
              • Gość: lewania Re: jasne, jasne IP: 194.176.105.* 02.07.10, 09:44
                ja Ciebie nie obrazam wiec nie widze powodu dlaczego mialbys obrazac
                mnie za to, ze mam inny poglad od ciebie. Zachowanie to jeszcze
                potwierdza mnie w przekonaniu jacy zadufani sa Warszawiacy...

                Nie podoba mi sie fakt dzielenia Polski na Warszawe i prowincje. Nie
                podoba mi sie podejscie wiekszosci rdzennych ale bardziej
                naplywowych Warszawiakow.
                • gonzo44 Re: jasne, jasne 03.07.10, 01:09
                  Gość portalu: lewania napisał(a):

                  > ja Ciebie nie obrazam wiec nie widze powodu dlaczego mialbys
                  >obrazac mnie za to, ze mam inny poglad od ciebie.

                  nie zauważyłem abyśmy rozmawiali... jak dotąd nie odpowiedziałem na
                  żaden Twój post, więc w niczym cię nie obraziłem. ciekawe - ja
                  wyraziłem (najpierw) swoje zdanie, śmiało się nie zgadzać z twoim -
                  "obraza"... cóż - pełne pobłażanie jak już powiedziałem.

                  >Zachowanie to jeszcze potwierdza mnie w przekonaniu jacy zadufani
                  >sa Warszawiacy...

                  a mnie utwierdza w przekonaniu o bezczelnej sile (tak !)
                  prowincjonalnych kompleksów.
        • three-gun-max Re: nie, to JEST prowincja 01.07.10, 14:21
          Nie oszukujmy się, nawet Warszawa szumnie nazywana "wielkim miastem" to tak naprawde troche mniejsze zadupie niż inne wioski. Jej wielkość i liczba mieszkańców jest na poziomie średniego miasteczka na Bliskim Wschodzie. Inne polskie miasta to nawet szkoda wymieniać, bo równie dobrze mogło by ich nie być i nikt by nie zauważył.
          • Gość: sinuhe Re: nie, to JEST prowincja IP: *.nutiv.com 01.07.10, 15:40
            Polska ma tak małą gęstość zaludnienia, i tak dobrze nadające się
            do zamieszkania terytorium, że Polacy nie potrzebowaliby tłoczyć się
            jak Egipcjanie czy Bengalczycy w wielkich, zatłoczonych
            i brudnych miasto-wiochach uchodzących w XIX wiecznych umysłach
            za symbol postępu. Przy dzisiejszych technologiach n.p. telekomunikacji mogliby
            mieszkać komfortowo w większym rozproszeniu
            i bardziej ekologicznie.
            Nie wszystkie firmy i nie wszystkie ich odziały muszą się tłoczyć
            w wielkich miastach. Centra handlowe mogą być i w małych miejscowościach.
            Żywność nie musi być sprowadzana z daleka,
            w małych miejscowościach miałaby krótszą drogę do konsumenta.

            Ale do tego potrzebne jest nowoczesne nie zasklepione w XIX wiecznych schematach
            myślenie i przede wszystkim infrastruktura,
            głównie DROGI.
            Gdy do nikąd nie można dojechać, nigdzie nie ma wodociągów,
            elektryczności, to wszyscy muszą się tłoczyć w jednej Warszawie
            i nad Wisłą jakby Polska była doliną Nilu gdzie miejsca do życia nie ma.
            Najzabawniejsze jest to, że gdzie indziej duże rzeki
            są szlakami handlowymi a Wisła nawet tym nie jest bo jest dzika.
          • Gość: ja_nie_z_warszawy Re: nie, to JEST prowincja IP: 193.244.33.* 01.07.10, 17:20
            No tak, to jednak z Bliskim Wschodem nalezy sie porownywac...
            Skoro juz tak, to troche statystki z Europy: Londyn 7 mln, Berlin
            3,4, Madryt 3,2, Rzym 2,5, Paryz 2,1, na osmej pozycji Warszawa 1,7.
            Dalej takie wioski, jak: Wieden, Barcelona, Bruksela, Mediolan,
            Praga, Neapol, Kolonia, Sztokholm, Amsterdam, Ateny, Franfurt nad
            Menem, Rotterdam, Glasgow, Helskinki, Dublin. No coz, panie i
            panowie, trzeba gonic Kair :-)
            • three-gun-max Re: nie, to JEST prowincja 01.07.10, 18:03
              Niektóre europejskie stolice to absolutne zadupia. Jakieś Helsinki czy inne Amsterdamy wyglądają jak warszawska starówka. No ale nikt nie nazywa wielkimi miastami :)
              • rabbitinthesand Re: nie, to JEST prowincja 02.07.10, 12:25
                Podobnie jak jakies Bruksele i Wiednie. No to gonimy ten Kair? :)
      • Gość: mario Infrastruktura IP: 78.133.255.* 01.07.10, 10:20
        To że praca (zwłaszcza dla ludzi wykształconych) będzie głównie w
        dużych miastach jest rzeczą normalną. Dlatego władze centralne i
        samorządowe powinny dążyć do stworzenia takiej infrastruktury by
        dojazd do pracy 50-60 km nie stanowił większego problemu.

        Bo to że małe miejscowości i wsie się wyludniają to rzeczywiście
        jest duży problem (nie da się zalesić pół Polski)
        • acid.jazz Re: Infrastruktura 01.07.10, 10:30
          > (nie da się zalesić pół Polski)

          Dlaczego? To znakomite rozwiązanie.

          --------
          Dopiero jak umrze ostatnie drzewo, ryba i wyschnie ostatnie źródło, ludzie
          zdadzą sobie sprawę, że nie da się jeść pieniędzy.
          • Gość: obywatel Re: Infrastruktura IP: *.bas.roche.com 01.07.10, 12:30
            Dokładnie, popieram.
            • Gość: vitalis Re: Infrastruktura IP: *.ripeorange.com 01.07.10, 17:12
              I was obydwu wsadzić do tego lasu, ubranych w kożuchy i baranice, by miał
              kto liczyć pogłowie żubrów i obwozić turystów "z mniasta" na furmance,
              strzelając z bata.
          • Gość: cep Re: Infrastruktura IP: *.nutiv.com 01.07.10, 15:52
            > Dlaczego? To znakomite rozwiązanie.

            Tak głupie, że aż szkoda komentować.
            Powiedz, do czego konkretnie TOBIE to potrzebne?

            Jeśli już musisz żyć w lesie to czy naprawdę
            nie ma mozliwości byś to robił?

            Jeśli jednak nie chcesz żyć w lesie z zachwalasz
            zalesianie kraju to chyba jednak lekka obłuda
            przebija z twojej wypowiedzi.
        • Gość: hayway Re: Infrastruktura IP: *.nutiv.com 01.07.10, 15:46
          > Bo to że małe miejscowości i wsie się wyludniają to rzeczywiście
          > jest duży problem (nie da się zalesić pół Polski)

          A nawet jakby się dało to po co?
          Drugie Borneo Polakom do szczęścia potrzebne, z jedną
          Warszawą jak Singapurem czy Hong-Kongiem?

          Po to by się wszyscy tłoczyli w jednym wielkim molochu,
          gdzie nawet powietrza nie ma, samochody mogą jeździć w dni parzyste
          lub nieparzyste, jak w Mexico City i trzeba wymyślać bzdury takie
          jak nawiewanie go wentylatorami?
      • Gość: edek Re: Prowincja się wyludnia IP: 195.188.191.* 01.07.10, 10:37
        "Skończyłam kulturoznawstwo i marketing. Dobre kierunki."

        chyba nie do konca takie dobre ,
        skoro nie wiadomoc co ze soba zrobic po skonczeniu studiow ,
        chyba lepiej skonczyc jeden kierunek konkretny niz marnowac czas na jakies
        pierdoly i skonczyc w efekcie na kasie w biedronce
        • Gość: Hulajdusza Nie nadymaj się tak, bo pękniesz, bucu IP: *.chello.pl 01.07.10, 13:34
          Co jest złego w pracy "na kasie" w "Biedronce"? Czy to jakieś
          poniżenie, rodzaj prostytucji? Puknij się w ten pusty łeb. Obserwuję
          takie nabzdyczone chamidła, jak ty, od czasu do czasu bywając w
          markecie. Naburmuszone ryje, a kasjer czy sprzedawca na dziale serów
          to dla nich jak powietrze albo i gorzej. Uważasz się za kogoś
          lepszego? O kulturze człowieka świadczy szacunek do każdej istoty,
          od podwórkowego kundla, poprzez woźnego w szkole aż po dyrektora,
          ćwoku jeden.
          • franek31 Re: Nie nadymaj się tak, bo pękniesz, bucu 01.07.10, 13:44
            Gość portalu: Hulajdusza napisał(a):

            > Puknij się w ten pusty łeb. Obserwuję
            > takie nabzdyczone chamidła, jak ty,
            >
            > O kulturze człowieka świadczy szacunek do każdej istoty,
            > od podwórkowego kundla, poprzez woźnego w szkole aż po dyrektora,
            > ćwoku jeden.

            A co o sobie powiesz ?
          • Gość: bucek Re: Nie nadymaj się tak, bo pękniesz, bucu IP: *.nutiv.com 01.07.10, 15:55
            Puknij ty się w łeb.
            Przecież on nie mówił
            o braku szacunku dla człowieka
            tylko o braku kasy.
      • Gość: JACKS COOOO??? IP: 194.29.71.* 01.07.10, 12:26
        "Często jednak zdarza się, że młodzi ludzie nie są tak
        zdeterminowani, żeby pracować jak najbliżej domu i wybierają na
        pierwszy rzut oka prostsze rozwiązanie - wyjazd za granicę"
        Ale idiotyczny cytat, no tak nie bylem zdeterminowany i nie
        spakowalem sie i wyjechalem do totalnie obcego Panstwa zmienic swoje
        zycie.
        Ten, ktory wyjezdza np. do stolicy jest bardziej zdeterminowany niz
        ten co leci do Nowego Jorku. Bzdury!!
        • Gość: Front Re: COOOO??? IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.07.10, 12:38
          po studiach od razu wyjechałem z warszawki na prowincję, na zachód kraju. pracę
          w zawodzie znalazłem po tygodniu bez większego wysiłku. a przez 5 lat nie mogłem
          jej znaleźć w warszawce mimo setek rozesłanych aplikacji.
          • cheyenne20 Re: COOOO??? 01.07.10, 13:02
            super, że znalazłeś.
            Ale za ile ?
            Prawda jest oczywista, poza Warszawą jest wielka czarna dupa.
            • Gość: Front Re: COOOO??? IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.07.10, 14:01
              Jestem zadowolony z zarobków jak na początek to raczej mam dobrze. Tylko fakt,
              że w Warszawie za taką kasę bym klepał biedę (koszty wynajmu stancji, bilety
              itp., itd.)
              • Gość: logotix Re: COOOO??? IP: *.ripeorange.com 01.07.10, 16:34
                Prowincjusze z Warszawy już wiedzą co to są zarobki ale nie wiedzą
                jeszcze co to są koszty życia.
              • Gość: ja_nie_z_wawy_juz Re: COOOO??? IP: 193.244.33.* 01.07.10, 17:24
                I przynajmniej to jest uczciwy komentarz. Fajnie, ze znalazles prace
                i dobrze, ze potrafisz zauwazyc ten 'drobny' szczegol, ktorego nie
                zdaja sie zauwazac ludzie opowiadajacy farmazony o 'bogatej
                warszawce' - za przyzwoita pensje z Krynicy, nie da sie wyzyc z
                Warszawie, a juz na pewno nie na takim samym poziomie. Sila
                nabywcza, a nie wartosc nominalna...
      • Gość: Jureczek z hufca Prowincjusze mają problem z prowincjonalnością IP: *.chello.pl 01.07.10, 13:42
        Kolega ożenił się z babą z prowincji (sorry, ale Biała Podlaska to
        nie Kraków ani Poznań, tym bardziej daleko jej do stolicy). Na
        pytanie: "jak tam u Was na wsi" (nota bene zadawane przeze mnie
        nawet znajomym z Mokotowa czy Saskiej Kępy, na zasadzie uczczenia
        hasła "Warszawa największą wsią Polski"), śmiertelnie się obraziła.
        A na działkę do Zalesia nie chciała przyjechać, bo powiedziała, że
        nie lubi wsi. Po roku mieszkania "w stolycy", w mieszkaniu
        zakupionym przez rodziców, po uprzedniej sprzedaży morgów z
        pietruszką, notorycznie pytała każdego nowo poznanego "skąd jesteś",
        a sama odpowiadała "ja jestem z Warszawy". I ja się pytam, jaki jest
        powód, że Warszawa jest tak nielubiana? Bo miejscy neofici robią
        nielicznej grupie rodowitych "stołecznian" obciach, podkreślając na
        każdym kroku, w jakiej to "metropolii" zamieszkują.
        • Gość: Front Re: Prowincjusze mają problem z prowincjonalności IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.07.10, 14:06
          Warszawka to nie pochodzenie, lecz stan umysłu, mentalność. Rodowici warszawiacy
          to wspaniali ludzie. Chamstwo to przybysze z prowincji, którzy ze słomą w butach
          starają się dogonić elitę. Największy ich kompleks - rodzinna miejscowość.
          • Gość: o. Trybik Re: Prowincjusze mają problem z prowincjonalności IP: *.ripeorange.com 01.07.10, 17:03
            > Warszawka to nie pochodzenie, lecz stan umysłu, mentalność. Rodowici
            > warszawiacy to wspaniali ludzie.
            > Chamstwo to przybysze z prowincji, którzy ze słomą w butach
            > starają się dogonić elitę.

            Typowy przykład bucowatego warszawskiego chamstwa.

            Sam sobie zaprzeczasz. Najpierw mówisz, że warszawka to stan umysłu
            a nie pochodzenie a potem piszesz, że jednak pochodzenie.
            Bez trudu potrafię znależć przykłady niezłych chamowatych buców t. zw.
            "rodowitych warszawiaków" (jak autor powyższego postu) i wspaniałych przybyszów
            z "prowincji.

            Utożsamianie "elity" ze wspaniałością to kolejny dowód nieuzasadnionego
            kompleksu wyższości.
        • Gość: xx Re: Prowincjusze mają problem z prowincjonalności IP: *.171.102.236.static.crowley.pl 01.07.10, 14:06
          To naturalne, że dopiero w drugim pokoleniu zostaje sie prawdziwym
          "warszawiakiem" czy "inteligentem". A to się często zdarza w kraju o wielkiej
          populacji wywodzącej sie ze wsi (bez obrazy dla nikogo), że tzw. awans społeczny
          to jednocześnie ukończenie studiów (nawet na Wyższej Szkole Wszystkiego
          Najlepszego) i przeprowadzka do większego miasta (na przykład Piaseczno czy
          Białołęka ;-). To za dużo jak na możliwości wielu ludzi...

          Pozdrawiam wszystkich napływowych - nie spinajcie sie tak, ale pomyślcie czasem
          o Waszym zachowaniu.

          Pozdrawiam - napływowy (ale inteligent w drugim pokoleniu :-)
          • Gość: motyll Re: Prowincjusze mają problem z prowincjonalności IP: *.ripeorange.com 01.07.10, 16:44
            > To naturalne,

            Hmm, wybitny znawca tego co "naturalne"?

            > że dopiero w drugim pokoleniu zostaje sie prawdziwym
            > "warszawiakiem" czy "inteligentem".

            Wytłumacz w sposób zrozumiały, bo widzę, że masz doświadczenie jak to było, że
            najpierw nie byłeś "inteligentem" i "warszawiakiem" a potem nim zostałeś? Czym
            było twoje "drugie pokolenie"? Czy to rodzaj
            przepoczwarzenia?

            > Pozdrawiam wszystkich napływowych - nie spinajcie sie tak, ale
            > pomyślcie czasem o Waszym zachowaniu.
            >

            Twój protekcjonalny stosunek do innych nadal pachnie prowincjonalnie.
            Pomyśl o swoim zachowaniu (bez spinania się, na luzie)
          • Gość: drabina Re: Prowincjusze mają problem z prowincjonalności IP: *.ripeorange.com 01.07.10, 16:46
            > To naturalne, że dopiero w drugim pokoleniu zostaje sie prawdziwym
            > "warszawiakiem" czy "inteligentem".

            Prowincjonalne to jest uporczywe myślenie i mówienie o SOBIE SAMYM jako
            kimś lepszym z definicji.
          • Gość: wsiokwarszawski Re: Prowincjusze mają problem z prowincjonalności IP: *.ripeorange.com 01.07.10, 17:08
            >To naturalne, że dopiero w drugim pokoleniu zostaje sie prawdziwym
            >"warszawiakiem" czy "inteligentem".

            A czy naturalnym jest, że potomek wsioków stosuje manipulację
            polegającą na niezauważalnym utożsamianiu prawdziwej "inteligenckości"
            z prawdziwą "warszawskością"?

            Czy potrafi właściwie zaszufladkować "prawdziwych inteligentów z Koziej
            Wólki w 3 pokoleniu"?
        • Gość: kalamburek Re: Prowincjusze mają problem z prowincjonalności IP: *.nutiv.com 01.07.10, 16:03
          Ty też masz problem, ze swoim metropolitalizmem.

          Nie nadymaj się tak z tom wielkom stolicom, czyli
          wielką, szarą i zabałaganioną wiochą pełną obrzydliwych
          reklam w prowincjonalnym, meksykańsko-dziadowskim stylu.


          > A na działkę do Zalesia nie chciała przyjechać, bo powiedziała, że
          > nie lubi wsi.

          A jakby ciebie, podczas pobytu na wsi zaproszono,
          na "wypoczynek" do centrum handlowego w pobliskim miasteczku
          to strasznie byś się cieszył perspektywą zobaczenia tej wielkiej
          atrakcji?
        • Gość: larynx Re: Prowincjusze mają problem z prowincjonalności IP: *.nutiv.com 01.07.10, 16:12
          > Bo miejscy neofici robią
          > nielicznej grupie rodowitych "stołecznian"

          Nie wyrywajcie wy się z tą waszą "rodowitością"
          bo to śmieszne. Przyjrzyjcię się jej lepiej,
          temu jak stara ona jest.
          Możecie sprawdzić gdzie są pochowani ojce i dziadkowie.

          Sprawdćcie dokąd na Wszystkich Świętych jedziecie, że z tego tłoku
          wielu dojeżdza na cmentarz i tam zostaje.

          Tatko i dziadziuś niejednego "rodowitego stołecznianina" to nawet morgów z
          pietruszką nie miał do sprzedania jeno swoich dwoje rąk do odgruzowywania,
          kładzenia cegieł czy pracy w FSO.

          Przyjechali z tej samej wsi czy miasteczka co
          dzisiejsi "prowincjusze" w których, dziwnym trafem, ziomków
          rozpoznać nie możecie.

          A fe, nieładnie tak się przodków wypierać!


          > obciach, podkreślając na
          > każdym kroku, w jakiej to "metropolii" zamieszkują.
        • Gość: gazjetka Re: Prowincjusze mają problem z prowincjonalności IP: *.ripeorange.com 01.07.10, 16:56
          Bez napływowych Warszawa byłaby wiochą a "rodowici warszawiacy"
          mieszkaliby do dziś na wsi pod Grójcem. Teraz jest trochę
          większą wiochą i nią pozostanie bez większej ilości napływowych.
          Nie napinajcie się drodzy "warszawiacy i entelygenci w drugim pokoleniu".

          To miano nie oznacza nic więcej niż "mało rozgarnięci mieszkańcy
          pośledniego i szarego europejskiego miasta do którego nie dochodzi nawet jedna
          autostrada, ma jedną krótką linię metra i gdzie prezenterzy telewizyjni
          wyglądają jakby byli świeżo po nieprzespanej nocy w knajpie".

          Interesująca jest ranga tytułu "prawdziwego entelegenta z Koziej Wólki
          w 3 pokoleniu".
        • Gość: ja_nie_z_wawy_juz Re: Prowincjusze mają problem z prowincjonalności IP: 193.244.33.* 01.07.10, 17:30
          @Jureczek
          jak to mawiaja niektorzy: czlowiek ze wsi wyjdzie, wies z czlowieka
          nigdy

          A swoja droga, mysle, ze mowimy raczej o pewnym typie mentalnosci,
          zwanym malomiasteczkowym - ktory wbrew nazwie jest zwiazany ze
          stanem umyslu i ambicjami, a nie z pochodzeniem. Jesli ktos
          przyjezdza do Warszawy sie 'nachapac' albo zostac 'miastowym', a
          generalnie ma to miejsce gdzies, to trudno. Nie tedy droga.

          Szanuje miejsca, w ktorych mieszkalam, a ludzi, ktorzy potrafia
          uszanowac Warszawe, bardzo serdecznie do nich zapraszam. Mam
          nadzieje, ze znajda cos dla siebie, choc to trudne miasto.
      • xolaptop Prowincja się wyludnia 01.07.10, 18:54
        To nie jest cechą Polski. W Niemieckiej Republice Demokratycznej jest tak
        samo. My robimy miejsce dla Ukraińców i Białorusinów, natomiast Niemcy wiedzą,
        że od maja my będziemy potrzebować miejsca u nich, a ponieważ są
        zdyscyplinowani, przygotowują to miejsce.
      • annataylor Re: Prowincja się wyludnia 01.07.10, 20:38
        problemem małych miast jest to, że tam się nie inestuje. pytanie
        "dlaczego?" - jak by była praca, to ludzie by zostali...
      • czesiekkk Re: Prowincja się wyludnia 03.07.10, 09:02
        To naprawdę naturalne, że ludzie chcący zrobić karierę uciekają z małych
        miasteczek. Tak jest zresztą na całym świecie, po prostu trzeba przenieść się do
        większego miasta.
        W Polsce jest taki mit, że jak położy się nową jezdnię, wodociąg i kanalizację,
        wybrukuje pobocze drogi to będzie postawi się na nogi prowincję. Nie postawi,
        pozostaną puste domy z zasuniętymi roletami i opuszczone gospodarstwa, czyli to
        wszystko co widzieliśmy na Zachodzie, zdziwieni i zaskoczeni po raz pierwszy na
        początku lat 90-tych XX w.
        Polska już tez jest tym Zachodem.
        • Gość: Kagan Re: Prowincja się wyludnia IP: *.dsl.telepac.pt 20.03.11, 17:31
          Czy koniecznie musimy powtrzac takie bledy Zachodu jak np. nadmierny rozwoj wielkich miast kosztem tzw. prowincji?
      • Gość: KAGAN POlska się wyludnia! IP: *.dsl.telepac.pt 20.03.11, 17:21
        Na skutek POlityki Balcerowicza, ktora doprowadzila do olbrzymiego bezrobocia i masowej nedzy, a wiec zmusila Polakow do emigracji oraz przyczynila sie do drastycznego spadku urodzin, co musi spowodowac za kilka lat drastyczny spadek ludnosci calej Polski!
        lech.keller@gmail.com
        • Gość: PIS Re: POlska się wyludnia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 20:52
          TERAZ NA SKUTEK RZĄDÓW PO POLSKA NIEDŁUGO ZNIKNIE Z MAPY RATUNKIEM PIS
          • Gość: zxcv Re: POlska się wyludnia! IP: *.pabianice.msk.pl 05.06.11, 21:00
            Jak z wszystkich pisowców takie ogiery jak ich prezes to raczej sytuacji demograficznej nie poprawią ;)
            • Gość: pis Re: POlska się wyludnia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 21:49
              lepsze pis niz po
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka