Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Budżetówka 2004: Służba zdrowia

    IP: *.szpital.zgora.pl 22.03.04, 14:59
    Chciałem wyrobić kartę Visa Classic w PKO BP . Pan w okienku oświadczył , że
    moje zarobki są tak małe , że musi uzyskać zgodę dyrektora banku . Chcę
    nadmienić , że jestem chirurgiem z 10-letnim stażem pracy.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Kacha Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 23:49
        Jestem położną od kilku lat. Moja wypłata to 720 - 740 zł do ręki!!! Lekarze są
        w lepszej sytuacji niż personel śreni. Mogą dorabiać dyżurami, w prywatnych
        gabinetach, spółdzielniach. Nam nikt za dyżury nie płaci, bo mamy pracę na
        zmiany. Do prywatnych placówek też ciężko nam się dostać, gdyż większość z nich
        ma już stałą ekipę i nie potrzebująnowych osób. I jescze jedno. Drodzy Rodacy!
        Położne, pielęgniarki, technicy, laboranci, ratownicy w naszym kraju odwalają
        kawał dobrej roboty!!! Mimo to jesteśmy ciągle niedoceniani przez społeczeństwo
        i personel wyższy. Lekarze sobie przypisują wszystkie zasługi jakby tylko oni
        pracowali. Prawda jest taka, że bez nas nie są w stanie podołać wszystkim
        obowiązkom.
        • lubert Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia 18.04.04, 19:10
          Zgadzam sie z Kacha i AS, chociaz to nie zupelnie tak, ze personel wyzszy nie
          docenia pracy personelu sredniego. Jestem lekarzem i bardzo doceniam!
          Zarobki w obu grupach zawodowych sa nedzne.To prawda, ze ogolnie rzecz biorac
          lekarze maja wiecej mozliwosci dorobienia, ale sytuacja pielegniarek w tej
          kwestii tez nie jest najgorsza (przynajmniej w duzych miastach). Ale przeciez
          tak w ogole nie o to chodzi, zeby pracowac 80 godzin tygodniowo i zarobic w
          sumie cos w okolicach sredniej krajowej. Poza tym nie kazdy lekarz to ordynator
          lub chirurg specjalista z 20-letnim stazem. Jestem w zawodzie od 11 lat i
          zarabialem ok. 1200 netto - dlatego niedawno zrezygnowalem z tej pracy.
          Zachecam rowniez innych. Jesli macie tylko mozliwosc robic cos innego lub
          wyjechac, to probujcie! Nie mozna sie zgadzac na kazde warunki stawiane przez
          pracodawce!
          Na pocieszenie dla pielegniarek moge tylko dodac, ze z analiz wynika, iz w
          ciagu najblizszych 5-10 lat sytuacja zmieni sie na ich korzysc. Po likwidacji
          znacznej ilosci szkol pielegniarskich i zmianach w systemie szkolenia w tym
          zawodzie, wkrotce zacznie brakowac wykwalifikowanej kadry. A na dodatek
          zwiekszy sie popyt na uslugi pielegniarskie - to glownie w zwiazku z procesem
          starzeniem sie spoleczenstwa, postepujacego takze w Polsce. W tej chwili taka
          sytuacja wystepuje we wiekszosci krajow europejskich i w USA - aktualnie nie ma
          tu problemu z zatrudnieniem, a zarobki sa bardzo dobre - jednak trzeba miec
          swiadomosc, ze w tym zawodzie nigdy kokosow sie nie zarobi, ale na godne zycie
          starcza.
          Tylko czy my tego doczekamy? - pewnie zapytacie.

        • Gość: sabinka Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 14:03
          trzeba sie bylo uczyc, to wtedy by sie niblo personelem srednim czy nizszym...
          I prosze mi tu nie epatowac kosztami studiow, bo w PRL na studia bylo latwiej
          dostac pieniadze od panstwa niz teraz. Wam nikt za dyzury nie placi, bo potem
          macie 24 godziny odpoczynku? To jest wasza praca, za ktora sie placi, i to z
          dodatkiem za prace w godzinach nocnych. Ale potem idziecie do domu i mozecie
          sie wyspac. A moja Mama czasem idzie do pracy na 48 (tak!) godzin... Na reke ma
          1500. duzo, nie? Dwadzieścia pięc lat stazu, dwie specjalizacje.
          • Gość: Pielegniarz mgr Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.crowley.pl 22.07.04, 02:23
            Niech Sabinka nie ....., jesli nie jest pielegniarka. Tak sie sklada, ze
            zakladanie venflonow i podkladanie basenow nie jest meritum zawodowych funkcji
            pielegniarskiej pracy, i zarowno pielegniarka jak i lekarz taka czynnosc maja
            powinnosc wykonac jesli wymaga tego pacjent. Dlugo by pisac, oscylujac w
            dywagacjach, fakt jest niezbity, te 2 zawody nie moga byc porownywane, poniewaz
            sa bardzo rozne. Inne powinnosci ma lekarz, inne pielegniarka/rz a wzajemne
            uzupelnianie sie w pracy to zaledwie 10 % swiadczonych uslug na rzecz pacjenta.

            Kwestie zarobkow sa o tyle dyskusyjne, iz wiele przedstawicieli obu zawodow
            porownuje zawod drugi, przez pryzmat swojego zawodu. Tak nie mozna, a splycanie
            wartosci pracy z druga osoba do obslugi hotelowej tejze osoby rani przede
            wszystkim zainteresowanego czyli samego pacjenta.
            Sabinko jestes mlodym szczylem, ktory chowa sie za konfabulacje utworzone z
            zaslyszanych opinii.. wstyd!!!

            a tak poza tym wiekszosc pielegniarek dzisiaj, podejmuje studia wyzsze, lub juz
            je ukonczyla... i bedac po studiach czesto nie ma nawet dodatku za ich ukonczenie...
            • Gość: Obrońca Cabinek Re: Do pielęgniarza mgr IP: 213.25.11.* 20.09.04, 20:16
              Jeślibyś umiał liczyć, domyśliłbyś się PIELĘGNIARZU, że Sabinka szcylem nie
              jest!!!!!!!!!!, bo jesli MAMA SABINKI pracuje 25 lat w zawodzie lekarza to
              Sabcia ma około 25 - 20 lat. I proszę jej nie obrażać, bo to Sabinka , a nie TY
              płaciła swoim dzieciństwem za specjalizacyjne wyjazdy i specjalizacyjne dyzury
              matki.
              Pozdrawiam sfrustrowanego pielęgniarza - matka lekarka z II stopniem
              specjalizacji.
          • Gość: stenia Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.bas502.dsl.esat.net 30.10.04, 23:18
            nie zycze drogiej Sabince zeby trafila kiedys do szpitala i te pielegniarki co
            im sie uczyc nie chcialo zmienialy jej baseny....
          • Gość: wsciekly Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 22:29
            trzeba sie bylo uczyc, I prosze mi tu nie epatowac kosztami studiow, bo w PRL
            na studia bylo latwiej
            dostac pieniadze od panstwa niz teraz" Mama czasem idzie do pracy na 48 (tak!)
            godzin"Ale potem idzie do domu i moze sie wyspac Pozdrawiam madralo.
          • Gość: bronko Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.tvkdiana.pl 10.06.05, 22:56
            Ale w moim zakładzie pracy (SPZZOZ) lekarz za dyżur w pogotowiu Ratunkowym (24
            godziny) bierze 540 zł a ja za 12 godzin w Pogotowiu (uczyłem się 16 lat) mam
            niecałe 40 zł. I jedziemy " tym samym wozem" i niby na tym samym wozie.
            boże widzisz a nie grzmisz
        • Gość: położna Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 14:14
          Jestem położną z gdańska. Mam pytanie czy Slużba Zdrowia jest nadal Budżetówką?
          Na rozprawach sądowych dotyczących niewypłaconych trzynastek wsztscy usiłują
          nam wmówić że nie jesteśmy budżetówką
      • Gość: kaśka Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 11:03
        A co z fizjoterapeutami? Jeżeli tylko gdzieś szykują się zwolnienia, oszczędza
        się na rehabilitacji! Żebym mogła opłacić mieszkanie pracuję codziennie po 12
        godzin a dodatkowo dorabiam masażami. Jestem magistrem a pracuję więcej niż
        osoby z zawodowym a co najgorsze zarabiam mniej! W naszym kraju edukacja to
        kiepska inwestycja...
      • Gość: AS Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.man.olsztyn.pl 16.04.04, 23:30
        To wszystko prawda. Pielęgniarki, położne i inny tzw. personel średni (chociaż
        już teraz wchodząc do UE musimy mieć wyższe wykształcenie) wykonują wiele
        czynności, których teoretycznie nie mają prawa wykonywać, a które w zakresie
        swoich obowiązków mają lekarze. I nie można tego zmienić chociaż w UE,
        przynajmniej w części mają o wiele szersze kompetencje, ale jeżeli poszerzono
        by uprawnienia to pewnie trzeba za to zapłacić, a tak teoria sobie, a praktyka
        za nędzne grosze sobie. Przecież po specjalizacjach (2 lata - egzamin), czy
        nawet mając tytuł mgr pielęgniarstwa niewiele możemy więcej, przynajmniej w
        świetle prawa. To jest paranoja i obłuda. Mam nadzieję, że wraz z napływem
        nowego personelu z wyższym wykształceniem przyjdą zmiany ale jeszcze trzeba
        zmienić to muzeum które zasiada we władzach izb pielęgniarek i położnych,
        ściągając od nas składki w wysokości 1% od zarobków nie dają w zamian wiele,
        jeśli nie liczyć wydawania praw wykonywania zawodu. I dlatego już nie pracuję w
        opiece zrowotnej, tylko tam gdzie za pracę otrzymuje pieniądze, które pozwalają
        godnie żyć. Dziewczyny nie dajcie się, odchodźcie jeżeli tylko macie gdzie,
        zmieniajcie zawód może wtedy społeczeństwo otrzeźwieje.
        • Gość: Ulisses Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.tvsat364.lodz.pl 17.04.04, 17:58
          Gość portalu: AS napisał(a):

          > Dziewczyny nie dajcie się, odchodźcie jeżeli tylko macie gdzie,
          > zmieniajcie zawód może wtedy społeczeństwo otrzeźwieje.

          Zgadzam się z AS'em całkowicie.
          Jeśli tylko możecie - odchodżcie z takich nisko płatnych posad jak najprędzej.
          Jeśli jesteście w stanie i jakoś wyjdziećie na swoje to gdzie tylko można
          zakładajcie prywatne gabinety! Z dala od kontraktów z NFZ!!!

          Inaczej to społeczeństwo NIE OTRZEŹWIEJE, BO NIE MA ZAMIARU OTRZEŹWIEĆ!!

          Jeśli nie możecie tego zrobić, lepiej szukajczie pracy poza zawodem, nawet
          jeśli pieniądze będą niewiele większe, a jeśli sporo większe, to nie
          zastanawiajcie się ani minuty, bo zmarnujecie życie, tak jak wiele pielęgniarek
          (ale także i lekarzy) sobie zmarnowało.
          Przemyślcie pracę za granicą!

          Te z zamiłowanie pracujące, a mające dobre utrzymanie ze strony męża czy
          rodziny, niech też porzucą pracę, przynajmniej na jakiś czas, bo zaniżają oceną
          zawodu i psują życie innym pielęgniarkom, tym, które same muszą zarabiać na
          chleb !!!

          Nie czekajcie, aż ktoś was doceni, BO NIKT WAM NIE DOŁOŻY SKORO ZGADZACIE SIE
          NA TAKIE PSIE WARUNKI !
          Chyba już dosyć czasu przekonujecie się o tym na włąsnej skórze??!!

          W tej chwili sytuacja w Polsce , a zwłaszcza w opiece zdrowotnej jest taka,
          że obowiązuje hasło : RATUJ SIĘ KTO MOŻE !!
        • Gość: sabinka Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.04, 18:56
          Ha ha ha... Mało się nie posikałam ze śmiechu... Prosze mi pokazać miejsce,
          gdzie personel niższy wykonuje pracę za lekarza... Aż mnie brzuch rozbolał...
          Nie ma się co oszukiwać, dorgi niższy personelu: Ty tu nie jesteś od myślenia,
          tylko od czarnej roboty, zakładania wenflonów, podkładania basenów itp. A NIE
          LEKARZ!!!! Faktem jest, że personel pielęgniarski w krajach UE wykonuje mniej
          czynności, ale nie wynika to z tego, że oni siedzą, a zasuwają lekarze, tylko z
          tego, że jest tam również zatrudniony personel pomocniczy. I on jest już o dwie
          klasy niżej niż lekarze. Trochę by Wam było lepie, nie? Wreszcie moglibyście
          sobie porządzić... A tak serio
          ; czemu spotkać sympatyczną pigułę jest trudniej niż sympatyczngo lekarza? Bo
          im mniej płacą i nie mogą, biedne, dorobić na dyżurach, bo potem są karnie
          odsyłane do domu z nakazem wyspania się? A może dlatego, że całe życia zajmują
          się plotkowaniem o tym, że lekarze się rządzą, a one muszą zasuwać!!! Trzeba
          się było uczyć, słoneczka, pohamować własne lenistwo, ruszyć tyłek Teraz nie
          macie prawa do narzekania.
          • Gość: DOTI10 Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.amg.gda.pl 23.08.04, 14:31
            CHYBA JESTEŚ DZIWNĄ ,AGRESYWNĄ DZIEWCZYNĄ LUB KOBIETĄ. NIKT CI NIGDY NIE
            POWIDZIAŁ,ŻE SPOŁECZEŃSTWA SKŁADAJĄ SIĘ Z RÓZNYCH WARSTW I NIE CHODZI O TO ABY
            CI BARDZIEJ WYKSZTAŁCENI NIE ZARABIALI DUŻO Z SWOJĄ ODPOWIEDZIALNĄ PRACĘ, ALE O
            TO ABY CI ŚREDNI I NIŻSI TEŻ ZAROBILI NA MIARĘ SWOICH POTZRZEB.KAŻDY MUSI
            ZAPŁACIĆ CZYNSZ I INNE ŚWIADZCZENIA, WSZYSCY MAJĄ DZIECI, WSZYSCY JEDZĄ, MUSZĄ
            SIĘ UBRAĆ I CZASAMI WYJECHAĆ NA URLOP.NIE ZAWSZE W ZYCIU UKŁADA SIĘ JAK PO
            MAŚLE I ZYBY SIĘ UCZYĆ TRZEBA MIEĆ ZAMOŻNYCH RODZICÓW A ZWŁASZCZA W TYCH
            CZASACH. AHA, I POMYŚL O TYM CZY GDYBY SWIAT SKŁADAŁ SIĘ Z SAMYCH MAGISTRÓW,
            DOKTORÓW, DOKTORÓW HABILITOWANYCH I PROFESORÓW TO WTEDY MAGISTER BYŁY
            NIEWYKSZTAŁCONYM LENIEM ? I MOŻNABY BY MU MAŁO PŁACIĆ?
          • Gość: as Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.man.olsztyn.pl 23.08.04, 22:20
            Po pierwsze żaden personel niższy. Pielęgniarka jest już od dawna zawodem
            samodzielnym zgodnie z Ustawą o zawodzie pielęgniarki i położnej. Obecny system
            kształcenia to wyłącznie studia licencjackie i magisterskie, wiele pielęgniarek
            uzupełniło wykształcenie, a kursy kwalifikacyjne i specjalistyczne (2 lata) nie
            są łatwe. Zapewniam cię, że wiele czynności wykonujemy za lekarzy, którzy
            później poprostu podpisują w zleceniach to co zrobiłyśmy lub podałyśmy, a
            wynika to z ich lenistwa i zaufania do naszych umiejętności. Na tym się jednak
            kończy, bo jeżeli zaczyna być mowa o pieniądzach to padają właśnie tylko takie
            obraźliwe inwektywy jak z twojej strony.
            To co napisałaś jest krótko mówiąc podłe i mija się z prawdą. Radzę trochę
            szacunku dla ciężkiej i odpowiedzialnej pracy. Mam nadzieję, że wszystkie
            wykształcone pielęgniarki wyjadą z tego kraju, jak najdalej od takich pacjentów
            czy lekarzy jak ty. A jak już wyjadą to życzę przyjemnego pobytu w szpitalu w
            charakterze pacjenta.
            Nie pozdrawiam.
            • Gość: Rey(tan) Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 21:27
              Przeginasz - droga As; a jakież to mnóstwo czynności wykonuje pielęgniarka za
              lekarza a on potem "tylko podpisuje w zleceniach"???? I to na dodatek robi
              to " z lenistwa"? Chyba nadmiar "za" dobrego samopoczucia.
              • Gość: as Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.04, 17:49
                Są różne szpitale i różne obyczaje. Tam gdzie ja pracowałam (anestezjologia i
                intensywana) regułą było, że na bloku operacyjnym po wprowadzeniu pacjenta przy
                znieczuleniu ogólnym zanim zdążyłam zmierzyć mu ciśnienie nie miałam już komu
                podać jego wartości bo lekarz anestezjolog ewakuował się z sali operacyjnej.
                Niestety było tak, że to pielęgniarki prowadziły znieczulenie, a gdy działo się
                coś poważnego to musiałam zostawiać pacjenta samego żeby wybiec i znaleźć
                \anestezjologa. Dobrze gdy był w pokoju wypoczynkowym na bloku, ale bywało też,
                że stamtąd wychodził. Nie piszę tego żeby pokazać, że pielęgniarki wszystko
                umieją i są takie mądre tylko żeby pokazać jak jest naprawdę. Wiem, że nie jest
                to praktyka powszechna bo gdy robiłam specjalizację musiałam odbyć praktyki na
                innych blokach operacyjnych w różnych szpitalach i muszę przyznać, że takie
                obyczaje widziałam w niewielu innych miejscach, ale w moim szpitalu było tak
                jak opisuję. Wcale nie byłam z tego zadowolona, bo wiadomo, że moja wiedza była
                mniejsza niż lekarza, a i zakres obowiązków inny i w razie jakichś komplikacji
                to ja bym odpowiadała, że podjęłam decyzję o podaniu danego leku sama. Więc nie
                sugeruj mi nadmiaru zadobrego samopoczucia. Po prostu są szpitale w których tak
                się pracuje, a organizacja tej pracy zależy głównie od ordynatora. Dodatkowo
                dziewczyny boją się przeciwstawić z uwagi na duże prawdopodobieństwo utraty
                pracy , a przynajmniej szykanowania. Tak samo było na nocnych dyżurach na OIOM-
                ie. Wierz mi, że trzeba było dużego uporu żeby namówić lekarza by pofatygował
                się na oddział, zbadał pacjenta i wydał zlecenie na piśmie. Najczęściej
                odbywało się to drogą telefoniczną, na podstawie naszych obserwacji: a podaj mu
                to i to w dawce takiej i takiej. Dopiero rano było wszystko legalizowane.
                Jeszcze raz zaznaczam, że opisuję to co działo się w "moim" szpitalu, i nie
                genaralizuję tego bo wiem, że w innych szpitalach było inaczej.
                • Gość: Miki Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.crowley.pl 31.10.04, 19:04
                  As, wstydż się tego co napisałaś.
                  • Gość: as Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.04, 19:35
                    A niby dlaczego, czy uważasz, że sobie to wymysliłam? Niestety nie.
                    • Gość: Miki Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.crowley.pl 31.10.04, 21:47
                      As, jeżeli byłaś swiadkiem zaniedbania ze strony lekarza, to Twoim obowiązkiem
                      było zgłoszenie tego Kierownikowi ( ordynatorowi czy dyrektorowi)- dla dobra
                      chorego. Jeżeli tego nie zrobiłas, to nie wypisuj bzdur na Forum, Zakłamana
                      Istoto.
                      • Gość: as Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.04, 22:42
                        Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem, jeżeli to nie przekracza twoich
                        możliwości, co napisałam. Nie było komu tego zgłosić bo wszyscy anestezjolodzy
                        włącznie z szefem tak pracowali, a inni lekarze włącznie z ordynatorem
                        chirurgii, ginekologii i laryngologii to widzieli.
                        Nie pozdrawiam
                        • Gość: Miki Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.crowley.pl 01.11.04, 08:08
                          Nie opowiadaj, że nie było komu zgłosić- nad ordynatorem jest jeszcze
                          kierownik/dyrektor jednostki. Jeżeli pielęgniarka zgłosi, że lekarz "wrabia" ją
                          w swoje obowiązki, które przekraczają jej kompetencje i możliwości, możesz być
                          pewna, że problem zostanie szybko rozwiązany.
                          Co do operatorów laryngologów, chrurgów i.t.p.- oni odpowiadają za swoją
                          działkę, a nie za układ jaki Ty masz z anestezjiologiem. Jeżeli opisana
                          sytuacja się powtarzała, to widocznie taki układ Ci odpowiadał ("jaka ja tu
                          ważna jestem"). Prawda jest taka, że pewnych rzeczy robić nie możesz, bo nie
                          umiesz. Jeżeli było to zdarzenie jednorazowe, rozumiem, że nie miałaś wyjścia,
                          jeżeli jednak się powtarzało jesteście oboje z lekarzem winni zaniedbania.
                          • Gość: as Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.04, 19:15
                            Gadał dziad do obrazu. Napisałam wyraźnie, że ani mnie ani innym pielęgniarkom
                            to nie odpowiadało i nie był to żaden układ między mną a pojedynczym lekarzem.
                            To była powszechna praktyka wszystkich anestezjologów za aprobatą ordynatora,
                            który pracował tak samo. Powtórzę jeszcze raz, że pracując w innych szpitalach
                            taka praktyka nie była powszechnie stosowana. Nigdzie też nie napisałam, że
                            chciałam być ważna czy równać się z lekarzem. I wcale nie chciałam robić rzeczy
                            do których nie jestem upoważniona i których nie umiem, chociaż umiałam bardzo
                            dużo bo musiałam się nauczyć. Z tego co piszesz wnioskuję, że nie pracujesz w
                            opiece zdrowotnej i twoje wywody są czysto teoretyczne. I teoretycznie zgadzam
                            się z tobą, że takie praktyki są niedopuszczalne. Jednak teoria sobie a
                            praktyka sobie. Więc proszę nie obrażaj mnie. Opisałam szarą rzeczywistość.
                            Niestety życie często przerasta kabaret, szczególnie w polskiej służbie
                            zdrowia. Daleka jednak jestem od generalizowania, że wszędzie tak jest bo to
                            nie prawda.
                            • Gość: inka Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.wszplock.pl 15.11.04, 00:00
                              Nie rozumiem ,o co sie tu klocic.Najwiekszym problemem jest brak odpowiedniego
                              wynagrodzenia. Jesli sie placi ,to i wymaga. jezeli komus sie nie chce dobrze
                              pracowac ,to z roboty wyleci, ale ze tu zarobki sa nedzne ,to wiadomo, ze wiele
                              osob sie nie przejmuje sie taka praca ,bo w koncu niewiele straci ,kiedy z
                              pracy je zwolnia.
          • Gość: frania Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.szpital-bielany.torun.pl 04.05.05, 17:19
            Sabinka ty nie badź taka mądra i nie kituj tyle.Personel niższy nie wkuwa
            wenflonów -("niższy" to są salowe!!).Ciekawe ile dni po takiej pielęgniarskiej
            wypłacie chodziła byś uśmiechnięta.Żapytaj się swojej szanownej mamusi ilu
            prywatnych pacjentów przyjmuje na dyżurze używając sprzęt i materiał szpitalny
            i kasuję sobie za to grubą forsę,a pozniej jest bardzo zmęczona i nie mozna jej
            sie dowołac jak sie coś dzieje na oddziale:(((
            Skoro nie jestes smarkulą juz to chyba jesteś mało inteligentna skoro piszesz
            takie brednie dziewczyno,zasłaniasz sie za spódniczka mamusi,pewnie cie pcha
            przez życie i sponsoruje i d;latego tak Ci fajnie.Brrrrrr...:(
          • Gość: frania Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.szpital-bielany.torun.pl 04.05.05, 17:23
            jak masz problem z pecherzem to kup sobie pampersa i idz do neurologa
            baboooooooooooooo wredna:(:(
      • Gość: Kalit Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.04.04, 18:19
        Panie Tomku,

        Ja sam mam dziwne przygody z PKO BP (np. czek który można zrealizować w jednym
        jedynym okienku w jedynym oddziale banku w Warszawie w ciągu 10 dni od
        wystawienia... i to czek na zaledwie $1000. Paranoja.). W ogóle PKO BP to dość
        dziwny bank.

        Wiem że ich konkurencja robiła wielką ogólnopolską akcję aktywnego zachęcania
        pracowników naukowych, lekarzy itp. specjalistów do założenia u nich konta i
        wyrobienia od ręki zestawu kart kredytowych o dużym limcie. Chodziło o to, że w
        rzeczywistości ludzie w tych zawodach:
        1) zarabiają b. dużo poza pierwszym miejscem pracy
        2) są bardzo wiarygodni

        Tak więc to chyba raczej wina głupich banków niż niskich zarobków.

        I żeby nie było że nie znoszę PKO BP - Pekao SA odmówiło mi zwiększenia limitu
        na karcie powyżej 1000 PLN, bo mam konto akademickie więc zabraniają tego
        przepisy. A ja dostaję na konto regularnie zdecydowanie więcej i jestem to w
        stanie poświadczyć dokumentami gwarantującymi wpłaty na rok do przodu. Tak więc
        nadal kupuję bilety lotnicze biegnąc z gotówką od bankomatu. Znowu - paranoja.
        • Gość: Kalit Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.04.04, 18:28
          Chodziło mi o to, że czek można było zrealizować tylko w jednym oddziale, nie
          że w ogóle jest jeden oddział w W-wie oczywisćie! :-)
      • Gość: kuna Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.04.04, 11:23
        Wybrałam zawód pielęgniarki ,bo chciałam pomagać ludziom - teraz to brzmi
        śmiesznie i głupio .Mimo ,że lubię swoją pracę ,to jednak aspekt finansowy też
        jest ważny.Dodatkowo ciągle słyszy się,że szpitale muszą oszczędzać,aby
        przetrwać.Dlaczego kosztem pracowników i pacjentów? Oddałam swoją
        trzynastkę,aby zakład istniał ,potem socalne ,potem podwyżki,bo inaczej szpital
        zbankrutuje.To nie koniec,ostatnia propozycja to urlopy bezpłatne.Gdzie jest
        to "śwatełko w tunelu ?" Czy w normalnym kraju pracownicy zakładu spłacają jego
        długi ? Natomiast zmieniający się dyrektorzy ,biorący dobre pensje ze
        Starostwa ,odchodzą i nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za kolejne długi.Mam
        zamiar wyjechać za granicę.
      • Gość: pielęgniarka Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: 82.139.152.* 18.06.04, 20:45
        Pracuję w klinicznym szpitalu 24 rok. Moja pensja netto /do ręki / ok.1000 zł.
        Niejednokrotnie zostaję po godzinach pracy aby w porę rozliczyc zakład z NFZ i
        nie tylko. Pracuję jako pielęgniarka, technik, sanitariusz i pęłniąca obowiązki
        pielęgniarki koordynującej.
        • Gość: anka Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 21:37
          I dlatego z bólem zrezygnowałam z pracy jako lekarz...I pracuje w firmie
          farmaceutycznej. Na szczęście nie jako przedstawiciel tylko teraz jako szef
          projektów w badaniach klinicznych.
          Z kasą nie ma problemów, ale ten żal pozostał...Że nie moge wykonywać ukochanego
          zawodu bo nie starczało na czynsz.
          • Gość: nurse swiatelko w tunelu ? - emigracja IP: *.gostyn.com / *.intergostyn.pl 20.06.04, 12:09
            witajcie
            kiedy czytam wasze psoty pelne zalu, z przykroscia stwierdzam, ze tez stanelam
            przed wyborem, to co lubie czy to co musze ...
            10 lat pracowalam w renomowanej klinice w duzym miescie.Wmiedzy czasie wzielam
            dodatkowe dyzury by skonczyc studia medyczne. Dzieki technice i metodom
            zachodnim wdrazanym w oddzialach, nauczylam sie bardzo wiele. Ale w ostatnim
            czasie juz mi na dojazdy do pracy zabraklo (80 km w jedna strone, gdyz blizej
            nie bylo pracy).
            Ze lzami w oczach usciskalam kolezanki i ... zmienilam brazne. Planuje to na
            krotko, by moc odlozyc srodki na wyjazd. Tylko za oceanem moge robic to co
            lubie i za godne pieniadze.
            Zycze wszytskim, ktorzy zdecydowali sie na emigracje POWODZENIA :)
      • tilda1 ograniczone prawa 01.07.04, 08:50
        W moim miescie w województwie śląskim lekarze na niektórych oddziałach mają
        prawo do tylu dyzurów, do ilu zgodzi się pan ordynator, albo ile im zostawi.
        Dodatkowo dyrektor szpitala postawił wszystkim lekarzom ultimatum, ze muszą
        wybrac pomiędzy pracą w szpitalu, a dorabianiem w prywatnych przychodniach.
        Efekt był taki, ze wielu dobrych lekarzy odeszło ze szpitala, bo praca tam po
        prostu okazała się nieopłacalna. Nie jest więc regułą, ze lekarz na dyzurach
        moze dorobić druga pensję. Marzenie scietej głowy.
      • Gość: LEKARZ Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.chello.pl 27.07.04, 00:17
        CO wy tu pierdzicie, jak z fartuchowym wyciagam ponad 100 000 zl na miesiac
        • Gość: Lekarka zwykła Do Gościa - Lekarza IP: 213.25.11.* 20.09.04, 20:28
          Proszę o uprzejme wytłumaczenia terminu " Fartuchowe " bo nie znam !!!!
          Czy to oznacza że pierzesz wszystkie fartuchy w szpitalu?
          Ps. Bardzo brzydko sie wyrażasz, ale to może po tym wyczerpującym praniu ?
        • Gość: Rey(tan) Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 21:33
          Taki z ciebie lekarz - jak z koziej d*py trąba.....
      • Gość: niewolnik Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 13:54
        nie rozumiem o co chodzi pielęgniarkom przecież zarabiają nieźle mają różne
        dodatki a także trzynastkę i mają ciepłe państwowe posadki od kiedy
        sprywatyzowano nasz zakład czyli od sześciu lat nie dostałem jednego grosza
        podwyżki nie ma " komunistycznych "trzynastek praca jest niewolnicza z
        nadgodzinami zarabiam tysiąc sto miesięcznie nie rozumiem za co w służbie
        zdrowia otrzymuje się trzynastki kiedy to na nic nie ma pieniędzy a szpitale
        toną w długach
        • Gość: POINFORMOWANY do niewolnika IP: 213.25.11.* 20.09.04, 20:42
          mylisz sie czlowieku , już kilka lat słuzba zdrowia nie nalezy do sfery
          budżetowej. Pozostały tam: Wojsko, Wieziennictwo, Oświata I
          PARLAMENTARZYSCI!!!!!!!!1. Jak "wyrzucili" służbe zdrowia, to dzieki temu nie
          przyslugują nam juz trzynastki, ustawowe podwyżki itp. bo SŁUŻBA ZDROWIA TO
          TERAZ ZAKŁADY SAMODZIELNE I TO ONE MAJĄ TAK SIE RZADZIĆ W TEJ NĘDZY, ŻEBY
          STARCZYLO IM NA WSZYSTKO. Dzieki temu nie musimy, dodstawać żadnych podwyżek (
          I nie dostajemy ) , bo nie opodlegamy rozporządzeniom budzetowym gwarantujacym
          jakiekolwiek podwyzki jak np. służby mundurowe.
          Raz na jakis czas , co napisano już powyżej DYREKCJE składają natomiast
          personelowi slużby zdrowia, zwłaszcza w dużych placówkach, propozycje, by
          dobrowolnie !!!!! personel zrezygnował z częsci wynagrodzenia, bo PLACÓWKA
          BIEDNA.
      • Gość: Marian Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.07.04, 20:05
        To skandal że po 15 latach od upadku komuny nie poradzono sobie z systemem
        opieki zdrowotnej. Jesteśmy ubogim społeczeństwem i wszyscy musimy zdawać sobie
        sprawę że nie od razu będzie nam się żyło tak jak na zachodzie, ale jest jedna
        rzecz na której nie można oszczędzać i która powinna być już od dawna na
        światowym poziomie, chodzi oczywiście o opiekę zdrowotną. Ja też chciał bym
        żeby jak najwięcej personelu medycznego wyjechało, może wtedy skłoniło by to,
        te puste łby z sejmu i rządu do przeprowadzenia poważnych zmian.

        PRECZ Z KWAŚNIEWSKIM , WAŁĘSĄ I CAŁĄ POSTKOMUNĄ
      • Gość: aga Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 13:17
        nie wiem skąd Gazeta wzięła takie dane .Jestem lekarzem i w zyciu nie widzialam na pasku z poborami takich pieniędzy .200% za dyżur świąteczny? Stawka za dyżur to ok 5 zl za godzinę Za swiąteczny jast tak samo tylko pracuje nie 18 a 24 h- cała róznica.
        • Gość: prawie radiolog Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 22:38
          Ale bzdury wygadujesz! Ja bez specjalizacji mam za zwykły dyżur 22 pln/h a za
          świąteczny 200% czyli prawie 45pln/h. O stawkach 5 pln/h to jeszcze nie
          słyszałem ....
      • maresz49 Re: Budżetówka 2004: Służba zdrowia 07.02.05, 23:25
        Naprawdę niewiarygodne że można czytać takie wypowiedzi.Jestem położną
        pracowałam na wielu odziałach.Jestem osobą uczciwą ten zawód to był mój
        wybór.Ale niestety szpital zrobił ze mnie BIEDAKA.Zrobiono z nas tanią siłę
        roboczą.Pracuję na bloku operacyjnym i w 90 procentach asystuję za darmo do
        zaplaconych operacji.Pacjent wszystko opowie,nawet stawkę.Dalatego lekarze
        pracuja 24 godziny bo to jest ich kasa.A pilnuja swoich pacjentów i pracuja
        nawet dłużej.Dlatego są zmęczeni.Jestem pewna,że wielu z Was nawet nie
        przypuszcza jaką pielęgniarka ma ciężka i odpowiedzialną pracę.I to za
        jałmużnę.Dlatego my w tym momencie szukamy pracy i na pewno będziemy odchodzić
        ze szpitala bo nie mamy z czego żyć.Już teraz są duże braki personelu ,więc
        zapraszam tych,którzy tylko atakują.Pani dyrektor czeka na podania.Pozdrawiam
        wszystkich.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka