Gość: kraul
IP: *.ssp.dialog.net.pl
27.08.10, 12:32
Czytam co poniedziałek Gazetę Wyborczą i dodatek Gazeta Praca. Mam już dość
miałkości pisanych tam tekstów. Prawie wszystko to banał. Nigdy nie poruszacie
albo tam albo w wydaniu głównym istotnych informacji. Nigdzie nie ma jakiejś
poważnej publicystyki na temat rynku pracy. Jest albo mydlenie oczu jakimiś
artykułami typu: "Jak się pracuję z rodziną" albo wmawianie, że jest super.
Czasami zdarzą się perełki jak tekst o freelancerach. Ale żadnej rozsądnej
publicystyki NIE MA!
Moja generacja to pierwsza młoda o, której się mówi, że jest przegrana.
Zaczyna życie zawodowe wtedy, kiedy na świecie szaleje kryzys gospodarczy.
Nałożyły się na to jeszcze specyficzne polskie realia. Utrzymanie mieszkania w
Polsce jest najdroższe w Europie
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8301175,Utrzymanie_mieszkania_w_Polsce_najdrozsze_w_Europie.html
Ceny mieszkań w porównaniu do zarobków również są jednymi z najwyższych. W
związku z tymi wszystkimi zdarzeniami młodzi ludzie nie chcą zakładać rodzin
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8301283,DGP__Kryzys_uderza_w_uczucia.html.
Nie chcą narażać żony i dzieci na biedę. Szanse na własne mieszkanie mają
przecież małe. Wycofali się więc z życia społecznego. Dominują u nich postawy
antypaństwowe i antyspołeczne.
A przecież moja generacja jest najlepiej wykształcona. Sami magistrzy. Co z
tego, jak teraz część z nich przekwalifikowuje się w studium na fryzjerów,
florystki a w UP robi kursy na wózki widłowe.
Rynek pracy też specyficzny: "...pracodawcy nie cenią profesjonalizmu
pracowników i znajomości języków" (
gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,8296572,Firmy_zatrudniaja_pomimo_kryzysu__Polowa_planuje_podwyzki.html).
Jednym słowem nie ma popytu na ludzi wykształconych, tylko na
wykwalifikowanych robotników.
Niektóre gazety problem młodych zdolnych a przegranych już zauważyły:
www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100826/LUBUSKARYNKOWA/245256320.
Młodzi prawnicy i inżynierowie pomimo swoich umiejętności pracują za małe
pieniądze i coraz bardziej gnuśnieją.
Moje generacja jest przegrana. Na początku lat 90. ludzi po studiach robili
gigantyczne kariery. Tworzył się rynek, był głód nowych ludzi. Rok po
magistrze można było zostać dyrektorem. Absolwenci robili kariery w bankach i
zagranicznych koncernach. Na stołkach są do dzisiaj...Dla mojego pokolenia
zabrakło miejsca.
Jedyny plus, że otworzyły się granice. Można wyjechać na zmywak do Anglii.
Kasa z Unii? To śmiech na sali. Pieniądze z EFS są przejadane przez firmy
konsultingowe. Czemu o tym nie napiszecie. Za wielką kasę robi się głupie
szkolenia, kretyńskie kursy, które bardziej przypominają rozrywkę niż
przygotowanie zawodowe do czegoś.
Ale fundusze europejskie już skorumpowały dużo część mediów. To ogromny
reklamodawca, który ma zapisane w programach duże wydatki na reklamę. Media
boją się poruszać problemu bo panowie z urzędów albo ministerstwa będą dawać
reklamę u konkurencji. Jeszcze raz: kasa z unii na walkę z bezrobociem jest
przejadana. Niech każdy wejdzie sobie na stronę szkoleniową EFS a zobaczy
tylko banał i absurd. Czemu Państwo Redaktorzy się tym nie zajmujecie?
Moja Generacja odpłaci się Polsce za traktowanie. Nie będzie zakładać rodzin,
nie będzie chciała mieć dzieci. Uczuciowe związki z krajem staną się coraz
mniejsze. Ludzie nie będą respektowali państwa. Zniknie postawa propaństwowa.
Wzrośnie przestępczość za to. Ci najzdolniejsi porobią kariery za granicą i
Polska będzie dla nich krajem służącym aby pokazać dzieciom, gdzie się
mieszkało kiedyś. Ci co nie wyjadą będą mieli w nosie patriotyzm, bedą mieli w
nosie wybory i demokracje. Bo widzą, że i tak nic się nie zmienia.
Ale o tym nikt z Szacownych Redaktorów nie chce nawet napisać jako o
hipotezie. Lepiej pisać banały i zaklinac rzeczywistość.
TEKST POCHODZI Z BLOGU: www.kraulem.blogspot.com/
PIERWSZY TAKI BLOG W POLSCE