Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jaki wybrać zawód?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.10, 14:09
    O gratuluje na pewno po administracji znajdziecie pracę.. ..
    Obserwuj wątek
      • losiu4 Jaki wybrać zawód? 29.10.10, 09:08
        "Na czym będzie polegać Twoja praca?
        Absolwenci socjologii mogą znaleźć zatrudnienie w ośrodkach badań społecznych, placówkach kulturalnych, instytucjach naukowych, agencjach reklamowych i PR oraz w środkach masowego przekazu"

        no to w kraju rzadzonym przez Słońce Peru będą mieli raj. Kłopot w tym, że nie wiadomo jak długo będzie nam to słoneczko świeciło. Jak do władzy przyjdzie ktoś rozsądny, to popyt na PR się skończy...

        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: humanista Re: Jaki wybrać zawód? IP: 77.236.26.* 29.10.10, 13:01

          > "Na czym będzie polegać Twoja praca?
          > Absolwenci socjologii mogą znaleźć zatrudnienie w ośrodkach badań społecznych,
          > placówkach kulturalnych, instytucjach naukowych, agencjach reklamowych i PR ora
          > z w środkach masowego przekazu"
          to podobnie jak inni absolwenci kierunków humanistycznych- np. po polonistyce też można z powodzeniem pracować w wyżej wymienionych, z wyjątkiem ośrodków badań społecznych.
          • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx A jakie są w Polsce ośrodki badań społecznych? IP: *.jmdi.pl 05.11.10, 12:07
            Mówimy o firmach typu CEBOS, IPSOS, SMG/KRC ? To firmy prywatne, a nie żadne ośrodki. Nie zatrudniają naukowców, tylko ludzi na umowę o dzieło do robienia ankiet (wykształcenie bez znaczenia, sporo bezrobotnych socjologów, ale i ludzi bez matury) i parę osób do prowadzenia biura i nadzoru nad tymi od ankiet. Często ankiety ułożone są w sposób tak kretyński, że nie podejrzewam ich autorów o żadne wykształcenie.
      • losiu4 Jaki wybrać zawód? 29.10.10, 09:11
        przegląd zawodów jak przegląd. Mnie rozbawiły zdjęcia je ilustrujące. Szczególnie blondi panienka od energii i ten gość "druciarz" którego tłem jest dośc licho wyglądająca składanka paneli fotowoltaicznych :)

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: ergo Jaki wybrać zawód? IP: 195.150.84.* 29.10.10, 12:21
        W pierwszej kolejności powinno się zastanowić co chce się konkretnie robić, następnie poszukać ofert pracy w wybranym zawodzie.
        Jeśli ofert pracy w danym kierunku nie ma to i małe prawdopodobieństwo, że nagle pojawią się za 3-4 lata.
        Wtedy należy zmienić wybrany kierunek studiów.
        Przy zawodach inżynieryjnych należy dodatkowo pamiętać, że tylko niektóre kierunki dają możliwość pełnienia samodzielnych funkcji technicznych.
        Szczególności tyczy się to wszelkiej maści kierunków energetycznych.
      • dystansownik Jaki wybrać zawód? 29.10.10, 22:27
        Zacznijmy od tego, że dziś praktycznie żaden kierunek nie gwarantuje pracy, może poza kilkoma nielicznymi wyjątkami (medycyna, itp.). Te wymienione, to chyba jakiś żart, bo praktycznie połowa z nich, to gwarantowane bezrobocie.
        Administracja najlepsza z opisu, wg nich praca czeka w urzędach, tylko jakich? Chyba tych w których ma się ciocię albo wujka. Biotechnologia też powala, ten kierunek jest sztandarowym przykładem zakłamania propagandy. Od lat mówi się o nim jako o przyszłościowym i gwarantującym zatrudnienie, a ile osób w rzeczywistości pracuje w "zawodzie"? Podobno nie więcej jak 10%, bo u nas na takich ludzi nie ma zapotrzebowania. Ono jest co najwyżej zagranicą. To samo na dobrą sprawę jest z ochroną środowiska. Ilość miejsc pracy w miejscach, które wymieniają jest znikoma, a absolwentów pompuje się corocznie tylu, że po tym kierunku praktycznie nie ma szans na pracę w "zawodzie". :P
        • Gość: Mark Re: Jaki wybrać zawód? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 13:24
          Prawda jest taka, że jak nie masz znajomości to w Polsce po ŻADNYCH studiach nie ma ŻADNEJ pracy normalnej pracy, nawet po medycynie. Po medycynie masz tak, że kończych studia, zdajesz LEP, kończysz staż i zaczynasz uskuteczniać wolontariat, gdyż o etacie na specjalizacji możesz pomarzyć. To samo po prawie. Aplikanci pracują ZA DARMO albo za przysłowią miskę ryżu u swoich patronów, byleby tylko móc zdobyć jakąś praktykę.
          A jak masz znajomości to nie potrzebujesz studiów. Znajomy/ktoś z rodziny w urzędzie tak "poczaruje", że nawet bez studiów i doświadczenia będziesz akurat idealnym kandydatem na każde stanowisko. Co najwyżej papierek zrobisz później.
          • Gość: femur Re: Jaki wybrać zawód? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.06.11, 21:18
            To co napisałeś to sytuacja sprzed 5-8 lat. Teraz rezydentur jest sporo (bierz pod uwagę te z odwołania) a specjalizować się można z etatu także... W trakcie specki bez problemu można dorobić w przychodni lub na pogotowiu. Natomiast, mając na pieczątce "specjalista" - w ofertach pracy można przebierać jak w ulęgałkach...
            Szczerze - to co napisałeś, to nieprawda...
          • louve86 Re: Jaki wybrać zawód? 17.11.11, 23:17
            Jak zdajesz LEP słabo to rzeczywiście. Jak się uczyłeś to zdałeś LEP dobrze i wtedy możesz wybrać każdą specjalizację. LEP jest obiektywny, nie miej pretensji - jak ktoś się obija to niech nie ma pretensji że nie dostanie rezydentury
        • Gość: absolwentka Re: Jaki wybrać zawód? IP: *.igib.uw.edu.pl 06.05.11, 14:20
          Zgadzam się w 100% z dystansownikiem. Ten artykuł napisał ktoś, kto nie ma pojęcia o rynku pracy. Np. po socjologii ludzie szukają pracy miesiącami i latami. Natomiast nie wymieniono w ogóle informatyków, dla których np. w Warszawie jest ofert pracy w bród, można przebierać jak w ulągałkach.

          Ten artykuł to jest szkodliwe i krzywdzące wprowadzanie młodych ludzi w błąd, ktoś z jego inspiracji może stracić parę lat życia i być potem bardzo rozczarowanym...
        • Gość: bzzyk Re: Jaki wybrać zawód? IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.12, 21:58
          Kochany(a)! Na tym polega przekręt edukacyjny w tym kraju. 90% absolwentów ochrony środowiska ma kwalifikacje na poziome, który oferowało dawne Technikum Zieleni Miejskiej. !0% to rzeczywiści magistrowie i oni znajdują pracę. Czy fakt, że 50% uczelni wyższych w Europie to uczelnie polskie niczego Ci nie mówi? W Polsce jest praca, ale dla fachowców, a nie absolwentów.
      • Gość: ulka Re: administracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.10, 14:18
        Znalazłam - bez problemu - pracę po administracji, w dodatku dosyć szybko i bez znajomości. Większość znajomych z roku pracuje w zawodzie albo gdzieś indziej (przy czym nie są pracownikami fizycznymi, akwizytorami itp.). Wpadam na to już forum od kilku lat, przez te kilka lat niemalże przekonaliście mnie, że po moich studiach pracy nie znajdę, że w urzędach jest praca tylko po znajomości a na inną pracę nie mamy szans. Będąc na ostatnim semestrze studiów, kiedy to co niektórzy zaczęli już poszukiwać pierwszej poważnej pracy, zaczęłam zmieniać zdanie. Doprawdy nie rozumiem nagonki na administrację. Tzn. jestem w stanie zrozumieć, że prawnicy chcą dowartościować się, określając ją mianem "gorszego prawa" (w końcu Ci bez aplikacji w większości będą konkurować z nami o te same stanowiska). Nie ma idealnego kierunku, takiego po którym każdy dostanie wymarzoną pracę, ale patrząc na absolwentów mojego kierunku i absolwentów co niektórych innych popularnych kierunków - naprawdę nie jest tak źle z pracą po administracji. Nie kłamie pisząc to, nie mam po co kłamać, nie mam potrzeby się dowartościowywać, piszę jak jest. Możliwości po tym kierunku są spore, zapotrzebowanie na nas jest nie tylko w urzędach, moi znajomi pracują w najróżniejszych branżach. Kto miał jakieś doświadczenie zawodowe kończąc studia, znalazł lepszą pracę. Kto nie miał doświadczenia musi zadowolić się pensją rzędu 1300-1500 zł. Nie jest źle. Są jednostki nadal pozostające bez pracy, ale osoby te częściowo same są sobie winne - w sposób bierny poszukują pracy, szukają od razu wymarzonej pracy mimo braku odpowiednich kwalifikacji/doświadczenia, są nieodpowiednio ubrani/robią złe wrażenie na rozmowach. Oczywiście trzeba mieć szczęście i wstrzelić się wymarzonego kandydata pracodawcy.

        /sorry za ewentualne literówki
      • Gość: Dalajlama Jaki wybrać zawód? IP: 95.108.36.* 03.11.10, 17:38
        Ja jestem absolwentem tak wyśmiewanej politologii o specjalnościach administracja samorządowa oraz europejska. Znalazłem pracę stanowisku urzędniczym wyższego szczebla. Zarobki obiecujące. Więc o co ten cały szum ?? Chyba zawistni inżynierowie z zarobkami 2000zł wypisują te dyrdymały. Zaznaczam że nie byłym protegowany. Szukałem pracy dość długo bo 6 miesięcy ale się udało. Pozdrawiam i życzę szczęścia absolwentom wszystkich kierunków.
          • marionaud_1 Re: Jaki wybrać zawód? 04.11.10, 03:45
            Cały ten artykuł robi złą robotę, bo sugeruje, że któreś studia mogą gwarantować pracę, a inne nie. Tymczasem ukończony kierunek rzadko wporst wiąże się z zawodem czy miejscem pracy (pomijam tzw. zawody regulowane). Bo jeśli nawet jakiś kierunek kształci według jakiegoś standardu zawodowego (inzynieria wodno-kanalizacyjna czy technologia chemiczna), to potem trzeba się wstrzelić w wąski fragment rynku pracy, niekoniecznie akurat posiadający wakaty. Może on też po prostu zniknąć z powodu np. postępu technologicznego (jak przemysł materiałów fotograficznych). Powodzenie na rynku pracy zależy od wielu innych rzeczy, w tym od tego, jakie absolwent ma kompetencje ogólniejsze: zdolność komunikacji, motywację do pracy (z tym jest prawdziwa katastrofa), zdolność pracy w zespole, chęć dokształcania się, otwartość na zmiany, umiejętność znalezienia i przetworzenia informacji, rozwiążania porblemów itp. Wtedy się łatwo dostosuje do wielu miejsc pracy, a pracodawca i tak go przyuczy do własnych potrzeb. Studia to nie rzemiosło, powinny dawać otwartą głowę i zdolność adaptacji, a nie wąską specjalizację.
      • kotek.filemon Re: Jaki wybrać zawód? 04.11.10, 08:11
        Artykuł podtrzymuje mit tego, że istnieje jakaś praca "w zawodzie". Poza specyficznymi zawodami korporacyjnymi (medycyna, architektura, niegdyś prawo, ale teraz prawników ze szkół śpiewu i tańca jest jak psów) żadne wykształcenie akademickie nie daje pracy "w zawodzie". Jak ktoś marzy o karierze "w zawodzie" to niech od razu idzie do zawodówki, oszczędzi sobie rozczarowań.

        Poza tym dalszy stek bzdur i pobożnych życzeń, które czyta się zawsze przy takiej okazji, a które abstrahują od układu odniesienia, czyli polaczkowa jako modelowego kraju trzeciego świata:
        1) administracja - dobry wybór w tym kraju jeśli się ma plecy tak szerokie, jak nadgajowy z żoną razem wzięci, ale z kolei przy takich plecach szkoda marnować czas na studia, bo "nie matura lecz chęć szczera"...
        2) biotechnologia i pochodne (bioinżynieria produkcji żywności, WTF?) - praca w zawodzie owszem, jest - w Szwecji, Szwajcarii czy UK. Jak ktoś zna języki i jest na tyle dobry, żeby wybić się ponad miejscowych zagranicą, polecam. Jednakże nawet to mało przyszłościowe, bo rynek opanowują żółtki. Tu w kraju studia zupełnie nieprzydatne, inżynierem sprzedaży serka homogenizowanego można być i po mniej wymagających studiach.
        3) dziennikarstwo - no ludzie. Dobrze zarabia miś z okienka i paru top dziennikarzy a reszta ciągnie na wierszówce, nie najwyższej zresztą.
        4) elektrotechnika, energetyka - przez litość nie skomentuję szerzej, działów R&D w Bolandzie się nie zakłada a do montażu starczy technikum, tyle w temacie.
        5) ochrona środowiska - konik dziennikarzy piszących o rynku edukacyjnym i pracy (zwykle występuje w parze z biotechnologią), znowuż przyzwoity wybór w przyzwoitym kraju, u nas jest zdecydowane przesycenie rynku absolwentami (NB. w większości o niezbyt wysokich kwalifikacjach).
        6) socjologia - jezzzuuuuuu....
      • Gość: gość Jaki wybrać zawód? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.11.10, 08:17
        Heh śmieszny aktykuł, pisany pewnie przez jakiegoś absolwenta dziennikarstwa oderwanego od rzeczywistości, jemu/jej się udało znaleźć pracę i od razu wszystkim musi. Panie autorze opis energetyki i elektrotechniki (choć energetyki szczególnie) bardzo nietrafiony. Pracę żeczywiście nie tak źle znaleźć po tych studiach ale opis jak ... jak by Kaczyński pisał o astronomi :P

        W ogóle zestawienie zawodów dziwne; stawiał bym na normalną architekturę a nie architekturę wnętrz, inżynierię środowiska a nie ochronę środowiska, administracja jest ok tylko trzeba zrobić odpowiednią specjalizację, bioinżyniernia - nie mam pojęcia, dziennikarstwo widać po artykule :P, turystyka i rekreacja od pośredniaka do pośredniaka, socjologia .....
      • krylos.com Jaki wybrać zawód? 04.11.10, 20:16
        Od biedy mogę zrozumieć to klikanie 10x by oglądnąć galerię, czy ranking na deser.pl, ale w artykule o zawodach, to już nie wytrzymałem. Odwalcie się ze swoimi banerami, ad-block pałer.
      • lipaii82 Panie, Panowie..nie ekscytujmy się. 06.11.10, 03:18
        Witam,

        Przeczytałem artykuł, przeczytałem i komentarze..

        Skąd w Was tyle zapału do negowania wszystkiego..dlaczego w komentarzach poza tym, że negowane są wybory portalu (tak są złe) nie ma za nic poza zgryźliwością..bo nikt nie podaje branż, w których -dodajmy w jego mniemaniu- zatrudnienie znaleźć można...Czytając was, a także artykuł można tylko odnieść wrażenie straconego czasu,czyli powielacie to co właśnie tak was denerwuje...poświeciliście czas na przeczytanie artykułu, on was rozczarował, po czym dodajecie komentarz, który niestety też za wiele nie wnosi.

        Ale wracając do tematu artykułu. Tak jest on nierealny, każdy kto zetknął się z rynkiem pracy wyrobił już sobie zdanie na ten temat. Więc należy nadmienić jedno, są artykuły pisane pod szeroko pojęte PAŃSTWO, żeby było zrozumiałe chodzi o Polskę. Chodzi o to...no właśnie o co chodzi...

        Po pierwsze, Państwo jako takie, musi mieć osoby które będą w jego imieniu wykonywać pewne funkcje, które z tzw. urzędu zawsze muszą być obsadzone...czyli np. musi mieć Policję i Straż, administrację, szeroko rozumiane służby szpitalne, nauczycieli, osoby do ośrodków resocjalizacji, osoby od funduszy unijnych, oraz wiele, wiele innych osób.

        Po drugie, właśnie po to tworzy się pewne rankingi aby cześć ludzi skusiła się na pewne kierunki studiów. Potem Państwo Polskie będzie miało z nich pożytek, oczywiście za wynagrodzenia z góry ustalone...tu nie działa wolny rynek, ceny wynagrodzenia nie są wypadkową funkcji popytu i podaży, ustala je z góry Państwo jako regulator rynku, monopolista oraz jedyny pracodawca. Nie ma opcji konkurencji, przeważnie wszystko zależy od budżetu państwa, a też nie ma co ukrywać, zawsze ale to zawsze na budżetówce wiesza się psy więc dlatego też nie będą nigdy za wiele zarabiać ..."bo to ludzi w oczy kole".Tym prawem są też obarczone "Kierunki zamawiane"

        Po trzecie. Gminy i samorządy już się nauczyły, że dotują (w formie stypendium) pewne kierunki studiów aby utrzymać wyszkoloną kadrę w ich rejonie. Czyli po prostu dają kasę na to że studiujesz jakiś kierunek, który w ich mniemaniu jest potrzebny, pod warunkiem że jesteś zameldowany w danym rejonie. Panie, Panowie..nie dajcie się na to nabrać...to tak jak powyżej, czegoś Państwu brakuje i chcą kogoś wyszkolić aby móc potem zatrudniać jak starsza kadra przejdzie na emeryturę, ale oni Cie zatrudnią, tyle że za 1500 zł...Te akcje zawsze ale to zawsze mówią o tym, że na pewno znajdziesz zatrudnienie..ale nie dodają ZA ILE!!

        Po czwarte, w moim mniemaniu (jestem mgr inż. budownictwa) opłaca się studiować kierunki taki jak:
        - analityk finansowy - nie ukrywajmy ale świat to wielka bańka finansowa, ja ma pęc to pęknie, ale wtedy bez roboty zostanie każdy, co pokazał aktualny kryzys - Panowie w finansach nagrandzili, a my zbieramy żniwo- tudzież ich nikt nie pociągnął do odpowiedzialności, więc lepiej być z nimi niż przeciwko nim.
        - energetyka - tak to potężny rynek, może teraz nie do szacowany ale przecież szukamy rozwiązań na przyszłość, bo od wyboru kierunku studiów, praktyką, a pracą w branży to jakiś czas mija..ja bym na to stawiał.
        - prawo - nie ukrywajmy, im więcej jesteśmy w Unii i im więcej pracujemy w Polsce to każdemu przydałby się prawnik, bo człowiek normalny nie dojdzie do ładu z wszelkimi uwarunkowaniami prawnymi w tej rzeczywistości.
        - pracownik opieki - w rozumieniu opieki nad osobami starszymi bądź niedołężnymi. Im więcej będziemy pracować i gonić za własnym szczęściem w rozumieniu pieniądzem (dodam tu że na prawdę pieniądze szczęścia nie dają, zwłaszcza jak się je ma) tym bardziej będziemy chcieli aby ktoś nas wyręczał w opiece np. nad naszymi schorowanymi rodzicami, dziadkami, dziećmi..tak wynika z badań mentalności młodszego społeczeństwa (do 25 roku życia). Może to brutalne ale to interes przyszłości, to że nikt nie będzie chciał zajmować się osobami, które nas kształciły, inwestowały w nas, kochały...ale tak pewnie będzie.

        - po piąte, nie ważne kim jesteś, ważne jakie masz kontakty albo gadane, jeśli nie masz obu, a chcesz w miarę przyzwoicie żyć, to wybierz coś konkretnego, informatykę, mechanikę, prawo, medycynę...jeśli nie czujesz się aby podjąć takie kierunki, to po po prostu licz na szczęście..ale nie użalaj się na to, że nie ma pracy po danym bezsensownym kierunku..podjąłeś go, ponosisz odpowiedzialność za swój wybór...chcesz coś zmienić to się rozwijaj się w obszarze który widzisz, że Cię otacza a nie wyczytanym z portalu pracuj.pl

        - po szóste, artykuły pisze się po to aby zarabiać a nie pomagać..pamiętajcie o tym !
        • Gość: magmardo Re: Panie, Panowie..nie ekscytujmy się. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 06:58
          Tak, wszystko pięknie opisane. Propozycje kierunków, w których można znaleźć pracę ok. Może poza jednym drobnym wyjątkiem. Mianowicie chodzi mi o prawo. Zrobienie studiów prawniczych to nie wszystko, trzeba jeszcze zrobić aplikację. A z tym już może być większy problem. Owszem, jeśli ktoś ma w rodzinie (mamę, tatę, wujka, itp.) prawnika,nie będzie miał z tym najmniejszych problemów, ale osoba która nie mając tzw. pleców wybrała ten kierunek na zrobienie aplikacji może nie liczyć. Nie oszukujmy się, środowisko prawnicze jest środowiskiem zamkniętym. A osoba po studiach prawniczych ale bez aplikacji nie otworzy własnej kancelarii i nie będzie zarabiać kroci, co najwyżej będzie pracować u kogoś za marne grosze, odwalając całą brudną robotę. Przykre, ale prawdziwe.
          • Gość: aaa Re: Panie, Panowie..nie ekscytujmy się. IP: *.ppp.asahi-net.or.jp 28.11.10, 11:07
            do postu lipaii82 dodam jeszcze elektronike i telekomunikacje, farmacje, niektore filologie ..
            co do prawa - nieprawda, na aplikacje da sie dostac, ale trzeba naprawde sporo z siebie dac - dlatego sugerowalem wczesniej prawo zamiast administracji - jak ktos zechce harowac, zajedzie daleko.. jak nie... przypuszczam ze i tak bedzie bardziej przydatny dla jakiejkolwiek firmy niz absolwent administracji
      • Gość: Adam Medycyna oni nic nie potrafią!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.10, 11:22
        Medycyna to aż strach iść do takich ludzi po studiach. Lekarze w Polsce tylko kasa, nie wszyscy oczywiście ale tak 85 %. Zapytany młody student medycyny dlaczego wybrał ten kierunek odpowiada - zalezy mi aby być bogatym i mieć dużo pieniędzy. Bazowanie na niewiedzy ludzi i wciskanie szczepionek, niepotrzebnych leków. Umowy z kartelami farmaceutycznymi. Wiedza księzkowa tylko i wyłącznie. Ile mają studenci med wykładów z Vitamin i ich wpływu na nasze body? ile? Nie wspomne o istytutach "szukających leku na raka" który juz dawno istnieje. Ale co by wtedy zrobić z cała armią lekarzy? Te szukanie jest jak wojna w Iraku - szuakć, szukać i szukać. Rezonanse, Rentgeny i ciagle gadka o niedoinwestowaniu.....wieczny brak kasy a poprawy żadnej.
        • Gość: mark Re: Medycyna oni nic nie potrafią!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.11, 13:28
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          > Medycyna to aż strach iść do takich ludzi po studiach. Lekarze w Polsce tylko k
          > asa, nie wszyscy oczywiście ale tak 85 %.

          Bredzisz. Jak ktoś chce zarabiać dobre pieniądze to idzie na prawo albo na SGH. Po medycynie to się jedynie w Polsce garba nabawisz. Mity o bajońskich zarobkach lekarzy w Polsce mają mało wspólnego z rzeczywistościa. Wikeszosc zarabia przysłowiowe 3,5 tys. brutto i to za prace w wymiarze wiekszym niz ustawowe 8 h.
        • Gość: piękny donek Re: Jaki wybrać zawód? IP: 46.112.232.* 15.11.10, 17:28
          nie ma w Polsce żadnej wizji ani kierunków rozwoju gospodarki i stąd jest problem nie wiem,
          czy ktoś w tym kraju jest w stanie określić z jakim wykształceniem są potrzebni ludzie, minister
          gospodarki Wa,Wa,Waldek P.nie ma czasu,długo,długo negocjował umowę gazową z ruskimi, cz
          ęsto gasi bo to przecież strażak pierwszego szeregu,nadwyżki rąk do pracy i tak muszą szukać
          pracy w innych krajach,nieroby w urzędach pracy tego też nie wiedzą, siedzą i dmuchają w stolce
          marnują publiczny grosz w zamian nic nie dając,oni powinni być kreatorem polityki zatrudnienia
          tymczasem tak nie jest.Góra tym się nie zajmuje,bo ma inne ważne sprawy np.2-3razy w roku
          jakieś wybory albo kręcenie tematów zastępczych dla spraw ważnych i istotnych

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka