Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak odnosicie sie w pracy do swoich informatykow ?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 15:43
    Pytam was jako informatyk samozatrudniajacy się, bo często słyszę narzekanie koleżków, że w biurach z wami (tzn. resztą) nie da się wytrzymać, bo na ogół jesteście lamerzynami, luserami i nie wiecie nawet jakiego macie łindołsa. Za to czasami opowiada się o śmiesznych telefonach do helpdesku - to znaczy nie wiecie często jak sobie poustawiać podstawowe rzeczy w panelu sterowania, itd...
    Mnie natomiast interesuje zdanie drugiej strony, bo dostałem propozycję pełnienia usług help desku i nie bardzo wiem (ja i moji koledzy linuksiarze z samozwańczego kołchozu) czy wytrzymamy z wami dłużej jak tydzień i czy w ogóle za to się brać, czasami to lepiej mieć spokój i dalej się oderstwem bawić, no lae cóż - recesja.

    Wobec tego czekam na wasze odpowiedzi na pytanie z TOPICA pytam pracoholików bo lubie sie nabijac z waszego forum, ewidentnie nie nadajecie sie na pracoholików
    Obserwuj wątek
      • Gość: wściekłe linuksy streszczenie w jezyku normalnych ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 15:56
        pyT@m w@5 J4|<o 1NpHOrM@+y|< 54m0Z4+Ru|)|\|1@j@cY 5ię, B0 częstO Sły$zę |\|4rZE|<@N13 |<oL3żkóW, żE w biUr4Ch z \/\/@mI (+zN. R3$Z+ą) nI3 D4
        się \/\/yTRzy|\/|Ać, 80 |\|4 09Ół Je5+3śCi3 l@m3RZy|\|@|\/|1, lu5eR@M1 i ni3 \/\/13CIe |\|@\/\/E+ J@K1390 |\/|4CIe łIN|)0ł$@. z@ +0 cZ@$4|\/|I op0Wi4DA 5ię 0
        ś|\/|iE5znyC|-| TELef0|\|4c|-| |)O H3LpDEs|<u - T0 Z|\|@CZY |\|13 wi3CI3 CZę5t0 J@|< s08I3 pou$t@\/\/14ć Po|)$+@\/\/0W3 RzecZy \/\/ P4|\|3LU 5TeRoW@|\|i4,
        itd...
        mN1E |\|4T0m145+ i|\|+3rE5UjE ZD@|\|I3 |)ru9IEJ 5TrO|\|y, 80 |)O5t4ł3|\/| pR0p0ZYcJę peł|\|13|\|I4 u5łU9 |-|3Lp |)35|<u 1 |\|1e 8ARdzo \/\/13|\/| (j4 i |\/|0Ji
        k0lEDZY lI|\|u|<SIArZE z $@M0Z\/\/4ńCz390 |<Ołc|-|0zu) CzY \/\/Y+rzY|\/|A|\/|y z W4|\/|1 dłUżeJ j4|< +yDZ13ń I czY \/\/ O9Ól3 Z4 +O s1ę 8r4ć, cZ45A|\/|1 T0
        lep13J Mieć 5poKÓj 1 |)@lej 51ę 0dEr5tW3|\/| 84\/\/1ć, No l43 Cóż - RECE5j@.

        \/\/Ob3c +egO CZ3Kam |\|@ Wa$ze oDp0\/\/13dz1 |\|@ pYT@|\|iE z T0PIc4 pYt4M pr4Coh0l1|<óW B0 lu8IE 5I3 n48IJ@C Z W45zego foRUM, EWI|)3|\|t|\|1e Ni3
        |\|A|)4JEc13 5I3 NA Pr@c0|-|0L1kÓ\/\/
      • juniodj Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty 01.06.04, 17:48
        opieprzamy ich bo to nieroby i flejtuchy - nasz admin o niczym innym nie marzy
        jak tylko o świętym spokoju, ale sam sobie na dupsko bat ukręcił bo się musieli
        luserzy doszkolić i na dobrą sprawę jego obecność w firmie jest na tyle nie
        konieczna, że teraz robi za takiego pracownika administracyjnego, to po fajki
        go wysyłają, to po żarcie dla zarządu hehehe
        no i wszyscy linuchomądrusie tak pewnie skończą bo zabawy freelancerką i
        igraszki z opensource pozbawiły ich instynktu samozachowawczego :)
        • Gość: wściekłe linuksy moze i z nas brudne swetry ale z was lamerzyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 00:15
          to my juz wolimy siedziec w swojej jaskini i sie z takimi dilbertami jak wy nie zadawac bo jak mialbym ktoremus z was przyniesc kawe predzej bym napierdzial zs kleksikiem do kubka

          ale zyczymy wam wiecej sasserow wormow i innego badziewia wtedy bedziecie sobie o nas przypominac i padac do naszych kolan, a sara bedzie sie sypac strumieniami zeby tylko strat nie bylo

          pozdrowienia dla rosyjskich kolegow produkujacych wirusy
          • Gość: wsciekle linuksy ewentualnie bym wlozyl do kawy swojego malego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 00:16
            na chwile
            • vilen Re: ewentualnie bym wlozyl do kawy swojego malego 02.06.04, 09:46
              Koleś i tu masz rację "małego" - bo od tego ciągłego siedzenia przed kineskopem
              zbladły ci policzki wypadły włoski a interesik skurczył się do rozmiarów
              pendrive'a - żal mi was - adminów wszelkiej maści, ograniczonych w postrzeganiu
              tylko do konsolowych krzaczków. Wydaje wam się, żeście tacy mądrzy i sprytni
              ale jak przychodzi co do czego to trzepiecie porciętami ze strachu i niewiedzy.

              Pozdrawiam i zapraszam do realnego świata - tu dziewcząt można dotknąć :)
              • Gość: pak Re: ewentualnie bym wlozyl do kawy swojego malego IP: 82.177.83.* 15.01.05, 10:49
                "Pozdrawiam i zapraszam do realnego świata - tu dziewcząt można dotknąć :)" - to
                mobbing. No, chyba, ze nie w miejscu pracy.
              • ufyjolk Re: ewentualnie bym wlozyl do kawy swojego malego 15.01.05, 11:34
                vilen napisał:

                > Koleś i tu masz rację "małego" - bo od tego ciągłego siedzenia przed kineskopem
                >
                > zbladły ci policzki wypadły włoski a interesik skurczył się do rozmiarów
                > pendrive'a - żal mi was - adminów wszelkiej maści, ograniczonych w postrzeganiu
                >
                > tylko do konsolowych krzaczków. Wydaje wam się, żeście tacy mądrzy i sprytni
                > ale jak przychodzi co do czego to trzepiecie porciętami ze strachu i niewiedzy.
                >
                > Pozdrawiam i zapraszam do realnego świata - tu dziewcząt można dotknąć :)

                "Welcome to the real world"
                (Morfeus"

                hehehehe
          • juniodj I dlategoś bezrobotny :) 02.06.04, 09:53
            No i dlatego Łachudraku nigdy nikt nigdzie Cię nie zatrudni - zawsze będziesz
            zezgredziałym, zgorzkniałym, ponurym, zakompleksionym, niedomytym i śmierdzącym
            almost-adminem. Prwdziwy administrator budzi szacunek wiedzą i życzliwością,
            czasem ma swoje "złe dni" ale generalnie jest spoko, ty zaś ze swoim poczuciem
            misji nadajesz się jedynie do... cyrku albo do pracy w Redmond. Poza tym
            powiedz smyku gdzie Twój warsztat pracy - serwerek albo co Ty tam masz
            podłączonego do sieci (pewnie jakiegoś palmtopa) to zobaczmy jaki z Ciebie
            wiraszka. :)

            Pozdrowionka
            • Gość: wściekłe linuksy wole byc bezrobotny w jaskini jak pracowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 11:49
              z takimi nieucyfrowionymi debilami jak wy

              fakt faktem ze mna tez sie ludzie musieli nauzerac zeby sie czegos nauczyc na poczatku ale potem zaczalem sie uczyc sam heheh no na pewno palmtopa u nas nie uswiadczysz, predzej jakies notebooki poskladane z h.. wi czego...
              a chalturzenie ma swoje zalety, po co mam pracowac na swoja emeryture marnujac zycie na tlumaczenie typom z twoim podejsciem ze trzeba czasem wykonac sobie kopie zapasowe i ze nie nie oglada sie pornoli w pracy jak sie ma explodera i winshita na maszynce bo potem ten shit rozklada przegladarke i pol systemu, poza tym jak wam zabronic zainstalowac javy (ni ma czatow) i gadulca to sie od razu burzycie

              po co nam z wami stresy lamerzatka jak sobie w jaskini za grosze ale sympatycznie siedzimy i chociaz zarabiamy tyle co rumuny i jezdzimy zlomami, w ogole jest bez przyszlosci to chociaz mamy atmosferke jak sie patrzy i zyje sie calkiem sympatycznie zamiast tlumaczyc nietechnicznym ze pornoli sie nie oglada i antywirusy spowalniaja system, zrezta nie ma w firmie pieniedzy na inwestowanie w podobne shity

              cos wam powiem, w europie w urzedach stawia sie juz linucha a lamopracownikow zmusza do nauczenia go - do was to tez wkrotce dotrze heheh a my znowu bedziemy potrzebni (chyba ze nie bedzie nam sie chcialo wychodzic w jaskini bo jak na razie jest cieplo i sympatycznie, ostatnio kupilem se dacie z 1988 roku i czuje sie jak rumunski BOSS - laski ogladaja sie na pasach jak puszczam ruskie techno z niej na maksa)

              a zyjcie sobie dalej w swiecie smutnych ludzi
              wole byc tak zgorzknialy jak teraz heheh
              jak byc taki szczesliwy jak ty djjakistam
              • Gość: wsciekłe linuksy jeszcze z jaskini IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 11:52
                kolega ostatnio powylaczal porty odpowiedzialne za czaty, p2p i gadulca to jego szef sie ucieszyl a pracownicy na niego donosy zaczeli skladac ze w godzinach pracy na piwo wychodzil chociaz on piwa w ogole nie pije

                po co do takich jak wy isc ?
                lepiej zyc bez uzyszkodnikow
                • Gość: fan windowsów Opiszcie waszych administratorów sieci :))) IP: *.acn.waw.pl 02.06.04, 17:04
                  Jak powszechnie wiadomo są to jedyni prawdziwi mezczyzni: brzuchy do kolan,
                  okulary jak denka, dlugie wlosy, obowiazkowo łupierz i inne choroby skóry :)
                  Niestety opis ten jest uśredniony, a w przyrodzie wystepuja znacznie ciekawsze
                  przypadki, a wiec ---> opisz swojego admina!!!
        • madcio Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty 18.06.04, 15:21
          > no i wszyscy linuchomądrusie tak pewnie skończą bo zabawy freelancerką i
          > igraszki z opensource pozbawiły ich instynktu samozachowawczego :)

          Przeciwnie. Paranoja to podstawa, wielki znafco łindołsów.
      • Gość: fan windowsow 2 PS: Co robi admin sieci po powrocie do domu :))) IP: *.acn.waw.pl 02.06.04, 17:07
        www.b0g.org/wsnm/webcams.php
        • juniodj Badziewiak :) 02.06.04, 17:50
          Wiesz adminiłachu :) nie wiem kto tu jest debilem - ja w swoim życiu
          prawdopodobnie ze trzy razy zmienię zawód i będę pracował z frajdą i
          satysfakcją, oblookam sobie trochę świata na żywo a nie za pomocą netkamerki
          poznam fajnych ludzi, będę szczęśliwy, a ciebie? zeżre zazdrość, nienawiść i
          grzybica - tylko nie wiem co pierwsze. Za lat kilka kiedy już znienawidzisz
          cybergłąbku cały świat a przede wszystkim swoje krzaczki, przekonasz się że to
          czego się nauczyłeś jest gówno warte, bo wraz z rozwojem techniki interfejsy i
          systemy programowania staną się bardziej domeną humanistów o otwartych
          chłonnych umysłach a nie takich zaściankowych klawiszuchów jak ty. Poza tym
          linuch jest systemem wspaniałym ale do ściśle określonych zastosowań - ciężko
          wyobrazić sobie w dniu dzisiejszym działającą na linuchu ad-agencję, tu
          dominują maczki z MacOSem i Pecty z windozą i długo tak będzie.

          Pozdrawiam Cię "przyjacielu"...
          i liczę na to że zmądrzejesz, umyjesz się i dorośniesz.
          • Gość: wściekłe linuksy Re: Badziewiak :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 04:27
            nie chce mi sie kurwa dorastac

            wole siedziec z sobie podobnymi w jaskini i ogladac wywiady z mitnickiem a takim jak wy lamusom to ja wcale nie zazdroszcze hyhyh bo czasami niektorzy z nas zarabiaja tyle ze 10 z was by sie spokojnie obdzielilo

            hyhyh wole sie dalej w programowansko bbawic, wypuscic cos darmowego dla ludu w wolnym czasie a potem miec referencje wsrod sobie podobnych za lepszy hajc jak zwiedzac swiat zrywajac ogorki

            niedlugo szlag trafi w tym kraju kolejny milion miejsc pracy heheh zobaczymy komu sie pogorszy - nam czy wam jelopy ?
            • vilen Re: Badziewiak :) 03.06.04, 09:41
              Stary z kim ty tu wyjeżdzasz z Mitnickiem lol - ten gość najgłośniejsze
              włamania zawdzięcza nie wiedzy o systemach zabezpieczeń tylko temu, że kurwa
              jakiś jełop z Departamentu Obrony wypieprzył do kosza na śmiecie kody
              zabezpieczające a kolejna idiotka hasła miała wypisane na klawiturze. W
              zasadzie zakaz zbliżania to mr M. powinien mieć nie do kompa tylko do
              śmietnika. Jeśli to jest twój ideał to kurde nie długo do niego dojdziesz. A
              nawązując do twojej ostatniej wypowiedzi łachu z jaskini to nie wiem czy
              zauważyłeś ale branża IT pierwsza dostaje po łbie kiedy jest recesja, poza tym
              takie teksty to zasuń tatusiowi albo mamusi to ci internecik wyłączą i na piwko
              nie dadzą :) i co wtedy z twoim życiem seksualnym??? będziesz się musiał
              ograniczyć to tych panienek, które już masz na dysku bo nowych nie ściągniesz :)

              pozdroofka nieudaczniku

              ciekaw jestem gdzie używają twojego softu - chyba w albanii
      • Gość: agulha Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.aster.pl / *.acn.pl 06.06.04, 03:36
        Ja zupełnie nie rozumiem celu tego wątku. Jeżeli jego autor, z braku
        pedagogicznego zacięcia, nie ma ochoty pracować z osobami nieznającymi się na
        rzeczy, to niech nie pracuje. Kto nie lubi uczyć, nie zostaje nauczycielem, kto
        nie lubi rozwiązywać problemów i wyjaśniać n razy prostych rzeczy, nie zostaje
        pracownikiem helpdesku, i już. Nasz lokalny facet-od-komputerów cechuje się
        głównie zapachem (potu; mógłby sobie kupić deo) i tym, że wiecznie udaje
        zajętego/śpieszącego się. Zapytałam go o to, gdzie w programie (Word) i co
        przestawić, żeby zdezaktywować pewną funkcję, to nie wiedział. I oczywiście
        zawinął się i uciekł. Najwyraźniej nie tylko my mamy o nim nienajlepsze zdanie,
        bo nasza centrala w Anglii zmniejszyła mu zakres i wymiar pracy (aha, facet nie
        jest na etacie - bo wtedy to byłaby nagroda - tylko jego firmie nasza firma
        płaci za jego usługi). Teraz mamy ze wszystkim dzwonić do naszych własnych
        informatyków...w Anglii. Boszsz, jak ja nie lubię gadać z nativami po
        angielsku, ale muszę. I oni lepiej i szybciej mi pomagają niż przedtem on. Mają
        poczucie humoru i dystans i nic nie jest ich w stanie zdziwić :-))
        • vilen Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty 07.06.04, 10:31
          Myślę, że kolega linuksiarz poprostu ma kompleksy
          i nie bardzo wie jak z nimi walczyć.
          To zresztą typowa postawa nawet w branżowych pisemkach
          dla (dez)inforamtyków i innego it paskudztwa piszą
          zabawne historyjki o tym jak sprytny admin wykołował
          (l)userów i zwiększył ich liczbę obowiązków o codzienną
          "durnotyzację hdd" - czytam te głupowate historyjki,
          kiedy idąc do toalety zabieram adminowi jakieś tam
          linuxy, pckuriery i inne taki... periodyki.
          Ja nikomu łaski nie robię, wywiązując się ze swych
          obowiązków staram się być miły i sympatyczny
          "co by klientu chciało się przydreptać egejn" :)
          Niestety większość it-owców ze wszystkim "łachę robi"
          nasz adminek - fajny gostek, ani śmierdzi, ani opryskliwy
          też czasami wymaga "popchnięcia" bo kurde "sie nie chce mu" robić
          • Gość: 666 Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.04, 15:01
            Ogólnie to macie pecha do swoich adminów. Pewnie mineli się z powołaniem.
            A to że nie chce im się pracować to nie jest tak, sam jestem adminem i staram
            się jak mogę ale nie ma człowieka który wie wszystko a ludziska sobie myślą że
            informatyk wie. I jeszcze jedno, rzadko można spotkać informatyka który przyzna
            się do tego że czegoś nie wie, a to rozwiązuje problemy w komunikacji z ludzmi.
          • im13 Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty 19.08.04, 15:20
            vilen napisał:

            > Myślę, że kolega linuksiarz poprostu ma kompleksy
            > i nie bardzo wie jak z nimi walczyć.
            > To zresztą typowa postawa nawet w branżowych pisemkach
            > dla (dez)inforamtyków i innego it paskudztwa piszą
            > zabawne historyjki o tym jak sprytny admin wykołował
            > (l)userów i zwiększył ich liczbę obowiązków o codzienną
            > "durnotyzację hdd" - czytam te głupowate historyjki,
            > kiedy idąc do toalety zabieram adminowi jakieś tam
            > linuxy, pckuriery i inne taki... periodyki.
            > Ja nikomu łaski nie robię, wywiązując się ze swych
            > obowiązków staram się być miły i sympatyczny
            > "co by klientu chciało się przydreptać egejn" :)
            > Niestety większość it-owców ze wszystkim "łachę robi"
            > nasz adminek - fajny gostek, ani śmierdzi, ani opryskliwy
            > też czasami wymaga "popchnięcia" bo kurde "sie nie chce mu" robić
            A nasi dwaj są milusi :). Poważnie, zawsze miałam szczęście do sensownych
            informatyków, który zrobili ze mnie swiadomego użyszkodnika. Dzięki temu
            rzadko przyczyniam im zbędnej pracy, a gdy mi się palec powinie na klawiaturze
            i bezmyślnie coś skwaszę, to pomogą w miarę możliwości cofnąć lub zredukować
            szkody.O! Pozdrawiam wszystkich i współczuję nadętym/skwaszonym etc...
      • Gość: mazepina Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.one.pl 09.06.04, 20:48
        Ja odnosze sie z niejakim poblazaniem, bo moi informatycy w firmi po pierwsze
        radza sie wylogowac i zalogowac jeszcze raz, a po drugie, jesli pierwsze nie
        pomoze, zrestartowac komputer:). Jako zona informatyka rowniez, wiem, jakiego
        mam windowsa, wiem, co to sa zakladki itepe:D.
        Pozdrawiam i ciekawe ile wytrzymasz...
        m.
      • Gość: Sineira Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 20:12
        Naszego wydziałowego informatyka wszyscy kochają, bo jest wspaniałym i bardzo
        życzliwym człowiekiem. Nieraz mu współczuję, bo faktycznie, wielu kolegów i
        wiele koleżanek (zwłaszcza starszych) wykazuje się taką odpornością na wiedzę
        komputerową, że aż zgroza ogrania, co gorsza potrafią namieszać, naciskając coś
        chaotycznie i nie potrafią powiedzieć, co narobili - wiem, bo w razie
        nieobecności zastępuję naszego speca (jako najbardziej "kumata" i do tego żona
        informatyka). Życzę ci, abyś znalazł pracę w dobrym zespole, z inteligentnymi
        ludźmi. I niech Cię Bogowie ochronią przed takimi, co to gmerają w kompie, bo
        liznęli nieco podstaw i są święcie przekonani, że wiedzą wszystko.
      • Gość: Microsoftowiec Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.chello.pl 26.07.04, 01:02
        Ja jestem właścicielem firmy około 100 osób i ciągle sam adminem, zostało z
        czasów jak miałem 5 osób. Dzisiaj już adminów nie potrzeba prawie wcale, póki
        się ktos nie wpuści w jakiś badziew typu LINUX, ja mam 2 x Win2000Serwer, SAP-
        a, SQL Serwer na tym aplikacje magazynowe i księgowe. Zajmuje mi to z 20%
        czasu pracy. Żadnego admina mi tu nie trzeba.
        • Gość: kösliner Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: 195.136.30.* 26.07.04, 11:33
          Tak, żadnego admina ci tu nie trzeba, ani się nie obejrzysz i całe twoje dane
          znajdą się któregoś razu na serwerze gdzieś w Rosji lub Izraelu.
        • Gość: wsciekle linuksy Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 09:31
          tiaaa nie potrzebuj admina, potem bedziesz bulil za odzysk danych

          przeciez ty chlopie jedziesz na jakims microshicie, toto nawet nie potrafi
          stabilnie dzialac a co dopiero byc bezpieczne

          nawet jak postawisz rownolegle 3 antywirusy, 2 niezalezne firewale (oprocz
          sprzetowego jeszcze systemowy i kontrolujacy pakiety) to pomimo zamulenia
          sprzetu dalej nie bedziesz bezpieczny

          pracowac na komputerze ktory ma 800 mhz a chodzi jak pentium 75 nie da sie w
          cywilizowanym kraju, a admini potrzebni by ci byli gdybys tylko chcial na jakims
          poziomie robic to co robisz

          Apache i MySQL na winshicie pojada oczywiscie, z tymze do czasu - wystarczy
          sfrustrowany 12 latek zeby wywalic ten badziew w kosmos, serwer plikow na
          winshicie to mocne nieporozumienie, ten twor okienkowy nadaje sie co najwyzej na
          serwer wydruku, kiedy plujka jest wiekowa :D

          zycze powodzenia w rozwoju firmy i zmadrzenia - pingwin jest za darmo a admin za
          dwa tysiaki na miesiac (razem z zusem) - to tansze chyba jak 50 komputerow razy
          800 zetow (czyli po licencji) a wszystko nadal chodzi badziewnie, co najwyzej
          staje sie legalnie

          no chyba ze kiedys jakiemus chlopakowi zaplacisz 5-10 patykow (minimum) za
          odzysk danych bo zapomnialo sie o kopiach zapasowych czy czyms w tym stylu

          nawiasem mowiac microshit nadaje sie dla pani sekretarki, pana ksiegowego -
          chociaz w niemczech np. pani sekretarka ma jaszczurke zuzie na obrazku podobnie
          jak pan ksiegowy, ktory nareszcie moze bezpiecznie poogladac gole baby i
          poczytac poczte

          zaraz jesczze powiesz zapewne, ze łynduł's jest bardziej multimedialny - tak
          jest tylko ze zwykly konsolowy mplayer lepiej oddaje kolory jak najwymyslniejszy
          odtwarzacz dywydy, jedynym problemem pingwina sa co najwyzej sterowniki ale i to
          przestaje byc problemem, poza tym przy wiekszej ilosci zlomow mozna na jednym
          postawic jakas kapusniakowata milenke i podpiac te nietypowe peryferia

          nie zapominajmy naturalnie, ze USB, wifi, bluetoth sa pingwinowi znane podobnie
          jak obsluga cyfrakow, ogolnie rzecz biorac jakby nie winshit wsrod informatykow
          byloby bezrobocie a tak ciagle sie cos *ebie i mozna lamerow zdejmowac z cennika
          • vilen Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty 16.08.04, 11:22
            O! się! kolega "wściekły" obudził - co to etacik się chce wytargować od
            wielbiciela windozy??? tylko dwa tysie z zusikiem - co tak tanio jak usługa
            taka dobra a admin taki wiraszka??? Hmm widzę, że koledze recesja i konkurencja
            do ... wentylatorka zagląda??? Mam nadzieję, że to trwała zmiana i Master of
            Pingvin na poważnie pragnie zająć się pomocą świadczoną odpłatnie nam...
            bezdennym lamerom. Szczęścia i szacunku życzę - tylko przypominam szacunek
            funkcjonuje jedynie w układach WZAJEMNYCH

            No i witam w klubie dilbertoff! :)
            • Gość: Alisio Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 12:13
              Jak wszedzie są ludzie i ludziska.I po co to wzajemne obrzucanie się
              inwektywami. Ja nie muszę znać się znakomicie na komputerach. Szanowny kolega
              informatyk nie musi znać się na tym co stanowi moja dziedzinę. Natomiast
              odrobina wzajemnego szacunku nie zawadzi. Traktujmy to jako wymianę usług. Z
              pozdrowieniami dla informatyków i korzystajacych z ich usług.
              • Gość: Zaratoostra Informatycy ..... ?????? IP: *.chvlva.adelphia.net 03.12.04, 00:15
                Te smierdzace adminy z lupiezem tak sie maja do informatyka jak hydraulik do
                architekta.

                Hodzi toto z brzuchem po kolana w T-shircie 'zycie bym oddal za Linux' i
                naprawia - albo nie - drobne problemy przy pomocy magicznego 'rebootowania'

                Sa na swiecie informatycy ktorzy wygladaja jak ludzie, rozmawaiaja z ludzmi a
                nie tylko z telewizorem, i czytaja nie tylko PC Kurier. No ale tacy nie biegaja
                po pietrze i nie rebootuja.

                • Gość: elmer Re: Informatycy ..... ?????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 09:07
                  Co wy macie z tym łupieżem? Ludzie! ja pół pensji na szampon wydaję, czy to
                  znaczy ze jestem złym adminem?
                  • Gość: tomeczek Re: Informatycy ..... ?????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 09:46
                    Gość portalu: elmer napisał(a):

                    > Co wy macie z tym łupieżem? Ludzie! ja pół pensji na szampon wydaję,

                    Tak mało zarabiasz, czy też kupujesz ten szampon w złotych czy platynowych
                    flaszkach?? :)
          • Gość: sand Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.saska.krakow.pl 30.01.06, 23:23
            o kolega sie naczytał jakichś stron i pewnie chachieruje w wolnych chwilach.
            to wywale i tamto wywale. a zrob zeby stabilnie dzialalo i dalo sie zarzadzac.

            I nie 50 a 5000 komputerów i nie w jednym a w kilkunastu miejscach i zeby was
            nie bylo osiemdziesięciu a czterech. Windows/Linux do wyboru - ty decydujesz co
            gdzie i naczym i w jakiej konfiguacji.

            umiesz? nie? to poczytaj troche i wróć za jakiś czas. bo tylko syf robisz
      • szynkolot sfrustrowane androidy 12.12.04, 13:40
        Pogardliwy stosunek do userów mają ci admini, którzy czują się sfrustowani w
        kontaktach z wyżej wymienionymi. A dlaczego? A dlatego, że nie są w stanie
        normalnie rozmawiać z ludźmi o samochodach, kobietach, przygodach z wakacji i
        innych podobnych. Są jałowi i wyprani z prawdziwego życia jak jakieś androidy.
        Niech sobie kompilują swoje jądra w śmierdzących pokoikach, moje jądra głaszcze
        moja kobieta :)
      • Gość: Tomeczek Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 14:53
        Nie przyjmuj tej propozycji, bo będziesz kiepskim adminem/helpdeskiem. Po
        przeczytaniu całego wątku stwierdzam, że Twoje podejście do użytkowników
        kwalifikuje Cię jednoznacznie do pracy z daleka od innych użytkowników. A to
        dlatego, że odnosisz się do nich pogardliwie i z wyższością, a przecież jako
        admin/helpdesk to _ty_będziesz_dla_nich_ a nie oni dla ciebie, i to ty będziesz
        musiał zacisnąc zęby i po raz 10-ty tłumaczyć panu dyrektorowi dlaczego nie
        powinien był wpisywać "format C:" i potwierdzać (to tylko przykład):). A
        będziesz miał do rozwiązywania problemy nie tylko wynikające z bezmyślności
        userów, ale i z rzeczywistych kłopotów z softwarem czy hardwarem, bez winy
        usera, choćby ten user był blondynką (pozostając z szacunkiem dla wszystkich
        blondynek). Uświadom to sobie czym prędzej i przyjmij zlecenie np. na pisanie
        oprogramowania.

        Z firm, w których pracowałem, tylko jednego komputerowca wspominam naprawdę
        dobrze. Wyznawał on zasadę "użytkownik doinformowany jest mniej awanturującym
        się". Wyjaśniał problem raz a dobrze i użytkownik już mu potem nie zawracał
        głowy. Nauczył mnie i innych mnóstwo rzeczy.
        • Gość: gość z PG Informatycy to jełopy (sam jestem po informie) IP: *.chello.pl 15.01.05, 00:49
          Zaden admin juz nie jest potrzebny ,
          jak coś mam skoplikowaneogo to biorę faceta z Koma Nordu,
          aplikację są dzisiaj w pudełkach,
          praktycznie nie wymagają obsługi,
          do Windy też nie jest wcale się tak prosto włamać, a Linux ot shit
          (mam doświadczenie w dużych systemach Unixowych, Zorbie S/390 itp - wiem co
          mówię, Linux do jako router jest faktycznie lepszy, ale stawianie go userom to
          czyata głupota. Często niby się to robi na zachodzie - ale często to tylko
          propaganda antywindowsowa,
          duzę Unixy na maszynac sparcowych suna z bazami Oracle itp itp to już
          oczywiscie inna bajka
          • Gość: Dilbert Re: Informatycy to jełopy (sam jestem po informie IP: *.chello.pl 13.02.05, 23:45
            Popieram,
      • Gość: magda Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: 157.25.31.* 10.03.05, 14:00
        Ja, do naszych firmowych informatyków odnoszę się bardzo grzecznie, mimo, że
        nie śmigam błyskawicą po panelu sterowania i czasami zdaża mi się zablokować
        hasło, zdaję sobie sprawę z ich wszechmocy i wiem, że jeśli bedę miła, to
        obędzie się bez requesta.
        Poza tym wisząć kwadransami na lini do help desku, mam wrażenie, jakbym
        dzwoniła na sekslinię, "wpuścisz mnie?", "poczekaj, chwilę tu polatam", "nie
        ruszaj myszką". Raz pofatygowałam się na piętro, gdzie urzędują wszechmocni, i
        zobaczyłam najseksowniejszego z adminów... od tej pory staram się nie blokować
        komputera i nawet makra sama sobie wgrałam.
        Pozdrawiam
        • Gość: th Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.06, 12:01
          Przypomina mi się wesoła historia. Firma A ma sieć złożoną z około 30
          komputerów i 4 informatyków, firma B ma sieć złożoną z 15 komputerów i 0
          informatyków (siecią zarządza się niejako przy okazji innych zadań). Na styku
          dwóch firm doszło do zwarcia służb technicznych.
          W firmie B dzwoni telefon:
          A: Witam, tu pierwszy po Bogu, naczelny, jaśnie nam panujący* (*niepotrzebne
          skreślić) informatyk z firmy A, (tonem rozkazu) chcę rozmawiać z waszymi
          informatykami.
          B: U nas nie ma takiego działu darmozjadów (pada odpowiedź tonem Johna
          Cleese'a). :-)
      • Gość: bri Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.crowley.pl 04.01.06, 11:23
        Mądrzą się ale jak przyjdzie co do czego to jedyna rada to "zresetuj komputer".
      • Gość: bri Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.crowley.pl 04.01.06, 11:25
        Mądrzą się, mądrzą ale jak przyjdzie co do czego to jedyna to "zresetuj
        komputer" ;)
        • Gość: bri Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.crowley.pl 04.01.06, 11:26
          LOL, jak widać powyżej jestem zaawansowanym użytkownikiem, który potrafi
          właściwie ocenić pracę help desku ;)
          • Gość: dhgfhgf A czy zauważyłeś , że informatyk to nie tylko help IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 15:03
            A czy zauważyłeś , że informatyk to nie tylko help-desk ?
            • Gość: Honorius Re: A czy zauważyłeś , że informatyk to nie tylko IP: *.nat.student.pw.edu.pl 07.01.06, 16:00
              Pracuje w duzej firmie informatycznej.
              Informatyk o którym piszecie to u nas dział IT. Kolesie przyjemni, sympatyczni,
              a ich szef zupełnie nie wygląda na niechluja - raczej na wysokiej klay managera.

              Z Każdego telefonu do niech z sprawa - dosteję info ma mejla o tym że zadanie
              zostało wykonane, jesli było bardziej skomplikowane - dostaję notatkę w co
              zostało zrobione i w jaki sposób. Koleś który by opryskliwie sie odnosił do
              pracowników długo by nie popracowal...
      • takasobie_ja Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty 07.01.06, 20:46
        bardzo dobrze i grzecznie..uwielbiam naszych magików :)
      • mariken Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty 01.02.06, 12:33
        bardzo ich lubię :)
        spore znaczenie ma również fakt, że przystojne z nich chłopaki :))))))

        m.
        • Gość: Kocur Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 08:23
          To zapraszam na kawę po pracy ;)
      • Gość: Widget Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: 81.210.121.* 01.02.06, 18:10
        Odpowiem bo dostałem linka od księgowej i po prostu stwierdzam, że muszę odpisać ;].

        Ten wątek i kłótnia kto ma racje, kto nie jest bez sensu. Problem polega na
        zwyczajnym ludzkim lenistwu co w przypadku Polaków ma szczególne znaczenie.
        Działka komputerów to super alibi do lenistwa, "nie robię czegoś bo się nie znam
        na komputerach". Nie raz przyłapałem ludzi na tym, szefowa mi się nawet
        przyznała, że łapie za słuchawkę i dzwoni nie próbując nawet myśleć co może być
        nie tak (od czasu jak to sobie uświadomiła więcej nie dzwoni, tylko rzeczywiście
        w problemach). Według mnie to o to chodzi, a nie o zarozumiałość komputerowców
        lub nieumiejętność używania komputera tylko właśnie o lenistwo.

        Rozumiem, że pytasz bo chcesz wiedzieć jakie wymogi spełnić żeby być dobrym
        help-deskiem. Zależy w jakich relacjach jesteś z ludzmi, ja pracuję między nimi,
        więc łatwiej mi skrócić dystans i powiedzieć wprost o co loto. Mam swoje
        wypracowane metody na to, jak pozbyć się natrętów, ale nie w taki sposób, żeby
        im dopieprzyć żeby niechętnie przychodzili. Co prawda robię z nich debili i
        wprost się z nich nabijam, ale nie z tego, że nie potrafią obsługiwać komputer
        tylko, że nie potrafią myśleć. I o to chodzi, musisz próbować zmusić i nauczyć
        ludzi myślenia. Pociągniesz w ten sposób 2 sroki za ogon, będziesz miał mniej
        telefonów a oni będą się cieszyli, że coś sami potrafią rozwiązać chociaż
        myśleli, że się na tym nie znają. Pytania klucze : "Co się stało ?" i "Co
        zrobiłeś aby spróbować naprawić błąd?". Standardowe odpowiedzi "Nie wiem" a na
        drugie "Nic". Kto by się nie wkurzył ? Uwierz mi, nie trzeba znać "linucha",
        "windy", nie trzeba wiedzieć co to PING, żeby rozwiązać 90% problemów. Ja
        zazwyczaj ironicznie robię teatrzyk, parodiuję ich pokazując w śmieszny sposób
        co robią źle, sami wtedy widzą, że błąd nie polegał na niewiedzy tylko na braku
        chęci lub chwili zastanowienia. Bywają przypadki niereformowalne ale takowe
        pomijam. Dlatego u siebie nie mam problemów z "dziwnymi okienkami", "jakimiś
        błędami". Niestety przychodzą ciągle, żeby im napisać jakieś pismo albo wysłać
        do klienta (tak, napisać, nie przepisać na komputer, wymyśleć coś co można
        klientowi wysłać). Wiesz co zrobiłem ?

        - "Napisz mi to pismo"
        - "A dlaczego sam nie możesz sobie napisać?"
        - "Bo nie mam komputera"
        - "Ok, masz mój, napisz sobie, ja pójdę na fajke, zrobie sobie kawe w tym czasie"
        - "...eee, nie bo....bo Tobie to szybciej pójdzie"

        Powiem Ci, że zazdroszcze takim adminom, co siedzą sobie ciuchtko w swojej
        serwerowni, nikt im nie truje dupy, dostają zadanie, które mają wykonać w
        określonym terminie i mają reszte gdzieś. A jedyne lenistwo z jakim walczą...to
        swoje własne... :D
      • Gość: kik Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty IP: *.vlan.euronet.net.pl 01.02.06, 21:29
        My... burak ;]
      • swissman Re: Jak odnosicie sie w pracy do swoich informaty 02.02.06, 10:28
        Gość portalu: wściekłe linuksy napisał(a):

        > Pytam was jako informatyk samozatrudniajacy się, bo często słyszę narzekanie ko
        > leżków, że w biurach z wami (tzn. resztą) nie da się wytrzymać, bo na ogół jest
        > eście lamerzynami, luserami i nie wiecie nawet jakiego macie łindołsa. Za to cz
        > asami opowiada się o śmiesznych telefonach do helpdesku - to znaczy nie wiecie
        > często jak sobie poustawiać podstawowe rzeczy w panelu sterowania, itd...
        > Mnie natomiast interesuje zdanie drugiej strony, bo dostałem propozycję pełnien
        > ia usług help desku i nie bardzo wiem (ja i moji koledzy linuksiarze z samozwań
        > czego kołchozu) czy wytrzymamy z wami dłużej jak tydzień i czy w ogóle za to si
        > ę brać, czasami to lepiej mieć spokój i dalej się oderstwem bawić, no lae cóż -
        > recesja.
        >
        > Wobec tego czekam na wasze odpowiedzi na pytanie z TOPICA pytam pracoholików bo
        > lubie sie nabijac z waszego forum, ewidentnie nie nadajecie sie na pracoholikó
        > w


        odpowiem jako nie-pracoholik lubiacy sie w pracy opieprzac na maksa...

        pracuje w zurichu w firmie gdzie jest ponad 2 tysiace kompow... mamy specow od
        sieci i innych informatykow...

        przewaznie sa kompetentni ale zdarza sie ze trafia na problem, ktorego nie
        potrafia rozgryzc...

        kolezanka ma problem bo z jednego programu przerzuca sprawozdanie do worda a tu
        pierdut i zamiast normalnego tekstu ma jakas zbitke czarnego po lewej stronie
        wydruku... z tego powodu spedzila godziny wiszac na telefonie a z drugiej strony
        fachowiec jej doradzal... w koncu ruszyl dupsko i przyszedl jeden... obejrzal,
        pomyslal i kazal zamowic drugi komputer... zamowilem dla niej nowa maszyne i
        dodatkowo nowy monitor bo co mnie to kosztuje...

        dostala nowy sprzet a po trzech dniach to samo...

        inny przypadek... wczoraj przyszedl do mnie pacjent, pracuje w szpitalu, i
        spytal czy nie moge mu pomoc odpalic internetu bo byl u niego informatyk ale nie
        potrafil a slyszal ze tutaj ktos sie bardzo dobrze na takich rzeczach zna (niby
        ja...)... poszedlem i po 15-tu minutach chlopina mogl juz czytac swoje maile...
        ile za to zaplaci to sie potem okaze... dobrze ze nie leczy sie na serce....

        tak ze z tymi cudownymi informatykami to troche nie tak.... ale moze w polsce
        jest to mozliwe......................................

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka