Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan

      • docsnugg Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 20.06.12, 14:52
        Gość portalu: maxx napisał(a):
        > jak posiadanie/zdob> ywanie odpowiednich koneksji oraz "znajomosci"... Bedzie to bardziej przydatne

        Święta Prawda :). A wybór pracy niekoniecznie zgodny z kompetencjami, ale rokujący też jest ważny. Szukasz krótkiej drogi do stanowiska dyrektora: tu. Około 10 tys PLN na rękę i dobre perspektywy. Może być?
        • Gość: brick Pani couch czyli kto? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.06.12, 15:05
          Jak "prostą" rzecz jak znalezienie pracy można obudować różnymi firmami doradczymi, agencjami headhunterskimi itd. I pomyśleć, że ledwo dwadzieścia parę lat wstecz, pracy było pełno. Nikt nie mówił o miejscach pracy tylko o pracy. Stanowiska pracy były w przemyśle, biurach itd. Dlaczego tak było wtedy, a teraz nie jest? Odpowiedź jest chyba prosta w Polsce była polityka przemysłowa, której teraz nie ma. Nikt przy zdrowych zmysłach wtedy nie zdecydowałby się na zniszczenie przemysłu stoczniowego, elektromaszynowego itd. Biedni są współcześni absolwenci politechnik. Mają nikłe szanse na odbycie rzetelnego stażu technologicznego w zakładach pracy. Żeby być dobrym inżynierem trzeba poterminować na wydziale technologicznym w fabryce, sama obsługa komputera to nie wszystko. Niewiele z poszukujących obecnie młodych ludzi wie, że Polska miała wiele świetnych zakładów np. przemysłu elektronicznego np. taka Unitra, która produkowała, a nie montowała na przyzwoitym poziomie wyroby takie jak radia, telewizory, głośniki itd. Obecni pracownicy zagłębia korporacyjnego niedaleko Galerii Mokotów w Warszawie nie mają pojęcia, że pracują na terenie dawnego Centrum Produkcji Półprzewodników Cemi itp. Można pisać i pisać. Pracy nie ma i nie będzie, bo państwo nie ma żadnej wizji polityki przemysłowej. Polityki przemysłowej nie wymyślą obecni "mainstramowi" ekonomiści czyli buchalterzy. Oni o tym nie mają zielonego pojęcia. TO SĄ KSIĘGOWI. Oni potrafią tylko zajmować się pieniędzmii. Bo to jest proste i szybko przynosi profity. Jak się pomylą nie poniosą żadnej odpowiedzialności nawet nie powiedzą przepraszam. Konsekwencje spadną na zwykłych ludzi. Dlatego pracy nie ma i nie będzie. Różne patologiczne firmy i firemki doradcze zainkasują pieniążki na szkolenia nawet z Unii, i to będzie finał, a bezrobocie będzie ciągle rosło do momentu aż pojawi się w Polsce odpowiednik greckiej Sirizy, i wtedy może padnie blady strach na obecnych ekonomistów, i zaczną się zajmować polityką przemysłową państwa, a nie tylko kasą przede wszystkim swoją pracując dla korporacji typu PwC itp. I wtedy będzie praca. Skończą się złote czasy dla czarnoksiężników spekulacji finasowych jakimi teraz są obecni mainstreamowi ekonomiści.
      • pasjonatx Pani coach.A co z tymi osobami? 20.06.12, 15:25
        Które nie posiadają koneksji,znajomości a ich marzeniem nie jest sprzedawanie przypraw.
        Osoby te posiadają znaczną wiedzę np.z kryminalistyki,medycyny sądowej.
        Jak rozumiem ten cwaniak,który awansował do CBŚ od sprawy Olewnika może robić karierę a nas za burtę,bo jesteśmy idiotami dla takiego cwaniaka.I na nic mowa,że to my posiadamy wyższe wykształcenie prawnicze,nagrody za ukończenie studiów prawniczych,świetne opinie.
        Dzięki za trening.
      • Gość: ympa, ympa nie po kolei IP: *.play-internet.pl 20.06.12, 16:11
        najpierw aby się przekwalifikować trzeba mieć pieniądze, aby je mieć trzeba je zarobić czyli znaleźć pracę, aby znaleźć pracę trzeba się przekwalifikować.
        OK mozna dostać kredyt na własną działalnośc, ale trzeba podpisać papiery i jeśli nie wyjdzie , to ktoś z rodziny zostanie pozbawiony mieszkania, lub jeśli ma to pensji. Człowiek który jest bezrobotny i nie ma pieniędzy aby dojeżdżać na szkolenie, a potem nie ma szans na praktykę, lub też nie stać go na finansowanie swojego szefa w czasie praktyki, ma pod górkę.
        Szkoleń i kursów jest mnóstwo, ale wcale to nie pomaga znaleźć pracy, szczególnie jeśli ktoś nie jest pięknym dwudziestoletnim, ale starszym ramolem.
      • Gość: atosatos1 Czy ktoś z piszących na forum IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.12, 21:34
        przeczytał gdzieś o efektach firmy doradczej pana senatora Misiaka ? To była sprawa sprzed 2-3 lat. Stocznia została zlikwidowana i firma pana senatora otrzymała 4,5 mln złotych na tzw pomoc w szukaniu pracy dla tych ludzi. Chciałbym wiedzieć, iluu skutecznie pomogła. I nie chodzi mi o pracę florysty, pracę w salonie piękności dla psów ( za minimalną płacę i na 3 miesiące ). Czy kogoś z tych ludzi skierowano na jakiś kurs poszerzający jego umiejętności, czy tylko proponowano otworzenie własnej działalności gospodarczej?
        Wydaje mi się, że mnóstwo pieniedzy z budżetu idzie do firm takich Misiaków i poza zatrudnionymi w firmach doradczych i ich właścicielami nikt nie ma z nich pożytku.
      • Gość: maxx Re: Jak znaleźć pracę? Przez "networking"??? IP: 173.233.200.* 21.06.12, 17:18
        Na potwierdzenie mojego poprzedniego wpisu link do innego artykulu "Gazety Wyborczej"
        zatytulowanego "Praca po znajomości? Nie, networking":

        gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,11979239,Praca_po_znajomosci__Nie__networking_.html

      • Gość: addam Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.ostnet.pl 22.06.12, 09:30
        przepraszam, ale to są wywody teoretyczne jakby z urzędów pracy.a jakie Pani ma recepty na chorobę zwaną PESEL (50+) ???
      • Gość: sanczezramirez Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.play-internet.pl 22.06.12, 09:35
        Cholerka, jakie to oczywiste. Szukaj, w tzw. międzyczasie dokształcaj się. Obserwuj rynek pracy. No to obserwuje, tylko cholerka wszędzie widzę tyle niekompetencji i buractwa. O co nie zapytać - nie wiedzą. Albo klasyczna spychologia do innego pokoju (to oczywiście w urzędach). Wiem, że większość tych czynności zrobiłbym 10 razy lepiej i szybciej. I klient wyszedłby zadowolony, generalnie sympatyczny ze mnie gość i "życiowy". Znajomi twierdzą, że mam "radiowy" głos (co w kawalerskich czasach pomagało mi uwodzić) ale popsute zęby. Hmm, może to w zębach problem? Skończyłem prawo, przeczytałem dziesiątki książek o samorealizacji i wyciągnąłem poprawne wnioski. "Bądź najlepszą wersją siebie". No to staram się. I próbuje. Czemu nikt z szanownych pracodawców nie potrafi tego docenić?
        Pozdrawiam współ-szukaczy, bezrobotny od roku.
      • Gość: Miko Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.ghnet.pl 22.06.12, 10:04
        Po Pierwsze aby znaleźć to owa praca musi być. A nie ma.
        Pytanie jakznaleźć coś czego nie ma?
        • Gość: justyna82 Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.06.12, 11:54
          dobre pytanie:)
      • Gość: Marta Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.1000lecie.pl 22.06.12, 10:14
        Bzdury ta pani opowiada.Doradca od siedmiu boleści.Zna życie wirtualne ,a nie rzeczywisty rynek.Kursy z PUP lub inne to ściema.Tam się niczego za bardzo nie nauczysz.Ja też korzystałam z takich doradców ,a pracę znalazlam dopiero po znajomości.Doradcy i ich porady ,są nic nie warta.JAK SOBIE W ŻYCIU NIE RADZISZ BIURO PORAD POPROWADZISZ .To tyle na temat doradców
      • Gość: szukam_od_1.5r Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 12:09
        BZDURY! Szukam pracy od 1,5 roku. Mam wyższe wykształcenie, staże, specjalistyczne kursy. Wysyłam CV w setkach. Byłem na wielu rozmowach kwalifikacyjnych. Wiem czego szukam, wiem jakie mam kompetencje. Nie wysyłam szablonowych CV - mam ok 10 wersji CV na różne stanowiska (na te co mnie interesują i CV z serii "jestem zwykłym, szarym absolwentem studiów przyjmij mnie do pracy biurowej!"). Byłem na dwóch rozmowach z doradcami zawodowymi: polecali poprawić CV (zrobione - rezultatów brak), lepiej zdefiniować czego chcę (tu doradca widocznie nie słuchał o czym mówię, bo mam bardzo konkretna, a przy tym elastyczne oczekiwania) itd. Doradca polecał staże: już byłem na stażach, mam znajomych, którzy mają za sobą już po trzy bezpłatne staże i potem nikt nie oferuje im pracy. Nie stać mnie na bezpłatne staże (a to norma). Gdy szukam pracy na stanowiskach, które mnie interesują słyszę, że nie mam doświadczenia, gdy szukam na "jakichkolwiek" słyszę, że mam bardzo konkretne doświadczenie, specjalistyczne, więc to nie praca dla mnie. Wielu moich znajomych jest w identycznej sytuacji.

        Na szczęście beznadziejnie nie jest: czasem znajdzie się jakieś zlecenie, coś dorobię, ale zazwyczaj dorabiam dokładnie tyle ile wynosi mnie czynsz. Mam dość bycia utrzymywanym! Pracy nie ma.

        PS a tak w ogóle to 99% ogłoszeń o pracę i tak dotyczy osób, które:
        - znają angielski
        - obsługują Worda i Excela
        - "lubią pracę zespołową, są kreatywne, otwarte, asertywne" i cała masa podobnych przymiotników, o których chyba każdy wspomina w listach motywacyjnych.
        ...na prawdę pytania "co chcę robić", "co umiem" itp. na nic się nie przydają, bo rynek pracy jest taki, że jeśli nie ma się specjalistycznego doświadczenia, to większość firm poszukuje personelu biurowego, bez żadnych specjalnych umiejętności, doświadczeń, czy preferencji zawodowych. Natomiast jeśli ma się specjalistyczne doświadczenie i wykształcenie to pozostaje albo nie poddawać się i szukać albo przekwalifikować się.

        Tego typu rady są nic nie warte. Większość moich znajomych na pytanie "co chcę robić" odpowie: "chcę mieć pracę, jakąkolwiek". Oczywiście wiele osób marzy o jakiejś konkretnej pracy, ale takiej nie ma. Szukanie pracy jaką się "chce" mieć to luksus na który mało kto może sobie pozwolić. Można jej szukać "przy okazji" licząc na cud.
        • Gość: sadsadsd Coach - pseudo psycholog z ambicjami IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 13:17
          Spokojnie, jeszcze rok, dwa i te cudowne stanowiska Coacha czy ch... wie jak to się pisze znikną z rynku. Kiedyś robiłem studia podyplomowe i zajęcia prowadziła pewna Pani której: nie wyszła praca na etacie, później założyła działalność i też jej nie wyszło i nagle przeczytała dwie książki o motywacji i została "trenerem" :) . A i teraz doradza w PUP jak znaleźć pracę.

          Zobaczycie, te wszystkie coache są tylko po to żeby wytłumaczyć że bezsensowne stanowisko jakie się zajmuje ma sens. Ale to do czasu.
      • Gość: majka Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.play-internet.pl 22.06.12, 14:53
        To może mi pani powie jak zostać takim trenerem?
      • Gość: Nidelka Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.multi-play.net.pl 22.06.12, 20:05
        Bardzo ogólnikowe "rady" i oczywiście autorka wspomina o handlowcach itp., jakby wszyscy pracowali w sprzedaży i usługach lub o tym marzyli. A co z resztą??? Kursy? Bardzo chętnie, ale nie ma takich, które akurat mnie by się przydały. Chciałabym pracować w laboratorium. Niestety nie znajdę ani szkoleń ani pomocy, żeby uzupełnić umiejętności z tej dziedziny i być na bieżąco, bo i tu wszystko szybko się zmienia (nowy sprzęt, metody - choć wiem, że szkolenia stanowiskowe rozwiązałyby sprawę). Miałam przerwę w zatrudnieniu. Szukałam pracy ponad pół roku, dzień w dzień. W końcu się udało, choć nie jest to praca moich marzeń, ale mam za co żyć i płacę rachunki. I dalej szukam czegoś, co związane byłoby z moim zawodem i wiem, że sprawiałoby mi przyjemność.
        Jak patrzą pracodawcy na takie osoby? Lepiej nie pracować i szukać tej konkretnej pracy (i za co żyć wtedy) czy pracować gdziekolwiek i szukać dalej? Kto mi uwierzy, że praca, o którą się ubiegam spełni moje oczekiwania i na pewno zostanę w firmie na dłużej, a ta, którą wykonuję obecnie to tylko "przystanek"?
        Dla poszerzenia horyzontów i zdobycia wiedzy podjęłam studia podyplomowe. Staram się wierzyć, że dzięki temu łatwiej mi będzie zdobyć wymarzoną pracę. Ale jednocześnie - czas działa na moją niekorzyść - im dłużej będę robić coś poza moim zawodem, tym trudniej będzie mi znaleźć to, o czym marzę. Dlaczego wciąż mówi się o przekwalifikowaniu się jako dobrym rozwiązaniu w poszukiwaniu pracy, a powrót do zawodu jest tak bardzo trudny? Proszę o rady w tej kwestii i dla wszystkich osób, które poszukują pracy w obszarach innych niż sklep, wózki widłowe i usługi księgowe.
        • Gość: lady Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.12, 21:20
          a masz odpowiednie wykształcenie do pracy w laboratorium? (studia albo przynajmniej szkoła policealna), bo ze szkoleniami w tym kierunku się nie spotkałam.

          Ale jed
          > nocześnie - czas działa na moją niekorzyść - im dłużej będę robić coś poza moim
          > zawodem, tym trudniej będzie mi znaleźć to, o czym marzę.

          moja koleżanka ma właśnie ten problem, wcześniej pracowała m.in. w księgowości, potem potrzebowała szybko znaleźć pracę i weszła w telemarketing i niestety, ale wygląda na to, że zakopała się w tym na dobre. od roku stara się znaleźć coś innego (m.in. w księgowości), ale kompletny brak odzewu, chcą ją jedynie do telemarketingu.
          • professional_scoffer Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 23.06.12, 20:10
            "moja koleżanka ma właśnie ten problem, wcześniej pracowała m.in. w księgowości, potem potrzebowała szybko znaleźć pracę i weszła w telemarketing i niestety, ale wygląda na to, że zakopała się w tym na dobre. od roku stara się znaleźć coś innego (m.in. w księgowości), ale kompletny brak odzewu, chcą ją jedynie do telemarketingu."

            I własnie to jest przykład pewnego mechanizmu, powszechnego na naszym rynku pracy. Wszędzie szuka się osób z doświadzczeniem i aktywnych zawodowego, więc skoro pracujesz jako telemarketer to przecież nic innego już robic nie możesz.

            Jak koleżanka lubi większe wyzwania to proponuję przez pół roku popracować fizycznie i potem starać się o pracę w biurze.
            • tibarngirl Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 31.07.12, 00:59
              Ostatni raz w biurze pracowałam ponad rok temu i wiem, że pewnie już nigdy do niego nie wrócę po pracy fizycznej... chyba, że stanie się cud i obecny rynek pracy się zmieni... :)
          • Gość: Nidelka Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.multi-play.net.pl 23.06.12, 21:04
            Tak, skończyłam studia, pracowałam też już w laboratorium (Działu Rozwoju, co nieco zawęża sprawę), więc mam pewne doświadczenie. Ale mam przerwę (obecnie poza zawodem) i chciałam się podszkolić - uzupełnić wiedzę, umiejętności, żeby móc przekonać pracodawcę do siebie jako pracownika, bo teraz troszkę mi trudno. I też właśnie nie spotkałam się z żadnym takim szkoleniem. W tym problem.
      • wojtecky kolejna wierszówka i zlepek oczywistości 22.06.12, 21:16
        Zwykle jestem powściągliwy w komentarzach, uważnie czytam i analizuję nawet takie teksty - ale ostatnio poziom banału w artykułach firmowanych przez "fachowców" od rekrutacji pierniczących o rzekomo obiektywnych kryteriach zdobywania pracy, coachingu i temu podobnych napuszenie nazwanych form ściemy, sięga dna i puka od spodu. To są urzędasy sfery pozabudżetowej, przekładający nasze cv z szufladki do szufladki. Historie o rzutkich headhunterach dynamicznie walczących na turbulentnym rynku o klientów i zlecenia włóżcie między bajki. Bo prawdziwy interview robi pracodawca - reszta to żenada, sztuka dla sztuki. "Fachowcy" ewidentnie nie posiadają kwalifikacji, rozeznania w materii pracy jaką ma wykonywać przyszły pracownik, a posiadają jedynie legitymację (w postaci stanowiska pracy w agencjach zatrudnienia) do robienia czegoś, co udaje rzecz pożyteczną (dokładnie tak jak w urzędzie). I specjalizują się w abstrakcyjnych pytaniach typu: "co uważacie za swoje największe osiągnięcie zawodowe?" albo "gdzie widzicie się za 5 lat". A pożyteczności porad ws. jak zabrać się do znalezienia pracy mógłby doszukać się jedynie licealista o inteligencji ameby w zakresie wiedzy o praktyce życia zawodowego - koniecznie taki, co to jeszcze w świętego Mikołaja i garbate aniołki wierzy.
        • Gość: lady Re: kolejna wierszówka i zlepek oczywistości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.12, 21:34
          bo cóż może wiedzieć taki coach o szukaniu pracy? wiedza, którą prezentują doradcy zawodowi, to często wiedza teoretyczna, bo ci ludzie pracują. ktoś, kto ma pracę i nie szuka aktywnie innej nie ma pojęcia, jak wygląda faktycznie sytuacja na rynku pracy, bo niby skąd?
      • Gość: mmarmour Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.06.12, 09:45
        Ta Pani ma sporo racji w tym co mówi.
        Najistotniejsza informacja w tym artykule jest jednak skierowana do pracodawców ;)
        Podsumowując sytuację na rynku można opisać w następujący sposób:
        "Polegaj przede wszystkim na kontaktach bezpośrednich i znajomościach. Jak Ciebie wyrzucą drzwiami wchodź oknem. Proś i bardzo się staraj, żeby ktoś Ciebie ew. zauważył. Korzystaj z profesjonalistów, inwestuj swój czas i pieniądze".
        Skoro cały ciężar poszukiwań i tak spoczywa na szukających pracy wniosek jest następujacy:

        Pracodawco!!! Pierwszym i najłatwiejszym sposobem jest wypieprzenie na bruk malowanych panienek z działu HR i zlecenie usługi firmom zewnętrznym. Dział HR tworzy Ci koszty a jak widać nic nie robi bo wszystko muszą za niego robić aplikujący o pracę ;) Więc chyba właśnie HR-owców warto zwalniać w pierwszej kolejności !!!
      • Gość: a.w.d. FORUM GAZETA IP: *.icpnet.pl 26.06.12, 23:05
        Nie cierpię FORUM GAZETA! Tylko tytuł i autor i zero widać wiadomości - nie wiesz czy warto czytać i trcić czas na rozwijanie każdej wypowiedzi. Na Onecie jest całkiem inaczej - widzisz początek wypowiedzi i wiesz czy cię interesuje
      • Gość: Ada Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.12, 22:37
        Skąd autorka o tym może wiedzieć ? o tym ? o czym mówi ? odpowiadam: bo sama przeżyła, sprawdziła, przetestowała... nie będę się zwierzać na forum, bo niektórzy lepiej "znają i mnie i moje życie" ale cieszę się, że są osoby wśród czytelników, którym pomogłam. Dlaczego ? bo sama wiem, jak bardzo potrzeba pomocnej dłoni w tym momencie...
      • masqara Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 12.12.12, 10:42
        po znajomościach
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka