Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan

    IP: 173.233.205.* 18.06.12, 16:58
    Pani "coach" (czy tez , po prostu, trener?) podaje duzo pieknych ogolnikow, a nie uwzglednia tak prostych (na polskim rynku pracy) faktow, jak posiadanie/zdobywanie odpowiednich koneksji oraz "znajomosci"... Bedzie to bardziej przydatne niz nauczenie sie, np. jak zrobic tabelke w "Excel'u"!
    Obserwuj wątek
      • Gość: 123 Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.kielce.vectranet.pl 18.06.12, 17:33
        witam. Ogólniki i formułki. Brednie. Liczą się koneksje, znajomości. Pracy w Polsce nie ma; a jeżeli jest jakaś oferta to za 1.500 brutto Buhaha. Niezależnie od wykształcenia, doświadczenia i umiejętności.
        • Gość: AQQ Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.219.51.74.static.nsti.pl 19.06.12, 13:26
          Oby takich jak ty było jak najmniej, bo tylko trują atmosferę. W Polsce pracy nie ma... Liczą się tylko koneksje... Kompetencje nie mają znaczenia... Chyba powinieneś wyjechać do Londynu na zmywak.
          Parę lat temu spotkałem młodą kobietę, która świeżo przyjechała do Warszawy za pracą. Po zachowaniu i wypowiedziach było widać, że niewiele umie i niewiele w życiu robiła, a też niespecjalnie jej się chce. Miała identyczne poglądy jak twoje, tyle że jeszcze je rozwinęła: w Polsce takie młode jak ona jak nie dadzą d..py szefowi, to roboty nie zachowają. Jestem pewien, że albo szybko wyjechała stąd z pustymi kieszeniami, albo do dzisiaj jest biurową cichodajką.
          Pani coach, czyli trener, oczywiście mówi uogólniając, bo i gazeta nie jest miejscem na robienie gratisowych szkoleń dla tysięcy anonimów. Jej podejście do sprawy jest jednak właściwe. Twoje na swój sposób też - dzisiaj dobrej pracy nie znajdzie ten, kto nie myśli, nie potrafi planować, nie jest mobilny, nie ma kompetencji. Każdy może tkwić we własnym światku i całym własnym doświadczeniem udowadniać swoje racje.
          • renatta1 Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 19.06.12, 14:40
            Bzdury piszesz. Znam wiele osób, które posiadają te wszystkie cechy i umiejętności (włącznie ze mną), ale i tak pracy nie mają i nie wyciągaj wniosków bo jakiejś jednej dziewczynie. W Polsce NIE MA pracy i tyle!!!
            • Gość: AQQ Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.219.51.74.static.nsti.pl 19.06.12, 15:32
              Nie ma pracy DLA CIEBIE, i tyle. Jeślibyś "ty i wiele osób" miała naprawdę te wszystkie cechy i nastawienie, o których pisałem (w co mocno wątpię), to stanowiłabyś jakiś szczególny przypadek albo prześladuje cię pech.
              Oczywiście nie w każdej mieścinie dla każdego chętnego i na zawołanie praca się znajduje, co nie zmienia ogólnego stanu rzeczy. Wystarczająco szeroka oferta w naszym kraju jest, ale dla naprawdę zdeterminowanych i sprawnych, a nie prawie chętnych i sprawnych inaczej. Dziewczyna, którą opisałem jest jednym z wielu przypadków jakie widziałem i widuję. Z drugiej strony mógłbym podać przeciwne przykłady: ludzi, którzy ruszyli głową, zainwestowali czas (miesiące, nawet lata) na przekwalifikowanie i dzisiaj zarabiają kilka średnich krajowych jedynie pracą własnych rąk. Jak napisałem powyżej, każdy może sobie tkwić we własnym światku. A na zmywak możesz jechać razem z kolegami 123 i maxx - przyjmą was nawet bez koneksji.
              • Gość: bezrobotna Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.aster.pl 19.06.12, 16:36
                Pracy nie ma dla b. wielu młodych i wykształconych osób. Ja od 6 miesięcy poszukuje, choć gdyby ktoś mi o tym powiedział rok czy nawet kilka lat temu, pewnie bym go wyśmiała. Nie borykałam się wcześniej z tym problemem, ponieważ parę lat temu było dużo łatwiej o pracę. Po skończeniu studiów humanistycznych dostałam się na staż, potem jedna praca w administracji publicznej (co dzisiaj bez koneksji jest niemożliwe), następnie kolejna w sektorze prywatnym. Nie było problemu, choć na początku drogi dużych umiejętności nie posiadałam, na dzisiejsze warunki stwierdzam, że praktycznie prawie nic nie umiałam. Przez tych parę lat szkoliłam języki, odbywałam różne specjalistyczne kursy, zdobyłam doświadczenie i ... postanowiłam zmienić pracę na lepszą. Okazało się, że znowu startuję od zera- czyli najniższa krajowa i marne warunki- tylko taka praca jest mi proponowana.
                Do tego nie mieszkam w mieścinie tylko w dużym uniwersyteckim mieście, gdzie praca jest głównie po znajomości lub dla studentów, których w tym mieście jest chyba najwięcej w skali kraju.
                Wczoraj dowiedziałam się, że koleżanka, która kiedyś ze mną pracowała przy wnioskach unijnych od 2 tygodni też nie ma pracy, a jedyne co jej proponują na rekrutacjach to założenie swojej działalności gospodarczej.
                Oferta w kraju jest, ale dla kogo? Dla handlowców, programistów, księgowych z biegłymi językami i ew. ludzi po studiach technicznych. Co z pozostałymi? Nie każdy ma predyspozycje do wykonywania tych zawodów, a pisanie, że pracy nie mają jednostki jest bzdurą. Przykład: dzisiaj byłam na rekrutacji w pewnym urzędzie- 94 osoby na jedno miejsce. Bardzo trudne testy,mało czasu, niewielu by sobie z nimi poradziło. W środę idę na kolejną rozmowę( 2 etap), wstępna selekcja- podobno napłynęło 600 CV, do pierwszego etatu zakwalifikowano 30 osób- testy w języku polskim i angielskim trzeba było w 70% zrobić, podobno przeszło kilka osób. Jakoś dziwnie nie wyglądali mi na nieudaczników, z kilkoma osobami rozmawiałam i ludzie naprawdę na poziomie z dużą wiedzą i umiejętnościami. Dziwne, że od kilku miesięcy poszukują pracy, skoro twierdzisz, że nie ma problemu.
                • big.ot Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 20.06.12, 14:01
                  "Nie traćmy czasu na oferty, których tak naprawdę nie będziemy chcieli przyjąć."

                  W zasadzie po tym przestałem czytać wywiad z panią "kołcz". To pokazuje, że zupełnie nie zna realiów rynku pracy.

                  Mało kto w dzisiejszych czasach może sobie pozwolić na wybrzydzanie, więc zwykle szuka się JAKIEJKOLWIEK pracy problem polega na tym, że jest jej BARDZO MAŁO.

                  Druga sprawa, że nasz rynek pracy jest patologiczny, więc często trudno z góry założyć, że dana oferta będzie interesująca, nawet dla tych którzy na których umiejętności jest popyt.
                  Ogłoszenia są w przytłaczające większości enigmatyczne, rzadko zdarza się, żeby ogłoszenie zawierało pełny zakres obowiązków, prawie nigdy nie zawierają informacji o wynagrodzeniu (widełki cenowe), nieczęsto podaje się inne korzyści ponad "praca w dynamicznym zespole", "wynagrodzenie zależne od umiejętności", "ciekawa praca".... Nad wyraz dobrze opisuje się tylko wymagania.

                  Nie dziwota, że na ogłoszenie odpowiada często kilkadziesiąt osób i później trzeba gimnastykować się żeby CV było dziełem sztuki, a LM esejem na miarę Gombrowicza...
                • Gość: Zuzza Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.12, 23:02
                  jejku jej a na maturze jak napiszesz na 30% to zdasz :D
              • Gość: corett Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.12, 16:42
                Tyle tylko, że zapominasz o tym iż ludzie z wyjątkowymi umiejętnościami i szczególnymi cechami osobowościowymi nie jest wcale tak dużo i to jak im się powodzi niewiele mówi o danym rynku pracy, bo tacy to pewnie nawet na Białorusi robią kariery. Większość ludzi jest mniej lub bardziej przeciętna (plus jakiś tam odsetek leni i kretynów, który się pewnie równoważy liczbą geniuszów) i to właśnie przez pryzmat tego, jak radzą sobie ci przeciętni ludzie należy oceniać rynek pracy (jak również każdą inną dziedzinę życia społecznego). A że wielu z nich ma spore problemy to znaczy, że sytuacja najlepsza nie jest.
              • Gość: maxx Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: 173.233.197.* 19.06.12, 19:51
                "A na zmywak możesz jechać razem z kolegami 123 i maxx - przyjmą was nawet bez koneksji"

                I po co te zalosne "przytyki" niejakiej/niejakiego "AQQ"?

                P.S. Z Polski wyjechalem (ale wystarczajaco czesto tu bywam),
                na zadnym "zmywaku" nigdy nie pracowalem... ale
                uwazam, ze takowa praca nie hanbi. Zawsze moze
                to byc start do czegos lepszego/ambitniejszego
              • Gość: asd Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.xdsl.centertel.pl 20.06.12, 16:40
                kolego wierz mi lub nie :] ale gdyby wszyscy ludzie mieli te wszystkie cechy o których piszesz mobilność, kompetencje itd to bezrobocie by nie zniknęło :] dalej by było :D bo ja to widzę tak że ilość miejsc pracy jest ograniczona i pracę mają Ci którzy w jakiś sposób są lepsi (oczywiście są też takie przypadki o których piszą przedmówcy ale ja nie generalizuję może to bardziej przez złość tak piszą trudno ale przecież nie zaprzeczysz że często tak jest vide córka pana Rostowskiego itd) po prostu to jest coś jak selekcja naturalna bo przy stole jest ograniczona liczba krzeseł i naprawdę nie dla każdego starczy a dla ilu starczy tych krzeseł to zależy od rozwoju danego kraju :] takie jest moje zdanie
              • Gość: Leonidas Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.xdsl.centertel.pl 28.06.12, 12:07
                Chyba jesteś ułomny AQQ. Bezrobocie rośnie to fakt niezaprzeczalny. Twoje przykłady i sposób opisania ich dowodzi że masz za sobą WSH Pułtusk. O czy z tobą rozmawiać?? Bo raczej nie o planie znalezienia pracy.
                Trzeba szukać a nóż, widelec trafisz. Ja daję radę, a ty AQQ idź na podyplomowe do Pułtuska.
      • b.ojciec Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 18.06.12, 17:48
        Te rady są świetne (haha). Dla tych po 60-tce pracy nie ma. Mnie doradca zawodowy zaproponowała, abym został inwalidą.
      • najlepszygeorge Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 18.06.12, 17:55
        No i po co mam iść do konsultanta? Żeby dostać 'poradę' jak te powyższe? To są porady dla jakichś tłuków. Ta pani chyba nie rozumie, że w polskich realiach jest mnóstwo wykwalifikowanych ludzi (tak, właśnie takich z biegłą obsługą arkuszy kalkulacyjnych, znajomością niejednego języka obcego, itd.), którzy mimo tych umiejętności pracy znaleźć nie mogą.

        • Gość: MM Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.12, 18:14
          Wysokie kwalifikacje, znajomość arkuszy kalkulacyjnych. Normalnie aż dziwne, że do takiej osoby nie dzwonią head hunterzy z całego świata.
        • piggy1 Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 19.06.12, 00:14
          Nie chcę być złośliwa, ale może te osoby szukaja pracy w firmach, gdzie takie umiejętności w ogóle nie są potrzebne. Czyli odpowiadaja na rozmaite, nieraz dziwaczne ogłoszenia, zamiast zarejestrować sie w portalach, które kojarzą szukających pracy i firmy szukające pracowników. Tam się czeka nieraz po kilka miesięcy, ale w końcu jakaś oferta sie pojawia. No i co do biegłej znajomości języka - papier nie wystarczy, bo z faktu, że ktos świetnie rozwiązuje testy gramatyczne w jakims języku, wcale nie wynika, że potrafi w tym języku bez problemu rozmawiać. A to nieraz wychodzi od razu w rozmowie rekrutacyjnej. Paradoksalnie, sensowny konsultant może być w tym pomocny, bo udziela porad indywidualnych, dostosowanych do danej osoby, a nie ogólnych - jak w tekście. Jednak zaden konsultant nie ma żadnej rady dla osób 55 plus - taka jest brutalna prawda.
          • tomeczek_44 Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 19.06.12, 17:54
            piggy1 napisała:

            > odpowiadaja na rozmaite, nieraz dziwaczne
            > ogłoszenia, zamiast zarejestrować sie w portalach, które kojarzą szukających
            > pracy i firmy szukające pracowników. Tam się czeka nieraz po kilka miesięcy,
            > ale w końcu jakaś oferta sie pojawia.

            A z czego się żyje, za co się mieszka i je przez te "parę miesięcy"?
          • Gość: Reina Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.centertel.pl 22.06.12, 12:35
            Nawet dla 50+. Byłam u tzw. doradcy zawodowego w biurze pracy. Pani sugerowała zmianę zawodu, np. na operatora wózka widlowego, kostkarz czy brukarz, księgowa - oczywiście za kurs zaplaci urząd pracy. Hahahaha! Skonczyłam 50 lat, skonczyłam studia mgr, skonczylam studia podyplomowe i na nieszczęście 60 osób - firma oglosila upadlosc. A teraz skoncze jako operator wózka widlowego albo spec od ukladania polbruku, bo mam wstręt do zagadnień ksiegowych. Pozdrawiam wszyskich doradcow, konsultantow i psychologow pracy. Jak nie masz znajomości, skonczyles 50 lat, to koniec Twoj bliski. A'propos dobrej rady autorki artykulu czy ma plan dla osoby, ktora szuka pracy od pol roku, jest singlem i nie ma zadnego zrodla dochodu?
            • Gość: Centertel Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.img.com 22.06.12, 15:14
              Plan jest taki, zeby oszczedzac zanim straci sie prace. Nawet male kwoty. W razie utraty pracy mamy bufor, na znalezienie nowego zajecia. Niestety wiele osob orientuje sie jak jest juz za pozno(w pewnym sensie sam rozpoczalem program oszczednosciowy w ostatniej chwili, bo wczesniej nic nie zapowiadalo upadku firmy).
            • pepesza6 Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 23.06.12, 10:18
              Szanowna Pani, pisząc ,że skończy Pani jako operator wózka albo ochrona to raczy Pani sobie takie komentarze do kieszeni włożyć. Ja pracuję w poczcie polskiej jako inkasent (konwojent) i są zatrudnione trzy młode osoby po studiach dziennych UJ historia i cieszą się ,żew mają stałą pracę z umową o pracę.Czytając Pani post dochodzę do wniosku ,że ma Pani duże mniemanie o sobie m.in w związku z mgr, natomiast śpieszę uświadomić ,że teraz studia (wersja dla mniej "rozgarniętych to uczelnia prywanta) ma bardzo dużo młodych osób ,natomiast pracy dla nich nie ma i nie będzie. więc im wcześniej przestanie się Pani nad sobą rozczulać i rozglądnie się jak ludzie po maturze pracują za 5 zł/h umowa śmieciowa, po studiach.....też, to i może Pani się odnajdzie, trzymam kciuki...
              • professional_scoffer Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 23.06.12, 20:00
                A ja się z szanownym forumowiczem nie zgadzam i podzielam zdanie pani powyżej. Szanowny forumowicz po prostu wyraża akceptację dla patologicznego stanu rzeczy.

                Przypominam, że uzyskanie tytułu mgr (ang. M.A./MSc.) wymaga co najmniej 5 lat studiowania, a mając jednocześnie jakieś 20 lat pracy trudno dziwić się, że ktoś z takimi kwalifikacjami protestuje przeciwko propozycjom pracy jako szeregowy pracownik, np. na poczcie. Przykładowo w Niemczech, UK czy tym bardziej USA nie wyobrażam sobie, żeby ktoś z tytułem chociażby M.A. i takim stażem pracy miałby otrzymać od doradcy zawodowego propozycję pracy grubo poniżej swoich kwalifikacji, bo to po prostu uwłacza godności.

                A cieszenie się z samego faktu pracy na stała umowę w niskopłatnym zawodzie jest również patologią i proszę nie uznawać tego za stan normalny.
                • pepesza6 Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 24.06.12, 16:33
                  A spieszę powadiomić,że wg naszych rządzących 1111zł netto wystarcza na życie, włącznie z wynajęciem mieszkania/pokoju na wolnym rynku, więc zanim będziemy dochodzić do szczegółów dot, która praca jest denna, a która uwłacza i komu, trzeba by najpierw zaakceptować patologię która jest nijako ustawowa.
                  Moje zarobki na poczcie to na początek 1600zł netto z umową o pracę na 1.0 etat, czeka mne dwukrotna prolongata umowy więc dodatek , plus 100zł, które ustawowo będzie większe od przyszłego roku, więc porównując to z pracą na umowy śmieciowe w agencjach ochrony lub sprzątania lub nawet niektóre fizyczne uważam,że to nie jest niskopłatne,moim skromnym zdaniem... Natmiast jeśli autorka postu wykonując jak dobrze pamiętam pracę , którą mogłaby wykonać osoba po maturze/szkołle policealnej ale tylko dla tego,że odbyła trud studiowania przez całe 5 lat ( patrząc na współczesnych studentów, którzy robią obecnie po trzy kierunki, gdzie zajęcia w formie zaocznej są trzy w ciągu jednego dnia na trzech różnych uczelniach i oni to są w stanie wszystko "zaliczać" to chylę czoła i "podziwiam") ,dostawała 3 tysiące netto, to pragnę podkreślić ,że TO BYŁA WŁAŚNIE PATOLOGIA. A co jest patologiczne a co nie jest to określają współczesne realia, a nie co było kiedyś, bo kiedyś było by patologiczne,że dziewczyna po studiach np. sprząta lub opiekuje się dziećmi (jako niania) jak do tego nie trzeba umieć pisać lub czytać. Także życze powodzenia w zawodzie ochroniarz lub operator jakiegoś wózka jezdniowego, należy sobie uświadomić ,że właśnie to NIE JEST OBECNIE PATOLOGICZNE
      • etatowyszyderca Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 18.06.12, 20:10
        Kiedyś znalazłem pewien dekalog - dziesięć najczęstszych powodów dlaczego wszelkiej maści popaprańcy i życiowe pierdoły nie mogą znaleźć pracy (wg. nich samych). Jednym z nich było przekonanie o tym, że o wszystkim decydują koneksje i znajomości.

        Dobry specjalista nigdy nie będzie bezrobotny. Większość osób deklarujących znajomość arkuszy kalkulacyjnych nie ma o nich pojęcia a jeżeli chodzi o te języki to najczęściej - dukają.

        Swoją drogą te "rady" można sobie o kant d*##$ potłuc. Jedna jest dobra - trzeba mieć plan na życie i go realizować - od wczesnych lat - a nie obudzić się w wieku 20 czy 30 lat, że nie jestem jednak tak sprytny jak myślałem - a o odpowiednim wykształceniu też nie ma mowy.
        • Gość: maxx Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan! IP: 173.233.205.* 18.06.12, 20:53
          "Dobry specjalista nigdy nie będzie bezrobotny."

          Zalezy kiedy, gdzie i w jakiej sytuacji gospodarczej... znam kilku specjalistow,
          ktorzy byli bardzo dobrzy w swojej branzy, a dzisiaj sa bezrobotni...
          • Gość: Sędziwój Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan! IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.12, 06:55
            No, kiedyś jak samochody stały się popularne, to osoby będące specjalistami w wykuwaniu podków też nie mogli znaleźć pracy.
            Podstawą zatrudnienia jest to aby był popyt, jeśli umiemy coś co nikomu nie da zysków, to nic nie zmieni że będziemy w tym doskonali.
        • najlepszygeorge Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 18.06.12, 22:02
          etatowyszyderca napisał(a):

          " Kiedyś znalazłem pewien dekalog - dziesięć najczęstszych powodów dlaczego wszelkiej maści popaprańcy i życiowe pierdoły nie mogą znaleźć pracy (wg. nich samych). Jednym z nich było przekonanie o tym, że o wszystkim decydują koneksje i znajomości.
          >
          > Dobry specjalista nigdy nie będzie bezrobotny. Większość osób deklarujących zna
          > jomość arkuszy kalkulacyjnych nie ma o nich pojęcia a jeżeli chodzi o te języki
          > to najczęściej - dukają."

          Kolejna wypowiedź kompletnego ignoranta, który nie potrafi spojrzeć na rzeczywistość szerzej niż czubek jego własnego nosa. Jakbys nie zauważył to problem bezrobocia jest globalny i wcale nie dotyczy ludzi wyłącznie bez wykształcenia, a wlasnie coraz częściej ludzi z tzw. potencjałem. To, że garstka ludzi ma szczęście znaleźć się we właściwym miejscu nie potwierdza reguły, ze polski rynek pracy to raj dla wszystkich pracowników.

          Jak trochę zdobędziesz doświadczenia na polskim reprezentatywnym rynku pracy to się przekonasz, że twój szef, dyrektor czy nawet prezes w arkuszu kalkulacyjnym najprostszej tabelki nie potrafi zrobić, a wysłanie dokumentu w formacie innym niż ms office sparaliżuje pracę zarządu. I taka sama bezradność panuje odnośnie języków obcych.

          Miejmy nadzieję, że na własnej skórze się przekonasz jak to jest być w swoim mniemaniu dobrym specjalistą i przez 2 lata nie móc znaleźć zadnej pracy związanej z zawodem.

          • etatowyszyderca Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 18.06.12, 22:41
            Pudło mój ty sfrustrowany krytykancie. Akurat moi bezpośredni przełożeni to ludzie z wiedzą większą ode mnie. W większości zresztą to Amerykanie, którzy mają nieco odmienny stosunek do pracowników niż nasi rodzimi.
            Znam dość dobrze Polski rynek pracy, ponieważ pracowałem kilka lat w firmach rdzennie polskich, oraz tych z kapitałem zagranicznym. Nigdy nie spotkałem się z opisywanymi przez ludzi - złym traktowaniem, mobbingiem, kumoterstwem, nepotyzmem i tak dalej. Liczy się to jakim specjalistą jesteś - a najlepsi mogą liczyć na kwoty kilku średnich krajowych.

            Nie przekonam się jak to jest "w swym mniemaniu być dobrym specjalistą" bo dobrym specem w swoim zawodzie po prostu jestem - praca szuka mnie sama - tak jak na przykład ostatnio.
            Być może ty jesteś jednym z tych "w swoim mniemaniu dobrym" specjalistą - stąd nie możesz znaleźć pracy. :D
            • najlepszygeorge an Fachidioten 19.06.12, 03:57
              Mówiąc po amerykańsku: twoja kolejna wypowiedź tylko egzemplifikuje to co już napisałem. Swój jednostkowy przypadek przedstawiasz niesłusznie jako regułę i umacniasz się w swoim prostym postrzeganiu rzeczywistości, tj. jesteś Ty - ten super fachowiec, o którego pracodawcy się zabijają, i cała reszta frustratów, jak ich sam nazywasz, którzy są sami sobie winni za to, że nie specjalistami nie są (just world hypothesis?). A fakt, że problem bezrobocia dotyczącego całego przekroju populacji jest jednym z najważniejszych we współczesnym świecie, pewnie uznajesz za fantazje polityków?

              Z mojego poprzedniego postu w żaden sposób nie wynika, że nie mam pracy. Specjalista nie umiejący czytać ze zrozumieniem? Bo Ty nigdy nie spotkałeś się z nepotyzmem czy mobbingiem ma oznaczać, że te zjawiska nie istnieją? Specjalista popełniający podstawowy błąd wnioskowania statystycznego?

              Mam wrażenie, że właśnie reprezenutjesz typ czlowieka, którego Niemcy określają "Fachidiot". Co to znaczy można sobie sprawdzić w słowniku.

              • etatowyszyderca Re: an Fachidioten 19.06.12, 11:19
                Znowu pudło.
                Pierwsza sprawa :
                Swoje wnioski opieram na doświadczeniu swoim oraz wielu znajomych w tym pracodawców.
                Generalnie ludzie dzielą się na tych którym chciało się na jakimś etapie życia zdobyć tak czy inaczej kwalifikacje, oraz na tych którym się nie chciało. Na tych którzy się przekwalifikowali, gdy wcześniej źle wybrali zawód w stosunku do potrzeb rynku pracy i na tych którzy tego nie zrobili. Na tych którzy mają pomysł na siebie i na tych którzy nie mają. Na tych którzy żyją rzeczywistością, oraz na tych których rynek pracy ciągle zaskakuje mimo, że dane gospodarcze oraz o tym rynku są ogólnie dostępne i wiadomo jakie kwalifikacje są cenione.
                Ci drudzy za swoje niepowodzenia obciążają innych a nie siebie. Winne jest Państwo, bogatsi, zaradni, ewentualne nepotyzm i kolesiostwo, brak socjalu, szkoły.

                Druga sprawa :
                Nie twierdzę, że zjawisk negatywnych nie ma. Nigdzie tak nie napisałem. Masz kłopot z czytaniem ze zrozumieniem. Twierdzę, że najczęściej są tam gdzie kandydatów do pracy są tysiące czyli w pracach które nie wymagają żadnych umiejętności czyli takich które otrzymują życiowe niedojdy.

                Trzecia :
                Jeżeli ktoś nie jest dobry w tym co robi to tylko jego wina. Kształcenie mamy darmowe zarówno dla np. mechaników jak i lekarzy czy inżynierów. Zwyczajnie jednym się chce zdobyć coś a inni wolą się całe życie slizgać. Jeden nadrobi braki pracą czy kształceniem drugi myśli że jakoś to będzie. Zwykle jednak jakoś nie jest.

                Pracy podejrzewam że nie masz bo :

                -napisałeś że życzysz mi abym nie mógł odnaleźć pracy przez 2 lata. Forma twojego zdania wyraźnie wskazuje na pisanie z własnego doświadczenia.

                - obrażasz mnie co wskazuje na silna reakcję emocjonalną na zarzut że pracy nie masz.

                - piszesz komentarze o 4 w nocy

                Nie jest to może warunek wystarczający, ale podejrzewam że pracy nie masz lub masz ale nie w zawodzie, co powoduje frustrację i twój agresywny ton wypowiedzi w którym nie stronisz od ataków ad personam.

                W słowniku sprawdzał nie będę bo znam język Niemiecki. Swoją drogą te wstawki w angielskim i niemieckim nie dodają splendoru twoim wypowiedziom. Daruj sobie takie tanie chwyty i popisywanie się. :-D

                Aha - od razu daruj sobie argument że piszę w pracy komentarze zamiast pracować. Mam zadaniowy czas pracy. :-D

                Nie odniosłeś się do meritum mojej pierwszej wypowiedzi to znaczy do kwesti czy faktem jest, że bezrobocie spowodowane jest prawie wyłącznie przez kolesiostwo, spiski oraz układy, oraz czy takie narzekanie spowoduje że narzekający tą pracę znajdą. Innymi słowy czy człowiek jest kowalem własnego losu czy bezwolną jego kukiełką.
                • Gość: anty szyder Re: an Fachidioten IP: *.upc-d.chello.nl 19.06.12, 14:43
                  etatowyszyderca napisał(a):


                  > Nie twierdzę, że zjawisk negatywnych nie ma. Nigdzie tak nie napisałem. Masz kł
                  > opot z czytaniem ze zrozumieniem. Twierdzę, że najczęściej są tam gdzie kandyda
                  > tów do pracy są tysiące czyli w pracach które nie wymagają żadnych umiejętności
                  > czyli takich które otrzymują życiowe niedojdy.
                  >
                  nie kazdy jest takim madrala jak ty. I CHWALA BOGU! Nie zniose wiecej takiego buractwa jak twoje

                  > Trzecia :
                  > Jeżeli ktoś nie jest dobry w tym co robi to tylko jego wina.

                  nie kazdy jest takim madrala jak ty. I CHWALA BOGU! Nie zniose wiecej takiego buractwa jak twoje

                  Kształcenie mamy d
                  > armowe zarówno dla np. mechaników jak i lekarzy czy inżynierów. Zwyczajnie jedn
                  > ym się chce zdobyć coś a inni wolą się całe życie slizgać. Jeden nadrobi braki
                  > pracą czy kształceniem drugi myśli że jakoś to będzie. Zwykle jednak jakoś nie
                  > jest.

                  nie kazdy jest takim madrala jak ty. I CHWALA BOGU! Nie zniose wiecej takiego buractwa jak twoje
                • renatta1 Re: an Fachidioten 19.06.12, 14:53
                  Czytając takie bzdury trudno nie mieć agresywnego tonu. Nawet świętego byś wyprowadził z równowagi, a już na pewno tych , którzy w tym kraju od wielu miesięcy, lat szukają pracy. Kur... znam informatyka (niby poszukiwany zawód), który ma wszystkie możliwe przymioty: odpowiedni wiek, odpowiednie doświadczenie i na pęczki certyfikatów i ponad rok szuka pracy. Nie gadaj więc głupot bo nie masz pojęcia o życiu w tym kraju. Ja sama szukam kilka lat, ale mam już 50 lat, więc w moim przypadku to sprawa przegrana całkowicie bo tu już ani wykształcenie ani umiejętności nie mają nic do rzeczy
                  • Gość: corett Re: an Fachidioten IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.12, 15:20
                    Informatyk z doświadczeniem rok bez pracy? To chyba musi na wsiach jej szukać... Nawet jeżeli to prawda to przecież dawno poszedłby na własną działalność (w tej branży nie trzeba do tego praktycznie żadnego większego kapitału).
                    • renatta1 Re: an Fachidioten 20.06.12, 08:07
                      W zasadzie to już 1,5 roku bez pracy i nie na wsi, tylko w Warszawie. A co do działalności gospodarczej to niedługo wszyscy będą pracować tylko na działalności.
                      • sacharynek Re: an Fachidioten 21.06.12, 09:39
                        Tak się składa, że w Bolandzie pracodawcy szukają głownie TANICH pracowników, niekoniecznie dobrych i wolą zamiast jednego specjalisty zatrudnić 2-3 studentów na umowę śmieciową.
                        Często jest tak, że ludzi są zbyt dobrze wykwalifikowani i wtedy ma się do wyboru emigrację, założenie własnej działalności (co w Bantustanie jest koszmarem, zwłaszcza pierwszy rok), bądź schowanie części dyplomów do szafy i obniżenie oczekiwań.
                      • Gość: corett Re: an Fachidioten IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.12, 15:11
                        Taaa, jasne, informatyk z doświadczeniem 1,5 roku bez pracy i to w Warszawie. Jeżeli nawet ktoś taki rzeczywiście istnieje to jest debilem, że przez tyle czasu nie poszedł na swoje. Przecież rozpoczęcie własnej działalności w IT, zostanie freelancerem jest sporo łatwiejsze od otworzenia przykładowego sklepu czy jakiegoś punktu usługowego (tam musisz mieć kapitał, znaleźć dobrą lokalizację, poszukać pracowników, kupić sprzęt do pracy, wystąpić o różne zezwolenia, znaleźć dostawców, pośredników itp).
                        • Gość: maxx Re: an Fachidioten IP: 173.233.200.* 21.06.12, 17:24
                          "Taaa, jasne, informatyk z doświadczeniem 1,5 roku bez pracy i to w Warszawie. Jeżeli nawet ktoś taki rzeczywiście istnieje to jest debilem, że przez tyle czasu nie poszedł na swoje."
                          ```````````````````````````````````````````````````````````````````````````
                          Kolejny napompowany woda sodowa "fachowiec" na forum? Czy sprawia ci przyjemnosc obrazanie innych ludzi (to do osobnika podpisujacego sie "corett")??
                          • Gość: Kania Re: an Fachidioten IP: 212.45.111.* 22.06.12, 08:41
                            Ja nie wiem, czy jemu sprawia to przyjemnosc, ale dla mnie informatyk (cholera, kto to jest informatyk? chodzi o programiste? jesli tak to jakie jezyki? a moze administrator albo bazodanowiec? serwisant?) to ma wiecej ofert niz mozliwosci podjecia pracy :)

                            Po przeprowadzce za granice pracy szukalam pol roku, ale glownym problemem byla mierna znajomosc jezyka tutaj obowiazujacego (niestety nie angielski, w ktorym sprawnie sie komunikuje) a nie braki w doswiadczeniu. W ciagu tych kilku miesiecy moje CV trafilo do firm, ktore m.in. nie wymagaja znajomosci lokalnego jezyka i komunikatywny angielski jest wystarczajacy do podjecia pracy.

                            W tej chwili, mimo zblizajacych sie wakacji i tak zwanego sezonu ogorkowego codziennie dostaje kilka-kilkanascie ofert ktore w 100% pasuja do mojego profilu. Oferty obejmuja cala Europe oraz trafiaja sie rodzynki ze Stanow, Kanady, Nowej Zelandii...

                            Ja na prawde nie widze powodu, zeby informatyk z certyfikatami i doswiadczeniem, w kraju, gdzie nie ma bariery jezykowej w duzym miescie musial szukac pracy dluzej niz zalozmy 2-3 miesiace. I to pod warunkiem ze sie nie stara jakos specjalnie i jest wybredny...
                • Gość: corett Re: an Fachidioten IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.12, 14:54
                  Wtrącę się na chwilę.

                  Jestem prawie pewny, że najlepszy.george nie jest bezrobotny (a jeżeli nawet jest to dopiero od niedawna). Pamiętam bowiem jego wpisy na tym forum sprzed kilku miesięcy jak sobie często kpił z bezrobocia (posty w stylu "bezrobocia w Polsce nie ma, bo przecież jest tyle ogłoszeń a na ulicach jest dużo dobrych samochodów"). Osoba, która jest 2 lata bezrobotna nigdy by czegoś takiego nie napisała. Dopiero niedawno zmienił poglądy i zaczął dostrzegać różne patologie na rynku pracy. Nie wiem z czego to wynikło - może po prostu spojrzał na wszystko z szerszej perspektywy, może go wypowiedzi różnych ludzi przekonały a może sam niedawno stracił pracę (albo ktoś z jego rodziny) i zobaczył, że tak kolorowo nie jest.
                • Gość: radomiaczekjeden Re: an Fachidioten IP: *.radom.vectranet.pl 19.06.12, 15:04
                  jeżeli jesteś taki dobry to spróbuj znaleźć pracę w radomiu,miastem z ciekawą historią, tanio kupisz mieszkanie albo domek, okolica ładna, do stolicy na rzut beretem i całe mnóstwo zalet, poza możliwością znalezienia pracy bez znajomości, kolesiostwa i kumoterstwa.
                • najlepszygeorge Re: an Fachidioten 19.06.12, 17:32
                  @etatowyszyderca:

                  My się nie dogadamy, bo szanowny forumowicz nie pisze tu w celu wymiany poglądów czy żeby czegoś się dowiedzieć, ale po to, aby się dowartościować kosztem innej grupy. To by tłumaczyło wypowiedzi w stylu:

                  "Kiedyś znalazłem pewien dekalog - dziesięć najczęstszych powodów dlaczego wszelkiej maści popaprańcy i życiowe pierdoły nie mogą znaleźć pracy (wg. nich samych). Jednym z nich było przekonanie o tym, że o wszystkim decydują koneksje i znajomości."

                  To bylo odnośnie obrażania.

                  Problem w tym, że szanowny forumowicz chce widzieć bardzo szeroki i złożony problem bezrobocia z bardzo wąskiej perspektywy,a co gorsza opierając się na obserwacjach niereprezenatytwnej grupy tych, którym się akurat dobrze wiedzie. Poważny błąd we wnioskowaniu forumowicz popełnia.

                  Taki błąd to jedno, a niewiedza, czy moze raczej ignorancja, to drugie. Gdyby szanowny forumowicz zadał sobie wysiłku i poczytał na temat zjawiska bezrobocia w Polsce, to by dowiedział się, że jest to problem znacznie poważniejszy niż gdzie indziej. Dodatkowo, dowiedziałby się, że Polska pod tym względem jest wyjątkowo spolaryzowana - tak, w Polsce jest grupa mniej więcej 20% (dane OECD) ludzi, którym wiedzie się dobrze, ale są też pozostali, którzy jak to sie mówi ledwo wiążą koniec z końcem. Ja również znam osoby z tych 20%, ba może nawet z 2% najlepszych, ale nie przyszlo by mi do głowy, żeby stwierdzać, że cała reszta to niedojdy.

                  Szanowny forumowicz przecenia także jakość swoich decyzji i ignoruje fakt, że sytuacja w jakiej się obecnie znajdujemy wynika bardziej ze zdarzeń losowych korzystnych/niekorzystnych niż z naszej zdolności do przewidywania trendów na rynku pracy, jak to forumowicz sugeruje.

                  I jeszcze niech forumowicz sam przestanie stosować tanie chwyty w postaci przeformułowania tezy i udowodniania, że ma się rację kiedy zabrakło argumetów:

                  "(...) bezrobocie spowodowane jest prawie wyłącznie przez kolesiostwo, spiski oraz układy, oraz czy takie narzekanie spowoduje że narzekający tą pracę znajdą. Innymi słowy czy człowiek jest kowalem własnego losu czy bezwolną jego kukiełką."

                  bo nie taka teza była na początku.

                  Nie wiem ile forumowicz ma lat, ale sprawia wrażenie młokosa i właśnie Fachidioten (bez obrazy) i juz nie chce mi się tego nawet uzasadniać.

                  P.S. Zdarza mi się wstawać bardzo wcześnie rano, zwłaszcza gdy coś ważnego do zrobienia.
                  • renatta1 Re: an Fachidioten 20.06.12, 07:08
                    Świetna wypowiedź. Popieram w 100 procentach.
          • Gość: maxx Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: 173.233.205.* 18.06.12, 23:37
            Znalem np. swietnego specjaliste (z Ph.D.), ktory pracowal w wielkiej firmie farmaceutycznej (nota bene w USA). Firma zdecydowala sie z nim rozstac kiedy ukonczyl 50 lat i na to miejsce zatrudnic duzo mlodszego pracownika z minimalnym doswiadczeniem (oczywiscie, za o polowe nizsze wynagrodzenie)... Dziekuje i dobranoc!
          • Gość: mik Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 12:57
            "że twój szef, dyrektor czy nawet prezes w arkuszu kalkulacyjnym najprostszej tabelki nie potrafi zrobić, a wysłanie dokumentu w formacie innym niż ms office sparaliżuje pracę zarządu. "

            A właściwie to dlaczego szef czy dyrektor ma być biegły w tworzeniu tabelek? Ma być biegły w rozumieniu tego, co w nich jest i wyciąganiu wniosków, a nie wklepywaniu. I dlaczego niby ktoś miałby wysyłać dokumenty w formacie, z odczytaniem którego jest problem? Naprawdę nie rozumiem.
            Bezradności wobec języków ja osobiście nie zauważam.
          • progus Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 19.06.12, 17:57
            Ale konkretnie, to specjalista jakiej branży szuka pracy > 2 lata?
        • peter_jurgen_boock Problem tkwi gdzie indziej, 18.06.12, 22:19
          mianowicie w tym, że istnieje tendencja do ograniczenia liczby potrzebnych "wysokiej klasy specjalistów", zamiast np czterech speców korporacje wolą nająć jednego, ale za to już naprawdę geniusza. Zalety? I tak jest nieco tańszy niż ta czwórka, a skoro jest jeden, to też łatwiej go kontrolować, obarcza się go też wyjątkowo odpowiedzialnymi i obciążającymi zadaniami.
          W zamian na niższych szczeblach trwa proces odwrotny, co tylko można standaryzuje się, wprowadza niezwykle szczegółowe procedury, po co? Po to, by mniej zaawansowane prace uprościć, by mógł wykonywać je kompletny debil. Debil, który jest pokorny, łatwo zastępowalny i zagoniony prostą, odmóżdżającą robotą. Rzecz jasna jest też tańszy.
          Tak więc, upraszczając, na "wysokiej klasy specjalistów" może kiedyś nie być zapotrzebowania, ponieważ część tych ambitniejszych kompetencji przejmą pojedyncze "megamózgi" z pensjami rzędu 400K USD rocznie, zaś resztę załatwią szczegółowe regulaminy, procedury, instrukcje, które będą wykonywać przyuczone, wyspecjalizowane półgłówki.
          I nie zostanie nic pośredniego.
        • Gość: liberał, normalny Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 10:46
          etatowyszyderca napisał(a):
          > Dobry specjalista nigdy nie będzie bezrobotny.
          W gospodarce wolnorynkowej jeżeli podaż "dobrych specjalistów" w danej dziedzinie będzie większa od popytu, to zawsze któryś z owych fachowców - będzie, przynajmniej przez jakiś czas, tj. aż nastąpi rotacja na stanowiskach lub wzrośnie popyt lub zmieni zawód. Podstawowe prawo - popytu i podaży. Oczywiście dobremu fachowcowi z reguły będzie łatwiej, co nie zmienia faktu, że decyduje owa prosta zasada popyt-podaż. A to powinieneś wiedzieć, jako ktoś kto pozuje na wolnorynkowca. Niestety podjara własną osobą i emocje nie pozawalają ci logicznie myśleć, ale to cech charakterystyczna współczesnego młokosa, któremu wydaje się, że złapał Pana Boga za nogi, bo... ma pracę. XXI wiek, środek Europy.



          • Gość: Kania Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: 212.45.111.* 22.06.12, 08:56
            > etatowyszyderca napisał(a):
            > > Dobry specjalista nigdy nie będzie bezrobotny.
            > W gospodarce wolnorynkowej jeżeli podaż "dobrych specjalistów" w danej dziedzin
            > ie będzie większa od popytu, to zawsze któryś z owych fachowców - będzie, przyn
            > ajmniej przez jakiś czas, tj. aż nastąpi rotacja na stanowiskach lub wzrośnie p
            > opyt lub zmieni zawód.

            I tu dochodzimy do sedna. Bycie specjalista to nie tylko umiejetnosci we wlasnej branzy, to rowniez umiejetnosc myslenia wyciagania wnioskow.

            Mam znajoma, od 12 lat w branzy IT, wyzsze wyksztalcenie, kilka perelek w CV. Od kilku lat ilosc osob mianujacymi sie specjalistami w jej branzy bardzo wzrosla. Zwlaszcza absolwenci gimnazjow i LO bardzo sie zainteresowali praca, ktora ma niski prog wejscia. Pracodawcy najczesciej nie wiedza jak sprawdzic faktyczna wiedze w takim przypadku, wiec rynek zostal zalany tanimi pseudo-programistami.

            Kolezanka obserwujac zmiany po prostu przerzucila sie na inna, trudniejsza do opanowania technologie. Wymagalo to od niej wysilku i czasu na przyswojenie nowej wiedzy i zdobycie choc minimalnego doswiadczenia w nowej technologii, ale przekwalifikowanie robila na tyle wczesnie, ze wciaz miala prace i uczyla sie i robila zlecenia po godzinach pracy. Obecnie jest cenionym specjalista w nowej branzy.

            Prawo podazy i popytu to jedno, a nasza umiejetnosc dostosowania sie, myslenia i wyciagania wnioskow to przepustka do lepszego zycia. Zycie na zasadzie 'jakos to bedzie' zazwyczaj po prostu jakos jest. Jesli komus to wystarcza, to swietnie, niech nic nie robi, ale i niech nie jeczy. Jak komus zalezy, to podejmie wysilek nauczenia sie czegos nowego i znajdzie prace.

            Nikt nam nigdy nie obiecywal, ze samo z siebie wszystko dobrze sie ulozy. Oczywiscie, nie tylko my mamy wplyw na nasza sytuacje, bo jestesmy zalezni od innych, chocby od pracodawcy, sytuacji na rynku, partnera itp. Ale ZAWSZE mamy mozliwosc podjecia wysilku i zmiany czegos w naszym zyciu. Mamy mozliwosc obserwowania zmian w naszym otoczeniu i przygotowaniu sie do nich. Tylko trzeba chciec, jak to mowi mama mojej znajomej, "tracic czas na sluchanie dziennika, czytanie gazet i myslenie". Nikt, poza nami samymi, nie zadba o nasze dobro. Nikt nie da niczego za darmo. I to jest NORMALNE. Oczywiscie w skrajnych sytuacjach znajda sie ludzie, ktorzy wyciagna pomocna dlon, ale nikt za nas naszym zyciem nie pokieruje.
        • Gość: Montezuma Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: 89.25.246.* 19.06.12, 16:31
          Jesteś żałosnym człowieczkiem.I to tyle.I jeszcze jedno-nie wypowiadaj się z taką pogardą o innych bo nie wiadomo jeszcze jak sam skończysz.Zadziwiają mnie tacy ludzie,którzy myślą,że zjedli wszystkie rozumy.Życie jest skomplikowane,szczególnie w Polsce i prawda jest taka,że bardzo duża część uczciwych,zdolnych i ciężko pracujących ludzi ma problemy z przeżyciem do pierwszego ,a jednocześnie są setki tysięcy osób,które dostają nieproporcjonalnie duże wynagrodzenie za swoją często śmiechu wartą (jeśli chodzi o rzeczywisty wysiłek) pracę.Wiele można powiedzieć o tym jak działa rynek pracy w Polsce,ale na pewno nie to ,że jest sprawiedliwy.Panuje prawo dżungli,gdzie zwykle wygrywają oszuści i wszelkiej maści cwaniacy.I nie jest to żadna obiegowa opinia,ale trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość.Zdarzają sie wyjatki,ale są one tylko potwierdzeniem reguły.
          • Gość: Montezuma Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: 89.25.246.* 19.06.12, 16:36
            To było do etatowego szydercy oczywiście
        • tomeczek_44 Wiek 20 lat to wg ciebie za późno? 19.06.12, 17:52
          etatowyszyderca napisał(a):

          > trzeba
          > mieć plan na życie i go realizować - od wczesnych lat - a nie obudzić się w
          > wieku 20 czy 30 lat, że nie jestem jednak tak sprytny jak myślałem - a o
          > odpowiednim wykształceniu też nie ma mowy.

          Wiek 20 lat to wg ciebie za późno na planowanie życia? To kiedy jest odpowiednio wcześnie?

          Bo wg mnie w wieku gimnazjalnym (a co dopiero "podstawówkowym") dzieciaki wiedzą już co lubią ale jeszcze nie wiedzą co chcą robić w życiu. Mylą marzenia z planami. To po pierwsze. A po drugie - głupie nie są więc doskonale wiedzą, że w dzisiejszych czasach nic nie możesz zaplanować (jeśli chodzi o pracę, zarobki itp.).

          Kiedyś można było mieć taki plan na życie: pójdę do dobrego ogólniaka, potem skończę dobrą uczelnię i dzięki pilnej nauce będę miał/a później dobrą pracę z dobrymi zarobkami. Lub wersja alternatywna: pójdę do dobrego technikum i dzięki pilnej nauce i praktykom będę miał/a później dobrą pracę z dobrymi zarobkami. W tej chwili ukończenie studiów, nawet technicznych, nie daje gwarancji znalezienia "dobrej" pracy, a szkolnictwo zawodowe praktycznie nie istnieje.

          A zatem jak, wg ciebie, kilkunastolatek ma planować prawidłowo życie, żeby potem, cytuję, nie "obudzić się w wieku 20 czy 30 lat, że nie jestem jednak tak sprytny jak myślałem - a o odpowiednim wykształceniu też nie ma mowy." ? Wkuwać od najmłodszych lat języki obce i legendarną już :) obsługę arkuszy kalkulacyjnych?
          • Gość: corett Re: Wiek 20 lat to wg ciebie za późno? IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.12, 18:08
            Koleś ma w sumie trochę racji. Decyzję o swojej przyszłości tak naprawdę często podejmuje się już w wieku 16 lat. Jak się wtedy ktoś pasjonuje np. programowaniem to wybiera w liceum mat-inf a stamtąd już prosta droga do studiowania informatyki i pracy w IT. Podobnie z bio-chem i medycyną czy farmacją/stomatologią. Niestety jak ktoś nie widzi się w dziedzinach technicznych czy medycznych (a predyspozycje do jednych i drugich raczej widać już w wieku 14-16 lat) to ma wybór właściwie tylko pomiędzy naukami ekonomiczno-prawnymi, filologiami i naukami stricto humanistycznymi. Jeżeli wybierze to trzecie to przegrał życie zawodowe, jeżeli pierwsze dwa to bierze udział w swoistej loterii - może się uda, może nie i nie wszystko od niego samego zależy ale od wielu różnych czynników.
            • tomeczek_44 Re: Wiek 20 lat to wg ciebie za późno? 20.06.12, 11:53
              Gość portalu: corett napisał(a):

              > Decyzję o swojej przyszłości tak naprawdę często
              > podejmuje się już w wieku 16 lat.

              No dobra, to te pretensje wspomniane przez szydercę może można mieć do siebie w wieku 30 czy >30 lat ale nie 20. IMHO tu przesadził.

              > Jak się wtedy ktoś pasjonuje np. programowaniem
              > to wybiera w liceum mat-inf a stamtąd już prosta droga do studiowania
              > informatyki i pracy w IT.

              Chodzi mi o to, że "pasjonowanie" nie jest równoznaczne z uzdolnieniami w danym kierunku. Ja na przykład w wieku gimnazjalno-licealnym pasjonowałem się piłką nożną, tzn. mogłem grać od rana do wieczora ale zdawałem sobie że przez słabe warunki fizyczne nie zrobię w tym kierunku kariery, tzn. nie zostanę gwiazdą futbolową. Gimnazjalista może twierdzić, że "pasjonuje się komputerami" ale to może oznaczać, że bardzo dobrze idzie mu granie w różne gry ale podstawy języków programowania są dla niego za trudne.
              • Gość: Oi! Re: Wiek 20 lat to wg ciebie za późno? IP: *.centertel.pl 22.06.12, 09:25
                P i e r d o l e n i e . Recept na szczescie nie ma.
                Nigdy na nic nie jest za poźno.
                Lepej pozno niz wcale.
                Na wlasny pomysl, na kolejny dzien - zawsze jest dobry czas. Ostatnio czytalem o biznesie w sieci forum i ktos napisal ze to jak z jazda na rowerze, jak nie sprobujesz to sie nie masz nawet szansy nauczyc.
                To forum ma dawac promien nadziei, motywacje i pomysly.
                Malkontenci spier dal ać. Czwsto takich w pracy spotykam.
                • tomeczek_44 Mylisz realizm z malkontenctwem 22.06.12, 10:55
                  I to mylisz bardzo niegrzecznie. W pracy też się tak odzywasz do ludzi?

                  Nie, nie odpowiadaj.
                • Gość: Ana Re: Wiek 20 lat to wg ciebie za późno? IP: *.xdsl.centertel.pl 10.12.12, 15:13
                  Do Oi: Popieram! Ludzie w USa, UK zmieniaja zawody po 30-tce.Srednio amerykanin zmienia zawod raz na 3 lata. pozdrawiam
            • big.ot Re: Wiek 20 lat to wg ciebie za późno? 20.06.12, 14:23
              Bzdury opowiadasz. Od zainteresowania do pracy w zawodzie jest jeszcze długa droga. To, że ktoś coś dłubie przy programowaniu nie oznacza, że programowanie jest dla niego. To, że ktoś potrafi wymienić pasek alternatora nie oznacza, że będzie dobrym konstruktorem. Życie płata różne figle, jak sam napisałeś - jest to loteria.

              Do studiowania nauk ścisłych naprawdę nie trzeba mieć specjalnych predyspozycji. To mit, którym się karmi studentów politechnik, po to żeby mogli poczuć się lepiej. Sam studiowałem z ludźmi, którzy kończyli klasy humanistyczne i ogólne - radzili sobie nie gorzej niż inni.

              Co do przegrania życia zawodowego, kwestia to nie dać się zaszufladkować i wykorzystać nadążające się sytuacje. Nie jest prawdą, że "ścisłowiec" potrafi wykonać każdą robotę - jak ktoś nie wierzy proponuję posadzić za biurkiem byle jakiego inżyniera i kazać mu przygotowywać oferty, przetargi i kontaktować się z klientami....
        • etatowyszyderca Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 20.06.12, 10:39
          @George

          Chyba jednak dyskusja z tobą nie ma sensu.

          Najpierw cytujesz moją oryginalną tezę a potem twierdzisz na końcu że nie taka była teza na początku.Przeczytaj to co napisałeś - 2gi i 8my akapit twojej wypowiedzi są wzajemnie wykluczające się.

          Ok - rozumiem że uważasz że o byciu zatrudnionym decyduje przypadek a nie kwalifikacje czy osobowość.
          Nie przekonamy się nawzajem bo ją uważam to za bzdurę.

          @Liberał:

          Oczywiście że popyt / podaż. Dlatego pisałem o przekwalifikowaniu się.Dostosowywaniu się do dynamiki rynku. Sam doświadczyłem takiej sytuacji. Jest to trudne ale trzeba to robić a nie w koło narzekać.

          @Montezuma:

          Życie w ogóle nie jest sprawiedliwe. Często sprzyja takim chamom jak ja na przykład. Witamy w rzeczywistości. Resztę argumentów ad personam pomijam.

          @Tomeczek:

          Nadal tak jest. Trzeba tylko być w miarę ogarniętym i wiedzieć czy warto dziś postawić na bycie np. stolarzem czy np. politologiem a może lekarzem. Dziś mamy dla mas większy dostęp do informacji niż kiedykolwiek. Łatwiej niż kiedykolwiek zdobyć wiedzę. Niestety jak mówią wiedza jest luksusem elit mimo że czeka w bibliotekach za darmo.

          @Gaskonczyk

          Szczęście, że mamy takich ludzi jak ty, którzy swój wolny czas poświęcają zwracaniem uwagi na pisownię. Masz jakieś argumenty dot. dyskusji może?

          Dodam jeszcze, że zostałem wychowany w duchu "jak sobie pościelisz tak się wyśpisz". Obserwując życie ta maksyma sprawdza się w 9/10 przypadków. Ci którzy mają głowę na karku kończą co najmniej przyzwoicie - nie ważne czy postawili na wykształcenie wyższe czy zawodowe, na samozatrudnienie czy na etat bądź freelancing. Tylko że właśnie postawili i byli konsekwentni.
          Ci którzy się ślizgali opowiadają teraz bajki i płaczą tak jak niektórzy tutaj.

          • Gość: agi Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 13:38
            no w koncu ktos rozsadny na tym forum! juz myslalam ze to sie nie zdarzy:)
        • Gość: nierób na schwał Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.12, 13:39
          Szanowny etatowyszyderco

          Ale ze mną jest właśnie tak, jak napisałeś: nigdy nie miałem planów na życie, zawsze chciałem byc nikim i nic nie robiłem, skończyłem studia w wieku 26 lat (bo po studiach miało byc lepiej w życiu), dopiero wtedy pomyślałem o szukaniu pracy i "karierze" (obudziłem się) i nagle się okazało, że moje studia są nic niewarte na rynku pracy. Dzisiaj mam 36 lat, od 5 lat siedzę na bezrobociu i nadal nie mam zadnego pomysłu na życie.

          I co ja mam zrobić, mądralo?

          Dalej bedę siedział na bezrobociu :)
          • Gość: agi Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 13:41
            trzeba bylo o pracy pomyslec w czasie studiow a nie po nich. rozumiem ze studiowalo sie lekko, milo i przyjemnie?
        • Gość: @l Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: 94.42.84.* 22.06.12, 08:27
          Widać, że jesteś młody. Piszesz o planie na życie, może i tak. Ja mając 20 lat żyłem w innym ustroju i tamten plan szlag trafił. Zobaczymy co napiszesz za 20-30 lat, czy Twój plan się sprawdzi. Zobaczymy, czy jak będziesz miał 60-tkę, to wszyscy będą czekać z ofertami pracy na tego "dobrego specjalistę", jakim mniemam, że jesteś.
        • Gość: ojejku Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.net.autocom.pl 25.06.12, 11:48
          Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
      • Gość: dj_d Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.dynamic.chello.pl 18.06.12, 21:09
        "Jeżeli nie stać nas na specjalistyczne kursy, sprawdźmy, co oferuje urząd pracy." Ha, ha, ha... Jak powiedziałam pani w PUP, że chciałabym się zapisać na kurs samodzielnej księgowej, spytała mnie: A co pani da taki kurs?... Nie, pani Adrianno, nie wystarczy chodzić i pytać. Trzeba jeszcze trafić w urzędzie na osobę, która zechce nam pomóc...
        • etatowyszyderca Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 18.06.12, 22:43
          Fakt - PUP to kompletnie zmarnowane pieniądze podatnika. Urzędy te należy zlikwidować, albo oddać w ręce prywatne.
          • prakseda2 Of fakt, fakt.... 19.06.12, 12:19
            Oj fakt, fakt. Jestem z wykształcenia filologiem polskim, o specjalności pedagogicznej. Pani z PUP po 30 minutach niewprawnego grzebania w swoim komputerze z radością oświadczyła mi, że jest dla mnie praca w przedszkolu. ;)

            Dla tej pani nauczyciel to nauczyciel i nie szkodzi, że nie mam uprawnień do pracy z dziećmi w przedszkolu, że żaden dyrektor przedszkola nie będzie chciał ze mną rozmawiać i że o rozwoju dzieci w wieku przedszkolnym nie wiem kompletnie nic. Mogę się nauczyć, pewnie, nie ma sprawy - ale bez wiedzy i doświadczenia w tym zakresie - według tej pani czekała na mnie praca przedszkolanki.

            Pytanie: kto i na jakiej podstawie zatrudnił tę panią w PUP? Jak ona ma mi doradzić czy pomóc w znalezieniu pracy, skoro sama jest tam z przypadku i nie zada sobie trudu zgłębienia obszaru, jaki obsługuje (administracja i oświata), żeby wiedzieć, komu jakie oferty pracy przedstawiać...

            Pozdrawiam. :)

            Od czterech lat bezrobotna niedojda.
      • Gość: lupe hahaha chyba dobrą mapę Europy .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 00:13
        bo tu się liczy tania siła robocza i opowiastki o złym wykształceniu !!!!!
      • Gość: corett Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.12, 04:11
        Takie ogólniki i banały to każdy debil potrafi napisać, nie trzeba do tego tytułu coacha.

        A ja bym wolał żeby zamiast takiego pier.dolenia powstał jakiś artykuł o kilku zwykłych Janach Kowalskich, którym się udało na rynku pracy mimo początkowych niepowodzeń. O takich co nie skończyli informatyki ani medycyny, nie mieli znajomości ani koneksji, na początku wysyłali setki CV i nic, byli przerażeni sytuacją na rynku pracy, dotknęła ich frustracja, depresja, brak pieniędzy itp a potem zrobili to, to i to i w końcu pracę znaleźli. I nie chodzi mi o jakieś wymyślone historyjki jak ta niedawna o pani Ani, która się nie oburza na rynek pracy, bo ona to od razu dostała robotę za 2000 netto a po dwóch latach zarabia 10 tysięcy w międzynarodowej korporacji a wiedzę do tego potrzebną zdobyła od specjalistów w czasie gdy kleiła dla nich bannery.
        • Gość: panienka z okienka Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.adsl.alicedsl.de 19.06.12, 22:23
          Powiem tak, ja jestem sobie taka przecietna Kowalska:-) Akurat teraz robie doksztalcajacy kurs (nie mieszkam w PL wiec robie kurs jaki chcialam i dodam jeszcze, ze jestem po studiach). Rowniez i ja juz wkrotce bede musiala wziasc sie za szukanie pracy. Poniewaz mam spore doswiadczenie w szukaniu pracy (czesto zmienialam miejsce zamieszkania, studiowalam itd itp) mam moje wlasne doswiadczenia z tym zwiazane. Czego sie nauczylam? Otoz najlepsze prace znajdowalam zawsze sama, podejmujac wlasna inicjatywe a najgorsze prace byly zawsze po znajomosciach, dlatego nawet nie chce nikogo angazowac do pomocy mi. Dwa razy wyjechalam do duzych europejskich miast (na ogol prawie nikogo nie znajac), dwa razy mialam sytuacje, ze ledwo wystarczalo mi na czynsz i do tego juz bylam zadluzona. dwa razy wykorzystalam ta sama metode i dwa razy moje zycie zmienilo sie o 180 stopni w ciagu doslownie jednego dnia. Otoz zastanowilam sie co potrafie, co chce robic i czego konkretnie szukam, nastepnie dalam w najlepszej gazecie regionalnej moje wlasne ogloszenie i napisalam co potrafie i czego szukam (warto zainwestowac w to troche pieniedzy). Poskutkowalo. Musze jeszcze dodac, ze za kazdym razem musialam umiescic dwa razy ogloszenie(za pierwszym razem sie nie udawalo), zmieniajac troche tresc. Dzieki tym ogloszeniom znajdowalam to czego szukalam i bylam zawsze 100 % zadowolona. Mam zamiar zrobic to jeszcze raz:-) Moze nie zadzwoni do ciebie ktos z wielkiej korporacji ale znajdziesz to czego szukasz:-) Zycze wam i sobie powodzenia:-))) Acha i pamietajcie, pracodawcy czytaja gazety:-)))
          • Gość: Oi! Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.centertel.pl 22.06.12, 09:34
            I to jest pomysl !
        • progus Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 20.06.12, 10:25
          Ja nie skończyłem informatyki, ani pokrewnych studiów, i nie mam problemów ze znalezieniem pracy, jako informatyk właśnie. Może po prostu mi się chciało.
          • Gość: gosc Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.free.aero2.net.pl 20.06.12, 15:16
            ale czemu ciagle tylko informatyka, informatyka, informatyka..
            mam dosc sluchania tego pierd...lenia
            wyobrazcie sobie, ze nie kazdy chce byc informatykiem
            • progus Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 20.06.12, 16:31
              Bo ja chciałem być informatykiem, więc nim zostałem, bez studiów. To był tylko przykład. Jeżeli chcesz być kimś innym - wybierz sobie kim, i nim zostań.
              • Gość: asd Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.xdsl.centertel.pl 20.06.12, 16:48
                w ogóle nie zrozumiałeś tu nie chodzi o to że nie skończyłeś kierunkowych studiów tylko chodzi o to że jesteś informatykiem, czytanie ze zrozumieniem się kłania nie każdy ma głowę do tego ludzie!!
                • Gość: aa Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.toya.net.pl 20.06.12, 17:24
                  informatyków jak psów, a większość z nich to zwykłe jełopy
            • Gość: george_bez_konta Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.12, 17:37
              "ale czemu ciagle tylko informatyka, informatyka, informatyka..
              mam dosc sluchania tego pierd...lenia
              wyobrazcie sobie, ze nie kazdy chce byc informatykiem"

              Proszę pamiętać, że branża IT podlega takim samym prawom ekonomii (cyklom biznesowym) jak i pozostałe branże. Jeszcze kilka lat i polski rynek tzw. informatyków stanie się tak samo nasycony jak obecnie jest dla ekonomistów czy filologów.

              Dla przykładu: w UK absolwenci computer science to grupa o jednej z największych stóp bezrobocia właśnie dlatego, że już brakuje stanowisk entry-level dla tych mas komputerowców opuszczających mury uczelni kazdego roku.

              Ci wykluczeni to właśnie ofiary tej propagandy, że wystarczy mieć dyplom IT, żeby razu dostać (dobrą) pracę; w Polsce analogicznie mamy ofiary lansowanego hasła "wystarczy mieć dyplom, żeby mieć dobrą pracę".

              Dlatego jak znów czytam o tym jak to w IT świetnie się zarabia, przyszłościowy kierunek, po którym nie ma problemu z zatrudnieniem, to mnie szlak trafia tak samo jak trafia tych, którzy posłuchali ministra edukacji i kilka lat temu wybrali 'przyszłościowe' kierunki typu biotechnologia czy ochrona środowiska.
              • Gość: Kania Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: 212.45.111.* 22.06.12, 09:19
                > Dlatego jak znów czytam o tym jak to w IT świetnie się zarabia, przyszłościowy
                > kierunek, po którym nie ma problemu z zatrudnieniem, to mnie szlak trafia tak s
                > amo jak trafia tych, którzy posłuchali ministra edukacji i kilka lat temu wybra
                > li 'przyszłościowe' kierunki typu biotechnologia czy ochrona środowiska.

                Tak to jest, jak sie slucha innych a nie wie co sie chce robic. Ja po maturze poszlam na psychologie. Odkad pamietam chcialam zostac psychologiem. Lykalam ksiazki materialy. Po 2 roku dostalam prace w innym miescie, czesciowo zgodna z kierunkiem (animator spolecznosci internetowej). Jednak w trakcie pracy zaznajomilam sie z technologiami web i po roku zawiesilam psychologie i podjelam studia informatyczne. Juz wiedzialam co chce robic, juz mialam doswiadczenie i prace czesciowo w branzy. Wtedy podjelam studia, wyrownalam braki w wiedzy nauczylam sie czegos nowego.

                Pracuje w branzy do dzis. Obserwuje jak head hunterzy wyrywaja sobie wlosy z glowy probujac znalezc specjalistow na rozne stanowiska... specjalistow, ktorych fizycznie na rynku nie ma. Firmy decyduja na zatrudnianie na przyuczenie ludzi z doswiadczeniem w podobnych tevhnologiach...

                Przyklad z zycia. Firma w ktorej pracuje od 3 miesiecy szuka Junior DB Programmera. Wymagania w sumie standardowe na junioralnym stanowisku, nic wyszukanego, czy wykraczajacego poza to co w nazwie stanowiska :) I tak sobie szukamy.
        • renatta1 Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 20.06.12, 12:24
          A ja chciałabym przeczytać o cudzie znalezienia pracy bez mocnych znajomości w wieku 50 lat
      • Gość: gaskonczyk Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.nsystem.pl 19.06.12, 11:39
        @etatowyszyderco !
        Piszesz, że znasz "język Niemiecki" i "Polski" rynek pracy, ale nie znasz podstawowych zasad pisowni polskiej. Mamy od groma takich specjalistów.
      • Gość: Gość Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.12, 12:52
        Takie porady jak w wywiadzie może dawać osoba, która nigdy bezrobotna nie była. W szukaniu pracy mamy odpowiedzialność za to, co sami będziemy robić, ale już nie za to, jaka jest sytuacja na rynku pracy. Inną sytuację mają osoby szukające pracy w mazowieckim czy dolnośląskim, inne w warmińsko-mazurskim, kujawsko-pomorskim itd. Inną sytuację mają trzydziestolatkowie, inną pięćdziesiędziolatkowie. O różnicy w kwalifikacjach i szansach z tym związanych już nawet nie ma sensu pisać. Owszem, sami musimy działać maksymalnie. Gdzieś wyczytałam, że szukanie pracy jest jak wymagający etat i mogę to potwierdzić, jednak drugie 50% jest po stronie rynku pracy. Byłam bezrobotna 2 lata. Gdy rozpoczynałam szukanie, zaczął się kryzys, mieszkam w niezbyt dużym mieście, jestem kobietą po 40tce (tak, tak, to też jest ważny czynnik) i tak to trwało pomimo zrobienia wszystkiego, co wtedy było w mojej mocy. Przekwalifikowywałam się, szukałam pracy w różny sposób, ale tyle to trwało. Kto nie przeżył bezrobocia, nie wie, o co chodzi, co się dzieje z psychiką, jakie są stany depresyjne itd. Doradzanie wypadu na działkę jako "odstresowanie" w takiej sytuacji jest komiczne.
        Szukając pracy warto pamiętać, że rynek pracy nie dostosuje się do nas, to my musimy dostosować się do niego. Musimy robić wszystko, co w naszej mocy, nie usprawiedliwiać bierności przekonaniami, że pracę dostaje się tylko po znajomościach, że jej nie ma itp. Jednak pamiętajmy, że nie cała odpowiedzialność za brak pracy jest po naszej stronie, rynek pracy rządzi się swoimi prawami i czasem jej zdobycie jest bardzo trudne.
      • Gość: zdzisek Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.pila.vectranet.pl 19.06.12, 13:18
        Przy tak ogromnym bezrobociu, katastrofalnym bezrobociu w naszym kraju te rady są skuteczne jak choremu na raka aspiryna.
      • Gość: kazek Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.pila.vectranet.pl 19.06.12, 13:32
        Pewnie syn Sawickiego ministra rolnictwa któremu tatuś załatwił dobrze płatną pracę w powiatowym urzędzie weterynarii oraz córka ministra finansów Rostkowskiego której tatuś załatwił pracę w ministerstwie spraw zagranicznych też mieli widać dobry plan znalezienia pracy. Wzorowo wręcz zaplanowali sobie znalezienie pracy, dokładnie jak tu pani psycholog organizacji pracy, coach pisze.
      • Gość: Auslander no jak jak? zaloz firme coachingowa..... IP: *.pools.arcor-ip.net 19.06.12, 14:01
        Toz to idealna wylegarnia kasy, kazda co wieksza firma czy bank w Polsce wywala co miesiac kupe kasy na te bzdury, bo to modne, swietnie nadaje sie do odpisania jako koszt i stanowi kapitalna wymowke dla integracji a zagraniczny inwestor mysli, ze jego pracownicy sa swietnie przeszkoleni w szkoleniach miekkich.
        Wszytkie te trenerskie i szkoleniowe firmy to swietny biznes, szkoda, ze miedzy nami mowiac niewiele daja, bo jesli dajmy na to szkolony ma sie nauczyc asertywnosci i nawet to pojmie jako tako, to pozniej w razie jej zastosowania w odpowiednim momencie zostane zjechany przez przelozonego :) - bo jak to tak chamsko i gburowato komus odmawiac (oops przelozony nie czai czym jest asertywnosc).
        Jesli ktos ma byc liderem zasobow ludzkich, managerem zespolu a sie do tego nie urodzil, to po takim szkoleniu albo dalej wychodzi przed swoj zespol jako ciele, albo dla odmiany staje sie swienym chamiskiem cisnacym ludzi zamiast dobrze zarzadzac ich czasem pracy lub projektami i sluzyc rada.
        Co tu coachowac? moze sposob rozmowy telefonicznej ankietera lub akwizytora? Tylko ze jesli taki ankieter czy akwizytor trafi na klienta, ktory wie czego chce (raczej wiekszosc ludzi wie, ze jak nie chca jesc BIO, czy kupic kolejnego ubezpieczenia, to NIE i JUZ), to go spusci na drzewo. Coaching na pewno nikomu pracy nie da, ale da za to kase, bo reasumujac czemu by nie otworzyc kolejnej firmy trenerskiej, w koncu to tez sposob na zarobek.


        emigracyjny.blogspot.de
        • Gość: maxx Re: no jak jak? zaloz firme coachingowa..... IP: 173.233.197.* 19.06.12, 17:00
          "Wszytkie te trenerskie i szkoleniowe firmy to swietny biznes, szkoda, ze miedzy nami mowiac niewiele daja"

          Daja, daja... przede wszystkim, przynosza sporo pieniedzy swoim wlascicielom!!!
      • ben-oni Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 19.06.12, 14:20
        Ilu w Polsce jest bezrobotnych? coś ok 2 mln. Znaczy to ni mniej ni więcej, że w Polsce po prostu brakuje 2 mln miejsc pracy i żadne rewelacyjne sposoby autoprezentacji czy porady niedorobionych kołczów nie zmienią faktu, że tych miejsc nie ma. Hipotetycznie załóżmy, że każdy bezrobotny, całe 2 mln ludzi, włada 3 językami obcymi, komputer ma w małym palcu, jest dyspozycyjny i chętny do pracy, umie się zaprezentować i ma genialne cv, czy każdy z nich dostanie pracę? Przeciez ma wszystko czego wymaga kołcz.
        • marcin79w Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 20.06.12, 11:28
          ben-oni napisał:

          > Ilu w Polsce jest bezrobotnych? coś ok 2 mln. Znaczy to ni mniej ni więcej, że
          > w Polsce po prostu brakuje 2 mln miejsc pracy i żadne rewelacyjne sposoby autop
          > rezentacji czy porady niedorobionych kołczów nie zmienią faktu, że tych miejsc
          > nie ma. Hipotetycznie załóżmy, że każdy bezrobotny, całe 2 mln ludzi, włada 3 j
          > ęzykami obcymi, komputer ma w małym palcu, jest dyspozycyjny i chętny do pracy,
          > umie się zaprezentować i ma genialne cv, czy każdy z nich dostanie pracę? Prze
          > ciez ma wszystko czego wymaga kołcz.

          Z tych 2 mln , jest na pewno trochę takich, którym pracować się nie chce i pracy nie szukają. Wiem z autopsji. Część jest zrezygnowana, bo dłuższy czas nie znalazła nic dla siebie, nie mają pomysłu jak ruszyć dalej.

          "Kołcz" jak piszesz, podaje przykłady w tym artykule, nie gotowe rozwiązania, ale metody poszukiwania dla ludzi myślących. Co znaczy, że jeżeli wszyscy będą mieli uprawnienia o jakich piszesz, to nie znajdą pracy, bo rynek wymaga różnych umiejętności zależnie od regionu i zapotrzebowania. Chodzi o to, żeby zorientować się czego rynek potrzebuje a co my potrafimy, i czego powinniśmy się nauczyć jeszcze. Zrobić rozpoznanie.

          Druga sprawa - faktycznie mnóstwo osób wysyła tylko szablonowe CV. Spośród osób, które znam i które znalazły pracę, zdecydowana większość odwiedzała firmy osobiście, dzwoniła, dopytywała, starała się pokazać. Jedno osobiste przyjście do firmy sprawia, że jesteś mniej anonimowy, niż 1000 innych osób, które wysłało jedynie CV. Człowiek (również firma) wybiera rozwiązania, które zna, dlatego wybierze kogoś, kto wybije się ponad przeciętność i da się poznać. Czasem wystarczy właśnie osobiste pojawienie się w firmie i wykazanie zainteresowania.

          Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia w znalezieniu pracy!
          • ben-oni Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 20.06.12, 12:41
            a więc lemingu uważasz, że z tych 2 mln bezrobotnych 1,5 mln nie chce pracować? Gdzie ci tak wyprali mózg? Na kongresie PO czy w Lewiatanie? (do 2 mln bezrobotnych dodaj 2 mln tych, którzy uciekli z Zielonej Wyspy Tuska. Tyle miejsc pracy brakuje. (Gdyby te miejsca pracy były to na pewno zatrudniono by Czechów, Litwinów, Ukraińców czy innych imigrantów, ale coś nie słyszałem o 2 milionach imigrantów pracujących w Polsce)
        • Gość: Kania Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: 212.45.111.* 22.06.12, 09:27
          > Ilu w Polsce jest bezrobotnych? coś ok 2 mln. Znaczy to ni mniej ni więcej, że
          > w Polsce po prostu brakuje 2 mln miejsc pracy i żadne rewelacyjne sposoby autop
          > rezentacji czy porady niedorobionych kołczów nie zmienią faktu, że tych miejsc
          > nie ma

          Jak to nie ma?? to skad tyle gosci zza wschodnich granic znajduje w Polsce prace?
        • Gość: Jerzy Lewicki Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.7.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 22.06.12, 12:37
          Witam, osobiście byłem bez pracy około roku, nie poddałem się. Wysyłałem oferty e-mailem, osobiście i nic. Po rozmowach nikt się nie odezwał. Podąłem decyzje pracy poniżej moich kwalifikacji, poszedłem do UP o refundacje kursu, musiałem zainwestować, pożyczyłem stanąłem na głowie aby opłacić resztę kursu. Mój wkład to 1000zł przy 5000zł, które wyłożył Urząd Pracy. Po kursie musiałem odczekać z 2 miesiące aby mnie zatrudnili. Udało się, spłaciłem pożyczkę, długi. Teraz mam dochody z kilku źródeł. Etat, zlecenie oraz działanie na własną rękę jako group menager rozszerzam rynek zbytu dla dochodowej korporacji z Kanady, gdzie tworząc zespół ludzi zarabiamy pieniądze.
          Czy to w poszukiwaniu pracy czy rozszerzaniu rynku zbytu potrzebny jest plan, sukcesywna praca. Gdy zmianie ulegają priorytety pojawia się sukces. Sukces to nic innego jak nasz wkład, im więcej włożymy tym lepsze rezultaty otrzymamy.
          Ben-oni pisze " Hipotetycznie załóżmy, że każdy bezrobotny, całe 2 mln ludzi, włada 3 językami obcymi" jeśli nie ma nic do powiedzenia w żadnym z tych języków to jak może znaleźć pracę.
      • Gość: BM Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.agora.pl 19.06.12, 14:26
        Jasne, że można narzekać i płakać że tylko po znajomości można pracę znaleźć, itd. Ale to nie jest prawda! I bardzo dużo osób już to udowodniło. Polecam dodatkowe rady nt. szukania pracy czy darmowych szkoleń na www.doradcakariery.blogspot.com
        • Gość: maxx Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan??? IP: 173.233.197.* 19.06.12, 17:07
          "Jasne, że można narzekać i płakać że tylko po znajomości można pracę znaleźć, itd. Ale to nie jest prawda! I bardzo dużo osób już to udowodniło. Polecam dodatkowe rady nt. szukania pracy czy darmowych szkoleń na www.doradcakariery.blogspot.com"

          Propaganda sukcesu z ust "Agory"?

          P.S. Bezrobocie w Polsce jest duzo wieksze niz wskazuja na to oficjalne wskazniki (prosze sprawdzic - kto i dlaczego jest oficjalnie zaliczany do grupy "bezrobotnych"). Spora czesc tych ludzi nigdy pracy w (tej obecnej) Polsce nie znajdzie. I nie pomoga tu zadne "szkolenia", darmowe, czy tez platne! Dla wielu ludzi (choc nie dla kazdego) wyjazd z Polski to, prawdopodobnie, najlepsze rozwiazanie...

          P.S. Sytuacja na rynku pracy w Polsce moze w najblizszym czasie wygladac jeszcze gorzej (przykladowo - kryzys "Euro" jeszcze sie nie zakonczyl i z cala pewnoscia moze miec odniesienia do sytuacji ekonomiczno-gospodarczej w Polsce).
      • Gość: kolo Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.play-internet.pl 19.06.12, 16:09
        W Polsce jest praca dla ludzi bardzo dobrze wykwalifikowanych(lekarzy, informatyków, analityków, biotechnologów, farmaceutów itd.)a co z resztą, a no to: albo zachaczenie się gdzieś po znajomosci, albo praca ponizej kwalifikacji (market, słuchawka, sprzątanie, kelnerowanie itp.) choć i z tym jest ciężko i raczej tylko w dużych miastach,gdzie dla przyjezdnego życie sporo kosztuje(wynajem lokum itp.) albo opuszczenie kraju i wyjazd za granicę, takie są opcje.
        Bo jak słyszę u znajomych że np: w Kancelarii Prawnej mają setki CV od osób które oferują że będą pracować za darmo.
        • Gość: maxx Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: 173.233.197.* 19.06.12, 17:11
          "W Polsce jest praca dla ludzi bardzo dobrze wykwalifikowanych(lekarzy, informatyków, analityków, biotechnologów, farmaceutów itd.)a co z resztą"

          Czy szanowny "kolo" moze podzielic sie swoja wiedza na temat tego, kto obecnie w Polsce poszukuje biotechnologow?
          • najlepszygeorge Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 19.06.12, 17:40
            No akurat z biotechnologią to forumowicz nie trafił, tak jak i ministrzy od oświaty kilka lat temu, po biotechnologii to czeka cię wyjazd z kraju jak chcesz pracować w zawodzie.

            Co do lekarzy: jest dla nich praca, bo sami bardzo o to dbają, aby ich rynek nie był konkurencyjny - prosze dowiedzieć się ile miejsc i w jaki sposób oferuje się na specjalizacjach.
          • renatta1 Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 20.06.12, 12:38
            NIE MA pracy dla informatyków. To kolejny mit.
            • Gość: coder Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.4web.pl 20.06.12, 13:28
              Masz 100% racji, bo nie ma takiego zawodu, jak "informatyk" , tak samo, jak nie ma zawodu "lekarz" (są np. chirurdzy naczyniowi, ortopedzi-traumatolodzy itepe, ale lekarzy - nie ma.)

              Wracając do braku pracy dla programistów, administratorów sieci itd., bo to o nich pewnie Ci chodziło:

              Portal-agregator ogłoszeń o pracę (celowo nie piszę, jaki, by nie być posądzony o kryptoreklamę) dla frazy "programista" ( lokalizacja: cała Polska ) zwraca na chwilę obecną (20.06, godz. 13:20) <b>3055 ogłoszeń</b> (z czego oferty w okolicach 2900-3000 to połowa maja tego roku, więc nie mają więcej niż miesiąc czasu)
              Pomijam inne specjalizacje, bo już mi się nawet nie chce przeklejać cyferek.
      • Gość: ZIOBER Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.12, 16:12
        Powinni uprzedzić że to jest artykuł dla osób szukających pracy przy zbiorze tuskawek bo poziom tych pseudo-porad dla np. prawnika szukającego pracy lub jakiegokolwiek doświadczonego kandydata jest zerowy a wręcz człowiek się zastanawia czy ta pani ubliża sobie czy próbuje podważyć naszą inteligencję.

        Wszelkiej maści popaprańce z działów HR: zanim otworzycie usta, zastanówcie sie czy wasz bełkot ma jakąkolwiek wartość, bo uprawiany autolans jakże popularny wśród osób z HR jest zwyczajnie mdlący.
      • Gość: biber Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.12, 16:22
        Ja dostałem informację, że w BGŻ jest do obsadzenia stanowsko, bezskutecznie szukają od jakiegoś czasu specjalisty od produktów.
        Skontaktowałem się z sekretariatem dyktora wykonawczego odpowiedzialnego za obszar do którego rekrutowano. Poproszono bym wysłał swoje cv.
        Po kilku dniach milczenia ze strony banku, napisałem maila z prośbą o informację czy jest zainteresowanie moją osobą, otrzymałem odpowiedź że mam czekać.
        DODAM że SPEŁNIAM 200% oczekiwań podanych w ogłoszeniu + mam o wiele dłuższy staż niż wymagany i pełną wiedzę o produktach obecnych na rynku, których bank potrzebuje.
        Dziwi mnie, że gdy kontaktuję się z sekretariatem dyrektora, który otrzymuje moje cv - nie ma kontaktu. Rozumiał bym że brak go gdy wysyłam aplikację do działu HR, gdy spływa 1000 cv mogą część pominąć ale jeśli mają problemy ze znalezieniem człowieka a ja kontaktuję się z samą górą w tej sprawie i mimo to kompletna cisza to coś jest nie w porządku.
        • Gość: proceed Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.biomnis.ie 19.06.12, 16:49
          Ty tak na serio czy jaja sobie robisz??
        • tomeczek_44 Twój niedoszły przełożony nie jest samobójcą :) 19.06.12, 17:59
          Gość portalu: biber napisał(a):

          > DODAM że SPEŁNIAM 200% oczekiwań podanych w ogłoszeniu + mam o wiele dłuższy
          > staż niż wymagany i pełną wiedzę o produktach obecnych na rynku, których bank
          > potrzebuje.
          > Dziwi mnie, że gdy kontaktuję się z sekretariatem dyrektora, który otrzymuje moje
          > cv - nie ma kontaktu.

          Zwariowałeś? Z opisu kwalifikacji można sądzić, że masz wyższe kwalifikacje niż twój niedoszły / ewentualny przełożony, więc jak możesz oczekiwać, że cię zatrudni? Przecież nie jest samobójcą! :)
      • Gość: Mrufka Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 17:26
        Umierasz z pragnienia? Musisz się napić wody - radzi coach.

        • Gość: Tomek Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.icpnet.pl 19.06.12, 17:29
          Pani Coach,wielce odkrywcze jest to co pani napisała,bzdury,bzdurki,bzdureczki,powtarzane wielokrotnie bez sensu,bez ładu i składu coachingowe podążanie za klientem,korporacyjny wymysł na wyciąganie kasy
      • vinogradoff Takie same rady daja w Niemczech na kursach. 19.06.12, 18:08
        Dokladnie te same i takie same a wiec pytanie czy pani Coach sama je odkryla niezaleznie od Niemiec czy zerznela zywcem z Niemiec? W Niemczech nie jest to wiedza tajemna a jest ogolnie dostepna i za darmoche. Dodatkowo w Niemczech na wszelkich kursach dla bezrobotnych experci nauczaja praktycznego korzystania z wiedzy na kazdy temat dostepnej w Internecie, pokazuja jak dzialaja te 64 podstawowe wyszukiwarki gdzie najlepsza sa nadal google i jak metodycznie szukac wiedzy aby po palatch byc samemu specjalista i Coachem w sprawach technik i technologii poszukiwania pracy. Inna prawda o czym zgrabnie milczy pani Coach to taka, ze specjalisci sa poszukiwani przez Pracodawcow jak np. polscy spawacze ze stazem w upadlych juz stoczniach i miedzynarodowymi Zertyfikatami a jak ktos magister po diablologiii to moze miesiecznie wysylac po 1000 ultraprofesjonalnych cv i nikt nim sie nie zainteresuje chyba ze wyblaga prace przy pomywaniu garnkow w knajpie. Zasada jest prosta, dobrego fachowaca to robota szuka a niefachoweic to sam szuka roboty i jzu moze nie znalezc bo do niczego nikomu ie jest potrzebny a komuna sie skonczyla.
        • Gość: corett Re: Takie same rady daja w Niemczech na kursach. IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.12, 18:50
          >Zasada jest prosta, dobrego fachowaca to robota szuka a niefachowe
          > ic to sam szuka roboty i jzu moze nie znalezc bo do niczego nikomu ie jest potr
          > zebny a komuna sie skonczyla.

          Rzecz w tym, że z reguły ludzie dopiero po jakimś tam czasie pracowania stają się fachowcami. Innymi słowy by zostać fachowcem najpierw trzeba dostać szansę wejścia na rynek pracy a potem mieć szczęście by cię nie wymieniono na kolejnego "młodego" tylko pozwolono dalej się rozwijać. A często to czy uda się dobrze wejść na rynek pracy zależy od wielu okoliczności niezależnych od danego człowieka. Choć fakt, są branże w których relatywnie łatwo jest to zrobić.
      • Gość: Już pracuję Pewne rady dla szukających pracy IP: *.play-internet.pl 19.06.12, 19:43
        Na początek taka teza: w Polsce trudno znaleźć pracę.
        Dlaczego?
        Przez ponad 2 lata szukałem pracy.
        Kim jestem?
        Inżynier z 15-letnim stażem na stanowiskach: specjalisty, z-cy kierownika dużego wydziału produkcyjnego branży stalowej, kierownikiem wydziału produkcyjnego i kierownikiem działu technicznego. Moje wady (tak mi się wydawało) to mierna znajomość języków obcych i niechęć do ich poznania.
        Posiadam ścisły umysł analityczny, chłodno kalkuluję, trudno mnie wyprowadzić z równowagi i mam dużą wiedzę techniczną (spawalnictwo, pomiary w budowie wielkogabarytowych konstrukcji stalowych, planowanie, duża wiedza praktyczna z zakresu BHP i inne).
        Przez ponad 2 lata sam szukałem pracy po utracie jej przez likwidację mojego poprzedniego zakładu.
        Z początku nie stresowałem się ale później było już gorzej.
        Sam potrafiłem sobie powiedzieć, że ,,jutro będzie kolejny dzień" i wiele innych podobnych ,,podtrzymywaczy na duchu".
        Gorzej z tym co się działo w moim związku.
        Po ok. roku zacząłem być oskarżany o niechęć do znalezienia pracy, o lenistwo i brak zaangażowania. Tak ,,miła" była dla mnie moja żona, która zawsze lepiej wiedziała co i jak należy robić.
        Zaczęła mi proponować, żebym ,,zapier... jako kasjer albo cieć ochroniarz".
        Moja żona doprowadziła do tego,że przestałem ją kochać, bo przecież w przysiędze małżeńskiej jest na dobre i na złe.
        Gdyby nie dzieci skończyłbym ten związek przez ,,kopnięcie ją w dupę" i opuszczenie domu i jej na zawsze.
        I tutaj pierwsza rada dla szukających pracę - przygotuj się na ciosy od tyłu, czyli również na to, że ktoś z Twoich bliskich zacznie Ciebie nękać ciągłym wytykaniem, oskarżaniem o lenistwo lub nawet oskarżaniem o nieudaczność.
        Wysyłałem wiele maili na różne ogłoszenia i zazwyczaj były one bez odpowiedzi.
        A gdy już byłem proszony, to słyszałem, że albo mam za dobre CV, albo jestem wypaczony doświadczeniem wyniesionym z mojego poprzedniego zakładu albo inne takie pierdoły nieprzystające do rozmowy kwalifikacyjnej (bo przecież, zanim ktoś mnie zaprosił, to widział moje cv i list motywacyjny).
        Nie wiedziałem, czy jestem tak słaby, czy za stary,czy może skazany na porażkę przez piętno mojego poprzedniego zlikwidowanego zakładu.
        Postanowiłem działać inaczej.
        I to kolejna rada:
        Po pierwsze odszukałem wszystkimi możliwymi sposobami kontakty z moimi najlepszymi kolegami z czasów studenckich, którzy obecnie mają się dobrze.
        Jeden z kolegów jest wiceprezesem korporacji polsko-szwedzkiej.
        Poszedłem na spotkanie z nim mając przy sobie cv i list motywacyjny wysłany wcześniej do jakiejś firmy.
        Kolega obejrzał i spytał: ,,I co? I nic? Nikt z Tobą nie rozmawia?"
        A później zaczął mi opowiadać, na co w jego firmie zwraca się uwagę przy werbunku i karierze.
        Po pierwsze - first look, Twój wizerunek i prezentacja.
        Jak się ubrałeś (nie chodzi o garnitur, tylko, czy jesteś schludny, dobrze się czujesz w ubraniu, czy jesteś czysty i zadbany i najważniejsze jak się prezentujesz?)
        Czy w tym co mówisz jest pewność siebie i wiedza z doświadczeniem, czy jest jakiś zapał?
        I zacząłem nad tym pracować, bo po dwóch latach niebytu odwykłem od płynnych wielotematycznych rozmów.
        Kolega zaśmiał się tylko z moich braków językowych i skwitował, to w ten sposób.
        Firmie zależy na największym potencjale ludzkim a nie językowym i jeżeli ktoś wykaże się wszystkim oprócz języków, to praktycznie ma pracę. Bo u niego Szwedzi inwestują w takiego pracownika i zapewniają mu kursy językowe.
        Nie podkreślajcie,że nie znacie języków, mówcie lub piszcie prawdę ale akcentujcie, że jesteście gotowi podnieść swoje kwalifikacje językowe, gdy jest to niezbędny warunek otrzymania i utrzymania pracy.
        Podkreślajcie, że jesteście gotowi na takie poświęcenia, że będziecie zaangażowani i że jesteście na tyle zmotywowani, żeby np. w ciągu roku podnieść swoje kwalifikacje językowe o jeden lub dwa poziomy. To naprawdę działa.
        Rekruterzy to kupują.
        Przygotujcie się na pytania typu:
        Co jest w Tobie dobrego (Twoje pozytywne cechy)?
        Twoje negatywne cechy.
        Jak rozwiązujesz konflikty? Podaj jakieś przykłady, gdzie już miałeś możliwość się tym wykazać.
        Jak zmotywujesz zespół?
        I tutaj podaj konkretne (najlepiej własne, a nie książkowe osiągnięcia) przykłady.
        Mogą być najprostsze.
        Niemowlę uczy się chodzić.
        Często się przewraca ale rodzice mu pomagają podtrzymując za ręce.
        Aż w końcu zaczyna stawiać kroki. Dziecko się cieszy i rodzice się cieszą.
        Czyli przykład malutkich kroczków, krok po kroku pokonywanie trudności.
        Posumowując:
        Bądź w kontakcie z jak największą liczbą znajomych i przyjaciół.
        Spotykaj się z dobrymi znajomymi.
        Rozmawiaj na różne tematy (nie o pierdołach) żeby móc w trakcie rozmowy rekrutacyjnej płynnie przechodzić z tematu na temat.
        Znajdź dobrą (tutaj nie wiem jak poradzić, która jest dobra a która nie) agencję pośrednictwa pracy i umów się na spotkanie z doradcą.
        ON lub ONA podpowie Tobie na co masz zwrócić uwagę. Pozwoli Ci spojrzeć na siebie pod kątem zalet i pomoże przytłumić wady.
        Powodzenia.
        I pamiętajcie.
        Jutro znów będzie dzień. A po burzy słońce tak pięknie świeci.
        • Gość: bezrobotna Re: Pewne rady dla szukających pracy IP: *.aster.pl 19.06.12, 21:25
          Wielkie gratulacje!!! Życzę powodzenia w nowej pracy. To niepojęte, że przez taki długi czas szukałeś pracy z takim wykształceniem i doświadczeniem zawodowym. Z tego, co opisałaś wynika, że dużo z siebie dałeś, aby poprawić sytuację na rynku i na pewno to będzie procentować w obecnej pracy.
          Wielu cennych rad udzieliłeś, które pewnie podbudują niejednego "straceńca".
          Zgadzam się, że podstawą są kontakty, znajomości, bez nich naprawdę trudno się przebić.
          Ja obecnie tez nie spoczywam na laurach, chodzę na różne szkolenia, miałam kilka spotkań z doradcami zawodowymi, także z zagranicy, zwiedziłam wszystkie pośrednictwa pracy w mieście, ćwiczę języki- to dzisiaj podstawa. Robię co mogę, żeby dostać porządną pracę.
          Faktycznie bezrobocie nie sprzyja dobrej atmosferze w domu, ale u mnie jeszcze nie jest najgorzej.
          Wszystkie te pytanie z rozmów znam:), ale wielu osobom, rzadziej zapraszanym na rozmowy mogą się przydać.
          Dzięki serdeczne za Twój post, życzę Ci wszystkiego najlepszego w nowej pracy.
          Pozdrawiam Serdecznie:)
        • Gość: corett Re: Pewne rady dla szukających pracy IP: *.dynamic.chello.pl 19.06.12, 21:47
          Co do twojej żony to pisałem już kiedyś, że na facetów jest znacznie większa presja na rynku pracy. Facet musi pracować, może zarabiać mniej niż kobieta ale jednak nie może nie zarabiać w ogóle lub bardzo mało. Jeżeli jednak tak mu się życie ułoży to jest automatycznie uznawany za nieudacznika (także przez swoich bliskich i znajomych). Na kobietę z problemami na rynku pracy patrzy się jednak przychylniej. Te samotne, na utrzymaniu rodziców też mają wprawdzie ciężko ale bezrobotna kobieta, która jest w związku nie jest w społeczeństwie uznawana za takie dziwadło jak bezrobotny facet.
      • mocten Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 19.06.12, 23:53
        Żeby znaleźć pracę, trzeba najpierw odbyć kurs dla bezrobotnych organizowany przez wujka kierownika urzędu pracy, nieważne jakie, ważne żeby było sponsorowane z pieniędzy publicznych i wujek dobrze zarobił.
        Następnie należy odpowiedzieć na 20 ofert typu "wyślij nam 50 zł a my przyślemy ci instrukcje jak dobrze zarobić" (też biznes wujka pani kierowniczki).
        Potem dobrze jest zatrudnić się na próbę w pizzerii, aby po tygodniu usłyszeć że się nie nadajemy, a za okres próbny nie płacą,
        I w końcu zgłosić się do pośrednika oferującego rewelacyjną pracę za granicą, gdzie po miesiącu zapieprzania w polu i mieszkania w norze okazało się że zarobek wyniósł 400 euro, ale za norę należy się 600Eu, więc jesteś winny 200 i jak nie oddasz to połamią ci nogi.

        I wtedy już jesteśmy w pełni gotowi na pracę w Biedronce za tysioncpińcet.
        • Gość: monia876 Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.06.12, 09:56
          to powodzenia nawet w biedronce gdzie na 1 miejsce jest kilkadziesiat osob!
          nie wiem skad w ludziach przekonanie, ze prace w markecie dostaje sie z ulicy...:/ idzcie do pierwszego marketu i sie spytajcie!
          • tibarngirl Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 20.06.12, 11:13
            Zgadzam się. Pomijając, że połowa personelu pracuje przez agencje (pracy na stałe z ulicy się na pewno nie otrzyma), to nawet tam zaczyna się
      • tibarngirl Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 20.06.12, 00:12
        - Wszystko opiera się na stopniowaniu i niezamykaniu się na jeden, konkretny zawód. Przykładowo ktoś całe życie był kucharzem w hotelowej restauracji i myśli, że tylko do tego się nadaje. A mógłby z powodzeniem szukać pracy w tradycyjnych lub biurowych restauracjach, w barach czy w cateringu. I te ogłoszenia mają u niego wysoki priorytet.

        Potem przychodzi pytanie o predyspozycje i upraw
        nienia. Załóżmy, że lubi ludzi i ma z nimi dobry kontakt, dodatkowo ma prawo jazdy. W takim razie może zostać przedstawicielem handlowym firmy sprzedającej przyprawy lub wyposażenie kuchni. Przecież zna się na tym jak nikt inny.

        Nie ma ofert w tym zawodzie, ale sprzedaż go nie zniechęca? Może otworzyć się na wszystkie branże i wtedy do wyboru ma już cały rynek.


        Bzdura. Jak pracodawcy patrzą na ludzi którzy chcą się przebranżować, zmienić zawód, a w tym, który chcą podjąć, nie mają żadnego doświadczenia?
        Kiedyś pisał tu taki jeden, oburzony, że ludzie pokroju kelnerów czy murarzy ośmielają się wysyłać mu CV w kwestii pracy biurowej...

        Następnie przeglądamy ogłoszenia i patrzymy, czego i na jakie stanowiska nam brakuje. Niestety, nie ma innego rozwiązania jak uzupełnienie braków.

        Ale to kosztuje i zabiera cenny czas.

        - Nie zawsze, część wiedzy można uzupełnić podczas rozmowy z osobą, która daną pracę wykonuje. A może znajomi lub starsze dzieci podszkolą nas z Excela lub obsługi poczty mailowej? Wyrobienie książeczki sanepidu potrzebnej do pracy w gastronomii trwa około dwóch tygodni i kosztuje kilkadziesiąt złotych. Warto zainwestować czas i pieniądze.

        Są rzeczy, których nie nabędzie się inaczej jak poprzez rozpoczęcie pracy w danym zawodzie. To dziecię exela,chyba nie liczyłoby się za wysoko na rozmowie kwalf, gdy certyfikatu brak....

        Jeżeli nie stać nas na specjalistyczne kursy, sprawdźmy, co oferuje urząd pracy.

        Nic. Ew. Odciski na piętach od wystawania.
        Dzięki nim można zrobić kurs dla handlowca, pracownika kadr, kierowcy czy kurs obsługi wózków widłowych.


        Zacytuję ustęp (:) ) z innego artykułu GW, co powiedziała pracownica UP do chętnej na jeden z ww. kursów: A na co pani kurs???
        • Gość: maxx Re: Musisz mieć plan... i co jeszcze? IP: 173.233.200.* 21.06.12, 17:37
          Wysyłanie CV nie przynosi efektów? To wyjdź na spacer po mieście lub okolicy i popatrz, jak wygląda lokalny rynek pracy, jak funkcjonują firmy.
          Ma tam wchodzić? Większość firm nie da osiągnąć wyżej niż level portiera. przy spotkaniu...
          ````````````````````````````````````````````````````````````````````````````
          Dokladnie tak, w zdecydowanej wiekszosci przypadkow rozmowa zakonczy sie (i to dosyc szybko) w recepcji !
      • pablo63 Chcesz robote ? to znajomości! 20.06.12, 13:22
        Pracowałem w kilku korpo, WSZYSTKIE prace po znajomości.
        • Gość: ak Re: Chcesz robote ? to znajomości! IP: *.ksi-system.net 22.06.12, 10:55
          Ale gdzie znależć te znajomości. Serio trzeba mieć porządne PLECY:( Ja szukam już 4ty miesiąc pracy i powoli się załamuję...
        • Gość: Pracodawca Re: Chcesz robote ? to znajomości! IP: *.aerostrada.com.pl 10.12.12, 18:45
          Jestem właścicielem małej firmy. W firmie zatrudniam 20 osób na umowe o pracę i 4 osoby na umowę zlecenie. Obecnie poszukuje kolejnych pracowników, mam 3 stanowiska na umowę o pracę i 8 na umowę zlecenie. Chciałbym od razu sprostować pewne rzeczy, które się utarły wśród bezrobotnych:
          1. Nie szukam pracowników wśród rodziny oraz znajomych. Nie wiem skad to przekonanie, że jak praca to "po znajomosci"?Może tak jest w korpo lub w państwowych ale na pewno nie w małych firmach praywatnych. Nikt sobie nie weźmie na głowę nieudaczego siostrzeńca lub marudnego znajomego, który nas obgada przy najbliższej okazji. Rodzina to rodzina a znajomi to znajmowi. Pracowników szukam z ogłoszenia o pracę!!!
          2. Nie chce zatrudniać żółtodziobów za dobre pieniadze. W dzisiejszych "trudnych czasach" zależy mi na pracownikach, którzy coś wniosą do firmy. Wiedzę, doświadczenie, zapał. Wolę zapłacić im więcej i mieć pewność, że firma będzie dobrze prosperować.
          3. Na "nie fachowe" stanowiska, typu: sekretarka, telemarketingowiec, sprzątaczka, handlowiec nie chce pałcić duzej kasy zanim dobrze nie poznam pracownika. Szukam osób, które utożsamią się z firmą i będą miały swoje pomysły, będą samodzielne, będą miały własne zdanie, będą miały wyniki. Jeżeli osoba zatrudniona na takim stanowisku okaże się kimś takim, wtedy chętnie ją zatrzymam, na długo i na bardzo dobrych warunakch.

          To na tyle.

          Niestety większosć pracodawców to prywatni przedsiębiorcy. Państwo nic nie robi w kierunku poprawy sytuacji pracowników, nie obniża ZUSów, podatków itd. jednym słowem, wcale nie ułatwia pracodawcy działań. W związku z tym pracodawca musi robić wszystko aby utrzymać siebie i swój zespół.
          W zwiazku z tym nikt o zdrowych zmysłach nie pozwoli sobie na zatrudnienie we własnej firmie nieudaczników, maruderów, leniwców, roszczeniowców i tego typu osobników.

          Za to Państwo bardzo pomaga i wspiera nowo otwarte firmy, proponuje więc wszelkiej maści "roszczeniowcom" otwarcie własnej DG i zarobienie "godziwych pieniędzy". Skoro to takie proste narzekać, że na poczatek dostajecie 1500zł netto i tyle wymagacie od pracodawców to myślę, że rozwiązaniem idealnym jest własna firma. W końcu zarobienie 1500zł netto nie może być takie trudne :-) Oczywiście nie zapomnijcie doliczyć pozostałych kosztów (ZUS, US, czynsz, telefon, paliwo, itd itp). Wasz przyszły pracodawca też to musi opłacić, o czym zapewne "roszczeniowcy" zapominają.
      • Gość: lukka Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.12, 14:40
        To nieprawda, że tylko osoby humaniści mają problemy. Z takim CV tnij.org/q4x4 od pół roku nie mogę znaleźć pracy. Ukończenie dwóch uczelni to dziś za mało, każdy pyta o doświadczenie, ale jak 25 latek studiujący na dwóch uczelniach może jednocześnie mieć 5 lat doświadczenia w pracy na pełny etat?
        • Gość: szczery Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.nasze.pl 23.06.12, 10:29
          ale jak 25 latek studiujący na dwóch uczelniach może jednocześnie mieć 5 lat doświadczenia w pracy na pełny etat?

          To po jaką cholerę ci były te dwa kierunki? Trzeba było studiować jeden, może nawet zaocznie, i pracować, zdobywając doświadczenie.
          • professional_scoffer Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan 23.06.12, 20:21
            Tacy 'multi-fachowcy' to chyba tylko w naszym kraju. Ostatnio byłem na targach pracy, ale po stronie pracodawcy, i niemało podchodziło młodych ludzi z zaptyniem: kończę 2 kierunki studiów (dziennych!) i planuję zacząć trzeci - czy po skończeniu będę miał szansę na pracę dla was?

            O czym to może świadczyć?
            - dany człowiek sam nie wie co robić w życiu
            - desperacja i obawy o przyszłość jest już tak wielka
            - studia zbyt łatwe i tanie

            Sam studiowałem dziennie i naprawdę nie wiem jak można znaleźć czas na solidne studiowanie dwóch kierunków jednocześnie. No chyba, że rezygnujemy z chodzenia na zajęcia i skupiamy sie jedynie na zdawaniu egzaminów, no ale to raczej taki kurs korespondencyjny niż studiowanie.
            • Gość: dwukierunkowiec Re: Jak znaleźć pracę? Musisz mieć plan IP: *.adsl.inetia.pl 12.08.12, 13:35
              Widać jesteś cienki bolek, bo studiowanie dwóch kierunków to nic trudnego. Trzeba mieć po prostu łeb do tego. Chodzenie na zajęcia to w większości strata czasu, lepiej łapać staże, zdobywać wiedzę samemu.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka