Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mój dylemat

    01.07.12, 10:27
    Witam wszystkich serdecznie.
    Zakładam ten temat w nadziei, że znajdę kilku rozsądnych i życzliwych ludzi, którzy mają więcej doświadczenia (życiowego, zawodowego) ode mnie i doradzą mi zy to co robięma sens.
    A więc mam 25 lat, tytuł mgr filologii (znam francuski i angielski biegle, uczę się włoskiego). Od roku pracuję w firmie outsourcingowej. Można się domyśleć, że robię to co większość klepaczy : proste wprowadzenia do systemu i obsługa klienta w języku obcym. No i tutaj rodzi się mój problem. Zdaję sobie sprawę, ze same języki nie wystarczą by mieć przyzwoita pracę (nauczycielka, sekretarka, przedstawiciel handlowy lub właśnie klepacz w outsourcingu – tyle mogę z moim obecnym wykształceniem osiągnąć). O ile teraz taka praca wydaje się ok, to wiem, że w niedługim czasie będę chciała pełnić ambitniejsze obowiązki, być bardziej samodzielna no i trochę więcej zarabiać. Jeśli zostanę tu gdzie pracuję, to mam stabilność zawodową (tj. stała praca, na czas nieokreślny, wypłata co miesiąc), ale niczego nowego już od dawna się tam nie uczę. Już nawet języków zapominam. Będę miała po 30 i dalej nie będę specjalistą w niczym tylko taki klepacz od wszystkiego i do niczego. N a podwyżkę ani awans nie mam co liczyć. Dlatego poważnie zastanawiam się nad studiami dziennymi drugiego stopnia (albo analityka gospodarcza, albo zarządzania aktywami z zarządzaniem ryzykiem ) studia trwają dwa lata, jak skończę będę miała 27, bez konkretnego doświadczenia zawodowego, ale za to nauczę się o wiele więcej przez ten czas niż na jakimkolwiek innym stanowisku, na jakie obecnie mnie stać. Osobną kwestią jest to czy sobie poradzę (chociaż się staram do tego przygotowywać). Moje pytanie: czy t ma sens? Rezygnować z pracy, zarobków, wybierać się na studia dzienne dwuletnie w tym wieku? Czy interesujące mnie kierunki są przyszłościowe, sensowne itp.?
    Przepraszam za elaborat i z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi
    Obserwuj wątek
      • Gość: Anty-Wciskacz Re: Mój dylemat IP: *.dynamic.chello.pl 01.07.12, 11:33
        Zaraz forumowi akwizytorzy napiszą ci że przecież praca akwizycyjna typu przedstawiciel handlowy to najambitniejsza i najbardziej rozwojowa praca dostępna na rynko ponieważ to przyszłość globalnej gospodarki ;) ;) ;) ;) .
        • Gość: PH Re: Mój dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 17:49
          A Ty myślisz, że PH to może zostać byle głupek np. po filozofii.
          Mylisz się głupcze i to bardzo.
          To bardzo odpowiedzialne zajęcie i nie dla byle "dupków".
          Ot i tyle.
          • Gość: Anty-Wciskacz Re: Mój dylemat IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 12:39
            Jest pewien problem, 90% znajomych to "wciskacze". 50% z nich to nawet po filozofii nie jest a część kończyła liceum zaocznie :) . Elita.
        • Gość: O_o Re: Mój dylemat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 18:10
          Fakt, lepiej być bezrobotnym i grzebać w śmietniku niż pracować jako PH. Jeśli praca to tylko w urzędzie przy przekładaniu papierków. Każda inna jest hańbiąca!
      • Gość: PH Do Anty-wciskacza słów nieparlamentarnych kilka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.12, 17:57
        Ale mnie wqrwiłeś!!!
        Pomyśl następnym razem zanim cokolwiek napiszesz, bo narobisz sobie wrogów.
        Szerzysz wrogą propagandę, z czasów zasranej komuny.
        Jak Ciebie młodzi poczytają, to się zniechęcą do jakiejkolwiek roboty.
        Daj se spokój "głąbie" z tymi wpisami.
        • Gość: Anty-Wciskacz Re: Do Anty-wciskacza słów nieparlamentarnych kil IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 12:42
          Napisanie prawdy o jakimś zjawisku powoduje u niektórych osób tak dużą niechęć że aż wzbudza agresję. Co ciekawe nie widziałem aby na forum inni pracownicy (np. urzędnicy) też się tak wqu...ali jak się po nich jedzie. A może PH tak w głębi wiedzą że to prawda a tu ktoś otwarcie o tym pisze. Ale co tam, wskakuj do swojej fury, łap komórę, leć na spotkanie, później jakiś firmowy meeting i świat jest kolorowy :). Powodzenia.
      • lilith76 Re: Mój dylemat 02.07.12, 11:35
        A czy ty w ogóle próbowałaś poszukać innej pracy? Rozesłać CV, zorientować się, czy ktoś się odezwie?
        A w tej firmie, w której teraz klepiesz, nie ma możliwości awansu, nie robią rekrutacji wewnętrznej do innych działów?
        Moim zdaniem dodatkowe studia, bez doświadczenia, to bez sensu. Będzie ładny papierek, punkt w cv i tyle.


        Tak zostań PH. Będzie zajebiście :D
        • Gość: nieznajoma Re: Mój dylemat IP: *.tvtom.pl 07.07.12, 15:43
          a co to za doświadczenie durne wprowadzanie danych do systemu? i odbieranie telefonu? z takimi studiami jak mam teraz to moge jeszcze być sekretarką i PH - zajebiste doświadczenie. na studiach mam nadziejęnauczyć sięczegoś konkretnego, excela, vba, rozwinąć zdolnosci analityczne. właśnie po to idę na studia teraz, by nie być zmuszona w wieku 36 lat, do pracy w outsourcingu wraz ze studentkami
          nie, nie ma szans awansu, jest za płasko. nawet team liderku u nas gó... potrafią i gdzie indziej wyjebaliby je na zbity pysk. to jes ttaka kariera jedynie w tej firmie bo wiedza jest czysto stanowiskowa
          • professional_scoffer Re: Mój dylemat 07.07.12, 16:57
            Chodzi o to czy w ogóle próbowałaś znaleźć inną pracę i rozejrzałaś się na rynku pracy jak jesteś postrzegana.

            Czy może jednak bazujesz tylko na tym co ci znajomi powiedzieli?

            Excek, VBA? Pięknie, tylko, że Tobie potrzebne są raczej kursy specjalistyczne, a nie całe studia. Poza tym, na ten temat można mnóstwo materiałów znaleźć w sieci i samodzielnie się doszkolić.
            • astrum-on-line Re: Mój dylemat 08.07.12, 21:26
              Ciekawa teoria, iść na studia, żeby się nauczyć excela.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka