agazyn 24.08.04, 22:20 Jakie są stawki za przepisywanie danychna komputerze? Chodzi o przepisanie do excella. Czy stawkę nalezy podać od adresu, strony? Dziękuję za pomoc, Agata Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: doradca Re: Przepisywanie danych - excell IP: 12.8.18.* 24.08.04, 22:28 5 zl od 10 stron Odpowiedz Link Zgłoś
maurycia Re: Przepisywanie danych - excell 25.08.04, 18:34 Witajcie! Praca w rodzaju przepisywania danych byłaby dla mnie idealna. Jak można znależć coś takiego ? Maurycia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tmp Re: Przepisywanie danych - excell IP: 195.117.30.* 10.09.04, 15:43 > Jakie są stawki za przepisywanie danychna komputerze? Chodzi o przepisanie do > excella. Dostałaś propozycję tego rodzaju? Istnieją tacy frajerzy, co nie potrafią zaimportować danych do Excela z jakiegokolwiek innego pliku? To naprawdę jest banalne tak poukładać wszystko, żeby od razu wpasowało się w rubryczki. Coś wydrukowanego można zeskanować programem rozpoznającym znaki, potem wystarczy przejrzeć czy nie ma błędów. W mojej firmie to norma i nie zajmują się tym informatycy, tylko każdy kto posługuje się komputerem. A pisanie ręczne po prostu nie istnieje, każdy kto cokolwiek robi, z czego ktoś inny ma korzystć, musi to mieć w kompuerze, ma obowiązek to sam wpisać (obojętnie czy w edytor, czy arkusz czy bazę), jak ktoś tego nie potrafi, to musi sobie przyswoić w tempie ekspresowym, bo obudzi się na zielonej trawce... Wiem, że to nie jest odpowiedź na Twoje pytanie. Ale trudno jest odpowiedzieć na pytanie, na ile frajer da się oskubać. Zresztą Ty też nie wydajesz mi się znawczynią tematu, skoro masz kłopot nawet z nazwą programu... To jest EXCEL... Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: Przepisywanie danych - excell 10.09.04, 17:28 Gość portalu: Tmp napisał(a): > Istnieją tacy frajerzy, co nie potrafią > zaimportować danych do Excela z jakiegokolwiek innego pliku? To naprawdę jest > banalne tak poukładać wszystko, żeby od razu wpasowało się w rubryczki. nie, nie zawsze jest proste. Zależy z czego impotujesz :) > Coś > wydrukowanego można zeskanować programem rozpoznającym znaki, potem wystarczy > przejrzeć czy nie ma błędów. a co w przypadku gdy wydruk jest co nieco wyblakły i troche "zasmiecony"? O wiele dłużej będziesz poprawiał niz trwałoby zwykłe przepisanie. Nie mówiąc o ozdobnikach (jakies dziwne ramki czy coś, którym program odczytujacy znaki po prostu nie da rady). Dostaniesz po prostu niezbyt czytelny obrazek w bitmapie na ten przykład. Nie mówiac o innej gorszej sytuacji: pomyłki znaków (każdy program do odczytywania ma określona stopę błędów). W przypadku tysiecy (często setek tysięcy rekordów) taka pomyłka jest cieżka do wyłapania. O czystym rachunku ekonomicznym nie wspomnę: często jest dla firmy lepiej zatrudnić kogos na umowę o dzieło, niz delegowac prsacownika do pilnowania, czy proces skanowania przebiega poprawnie. > W mojej firmie to norma i nie zajmują się tym > informatycy, tylko każdy kto posługuje się komputerem. tylko i wyłącznie w przypadku wyraźnych wydruków ze "standardowymi" znakami. W każdej innej sytuacji bedziesz miał kłopoty. Tym większe, im bardziej niestandardowy wydruk. > A pisanie ręczne po > prostu nie istnieje, każdy kto cokolwiek robi, z czego ktoś inny ma korzystć, > musi to mieć w kompuerze, ma obowiązek to sam wpisać (obojętnie czy w edytor, > czy arkusz czy bazę), jak ktoś tego nie potrafi, to musi sobie przyswoić w > tempie ekspresowym, bo obudzi się na zielonej trawce... Mówisz o pracy na bieżąco. A archiwa? Czesto dosć spore? Nie robiłbyś nic, poza przepisywaniem. > Wiem, że to nie jest odpowiedź na Twoje pytanie. a to jest moja odpowiedź na Twój wpis Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś