gdzie złożyc PIT?

09.03.04, 19:07
Witam,
Mam pewiem problem,Mianowicie do listopada ubiegłego roku byłem zameldowany w
dzielnicy łódź-polesie i tam tez był "mój" urząd skarbowy.Od listopada mam
zameldowanie w innej dzielnicy, która przynależy do innego urzędu
skarbowego.W rozliczeniu PIT 11 od pracodawcy jako urząd do którego kierowane
jest zeznanie widnieje urząd na Polesiu.Gdzie wiec mam złożyc PIT:w miejscu
obecnego czy dawnego zameldowania?
    • Gość: Monika Re: gdzie złożyc PIT? IP: *.crowley.pl 09.03.04, 19:24
      Powinieneś się rozliczyć w urzędzie skarbowym właściwym dla miejsca
      zamieszkania w dniu 31.12.2003.
      Jeżeli do tej pory tego nie zrobiłeś to złóż jak najszybciej NIP-3 - do
      obecnego urzędu skarbowego - w którym poinformujesz go o zmianie miejsca
      zamieszkania.
      • vampi_r Re: gdzie złożyc PIT? 10.03.04, 11:26
        Skoro pracodawca wystawił ci PIT na stary adres, to albo nie poinformowałes
        pracodawcy o zmianie meldunku (a powinieneś), albo sie pomylili (to nie
        powinieneś brac tego PIT, tylko poprosić o poprawienie twoich danych osobowych).

        No i powinieneś w nowym US złozyć czem predzej formularz NIP-3 (jak napisała
        Monika).
        I rozliczasz się w nowym US.
        Monika uważa że rozlicza się w miejscu "zamieszkania" na dzień 31 grudnia.
        A ja mówię - w miejscu zameldowania. W Polskim prawie w zasadzie to znaczy to
        samo. Nie można mieszkac dłużej niz 3 dni bez meldunku (chocby tymczasowego).

        A jeśli na święta i Sylwestra wyjedziesz do Zakopanego? To rozliczasz się w
        Zakopanem?
        Jeśli mieszkasz gdzieś bez meldunku, to oczywiscie że nie rozliczazz się w tym
        US gdzie mieszkasz, tylko w tym gdzie jestes zameldowany.
        • joanna_poz Re: gdzie złożyc PIT? 10.03.04, 13:45
          Wlasnie nawet, jeśli mieszkasz gdziesz bez meldunku powinienes rozliczac sie w
          miejscu zamieszkania.
          "Przerabialiśmy" w firmie przypadek, gdzie osoba zameldowana w jednym miescie,
          a faktycznie mieszkająca w innym (bez meldunku) oczywiscie rozliczala sie w
          miejscu zameldowania.
          I problem zaczal sie w momencie, kiedy US dokonal kontroli w kwestii wypłaty
          nadplaty podatku z tytułu ulg (chodzilo o dom wybudowany wlasnie w
          miejscu "zamieszkania"). I przyznał, że i owszem ulga się należy do wypłaty,
          ale wypłaty nie dokona, bo podatnik błędnie się rozlicza - powinien to robić
          własnie w miejscu zamieszkania!
          • vampi_r Re: gdzie złożyc PIT? 10.03.04, 14:07
            eeeee....

            Jeśli mieszkasz gdzieś bez meldunku to:
            1. Nikt o tym nie wie (z urzędów państwowych).
            2. Lepiej się do tego nie przyznawaj, bo łamiesz prawo.

            A jeśli jestes zameldowana w mieście A i nigdzie indziej, to oficjalnie w
            mieście A mieszkasz.
            Jeśli budujesz dom w mieście B, to nadal rozliczasz się w mieście A.
            Jeśli remontujesz dom w mieście B i nadal jesteś zameldowana tylko w A, to też
            rozliczasz się w A, wszystkie faktury bierzesz na adres A. W razie kontroli
            fiskusa przedstawiasz jedynie, że ty mieszkaniec A masz tytuł prawny do lokalu
            w B i tym samym prawo do ulgi remontowej.

            Za prawdę powiadam wam - urząd państwowy traktuje zamieszkanie i zameldowanie
            jako tożsamosć, bo według prawa nie możesz mieszkać bez meldunku.

            To, co opisujesz, to jakaś totalna bzdura. Sam mam dom poza Warszawą, w którym
            mieszkam jedynie w letnie weekendy. Zameldowany jestm w Warszawie.
            Czy to by oznaczało, że jak wyremontuję ten dom, to mam rozliczac się w US
            Jakubów, a nie US Warszawa Wola?

            Inne pytanie: skoro trzeba rozliczać się w miejscu zamieszkania na dzień 31
            grudnia, to - zameldowany jestem od września 2003 na Woli, ale w dniach 30-31
            grudnia i 1 stycznia akurat przebywałem w swoim starym mieszkaniu na Mokotowie
            (gdzie już nie jestem zameldowany, nawet czasowo).
            To gdzie się mam rozliczyć? Na Mokotowie?

            Cały czas zapominacie też, że każdy może miec kilka nieruchomosci, domów,
            mieszkań w różnych miejscach w Polsce. Każde z tych mieszkań może w jakims
            stopniu zaspokajac moje potrzeby mieszkaniowe. Nikt nie powie, że przespanie
            jednej nocy w któryms z mieszkań już nie zaspokoiło moich potrzeb
            mieszkaniowych. Każde z tych mieszkań mogę remontować w ramach ulgi
            remontowej, mogę kupować kolejne nieruchomosci w dowolnym mieście w Polsce.
            Mogę w każdym z tych moich mieszkan mieszkać po 3 dni.
            Gdzie wtedy mam się rozliczyć z US? W tym mieście, gdzie przebywałem akurat w
            dniu 32 grudnia?

            Nie - rozliczam sie tam, gdzie jestem zameldowany.
            • vampi_r Re: gdzie złożyc PIT? 10.03.04, 14:12
              Oczywiście grudzień ma 31 dni.... chyba.... o ile nic się nie zmieniło
              oczywiście.
              :-)=
            • joanna_poz Re: gdzie złożyc PIT? 10.03.04, 15:12
              Zapewniam Cię, że moje zdziwienie było tak wielkie jak Twoje...
              Zauwaz, że zarowno w ustawie o podatku dochodowym jak i poszczegolnych drukach
              PIT, NIP itp wszędzie jest mowa własnie o miejscu zamieszkania. I o dziwo,
              wbrew temu do czego się własnie przyzwyczailiśmy we wszelakich sprawach
              urzedowych, dla US miejsce zamieszkania może byc jak najbardziej rózne od
              miejsca zameldowania:
              "Urzędem skarbowym, o którym mowa w ust. 1 i 1a, jest urząd skarbowy właściwy
              według miejsca zamieszkania podatnika w ostatnim dniu roku podatkowego".

              W opisanym przeze mnie przypadku akurat bohaterka się przyznała, że faktycznie
              mieszka gdzie indziej, jasne że US nie wiedział o tym nie wiadomo skąd. Fakt
              zameldowania absolutnmie ich nie interesował. I obydwa US miedzy którymi sprawa
              się toczyla o tę wypłate identycznie to zinterpretowały. Dodam, ze w/w osoba
              rozlicza się aktualnie własnie w miejscu zamieszkania, będąc nadal zameldowaną
              gdzie indziej..
              Przyznam, że sprawa mnie zainteresowała, bo sama byłam w analogicznej sytuacji -
              moje miejsce zamieszkania jest odległe od miejsca zameldowania jakies 300 km.
              Oczywiscie rowniez dla mnie bylo oczywiste, że powinnam sie rozliczac tam gdzie
              mam meldunek. I tu rowniez - w toku wyjasniania pewnych spraw w US, do ktorych
              oddelegowałam mamę, bo sama nie mialam czasu jeżdzić na drugi koniec Polski -
              moj urząd skarbowy zwrocil mi uwagę, że niezaleznie gdzie jestem zameldowana
              MOGĘ rozliczac się tam gdzie mieszkam. Poniewaz zostalo to podane w
              wersji "łagodnej" czyli że mogę, ale nie muszę - nie skorzystałam z tego.

              A co do kwestii przemieszczania się miedzy kilkoma domami tudziez wakacyjnymi
              wyjazdami do Zakopanego na Sylwestra - nie mówimy tutaj o zamieszkiwaniu przez
              3 dni, a raczej o jakimś zdroworozsądkowym okresie:)
              Wyglada na to, ze jesteś bardziej restrykcyjny niż urzedy skarbowe, które
              zazwyczaj krytykujesz za brak zdrowego rozsadku:)
              Z pozdrowieniami,
              Joanna

              • Gość: Monika do vampi_r IP: *.crowley.pl 10.03.04, 22:49
                Nie masz racji, jeżeli twierdzisz że nalezy się rozliczać w miejscu
                zameldowania. Zapoznaj się z odpowiednimi ustawami a zrozumiesz, że nie masz
                racji.
                Zajmuję się tymi sprawami zawodowo i pracuję w kancelarii doradztwa
                podatkowego, więc orientuję się w tych przepisach dość dobrze.

                Zresztą sama miałam podobne "przejśćia" z urzedem skarbowym kilka lat temu.
                Kiedy składałam wniosek o nadaniu numeru NIP (kilka lat temu w czasie studiów,
                kiedy byłam jeszcze dość "zielona" z prawa podatkowego itp) wysłałam go na
                urząd mojego zameldowania, podając jednoczesnie miejsce zamieszkania (inne
                miasto, w który w ogóle nie byłam zameldowana). Urząd z miejscowości
                zaledowania przesłał NIP-3 do urzedu własciwego ze względu na miejsce
                zamieszkania.

                A co do wyjazdów sylwestrowych.... tu już całkiem przesadziłeś.
                Pojęcie "miejsce zamieszkania" nalezy rozumieć w znaczeniu potocznym....
                miejsce dgzie ktoś przebywa z zamiarem dłuzszego pobytu. Czy Ty wyjezdżając na
                sylwestra z Warszawy do Zakopanego nowopoznanym w Zakopanem osobom mówisz że
                mieszkasz w Zakopanem? Nie sądzę.
                • vampi_r Re: do vampi_r 11.03.04, 12:52
                  Fajnie jest mieć kontakt z fachowcem w dziedzinie prawa podatkowego.
                  Moniu, twoja wiedza nam się często przyda.

                  Tyle, że w omawianej kwestii mam wiele wątpliwości.

                  Prawo zakazuje mieszkania gdzieś bez meldunku dłuzej niż 3 dni. Dlatego jeśli w
                  ustawach jest mowa o "miejscu zamiezkania", to właśnie nalezy to rozumieć
                  zgodnie z prawem - miejsce zameldowania.
                  Jeśli przebywasz gdzies dłużej, niz 3 dni, to jest przymus zameldowania
                  tymczasowego.
                  Nawet jeśli jedziesz na wczasy świąteczno-noworoczne (stąd ten przykład
                  Zakopanego).

                  Żaden urząd państwowy nie jest w stanie ustalić, gdzie ty w zasadzie faktycznie
                  mieszkasz i chyba ich to nie powinno obchodzić. Oni muszą (powoinni) postępować
                  zgodnie z prawem i zasadą - mieszkasz gdzieś, to jesteś zameldowana (chociaz
                  czasowo).
                  I wtedy mozesz rozliczyć się w US miejsca zameldowania czasowego (podkreślam
                  MOŻESZ), bo mając meldunek czasowy w mieście X, a stały w Y, to możesz też
                  rozliczyć sie w Y. Tyle, że jeśli chcesz się rozliczać w X, to do normalnego
                  PIT musisz jeszcze dołączyć formularz NIP-3. Mam rację.

                  Natomiast rozpatrując kwestie takie, że mieszkasz gdzies bez meldunku, to jak
                  pisałem, nie przyznawaj się do tego, bo łamiesz prawo.

                  Czyli odnosząc się do kwesti autora tego wątku:
                  Do listopada 2003 mieszkał i był zameldowany w starym mieszkaniu. Od listopada
                  zameldowany jest w nowym. Nie ma innych meldunków.
                  Nawet jeśli cały czas mieszka w starym mieszkaniu (ale już bez meldunku), to
                  niech się rozlicza w US do którego należy nowe mieszkanie (tam gdzie jest
                  zameldowany).
                  I niech nie przyznaje się, że mieszka gdzieś bez meldunku.
                  • joanna_poz Re: do vampi_r 11.03.04, 13:23
                    Vampi_r,
                    jako ciekawostkę polecam Ci tegoroczną broszurkę informacyjną MF do wypełnienia
                    PIT 37. I tam jako wyjaśnienie miejsca złożenia zeznania znajdziesz 2 punktu -
                    US wlasciwy ze względu na 1) MIEJSCE ZAMIESZKANIA, 2) MIEJSCE POBYTU:)

                    Zapewniam Cie, że całe mnostwo osob rozlicza się własnie w miejscu
                    zamieszkania, nie będac tam zameldowanym. W mojej firmie ta sytacja dotyczy
                    rozliczen dokladnie wszystkich wlascicieli firmy.
                    Bo co do przepisów meldunkowych - umowmy się, są to przpisy raczej martwe,
                    często nieprzestrzegane, za co chyba nikt nie każe. Tak jak sam zauważasz
                    ludzie mają po kilka mieszkan, przemieszczają sie za pracą i zameldowanie jest
                    ostatnią rzeczą która się przejmuja. Domyslam się, że i Ty jadąc do cioci, mamy
                    czy kolegi na wiecej niz 3 dni w odwiedziny nie zawracasz sobie glowy
                    zamedowaniem:) Zdaje sie ten fakt dociera też powoli do roznych urzedow
                    panstwowych, ktore bardziej interesuje, gdzie faktycznie, a nie fikcyjnie
                    przebywasz.
                    Pozdrawiam,
                    Joanna
                    • vampi_r Re: do vampi_r 11.03.04, 13:46
                      Za mieszkanie bez meldunku przewidziane są mandaty.
                      I z opisu na forum DOM wiem, ze takie naloty policji się zdarzają (najczęściej
                      po donosie przez sąsiadkę).

                      O meldunku jest to przepis głupi, ale nie martwy.
                      Nawet ostatnio procesuję się z urzędem gminy w której mam dom letniskowy i chcę
                      płacić za niego podatki jak za mieszkalny, a ten urząd twierzdi, że dom nie
                      jest mieszkalny, bo nikt w nim nie jest zameldowany, a skoro nie jest, to nikt
                      nie mieszka, bo trzeba się meldowac po 3 dniach pobytu.

                      Oczywiście głupotą jest meldowanie się czasowe, jak jedziesz do rodziny na 5
                      dni.
                      Jednak jeszcze większą głupota jest przyznawanie się publiczne do łamania
                      prawa - czyli mieszkania bez meldunku.


                      Moje mejsce zameldowania jest od 4-5 lat zupełnie inne, niż miejsce zamieszkania
                      Mieszkam własnie bez meldunku. I nawet nie przyszło by mi do głowy, by
                      rozliczać się w US Mokotów, a nie US Wola.
Pełna wersja