Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pracy?

    IP: 213.56.68.* 08.12.04, 11:40
    Mam wyższe wykształcenie i od roku nie mogę znaleźć stałej pracy.Artykuły,
    które ukazują się w "Gazecie Praca" o tym jak ktoś po studiach znalazł pracę
    hipermarkecie za 900 pln, albo na recepcji są śmieszne. Czy naprawdę mamy
    dążyć do tego, żeby ludzie z dyplomem magistra zajmowali się nie swoją
    działką? To ma być wspaniałe!? Według "Gazety Praca" TAK!!! Możemy te brednie
    przeczytać w każdym wydaniu. Żal, naprawdę żal, że "Gazeta", którą zawsze
    ceniłem pisze nieprawdę. Napiszcie o układach, znajomościach, napiszcie o
    prawdziwym rynku pracy, na którym WCALE NIE LICZY SIĘ WIEDZA, ale plecy! Ja
    jestem dziennikarzem, zajmuję się pisaniem tekstów. Od roku moi pracodawcy
    (poza jednym) nie płacą mi pieniędzy, oszukują, zwodzą, każą podpisywać
    fałszywe umowy. Napiszcie o tym! Podobnych historii znam znacznie więcej niż
    propagandówki o tym, że ktoś znalazł pracę poniżej swoich kwalifikacji. Jeśli
    nie potraficie pisać w "Gazecie" prawdy JA CHĘTNIE JĄ NAPISZĘ. Dajcie mi
    tylko taką możliwość, dajcie pracę! (rageman@poczta.onet.pl)
    Obserwuj wątek
      • Gość: hey Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 12:14
        nie wiesz dlaczego tak sciemniaja, bo maja za to kase, no i wzięcie,bo jest
        pełno kupujacych takich np. jak ty i wielu innych łudzacych sie ze znajda tam
        iferte dla siebie z dobra praca, no i rubryki wypełnione, poza tm jest i druga
        strona tego pracodawcy daja ogłoszenie nie po to by znalezc kandydata tylko
        miec przykrywke ze ogłoszenie było i konkurs sie odbył na dane stanowisko, i
        wszystko jest zgodne z ustawa, a tak naprawde juz na to stanowisko maja osobe
        nagrana.radze ci znajdz lepszy pomysł niz ten który podałes , bo mozsz sie
        komus narazic. pozdrawiam
        • Gość: mimi Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.asternet.pl 08.12.04, 12:20
          W brzuszku mi burczy, nie mogę znaleźć pracy, więc proponowany w tym tygodniu
          przez GW wolontariat pasuje jak ulał...
        • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 08.12.04, 12:32
          Jeżeli większość ogłoszeń jest fałszywych (a jest, bo nieraz się o tym
          przekonałem)to nie należy ich zamieszczać. Ja wiem, że żadna gazeta nie
          odpowiada za treść zamieszczanych ogłoszeń ale gazeta tej marki co "GW" powinna
          przynajmniej nie bajdurzyć jak to jest wspaniale na rynku pracy. Co do mojej
          wypowiedzi to nikogo się nie boję. Nauczyła mnie tego "Gazeta" swoim mądrym
          hasłem "Nam nie jest wszystko jedno!". MI, nie jest wszystko jedno! Dużo już
          przeżyłem, mam 10-letnie doświadczenie w zawodzie i wiem, że mój warsztat
          dziennikarski jest lepszy od większości ludzi, piszących obecnie dla "GW". Ha!
          Jestem również tańszy!!! Nie zażądam od mojej ukochanej "Gazety" nawet połowy
          tego co zdziera od Was np. Tadeusz Sobolewski (po co dajecie mu fuchę, on
          pracuje w dziesięciu innych miejscach!!!zatrudnijcie bezrobotnego dziennikarza
          z doświadczeniem, jest tańszy!). Zatem niech wygra najlepszy!!! Jestem gotowy
          do negocjacji!
          • Gość: hey Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 12:41
            widzisz sam podałes juz rozwiazanie dlaczego kilka gazet daje zatrudnienie
            temu jednemu dziennikarzowi a nie daje mozliwosc np. 9 os. innym tak jak
            piszesz ze 10 gazet zatrudnia ta os, niech da zatrudnienie innymmłodym czy z
            dosw, i tu jest cały dylemat ze jedna os ma po kilka etatów aniektórzy latami
            siedza w domu szukajac pracy, czemu tego nie zniesie ustawa, ze góra po 2 etety
            max. moze miec os. i to jest dla mnie bulwersujace, zobacz ile os. by odrazu
            miało prace, tak samo wkurza mnie u posłów, oni sami sa po kilku firmach
            zatrudn. a mówia o likwidacji bezrobocia , zasłaniajac sie otwarciem granic do
            ue. pozdrawiam. A moze otworzysz sobie mała gazete regionalna pt: prawda czy
            fałsz, najpierw po kilka egzempl. a potem sie rozwiniesz o ile dobre tematy
            bedziesz ukazywał i opisywał w swojej gazecie , doswiadcz. juz masz i wiesz jak
            sie do tego zabrac, wiec zastanów sie, jakby co zycze powodzenia
            • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 08.12.04, 13:05
              Poważnie myślę o swojej własnej gazecie ale oczywiście jest kilka problemów:
              nie mam pieniędzy by zapłacić grafikowi, osobie która przygotuje całą gazetę
              dla drukarni by tam wiedzieli jak i co wydrukować, no i kasa na drukurnię (nikt
              za darmo nic nie wydrukuje). Zespół redakcyjny już jest, teksty są, kuleje więc
              sama infrastruktura. Pomijam opłaty za rozwożenie gazety czy też jej
              rozdawanie. Z drugiej strony problemem mogą być składki na ZUS. Jeżeli
              założyłbym firmę to przecież nikogo nie interesuje, że nie będę miał przez
              miesiące żadnych zysków - muszę założyć firmę. Jednym słowem o gazecie będę
              myślał, jak będę miał z czego ją założyć. Pozdrowienia :)
        • sholay Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr 13.12.04, 15:49
          A w dzisiejszym dodatku "Praca" to już szczyt szczytów w kwestii "fałszywych
          ogłoszeń".
          Ze zdjęcia uśmiecha się do nas ładniutka ukraińska graficzka komputerowa.
          Najpierw pracowała nielegalnie, potem by ją "zalegalizować" firma dawała
          ogłoszenia z absurdalnie wyżyłowanymi wymaganiami. Ale ku rozpaczy bohaterki
          znalazł się grafik komputerowy znający wystpecjalizowane oprogramowanie, mówiący
          po rosyjsku, ukraińsku i chętny do pracy za 800 zł. Na szczęście udało się im
          zniechęcić jelenia.
          Notatka ma tytuł "Sukces po latach", a bezczelność dopełnia to, że laska
          występuje pod własnym nazwiskiem.
          &
          PS 1
          Wiem, że przepisy regulujące zatrudnianie obcokrajowców są absurdalne i
          niesprawiedliwe, ale po prostu krew mnie zalała (delikatnie mówiąc). Zwłaszcza,
          że sam często na ogłoszenia o ukraińskim i rosyjskim odpowiadam - teraz mogę
          podziękować Wyborczej za zerwanie klapek z oczu.
      • Gość: Paweł Z. Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 08.12.04, 12:56
        "Gazeta Wyborcza" gazetą renomowaną? Toż to ideologiczna szczekacza Unii
        Wolności. Ponieważ Unia Wolności to partia neoliberalna w sferze gospodarki,
        więc "Gazeta Wyborcza" musi także być neoliberalna w odniesieniu do rynku
        pracy. W czym się to wyraża? W ogólnym zaprzeczaniu istnienia bezrobocia
        wynikającego z przyczyn obiektywnych.
        Na początku, kiedy kilka lat temu sytuacja na rynku pracy zaczęła gwałtownie
        się pogarszać, a liczba bezrobotnych wzrastała lawinowo, "Gazeta Wyborcza" z
        ukontentowaniem wypisywała dyrdymałki o "skoczkach" (tj. ludziach, którzy co
        kilka miesięcy zmieniają pracę na lepszą) i prowadziła prezesoidalne doradztwo
        dla japiszonów pt. "jak szybko zostać wielkim menedżerem". Działalność ta była
        tak dalece oderwana od rzeczywistości, że teksty z "Gazety Wyborczej" z tamtych
        czasów do dzisiaj mają ogromne kabaretowe walory. Jednak nawet "Gazeta
        Wyborcza" musiała w końcu przyznać, że bezrobocie wzrasta. Nowym zatem, zgodnym
        z neoliberalną linią, hasłem "GW" jest więc wmawianie ludziom, że bezrobotni
        dlatego są bezrobotni, bo im się nie chce wziąć do ciężkiej pracy. Bo pracy
        jest przecież wbród - co prawda jest to praca np. w budce z hot-dogami, ale kto
        powiedział, że sprzedawca hot-dogów nie ma mieć dwóch fakultetów i ma nie
        władać trzema językami obcymi. Dziennikarze z "GW" nie wiedzą jednak często o
        tym, że nawet praca w budce z hot-dogami jest w dzisiejszych czasach trudno
        osiągalna, ale taki ich urok - oderwanie od rzeczywistości wiąże się w ich
        przypadku mocno z silną ideologicznie postawą.
        Jako osoba krytykująca jedynie słuszną linię "Gazety Wyborczej" nie masz jednak
        szans na zdobycie pracy w tej instytucji. Tam nie potrzebują dobrych
        dziennikarzy, ale dobrych propagandzistów.
        • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 08.12.04, 13:08
          No tak, zapomniałem, "jedyna słuszna linia". Widać, cholera, zamiast otrzymania
          wymarzonej pracy w "GW" skończę jak Trocki.... :)
          • Gość: adam Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 13:43
            Jak czytam te sprawy to nie moge czegosc zrozumiec. Albo to ja jestem jakis
            fenomen (ale raczej tak nie jest) ale wy ... Ja zaczalem szukac prace od 4 roku
            studiow. Szukalem wlasnie przez gazeta oraz na netie. I co okazalo sie - po 2,3
            tygodniach mialem 3 oferty pracy - bez zadnego doswiadczenia. Moglem sobie
            wybierac. Ok pomyslalem - akurat taki traf - szczesci - zbieg okolicznosci. Ale
            po okolo roku zaczalem sobie szukac czegos lepszego. Wlasnie teraz byl ten
            okres - i co - siedze w nowej firmie. Co okazalo sie - tak jak wczesniej - tymi
            samymi metodami - mialem teraz oferte z 4 miejsc pracy i znowu moglem sobie
            wybierac. Wiec nie wierze dokladnie w ten lament o braku pracy - moze mowie tak
            bo ja mam i nie moge narzekac. Tylko ze praca nie przyjdzie sama - niestety
            takie czasu - czasem trzeba dac cos z siebie wiecej niz to jest warte - start
            jest trudny - ale PRZEDE WSZYSTKIM trzeba umiec szukac prace.
            ps. wezcie sie za siebie a to zaprocentuje
            Aha - Jestem informatykiem - ale wszystko nauczylem sie sam ...
            • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 08.12.04, 14:50
              Tania prowokacja koleś i do tego nudna. W swoich urojeniach masz cholerne
              szczęście, że znalazłeś pracę dla informatyka bez doświadczenia. Ja nie
              znalazłem jeszcze w życiu admina, czy programisty (a znam kilku ludzi z tych
              branż), który znalazłby pracę bez wymaganego przepracowania kilku latek w innej
              firmie i bez wyższego wykształcenia (oczywiście kierunek informatyka lub
              pokrewny). Nie wciskaj więc bajek. Mówimy zresztą o różnych branżach. W mojej
              zatrudnia się przydupasów i tych, którzy pracują za darmo (zadzwon do "gazety"
              i zapytaj się ile płacą za wierszówkę początkującym dziennikarzom jeśli płacą).
              Informatyków (prawdziwych informatyków, a nie takich podszywaczy jak ty co się
              sami wszystkiego nauczyli) z reguły raczej się szanuje (więcej od nich zależy).
              Mała rada na koniec: Jeśli pracujesz dla "GW" i/lub jesteś moderatorem tego
              forum to się do tego przyznaj a nie wciskaj ludziom kitów. Pozdrawiam zimno.
              • jsr184 Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr 19.12.04, 05:49
                hej no nie objezdzaj tak kolesia, bo podobny scenariusz i ja mialem. tyle ze nie
                korzystalem z zadnej gazety. prace programisty zalapalem bedac na 1 roku
                studiow. a co do tych podszywaczy, to wlasnie ci co sie wszystkiego sami
                nauczyli czesto sa duzo lepsi od tych z "dyplomami". kiedy jeszcze pracowalem w
                poprzedniej firmie i rekrutowalismy nowych ludzi, to nie mialo na prawde
                znaczenia jaka szkole skonczyli. dostawali zadanie testowe, z ktorego jesli sie
                wywiazali, to mieli prace. jaki rezultat? dostalo sie tylko 2, bo tylko oni
                przedstawiali soba cos konkretnego. dlatego nie lubie slowa "informatyk". jesli
                juz to w branzy IT istnieja specjalializacje, ktore nadaja nazwy konkretnym
                zawodom (programista, administrator, webmaster itp.).

                twoja branza rzeczywiscie jest inna, wiec i inaczej wyglada dla niej rynek
                pracy. nie orientuje sie w dziennikarstwie, wiec w tej kwestii nie mam co z toba
                dyskutowac, bo prawdopodobnie moge nie miec racji.

                faktem jest, ze chyba wlasnie w branzy IT nie majac doswiadczenia jest duzo
                latwiej o dobra prace niz w innych. kiedy w poprz. firmie rekrutowalismy ludzi
                to juz w trakcie rozmowy wiedzielismy co kandydat umie na prawde - duzo latwiej
                jest to rozpoznac, pare technicznych pytan i wiesz co gosc soba reprezentuje.
                tutaj jest wszystko albo czarne albo biale - czyli albo umiesz albo nie i to
                najczesciej jest kryterium sluzace do oceny. oczywiscie jak ma doswiadczenie z
                porzednich firm to tym lepiej dla niego. u nas jedna z tych osob miala
                doswiadczenie w dziedzinie o ktora nam chodzilo. druga nie miala. dlatego na
                prawde nie masz powodu by sie bulwersowac z powodu tego posta.

                sorry ze sie tak rozpisalem :)
                pozdr.
                • Gość: syla Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 217.153.68.* 03.01.05, 10:23
                  U mnie w urzędzie jest czterech 'informatyków' każdy zarabia 3 razy tyle co
                  ja... może dlatego że nie mam nazwiska panięskiego żony dyrektora....
              • zaholec Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr 28.12.04, 17:02
                Gość portalu: wkurzony napisał(a):

                > Tania prowokacja koleś i do tego nudna.

                > Mała rada na koniec: Jeśli pracujesz dla "GW" i/lub jesteś moderatorem tego
                > forum to się do tego przyznaj a nie wciskaj ludziom kitów. Pozdrawiam zimno.


                Dupek jesteś i tyle.
                W każdej branży zatrudnia się przydupasów, koleżków i rodzinkę, ale i w każdej
                branży jest miejsce dla ludzi jak adam czy ja; bogatych w wiedzę, upartych i
                rzetelnych. Pracuję w branży budowlanej, przeżywającej kryzys od kilku lat, tak
                mówią. Od 7 lat nie pamiętam bym miał kłopoty ze znalezieniem pracy, po prostu
                potrafię szukać tak by znaleźć, a nie tak by mieć okazję do durnych tekstów
                typu Twojego. Dla ułatwienia, specjalnie dla Ciebie, nie pracowałem w żadnej
                firmie znajomego, kogoś z rodziny itp. Po prostu jestem dobry w tym co robię :)
                W przeciwieństwie do Ciebie uważam, że dobrych zatrudniają, a sfrustrowanych
                Twojego pokroju nie.
                Powtarzam, dupek jesteś.

                Mała rada na koniec : Niespełnione, rozhisteryzowane dupki nie powinny nikomu
                udzielać rad:)

                Pozdrawiam
            • Gość: brzoskwinka Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 16:11
              Z całym szacunkiem, lecz głupoty piszesz. Ja też już 5 miesięcy szukam pracy i
              mój drogi na studiach pracowałam, więc doświadczenie mam małe ale mam. I nie
              mów że z pracą jest łatwo, a że akarat Tobie się udało to możesz mówić lucky
              man.
            • Gość: Ali Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 09.12.04, 12:55
              Powiedz to dla 4 milinów bezrobotnych w całej Polsce, dla bezrobotnych
              absolwentów, którzy stoją z dyplomem ukończenia studiów wyższych pod drzwiami PUP.
              Przestań pisać bajki że jest praca. Chyba że mówisz o pracy uzyskanej dzięki
              "plecom" wtedy się zgodzę że jest praca, ale tylko dla wybranych.
      • Gość: p nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 08.12.04, 16:07
        Nie zgadzam się z Tobą, ja wszystkie moje prace znalazłem przez GW.
        A było ich w sumie 5.
        I wszystkie te prace były w zawodzie
        • Gość: wkurzony Re: nie zgadzam się z Tobą IP: 213.56.68.* 08.12.04, 16:19
          Naucz się najpierw czytać. Czy ja napisałem, że nie znalazłem żadnej pracy w
          "GW"?! Nic takiego nie ma w moich postach. Oczywiście, że znalazłem w "GW"
          oferty i to nie pięć, a całe (!) sześć ofert. Wszystkie były oszukańcze.
          Pracodawcy najczęściej chcieli żebym pracował za darmo, albo za pół darmo. W
          jednym przypadku musiałem nastraszyć pracodawcę policją, aby oddał mi... 150
          złotych, moje wynagrodzenie. Zwróć uwagę, że mój post rozpoczynający dyskusję
          nie dotyczy ilości ogłoszeń w "gazecie" czy ich jakości (bo za to przecież
          żadna gazeta nie odpowiada), ale za TĘPĄ I BEZZASADNĄ propagandę sukcesu
          (artykuliki o tym jak to Ania po skończeniu Ekonomii cieszy się, że pracuje w
          call center). Przeczytaj sobie posty innych ludzi, odpowiedzi w tej dyskusji a
          może zrozumiesz o co chodzi, chyba że nie chcesz zrozumieć, masz wyższe
          wykształcenie i cieszysz się z posady walonego w nie powiem co konsultanta do
          spraw reklamy (pracującego na prowizję typu "widzimisię" pracodawcy. Jeśli tak
          jest to nie mamy o czym gadać.
          • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 08.12.04, 16:23
            napiszę to wyrazniej,
            mam wyzsze wykształcenie, jestem inż. mechanikem i wszystkie prace w których
            pracowałem a było ich juz 5 znalazłem przez ogłoszenie w GW i zapewniam Cię że
            nie były to prace typu jkiś tam konsultant tylko np. technolog itp.
            • Gość: wkurzony Re: nie zgadzam się z Tobą IP: 213.56.68.* 08.12.04, 16:29
              Nie zmienia to faktu, że artykuliki w "gazecie Praca" o tym jak jest wspaniale
              zrezygnowac ze swoich ambicji i znaleźć prace sklepowej (mając wyksztalcenie
              wyzsze) są nędzną propagandą. Pytam się: dlaczego ja czy ty, czytelnicy tej
              gazety mamy być tym karmieni?
              • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 08.12.04, 16:37
                > Nie zmienia to faktu, że artykuliki w "gazecie Praca" o tym jak jest
                wspaniale
                > zrezygnowac ze swoich ambicji i znaleźć prace sklepowej (mając wyksztalcenie
                > wyzsze) są nędzną propagandą. Pytam się: dlaczego ja czy ty, czytelnicy tej
                > gazety mamy być tym karmieni?


                zgadzam się że te artykuły to wielkie g... ale co do ogószeń to nie mam GW nic
                do zarzucenia, ja póki co mam same pozytywne doświadczenia.

                Z drugiej strony jednak chyba lepiej pracowac jako sklepow z wyższym
                wykształceniem niż siedzieć w domu i nie mieć zadnej kasy.
                Jak sądzisz gdzie rynek ma pomieścić tych wszystkich absolwentów kierunków typu
                zarzadzanie i coś tam którzy kończą uczelnie których poziom jest niższy niż w
                dobrym liceum.
                Wyższe wykszztałcenie u nas się zdewaluowało bo poziom absolwentów z roku na
                rok jest niestety coraz niższy, 80% tych ludzi studiuje tylko dla papieru



                • Gość: wkurzony Re: nie zgadzam się z Tobą IP: 213.56.68.* 08.12.04, 16:50
                  Skończyłem UJ, a nie żadną prywatną uczelnię (wydział zarządzania i kom
                  społecznej). Namawianie ludzi, żeby po studiach stali za ladą albo jechali na
                  Zachód żeby czyścić kible (to się właśnie nazywa super pracą w UE dla polskich
                  absolwentów!) to nieporozumienie. Bezrobocie nie bierze się z nikąd. Mówienie,
                  że to wina wyżu demograficznego, albo nadmiaru absolwentów to wynik propagandy
                  w stylu praca jest ale nikomu nie chce się robić. Chore jest wmawianie ludziom,
                  że mają pracować za darmo i zdobywać doświadczenie, chore, bo ten kto jest
                  autorem takich kwiatków nie zna po prostu życia i/lub zarabia za dużo
                  pieniędzy. Cieszę się (szczerze) ze znalazles prace przez "GW", ale niestety z
                  mojego doświadczenia wynika że więcej w ogłoszeniach naciągaczy niż uczciwych
                  pracodawców.
                  • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 08.12.04, 16:57
                    > Skończyłem UJ, a nie żadną prywatną uczelnię (wydział zarządzania i kom
                    > społecznej). Namawianie ludzi, żeby po studiach stali za ladą albo jechali na
                    > Zachód żeby czyścić kible (to się właśnie nazywa super pracą w UE dla
                    polskich absolwentów!) to nieporozumienie. Bezrobocie nie bierze się z nikąd.
                    Mówienie, że to wina wyżu demograficznego, albo nadmiaru absolwentów to wynik
                    propagandy w stylu praca jest ale nikomu nie chce się robić. Chore jest
                    wmawianie ludziom,


                    To pewnie lepiej jest siedzieć i narzekać i czekać aż państwo da pracę i
                    zasiłek.
                    Przecież nikt nikomu nie gwarantował że jak skończy studia to będzie miał pracę
                    umysłową,
                    A ludziom swoją droga też nie chce sie pracowac bo wola siedzieć w domu iczekac
                    na zasiłek z opieki.Wiem to po tym gdyz mój kolega szukał do pizzerii
                    pracowników w miescie o 30% bezrobociu i nie mógł za specjalnie znaleźc
                    pracowników.Po długich poszukiwaniach znalazł
                    • Gość: wkurzony Re: nie zgadzam się z Tobą IP: 213.56.68.* 08.12.04, 17:11
                      Naprawdę masz chyba poważne problemy z czytaniem :) Przecież ja nie napisałem o
                      tym żeby państwo dało mi pracę czy zasiłek! Naucz się, kurna, czytać. Chodzi mi
                      TYLKO I WYŁĄCZNIE o sposób w jaki "gazeta-Praca" pisze o zatrudnieniu,
                      bezrobociu. Pracodawcy wykorzystują szukających pracę, a "gazeta" o tym nie
                      pisze. Dam ci konkretny przykład. Niedawno znalazłem w "GW" ogłosznie o tym, że
                      firma Leader School szuka wykładowców. Moja znajoma skończyła rok temu
                      polonistykę, udała się na rozmowę 20 km pod Poznań (mimo, że w ogłoszneiu była
                      mowa o Poznaniu) i usłyszała że może dostać 15 złotych za prowadzenie 1,
                      5godzinnych zajęć 1 raz w tygodniu, ale musi sama znaleźć szkołę i namawiać do
                      tego dzieciaki. 15 PLN, czy ty jesteś w stanie to zrozumieć!? Aby uzyskać tak
                      "świetne" warunki kandydaci mieli jechac do Łodzi na kurs za 500 PLN i nocować
                      w szkolnej sali gimnmastycznej. Wszystko to po to by zdobyć wielkie 15 PLN
                      tygodniowo.
                      Co do walki państwa polskiego z bezrobociem to nie ten temat i nie to forum
                      zapewne. Faktem jest natomiast to, że nie robi ono (tj. państwo) nic, zupełnie
                      nic aby tę sytuację poprawić.
                  • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 08.12.04, 17:03
                    a bezrobocie bierze sie z tego że nasze socjlistyczne państwo narzuca co rusz
                    nowe podatki tak nikomu nie opłaca się czegokolwiek robić.
                    Słowacja wprowadziła 15% podatek liniowy i gospodarka ruszyła z kopyta a u nas?
                    Chce sie jeszcze dociązyc tych którym jeszcze się coś chce
                    • Gość: wkurzony Re: nie zgadzam się z Tobą IP: 213.56.68.* 08.12.04, 17:19
                      Zwracam Twoją uwagę, że nie dyskutujemy o powodach bezrobocia, ale o tym
                      DLACZEGO "GAZETA" sieje kłamliwą propagandę, że jest dobrze, skoro dobrze nie
                      jest, posługując się przy tym debilnymi radami. Dyskutujmy na ten temat.
                      • Gość: Paweł Z. Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.12.04, 14:15
                        Ten kolega czytuje nie "Wyborczą", ale "Najwyższy Czas". Pewnie dlatego nie
                        rozumie, o co Ci chodzi.
                        • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 09.12.04, 16:36
                          > Ten kolega czytuje nie "Wyborczą", ale "Najwyższy Czas". Pewnie dlatego nie
                          > rozumie, o co Ci chodzi.

                          a co masz do liberalizmu?przecież zawsze tak było że socjalistyczne rządy
                          przejadały to co wyparacowały liberalne rządy.

                          • Gość: wkurzony Re: nie zgadzam się z Tobą IP: 213.56.68.* 09.12.04, 18:54
                            > a co masz do liberalizmu?przecież zawsze tak było że socjalistyczne rządy
                            > przejadały to co wyparacowały liberalne rządy.

                            No tak, tylko co powiesz o liberalnych rządach z socjalistycznym, a nawet
                            komunistycznym rodowodem vide SLD i Leszek Miller, our superman. To już chyba
                            jest coś więcej niż przejadanie, żarcie we własnym gronie i mlaskanie - tak się
                            to nazywa. Czyżbym zapomniał o głośnym pobekiwaniu?
                            • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 10.12.04, 15:48
                              zacznijmy od tego że w Polsce nie i nigdy nie było prawdziwie liberalnej
                              partii i rządów,

                              Moim zdaniem w dziedzinie gospodarki itp. powinniśmy brać przykład z USA a nie
                              z Europy bo Europa dławi sie socjalem

                              • Gość: mgrinz Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 16:08
                                a ja popieram to, że w polsce nia było liberalizmu, był raczej kradzizm (od słowa kraść) tak samo jak nie było socjalizmu, tylko marnizm złodziejsko etatystyczny, czyli tzw. wypaczenia...
                                natomiast uważam, że gospodarka w stylu "nie jesteś the best, to umieraj z głodu" to chora rzecz rodem z trzeciego świata i XIX wieku...
                                ciekaw jestem czy "liberałowie" byli dalej liberałami, jak by np. urodzili się chorzy i trzeba było by wydawać wiele pieniędzy na leczenie ?
                                ciekawe co by zrobił taki zasrany liberał jakby np. miał ojca alkoholik, który wyrzucił go z matką z mieszkania i gdyby nie "państwo" i socjal to skończyło by się na dworcu centralnym jako bezdomny...
                                czego z całego serca życzę wszystkim liberałom, bo chociaż sam jestem ateistą to wierzę w to co powiedział raz papież "miarą człowieczeństwa jest stosunek do słabszych", liberałowie ze swoimi twierdzeniami "nie pracujesz więc nie jesz" zasługują co najwyżej na kopa w mordę i strzał w potylicę...
                                miałem kiedyś kolegę któremu ojciec zginął w wypadku samochodowym, a matka na wieść o tym dostała zawału... chłopak miał 18 lat jak został sierotą... co na to "nowe państwo" ? otóż nowe państwo powiedziało "teraz mamy nowy system i każdy się martwi o siebie"...
                                jaki efekt ?
                                ...koleś został bandytą i rozumiem go, że okrada tych bogaczy, co mu powiedzieli "troszcz się o siebie, mamy kapitalizm"...
                                natomiast co do europy i usa...
                                moim zdaniem z europy brać to co najlepsze w gospodarce, o od usa brać to jak tam policja walczy z przestępcami i oszustami, czyli sumowanie poszczególnych kar (czego w polskim prawodawstwie nie ma)...
                                • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 11.12.04, 07:27
                                  moim zdaniem z europy brać to co najlepsze w gospodarce, o od usa brać to jak t
                                  > am policja walczy z przestępcami i oszustami, czyli sumowanie poszczególnych
                                  ka
                                  > r (czego w polskim prawodawstwie nie ma)...
                                  A co masz dobrego w gospodarkach europejskich?Juz teraz zoatają w tyle za USA.
                                  Nadmiernie rozbudowany socjal i przeregulowania rynku pracy to sa najwieksze
                                  problemy
                                  • Gość: mgrinz Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 10:59
                                    przeczytaj dokładniej sytuacje z życia ludzi opisane w poście na który odpowiadasz, chyba, że brak w tobie jakiejkolwiek wrażliwości na ludzi...
                                    • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 15.12.04, 12:12
                                      Wiesz socjalizm zakłada że zawsze są winne inne rzeczy (, srodowisko,geny itp)
                                      a nie człowiek.
                                      Socjalizm uczy ludzi braku odpowiedzialnośći za ich czyny.
                                      • Gość: mgrinzpartyzant Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 17:26
                                        > Wiesz socjalizm zakłada że zawsze są winne inne rzeczy (, srodowisko,geny itp)
                                        > a nie człowiek.
                                        > Socjalizm uczy ludzi braku odpowiedzialnośći za ich czyny.
                                        zawsze uważałem liberałów za ludzi bezdusznych, bez współczucia, ale widzę, że część z nich jest poprostu głupia...
                                        a widać, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, może szkoda mojego czasu, ale wyłożę ci jeszcze raz historię prosto bez bawełny:
                                        była sobie pewna rodzina w 1981 roku, ojciec był alkoholikiem i wyrzucił z własnościowego mieszkania żonę z małym dzieckiem, ponieważ to był PRL, więc "państwo" dało mieszkanie... ponieważ socjalizm dał szansę, to matka dziecka dostała dobrą pracę, dziecko skończyło studia...
                                        ta sama historia w III RP z 1992; ojciec alkoholik wyrzuca matkę z małym dzieckiem z domu, lądują na dworcu centralnym albo w markocie, matka dla pieniędzy musi sprzątać (bo nikt jej nie zatrudni) a dziecko za ileś lat na pewno nie skończy studiów, bo nie mają pieniędzy, co najwyżej skończy na podstawówce, albo jako złodziej, albo narkoman, albo kopiąc rowy...
                                        jeżeli po tym nadal uważasz, że liberalizm to coś cudownego, a socjalizm to coś złego, to znaczy że jesteś bezdennie głupi...
                                        życzę ci abyś np. miał matkę chorą na której leki trzeba wydawać, aby ojciec został alkoholikiem i zostałbyś bez mieszkania, abyś nie miał pieniędzy na edukację, może wtedy do łba dotrze, że państwo jest od tego, aby pomagać obywatelom, aby zrozumieć, że obywatele stanowią jedną społeczność, która ma się wspierać, a nie mówić, że ma się kogoś w dupie, bo "człowiek jest odpowiedzialny za swój los"...
                                        gó.. prawda... ci głoszący liberalizm sami mieszkania dostali za darmo, wykształcili się za darmo, leczyli się za darmo...
                                        gdyby nie socjalizm nie mieli by edukacji ani dachu nad głową...
                                        ja socjalizmowi zawdzięczam:
                                        - życie - bo to dzięki darmowej opiece medycznej przeżyłem ogromne kłopoty z płucami w dzieciństwie, dziś pewnie by nie było na leczenie i bym umarł...
                                        - dach nad głową - bo to mnie z matką ojciec alkoholik wyrzucił z własnościowego mieszkania, gdyby był wtedy "kapytalyzm" to pewnie byśmy musieli mieszkać na dworcu centralnym...
                                        - darmową edukację - bo to wynalazek który pojawił się w XX wieku dzięki socjalizmowi, w czasach przed rewolucją październikową ludzie biedni nie mogli się uczyć, i nawet choćby byli genialni i wybitni, to nie mieli szans na chociażby gimnazjum, babcia wspomina, że jeszcze przed wojną, za sanacji było wielu analfabetów, bo nie mieli na zeszyty... liberalizm to nie droga do rozwoju, ale stagnacji...
                                        - wreszcie socjalizmowi zawdzięczam to, że jak byłem dzieckiem nie było dresiarzy, nikt nie napadał, można było chodzić wieczorem po ulicy, a nie tak jak przedwczoraj, kiedy trzech gnoi obrobiło dziewczynę sąsiada z komórki...
                                        a mój przyjaciel z dzieciństwa miał pecha, gdyż właśnie w "kapytalyzmie" zginął jego ojciec i matka, chłopak został sierotą, ale nikogo to nie obchodziło, mówili mu, że "mamy gosodarkę rynkową i trzeba się martwić o siebie samemu" więc został bandytą, bo nie chciał żebrać o chleb, no i tak się "zamartwił o siebie", że dziś ma ogromną willę pod warszawą... pewnie to dla ciebie stanowi wzór do naśladowania i radzenia sobie w życiu... nie wszyscy mają w sobie tyle siły, niedawno w mojej okolicy zdejmowała policja z gałęzi na drzewie zwłoki kogoś kto miał duże zaległości w czynszu i mógł stracić mieszkanie,
                                        to była chora rencistka... nie miała już od kogo pożyczać... za jej śmierć odpowiadasz między innymi ty, głosząc takie bzdurne idee...
                                        liberalizm to system w którym biedni stają się biedniejsi, a bogaci jeszcze bogatsi, nie można się wybić bo nie ma na edukację, albo tak jak w trzecim świecie "pierwszy milion trzeba ukraść", wiele "fortun" pochodzi z tego, że przodkowie nie zawsze postepowali zgodnie z moralnością...
                                        szkoda mojego czaasu na polemiki...
                                        • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 16.12.04, 16:21
                                          widzę że jesteś do cna przesiąknięty socjalizmem.
                                          ja za przykład stawiam zawsze USA gdzie nigdy socjal nie był za bardzo
                                          rozwiniety a bezrobocie jest 4-5%, czyli w zasadzie nie pracuje tyloko ten
                                          któremu sie nie chce
                                          • Gość: mp Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 16:57
                                            widać że do cna jesteś przsiąknięty brakiem współczucia dla słabszych, może kiedyś cię życie tego nauczy
                                        • aqwert Re: nie zgadzam się z Tobą 17.12.04, 09:01
                                          Gość portalu: mgrinzpartyzant napisał(a):

                                          > > Wiesz socjalizm zakłada że zawsze są winne inne rzeczy (, srodowisko,geny
                                          > itp)
                                          > > a nie człowiek.
                                          > > Socjalizm uczy ludzi braku odpowiedzialnośći za ich czyny.
                                          > zawsze uważałem liberałów za ludzi bezdusznych, bez współczucia, ale widzę, że
                                          > część z nich jest poprostu głupia...
                                          > a widać, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, może szkoda mojego czasu, ale wy
                                          > łożę ci jeszcze raz historię prosto bez bawełny:
                                          > była sobie pewna rodzina w 1981 roku, ojciec był alkoholikiem i wyrzucił z włas
                                          > nościowego mieszkania żonę z małym dzieckiem, ponieważ to był PRL, więc "państw
                                          > o" dało mieszkanie... ponieważ socjalizm dał szansę, to matka dziecka dostała d
                                          > obrą pracę, dziecko skończyło studia...
                                          > ta sama historia w III RP z 1992; ojciec alkoholik wyrzuca matkę z małym dzieck
                                          > iem z domu, lądują na dworcu centralnym albo w markocie, matka dla pieniędzy mu
                                          > si sprzątać (bo nikt jej nie zatrudni) a dziecko za ileś lat na pewno nie skońc
                                          > zy studiów, bo nie mają pieniędzy, co najwyżej skończy na podstawówce, albo jak
                                          > o złodziej, albo narkoman, albo kopiąc rowy...
                                          > jeżeli po tym nadal uważasz, że liberalizm to coś cudownego, a socjalizm to coś
                                          > złego, to znaczy że jesteś bezdennie głupi...
                                          > życzę ci abyś np. miał matkę chorą na której leki trzeba wydawać, aby ojciec zo
                                          > stał alkoholikiem i zostałbyś bez mieszkania, abyś nie miał pieniędzy na edukac
                                          > ję, może wtedy do łba dotrze, że państwo jest od tego, aby pomagać obywatelom,
                                          > aby zrozumieć, że obywatele stanowią jedną społeczność, która ma się wspierać,
                                          > a nie mówić, że ma się kogoś w dupie, bo "człowiek jest odpowiedzialny za swój
                                          > los"...
                                          > gó.. prawda... ci głoszący liberalizm sami mieszkania dostali za darmo, wykszta
                                          > łcili się za darmo, leczyli się za darmo...
                                          > gdyby nie socjalizm nie mieli by edukacji ani dachu nad głową...
                                          > ja socjalizmowi zawdzięczam:
                                          > - życie - bo to dzięki darmowej opiece medycznej przeżyłem ogromne kłopoty z pł
                                          > ucami w dzieciństwie, dziś pewnie by nie było na leczenie i bym umarł...
                                          > - dach nad głową - bo to mnie z matką ojciec alkoholik wyrzucił z własnościoweg
                                          > o mieszkania, gdyby był wtedy "kapytalyzm" to pewnie byśmy musieli mieszkać na
                                          > dworcu centralnym...
                                          > - darmową edukację - bo to wynalazek który pojawił się w XX wieku dzięki socjal
                                          > izmowi, w czasach przed rewolucją październikową ludzie biedni nie mogli się uc
                                          > zyć, i nawet choćby byli genialni i wybitni, to nie mieli szans na chociażby gi
                                          > mnazjum, babcia wspomina, że jeszcze przed wojną, za sanacji było wielu analfab
                                          > etów, bo nie mieli na zeszyty... liberalizm to nie droga do rozwoju, ale stagna
                                          > cji...
                                          > - wreszcie socjalizmowi zawdzięczam to, że jak byłem dzieckiem nie było dresiar
                                          > zy, nikt nie napadał, można było chodzić wieczorem po ulicy, a nie tak jak prze
                                          > dwczoraj, kiedy trzech gnoi obrobiło dziewczynę sąsiada z komórki...
                                          > a mój przyjaciel z dzieciństwa miał pecha, gdyż właśnie w "kapytalyzmie" zginął
                                          > jego ojciec i matka, chłopak został sierotą, ale nikogo to nie obchodziło, mów
                                          > ili mu, że "mamy gosodarkę rynkową i trzeba się martwić o siebie samemu" więc z
                                          > ostał bandytą, bo nie chciał żebrać o chleb, no i tak się "zamartwił o siebie",
                                          > że dziś ma ogromną willę pod warszawą... pewnie to dla ciebie stanowi wzór do
                                          > naśladowania i radzenia sobie w życiu... nie wszyscy mają w sobie tyle siły, n
                                          > iedawno w mojej okolicy zdejmowała policja z gałęzi na drzewie zwłoki kogoś kto
                                          > miał duże zaległości w czynszu i mógł stracić mieszkanie,
                                          > to była chora rencistka... nie miała już od kogo pożyczać... za jej śmierć odpo
                                          > wiadasz między innymi ty, głosząc takie bzdurne idee...
                                          > liberalizm to system w którym biedni stają się biedniejsi, a bogaci jeszcze bog
                                          > atsi, nie można się wybić bo nie ma na edukację, albo tak jak w trzecim świeci
                                          > e "pierwszy milion trzeba ukraść", wiele "fortun" pochodzi z tego, że przodkowi
                                          > e nie zawsze postepowali zgodnie z moralnością...
                                          > szkoda mojego czaasu na polemiki...


                                          Wszystko to pięknie brzmi dla ludzi któż nie znają tego systemu albo są ślepi na
                                          fakty historyczne. Myślę że podobna ilość ludzi była prześladowana przez ten
                                          pie..ny system jak teraz cierpi biedę. A właściwie nawet więcej było
                                          prześladowanych bo to był ustrój totalitarny. A jak wiadomo nie samym chlebem
                                          żyje człowiek.


                                          Jaki koń jest każdy widzi.
                                          • Gość: mgrinzpartiz Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 17:26
                                            >Wszystko to pięknie brzmi dla ludzi któż nie znają tego systemu albo są ślepi >na fakty historyczne. Myślę że podobna ilość ludzi była prześladowana przez >ten pie..ny system jak teraz cierpi biedę. A właściwie nawet więcej było
                                            > prześladowanych bo to był ustrój totalitarny. A jak wiadomo nie samym chlebem
                                            > żyje człowiek.

                                            prześladowani, czym ? mieszkaniami, urlopami, koloniami, dotowanymi obiadami w szkole ?
                                            a to, że milicja czasem komuś qq zrobiła, wiesz... w usa w latach dwudziestych też były masakry i strzelano do głodnych protestujących ludzi, do lat 60'tych była segregacja rasowa, ku klux klan itd...
                                            w państwach bliskiego wschodu też strzelali anglicy do ludzi co chcieli walczyć o wolność,
                                            w wielu krajach tak było, poprost z czasem świat się cywilizuje i tyle...
                                            każdy system ma swoje wady i zalety, to forum tyczy problemu PRACY i pieniędzy a nie wolności słowa...
                                            po za tym może nie znasz się na pewnych kwestiach "technicznych", poprostu kiedyś nie było gumowych kul i strzelb policyjnych, więc z powodu używanej kiedyś broni były ofiary np. w kopalni wujek, po za tym milicja strzelała kulami 9mmx18 makarow, które mają duże tendencje do rykoszetów, podczas, gdy dziś są kule 9mm parabellum, które już nie mają takich rykoszetów, więc strzelanie w ziemię dla wystraszenia nie niesie takiego ryzyka,
                                            dodatkowo pistolety Rak PM63 i Czak P64 były cholernie nie celne...
                                            więc większa ilość ofiar wynikała (nie mówię, że TYLKO) ale w pewnym procencie z rodzaju broni jaki wówczas był używany do tłumienia demonstracji...
                                            a co do innych oznak "totalitaryzmu", powiedz mi gdzie za "wolność słowa" mogę kupic ubranie, jedzenie, sprzęt RTV AGD, bardzo chętnie poznam adres takiego sklepu :)
                                            a parafrazując "nie samym chlebem żyje człowiek" odpowiem, "prawdą w gazecie napewno się nie naje"...
                                            a do bilansu "ofiar" dolicz też łącznie kilkanaście tysięcy osób, które po 1989 popełniły samobójstwo z powodu braku środków do życia... poczytaj sobie odpowiednie fachowe policyjne statystyki... dolicz też bezdomnych (wiem, że wielu z nich to pijaki ale nie wszyscy) którzy zamarzli z głodu...
                                            może przejedź się do ameryki, np. do chicago, bo może nie wiesz, ile osób żyje w kartonie na ulicy w tym "cudownym kraju"...
                                            to, że "socjalizm" nie miał oznak bogactwa wynikało również z milionów idących w wyścig zbrojeń i wyścig kosmiczny...
                                            a co do bogatych i cudownych krajów kapitalistycznych, popatrz w jaki sposób zdobyły bogactwo ?
                                            miałeś lekcje historii, ale może przespałeś lekcje o niewolnictwie ?
                                            może przespałeś lekcje o kolonialiźmie ?
                                            bogactwo tych krajów nie wynika jedynie z ich systemu i ciężkiej pracy obywateli, ale po części z niewolniczej pracy i rabowania innych państw (kolonii) jeszcze przed 1914 rokiem...
                                            obecnie też mamy wojny w których pod słowem "wolność" ukrywa się "zapewnienie dostaw ropy naftowej na naszych warunkach"...
                                            podobnie z np., kruszcem złota, miedzi... w małych krajach rządzą zachodnie firmy, które prowadzą wydobycie surowca, mają prywatne armie do tłumienia sprzeciwu tubylców, którzy też by chcieli jakiś procent z racji wydobywania z ich terenu surowców...
                                            po za tym zapominasz, że jakby tak było cudownie w systemie kapitalistycznym, to po kiego wała ludzie mieli robić rewolucję ?
                                            jeżeli by było dobrze, to nikt by nie robił rewolucji, ani w Rosji, ani na Kubie, ani gdzie indziej... rewolucje wybuchają tam gdzie jest źle, a nie tam , gdzie jest dobrze...
                                            wypowiadasz się jak autorytet, ale twoja wiedza zamyka się w obrębie polski po 1945 roku... może nie wiesz, że przed 1945 komunistów też więziono i torturowano ?
                                            nie ma podziału "wolność + kapitalizm" i "totalitaryzm + socjalizm", wszędzie było tak samo, wszędzie był syf , natomiast kwestią inną jest różnica w rozdzielaniu dóbr materialnych i sprawy finansowo-pracowe w ogóle populacji na danym terytorium...
                                            • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 18.12.04, 07:26
                                              > może przejedź się do ameryki, np. do chicago, bo może nie wiesz, ile osób
                                              żyje
                                              > w kartonie na ulicy w tym "cudownym kraju"...

                                              wiesz to są Ci którym sie nie chce pracować, jak już pisłem wyżej przy 5%
                                              bezrobociu tylko lenie nie mają pracy.

                                              • kamele Re: nie zgadzam się z Tobą 18.12.04, 19:23
                                                mgrinzpartiz ma rację (oczywiście wg mnie).

                                                Ten co lezy w kartonie i koczuje na ulicy, to nie musi byc pijak i nierob -
                                                poprostu moze byc "nielegalny" tzn nie posiada dokumentow, moze jest chory
                                                psychicznie lub niezdolny do rzadnej pracy. Sa tacy ludzie !!!
                                                A statystyki podawane przez mgrinzpartiz sa jak najbardziej przekonujace
                                                (oczywiscie dla mnie), zreszta widac to golym okiem !!!
                                                Nie jestem przeciw kapitalizmowi, ani przeciw socjalizmowi ale protestuje
                                                przeciw degenaracji zycia spolecznego oraz politycznego w Polsce.
                                                • Gość: mgrinzparti... Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 08:56
                                                  miło mi, że się zgadzasz :)
                                                  widzisz, ludzie, którzy tak chwalą drugą stronę, czyli system freemarket zapominają o jego wadach, zapominają, że to co się stało po 1989 to nie była walkoa o wolność (o wolność walczyli tubylcy, czyli wschodnia europa), zachodnia europa i ameryka nie walczyła o wolność, lecz o obalenie RWPG i otwarcie nowego rynku zbytu na ich produkty, więc żadnej pięknej ideologii z ich strony nie było, a jedynie zimna kalkulacja...
                                                  gdyby jednak ktoś uważał, że to nie prawda, niech powie, czemu najpierw "freedom fighters" wspierali niejakiego Saddama H., czemu nie jaki pan Bin Ladin dostawał rakiety Stinger, czemu pan Pinochet prowadził swoją działalność,
                                                  czemu w krajach ameryki środkowej wojakowe dyktatury były szkolone w "Ecole di Americas" (jakoś tak) przez CIA ?
                                                  chyba, że nasi piewcy wolności z forum nie słyszeli o "szkole obu ameryk" prowadzonej w latach 80'tych przez CIA, pewnie nie słyszeli o lekcjach na których oficcerowie CIA uczyli torturowania i zabijania na przypadkowych ludziach z ameryki południowej ?
                                                  sparawa była jakiś czas temu na obradach Kogresu USA, więc odbiła się echem...
                                                  ciekaw też jestem, czy piewcy wolności z forum mają taką wiedzę o świecie aby się o nim wypowiadać, bo jak znam zycie, to oglądają mecz w telewizji i czytają Auto Świat, a potem wypowiadają się na teamat przemian po 1989 roku...
                                                  podobnie ze sprawami "walki o wolność" na bałakanach, czy w azji... kraje i ugrupowania islamskie zawsze dążą do modelu państwa wyznaniowego, a więc państwo socjalistyczne, które jest obojętne religijnie dla nich zawsze będzie wrogiem... jak walczyli z ZSRR, to terroryści byli wspierani przez USA i byli "good", ale jak się wydarzył 11 września 2001 roku, to nagle islamiści stali się "bad" ? jeszcze 10 września "biedni czeczeńcy walczyli o wolność" a 12 września "terroryści czeczeńscy napadli na konwój"...
                                                  nagle propaganda zmieniła tor i mamy "war on terror", a wcześniej to kto im dawał Stingery do zestrzeliwania helikopterów, skąd mieli wyciszone HK MP5 ?
                                                  ale co ja będę przekonywał ludzi z dogmatami...
                                                • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 20.12.04, 07:05
                                                  > Ten co lezy w kartonie i koczuje na ulicy, to nie musi byc pijak i nierob -
                                                  > poprostu moze byc "nielegalny" tzn nie posiada dokumentow, moze jest chory
                                                  > psychicznie lub niezdolny do rzadnej pracy. Sa tacy ludzie !!

                                                  przecież nikt mu siłą nie kazał tam nielegalnie jechać. Człowiek powinien
                                                  odpowiadać za swoje czyny.
                                            • aqwert Re: nie zgadzam się z Tobą 20.12.04, 15:08
                                              Gość portalu: mgrinzpartiz napisał(a):

                                              > prześladowani, czym ? mieszkaniami, urlopami, koloniami, dotowanymi obiadami w
                                              > szkole ?
                                              > a to, że milicja czasem komuś qq zrobiła, wiesz... w usa w latach dwudziestych
                                              > też były masakry i strzelano do głodnych protestujących ludzi, do lat 60'tych b
                                              > yła segregacja rasowa, ku klux klan itd...
                                              > w państwach bliskiego wschodu też strzelali anglicy do ludzi co chcieli walczyć
                                              > o wolność,
                                              > w wielu krajach tak było, poprost z czasem świat się cywilizuje i tyle...
                                              > każdy system ma swoje wady i zalety, to forum tyczy problemu PRACY i pieniędzy
                                              > a nie wolności słowa...
                                              > po za tym może nie znasz się na pewnych kwestiach "technicznych", poprostu kied
                                              > yś nie było gumowych kul i strzelb policyjnych, więc z powodu używanej kiedyś b
                                              > roni były ofiary np. w kopalni wujek, po za tym milicja strzelała kulami 9mmx18
                                              > makarow, które mają duże tendencje do rykoszetów, podczas, gdy dziś są kule 9m
                                              > m parabellum, które już nie mają takich rykoszetów, więc strzelanie w ziemię dl
                                              > a wystraszenia nie niesie takiego ryzyka,
                                              > dodatkowo pistolety Rak PM63 i Czak P64 były cholernie nie celne...
                                              > więc większa ilość ofiar wynikała (nie mówię, że TYLKO) ale w pewnym procencie
                                              > z rodzaju broni jaki wówczas był używany do tłumienia demonstracji...
                                              > a co do innych oznak "totalitaryzmu", powiedz mi gdzie za "wolność słowa" mogę
                                              > kupic ubranie, jedzenie, sprzęt RTV AGD, bardzo chętnie poznam adres takiego sk
                                              > lepu :)
                                              > a parafrazując "nie samym chlebem żyje człowiek" odpowiem, "prawdą w gazecie na
                                              > pewno się nie naje"...
                                              > a do bilansu "ofiar" dolicz też łącznie kilkanaście tysięcy osób, które po 1989
                                              > popełniły samobójstwo z powodu braku środków do życia... poczytaj sobie odpowi
                                              > ednie fachowe policyjne statystyki... dolicz też bezdomnych (wiem, że wielu z n
                                              > ich to pijaki ale nie wszyscy) którzy zamarzli z głodu...
                                              > może przejedź się do ameryki, np. do chicago, bo może nie wiesz, ile osób żyje
                                              > w kartonie na ulicy w tym "cudownym kraju"...
                                              > to, że "socjalizm" nie miał oznak bogactwa wynikało również z milionów idących
                                              > w wyścig zbrojeń i wyścig kosmiczny...
                                              > a co do bogatych i cudownych krajów kapitalistycznych, popatrz w jaki sposób zd
                                              > obyły bogactwo ?
                                              > miałeś lekcje historii, ale może przespałeś lekcje o niewolnictwie ?
                                              > może przespałeś lekcje o kolonialiźmie ?
                                              > bogactwo tych krajów nie wynika jedynie z ich systemu i ciężkiej pracy obywatel
                                              > i, ale po części z niewolniczej pracy i rabowania innych państw (kolonii) jeszc
                                              > ze przed 1914 rokiem...
                                              > obecnie też mamy wojny w których pod słowem "wolność" ukrywa się "zapewnienie d
                                              > ostaw ropy naftowej na naszych warunkach"...
                                              > podobnie z np., kruszcem złota, miedzi... w małych krajach rządzą zachodnie fir
                                              > my, które prowadzą wydobycie surowca, mają prywatne armie do tłumienia sprzeciw
                                              > u tubylców, którzy też by chcieli jakiś procent z racji wydobywania z ich teren
                                              > u surowców...
                                              > po za tym zapominasz, że jakby tak było cudownie w systemie kapitalistycznym, t
                                              > o po kiego wała ludzie mieli robić rewolucję ?
                                              > jeżeli by było dobrze, to nikt by nie robił rewolucji, ani w Rosji, ani na Kubi
                                              > e, ani gdzie indziej... rewolucje wybuchają tam gdzie jest źle, a nie tam , gdz
                                              > ie jest dobrze...
                                              > wypowiadasz się jak autorytet, ale twoja wiedza zamyka się w obrębie polski po
                                              > 1945 roku... może nie wiesz, że przed 1945 komunistów też więziono i torturowan
                                              > o ?
                                              > nie ma podziału "wolność + kapitalizm" i "totalitaryzm + socjalizm", wszędzie b
                                              > yło tak samo, wszędzie był syf , natomiast kwestią inną jest różnica w rozdziel
                                              > aniu dóbr materialnych i sprawy finansowo-pracowe w ogóle populacji na danym te
                                              > rytorium...

                                              Tak kiedyś to był "Inny Świat”. A na dodatek czołgi na bruku lubią wpadać w
                                              poślizg. Jak tak tęsknisz za systemem przenieś się na Kubę i przyjmij tamte
                                              obywatelstwo albo zostań Białorusinem.

                                              Jaki koń jest każdy widzi.
                                            • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 20.12.04, 15:32
                                              widzę kolego że nie pamiętasz tych czasów pustych półek, kolejek, kartek itp.
                                              i podejscia ludzi do pracy typu czy sie stoi czy się leży 2000 sie należy.
                                        • deltalima Re: nie zgadzam się z Tobą 29.12.04, 12:55
                                          kolejny bełkot.
                                          jak to możliwe by w liberalnym państwie prawa, którym mam nadzieję polska się
                                          kiedyś stanie, mąż mógł wyrzucić żonę z dzieckiem z mieszkania?
                                          w państwie socjalistycznym większość ludzi nie ma pracy. każdy ma natomiast
                                          etat, co powoduje, że posiadanego zajęcia sie po prostu nie szanuje a państwo
                                          znajduje się na równi pochyłej i zmierza ku ekonomicznej samozagładzie. i
                                          tylko, powtarzam TYLKO, ze względów ekonomicznych 'komuniści' (czytaj:
                                          nieudolni zarządcy) oddali władzę w polsce w 89 roku.
                                          • Gość: mgrinz Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 16:51
                                            wow deltalima, miło, że przeczytałaś dokładnie mój post,

                                            > jak to możliwe by w liberalnym państwie prawa, którym mam nadzieję polska się
                                            > kiedyś stanie, mąż mógł wyrzucić żonę z dzieckiem z mieszkania?

                                            no przecież na tym polega liberalizm, że "właściciel" nieruchomości robi co chce z lokatorami, może im ustalać czynsz, może i wywalić żonę...
                                            prawo własności, przecież na tym polega,
                                            teraz ty bełkoczesz myląc "moralność" z "liberalizmem", bo to dwie sprzeczne rzeczy...
                                            Twoje (mam nadzieję, że szczere) oburzenie na ten obrzydliwy fakt świadczy, że nie do końca rozumiesz liberalizm, w którym nie liczy się człowiek ale tylko zysk i kasa...
                                            no i dodam, przejedź się do ośrodka Markotu, właśnie tam spotkasz osoby z taką historią, mnie przed dworcem centralnym uratowało PRL, bo jak z matką ojciec wywalił nas to PRL dało mieszkanie za darmo, dziś nikt nic nie daje za darmo, więc ludzie kończą na ulicy i właśnie dlatego tak krytykuję ten obecny ustrój...
                                            pomimo bijącej nieraz z twoich postów bezduszności i braku wrażliwości na ludzkie cierpienie nie życzę ci tego co sam przeżyłem...
                                            ale przeczytaj sobie mój post jeszcze raz dokładnie i odpowiedz rzetelnie na pytania w nim zawarte, bo odpowiedź bełkot świadczy, że nie znasz historii zimnej wojny... może pooglądaj sobie discovery civilisation i planete, poczytaj trochę książek zamiast jakichś seriali o miłości...
                                            • deltalima Re: nie zgadzam się z Tobą 29.12.04, 20:33
                                              piszesz, że prl dało twojej rodzinie mieszkanie za darmo. co za bzdura.
                                              mieszkania zostały wybudowane za kredyty, które gierek dostał od zgniłych
                                              imperialistów. przed rokiem 70tym budownictwo mieszkaniowe kulało, towarzysz
                                              wiesław kompletnie nie radził sobie z tym problemem. dopiero kasa zza żelaznej
                                              kurtyny ruszyła sprawę. te długi (m.in.'darmowe' mieszkania) spłacamy do dziś.
                                              inna rzecz, że obecne 'elity' w imię doraźnych partyjnych interesów, chciwości
                                              i krótkowzroczności jeszcze te długi powiększyły.
                                              z treści twojej historii wynika, że twój ojciec stał się właścicielem
                                              mieszkania zanim ożenił się z twoja matką. inaczej nie miał prawa jej wyrzucić.
                                              tak stanowi litera prawa a duchowi prawa (czyli wspomnianej przez ciebie
                                              moralności) dajmy spokój, należy tylko współczuć twojej matce, że tak kiepsko
                                              zainwestowała uczucia.
                                              a jak rząd walczy z bezrobociem? dokręca śrubę tym nielicznym, którym się
                                              jeszcze chce. firmom brakuje środków na inwestycje i rozwój a w ten sposób
                                              nakręca się spirala bezrobocia. zamiast zlikwidować przyczynę, kolejne rządy
                                              coraz rozpaczliwiej próbują zapobiegać skutkom. jedyny rząd, który chciał coś
                                              zrobić to ekipa buzka, zbyt jednak nieudolna i uwikłana w wewnętrzne spory by
                                              choć w niewielkim stopniu ten stan naprawić. a sposób? należy powiedzieć 'nie'
                                              całej zasiadającej w parlamencie 'klasie' politycznej. szkoda, że jedyny
                                              człowiek, który przedstawia rozsądny i prosty sposób na ugaszenie tego pożaru
                                              zdobywa jedynie śladowe poparcie. mam na myśli oczywiście korwina mikke.
                                              rozumiem, że ty, na państwowej posadce, czytając gazety w godzinach pracy i
                                              biorący pensję z moich pieniędzy zagłosujesz na partię, która zagwarantuje
                                              utrzymanie dotychczasowej liczby pasożytów czyli pracowników administracji
                                              państwowej.

                                              a twoje poglądy? gdzieś kiedyś napisałeś, że sam lałbyś pałą po grzbiecie tych,
                                              którzy w stanie wojennym przeciwstawiali się ludowej władzy. nie wstyd ci?
                                              naprawdę z uśmiechem na ustach chciałbyś nieść sztandar w pochodzie
                                              pierwszomajowym a następnego dnia ustawiać się karnie w kolejce po masło
                                              ściskając przysługującą ci kartkę w ręku?

                                              mojej wrażliwości społecznej nie musisz sprawdzać, wiem jak wygladają ośrodki
                                              markotu. prawdą jest, że w przeważającej liczbie przypadków przebywajątam
                                              ludzie, którzy przegrali ze swoimi słabościami a nie z systemem.

                                              historię zimnej wojny znam. powtarzam: dzięki tej zimnej wojnie miałeś gdzie
                                              mieszkaćw prlu. discovery i planete to dobey kanały. szkoda, że tak rzadko je
                                              oglądasz.
                                              • Gość: zniesmaczona Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 20:42
                                                Po co tracisz czas na dyskusję z prostakiem, który kiedyś na tym forum napisał,
                                                że terroryści z Al-Kaidy mieli rację atakując WTC...
                                              • Gość: mgrinz Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:46
                                                ah, jak miło przeczytać merytoryczny post z Twej strony :)
                                                Korwin czasem gada z sensem, zwłaszcza jak mówi o sumowaniu kar, tak jak w USA,
                                                ale ja go traktuję raczej jako folklor, bo jego inne wystapienia (jazda na słoniu, podatek liniowy 10%) raczej czyniły z niego osobę o wizerunku niepoważnym...
                                                tak jak i wiele mądrych rzeczy mówi Macierewicz, w pewnych dziedzinach...
                                                a co do kredytów od zgniłych imperialistów, to myślę, że odsetki przewyższyły kredyty pare razy...

                                                > a jak rząd walczy z bezrobociem? dokręca śrubę tym nielicznym, którym się
                                                > jeszcze chce. firmom brakuje środków na inwestycje i rozwój a w ten sposób
                                                > nakręca się spirala bezrobocia. zamiast zlikwidować przyczynę, kolejne rządy
                                                > coraz rozpaczliwiej próbują zapobiegać skutkom. jedyny rząd, który chciał coś
                                                > zrobić to ekipa buzka,

                                                ekipa buzka ? wieczerzak, dębski i jego kontakty z mafią, krzaklewski, sweterkowiec od służb specjalnych pałubicki, za ich czasów było najwięcej przestępstw, najwięcej groźnych bandziorów wyszło na wolność, moja matka przez aws straciła pracę, gdy ujawniła fałszerstwo dokonane przez pewnego awsowca... jedyne co aws zmienił to wprowadził zorganizowaną przestępczość do władzy i tyle... ich pomysły z ukościelnieniem życia w polsce, zakaz pornografii, nauki o seksie ... brrrr...
                                                dla mnie buzek to najgorszy okres w III RP

                                                > biorący pensję z moich pieniędzy zagłosujesz na partię, która zagwarantuje
                                                > utrzymanie dotychczasowej liczby pasożytów czyli pracowników administracji
                                                > państwowej

                                                dla ciebie by było najlepiej jakbym za darmo tyrał od 5 rano do 22 bez przerwy na posiłek ?
                                                już przerabiałem pracodawcę łamiącego kodeks pracy i nie płacącego i ...
                                                pewnie uważasz, że ludzie powinni zdychać z głodu, a ty byś sobie stanęła i cieszyła się, że ktoś cierpi ?
                                                to chyba coś nie tak z głową ?
                                                praca to towar jak inne, a za nabywany towar należy zapłacić i zapłacić tyle, by można się utrzymać...
                                                XIX wiek już minął, każdy człowiek ma prawo do edukacji, jedzenia, dachu nad głową i na szczęście jednostki tego nie zmienią...
                                                jednostki które może by chciały powrotu niewolnictwa...
                                                bo tak odczytuję twoje teksty, kiedy np. zarobki 1000 złotych nazywasz postawą roszczeniową, ciekawe ile ty miesięcznie wydajesz na życie, że innym każesz żyć za marne grosze ?
                                                and baj dy łej wracając do buzka, to za jego kadencji był największy rozrost administracji, więc najpierw go chwalisz, a potem komuś zarzucasz buzkowe zasługi,,, to, że ktoś mówił o zmniejszeniu administracji, to nie znaczy, że to prawda...
                                                a że urzędników jest za dużo... no jest, sam się wściekam na nich gdy olewają petenta, tylko jak bym ich opieprzył za przedłużenie spraw ludziom i np. by mnie wylali, to zapewne byś zaraz gadała jaki to ja kiepski jestem ?
                                                myślisz, że mnie nie wkurza jak niektórzy olewają ludzi w urzędach ?
                                                ale nie jestem ministrem, żeby to zmienić, a jak się będę stawiać to się mnie pozbędą, tak jak się pozbyli gdy upomniałem się o przestrzeganie prawa w poprzedniej pracy...
                                                z drugiej strony co z nimi zrobić ? kolejni bezrobotni ? jak się znajdą miejsca pracy gdzie indziej (sektor prywatny), to administrację można by o 30% odchudzić, ale ci ludzie muszą za co jeść i karmić dzieci... chyba, że należysz do osób co uważają, że ludzie nie muszą jeść ? chyba, że hitlerek się kłania i ludobójstwo ? bo co zrobić z bezrobotnymi wg. ciebie?
                                                jak chcesz znaleźć miejsca pracy dla ludzi, w momencie, gdy np. tak jak w mojej poprzedniej pracy:
                                                prezes zredukował personel, ludzie zapieprzali po 11 godzin (płacone za 8) i w soboty też nieraz przychodzili za darmo, aby ich nie wywalił...
                                                skoro ich pracy by starczyło na dodatkowe 25% osób ?
                                                bezrobocie nie wynika tylko z sytuacji gospodarczej, przepisów podatkowych, ale w paru procentach wynika również z polityki "wywalę parę osób, a reszta będzie za nich robić za darmo po godzinach" - pochwalasz takich pracodawców ?
                                                ja jak wchodziłem do poprzedniej firmy wkrótce się dowiedziałem, że zastąpiłem poprzednie 2 osoby, stąd miałem tyle obowiązków, że nieraz zamiast o 16 ileś razy musiałem wyjść po 20... pare sobót i niedziela a nie zapłacił mi za to... wiele osób wspominało, że poprzednio był kilka osób więcej i można było wyjśc normalnie po 8 godzinach...
                                                praca to towar, pracownik wypracowuje zysk i nie płacenie lub wymaganie za darmo jest conajmniej nie fair...
                                                myślę, że należy znaleźć wyjście gdzieś po środku, bo ani czytający gazety urzędnicy ani traktujący podwładnych jak śmieci prezesi nie są dobrym wzorem...
                                                pracy powinno być tyle ile czasu jest na nią potrzebne...
                                                • deltalima Re: nie zgadzam się z Tobą 29.12.04, 23:21
                                                  czasem to ręce opadają gdy się ciebie czyta. ja o biskupie, ty o dupie maryny.
                                                  > dla ciebie by było najlepiej jakbym za darmo tyrał od 5 rano do 22 bez
                                                  przerwy
                                                  > na posiłek ?
                                                  och..ałeś??? gdzie coś takiego powiedziałem?? oburza mnie jedynie fakt, że
                                                  zrzucam się na twoją pensję a ty gazetkę sobie czytasz. trzy czwarte urzędników
                                                  jest całkowicie zbędnych; sam pisałeś, że posady niejednokrotnie powstają bo
                                                  synalek jakiegoś urzędasa skończył szkołę i trzeba mu wymyślić etat!!!!
                                                  oczywistym jest fakt, że jesteś beznadziejnym hipokrytą i gdy sam zdobyłeś
                                                  (nieuczciwie bo po znajomości) ciepły państwowy stołek to zmieniły sie twoje
                                                  poglądy. drugi fakt- długimi miesiącami wypłakiwałeś żale na forum, że nie
                                                  możesz pracy znaleźć, że kły ci w paszczy gniją a ciebie nie stać na dentystę,
                                                  że wykorzystywali, nie płacili etc. na moją radę, żebyś wziął tyłek w troki i
                                                  pomył gary w anglii szkoląc język, odpowiedziałeś, że to poniżej twojej
                                                  godności (sic!). natomiast absolutnie godnym i honorowym wyjściem było
                                                  pozostawanie na utrzymaniu matki-inwalidki!!!!! wstydu nie masz!!! ty po prostu
                                                  jesteś głęboko zepsutym i nieszczęśliwym człowiekiem.


                                                  > ekipa buzka ? wieczerzak, dębski i jego kontakty z mafią, krzaklewski,
                                                  sweterko
                                                  > wiec od służb specjalnych pałubicki, za ich czasów było najwięcej
                                                  przestępstw,
                                                  > najwięcej groźnych bandziorów wyszło na wolność, moja matka przez aws
                                                  straciła
                                                  > pracę, gdy ujawniła fałszerstwo dokonane przez pewnego awsowca... jedyne co
                                                  aws
                                                  > zmienił to wprowadził zorganizowaną przestępczość do władzy i tyle... ich pomy
                                                  > sły z ukościelnieniem życia w polsce, zakaz pornografii, nauki o seksie ...
                                                  brr
                                                  > rr...

                                                  napisałEm, że ekipa buzka, była jedyną, która próbowała COKOLWIEK zrobić (vide:
                                                  cztery reformy). wspomniałem też, że gó.. z tego wyszło. potem napisałem, że
                                                  trzeba rozpirzyć CAŁE towarzycho na cztery wiatry. umiesz czytać ze
                                                  zrozumieniem??? ukruchtowienia polski nie daruję nikomu. wzięliśmy sobie na
                                                  kark utrzymywanie pazernej i bardzo bogatej instytucji, która do tego zagląda
                                                  nam w gacie. tu zgadzamy się całkowicie. problem w tym, że taka była umowa; jak
                                                  już wspomniałem wcześniej, czarni zawarli z czerwonymi pakt o nieagresji, który
                                                  poskutkował podziałem polski na strefy wpływów; przedsiębiorcy ledwie zipią
                                                  zrzucając sięna diety posłów pęczaków, kościół i setki tysięcy pasożytów
                                                  pierdzących w stołki pod szyldem administracji państwowej.

                                                  > a co do kredytów od zgniłych imperialistów, to myślę, że odsetki przewyższyły
                                                  k
                                                  > redyty pare razy...
                                                  a co to ma do rzeczy??? gdyby 'komuniści' wydawali kasę zgodnie z tym na co
                                                  miała być przeznaczona to nie byłoby problemu odsetek. ale chory, gnijący
                                                  prl 'dawał' ludziom mieszkania. czy naprawdę to do ciebie nie dociera????

                                                  > pewnie uważasz, że ludzie powinni zdychać z głodu, a ty byś sobie stanęła i
                                                  cie
                                                  > szyła się, że ktoś cierpi ?
                                                  > to chyba coś nie tak z głową ?

                                                  jesteś idiotą czy tylko się zgrywasz??? obecne rządy wspierane przez
                                                  gigantyczną armię urzędasów są przyczyną biedy i nieszczęścia.
                                                  ludzie nie mają pracy i zdychają z głodu bo zdrowy rdzeń gospodarki czyli
                                                  prywatni przedsiębiorcy dyszą pod podatkowym jarzmem by utrzymać takich jak ty.
                                                  jak ktoś słusznie zauważył, należy korzystać z rozwiązań sprawdzonych w usa,
                                                  gdzie nie pracuje ten kto nie chce. korwin mikke do znudzenia o tym mówi i
                                                  pisze. wtedy zmalałoby bezrobocie, zaczęłyby obowiązywać zdrowe rynkowe zasady
                                                  i skończyłyby się głodowe pensje. socjalizm powoduje, że mamy to co mamy-
                                                  biedę, korupcję, mafijne układy na styku polityki biznesu i kościoła oraz 25%
                                                  bezrobocie.
                                                  • Gość: mgrinz Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:58
                                                    > prywatni przedsiębiorcy dyszą pod podatkowym jarzmem by utrzymać takich jak ty.

                                                    no to znamy różnych "przedsiębiorców", bo ja znam takich co co pare miesięcy zmianiają samochód a ludziom nie płacą, mamy inne punkty widzenia bo znamy róznych ludzi, ja poznałem paru takich
                                                    nie wiem o jakim przedsiębiorcy mówisz, bo chyba, że chodzi ci o malutki smallbusiness w stylu sklep warzywny lub produkcja plecaków
                                                    zauważ że tutaj szczególnie popisał się pan lewandowski, który ponoć jest liberałem, a zlikwidował kupę dobrych fabryk oddając je za friko konkurncji, która co naturalne zlikwidowała "zagrożenie"
                                                    a te małe small businessy sklepikowe duszone są właśnie przez markety które ktoś wspuścił na rynek...

                                                    co do kleru miło, że się zgadzamy

                                                    a co do hipokryzji ?
                                                    ha, nie zmieniłem zdania, poczytaj mój post jeszcze raz....
                                                    piszę w nim że sam się wściekam na ich tempo pracy, ale podskakiwać nie będę, bo praca to zbyt cenna rzecz...
                                                    a nieucziwe to jest to, że przedsiębiorcy nie czytają CV i znajomości są potrzebne, żeby ktoś raczył na interview zaprosić, bo się nie chce czytać...
                                                    bo do tego się "pomoc" ograniczyła, że dopuszczono mnie do testów...

                                                    co do mycia garów zdania nie zmienię, szybciej bym napadał niż się poniżał i usługiwał... i najbardziej właśnie moja matka protestowała, bo sama jest doktorem i uważa że nie po to są studia aby wykonywać pracę niskokwalifikowaną...

                                                    > jak ktoś słusznie zauważył, należy korzystać z rozwiązań sprawdzonych w usa,
                                                    > gdzie nie pracuje ten kto nie chce

                                                    ależ ja chciałem pracować, po to spędziłem ileś lat na nauce a nie piciu piwa i oglądaniu meczy ...
                                                    gdybym nie chciał pracować, to w poprzedniej firmie bym tak nie zapieprzał tylko rzucił to w ch.. po paru tygodniach...
                                                    tylko jakoś nikt nie raczył mnie na rozmowę zaprosić (oprócz 3 akwizycji)
                                                    no chyba, że mi nawalał mejl albo word i do kogoś plik nie docierał...
                                                    bo ja tego nie rozumiem, że człowiek wysyła cv i nie ma odpowiedzi na nie przez 2.5 roku...

                                                    no i powinieneś pomyśleć o tym, że skoro ja więcej zarobię to zapewne kupię rzecz którą ty produkujesz, a chyba to powinno rozkręcać gospodarkę, jak ja mało zarobię to ty mało sprzedasz...
                                                • Gość: p Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 30.12.04, 07:03
                                                  > ale ja go traktuję raczej jako folklor, bo jego inne wystapienia (jazda na sło
                                                  > niu, podatek liniowy 10%) raczej czyniły z niego osobę o wizerunku niepoważnym

                                                  czemu uważasz że podatek liniowy to folklor?To najsprawiedliwszy podatek
                                                  zmniejszajacy do minimum zawiłość formularzy i przy którym nie trzeba armii
                                                  urzędasów
                      • Gość: werka Re: oj wkurzony! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 21:49
                        Gazetka podaje różne banialuki. Ubawiłam się sednie, jak z uporem maniaka
                        pisali, że wizyta u angielskiego dentysty to koszt 20 funtów, w Londynie
                        więcej - chachacha! Niestety to minum 60 i w górę. Na stronach tamtejszego
                        ministerstwa zdrowia, i nie tylko tam, znajdują się oficjalne cenniki i ceny
                        idą za byleco powyżej100 funtów i w górę. A tamtejsza służba jest równie chora
                        jak nasza. Lekarz GP - pierwsze kontaktu - tak samo jak tutaj z wielką
                        niechęcią wypisuje skierowanie do lekarza. W szpitalu czekasz po parę godzin w
                        izbie przyjęć - w każdym!. Paranoja! Rzetelni dziennikarze poinformowaliby
                        zdesperowanych ludzi - ząbki przed wyjazdem sprawdźcie! Tak to wygląda!
                        Informacje z gazetki należy sprawdzać i nie oczekiwać żadnej rzetelności. Tak,
                        że wkurzony nie wkurzaj się,..........taki kraj,takie życie.
        • Gość: yata Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 16:40
          To jest jakiś zgoszkniały ludzik. Wszystkie rozmowy jakie odbyłem były związane
          z ogłoszeniem w wyborczej. Na CV które były słane "w ciemno" do dzisiaj nie mam
          odpowiedzi. A trochę tych CV wysłałem.
          • Gość: wkurzony Re: nie zgadzam się z Tobą IP: 213.56.68.* 08.12.04, 16:55
            "zgoszkniały"? a jak wysyłałeś w ciemno to nie odpowiadali? Ciekawe. Hmm, może
            że popełniasz za dużo błędów ortograficznych? Przeczytaj poprzednie posty ze
            zrozumieniem, może wtedy zrozumiesz że nie chodzi mi o ogłoszenia w "GW", czy
            ich poziom, ale o ogólną sytuację na rynku i ściemnianie dziennikarzy "gazety",
            bagatelizowanie problemu. CZYTAJ, A POTEM SIĘ WYPOWIADAJ!
            • Gość: pianazludzen Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.pool.mediaWays.net 12.12.04, 03:25
              a ty, mój dziennikarzu z doskonałym warsztatem, nie uważasz, że poprawnie jest
              szukać+dopełniacz, czyli nie, jak napisałeś: "Pracodawcy wykorzystują
              szukających pracę, a "gazeta" o tym nie pisze." lecz "Pracodawcy wykorzystują
              szukających (kogo?czego?) pracy,..."

              przepraszam za taki spam nie wnoszący zbyt wiele do dyskusji, ale nienawidzę
              takiego czepiania się ortografii.

              >może wtedy zrozumiesz że nie chodzi mi o ogłoszenia w "GW"

              Po drugie, wydaje mi sie, iż czytam ze zrozumieniem, i parę postów temu jednak
              narzekałeś na ogłoszenia w GW, na to, że są to ogłoszenia-atrapy, ogłoszenia
              pro forma, bo i tak ktoś jest na to stanowisko zaklepany?

              Pozdrawiam.
              A.
              • Gość: Paweł Z. Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.12.04, 09:46
                Gdyby dziennikarze nie robili błędów, to nie byliby potrzebni korektorzy. Nie
                odbieraj ludziom chleba. :-)
                A tak poważnie: każdemu zdarza się niekiedy w pośpiechu popełnić błąd. Ja na
                przykład nie czytam przeważnie tego, co napiszę na forum, bo nie mam na to
                czasu. To jednak, co świadczy o ogólnym poziomie piszącego, to właśnie liczba
                błędów, w szczególności innych niż zwykłe literówki, w jego wypowiedziach. Przy
                tym człowiek na poziomie raczej nie będzie się obrażał z tego powodu, że ktoś
                wytknie mu błąd, lecz raczej weźmie sobie sprawę do serca i będzie się starał w
                przyszłości unikać podobnych pomyłek.
              • Gość: wkurzony Re: nie zgadzam się z Tobą IP: 213.56.68.* 13.12.04, 19:23
                > a ty, mój dziennikarzu z doskonałym warsztatem, nie uważasz, że poprawnie
                jest
                > szukać+dopełniacz, czyli nie, jak napisałeś: "Pracodawcy wykorzystują
                > szukających pracę, a "gazeta" o tym nie pisze." lecz "Pracodawcy wykorzystują
                > szukających (kogo?czego?) pracy,..."
                >
                > przepraszam za taki spam nie wnoszący zbyt wiele do dyskusji, ale nienawidzę
                > takiego czepiania się ortografii.

                Przecież się czepiasz, wrzucasz spam, więc po cholerę przepraszasz? Mówiąc
                szczerze Twój post przypomina to oddawanie moczu na maskę czyjegoś samochodu i
                zapewnianie właściciela o tym, że tak naprawdę za pomocą sików chciało się
                uwidocznić coś ciekawego. Czym jest to "coś" w Twoim wypadku? Nie wiadomo. Poza
                tym znasz kogoś kto nie popełnia błędów? Naprawdę znasz!? No to jesteś
                szczęśliwcem. Wierszówka zdarza się każdemu, rozumiesz, każdemu. Zdarza się
                nawet Tobie, skoro nie potrafisz używać cudzysłowów (to tak na marginesie, ale
                "przepraszam za taki spam nie wnoszący zbyt wiele do dyskusji"). He, he, he...
                :) Poważnie: jeżeli ktoś z moich wypowiedzi robi sobie jaja, nie czyta ich a
                zabiera głos po to by tylko zabierać, to ja po prostu odpowiadam jego monetą i
                oto właśnie chodziło mi w powyższej odpowiedzi na post yaty.

                > >może wtedy zrozumiesz że nie chodzi mi o ogłoszenia w "GW"
                >
                > Po drugie, wydaje mi sie, iż czytam ze zrozumieniem, i parę postów temu
                jednak
                > narzekałeś na ogłoszenia w GW, na to, że są to ogłoszenia-atrapy, ogłoszenia
                > pro forma, bo i tak ktoś jest na to stanowisko zaklepany?

                Udowadnianie, że czyta się ze zrozumieniem nie polega niestety na przypominaniu
                wyrwanych wypowiedzi z kontekstu. Pewnie uważasz się za inteligentnego
                człowieka, więc namawiam jeszcze raz do przeczytania wszystkich moich postów,
                zwłaszcza pierwszego. Pozdrawiam.

                ps.
                Czy to ty Arkadiuszu?
        • Gość: lea Re: nie zgadzam się z Tobą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 08:31
          Ja takze znalazłam prace z ogłoszenia w GW. Poza tym składałam kilkanascie
          aplikacji (na ogłoszenia w GW) i 3-4 firmy się do mnie odezwały.
          • Gość: wkurzony Re: nie zgadzam się z Tobą IP: 213.56.68.* 13.12.04, 19:52
            A możesz odpowiedzieć na jedno, jedniuśkie pytanko? Proszę:

            CO TO MA WSPÓLNEGO Z TYM O CZYM GADAMY? CZY JA NAPISAŁEM, ŻE W "GW" NIE MA
            OGŁOSZEŃ O PRACĘ?@! NIE NAPISAŁEM.

            LUDZIE! Czytać, czytać ze zrozumieniem. Pić herbatkę miętową (podobno pomaga
            nie tylko na żołądek) i dopiero wtedy pisać. PROOOOSZĘ!
        • pinup Re: nie zgadzam się z Tobą 14.12.04, 12:55
          i wszystkie byly godne uwagi biorac pod uwage ich liczbe...
      • Gość: wkurzona Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 08.12.04, 17:52
        Tez jestem dziennikarką.Zaraz po studiach dostałam pracę w znanym wielkoposkim
        dzienniku. Zanim doszło do podpisania umowy, naczelna, która zaprosiła mnie na
        rozmowe walifikacyjną, zupełnie nie potrafiła mi odpowiedzieć na podstawowe
        pytania w stylu czy będą płacili za mnie składki itp. Zaproponowano mi UWAGA!
        500 złotych.W redakcji siedziałam codziennie od 8.00 do 16.00 a często i dłużej
        + niedziele i święta. Do tego wszystkiego gościu, któremu podlegałam
        nieustannie robił awantury i przypominał jakie to mam szczęscie,że dla nich
        pracuję.Po kilku miesiącach zrezygnowałam i znalazłam w "GW" duże ogłoszenie w
        ramce,ze powstaje nowa telewizja w Poznaniu i szukają dziennikarzy.Wysłałam CV,
        zaproszono mnie na rozmowę, w trakcie której okazało się,że przy owej telewizji
        powstanie również gazeta. Zaproponowano mi współpracę z tą gazetą, kiedy jednak
        przyszło do ustalania konkretów okazało się,że do tej gazety mam pisać w czynie
        społecznym!!! (dokładnie tak to określono).
      • losiu4 Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr 08.12.04, 18:22
        widisz... kiedyś artykuliki w dodatku Praca były przynajmniej śmieszne. Teraz w
        wiekszosci żałosne. I wtedy i teraz oderwane od rzeczywistości. Z jednym
        wyjątkiem. Poczucie humoru nie opuściło jeszcze Pani Anety B. Na robotę w
        Wybiórczej raczej szans nie masz boś krytyk, a takich żaden pracodawca nie
        lubi :)

        Pozdrawiam

        Losiu
      • Gość: nn Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 19:18
        Po ostatniej lekturze...
        ...proponuję zmienić nazwę poniedziałkowego dodatku z "Praca" na "Praca za
        darmo" albo: "Wolontariusze wszystkich stanów ŁĄCZCIE SIĘ!" pod patronatem
        Ministra Pracy Zdrowia Szczęścia i Pomyślności.

        Co to za debilne lansowanie wolontariatu??? Wolontariuszem to można być w
        hospicjum, a nie zapierda...ć za darmo na nowego Pekaesa dla prezesa. Za pracę
        należy się zapłata, więc pisanie o wolontariacie skierowane do ludzi którzy
        chcą otrzymywać wynagrodzenie to kretyństwo.
        Takie dyrdymały to mozna wypisywać w gazetkach studenckich z dopiskiem "tylko
        dla bogatych".
        Od dłuuugiego czasu nie przeczytałem żadnego sensownego/użytecznego tekstu w
        tym dodatku. Za co płacą tym redaktorzynom? (może to wolontariusze, albo
        studenciki I roku? hehehe)
        • Gość: nn Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 19:21
          P.S.
          Wkurzony ty się zdycyduj czyś przypadkiem nie Wkurzona.
          Coś mi tu mgr_inż'em mi tu zalatuje.
          Losiu4 jak zwykle trafnie ;-)
          • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 08.12.04, 19:26
            Ja jestem wkurzony, ale jak wiesz pod jednym adresem mogą znajdować się 2 osoby
            a nawet więcej osób jeśli ten IP to na przykład proxy. Jest też więc i
            wkurzona. To chyba łatwo pojąć i zrozumieć :)))
        • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 08.12.04, 19:29
          Co do redaktorów-studentów to bardzo możliwe, że takowi właśnie piszą podobne
          brednie w "Gazecie-praca", skoro każde dziecko wie, że "Wyborcza" ma całe
          grono, by nie rzec armię, takich wyrobników co za pól darmo pracują (czytaj:
          wierszówka).
          • Gość: mgrinz Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 20:33
            ogólnie racja...
            co do ogłoszeń i filozofii że po studiach myć kible... wiem coś o tym, 2.5 roku zmarnowałem na kupowanie GW odpowiadanie na ogłoszenia (skończona Politechnika ze stypendium naukowym i dwa języki) i nic... pracę znalazłem dzięki znajomości i tyle...
            te ogłoszenia jak sam często piszę to albo superspecjaliści albo akwizycja albo praca fizyczna albo typowi oszuści...
            natomiast odnosząć się do faktu tonu propagandy... cóż, ja czytałem ogłoszenia a to pie..nie wywalałem, żeby kot miał na co sikać...
            a że dziennikarstwo to propaganda sukcesu ?
            cóż panie kolego, mówienie prawdy nigdy nie skutkowało niczym dobrym...
            a propaganda sukcesu jest po to aby uniknąć rozruchów, w wielu państwach przy poziomie bezrobocia jaki mamy w polsce wybuchały wojny, strajki...
            po to jest propaganda sukcesu... w przeciwieństwie do wielu dupków z tego forum jesteś osobą wykształconą i świadomą ...
            przypomnij sobie o jak śmieszne podwyżki wybuchały strajki w 1970 i 1980 ?
            o pare groszy podwyżki na chlebie...
            po 1989 ludzie umierają z głodu, ale za to są szczęsliwi swoją wolnością wyboru, tyle, że jest to wolność wyboru między PepsiColą a CocaColą...
            no i można wybierać swobodnie, czy McDonald czy KFC ;)
            i po to są potrzebni tacy właśnie gebelsowie, żeby dawać nadzieję ludziom, bierz poprawkę na to, że większość populacji nie reprezentuje sobą zbyt wielkiego poziomu intelektualnego, skoro co chwila ktoś jest nabierany na starą sztuczkę... pisałeś o jakiejś osobie, co miała iść do tej szkoły lingwistycznej i zarządano od niej 500 za kurs...
            w polsce pośrednictwo pracy jest bezpłatne i pobieranie opłat jest niezgodne z prawem, więc jeżeli ta osoba widziała, że chcą na wstępie kasę to powinna wiedzieć, że to nie praca, ale zwykli oszuści...
            oni nie oferują pracy ale "w swoisty sposób" sprzedają kursy, a te 15 zł tygodniowo jest po to aby odstraszyć od "pracy"...
            wybacz, ale jeżeli ta osoba się na ten najtańszy chwyt nabrała... to niezbyt dobrze o niej świadczy...
            a co dopiero powiedzieć o ludziach po zawodówie ?
            (nie mówię, że są głupi) ale z racji roku pracy w fabryce miałem okazję poznać "roboli", duża część z nich daje się co chwila nabierać na hasła w stylu "100 milionów dla każdego", "obniżka podatków o 100 %"...
            obserwowałem w pracy ludzi którym problem sprawiało, gdy postawiono nową maszynę i ona miała w innym miejscu guziki, więc już potrzebowali długich przeszkoleń, bo w poprzedniej był guzik "start" a w nowej jest "power" ...
            to jest propaganda dla nich... dzięki temu jak taki stefan z jurkiem i heńkiem siedzą na bezrobociu, to przeczytają propagandowy tekst i stwierdzją ze smutkiem "no tak nie jestem asertywny i dlatego nie mam pracy", a nie zastanowią się, że nie mają pracy bo jakiś minister sprzedał ich zakład za bezcen konkurencji...
            i w nastepnych wyborach poprą gościa co ich wywalił na bruk... a przy okazji przeczytają, że np. warto zrobić kurs grafiki www, więc wywalą pareset złoty na certyfikat z 10 godzinnego kursu Photoshopa mimo iż nikt i tak ich nie weźmie, bo po takim kursie nikt nie zostanie grafikiem, ale biznes się kręci...
            jesteś osobą wykształconą i wygadaną i zapewne inteligentną... więc powinieneś wiedzieć, że każda propaganda jest po to aby coś ukryć...
            stalin kochał ludzi i dzieci, hitler prowadził niemców ku zwycięstwu, a co z tego wyszło wie każdy kto miał lekcje historii...
            zadaj sobie pytanie, czy reprezentując pewne wartości można być częścią propagandy ?
            przysłowie mówi, że kamień drąży skałę... ale to trwa miliony lat, a człowiek żyje góra 90... nie szukaj pracy w organach propagandy, nie licz na to, że konformistyczny dziennik weźmie nonkonformistycznego dziennikarza...
            • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 08.12.04, 22:06
              "mówienie prawdy nigdy nie skutkowało niczym dobrym..."?
              Cóż - prawda! Milczenie tak samo! Wszystko zależy od wyboru. Co do stefana z
              jurkiem i heńkiem to wydaje mi się, że kłamstwa "gazety" nie tyle służą ich
              uspokojeniu co są po prostu groźne. Wiesz, gdzieś, cholera, musi być ta prawda.
              Nawet największy oszust i kłamczuch musi tam coś bredzić z sensem. To samo
              myślę jest z "gazetą". Skoro jest to głos liberalny to przecież każde dziecko
              wie, że tańszy i wydajniejszy pracownik to pracownik bardziej pożądany. Temu
              (hehe...) miała służyć moja propozycja. Skoro - tu zwracam się do szefostwa
              "GW" - płacicie niedoukom i pozerom kilka tysiączków to ja jestem gotowy
              odwalać ich robotę za znacznie mniejszą kasę. Mam doświadczenie, jak
              pogrzebiecie w aktach to może i znajdziecie jakąś wzmiankę, ze już tam u Was
              coś robiłem, kulturalnego, niezaangażowanego w żadną stronę ale robiłem. to
              może być atut. Sprawdźcie, zobaczcie. Mogę pisać o bezrobotnych, mogę pisać o
              polskiej sztuce. O wszystkim mogę pisać. W końcu stawiacie na kreatywność,
              myślenie, zyskacie dobrego pracownika. Czekam.
              • Gość: m Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 22:33
                Tyle Ci moge nap[isac, ze doskonale Cie rozumiem. Wiem o czym piszesz. Probuje znalezc
                prace moim znajomym dziennikarzom (takze tym zrozpaczonym, udreczonym z Agory), staje
                na glowie i ciezko. Bardzo ciezko. Przykro mi ale bez znajomych osadzonych w roznych
                gazetach w zasadzie nie widze szans. Czy mozesz napisac gdzie ostatnio pracowales? Jestes
                redaktorem czy dziennikarzem, albo inaczej - bezpieczniej - gdzie zaczynales?
                Pozdrawiam M
                • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 08.12.04, 22:54
                  piszę teksty do kupienia. co do innych rzeczy to sorry ale ani tak, ani siak
                  nie będzie bezpieczniej :) gadamy o ściemnianiu "Wyborczej", o jej tekstach w
                  "Gazecie praca". Gadajmy zatem o tym.
                  • Gość: m Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 22:56
                    Zrozumialaem, ze rozpaczliwie szukasz przy okazji roboty. Sorry.
                    • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 08.12.04, 23:18
                      Skoro masz znajomych i nie możesz im znaleźć pracy to chyba nie będziesz czegoś
                      szukał dla kogoś kogo nie znasz. Ja tak to widzę. Co do roboty to nie wiem o
                      jaką konkretnie robotę ci chodzi, gdzie, dla kogo, oraz za jakie stawki. Jeśli
                      chcesz i możesz to podaj szczegółowe info na mojego maila rageman@poczta.onet.
                      pl Pewnie chętnie podejmę nowe wyzwanie :)
                      • Gość: adam Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:19
                        "wkorzony" moim zdaniem jestes bardzo zawistna osoba. Wkurzasz sie na
                        wszystkich ktorzy maja prace bo Ty nie masz. Tylko przeczytaj uwaznie "koles"
                        co napisalem - ze moze to i traf szczescia z ta praca ale jest - i nie wiem jak
                        bogloby byc inaczej. Od tego siedzenia chyba masz jakies juz urojenia ... Nie
                        jestesm zadnym podszywaczem i zadnym moderatorem. Oczywiscie pierwsza praca to
                        szczescie i trzeba trafic.
                        Ale i tak uwarzam ze z Toba cos nie tak.
                        Aha - dodam ze tez wszystkie swoje ogloszenia znalazlem albo w GW albo na
                        usenet GW...
                        • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 09.12.04, 11:49
                          Posłuchaj mnie uważnie. Nie jestem zawistny, tylko wyciągam wnioski z faktów.
                          Skoro mamy w "GW" osoby, które nie potrafią wykonywać dobrze swojej pracy to
                          wymieńmy je na inne osoby (np na mnie). Poruszyłem tylko dwie działki z "GW" -
                          kulturę (Sobolewski) i artykuły w "gazecie-praca" (nie wiem kto te brednie
                          wypisuje). Przeczytaj jeszcze raz wszystkie posty, szczególnie te na które
                          odpowiadałem, i może zrozumiesz wszystko lepiej. Aha, twoje hasło "może to i
                          traf z tą pracą ale jest" powinno moim zdaniem wisieć na budynkach wszystkich
                          PP-ów w kraju. Może ludzie nie dostawali by częściej pracy, ale za to byłoby
                          weselej.
                          • Gość: Paweł Z. Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.12.04, 14:33
                            A właściwie dlaczego aż tak bardzo Ci zależy na pracy w "GW"? Tak się składa,
                            że mam w "GW" i znajomych, i rodzinę. Powiem Ci, że to wcale nie są żadne
                            kokosy. Żeby dostać etat, musisz pracować latami na zasadzie "wolnego
                            strzelca". Jeśli uda Ci się wybłagać etat, to Twoje zarobki i tak będą niezbyt
                            wysokie, nawet jak na standardy obowiązujące w polskiej prasue. Generalnie
                            lepiej już zaczepić się jako redaktor w wydawnictwie książkowym lub spróbować
                            załapać się na fuchę rzecznika prasowego w jakiejś fajnej firmie. Oczywiście to
                            teoria, bo Twoje szanse znalezienia takich fuch są tak samo duże jak szanse na
                            znalezienie pracy w "Wyborczej". Zwróc jednak uwagę, że pisząc do "Wyborczej",
                            a zwłaszcza do dodatku "Praca", musiałbyś non-stop ku..ć się intelektualnie.
                            Przecież masz inny pogląd na rynek pracy niż "Gazeta Wyborcza".
                            Linia "Wyborczej" nie wynika z poglądów dziennikarzy, którzy coś tam sobie
                            piszą, ale z tego, co ustalą między sobą wielkie szychy Agory S.A. Nie myśl
                            sobie, że coś tam jesteś w stanie zdziałać. Gdybym ja miał wybór między
                            pisaniem dla "Wyborczej" a budką z hot-dogami, poważnie wziąłbym pod uwagę
                            budkę.
                            • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 09.12.04, 15:26
                              > A właściwie dlaczego aż tak bardzo Ci zależy na pracy w "GW"?

                              Czy mi zależy na pracy w "GW"? No, jeśli zaproponują mi przynajmniej stawki
                              zgodne z tym co dostaje osoba odpowiedzialna za "Gazetę Praca", lub osoba
                              odpowiedzialna za kulturę to może mi zależeć (chyba zaproponują, w końcu jak
                              widać od wczoraj to kilka osób z "GW", lub jej fanów zwróciło uwagę na ten
                              temat). Zresztą, ja napisałem, że jestem gotów do negocjacji. Mam naprawdę duże
                              doświadczenie, dużo dobrych chęci, no i chyba przebiję bez wysiłku wyżej
                              wymienione oferty. Skoro w "GW" możemy znaleźć farmazony o tym, że lepszy
                              pracownik to tańszy i wydajniejszy pracownik (nic ponad to) to proszę bardzo.
                              Niech wygra lepszy.

                              > Powiem Ci, że to wcale nie są żadne
                              > kokosy. Żeby dostać etat, musisz pracować latami na zasadzie "wolnego
                              > strzelca". Jeśli uda Ci się wybłagać etat, to Twoje zarobki i tak będą
                              niezbyt
                              > wysokie, nawet jak na standardy obowiązujące w polskiej prasue.

                              Ha, ja to dobrze znam, naprawdę. Dlatego jeśli tylko obejmę stanowisko
                              dziennikarza w "GW" chętnie napiszę jak nasza firma traktuje (czytaj: gnoi)
                              swoich pracowników. W końcu "GW" zależy na pisaniu prawdy, więc ja napiszę o
                              tym.

                              >Gdybym ja miał wybór między
                              > pisaniem dla "Wyborczej" a budką z hot-dogami, poważnie wziąłbym pod uwagę
                              > budkę.

                              Hm, wiesz co? Muszę o tym pomyśleć. Może razem założymy firmę :)
                              • Gość: Paweł Z. Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.12.04, 16:03
                                > Ha, ja to dobrze znam, naprawdę. Dlatego jeśli tylko obejmę stanowisko
                                > dziennikarza w "GW" chętnie napiszę jak nasza firma traktuje (czytaj: gnoi)
                                > swoich pracowników. W końcu "GW" zależy na pisaniu prawdy, więc ja napiszę o
                                > tym.

                                Mobbing w redakcji "Gazety Wyborczej" to byłby niezły temat. Pamiętamy
                                przecież, że w krucjacie przeciwko mobbingowi "Gazeta Wyborcza" grała zawsze
                                piersze skrzypce. Myślę, że jeśli wątek ten czytają osoby odpowiednio wysoko
                                postawione w zarządzie Agory, to pewnie z radością umożliwią Ci podjęcie tego
                                bulwersującego tematu, którego naświetlenie mogłoby wpłynąć w istotnym stopniu
                                na sprzedaż. Wiemy bowiem, że "Gazeta Wyborcza" to przedsięwzięcie komercyjne -
                                i prawda znaczy w tym przypadku tyle samo co mamona.

                                > >Gdybym ja miał wybór między
                                > > pisaniem dla "Wyborczej" a budką z hot-dogami, poważnie wziąłbym pod uwag
                                > ę
                                > > budkę.
                                >
                                > Hm, wiesz co? Muszę o tym pomyśleć. Może razem założymy firmę :)

                                Ja się na to nie piszę. Mam już całkiem fajną pracę. Chyba że widziałbyś mnie
                                jako inwestora finansowego? :-)
                              • Gość: SAP Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 20:30
                                Ja pracowałem gla GW w oddziale w prowincjonalnym (dawniej wojewódzkim)
                                mieście. Oddział zlikwidowano (nie było im wzystko jedno?), nas na bruk. Bywam
                                czasem w redakcji regionalnej, bo mam tam znajomych - w redakcji tłumy
                                studencików wymyślających właśnie takie rady - bądź mobilny, przekwalifikuj
                                się, bądź elastyczny. Dostają kilkaset zł wierszówki i mówi się do nich
                                per "redaktorze", więc już są w ósmym nawet niebie, choć warsztatowo cieniutcy -
                                co widac niestety w polskich mediach...
                                Jak ja mam być mobilny, skoro z tego co zarobię (pracując jak Ty - to się
                                szumnie nazywa: frelancer oraz biorąc każdą inną robotę w grafice, komputerach,
                                reklamie) z ledwością zarabiam na rachunki i jedzenie a koszt wynajęcia
                                kawalerki w Poznaniu czy Wawie mnie przerażają? A na mojej prowincji
                                znalezienie pracy na etacie jest niemożliwe - można ją co najwyżej "załatwić"
                                po znajomości, przez kolegów, kolegów kolegów i ich kolegów. Źle, gdy ktoś
                                latami pracował sobie na opinię niezależnego i "takich" kolegów nie ma.
                                A co do nieuczciwych pracodawców. Czy zauważyłeś, że za tekst zarabiasz raz i
                                to kiepsko, a potem zdarzają się cytowania, tekst trafia na stronę internetową
                                itp. Jakby to była piosenka o dupie Maryni, to ZAIKS za każde użycie nawet w
                                kiblu u fryzjera wziąłby kasę dla TFUrcy - ale dziennikarz to śmieć, którego
                                ciężką i odpowiedzialną pracę można kupić za grosze. Bo przecież stażysta z III
                                roku polonistyki wypełni tyle samo kolumn a kasy nie chce... A treść jest
                                nieważna, tak naprawdę dla GW i wszystkich innych liczą się: reklamodawcy,
                                target (przekładany najprościej na sprzedaż - zwroty) i nakład konkurencji. Co
                                do rzetelności i treści - to jest im generalnie wszystko jedno.
                                Ty jesteś wkurzony, ja podwójnie!
                                SAP
                                • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 11.12.04, 21:44
                                  Myślę, że trochę Cię rozumiem. Rzeczywiście, nasze teksty wykorzystuje się na
                                  1000 i 1 sposobów, natomiast umowę o dzieło spisuje się na miesiąc przed
                                  wysłaniem tekstu do druku i jeszcze pilnuje się tego, że zleceniobiorca/
                                  pracodawca może wykorzystywać Twój tekst jak tylko chce.... Eh, szkoda gadać.
                                  Pocieszę Cię, że w Poznaniu (tutaj mieszkam) wcale nie jest lepiej niż, jak
                                  piszesz, na prowincji. Być może jest więcej okazji do tego aby dać się nabrać i
                                  wykorzystać. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Oby w 2005 roku było lepiej :)
      • Gość: czapski Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.utp.pl 09.12.04, 10:00
        spojrzmy prawdzie w oczy, ambicje trzeba edukowac bo polska nie potrzebuje tylu
        wyksztlaconych humanistow, zadna gospodarka swiata tylu nie potrzebuje
        • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 09.12.04, 12:08
          "Spójrzmy prawdzie w oczy"? a kto ci powiedział, że to prawda? Zdradź mi zaraz
          lepiej po lekturze jakiego dzieła doszedłeś do takich wniosków? "Kapitału", a
          może "Manifestu komunistycznego"?
          • Gość: Student Mozna do tego dojsc po obserwacji rynku pracy IP: *.mimuw.edu.pl / *.mimuw.edu.pl 09.12.04, 18:20
            Faktem jest to ze ludziom po kierunkach scislych latwiej jest znalesc prace.
            Masz pewne twarde umiejetnosci ktore potrzebne sa pracodawcy - znasz takie a
            takie technologie i narzedzia. Zostaje teraz kwestia tego czy wybrales
            dpowiednia uczelnie i przykladales sie do nauki.
            Innym problemem jest to ze w Polsce praktycznie kazdy moze zalozyc Uczelnie. A
            najtaniej jest ksztalcic "humanistow". Zatrudnia sie emerytowanego profesora,
            paru doktorantow i to wsystko. Trudno sie dziwic ze nikt nie chce pozniej
            takich specjalistow zatrudniac.
            Najwiekszym problemem jest chyba jednak to ze panujacy u nas "kapitalizm
            polityczny" dotyczy rowniez prywatnych firm. Przykladowo:
            W branzy IT bardzo czesto pracuja ludzie zupelnie pozbawieni kompetencji
            zatrudnieni np. jako forma lapowki za wygranie kontraktu, kochanka szefa.
            Dotyczy to rowniez wielkich firm takich jak Computerland, PTC. Poniewaz branza
            IT w Warszawie jest chyba jedna z niewielu, ktora funkcjonuje na w miare
            normalnych zasadach to az boje sie myslec jak wyglada sytuacja w pozostalych.
          • Gość: P Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 15.12.04, 12:48
            a Twoim zdaniem ilu humanistów potrzebuje nasza gospodarka?
            Z drugiej strony ci taki humanista potrafi?Ma alergię na matmę i fizykę, a
            głowę ma nabitą np. teoriami filozoficznymi.Po co komu teorie filozoficzne w
            pracy?
      • Gość: slepajula Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 12:38
        popieram cie wkurzony ,te wolantariaty i praca za 500 pln to kit i
        fotomontaz .Ludzie po studiach powinni sie szanowac i nie myc kibli .
        Praktycznie i racjonalnie myslacy wie ,że do tego wystarcz dobre
        przeszkolenie .Teraz jest paranoja -praca na poczcie -musisz miec studia bo
        inaczej nie wiedziąłbys jak machnac stempelkiem, praca w Call centrum
        oczywiscie studia no bo bez tego niewiesz jak wygłada słuchawka i
        monitor .Wmawiaja wam koniecznosc studiów i cała wine chcą zwalic na was bo
        młodzi , bo brak doswiadczenia i inne pierdoły, Ja jestem stara mam dzieci w
        waszym wieku i z takim pracuję i naprawde zal mi dzieciaków po studiach
        prawniczych i informacyjnych ,stresuja ich w szkole , stresuja w pracy jak
        maja rzecz jasna i po to by przesunać ciężar odpowiedzialnosci za nieudolnosc
        organizatorów i właścicieli/przewaznie kolesiów i gangów rodzinnych lub
        paryjnych a nie fachowców/ za ich pazernosc i wode sodową.Popieram cie
        wkurzony ,tez jestem wkurzona na to Walcz i nie daj sie zepchnac do mycia
        kibli/oczywiscie w ""/.Pozdrawiam
        • Gość: lolla czego tak naprawdę dotyczą Twoje zarzuty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 14:06
          Wkurzony, szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem, o czym tak naprawdę chcesz
          dyskutować.
          Zarzucasz spaczonemu rynkowi pracy, że nie ma dla Ciebie ofert? Być może nie
          ma, ale tutaj rozmowa rzeczywiście powinna zboczyć na kwestie gospodarcze.
          Miałeś przecież chyba świadomość, że nie jest różowo, a mimo tego sam wybrałeś
          sobie ten zawód. Do kogo więc w chwili obecnej możesz mieć pretensje?
          Zarzucasz pracodawcom, że ogłoszenia są "ściemnione". Są czy nie są: to byłby
          zarzut do nich, a nie do "Wyborczej".
          Kolejna sprawa: nie odpowiadają Ci artykuły "propagandy sukcesu", nie kupuj.

          O co tak właściwie Ci chodzi?

          • Gość: wkurzony Re: czego tak naprawdę dotyczą Twoje zarzuty? IP: 213.56.68.* 09.12.04, 15:15
            > Wkurzony, szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem, o czym tak naprawdę chcesz
            > dyskutować.

            Chcę dyskutować o tym dlaczego "Gazeta" kłamie i jak reagują na te kłamstwa
            inni ludzie.

            > Zarzucasz spaczonemu rynkowi pracy, że nie ma dla Ciebie ofert? Być może nie
            > ma, ale tutaj rozmowa rzeczywiście powinna zboczyć na kwestie gospodarcze.

            Gospodarcze? Raczej prawne. Ktoś kto nie płaci pieniędzy za wykonaną robotę,
            więcej zamawia robotę wiedząc, że nie zapłaci, powinien skończyć jak Mussolini!

            > Miałeś przecież chyba świadomość, że nie jest różowo, a mimo tego sam
            wybrałeś
            > sobie ten zawód. Do kogo więc w chwili obecnej możesz mieć pretensje?

            Tak jest, w 1998 roku kiedy zaczynałem swoje studia, a nawet kilka lat
            wcześniej kiedy wydrukowali mój pierwszy artykuł w ogólnopolskiej gazecie
            wiedziałem, że będzie kiepsko.... Zastanów się jakie głupoty pleciesz, ok?

            > Do kogo więc w chwili obecnej możesz mieć pretensje?

            Jak to do kogo? Mam, k...., pretensje do "Gazety", że pisze rzeczy, które nie
            są zgodne z prawdą. Mam pretensje do ludzi, którzy mają mniejsze kwalifikacje,
            a dostają (np. w "Gazecie") pracę.

            > Zarzucasz pracodawcom, że ogłoszenia są "ściemnione". Są czy nie są: to byłby
            > zarzut do nich, a nie do "Wyborczej".

            Gdybyś czytała ze zrozumieniem moje posty wiedziałabyś, że nie zarzucam "GW"
            tego, że drukuje ściemnione ogłoszenia. Naucz się czytać!

            > Kolejna sprawa: nie odpowiadają Ci artykuły "propagandy sukcesu", nie kupuj.

            Tak, najłatwiej powiedzieć nie kupuj. Niemieckim Żydom też mówiono przed wojną:
            wyjedźcie, nie angażujcie się, nie walczcie... Czyżbyś zabraniała mi w
            demokratycznym kraju korzystania z moich praw obywatelskich? Zastanów się kilka
            razy zanim odpowiesz.

            > O co tak właściwie Ci chodzi?

            Wiesz co, jest takie powiedzenie: czytanie nie boli. Weź sobie jakiś dobry,
            reklamowany środek i czytaj, czytaj, czytaj zanim zabierzesz głos w dyskusji.
            Nie jest sztuką polemizować z kimś na dany temat, sztuką jest polemizować i
            znać jego wcześniejsze argumenty. Pozdrawiam lodowato.
            • Gość: lolla Re: czego tak naprawdę dotyczą Twoje zarzuty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:40


              Chcę dyskutować o tym dlaczego "Gazeta" kłamie i jak reagują na te kłamstwa
              > inni ludzie.

              W jakim sensie kłamie? Że można pracować po studiach w Call Center? A ludzie
              tak nie pracują?

              Gospodarcze? Raczej prawne. Ktoś kto nie płaci pieniędzy za wykonaną robotę,
              > więcej zamawia robotę wiedząc, że nie zapłaci, powinien skończyć jak
              Mussolini!

              Pisałam o tym, że nie ma dla Ciebie ofet, a nie o tym, że Ci ktoś nie zapłacił.

              Jak to do kogo? Mam, k...., pretensje do "Gazety", że pisze rzeczy, które nie
              są zgodne z prawdą. Mam pretensje do ludzi, którzy mają mniejsze kwalifikacje,
              a dostają (np. w "Gazecie") pracę.

              Jak dla mnie pracodawca prywatny może sobie zatrudnić nawet świnkę morską na
              stanowisku kierowniczym.

              Tak jest, w 1998 roku kiedy zaczynałem swoje studia, a nawet kilka lat
              > wcześniej kiedy wydrukowali mój pierwszy artykuł w ogólnopolskiej gazecie
              > wiedziałem, że będzie kiepsko.... Zastanów się jakie głupoty pleciesz, ok?

              Ktoś Ci obiecywał, że tak będzie zawsze?

              Tak, najłatwiej powiedzieć nie kupuj. Niemieckim Żydom też mówiono przed wojną:
              >
              > wyjedźcie, nie angażujcie się, nie walczcie... Czyżbyś zabraniała mi w
              > demokratycznym kraju korzystania z moich praw obywatelskich? Zastanów się
              kilka
              >
              > razy zanim odpowiesz.

              Kochany, ja Ci niczego nie zabraniam. Kupuj - nie kupuj, dyskutuj, polemizuj...
              Nad czym mam się zastanawiać?

              Gdybyś czytała ze zrozumieniem moje posty wiedziałabyś, że nie zarzucam "GW"
              tego, że drukuje ściemnione ogłoszenia. Naucz się czytać!

              "Jeżeli większość ogłoszeń jest fałszywych (a jest, bo nieraz się o tym
              przekonałem)to nie należy ich zamieszczać."

              Amnezja?
              • Gość: Paweł Z. Re: czego tak naprawdę dotyczą Twoje zarzuty? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.12.04, 16:16
                > W jakim sensie kłamie? Że można pracować po studiach w Call Center? A ludzie
                > tak nie pracują?

                Kłamstwa "GW" są dość klarowne. Wydaje mi się, że nie jest mistrzostwem świata
                zauważnie, że jeśli ktoś skończył z dobrym wynikiem dwa fakultety na Akademii
                Ekonomicznej, to jego wiedza wykracza daleko ponad wiedzę konieczną do
                udzielania szablonych odpowiedzi na sztampowe pytania klientów jakiegoś Call
                Center. Nazywanie takiej pracy szansą na dalszy awans daleko mija się z prawdą,
                bo jak właściwie taka praca wygląda w CV, co? Bo dla mnie jak wyraz beznadziei.
                Gdybym miał przyjąć jako pracodawca do pracy księgową, która kilka lat swojego
                życia spędziła w takim Call Center, to bym się poważnie zastanowił, bo
                wiedziałbym, że jeśli wiedziała coś po studiach, to już zdążyła zapomnieć. Ba,
                taka praca degraduje wręcz intelektualnie, bo nie wiąże się z żadnym
                rozwiązywaniem problemów, a tylko z klepaniem wyuczonych formułek.
                Wkurzony podawał również więcej przykładów na zakłamanie "Gazety Wyborczej".
                Coś Ty taka selektywna?

                > Jak dla mnie pracodawca prywatny może sobie zatrudnić nawet świnkę morską na
                > stanowisku kierowniczym.

                A jak to Twoje twierdzenie się ma do zachwalanego przez "Gazetę Wyborczą"
                modelu samokształcenia w celu zdobycia wyższych kwalifikacji gwarantujących
                osiągnięcie sukcesu w pracy? Pracodawca może sobie zatrudnić nawet świnkę
                morską w charakterze prezesa zarządu, ale jeśli tak robi, to powinno się takie
                zachowanie uważać za aberrację, a nie za normę!
                • Gość: lolla Re: czego tak naprawdę dotyczą Twoje zarzuty? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 16:29
                  Wydaje mi się, że nie jest mistrzostwem świata
                  zauważnie, że jeśli ktoś skończył z dobrym wynikiem dwa fakultety na Akademii
                  Ekonomicznej, to jego wiedza wykracza daleko ponad wiedzę konieczną do
                  udzielania szablonych odpowiedzi na sztampowe pytania klientów jakiegoś Call
                  Center.

                  Zapewne w większości przypadków wykracza, ale to nie znaczy, że sama w sobie
                  jest jakąkolwiek gwarancją zdobycia ciekawej pracy.

                  Nazywanie takiej pracy szansą na dalszy awans daleko mija się z prawdą,
                  >
                  > bo jak właściwie taka praca wygląda w CV, co? Bo dla mnie jak wyraz
                  beznadziei.
                  Praca w Call Center wymaga bardzo specyficznych kwalifikacji. Ktoś, kto
                  utrzymał się w niej przez dłuższy czas jest z dużym prawdopodobieństwem osobą
                  cierpliwą, potrafiającą rozmawiać z klientem. Zapewniam Cię, że w cv to wcale
                  nie wygląda źle...

                  Pracodawca może sobie zatrudnić nawet świnkę
                  > morską w charakterze prezesa zarządu, ale jeśli tak robi, to powinno się
                  takie
                  > zachowanie uważać za aberrację, a nie za normę!

                  Każdy rozsądny człowiek uzna to za aberrację, ale nie może rościć sobie prawa
                  do zastąpienia owej świnki morskiej swoim własnym chomikiem.





                  • Gość: Paweł Z. Re: czego tak naprawdę dotyczą Twoje zarzuty? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.12.04, 20:17
                    > Wydaje mi się, że nie jest mistrzostwem świata
                    > zauważnie, że jeśli ktoś skończył z dobrym wynikiem dwa fakultety na Akademii
                    > Ekonomicznej, to jego wiedza wykracza daleko ponad wiedzę konieczną do
                    > udzielania szablonych odpowiedzi na sztampowe pytania klientów jakiegoś Call
                    > Center.
                    >
                    > Zapewne w większości przypadków wykracza, ale to nie znaczy, że sama w sobie
                    > jest jakąkolwiek gwarancją zdobycia ciekawej pracy.

                    A jakie są inne przesłanki - poza wykształceniem - znalezienia ciekawej pracy?
                    Bo sądzę, że jeśli bezrobocie wynosi 20%, to zaburza to już tak dalece
                    funkcjonowanie mechanizmów rynkowych, że pracę dostaje się z reguły (sic!) po
                    znajomości, dzięki pokrewieństwu i bez żadnego związku z wykształceniem lub
                    doświadczeniem zawodowym. W takiej sytuacji wcale nie wygrywają najlepsi, co
                    przeczy neoliberalnym koszałkom-opałkom, które serwuje nam "Gazeta Wyborcza".

                    > Praca w Call Center wymaga bardzo specyficznych kwalifikacji. Ktoś, kto
                    > utrzymał się w niej przez dłuższy czas jest z dużym prawdopodobieństwem osobą
                    > cierpliwą, potrafiającą rozmawiać z klientem. Zapewniam Cię, że w cv to wcale
                    > nie wygląda źle...

                    Praca w Call Center to świadectwo krańcowej desperacji. Dłuższa praca w czymś
                    takim świadczy co najwyżej o odporności na stres. Tylko że jeśli ktoś z takiej
                    pracy zrezygnował, to pewnie już miał dość, stres go pokonał, wypalił się, jak
                    ten kontroler lotów, który po 5 latach pracy nadaje się już na emeryturę.
                    Nie warto tracić zdrowia na pracę w Call Center, bo nie jest to żaden szczebel
                    kariery. A jeśli ktoś już w coś takiego wdepnie, to powinien to ukrywać w swoim
                    CV.

                    > Pracodawca może sobie zatrudnić nawet świnkę
                    > > morską w charakterze prezesa zarządu, ale jeśli tak robi, to powinno się
                    > takie
                    > > zachowanie uważać za aberrację, a nie za normę!
                    >
                    > Każdy rozsądny człowiek uzna to za aberrację, ale nie może rościć sobie prawa
                    > do zastąpienia owej świnki morskiej swoim własnym chomikiem.

                    Swoim chomikiem może nie, ale swoim wykwalifikowanym pracownikiem owszem, jeśli
                    jest to spółka publiczna, spółka Skarbu Państwa lub przedsiębiorstwo państwowe.
                    Agora jest spółką publiczną, więc powinna zatrudniać wykwalifikowanych
                    pracowników, a nie świnki morskie.
              • Gość: wkurzony Re: czego tak naprawdę dotyczą Twoje zarzuty? IP: 213.56.68.* 13.12.04, 20:33
                > Chcę dyskutować o tym dlaczego "Gazeta" kłamie i jak reagują na te kłamstwa
                > > inni ludzie.
                >
                > W jakim sensie kłamie? Że można pracować po studiach w Call Center? A ludzie
                > tak nie pracują?

                Nie można, lecz należy i jeszcze z uśmiechem na twarzy.




                > Gospodarcze? Raczej prawne. Ktoś kto nie płaci pieniędzy za wykonaną robotę,
                > > więcej zamawia robotę wiedząc, że nie zapłaci, powinien skończyć jak
                > Mussolini!
                >
                > Pisałam o tym, że nie ma dla Ciebie ofet, a nie o tym, że Ci ktoś nie
                zapłacił.

                A ja pisałem o tym, że rozpatrywanie kwestii gospodarczych jest w tym wypadku
                mniej przydatne niż przyjrzenie się np kwestiom prawnym (będziemy się tak
                licytować, czy zaczniesz czytać zdania w całości?).


                > Jak to do kogo? Mam, k...., pretensje do "Gazety", że pisze rzeczy, które nie
                > są zgodne z prawdą. Mam pretensje do ludzi, którzy mają mniejsze
                kwalifikacje, > a dostają (np. w "Gazecie") pracę.
                >
                > Jak dla mnie pracodawca prywatny może sobie zatrudnić nawet świnkę morską na
                > stanowisku kierowniczym.

                Dla mnie też, dopóki to mojego miejsca pracy nie zajmie tępy, niepunktualny,
                obżerający się w pracy pestkami dyni gryzoń.


                > Tak jest, w 1998 roku kiedy zaczynałem swoje studia, a nawet kilka lat
                > > wcześniej kiedy wydrukowali mój pierwszy artykuł w ogólnopolskiej gazecie
                >
                > > wiedziałem, że będzie kiepsko.... Zastanów się jakie głupoty pleciesz, ok
                > ?
                >
                > Ktoś Ci obiecywał, że tak będzie zawsze?

                Miałaś się zastanowić jakie pleciesz głupoty, a nie odpowiadać pytaniem na
                pytanie? Kurde, a może ty nie widzisz żadnej różnicy!?





                > Kochany, ja Ci niczego nie zabraniam. Kupuj - nie kupuj, dyskutuj, polemizuj.
                ..

                "Kolejna sprawa: nie odpowiadają Ci artykuły <<propagandy sukcesu>>, nie
                kupuj". Uprzedzam Twoje pytanie - TAK! TO NAPRAWDĘ TY NAPISAŁAŚ!!!







                > Nad czym mam się zastanawiać?
                >
                > Gdybyś czytała ze zrozumieniem moje posty wiedziałabyś, że nie zarzucam "GW"
                > tego, że drukuje ściemnione ogłoszenia. Naucz się czytać!
                >
                > "Jeżeli większość ogłoszeń jest fałszywych (a jest, bo nieraz się o tym
                > przekonałem)to nie należy ich zamieszczać."
                >
                > Amnezja?


                Napisałem, to fakt niepodważalny, że większość ogłoszeń jest fałszywych przy
                czym definicja fałszywości jest w tym wypadku taka jak w innych postach (np.
                fałszywość raz oznacza pracę za darmo, innym razem za pół darmo, a w innym
                wypadku nic nie oznacza bo taki pracodawca nie szuka w ogóle pracowników). Ani
                razu nie napisałem jednak, że treść tych ogłoszeń ZAWDZIĘCZAM "Wyborczej"!!!
                Naucz się czytać, bo jak się nie nauczysz to rzeczywiście dadzą Ci do pomocy
                jakiegoś szczura ze świnką :)
      • Gość: sowilka Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 14:51
        no to napisz o tym, mozesz to zrobic nawet nie majac pracy w gazecie. jest tyle
        stron internetowych poswieconycvh pracy. Pisz o tym bo to jest prawda. sama
        kiedys przez to tez przechodzilam i znam to uczucie!
        • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 09.12.04, 15:17
          Przecież piszę, piszę... Prowokuję tę dyskusję, to jest mój wkład w zdrowie
          psychiczne przeciętnego Polaka.
          • Gość: metka Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 19:35
            Moim zdaniem problemem nie jest niemożność znalezienia pracy w ogóle, tylko
            pracy adekwatnej do swojego wykształcenia. I nie mówię tu o skrajnych
            przypadkach ludzi z kilkoma fakultetami. Czy osoba tylko po studiach wyższych z
            określonej dziedziny nie ma prawa oczekiwać, że jej przyszła praca będzie
            naturalną kontynuacją obranej drogi życiowej? To chyba nie jest nic dziwnego.
            Sama spotykam się często z wyrazami potępienia, że rzuciłam kolejną pracę,
            a "przecież teraz tak jest tak ciężko, trzeba się cieszyć, że mozna w ogóle
            pracować".
            Owszem, może praca w tym przykładowym Call Center jest dobra dla studenta lub
            absolwenta, bo jest to zawsze jakieś doświadczenie zawodowe ( i naprawdę często
            dobra szkoła życia, wymagająca konkretnej wiedzy, nie "klepania wyuczonych
            formułek" ). Jednak dla osoby zdecydowanej pracować w określonym zawodzie nie
            ma nic bardziej frustrującego, niż siedzenie w takim miejscu ze świadomością,
            że czas ucieka, a my co prawda mamy "jakąś" pracę, ale coraz bardziej oddalamy
            się od tego, co tak naprawdę chcemy robić w życiu.
            Ja postawiłam wszystko na jedną kartę, po kilku zmianach pracy szukam już tylko
            pracy w zawodzie i będę to robić do skutku! w końcu ktoś doceni moją
            determinację i mnie zatrudni.
            • Gość: haha Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.stacje.agora.pl 28.12.04, 15:31
              Czy osoba tylko po studiach wyższych z
              >
              > określonej dziedziny nie ma prawa oczekiwać, że jej przyszła praca będzie
              > naturalną kontynuacją obranej drogi życiowej?
              Twoja postawa jest czysto roszczeniwa. Uważasz, że skoro już masz jakieś
              wykształcenie to do końca życia ma ci się taka praca znaleźć. Ale życie tak nie
              wygląda. Ja skończyłem oceanografię i szybko przestałem oczekiwać, że lata całe
              będę kontynuować obraną drogę życiową. Robię co innego, coś co mi się podoba, i
              tylko pukam się w czoło dlaczego co roku kierunek oceanografia kończy
              kilakdziesiąt osób a pracę w zawodzie znajduje 2-3 góra.
      • Gość: starycynik Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.dhcp.uno.edu 09.12.04, 21:29
        Na tym polega wolnosc slowa i dziennikarzowi dobrze jest to sobie gleboko
        zakonotowac. GW sciemnia o pracy, Jankowski o Zydach, Lpr o ruskich, a Kulczyk
        o Orlenie. W koncu wyksztalcenie tez jest po to aby nie lykac wszystkiego co
        pisza i mowia jak indyk kluski.
        • Gość: fifa jedno mnie przeraża IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 09.12.04, 22:37
          przeczytawszy te kilkadziesiąt postów powyżej, przeaża mnie jedno - ludzie nie
          umieja czytać ze zrozumieniem.
      • Gość: Hej wkurzony. Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neonet.slask.pl / *.neonet.slask.pl 13.12.04, 01:08
        Pracy nie ma i nie będzie.

        Nasze bezrobocie to nie jest bezrobocie strukturalne tylko pokoleniowe.
        Resztę sobie dośpiewaj.

        Dlaczego tak płacą pracodawcy. Bo nie jest wypracowywana wartość dodatkowa -
        czyli m.in. zysk. I to jest największy problem tej, naszej gospodarki
        wolnorynkowej.

        Przedsiębiorcy poszukują rozwiązań i dają ogłoszenia do gazet licząc na to, że
        przyjdzie ktoś, kto im pomoże wyjść z tego impasu. Tylko po co, jak Pani
        Kadrowa ma dużą rodzinę i jeszcze więcej znajomych.

        I wiesz - następuje - zamienił stryjek siekierkę na kijek, a firma chyli się ku
        upadkowi. Zarabia tylko gazeta.

        Pracownicy udają, że pracują, szef udaje, że płaci, a Ty się wkurzasz.

        I nie będzie lepie, dopóki nie przyjdzie nowe pokolenie - interaktywne
        generacji Y i nie wytnie w pień tych niedouczonych niedorajdów.

        A jeżeli masz wątpliwości do tego co napisałem, to zbadaj to od tyłu,
        od strony PKB. Wykładnikiem naszej pracy w skali krajowej jest poziom PKB.
        I choćby nie wiadomo co ktoś pisał na tym forum, to PKB idzie powoli w dół.

        Jest prowadzona kosmetyka reaktywująca go w górę, lecz to jest tak jak było
        robione z Breżniewem, czy teraz z Arafatem.

        PKB idzie w dół i to jest wykładnik naszych umiejętności czyli naszej pracy.

        To pokolenie nie da rady.

        To pokolenie potrafi tylko wszystku zepsyć, zniszczyć.

        Klasycznym przykładem jest plajta najstarszego dziennika Trybuny Robotniczej -
        Śląskiej.

        Pozostał jeszcze Dziennik Zachodni, lecz dni są jego już policzone.
        Totalnie debilna gazeta.
        400 dziennikarzy na bruk, a Ty szukasz pracy.

        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,34912,2427297.html
        Co Ci jeszcze napisać???



        • Gość: blq hej, hej wkurzony! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 02:12
          Hej

          Post powyżej jest tak trafny, że z chęcią zostawiłbym go jako kwintesencję
          całego wątku. Niestety domyślam się, że nie pozostanie ostatni, że pojawią się
          następne. Z pewnością wiele z nich będzie głupich i płytkich. Tak więc
          pozwólcie, że i ja dołącze do dyskusji.

          Jak jest, każdy widzi. Debilne (w pełni się z tym zgadzam) teksty w "Wyborczej"
          niczego nie zmienią. Wypowiedzi pacyn z tego wątku - również nic nie zmienią.
          Jakie są ogłoszenia w "GW" (wiem, nie na temat, ale ten problem bardzo mnie
          frustruje): specjaliści z wieloletnim dośw, akwizytorzy, kierowcy - po co "GW"
          szumnie ogłasza "z nami znajdziesz prace"? Kto znajdzie prace? Ktoś, kto już
          zarabia 5000 na ręke? Czy może ktoś, kim będą pomiatać, kto popracuje pare
          miesięcy za darmo?

          Sam rok temu skończyłem studia. Humanistyczne. Mam z czego żyć (rodzinny biznes
          + szczęście w bukmacherce) więc niech nikt nie myśli, że jakas wielka frustracja
          przeze mnie przemawia. Wiem jednak, że:

          - 1. Artykuły w "GW" o pracy to idiotyzm z premedytacją lansowany przez
          szefostwo; ktoś się powinien tym zająć, bo to działalnośc szkodliwa.
          - 2. W ogłoszeniach nie znajdzie NIC ten, kto skończył studia humanistyczne i
          chce pracować zgodnie ze swoim wykształceniem. Kupowianie "gazety praca" to dla
          niego STRATA CZASU I PIENIĘDZY;
          - 3. Prace znajduje się dzieki układom i znajomościom. Jeśli jesteś ich
          pozbawiony - pracy nie znajdziesz (nadal oczywiście mówie o humanistach chcących
          pracować itp.); podam przykład - mój znajomy, na 3 roku badziewnej uczelni
          (jakaś tam filia, ubezpieczenia) pracował w kablówce, siedział przy necie, nie
          robił nic ("nudził się" jak to sam ocenił) a mimo to dostawał średnią krajową;
          czemu? otóż ma ojca-pułkownika z solidnymi "plecami"; proste?
          - 4. poziom dziennikarzy "Wyborczej" jest żałosny. Zwłaszcza redakcji sportowej.
          Sam nie jestem święty, ale ich błędy gramatyczne, składniowe, logiczne,
          przekręcanie nazwisk, miast - niemal codziennie, dla czystej satysfakcji,
          poprawiam ich popisy. Zwykły pośpiech? A może na etacie jest osoba niewłaściwa,
          czyjśtam synalek zamiast wykształcony dziennikarz?

          Fajnie jest śledzić czyjeś przekręty, nie zauważając swoich. Tak jak TVN, które
          chroni dzieci przed pedofilami, ale bez zastanowienia nadaje skrajnie
          "rozerotyzowane" tematycznie talk-shows p.Drzyzgi w godzinach przed - i
          popołudniowych. Dwulicowość moralna to dziś grzech główny polskich (i nie tylko)
          mediów.

          Na koniec (już późno, a chciałbym jeszcze przejechac z jeden drift na N4SU2)
          odniose się wprost do "hej wkurzonego" :) Piszesz o generacji Y, o tych, co mają
          zrobić porządek. Piszesz o młodszych ode mnie, jak mniemam o ludziach obecnie
          nastoletnich, może wręcz o dzisiejszych dzieciakach? Jako socjolog, tak się
          zastanawiam....

          Czy będą lepsi? Czy będą zdolni i co na nich wpłynie bardziej? Możliwości
          wyboru, dorastanie w hi-tech, pełna multimedialność i szeroka dostępność
          wiedzy... czy papka MTV, ogłupiająca komercja BIG BROTHERA, przesyt
          informacjami, podatność na manipulację (my choć przez mgłę pamiętamy propagande
          komunizmu a oni???) i brak wychowania, jakoże rodzice często nie mają dla nich
          czasu. Poza tym pęd do pieniędzy i chęć posiadania ich za wszelką cenę. Do czego
          będą zdolni? Do jakiego upodlenia....?

          Będzie różnie, tego jestem pewien. Będą niebezpieczni... ale czy dla panoszącego
          się wszedzie bezmózgu, czy dla samych siebie... tego do końca nie jestem pewien.

          3mam za nich kciuki. Mam tam w końcu kogoś, kogo kocham...

          pozdr.
          • Gość: Ali Re: hej, hej wkurzony! IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 13.12.04, 12:34
            Nic dodać, nic ująć. Zgadzam się za wszystkim co napisałeś, lepiej nie mogłeś
            tego ująć. Sam dopiero co skończyłem Studia Wyższe, a dokładnie Administrację.
            Złożone setki CV i oczywiście nic. Już sam nie wiem po co tak naprawdę kupuję
            GW z dodatkiem praca. Może w dalszym ciągu łudzę się jeszcze, że coś mi się
            trafi. Jeżeli chodzi o ogłoszenia, to jest dokładnie tak jak mówisz.
            Ogłoszeniach w Wyborczej oferują przeważnie pracę menagerom z kilkoma latami
            doświadczenia, płynną znajomością kilku języków i Bóg wie czego jeszcze. A co z
            absolwentami, młodymi ludzmi, którzy skończyli nauke i tak naprawdę nie mieli
            jeszcze okazji zdobyć doświadczenia. Te ich porady też można obić o kant tyłka,
            chyba sami nie wiedzą co piszą. Niestety w obecnych czasach liczą się tylko i
            wyłącznie dobre znajomości. Można nawet nie mieć nawet wykształcenia, liczą się
            "plecy". Smutne ale prawdziwe.

            Pozdrawiam.

            • Gość: tak_to_wlasnie_ja Re: hej, hej wkurzony! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 17:04
              Ja dostalam prace (za kazdym razem) wlasnie z ogloszen z wyborczej. Ale moja
              pierwsza praca (po studiach, pierwsza na stale, wczesniejszych, na zlecenie
              tutaj nie licze)po studiach byla znacznie ponizej moich kwalifikacji, ambicji i
              nie bardzo zwiazana z tym co robilam na studiach (ekonomicznych). No i z
              ogloszen drobnych to bylo ogloszenie bo po 3 miesiacach odpowiadania na
              ogloszenia "duze" i zerowego odzewu przestalam to robic. Pozniej dostalam prace
              juz z ogloszen "duzych" ale tez nie jest to moja "wymarzona" praca i daleko jej
              do mojej wymarzonej. A rady GW z pierwszej strony "Pracy" GW:))))))))))) teraz
              to juz mnie tylko smiesza. Z "Gra o staz" na czele. Dlaczego?:) Chyba dlatego
              ze wiekszosc zadan z Gry o staz jest niewykonalna do zrobienia (albo conajmniej
              baaardzo trudna) dla osob - studentow z niewielkim/zadnym doswiadczeniem.
              Zdarzaja sie oczywiscie wyjatki (moje kolezanki) ale trudno mi sie wypowiadac
              na temat ich zadan z gry o staz bo ich zadania to tematy zupelnie nie dla mnie.

              Ale chyba jakos od rzeczy sie rozgadalam...
        • orientman Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr 15.12.04, 09:24
          Misiu zloty. Trybuna Slaska nie zbankrutowala. Po prostu wlasciciel nie ma
          zamiaru utrzymywac dwoch tytulow na jednym rynku. Ba, w jednym budynku. Passauer
          wykupil dzienniki lokalne w paru regionach i teraz konsoliduje rynek. Zrobil tak
          we Wroclawiu, teraz Katowice, Lodz pewno bedzie nastepna..
          Najpierw zorientuj sie w temacie, a potem pisz androny..
          Pozdrowienia.
          • Gość: sumienny pracownik uwaga! IP: 213.191.118.* 16.12.04, 18:11
            orientman napisał:
            > Misiu zloty.

            Uwazajcie na Orientmana. Cos mi sie widzi, ze to czlowiek z "Wyborczej". Ma
            slownictwo jak Lodzki Red.Nacz, wiec to u nich chyba taka maniera. W sumie to
            nei chce mi sie wierzyc, by dziennikarze nie pisywali na swoim forum

            • orientman Re: uwaga! 17.12.04, 16:15
              ROTFL. Zabiles mnie czlowieku. Przynam, ze chcialem znalesc prace w GW w Lodzi.
              Ale niestety nie bylo miejsca. A teraz to sie z tego powodu raczej ciesze, bo
              poziom maja wprost zenujacy..
              BTW. O ile wiem, to w Lodzi GW ma NACZELNA..
              • Gość: Max Cohen Re: uwaga! IP: *.wroc.pl 22.12.04, 07:59
                up
      • Gość: ZŁY Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.12.04, 01:41
        Wkurzony dobrze napisał o tym, że ,,GW'' robi propagandę dotyczącą pracy i
        zamydlania obraz bezrobocia w kraju. W Polsce jest bodajże ok.4mln
        bezrobotnych, a pewnie jeszcze jakieś kolejne 2mln to ukryte bezrobocie, do
        tego dochodzi kilkanaście milionów słabo opłacanych, którzy ledwo wiąrzą koniec
        z końcem. Dla GW najlepiej byłoby jakby ci wszyscy ludzie wyjechali z kraju i
        pracowali za granicą, albo żeby bez słowa jakiegokolwiek sprzeciwu wykonywali w
        kraju pracę za ch.... płacę. Dla wykształconych ludzi GW ma jak zawsze radę w
        stylu praca za granicą, zdobywanie doswiadczenia w pracy za nędzne grosze albo
        w wolontariacie. Tylko ciekawe, ile można pracować za granicą w nieswoim
        zawodzie i wykonując najczęściej cięzkie i słabo płatne zajęcia.Ciekawe, ilu
        młodych ludzi po studiach chce być kelnerami, pracownikami supermarketów czy
        opiekunami zagranicznych staruszków. Przeciesz wszystkich z kraju nie da się
        wykopać za granicę. Praca powinna być tutaj w Polsce.Gazeta i pseudo elity
        wprost chcą ,zeby z kraju wyjeżdżali młodzi i wykształceni, bo tacy ludzie w
        końcu mogą wybuchnąć widząc ten wielki gnój i pchnąć całą resztę do rozprawy z
        tym całym syfem, jaki jest w Polsce.Lepiej, zeby młodzi, wykształceni i
        niezadowoleni nie byli w kraju i nie próbowali zagrażać istniejacym chorym
        układom. Gazeta też propagandowo wciska tezę, że pracy jest w Polsce dużo,
        tylko ludziom nie chce się pracować albo są za mało mobilni itp. duperele.
        Większość tej pracy, to zajęcia za nędzne stawki, za które można tylko
        wegetować, a nie mysleć o założeniu rodziny czy jakiś planach na przyszłość.
        Zwykli ludzie mają tylko żreć, pracować za minimalna kasę, nie protestować, nie
        myśleć, nie mieć swoich pogladów, nie mieć swoich racji, bo ci wielcy nad nimi
        już za nich pomysleli i wiedzą co dla zwykłych ludzi jest najlepsze.Gazeta
        Wyborcza także coraz bardziej wie, co powinien każdy Polak robić, jak ma
        mysleć, na co ma się zgadzać, co ma wyznawać, kogo badź czego ma słuchać i jak
        ma postępować. Pewnie niedługo znowu w Gazecie pojawi sie przykład jakiegos
        młodego Maćka czy jakiejs Kasi, którzy są bardzo szczęsliwi, bo mają pracę za
        800zł, mogą pracować w nieswoim zawodzie po 12 godzin dziennie przez tydzień, a
        wielki boss łaskawie pozwala zostawać im po godzinach za darmo, żeby zdobywali
        swoje doświadczenie.

        P.S. Ciekawe, kiedy na forum ,,GW'' wprowadzą cenzurę, bo propagandę to już
        mają.
        • kamele Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr 13.12.04, 14:28
          Witam serdecznie,

          ostatnie cztery posty mówią całą prawdę o naszej Polsce.
          Chciałbym ten wątek jeszcze rozwinąć o swoje doświadczenia.
          Podchodzę pod trzydzieskę, mieszkam w Warszawie, dwa dyplomy w ręce.
          Kilka lat pracowałem w jednym z Urzędów Dzielnicowych w Warszawie (pracę
          dostałem po znajomości), słabo płatna i ciezka robota, jednak stała praca z
          umową o pracę na czas nieokreślony.
          Było to za czasów tzw układu warszawskiego, gdzie Warszawą rządziła AWS
          (PO+PiS) do spółki z SLD.
          Wiecie co ? wtedy to jeszcze było jako tako, kierownicy+dyrektorzy+wyzsza kadra
          urzednicza = tylko układ polityczny, ale widziałem na własne oczy, ze urzednicy
          nizszego szczebla (fakt ze bylo to max 10 osob na okolo 200 zatrudnionych)
          dostało pracę z ogłoszenia (SERIO!!!) bo byli najlepsi. I z nimi dobrze się
          pracowało, mieli zapał i chęci do pracy.
          Ja tez uwazam, ze bylem rewelacyjny na swoim stanowisku.
          Reszta z ukladow - totalne obiboki - rzadnej checi do pracy, tylko patrzenie na
          zegarek kiedy wybije 16:00.
          W 2002 roku przyszly rządy Kaczyńskiego (został Prezydentem), myslałem ze moze
          cos się zmieni - powyrzuca niekompetentnych urzedasów, doceni dobrych i bedzie
          lepiej - wiecie co ten gość zrobił ??? Wymienił całą kadrę kierowniczą (chyba
          ze byli z PiS-u to zostali) + wywalił z pracy 1/3 urzedasow (około 70 osob),
          tłumacząc się oszczędnościami dla Warszawy, łapówkarstwem lub innymi
          urojeniami. A najgorsze w tym bylo, ze gosc wyrzucil nie tych ktorych
          powinien !!!! Mnie jakims cudem zostawił. Cała prasa razem z GW zapisały
          Kaczyńskiemu te działania na plus (oszczednosci, walka z lapowkarstwem,
          odchudzenie administracji itp.).
          Jednak nasz wspaniały Prezydent w nastepnym miesiącu po wyrzuceniu jednych
          zaczal przyjmowac nowych - wyrzucil 70, a w ciagu najblizszego roku zatrudnil
          ponad 100 nowych. Ludzie z partyjnego klucza, synowie, corki radnych, rodziny
          blizsze i dalsze z całej Polski pracują teraz w Urzedach np. na Pradze bardzo
          wielu przyjechalo az z Suwalk, do pracy za 1500zł netto.
          Kaczynski zrobil takie k.u.r.e.s.t.w.o jakiego nie widzialem nawet za czasow
          AWS+SLD.
          Ten koles zatrudnil od siebie z partii (14 dzielnic) około 1000 osób, którzy w
          wiekszosci nienadają sie nawet do bycia cieciem (grzecznosc).
          Nie moglem na to wszystko patrzec (odruchy wymiotne) - zwolnilem sie z tego
          burdelu i zalozylem wlasna firme, ktora prowadzilem z powodzeniem przez 1,5
          roku, teraz zamknalem bo podatki+ZUS-y+VATy mnie zezarly i prowadze ta sama
          firme w tzw.szarej strefie (pona 2 tys miesiecznie wyciagam na czysto).
          Mam skonczone dwa kierunki studiow (humanistyczne) na UW i od paru miesiecy
          rozgladam sie za praca w zawodzie, pytam po znajomych itp.
          Wiecie co - zenada - Polska to chory kraj na moim miejscu siedzą juz i pewnie
          beda siedziec glaby bez wyksztalcenia, ale majacy plecy na tyle dobre, ze beda
          tam siedziec jeszcze dlugo.
          Wracajac do Kaczynskiego - ostatnio slyszalem, ze zafundowal armii nowych
          urzednikow studia wyzsze za nasze (podatnikow) pieniadze w ramach polapszania
          kwalifikacji :)

          Moje pytanie brzmi: dlaczego o tym nigdy nie czytalem w GW, przeciez kazdy
          zainteresowanyb tematem o tym wie, ale w gazetach o panu Kaczynskim i jego
          wyczynach malo pisza, ciagle tylko na SLD (oczywiscie slusznie) jada, a PiS, PO
          i tych faszystow z LPR trzymaja pod kloszem ?

          W tym kraju potrzebna jest jakas rewolucja, bo po ukladach Polska duzo nie
          zyska - wzbogaca sie tylko sitwy partyjne - dotyczy to wszelkiej masci partii
          od lewa do prawa - nakrasc, zalatwic dla siebie i swoich jak najwiecej, a potem
          niech sie dzieje co chce.

          Sorry za dluzyzny ale temat moglbym jeszcze pociagnac, jesli ktos by chcial
          poznac wiecej szczegolow :)

          Pozdrawiam otwarte umysly z tego forum.
          • Gość: Paweł Z. Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.12.04, 15:19
            "GW" to nieoficjalny organ UW.
            Przyszły rząd będzie tworzyła koalicja PO+PiS.
            Może nie będzie miała większości.
            Wtedy UW będzie mogła spełnić rolę języczka u wagi, nawet jeśli formalnie nie
            wejdzie do koalicji rządowej.
            Dlatego "GW" nie będzie przywalała PO i PiS, będzie zaś ładowała w SLD, bo UW
            jest w opozycji wobec SLD i liczy na przyciągnięcie centrolewicowego elektoratu.
          • Gość: Ali Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 13.12.04, 16:55
            Smutne jest to ci piszesz, ale niestety prawdziwe. Sam, będąc absolwentem
            Administracji, pozanosiłem dokumenty do wszystkich urzędów w moim mieście
            (Białystok). Szybko oczywiście zostałem sprowadzony na ziemię. Panie zasiadające
            w urzędzie miejskim, marszałkowskim, starostwie powiatowym itp. na moje pytanie:
            "Czy można zostawić dokumenty" z wyczuwalną w głosie ignorancją i chamstwem
            jednocześnie, odpowiadały że można ale....... no właśnie ale żebym absolutnie
            wybił sobie z głowy że chociaż na rozmowę mnie zaproszą. Ostatnio w moim mieście
            wyszło na jaw, że podczas przyjęć do Urzędu Marszałkowskiego (chodzi o pracę
            przy pozyskiwaniu funduszy z Unii Europejskiej) pracę dostał m.in. syn radego
            LPR z Młodzieży Wszechpolskiej. A jak wiadomo LPR, jak i cała Młodzież
            Wszechpolska robiły wszystko abyśmy do Unii nie weszli. Jak dla mnie paranoja.
            Tak naprawdę nie łudzę się już teraz że dostanę jakąkolwiek pracę w
            administracji publicznej. Tam panuje taki syf że głowa mała. Składając dokumenty
            do tych urzędów (około 5 miesięcy temu) byłem pełen zapału, wiary w siebie.
            Szybko jednak zostałem sprowadzony na ziemię. Teraz nie marzę nawet o tym że uda
            mi się znaleźć pracę w zawodzie, szukam czegokolwiek, ale z tego co zdążyłem
            zaobserwować nawet pracę za 900 zł. ciężko jest dostać bez znajomości. Dodam
            tylko, że moją specjalizacją jest Integracja Europejska.

            Pozdrawiam.
          • Gość: obserwator wppma Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.crowley.pl 14.12.04, 02:41
            kiedyś byłem bez pracy...
            ...kiedyś kupowałem Gazetę w poniedziałki...
            ...odpowiadałem na super oferty pracy
            ...no i co???
            ...i nic... zawiodłem się
            teraz wiem na pewno: kupowałem ją niepotrzebnie.

            ...lepiej było kupić jakąś ciekawą książkę.

            Sytuacja na rynku pracy jest daleka od ideału. Układy były, są i będą. No
            cóż, życie jest brutalne. Smutna prawda. Jak na razie uczciwym pozostaje czekać
            w poniżeniu na lepsze jutro, lub migracja do bardziej cywilizowanego kraju.
            Wybór należy do Nas.

            P.S. A może lepiej (tj. z większym pożytkiem dla CZYTELNIKÓW) by było
            dołączyć do poniedziałkowego wydania Gazety jakąś ciekawą powieść w odcinkach,
            poradnik, praktyczne informacje dotyczące rozwiązywania problemów z różnych
            dziedzin życia - po to aby nasze życie w Polsce nie zamieniło sie w
            beznadziejną egzystencję.
        • Gość: werka Re: zły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:04
          Zły na redaktora naczelnego GW. Bardzo dobry tekst, dobra analiza problemu.
          Brawo. Jeżeli kiedykolwiek myślałeś o pracy dziennikarza to zapomnij, nikt cię
          nie zatrudni bo masz niezłą mózgownicę. GRATULACJE - nic dodać nic ująć.
      • Gość: Hej wkurzony! Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neonet.slask.pl / *.neonet.slask.pl 13.12.04, 14:38
        Witam.

        Widzę, że generacja Y doszła do głosu. Jak miło w takim towarzystwie.

        Cały świat postrzega Polaków jako wiecznie narzekający naród.
        I ma rację. Coś musimy umieć robić i to dobrze. Yo nasz brand narodowy.

        Mamy w tym kraju 38.3 mln. obywateli, prezydenta, premiera, senat, sejm,
        500.000 armię urzędników, 40.000 organizacji mniej lub bardziej społecznych,
        3.571 mln. zarejestrowanych podmiotów gospodarczych, 10.000 parafii z 30.000
        księżmi, I co?

        Tylko nie pytajcie wkurzonego i co?

        Czy jest wyjście z tej sytuacji społeczno – gospodarczej, bo polityka mnie nie
        interesuje.

        Oczywiście, że jest i to bardzo proste i tanim sposobem.

        Wkurzony – idziemy na układ.
        Załatw mi 200.000 zł., a ja wyciągnę ten kraj z zapaści, a Ty zostaniesz
        Redaktorem Naczelnym niszowej gazety korporacyjnej.
        Mam super brand. Piękny, oryginalny layot. Niepowtarzalny branding.
        Typowy marketing events. Gazeta ta sama się będzie sprzedawać.

        I to wszystko za jedyne 200.000 zł. Obiecuję, że pieniądze Cię zasypią.

        To co, wchodzisz?
        • Gość: Paweł Z. Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.12.04, 15:13
          I w taki oto sposób wchodzimy na grunt historiozofii stosowanej, a mianowicie
          staramy się odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób zmienić rzeczywistość. Czy
          starczy 200 000 złotych na wyciągnięcie tego kraju z zapaści? To jest wątpliwe.
          Każdy system społeczno-ekonomiczny ma swoich beneficjentów, którzy będą bronili
          go jak niepodległości. Mętna woda, w której poruszają się w Polsce wielkie
          podmioty gospodarcze i ugrupowania polityczne, sprzyja robieniu pewnego typu
          interesów, na których można zarobić znacznie więcej niż marne 200 000 złotych.
          Dlatego właśnie nie ma zaintersowania zmianą tego stanu rzeczy.
          Zwykły obywatel może sobie ponarzekać, napisać gdzieś w Internecie, że mu się
          taka rzeczywistość nie podoba. Ale przecież wielu jest takich, którym to się
          podoba. Ba, będą oni łożyli pieniądze na to, by "Gazeta Wyborcza" mogła robić
          ludności wodę z mózgu, wmawiając jej, że jest w zasadzie dobrze, że przecież
          już jesteśmy w UE, że przecież bezrobocie wcale nie jest takie wielkie, że
          przecież żyje się teraz lepiej niż za komuny i mamy upragnioną wolność. I "GW"
          częstuje nas takimi prawdami, półprawdami i nieprawdami, a wielu, bardzo wielu
          wierzy, że tak naprawdę jest. I co prawda, za czasów SLD jest niezbyt dobrze,
          ale wystarczy, że pójdziemy na następne wybory i oddamy swój głos na PO, PiS
          czy - najlepiej - na Unię Wolności, a już nasze życie polepszy się znacznie,
          choć może nie od razu. A ludzie szybko zapominają i niewielu pamięta o
          Telegrafach, falandyzacji prawa i pretorianach Wałęsy. Albo o tym, kto rządził
          5 lat temu i z jakim wynikiem.
          Nie ma więc szans na rewolucję, która by zmiotła z powierzchni ziemi te
          miazmaty. Gdy przyjdą następne wybory, ludzie ruszą do urn, dzielnie głosować
          na Lecha Kaczyńskiego, sprawiedliwego niezwyczajnie męża, i na Donalda Tuska,
          który ekonomistą jest nie lada, i na profesorskie głowy z Unii Wolności, mądre
          niesłychanie.
          • kamele Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr 13.12.04, 15:51
            I to pieprzenie o braci Kaczynskich o IV Rzeczypospolitej, toz to okropienstwo
            jakies - od 15 lat siedza w sejmie, w rzadzie, a nawet III Rzeczypospolitej nie
            udalo im sie oczyscic zbudowac.
            Ludzie szybko zapominają, ze np. juz 13 lat ciagnie sie afera FOZ, w ktorej
            bracia Kaczynscy maja zarzut wyłudzenia grubych milionów.
            Zapominają rowniez co to bylo AWS (dzis: PO, PiS, LPR) i jakie szkody poczynila
            dla Polski.
            SLD gospodarczo nie wplynela na Polsce tak zle jak AWS, ale w jej szeregach
            bylo i jest wielu zlodziei, ktorzy przekladaja interes wlasny nad interes
            społeczny szeroko rozumiany.
            Uwazam, ze polityka to podstawowy problem naszego kraju.
            Jak ktos slusznie zauwazyl, czym wyzsze PKB, tym mniejsze bezrobocie, czym
            wiecej w polityce zlodziei, karierowiczow, graczy politycznych, kumoterstwa i
            ukladow, tym kraj coraz bardziej idzie na dno, a wraz z nim wartosciowi
            obywatele. Wszyscy politykierzy mówią o bezrobociu, lecz od 15 lat niewiele
            dobrego zrobiono w tej kwestii.
            Jak napisał jeden z badaczy problemu bezrobocia:
            Straty ponoszone w okresach wysokiego bezrobocia to największe udokumentowane
            marnotrawstwo we współczesnej gospodarce. Są one wielokrotnie większe od
            szacowanych strat wynikających z nieefektywności w następstwie monopolu czy też
            marnotrawstwa wywołanego stosowaniem ceł i kontyngentów w wymianie zagranicznej.
            I z tym sie zgadzam, tylko w Polsce robi się tak niewiele aby ograniczac ten
            problem, ze az sie nie chce pisac. Fakt - duzo sie mowi - malo sie robi.
            A tylko polityka panstwa ma tyle sile, by problem rozwiazac, a GW powinna
            Panstwu pomagac, a nie mowić młodym dobrze wykształconym ludzia zeby na
            wolontariat poszli albo za psie grosze do nocnego, gdzie czlowieka jak szmate
            traktuja.
            Wiecie co Wam jeszcze powiem: Hausner miał dobry pomysł - ograniczyc prace dla
            emerytow i rencistow !!! Niestety pomysl upadl, bo nieprzeglosowali go nasi
            parlamentarzysci - a dziady czesto emerytowani wojskowi, byli UB, SBcy
            policjanci i z wielu innych grup zawodowych blokuje miejsca pracy dla mlodych
            ludzi, trzymając sie stołka ma 70-tke na karku.
            W Urzedzie, ktorym pracowalem na 200 osob zatrudnionych okolo 25-30 to byly
            wlasnie takie osoby, tj. ponad 10% zatrudnionych. W roznych zakladach sektora
            publicznego (urzedy, agendy, osrodki pomocy, wiezienia, szkoly, zlobki,
            instytuty itp) pracuje okolo 4 mln ludzi - jakby odeszlo 10% emerytow i
            rencistow, to mamy 400 tys miejsc pracy - Hausner dobrze kombinowal, jednak
            wapniaki nadal sa gora.

            Pozdrawiam
            • Gość: mgrinz partyzant Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 17:12
              niom, kamele i paweł z. pisząc mają 200% racji
              co do wapniaków i byłych oficerów, w mon, w kancelarii premiera, w mswia w msz pełno siedzi co jeszcze 3 tysiące emerytury pobierają, ale ich żadna redukcja nigdy nie dotyka...
              a co do AWS, ktoś z mojej rodziny wykrył pewne przekręty i fałszerstwa pana z AWS i w konsekwencji wyleciał ze złą opinią...
              owa osoba została i nawet awansowała choć jej postępowanie raczej się kwalifikowało pod kodeks karny niż pod to jak powinien postępować urzędnik średniego szczebla... a dowody zaginęły w prokuraturze ;)
              cóż, dlaczego wapniaki siedzą ? byli ubecy, sbecy ?
              odpowiedź jest prosta, to nie dlatego, że "komunistyczne układy się trzymają", tylko dlatego, że mają "kwity" na ludzi "antykomunistów"
              a to jeden solidaruch coś ukradł, a to jakiś kogoś zgwałcił, a to jakiś spowodował wypadek pod wpływem... oni się tymi kwitami trzymają...
              a władza jaka nastała po 1989 poprostu ma nieczyste ręce, stąd panowie SBcy są dziś na wysokich stołkach... szantaż zawsze był najlepszym narzędziem w polityce, wystarczy popatrzeć np. na kryzys kubański, chciał ZSRR aby zniknęły rakiety z Turcji, więc wysłał swoje na Kubę i powstał układ; ZSRR wycofa z Kuby jak USA wycofa z Turcji...
              a SB co, jak co , ale sztukę szantażu i zbierania na ludzi kwitów opanowała do perfekcji... a jakby nowa władza (AWS) była czysta, to już dawno tych SBków by na stołkach nie było...
              w firmie w której poprzednio ja pracowałem, prezesem też był były wojskowy, nagle z oficerka LWP z podrzędnej jednostki awansował na prezesa firmy i stał się "biznesmanem" ...
              manager z niego, że hej...
              a część panów byłych oficerów ma i po 3 etaty... jakby ktoś znał odpowiednie nazwiska, to wystarczy obejrzeć listę członków rad nadzorczych spółek skarbu państwa... bardzo ciekawe nazwiska (dla wtajemniczonych)...
              w każdym razie owi członkowie rad nadzorczych za jedno dwugodzinne posiedzenie w miesiącu inkasują po kilka tysięcy, nawet najlepsza dziwka w kraju nie zarobi np. 4500 za 2.5 godziny...
              większość dyrektorów, prezesów wielkich i średnich firm to osoby co na biznesie się nie znają, jak by mieli sklep to by po tygodniu zbankrutował, ale jakoś szefami wielkich firm zostali...
              • Gość: mgrinz partyzant Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 17:37
                no i jeszcze dwa proste działania:
                19+15=34
                19+25=44
                to odpowiednio wiek emeryta wojskowego/policyjnego po maturze na wcześniejszej i na pełnej emeryturze...
                w wieku 19 lat matura, a potem odpowiednio 15, 25 lat służby...
                i w najlepszym układzie 44 latek zostaje emerytowanym oficerem z emeryturą większą niż zarobki przeciętnego polaka...
                więc nie mówię o 70 latkach co ledwo chodzą i nie starcza im na jedzenie...
            • Gość: Ali Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 13.12.04, 17:20
              Zgadzam się z Tobą. Również uważam, iż należałoby zrobic porządek z pracującymi
              emerytami i rencistami. Podam jeden przykład. Mój brat pracuje w zakładzie pracy
              chronionej. Nie jest inwalidą, jest zdrowy. Sprawuje nadzór nad osobami
              niepełnosprawnymi. Zakład ten finansowo stoi bardzo dobrze, zarobki jak na
              zakład (produkcyjny) i region (podlasie) są na dobrym poziomie. Niestety problem
              jest taki, że większość osób tam pracujących, zarówno tych niepełnosprawnych,
              jak i zdrowych powinna juz dawno być na emeryturze. Ale one oczywiście wolą
              dostać około 1300 zł. renty za pierwszą grupę inwalidztwa i dorobić sobie
              następne 1500 zł. na pół etatu. Podobnie wygląda sprawa z emerytami w tym
              zakładzie. Dostaną około 1700 zł. na rękę więc po co mają iść na emeryturę.
              Żeby była jasność nie mam nic do emerytów i rencistów. Wiem że ci którzy mają 3
              grupę inwalidztwa dostają naprawdę małe pieniądze (często nawet 500zł.) i tacy
              wg. mnie powinni mieć mozliwość dorobienia. Ale z pozostałymi należałoby zrobić
              porządek, bo niestety prawdą jest, iż blokują miejsca pracy młodym.
              • losiu4 Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr 13.12.04, 20:40
                tu raczej przepisy trzeba zmienić. I te pozwalajace na grube nadużycia w ZPCh,
                jak i te, które pozwalają na zbyt łatwe "stanie sie" rencistą. U mnie po wsi
                chodzi co najmniej kilku takich, co to pijąc piwko pod sklepem wszystkim się
                chwala, jak to sobie rentę załatwili...

                Pozdrawiam

                Losiu
                • Gość: Ali Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 13.12.04, 21:43
                  Powiem jeszcze tylko tyle, że w tym zakładzie niektóre osoby z 1 grupą
                  inwalidztwa na wzrok chodzą bez okularów. Przypomne tylko że z 1 grupą powinni
                  chodzić z białą laską lub z przewodnikiem.

                  Pozdrawiam
        • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 13.12.04, 20:50
          Wiesz, wejść to ja za bardzo w nic nie mogę bo brakuje mi kapitału. Tak
          naprawdę to myślę, że za 200 000 sam bym coś :) wymyślił (patrz: powyższe
          posty). Pozdro.
          • Gość: doradca Pochwała łamania prawa na łamach "GW" wg CZ. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.12.04, 22:18
            Ciekawe kiedy pan/pani redaktorek wystąpi w TVN w programie UWAGA lub w
            Polszmacie w programie INTERWENCJA i wyjaśni jak łamać prawo w Polsce.
            Polecam "Sukces po sześciu latach" Dodatek PRACA str 6.
            Miałem jeszcze odrobinę szacunku dla redaktorków z Koszer Cajtung ale nie
            wiedziałem, że namawiają do łamania prawa. Teraz już wiem.

            • Gość: ZŁY Re: Pochwała łamania prawa na łamach "GW" wg CZ. IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.12.04, 00:05
              Całkowicie popieram Wkurzonego, Kamele, MgrInz, Pawła Z. i innych, którzy widzą
              ten cały syf. O burdelu w Warszawie słyszałem już od innych osób, niezłe jaja
              70 zwolnił, a przyjął 100, trzeba było swoim wasalom załatwić posady, więc
              załatwiono. Od dłuższego czasu mam wrażenie, że różne ugrupowania polityczne
              traktują wszelkie urzędy państwowe, jak swoje łupy, które nadają później swoim
              poplecznikom. Wydawało mi się, że średniowiecze już się skończyło, niestety w
              Polsce trwa ono nadal, a system feudalny ma się dobrze. Nie wspomninając nawet
              o tym, że w Polsce urzędy mnożą się jak grzyby po deszczu, po reformie
              administracyjnej liczba urzedników wzrosła i chyba dalej wzrasta, bo przeciesz
              trzeba gdzieś upchać swoich ziomków. Dopóki przy władzy będą ludzie w
              jakikolwiek sposób powiazani z czasami PZPR, Solidarności, Okrągłego Stołu, czy
              lat 1989-2004, dopóty w kraju będziemy mieli jeden wielki burdel i państwo
              partyjno-feudalno-kolesiowsko-aferalne.
        • Gość: alicja_w_kr Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 23.12.04, 11:56
          hmm, ja tutaj do pelnych ambicji studentow - skonczylam UJ z wyroznieniem,
          stypendium MEN, do tego rozpoczelam studia doktoranckie - i co? no i nic, i
          poszlam do pracy (ogloszenie GW) jako sprzedawca tel. komórkowych. szybko
          awansowalam i obecnie po 4 latach pracuję jako trener w wielkim koncernie.
          Ludzie, troche pokory!!!! Indeks nie swiadczy o niczym! i na dodatek można
          znalezc prace bez ukladow i znajomosci (obecna praca tez przez GW).
          zajmuje sie tez troche rekrutacja - i tez bym nie przyjela raczej osoby z
          zerowym doswiadczeniem na odpowiedzialne stanowisko.
          pzdr
          • Gość: Leon Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.12.04, 16:19
            Przyznaj się Alicjo, ze praca w wielkim koncernie to było zawsze twoje marzenie.
      • Gość: ZŁY Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.12.04, 00:24
        Tak odnośnie PO i PiS, wiekszość z tych ludzi działała wcześniej w UD,UW,AWS i
        jeszcze innych partiach. Ludzie ci(są wsród nich wyjątki) przez ostatnie 15 lat
        niczym się szczególnym nie wykazali. Podobnie sprawa ma się z SLD czy UP.
        Wogóle zarówno ci z lewa, jak i prawa, są nieskazitelnie biali, uczciwi i mają
        za cel tylko dobro państwa, a wszyscy ci chamscy ludzie tylko narzekają na
        biednych, zapracowanych polityków, których nikt nie rozumie i im nie
        współczuje. O zwykłym człowieku pamietają tylko przy wyborach, później jest
        tylko bydło, które ma siedzieć cicho i ogladać ,,Bar'' na Polsacie.
        • Gość: Michał Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 11:32
          przeczytalem caly ten topic i mam kilka swoich spostrzezen

          1. Gazeta Wybiorcza opisuje wszystko w rozowych kolorach. Ten dodatek na temat
          pracy jest dobry dla studenta SGH, ktory ma wzorowe stopnie, ukonczyl
          kilkanascie kursow. Dla takiego kogos owszem i moze sie znajdzie praca, jak u
          was jest prezentowana. Ale to jest moze 1% wszystkich studentow w Polsce. Co
          natomiast proponujecie dla kogos studiujacego na prowincji, ktorego rodzicow
          nie stac na oplacenie roznych dodatkowych kursow? NIC!!! Wmawiacie miedzy
          wierszami ze jest zerem, bo nie mieszka i nie studiuje w stolicy, bo nie ma
          bogatych rodzicow!!!

          2. A'propo wolontariatu (pracy za darmo). Ja rozumiem, ze nalezy zdobywac
          doswiadczenie, wzbogacac swoje CV. Ale nie moze tak byc do KU..Y NĘDZY ze pojde
          do jakiejs pracy za darmo, a pracodawca jeszcze mi sie kaze cieszyc, ze pracuje
          u niego za darmo i zdobywam doswiadczenie. Ewentualnie rzuci czasem jakies
          godne pozalowania ochlapy i mysli ze znalazl frajera, ktory pracowal dla niego
          za poldarmo. Za prace nalezy sie wynagrodzenie! Jak myslisz inaczej jeden czy
          drugi redaktorku z GW to idz do sklepu i popros za darmo o bochenek chleba.
          Sami jestescie tacy wspaniali liberalowie, tak wiec wiecie ze wszystko w
          gospodarce rynkowej ma swoja cene. Praca jest takim samym towarem jak kazdy
          inny. Nikt nie bedzie sprzedawal swojego towaru za darmo! Pomyslcie o tym, za
          nim znowu bedziecie wypisywac swoje brednie!

          3. Skonczie opisywac te artykuliki, jak ktos sie cieszy po skonczenoiu studiow
          ze pracuje w call center albo wyklada towary w hipermarkecie. Powinniscie
          promowac zeby kazdy szukal pracy w swoim zawodzie, a nie sie cieszyl ze ma
          jakaklowiek prace i zarabia 800zl netto. ZALOSNE TO JEST! Ale co wam sie
          dziwic, macie cieple posadki i dostajecie pieniadze za napisanie byle jakiej
          glupoty. Mydlicie ludziom oczy i chcielibyscie zeby wszyscy byli ciemni i
          glupi, czytali Wybiorcza jak Biblie, rabina Michnika mieli za Boga a was za
          jego apostolow

          p.s. Wkurzony - zycze Tobie zebys znalazl wymarzona prace w 2005 r., pozdrawiam
          wszystkich trzezwie czytajacych brednie wypisywane w Gazecie Wybiorczej
          • Gość: Ali Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 14.12.04, 11:51
            Gość portalu: Michał napisał(a):

            > przeczytalem caly ten topic i mam kilka swoich spostrzezen
            >
            > 1. Gazeta Wybiorcza opisuje wszystko w rozowych kolorach. Ten dodatek na temat
            > pracy jest dobry dla studenta SGH, ktory ma wzorowe stopnie, ukonczyl
            > kilkanascie kursow. Dla takiego kogos owszem i moze sie znajdzie praca, jak u
            > was jest prezentowana. Ale to jest moze 1% wszystkich studentow w Polsce. Co
            > natomiast proponujecie dla kogos studiujacego na prowincji, ktorego rodzicow
            > nie stac na oplacenie roznych dodatkowych kursow? NIC!!! Wmawiacie miedzy
            > wierszami ze jest zerem, bo nie mieszka i nie studiuje w stolicy, bo nie ma
            > bogatych rodzicow!!!



            Dokładnie, a co ze zwyczajnymi absolwentami, którzy nie mieli śrdniej 5.0 i nie
            skończyli studiów z wyróżnieniem, ale mieli średnią np. 4.0. Przecież tacy
            studenci stanowią większość, są ich setki tysięcy. Co oni mają robić po
            skończeniu studiów. Czytająć GW mam wrażenie że wg. nich wszyscy młodzi ludzie
            kończą elitarne uczelnie, mają same 5 i znają 8 języków. Co ma do zaoferowania
            GW takim zwykłym studentom bez bogatych i wpływowych rodziców? Ja uważam że nic.

            Pozdrawiam.
      • Gość: xyz Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 16:36
        Do Wkurzonego. Jesteś niewybaczalnie naiwny i chyba jednak nie masz
        kwalifikacji na dziennikarza. Pisać co chce, to może Jerzy Urban, bo ma własną
        gazetę. Jeśli jesteś na etacie, to piszesz to co chce wydawca gazety, musisz
        liczyć się z jego polityką i linią gazety. Prawda - coż jest prawda?
        • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 14.12.04, 17:20
          Naiwny to jesteś kolego ty jeśli myślisz, że ja jestem naiwny. Jesteś nawiny
          także wtedy, gdy uważasz że Urban może pisać co chce, bo ma własną gazetę. Czy
          naprawdę nie wiesz, że on ma także swoich mocodawców i musi się z nimi liczyć?!
          Nie udawaj głupiego! Teraz wracam do meritum. Jedno to kłamstwa na zamówienie
          kogoś kto ci daje pieniążki za pisanie tekstów, a drugie to jak te kłamstwa
          opakujesz. Skoro to "Gazeta" (a nie ja!!!) głośno od ponad dziesięciu lat mówi
          o potrzebie pisania prawdy, o tym, że dziennikarz powinien stać na straży tej
          prawdy i na dodatek powinien rozumieć szarego obywatela to chyba coś jest nie
          tak skoro w tej "Gazecie" drukuje się jawnie kłamliwe teksty i nawet nie
          próbuje się tego ukryć. Zastanów się nad tym, może wtedy zrozumiesz, że jednak
          nie wszystko jest względne i jakaś tam prawda istnieje.
          • kamele Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr 14.12.04, 20:23
            Rzadna prawda nie istnieje !!!
            Są tylko informacje !!!
            • Gość: wkurzony Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.56.68.* 14.12.04, 21:57
              No właśnie jest tak, że w dzisiejszym dziennikarskim szambie w większości nie
              ma informacji, ale są naginane fakty. Czeczeńcy robiący zamach w moskiewskim
              teatrze mogą być terrorystami, ale mogą też być bojownikami o wolność. Na czym
              polega przekleństwo dziennikarzy? Że muszą, są zobowiązani do ściemniania.
              Uciekając jednak od polityki są takie tematy, w których ściemniać nie ma po co,
              albo ściemnianie jest po prostu trudne do zrealizowania. Takim tematem jest
              praca, zatrudnienie, poziom bezrobocia etc. Naginanie w tym miejscu
              rzeczywistości, wysyłanie "mesedżu" o treści "Masz wyższe studia pracuj na
              recepcji, albo machaj kilofem w rowie" wygląda na naginanie informacji, a więc
              kłamstwo. Takie bezsensowne kłamstwa mają miejsce w "Wyborczej" - o tym, wydaje
              mi się gadamy.
              • kamele Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr 15.12.04, 11:27
                Tak, popieram Cie w 100% wkurzony.
                Wyborcza od jakiegoś czasu pisze debilne artykuliki w dodatku "praca" i tu
                przyznaje Ci rację. Nie będę powtarzał argumentów wcześniej wypowiedzianych,
                ale albo dzinnikarze dodatku nie znają rzeczywistości albo piszą pod zamówienie
                pracawców, bo tak to wygląda.
                Taka gazeta jak wyborcza, nie powinna tego robić, a w dodatku praca pokazuje
                swoją nierzetelność.
                Czytam ją nadal, poniewaz w sprawach gospodarczych, politycznych jest bardzo
                wielu naprawde wybitnych i niezaleznych dziennikarzy, o czym nie mogę
                powiedzieć w dodatku "praca" - tam pracują wyjatkowo zenujące typy, ktorzy
                udają ze nie ma poplecznictwa, korupcji i blednych decyzji parlamentu w tej
                kwestii. Wyksztalconych, czasami wrecz wybitnych ludzi, ktorzy nie maja innej
                drogi, jak szukac pracy przez gazety, ogloszenia, konkursy; wysylaja do pracy
                jako opiekunka, pakowacz, robotnik, sprzatacz czy akwizytor, a w skrajnych
                przypadkach polecajacych wyjazd za granice i prace w pubie.
                Dobrze ktos wczesniej napisal, ze chyba zalezy im, by Ci ludzie nie wzniecili
                jakiegos buntu i najlepiej zamkneli mordy na klodke i cieszyli sie z zaklamania
                oraz degenaracji na rynku pracy.

                Musze przyznac, ze mile i otwarte na szczera dyskusje towarzystwo jest w tym
                watku :)
                Pozdrawiam
            • Gość: curiosum Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.janet.waw.pl 14.12.04, 22:42
              Na wstępie pozdrawiam wszystkich szukających pracy i jednocześnie protestuję
              przeciwko wiązaniu liberalizmu z pracą za darmo czyli tzw. wolontariatem. Jest
              to (wolontariat) wymysł komunistyczny, zwany w minionym ustroju czynem
              społecznym. To po pierwsze. Po drugie ja sam, będąc absolwentem studiów
              humanistycznych znalazłem pracę dzięki ogłoszeniu w GW (wtedy jeszcze kupowałem
              tę bulwarówkę). Samą gazetę interesują jednak wpływy z ogłoszeń i zyski ze
              sprzedaży, rzetelność ogłoszenia gazeta ma głęboko w ...ten tego. Prawda jest
              taka że obecnie, jako prowadzący rekrutację dla mojej firmy, stwierdzam co
              następuje: obowiązki 99% pracowników potrafi wykonywać srednio inteligentny
              szympans więc nie wybieram najlepszych bo szkoda mi ich do tej pracy, wybieram
              takich, którzy są najbardziej "uśrednieni". Czasem zaś rezygnuję z rekrutacji i
              zatrudniam znajomych, którzy są bez pracy. I tak jest prawie wszędzie,
              interesujące miejsce pracy trzeba sobie stworzyć SAMEMU. Niestety...
          • Gość: ktos obcy Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: *.pronet.lublin.pl 15.12.04, 08:14
            Wkurzony - jak bedziesz mial swoja gazete to chcetnie ja przeczytam bo ciekawie
            piszesz a co do "GW" to masz racje sam sie z tym spotkalem Dostalem prace ale
            dobra z pozorow Zrezygnowalem z tej pracy, wyslalem do nich PIP i podalem do
            sadu bo dzialali jak wiekszosc pracodowcow w Polsce i juz nie szukam pracy
            w "GW" Zajmuje sie "kobinowaniem" i mam z tego niezle pieniadze bo nie oplaca
            mi sie zakladac firmy ani szukac kolejnej pracy gdzie beda mnie wykorzystywac

            PS
            przepraszam za bledy jesli kogos raza
            • Gość: blq Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr IP: 213.191.118.* 16.12.04, 18:24
              Wlasciwie to mam juz motto niniejszej dyskusji:

              "chcesz mieć interesującą pracę? - kombinuj, zamiast pracować!"

              i mówie to całkowicie poważnie, sam zamierzam się tym zająć, zresztą już się po
              częsci zajmuję. Spekulacja, pośrednictwo, bukmacherka i drobne usługi - niestety
              tak rysuje się moja przyszłość. A może i "stety" - przynajmniej będe WOLNY, nie
              bedzie mną jakiś trep pomiatał, nie bede robił nic za darmo, nie bede w
              sprzeczności z sumieniem, nie bede wykorzystywany, oszukiwany, przemęczony i
              zepsuty.

              Bo praca, ta w klasycznym wydaniu dzieli się na
              - dobrą (dla znajomych)
              - marną (dla frajerów)

              a ja nie jestem ani 1, ani 2.

              pozdro!
              • Gość: Ramzes twoje motto jest dobre IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 17.12.04, 10:24
                > "chcesz mieć interesującą pracę? - kombinuj, zamiast pracować!"
                > i mówie to całkowicie poważnie, sam zamierzam się tym zająć,
                > zresztą już się po częsci zajmuję. Spekulacja, pośrednictwo, bukmacherka
                > i drobne usługi - niestety tak rysuje się moja przyszłość.

                KIEDYŚ, w swojej naiwności mówiłem znajomym, że nie sztuką jest wyjechać za
                granicę i tam pracować. Sztuka, to pokazać na co cię stać w kraju i tu robić
                karierę (w dobrym znaczeniu tego słowa).

                TERAZ wiem że byłem w grubym błędzie. Pozostało kombinowanie? Zabrać rodzinę,
                walizki, sprzedać co się da i wyjechać ?

                Pozdro
                Ramzes.
                • Gość: doberman arbeit macht frei IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 18:38
                  Chcieliscie kapitalizmu to macie o co wam chodzi. Mysleliscie, ze co to bedzie
                  raj na ziemi, w kapitalizmie obowiazuje prawo dzungli, przetrwaja tylko
                  najsliniejsi a slabi musza umrzec. Voila.
                  • Gość: blq prawo dzungli? raczej prawo sfory IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.04, 01:01
                    > Chcieliscie kapitalizmu to macie o co wam chodzi. Mysleliscie, ze co to bedzie
                    > raj na ziemi, w kapitalizmie obowiazuje prawo dzungli, przetrwaja tylko
                    > najsliniejsi a slabi musza umrzec. Voila.

                    Bylbym WNIEBOWZIETY, gdyby przetrwac mieli najsilniejsi. Tak, owszem, jest w
                    prawdziwym kapitalizmie.

                    U nas, niestety, jest OLIGARCHIA i kumplokracja, i przetrwa nie ten, ktory jest
                    silniejszy, ale ten, co ma ZNAJOMOSCI. chocby byl slaby.

                    prawo dzungli? raczej prawo sfory. indywidualisci nie sa w cenie.

                    • kamele Re: prawo dzungli? raczej prawo sfory 18.12.04, 19:16
                      > U nas, niestety, jest OLIGARCHIA i kumplokracja, i przetrwa nie ten, ktory
                      jest
                      > silniejszy, ale ten, co ma ZNAJOMOSCI. chocby byl slaby.

                      Święte słowa - i o tym powinna pisać Gazeta Wyborcza oraz popierać licznymi
                      przykładami, a nie wciskać ciemnotę młodym ludziom.

                      Potrzebne są zmiany, konieczne są zmiany, bo jeśli nic się nie zmieni moze
                      nadejsc dzień rebelii !!~!
                      • Gość: mgrinzparti... Re: prawo dzungli? raczej prawo sfory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 22:04
                        > Potrzebne są zmiany, konieczne są zmiany, bo jeśli nic się nie zmieni moze
                        > nadejsc dzień rebelii !!~!

                        hihi...
                        nie będzie rebelii kochanie moje, ludzie są złamani, nie mają już tyle honoru, jak kilkadziesiąt lat temu...
                        gdyby surowo i obiektywnie popatrzeć na nasz naród, na rok 1981 i teraz, to wygląda to (z punktu widzenia niezaangażowanego obserwatora) tak:
                        wtedy "rebelia przeciw komunie" (nie tylko w polsce ale i innych krajach świata) była wspierana między innymi przez CIA, i inne wyspecjalizowane organizacje...
                        wtedy ludzie "ruszali" po drobnej podwyżce cen, dziś zdychają z głodu i siedzą cicho, coś więc się z nimi musiało stać ?
                        a może nie z nimi, ale poprostu nikt nie podrzuca drew do ognia ?
                        po za tym kto ma robić rebelię ?
                        oszołomy religijne z LPR, złodziejstwo z SLD czy półgłówki z samoobrony ?
                        ja w tym kraju nie widzę takiej siły...
                        nie oszukujmy się, ale te gazetki i ulotki które w czasie lat 80'tych rozpowszechniała solidarność były drukowane na maszynach które za darmo dała CIA...
                        dziś nie ma siły odpowiednio wspartej finansowo i organizacyjnie...
                        po za tym kiedyś ludzie nie byli tak ogłupieni, czytali literaturę, rozwijali się, dzisiaj przyłażą zmęczeni i padnięci po wielu godzinach z pracy i idą spać, nie mają czasu na myślenie, działają jak roboty a nie ludzie...
                        a nawet jak mają wolny czas to włączają rozrywkę w stylu głupiego disco z textami "oł bejbe sak maj dik"...
                        rok pracy w fabryce sprawił, że poznałem zarówno starych "roboli" jak i "młodych", z tymi starymi można było pogadać, młodych jedynie interesowało piwo i "laski" i nic po za tym...
                        ludzie jak mają do wyboru Planete / Discovery Civilization albo Eurosport wybierają piłkę a nie dokument o np. sytuacji w Sri Lance, Sierra Leone lub Nowej Zelandii...
                        ogólnie do rebelii/zmian społecznych potrzeba ludzi którzy są na tyle świadomi, że wiedzą czego chcą...
                        a z tym trudno...
                        jako przykład podam demonstracje robotników którzy jeszcze pare lat temu krzyczeli "precz z komuną" i rzekomo ich zdaniem protestowali przeciw zwolnieniom w branży (nie pamiętam czy hutnicy czy inni z solidarności)...
                        jeżeli człowiek który protestuje przeciw gospodarce rynkowej (zwolnienia, redukcje) krzyczy "precz z komuną", to wiesz...
                        jak to świadczy o jego inteligencji i o świadomości ...
                        po za tym zdarza się, że na protesty idą pseudokibice "co by się z psami ponapie..ać"
                        równie dobrze mogli by iść z transparentem "allah akbar, mam niebieskie skarpetki"...
                        • kamele Re: prawo dzungli? raczej prawo sfory 19.12.04, 20:19
                          dzisiaj moim zdaniem Polska wygląda tak: kto nie cierpiał za komuny, teraz jest
                          po prostu nikim. Głupia duma narodowa i kompleksy od stuleci, brudne twarze z
                          wąsikami ci agresywni frustraci.
                          Albo tak:
                          Starszy człowiek w barze mlecznym je kartofle z ogórkami całe zycie tyrał w
                          hucie, a do huty dokładali - cała jego ciezka praca, wszystko było c h u j a
                          warte gdyby lezal cale zycie, mniejsza uczynilby on strate.
                          Przytoczylem czesc piosenki Kazika pod tytulem "polska".
                          Mysle ze jeszcze sporo ludzi tego slucha, poniewaz to wciaz aktualne.

                          mgrinzparti - nie moge podjac tak rzetelnej dyskusji na temat historii, jaka Ty
                          prowadzisz , poniewaz poniewaz maly zasob informacji na ten temat posiadam, ale
                          to co piszesz uwazam za bardzo sensowne i powiem szczerze, ze juz kiedys
                          podobne tezy slyszalem od bardzo szanowanych profesorow.

                          Od siebie powiem tyle:

                          Polacy nie umieja ze soba rozmawiac, zamkneli sie w swoich klatkach i nie
                          przyjmuja rzadnych nowych informacji, a co za tym idzie - nie ucza sie na
                          bledach !!!

                          A to wielki blad - bo historia lubi sie powtarzac.

                          Nie jestem zwolennikiem ano komunizmu ani socjalizmu czy tez kapitalizmu, ale
                          jest dla mnie do przyjecia polaczenie tych trzech wielkich ideologii (mysli
                          roznych epok), by w koncu cos sie zmienilo na lepsze....
                          Troche trywialnie to zabrzmialo moze, ale coz kiedys sprobuje bardziej
                          konkretnie.

                          Pozdrawiam



                          • aqwert DO KAMELA i innych oszołomów 21.12.04, 09:08
                            kamele napisała:

                            > dzisiaj moim zdaniem Polska wygląda tak: kto nie cierpiał za komuny, teraz jest
                            >
                            > po prostu nikim. Głupia duma narodowa i kompleksy od stuleci, brudne twarze z
                            > wąsikami ci agresywni frustraci.
                            > Albo tak:
                            > Starszy człowiek w barze mlecznym je kartofle z ogórkami całe zycie tyrał w
                            > hucie, a do huty dokładali - cała jego ciezka praca, wszystko było c h u j a
                            > warte gdyby lezal cale zycie, mniejsza uczynilby on strate.
                            > Przytoczylem czesc piosenki Kazika pod tytulem "polska".
                            > Mysle ze jeszcze sporo ludzi tego slucha, poniewaz to wciaz aktualne.

                            Po pierwsze jak się kogoś cytuje to dobrze to zaznaczyć, bo niezorientowani mogą
                            mieć wrażenie, że to twoje słowa. Po drugie idź spytaj się autora czy uważa, że
                            w "komunizmie" było lepiej. Myślę że Cię śmiechem zabije.


                            > mgrinzparti - nie moge podjac tak rzetelnej dyskusji na temat historii, jaka Ty
                            >
                            > prowadzisz , poniewaz poniewaz maly zasob informacji na ten temat posiadam, ale
                            >
                            > to co piszesz uwazam za bardzo sensowne i powiem szczerze, ze juz kiedys
                            > podobne tezy slyszalem od bardzo szanowanych profesorow.

                            Chwała ci za to ze przyznałeś się do małego zasobu informacji w zakresie
                            historii. I dobrze by było byś nie wypowiadał się w tej kwestii, bo pisząc, że
                            tezy mgrinzparti są sensowne ośmieszasz się. A co do "bardzo szanowanych
                            profesorów" może jakiś przykładzik.

                            > Od siebie powiem tyle:
                            >
                            > Polacy nie umieja ze soba rozmawiac, zamkneli sie w swoich klatkach i nie
                            > przyjmuja rzadnych nowych informacji, a co za tym idzie - nie ucza sie na
                            > bledach !!!
                            >
                            > A to wielki blad - bo historia lubi sie powtarzac.

                            Jak zwykle generalizacja prowadzi do błędnych wniosków. Przyjmę, że tu
                            wypowiadasz się sam za siebie a nie za wszystkich Polaków.


                            > Nie jestem zwolennikiem ano komunizmu ani socjalizmu czy tez kapitalizmu, ale
                            > jest dla mnie do przyjecia polaczenie tych trzech wielkich ideologii (mysli
                            > roznych epok), by w koncu cos sie zmienilo na lepsze....
                            > Troche trywialnie to zabrzmialo moze, ale coz kiedys sprobuje bardziej
                            > konkretnie.
                            >
                            > Pozdrawiam

                            Po pierwsze kapitalizm to nie ideologia a dwie pozostałe trudno nazwać wielkimi
                            w jakimkolwiek tego słowa znaczeniu. Po drugie brzmi to trywialnie
                            • kamele Re: DO Qwerty, czlowieka myslacego inaczej 21.12.04, 12:36
                              Zacytowalem fragment trafnej piosenki, a z autorem nie jestem na ty, wiec nie
                              wypowiem sie jak on interpretuje ten tekst. Zreszta panie qwerty jeze;i jest
                              pan tak prostolinijny i narzuca rozumienie tekstu piosenek wg jednego schematu,
                              to nie zazdroszcze.
                              A poza tym artysat Kazik napisal dla takich jak pan taki tekst: "jak powstaja
                              twoje teksty gdy mnie ktos tak spyta; zaku..e z flaczka i poprawie z kopyta".

                              Tezy mgrinzparti sa jak najbardziej dla mnie sensowne, a pana dzialalnosc na
                              roznych forach uwazam za rzucanie jadem i szczucia roznych ludzi.
                              Prosze spojrzec jakie tematy zaklada np. na forum Warszawa pan qwerty:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=18724622.
                              Jak z takim czlowiekiem rozmawiac ???
                              Przeciez ja tez moge napisac, ze qwerty to szatanista, nekrofil, a jego matka
                              to..... a wiem to z teczek IPN albo z tajnych atchiwum policji.

                              Z takimi ludzmi az sie nie chce dyskutowac - zawisc, infantylne zachowanie.
                              Trudno z qwerty o rzetelna dyskusje bez uprzedzen i oceniania innych, zreszta
                              dotyczy to takze naszej klasy politycznej. Szabelka w dlon i na kon :)

                              Pozdrawiam

                              • aqwert Re: DO Qwerty, czlowieka myslacego inaczej 21.12.04, 12:48
                                kamele napisała:

                                > Zacytowalem fragment trafnej piosenki, a z autorem nie jestem na ty, wiec nie
                                > wypowiem sie jak on interpretuje ten tekst. Zreszta panie qwerty jeze;i jest
                                > pan tak prostolinijny i narzuca rozumienie tekstu piosenek wg jednego schematu,
                                >
                                > to nie zazdroszcze.
                                > A poza tym artysat Kazik napisal dla takich jak pan taki tekst: "jak powstaja
                                > twoje teksty gdy mnie ktos tak spyta; zaku..e z flaczka i poprawie z kopyta".
                                >
                                > Tezy mgrinzparti sa jak najbardziej dla mnie sensowne, a pana dzialalnosc na
                                > roznych forach uwazam za rzucanie jadem i szczucia roznych ludzi.
                                > Prosze spojrzec jakie tematy zaklada np. na forum Warszawa pan qwerty:
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=18724622.
                                > Jak z takim czlowiekiem rozmawiac ???
                                > Przeciez ja tez moge napisac, ze qwerty to szatanista, nekrofil, a jego matka
                                > to..... a wiem to z teczek IPN albo z tajnych atchiwum policji.
                                >
                                > Z takimi ludzmi az sie nie chce dyskutowac - zawisc, infantylne zachowanie.
                                > Trudno z qwerty o rzetelna dyskusje bez uprzedzen i oceniania innych, zreszta
                                > dotyczy to takze naszej klasy politycznej. Szabelka w dlon i na kon :)
                                >
                                > Pozdrawiam

                                Najpierw czytaj potem pisz, bo chyba adresat ci się pomylił i obrażasz Bogu
                                winnych ludzi.


                                Jaki koń jest każdy widzi.
                                • kamele Re: DO Qwerty, czlowieka myslacego inaczej 22.12.04, 11:15
                                  Faktycznie, to nie Ty zakladales ten watek qwert.
                                  Przepraszam Cie za to i przyznaje sie do bledu.

                                  Ale nadal uwazam, ze nie powiedziales nic konkretnego, a tylko skrytykowales i
                                  wyzwales od oszolomow. Wiec moze sprobujesz obalic myslenie mgrinzparti, bo
                                  jesli podasz ciekawe i sensowne argumenty, to napewno z toba podyskutuje.

                                  Nie znam bardzo dobrze historii i jej roznych niuansow, ale znam na tyle by
                                  zgodzic sie z mysleniem mgrinzparti (zdawalem kiedys mature z historii z
                                  wynikiem "dobry").

                                  Poza tym wydaje mi się nie znasz historii mysli ludzkiej, a ta wlasnie
                                  ksztaltowala wszystkie ustroje i obawiam się, ze twoje myslenie troche
                                  przypomina:
                                  Epistemę podobieństwa – od starożytności do renesansu, była to epistema oparta
                                  na przekonaniu o istnieniu w świecie pewnych analogii i sympatii. W ramach tego
                                  myślenia uważano na przykład, że skoro orzechy włoskie są podobne do mózgu, to
                                  jedzenie ich poprawia zdolności intelektualne. Uważano np. że sympatia pcha
                                  korzenie roślin w kierunku wody i dlatego one właśnie tak rosną. Jest to zatem
                                  taka reguła która miesza symbol z tym co on symbolizuje, model z tym co ma
                                  modelować.
                                  A w naszych czasach isnieje:
                                  Epistema Następstw - Ważne jest to co stałe, nie to co się zmienia, to mogą być
                                  pozory. Pojawia się myślenie ewolucyjne i prawdziwie historyczne. W tym też
                                  czasie pojawiają się tak naprawdę w filozofii i niektórych naukach
                                  zainteresowania człowiekiem, tym co indywidualne.

                                  Oczywiscie nie ja to wymyslilem, tylko bardzo znany i powazany historyk mysli
                                  ludzkiej niejaki Facoult. I nie jest on powiazany z rzadnymi partiami, ruchami
                                  itp. po prostu analizuje dane i wyciaga wnioski.

                                  Chyba ze z tym tez sie nie zgodzisz.

                                  Chetnie bym posluchal co zrobic, zeby bylo lepiej ale bez truizmow prosze.

                                  Pozdrawiam serdecznie.

                                  Pozdrawiam goraco.
                                  • kamele Re: DO Qwerty, czlowieka myslacego inaczej 22.12.04, 11:58
                                    sorry za przekrecanie nicka - jestes aqwert, to juz wiem :)
                                    a ja jestem kamele, a nie kamel :)
                                    • Gość: mgrinz patizan Re: DO Qwerty, czlowieka myslacego inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 19:33
                                      widzisz Kamele... ich jedynym argumentem jest to, że durnoty piszę, natomiast po za tym nie mają innych argumentów, zastanawiam się tylko czy to głupota i zacietrzewienie czy ignorancja czy zwykła niewiedza sprawia, że ludzie tego typu zapominają o tym jak wyglądał świat i polska przed 1945 rokiem w tej części europy i o tym jak wyglądał świat w ameryce południowej, azji południowo-wschodniej, afryce... tam nie ma socjalizmu i nigdy nie było, a ludzie giną w konfliktach z wielkimi firmami wydobywającymi rabunkowo surowce (z których owe kraje nie mają żadnego zysku), czego przykładem pare wysp z okolic Nowej Zelandii czy też Sierra Leone,
                                      nawet w dużych krajach takich jak Brazylia, Chile gdzie zawsze był liberalizm ludzie są torturowani i strzela się do nich o wiele częściej niż przez całą historię NRD, PRL, CRS razem wziętych...
                                      nie pamiętam dokładnie ale w Rio de Janeiro jest kilka razy więcej morderstw niż w całej Polsce...
                                      a ciekaw jestem, dlaczego wg. naszych oponentów wybuchają rewolucje ? bo ludziom się nudzi i mają za dobrze ?
                                      tak samo ciekaw jestem czy wiedzą w jaki sposób powstał Kuwejt, czyli państwo które najechał kilkanaście lat temu Sadam h. (zresztą jego też USA swego czasu wspierało) ?
                                      Kuwejt powstał, bo angole chcieli mieć pod kontrolą najbardziej ropodajne rejony Persji, krótko mówiąc to najcenniejsze tereny ukradzione innemu państwu...
                                      tak samo chciałbym wiedzieć, skąd wg. naszych oponentów terroryści arabscy mieli rakiety Stinger (gdyby to była broń ruska, to były by 9K13 Strieła)?
                                      no ale tak to jest jak ktoś tylko ogląda mecze i czyta ewentualnie auto świat, tacy potem nas krytykują...
                                      a skoro piszą, że my piszemy głupoty, to niech udowodnią, że to głupoty, chyba, że ich "wiedza" się wzięła z natchnienia ? cudownie ich duch libaralizmu oświecił i powiedział "socjalizm morduje, wolny rynek buduje" ?
                                      ale kiedyś poznałem takiego mądrzącego się liberała, miałem przez miesiąc taką głupią dziewczynę... mądrzyła się jak to inni nic nie potrafią... jak to wszyscy są lenie, a ona zarabia 5 tysięcy i ma swój biznes mając dwadzieścia kilka lat...
                                      potem się okazało , że jej rodzice są na liście najbogatszych polaków i dziewczynce sklep kupili, więc "prowadzi swój biznes"... do mnie miała pretensje, że nie rozwijam nauki języków bo się uczę do innych egzaminów i dla niej nie mam czasu cyt.: "przecież można wziąć kilku korepetytorów a projekty ktoś ci za pareset złotych napisze"
                                      dłużej z debilką nie wytrzymałem...
                                      gratuluję takiego podejścia do życia i samodzielności w zdobywaniu wykształcenia... teraz ma tytuł magistra i obnosi się dumnie jako wielki manadżer, który wszystko osiągnął pracą swych jakże strudzonych rąk...
                                      wiesz Kamele, nie da się dyskutować z ludźmi, których jedynym argumentem jest to, że nie masz racji i kropka, ale jak zapytasz, czemu nie masz , to już nie wiedzą... sad but true...
                                      p.s.
                                      WIELKIE POZDRO DLA FANA KAZIKA (bo to Ty cytujesz ?), ja też od kilkunastu lat słucham i te teksty, które cytujesz znam na pamięć :) czapka z głowy :)
                                      • aqwert Do Towarzyszy myslących inaczej 29.12.04, 09:51
                                        Cieszę się, że Towarzysze też słuchają Kazika. Ale jak widzę mamy trochę inny
                                        odbiór jego tekstów, dla jasności może zacytuje, co napisał w ostatnim
                                        felietonie "Otóż uważam, że ostatnie 15 lat było najbardziej udanym czasem w
                                        historii Polski od dawien dawna. Naturalnie - syf, kiła, mogiła, itepe, itede,
                                        power, corruption and lies - ale kiedy tego nie było? Takoż życzę państwu i
                                        sobie, żeby ten osobnik w stroju czerwonem przyniósł nam takie kolejne 15 lat,
                                        żebyśmy mogli po nich powiedzieć że w 89-04 był taki syf i malaria, że teraz to
                                        jest dopiero..."
                                        Cóż ta cześć europy po wojnie wywołanej przez narodowy socjalizm i przejściu
                                        przez tą część armii kroczącej od socjalizmu do komunizmu wyglądała naprawdę
                                        kiepsko. Cytat, który za chwilę zacytuję jest naprawdę tanim chwytem

                                        > nawet w dużych krajach takich jak Brazylia, Chile gdzie zawsze był liberalizm
                                        > ludzie są torturowani i strzela się do nich o wiele częściej niż przez całą
                                        >historię NRD, PRL, CRS razem wziętych...
                                        > nie pamiętam dokładnie ale w Rio de Janeiro jest kilka razy więcej morderstw
                                        >niż w całej Polsce...

                                        Po piesze nie zawsze był tam liberalizm cokolwiek przez to rozumiesz. Po drugie
                                        to z tego, co ogólnie wiadomo w CRS była bratnia interwencja a w NRD strzelano
                                        do ludzi na granicach i nie tylko (kurde, dlaczego oni w ogóle uciekali z tego
                                        socjalistycznego raju w objęcia okrutnego liberalizmu??). Co do liczby morderstw
                                        to żaden miernik, bo za hitlera w Berlinie to był dopiero spokój. I nie
                                        widziałem żeby ktoś oprócz ciebie używał sierdzenia "socjalizm morduje, wolny
                                        rynek buduje" socjalizm to porostu droga do nikąd a liberalizm gospodarczy daje
                                        po prostu ludziom, jeżeli chcą duże możliwości rozwoju. Znajdź nisze wykorzystaj
                                        ją i wszyscy będą zadowoleni. A jak się dorobisz to będziesz mógł pomagać
                                        wszystkim biednym i pokrzywdzonym nie marnotrawiąc pieniędzy na bandy urzędników
                                        nierobów, wyłudzaczy rent i zasiłków, notorycznych nierobów.

                                        Po trzecie może zakończmy ten wątek, bo oddaliliśmy się bardzo od tematu. I na
                                        koniec taka mała prośba do mgrinz patizan czy możesz zamiast ciągle tych samych
                                        tekstów wpisywanych w nowych wątkach, wrzucać tam tylko linki do twych światłych
                                        i jedynie słusznych wypowiedzi??
                        • Gość: blq za tego typu madre teksty lubie ten watek!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.04, 21:25
                          Dzis ludzie sa otlumanieni, to prawda. Kiedys byl jasno okreslony cel i pomoc
                          zza granicy - prawda.
                          Kolejny problem jest taki, ze dzis, ludzie inteligentni nie stanowia juz
                          jefdnego frontu. Porozbijali sie, ich drogi sie rozeszly. Czesc robi kariere,
                          czesc ma wlasne biznesy i chroni ich, czesc za bardzo sie boi a czesc sku..lo
                          sie w polityce... nie ma elity, jest tylko kolesiowe bagno i samotne ludzie-wyspy.

                          A ludzie mlodzi? Czesto ich ambicja jest ukierunkowana nie tam, gdzie trzeba.
                          Czasem nie maja honoru, sa jak chorągiewki na wietrze, gdzie powieje tam i oni...
                          Kolejni w ogole nie zastanawiają sie, co w zyciu ważne. Nie mowie o tzw plebsie,
                          ale o ludziach inteligentnych. Bawia sie, imprezuja... wyniszczaja. Zabawne jest
                          to, ze taki kolo po 5 latach ostrej jazdy majac lat 20 wyglada na 30, a ma
                          poglądy i przejscia jak 50-latek. Wyniszczony, wypalony... nie, taki nie bedzie
                          siłą tego narodu.
                          Karierowicz? Japiszon, szczur? Dla kariery poswieca milosc, osobowosc, jest
                          trybikiem w maszynie... nie twierdze, ze tacy nei sa potrzebni... ale naprawde,
                          nie tedy dorga, to nie rozwija, to ZABIJA...
                          W PL, jak kazdym innym kraju, jest ok 30% ludzi inteligentnych. Z tych
                          inteligentnych (mowie o mlodych) 90% to albo hedonista, albo "czlowiek pracy",
                          (czyli japiszon), albo "czlowiek-chorągiewka". Z tej, lekko naciąganej
                          typologii Znanieckiego, zostaje może paredziesiąt tysięcy "zboczeńców" (słowo to
                          ma jak najbardziej pozytywne znaczenie), którzy gotowi są cokolwiek w tym kraju
                          zmienić.

                          Kilkadziesiąt tysięcy.... za mało.... (?)


                          pozdro, mgrinzparti!
      • Gość: T.P. Re: Chcesz pracę? Pomogę Ci ją podjąć. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.04, 19:49
        Na stronie o podanym niżej linku znajdziesz kilku intelektualistów, którzy
        chętnie pomogą znaleźć Ci pracę ( jest tam doradca personalny, kilku
        przedsiębiorców i ludzi kierowniczego szczebla - musisz ich tylko poprosić ).
        Doradcy personalni

        Pozdrawiam

      • infamia Re: Dlaczego "Gazeta" ściemnia ludzi w sprawie pr 18.12.04, 20:22
        ja dostalem prace z ogloszenia w "gw"
        bez zadnych znajomosci i polecania...
        • Gość: blq uprzejmie prosimy.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.04, 21:33
          bardzośmy ciekawi jaka to praca? można wiedzieć? przecież nikt nie kwestionuje,
          że są to (choć nie zawsze) faktyczne oferty pracy.

          sęk w tym, że głównie dla specjalistów technicznych i ekonomicznych z min
          kilkuletnim doświadczeniem na stanowisku (lub w branzy chociażby).

          na japiszona czy głównego inżyniera mostu nigdy nie weźmie się człowieka
          przypadkowego. w przeciwieństwie do dziennikarza, urzędnika itp.
          • Gość: p Re: uprzejmie prosimy.... IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 20.12.04, 07:02
            no i tu rodzi się pytanie po co w Polsce tylu humanistów?
            • Gość: blq Re: uprzejmie prosimy.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 15:15
              > no i tu rodzi się pytanie po co w Polsce tylu humanistów?

              Jak wszyscy "humanisci" raptem stali by sie "ścysłymi" to i wsrod ścisłych
              byłoby bezrobocie na bardzo wysokim poziomie. Poza tym, kto tak naprawde ma
              szanse na szybkie zatrudnienie? Informatyk? architekt? tu też sie rynek szybko
              nasyca. zobaczymy za 2-3 lata...

              jedyna przewaga inżynierów nad humanistami jest taka, że jak zatrudniony
              zostanie lewy inżynier, to zawali sie budynek, most, albo padnie sieć. A
              półgłówka humaniste można zatrudniać dowoli, będzie pisał głupoty, pierdział w
              stołek i zbijał bąki, no ale to przecież krewny kogośtam....

              pozdry
              • Gość: p Re: uprzejmie prosimy.... IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 20.12.04, 15:25
                problem jest większy bo w Polsce byc humanistą tzn. nie orientować się
                kompletnie w matematyce.
                I to jest u nas powód do dumy niestety
                • Gość: blq Re: uprzejmie prosimy.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 15:38
                  Nie wiem o czym mowisz. Ja skonczylem studia socjologiczne (czyli raczej
                  humanistyczne). Ciekaw jestem co rozumiesz pod pojeciem "nie orientowac sie
                  kompletnie w matematyce". Chcialbys, bym biegle radził sobie z macierzami i
                  wyznacznikami? A po cholere mi to?

                  Jeśli zaś masz na myśli to, że humaniści bywają w ogole oderwani od nauk
                  ścisłych, nie mają pojęcia o matematycznej logice, astronomii, informatyce i
                  choćby podstawach fizyki lub statystyki... to tak, musze przyznac Ci racje.
                  Bywają, na szczescie nie wszyscy.
                  • Gość: p Re: uprzejmie prosimy.... IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 20.12.04, 15:49
                    Nie wiem o czym mowisz. Ja skonczylem studia socjologiczne (czyli raczej
                    > humanistyczne). Ciekaw jestem co rozumiesz pod pojeciem "nie orientowac sie
                    > kompletnie w matematyce". Chcialbys, bym biegle radził sobie z macierzami i
                    > wyznacznikami? A po cholere mi to?
                    >
                    > Jeśli zaś masz na myśli to, że humaniści bywają w ogole oderwani od nauk
                    > ścisłych, nie mają pojęcia o matematycznej logice, astronomii, informatyce i
                    > choćby podstawach fizyki lub statystyki... to tak, musze przyznac Ci racje.
                    > Bywają, na szczescie nie wszyscy.

                    Dobry socjolog musi orientować sie w matematyce(statystyce) bo jak inaczej
                    przeprowadził by badania statystyczne.

                    Nie mówię że każdy musi znać cłki, macierze itp bo byłoby to nienoprmalne ale
                    moim zdanie ludzie powinni znać przynajmniej podstawy matematyki.A znam
                    niestety takich ludzi legitymujacych się wyższym wykształceniem co nie potrafią
                    średniej arytmetycznej policzyć...
                    Dla mnie jest to żenada
                    • Gość: blq no to się zgadzamy w opinii. pozdr/ nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 15:53
                      • Gość: ZŁY Re: no to się zgadzamy w opinii. pozdr/ nt IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.12.04, 22:35
                        Nie jestem z matmy orłem, więc niech mi ktoś wyjaśni i obliczy w jaki sposób
                        były prezes Orlenu (Orlen nalezy do skarbu państwa)dostał 6mln zl odprawy i
                        jeszcze domaga się kolejnych 6 mln?? Co on takie wielkiego zrobil, że teraz
                        praktycznie wszyscy płacą na jego odprawę. Ciekawe jak się czują ludzie, którzy
                        tyrają za marne grosze,albo wyjeżdżają za pracą do innych krajów, gdy się
                        dowiadują jak wielkie pieniądze można wyciągnąć z odprawy z firmy, ktora nalezy
                        do skarbu państwa. Ciekawe jak ten prezes został prezesem w Orlenie, kogo znał
                        i komu musiał póxniej pomagać.
                        • Gość: p Re: no to się zgadzamy w opinii. pozdr/ nt IP: *.kielce.schmidt.pl / 80.48.255.* 21.12.04, 07:02
                          to jest Polska właśnie...
                          Zawsze uwazałem że spółki skarbu państwa to zakała
                        • Gość: Paweł Z. Re: no to się zgadzamy w opinii. pozdr/ nt IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.12.04, 18:44
                          Ha, to jest całkiem dobry zestaw pytań. Ciekawe jest to, że bardzo rzadko tego
                          typu pytania są stawiane.
                          Wiadomo, ile wynoszą obecnie średnie zarobki, których wysokość ogłasza GUS.
                          Wiadomo, że jest w Polsce mnóstwo osób, które zarabiają znacznie mniej niż
                          wynosi ta średnia. Kto więc tą średnią podkręca?
                          Prawnicy? Lekarze? Specjaliści IT? Ich jest za mało, by aż tak skrzywić
                          statystykę. Na statystykę wpływają promile osób zawodowo czynnych - prezesi i
                          menedżerowie wielkich firm, którzy zarabiają krocie. Te pieniądze są zupełnie
                          nieadekwatne do ich pracy, szokująco nieadekwatne.
                          Gdy widzę starego grubego dziada, który jako menedżer wielkiej firmy udziela
                          się w jakimś "Parkiecie" lub jest pokazywany w telewizji w związku z jakąś nową
                          aferą, to zawsze myślę, ile chorych raka ludzi dałoby się uratować, gdyby
                          pensje tych "speców" poszły na służbę zdrowia zamiast na wille na Karaibach.
                          • Gość: mgrinzpartizan Re: no to się zgadzamy w opinii. pozdr/ nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 21:30
                            a często z tymi dziadami jest tak (zaraz ktoś powie, że to sprzeczność z tym co pisałem, ale nie, ja identyfikuję się z ideami socjalistycznymi ale nie z ludźmi którzy są na lewicy, krótko mówiąć idee okej, politycy szuje)
                            więc wracając do dziadów prezesów...
                            ja mogę tylko podać przykład mojego byłego...
                            mianowicie koles był mało znaczącym oficerkiem w podrzędnej jednostce kiedy zmienił się system, ów menel ledwie sobie radził, ale po przyjściu pewnej opcji do władzy nagle stał się wielkim menadżerem... mianowano go i tyle...
                            gdyby miał własny sklep to by tydzień nie przetrwał, ale ponieważ miał jakieś plecy to został prezesem...
                            jeżeli ktoś jest świetnym biznesmanem, swoimi rękami, dobrymi pomysłami zbudował wiele to chwała takiem za to i niech zarabia, ale większość tych prezesów to ludzie, którzy nic nie robili oprócz dyrektorowania które i tak im kiepsko wychodzi, to oni zarabiają po 25, 60, 200 tysięcy miesięcznie, to ich dotyczą najwyższe stawki podatku...
                            mówi, się, że te wysokie stawki dotykają prężnych przedsiębiorców, gó.. prawda, tacy rozliczają się na zasadach osób prawnych lub na zlecone
                            te najwyższe stawki dotyczą polityków, prezesów państwowych firm, oni wbrew propagandzie przez nich sianej w wyniku obniżenia podatków żadnych miejsc pracy nie stworzą w polsce, a jeżeli stworzą to albo w fabryce mercedesa albo w kasynie w monaco...
                            podobnie dotyczy to panów oficerów po innych służbach, znam osobiście kilka przypadków gdzie emeryt SB, LWP, MO, MSW ma emeryturę w wysokości 3 tysiące (w wieku 50-55 lat) i dodatkowo robi to samo, co poprzednio ale na dodatkowym etacie, ich nigdy "redukcje" nie dotykają...
                            w innym moim poście o służbie cywilnej to mówiłem, ich redukcje nie dotkną, bo mają haki na nowych, ale pomijając temetykę teczkową i spadku po służbach różnych (nowych UOP też) to nie ma co tu mówić o sumieniu ludzi bogatych, gdyż większość z nich tego nie ma, prosty przykład z otoczenia:
                            sąsiadka(dozorczyni) samotnie wychowuje małego syna i też mieszka w kawalerce,
                            wiadomo, ma małe zarobki i ledwo przędzie... umarł jej ojciec i zostało po nim mieszkanie... jej dwoje braci stwierdziło, że ona jest biedna, a oni już mają własne mieszkania, niech więc jako najbiedniejsza weźmie spadek, jej trzeci brat jest znanym biznesmanem, ma parę domów, i on stwierdził, że będzie sądownie walczył o jego część z mieszkania po ojcu...
                            dla mnie takiego czegoś nawet szkoda komentować, on uważa, że to mu się należy i koniec i wynajmie jeszcze adwokata, bo skoro pozostali zrezygnowali ze swoich części, to mieszkanie ma być sprzedane a on chce 50%...
                            tacy poprostu są ludzie bogaci, oni nawet nie wiedzą i nie rozumieją co to są zasady, współczucie...
                            ich nie zmieni nawet jak dotkie ich coś złego...
                            takiego typu zachowania ludzki wychodzą świetnie w sytuacjach ekstremalnych, stąd dla jaj oglądałem wyspę robinson w TVN
                            była tam taka blondynka, jakaś biznesłoman, wygłaszała wcześniej zdanie o tym, że nie będzie się dzielić tym co wypracowała i osiągnęła, bo niby czemu ma się czymkolwiek dzielić, skoro to jej,
                            w pewnym momencie jednej z innych uczestniczek wypadła plomba z zęba i ekipa TVN zdecydowała dać tej uczestniczce pastę do zębów i szczotkę, aby pomimo sparttańskich warunków mogła ulżyć bólowi i dbać o zęby... jaka była reakcja pani biznesłoman ?
                            "on musi się ze mną podzielić, to nieuczciwe, że jej dali szczoteczkę a mi nie"
                            tacy ludzie poprostu żyją mentalnością Kalego, u nich to działa tak:
                            - pracownik dla Kalego ma pracować jak najwięcej i to dobrze,
                            - jak pracownik chcieć zapłata to źle,
                            to samo słychać w wypowiedziach niektórych z forum, mają jeden argument, że tacy jak Ty szanowny Pawle, tacy jak Kamele i Ja pieprzymy głupoty, tylko nie umieją tego merytorycznie odeprzeć naszych argumentów, jedyne co znają to epitety... to własnie są ludzie prymitywni z mentalnością Kalego,
                            jak socjalista zabić jeden człowiek to być totalitaryzm i zło, jak kapitalista zabić dużo człowiek, to ... to... oni nie słyszeć...
                            dla nich całe zło na ziemi zaczęło się po 1945 w europie środkowej... przed tym nie było ani totalitaryzmu, ani złego traktowania ludzi... a w krajach ameryki południowej to ludziom żyje się wprost cudownie, a arabscy terroryści to wyrzutnie Stinger wyczarowali i CIA nie miało nic wspólnego z dozbrajaniem islamistów, skąd... dużo jest Kalich, za dużo...
                        • losiu4 Re: no to się zgadzamy w opinii. pozdr/ nt 29.12.04, 07:30
                          proste: znał kogo trzeba i dzięki podpisał odpowiednią umowę :) tak w Polsce
                          rodzą się milionerzy.

                          Pozdrawiam

                          Losiu
      • Gość: ckw a propos Kazika IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.04, 20:42
        Kazik w programie pt "Warto rozmawiac" publicznie stwierdzil,ze socjalizm i
        lewica jest dla idiotow,bo traktuje ludzi jak idiotow, ktorym trzeba wszystko
        spieprzyc nakazami i zakazami. Kazik prywatnie jest sympatykiem UPR, tak
        przynajmniej przyznal w wywiadzie dla "Tylko rock". To tyle w kwestii pogladow
        Kazika.

        Moim zdaniem najbardziej pasuje z jego textow kawalek,ze Polska to "pomieszanie
        katolika z mania postkomunistyczna" (daje z pamieci).

        Oczywiscie,ze jest w kraju zle,po prostu jeszcze dlugo bedziemy zbierali sie po
        tych czerwonych sqrwielach z PZPR a potem SLD itp tworow politycznych. Do spoly
        z postsolidarnoscia... W NRD i Czechach umieli powiedziec komuchom "nie" (10
        letni zakaz dzialanosci publicznej-co prawda gnoje powinni miec druga
        Norymberge,ale dobre i to). U nas nie, takze teraz smieja sie nam w nos.
        Ktos tu wspominal o wczasach, koloniach, generalnie socjalu:to wszystko bylo tez
        w Europie Zach, ktora przez lata po wojnie sie rozwijala. Tylko ze tam to bylo
        wypracowane. Polska przez 50 lat byla trzymana w epoce lampy naftowej, a po 1989
        roku cale zapoznienie cywilizacyjne wzgledem zachodu wyszlo na jaw.Swiat
        zachodni produkowal dobra konsumpcyjne, komuchowo przetapialo stal, wegiel,
        ziemniaki,powstawaly te niepotrzebne i nierentowne zakaldy przemyslu ciezkiego.
        Kiedy budowano w latach 50 Nowa Hute, jak napisali Anglicy, byla ona
        technologicznie na poziomie piecow wiktorianskiej Wielkiej Brytanii.I taka byla
        cena zapoznienia gospodarki centralnie sterowanej, bez wolnosci.
        Ale trudno, historii nie zmienimy. Patrzcie, gdzie dzisiaj jest Hiszpania. A do
        zachodnich krajow demokratycznych dolaczyla dopiero w latach 70, po smierci
        Franco. Moze mieli troche latwiej, bo Franco nie zalatwil prywatnych
        przedsiebiorstw i tym samym nie wychowali sobie rozszczeniowego homo
        sovieticusa. Upadek komuny byl oczywiscie tylko i wylacznie kwestia czasu, bo
        nigdzie na swiecie ten experyment sie nie powiodl, a Kuba czy Korea Pn pokazuja
        ze obozy koncentracyjne jeszcze nie trafily do lamusa historii. Pomyslcie,ze
        jeszcze 23 lata temu w Polsce wladza zabijala robotnikow za poglady, Popileuszke
        zabito za gorace kazania itd.
        To co sie stalo po 1989 roku, to juz nasza sprawa, czy umielismy to wykorzystac,
        te szanse. Moim zdaniem nie udalo sie, Polska przerznela przyszlosc przez
        niedojrzalosc solidarnosciowych ekip. Dzisiaj kiedy rzadzi parszywe SLD, wydaje
        sie ze juz gorzej byc nie moze (no bo ludziedawniej kleczacy przed Moskwa niby
        jak maja umiec zarzadac panstwem).
        Moze my nie potrafimy rzadzic madrze swoim krajem? Cos w tym jest,ze z dawnych
        krajow DL tlamszonych przez Sowietow Polska wypadla najgorzej. Czesi maja duzo
        mniejsze bezrobocie i jeszcze zatrudniaja polskich gornikow. A Polacy masowo ida
        do obcych supermarketow, kupuja zachodnie towary i jeszcze sie dziwia ze nie ma
        pracy. Ale sami placa na miejsca pracy za granica. Dziwny kraj...
        Mowia zeby samemu zakladac biznesy, sam prowadze jednosobowa firme. Ale komuchy
        z SLD dowalaja coraz wieksze obciazenia,zatrudnianie pracownika jest coraz mniej
        oplacalne, coraz wieksza czesc jego pensji pochlaniaja te darmozjady z
        marmurowych urzedow.
        • Gość: wkurzony a propos lustracji IP: 213.56.68.* 05.01.05, 20:22
          No cóż, zgadzam się. Co prawda to prawda. Chciałbym tylko jeszcze dodać coś na
          temat znanej bolszewickiej metody dzielenia się komuszków i sprawiania
          fałszywego wrażenia wewnętrznej niezgody, widać to zwłaszcza po podziale
          koalicji SLD-UP na SLD i SDPL (może SDKPiL? Hehehehe...). To o czym chcę
          napisać to media. Zwróć uwagę, że "Gazeta Wyborcza", "Przegląd", "Fakt",
          "Wprost", "Polityka" mimo iż nie przyznają otwarcie swoich związków (może poza
          "Przeglądem") z lewicą zachowują się odpowiednio do sytuacji. Zresztą czy to
          jest uwielbienie względem samej lewicy. Wymienione media zachowywały się tak
          samo wobec sił "awuesopodobnych" kiedy jak słusznie napisałeś niszczyli co było
          jeszcze do zniszczenia. Co do lustracji to powinna ona zniszczyć komuszkową
          hydrę i pokazać, że np w stanie wojennym cham był chamem a przyzwoity człowiek
          przyzwoitym człowiekiem. Tymczasem kłamstwo ma to do siebie, że niesprostowane
          zmienia się w jakimś sensie w obowiązującą prawdę. Tej prawdzie jest wierna
          linia "Gazety Wyborczej" - gazety, która wyrosła z legendy prawdziwej
          "Solidarności" a przyjęła na siebie wszystkie owrzodzenia płynące z lewej,
          prawej i z centrum.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka