Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca w Kompani Piwowarskiej SA.

      • Gość: ciocia klocia Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 20:29
        mój mężczyzna pracuje w kp i przykro mi patrzeć na niego i słuchać tego co mówi
        o swojej pracy i kierownikach.
        pomijam to, że jego kierownicy są po zawodówkach i pojęcie o marketingu mają
        takie jak my wszyscy tutaj zgomadzeni o teorii chaosu ;)
        pomijam, ze sa z nich niedouczone glaby- bo moze takie maja byc.
        wku**a mnie to, ze zarabiajac 5-6tys zlotych (ciagle mowie o kierownikach),
        robia walki z piwem na magazynach zarabiajac na jednej palecie wiadomo ile, a
        palet z magazynu wyjezdza 1-2 dziennie. nawet sie hu*e z tym nie kryja!!
        wkur**a mnie to, ze nie potrafia w tak duzej firmie zadbac o pr wewnetrzny:
        zaczyna sie i konczy na gazetce, w ktorej pokazuja ciagle tych samych ludzi i
        kierownictwo- chca ich zblizyc z 'szarakami'?!!! poroniony pomysl.
        wku**a mnie to, ze (moze jestem pesymistka, ale mi sie wydaje, ze realistka)
        nawet po tej dyskusji nic sie nie zmieni. bo nikt tam nie chce zmian. cale
        kierownictwo siedzi na swych tlustych dupskach pokrytych pryszczami, pierdzi w
        stolki i zastanawia sie co nowego madrego wymyslec? o! zabierzemy im premie,
        wmuwimy ze jest recesja, a nastepnie na stronie opublikujemy, ze mamy 40%
        wzrostu.

        a propos.
        wiem, ze nie raz ph chcieli zmian- ale kierownictwo nie bylo na to gotowe. moze
        jest niedouczone? moze madrzy panowie ze stanow nie wiedza ze okres
        niewolnictwa tak w stanach jak i w polsce dawno sie skonczyl?!!
        swoja droga mam nadzieje, ze kiedys wszyscy pospadaja z tych p***ych stolkow i
        znajda sie przez tydzien na miejscu ph
        • Gość: gonzales Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.icpnet.pl 30.12.04, 21:42
          pragne odniesc sie do glownego tekstu praca w KP

          to o czym tu do tej pory byla mowa to tylko sam czubek gory lodowej..
          apropos....
          my pracownicy KP ostatnio kolejny raz wyrazalismy opinie o firmie i zmianach w
          niej zachodzacych tak jak rok tem. w zeszlym roku wypadlo to b pozytywnie dla
          KP i zarzad chwalil sie tym na lewo i prawo. w tym roku ankiety wypelnialismy
          ponownie....
          dam glowe ze wypadnie to bardzo miernie tzn totalna dezaprobata dla dzialan
          najjasniej nam zarzadzajacych, jesli wiecie co mam na mysli.
          dam glowe po raz drugi ze jesli wyniki ankiety beda fatalne, a beda na 10000%
          to zarzad to przemilczy, nie skomentuje, a co najwazniejsze nie wyciagnie
          wnioskow z tej gorzkiej lekcji.
          mowi sie ze brudy pierze sie we wlasnym ogrodku.... ok
          ale jesli jest ten ktos do tworczej dyskusji mam na mysli wladny i decyzyjny
          kto nie boi sie przyznawac do popelnionych bledow i chce je poprawic a nie
          jedynie udupic ph i eksperymentowac na biednych PH , a tym bardziej nie pozbywa
          sie z firmy zbyt wychylajacych sie w wyrazaniu opini o dzialaniach w KP.
          wnioski na koniec!!
          1. system premiowy (nowy)jest fatalnie skonstruowany nie bede sie zaglebial w
          szczegoly ale 3/4 samego couchingu czyli oceny indywidualnej PH jest spaprane
          mam wiele pomyslow na poprawienie go ale nikogo to nie interesuje tam do gory,
          albo nie chca sie tym interesowac, mowia ze mam pecha i tyle!!!
          2. atmosfera jest coraz gestrza w KP a PH dla kazdego kto nie jest ph w PK to
          tylko zwykly pionek i popychadlo w zal. nierob glupek i zlodziej ma sie rozumiec
          3. mam wrazenie ze nic sie nie zmieni bo KP coraz bardziej nastawia sie na
          robienie kasy i wysokich wynikow sprzedazowych za wszelka cene niz realne
          motywowanie zaznaczam raz jeszcze realne motywowanie w formie premi do pracy
          dla jakby sie wydawalo wspanialej Kompani Piwowarskiej
          • Gość: miller69 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 31.12.04, 01:19
            CZEŚĆ WSZYSTKIM.
            ZGADZAM SIĘ Z KOL GONZALESEM POWRÓCIMY DO GŁÓWNEGO NURTU DYSKUSJI.
            oświećmy może kol MIŚKA , że nikt z nas nie powiedzial że nie chcemy pracować w
            kp, to niestety nasz pracodawca poprzez swoje posunięcia zmusza nas do tego,
            żebyśmy to z siebie wyrzucili.
            wydaje mi się że wprowadzenie segmentacji było już tylko "kroplą która przelała
            czarę goryczy".
            najgorsze jest to że naszym przełożonym brakuje odrobiny pokory , aby przyznać
            się do błędów, bo kiedy im się powie że 2+2 = 4 a nie 5 jak im się wydaje
            to nie usłyszymy "fakt mój błąd" tylko w 99% (bo mój potrafi się walnąć w
            piersi, czasem) "no przecież nikt cie tu nie tyrzyma".
            i to jest jak najbardziej prawda w każdej chwili możemy odejść!!!
            ale jak się mają takie realia firmy, do jej oficjalnej polityki według której
            pracownik jest jej największym dobrem????????
            no chyba że wszysce interpretujemy ten slogan na opak,może największym dobrem
            jesteśmy bo-
            1 przynosimy kolosalne zyski
            2 mało kosztujemy
            3 mamy siedzieć cicho i tylko przytakiwać ( jak misiek np)
            4 możemy co najwyżej się zwolnić!!
            a tak na marginesie gdyby zarząd postawił to jasno w ten sposób to pewnie tej
            dyskusji by nie było ponieważ nie byłoby sprzeczności pomiedzy wersją oficjalną
            a realem .
            a tak to popsuli nam głowy jakimis frazesami, i okazało sie że PHowcy nie MIŚKI
            i swój rozum mają i widzą że coś tu nie gra.
            a co do miśka to gratuluję mu dorego samopoczucia , co prawda nie znamy się
            (chyba) i może z niego być naprawdę w pożądku gość, ale, no własnie, ale.
            szkoda tylko że się nie ujawnił, w koncu zarzucał nam anonimowość(gadać to
            każdy potrafi , w sumie to kierownicza przypadłość)bo może odezwali by się jego
            podwładni i dowiedzielibyśmy się czy jest taki super,czy jak z nasza firmą
            oficjalny pic??
            po prostu panie i panowie szkoda gadać weżmy się do roboty ;-))

            PS
            ŻYCZĘ WSZYSTKIM KOLEGOM I KOLEŻANKOM UDANEJ SYLWESTROWEJ ZABAWY, MAŁEGO KACA
            NAZAJUTRZ ,ORAZ DUŻO SZCZEŚCIA I RADOSCI W NOWYM ROKU NO I TEGO ŻEBYŚMY
            NASTĘPNYM RAZEM NA ŁAMACH TEGO FORUM NASZĄ FIRMĘ TYLKO CHWALILI.



            • paragon_xx Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 31.12.04, 01:24
              Ja również życzę wszystkim rewelacyjnej zabawy sylwestrowej i wszystkiego co
              najlepsze w nowych 2005 roku, obyśmy się spotkali wszyscy w Mikołajkach :)

              Paragon_xx
            • Gość: Misiek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.04, 06:30
              Akurat wszystkie posty czytalem razem z moimi ludźmi oni wiedza co napisalem.I
              wychodzi na moje, bo ty to nazywasz, ze ci glowe popsuli frazesami, a jak
              spojrzysz z dystansu, to zobaczysz, ze rola ludzi w sprzedazy jest taka, zeby
              kurcze sprzedawali. A na jakich warunkach? Negocjuj, bracie. Jesli nie mozesz
              wynegocjowac lepszych warunkow, to szukaj roboty gdzie indziej. Nie ma lepszych
              warunkow? No prosze. Czyli znow ta obrzydliwa KP... Ja osobiscie tez bym chcial
              wiecej zarabiac, ale troche z pokora podchodze do mojej roli, bo wiem, ze
              jestem firmie potrzebny po to zeby mogla osiagac duze zyski, bo tego chca
              wlasciciele. A zyski sie osiaga fajne wtedy, jak sie ma niskie koszty. To jest
              elementarz, kolego miller. Tak samo z segmentacja - jak chcesz byc skuteczny w
              skali kraju na takim rynku to musisz miec standardy dla odpowiednich segmentow
              precyzyjnie określone.
              Jak znam zycie, to my sie pewnie znamy, kolego. Ja np. jestem prawie na 100 %
              pewien, ze znam infamie, bo chlapnal cos, o czym ja wiem. I to wlasnie jest
              najbardziej kretynskie w tym calym balaganie, ze nie chcemy rozmawiac jawnie
              tylko anonimowo. Ale to nie ja zaczalem.

              Juz tu wiecej nie wroce, bo mam dosc bicia piany. Kulajcie sie dalej beze mnie.

              A ja Ci powiem co zrobie. Napisze list do krytykowanego na tym forum swiata
              piwa. Ciekawe czy cos z tego wyjdzie. Ciekawe czy ktokolwiek probowal?
              • Gość: miller69 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA./ do miśka IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 31.12.04, 11:12
                misiu drogi to co właśnie napisałeś świadczy o ciężkim praniu mózgu, i
                zaryzykuje stwierdzenie ,że to w bardzo dużej mierze przez takich jak
                ty "wiernopoddańczych" pracowników kierowniczego szczebla,którzy nie nie
                potrafią myśleć samodzielnie i są bezkrytyczni w przejmowaniu "świetnych"
                pomysłow z góry , mamy to co mamy.
                no bo skoro każdy nawet najbardziej osobliwy pomysł przyjmowany jest bez słowa
                sprzeciwu.
                po co się wychylać lepie polizać szefowi tyłek i pogratulować idei a swoich
                chłopaków pogonić do roboty i zasugerować że jak się nie podoba to niech się
                zwolnią.
                gratuluję też wiecu poparcia, może twoi ludzie by coś zkrzybnęli na twoj
                temat,tutaj obiektywnie i bez twojego nadzoru.
                a co do czucia się potrzebnym , to cóż też tak się do niedawna czułem, ale
                firma skutecznie mnie z tego wyleczyła.
                są lepsze warunki i negocjacje sa w toku, i to jest problemem tej firmy bo
                wiekszość tych ph ktorych znam jest na podobnym etapie,ALE FIRMIE MISIU NIE
                CHODZI O TO ŻEBY WYEDUKOWAĆ KADRY A POTEM POZWOLIĆ , BĄDŻ WRĘCZ ZMUSIĆ JE DO
                ODEJŚCIA.
                a tak na koniec , to jest takie stare powiedzenie prawdziwych fachowców ŻEBY
                ROBOTA DOBRZE SZŁA TO MUSI BYĆ NARZĘDZIE.
                a w naszej firmie zaczęło brakować wszystkiego,od plakatow ,wafli,po kasetony
                zewnętrzne, oczywiście brak powyższych w punktach oznacza PONIŻEJ STANDARDU!!!
                i co ty na to misiek???
                JESZCZE RAZ WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU!!
                • Gość: siwy Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA./ do miśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 17:04
                  Kolega millere69 swietnie i bardzo trafnie uchwycił sedno sprawy w relacjach
                  ASM i PH, gratuluje. W moim area kierownik też potrafi tylko bezkrytycznie
                  przyjmowac chore i poronione pomysły z góry, a na nasze sugestie są olewane.
                  Ciągle słyszymy, że tak ma byc a jak nam się nie podoba to nikt nas tutaj nie
                  trzyma. Jedyne co potrafi to wysługiwac się nami i naszą ciężką pracę
                  przedstawia jako swoje zasługi, ciągle liże dupę DSM-a i wymyśla nowe sposoby
                  jak nam dopie..c. Jego zachowanie zresztą nie odbiega od ogólnej polityki
                  firmy wobec PH, taraktuje się nas jako debili bez prawa do swojego własnego
                  zdania, złodzieji, ktorzy tylko potrafia zciemniac i nic nie robia...
                  Pytanie, skad te bardzo dobre wyniki sprzedazy...
                  To zapewne zasluga tych szefow,pokroju MISKA, ktorzy najchetniej zzarliby g...
                  spod siebie, zeby zostac na intratnych posadach.
                  Taki jest obraz PRACODAWCY PRZYJAZNEMU PRACOWNIKOWI.
                  Z tego powodu zaczalem interesowac sie ofertami pracy w innych firmach.
                  Zaczalem negocjowac warunki zatrudnienia w innej firmie i juz niedlugo
                  zpieprzam z tego bagna. I z tago, co wiem, moi koledzy tez o tym mysla.
                  Jestem ciekaw, jak firma osiagnie podobne wyniki bazujac jedynie na nowych i
                  niedoswiadczonych w tej branzy pracownikach.
                  • Gość: Maciek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA./ do miśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 16:20
                    Siwy - mozesz pakowac swoje zabawki. Jutro sie rozstajemy.
                    Jak ci sie nie podoba to fora ze dwora. Jestes taki dobry to otwieraj swoj
                    wlasny biznes.
                    Jak postoisz 10 godzin na mrozie przy polowym lozku to jeszcze zatesknisz do
                    naszej Firmy i lezka ci sie zakreci jak bedziesz wpsominal jaki bylem
                    niewidzieczny dla Kompanii.

                    A do reszty chlopakow - bierzemy sie do roboty i wykonujemy a potem przekraczamy
                    plan. Pokazemy tym placzocym ciotuniom jak chlopaki z Kompanii daja rade.
                    Tylko musimy sie pozbyc zgnilych jablek.

                    • Gość: siwy Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA./ do Macka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 12:16
                      Dzięki Maciek za wypowiedz. To o takich gestapowcach jak Ty, tutaj piszemy. Nie
                      zapominaj, ze te czasy juz mineły, ale Ty pewnie tego nie zauważyłeś. W domu
                      też tak wszystkich cwiczysz?
                      A tak na marginesie dobre relacje z szef-podwładny są wpisane podobno w
                      strategię firmy. W tej sytuacji, zarząd pewnie powinien zaczą od zmian albo
                      ponownego prania mozgow zwierzchnikow pokroju i mentalnosci Macka i Miska...
                      Nawet nicki zaczynaja sie podobnie. Moze z tego tez zostaliscie
                      przeszkoleni... ;)
                      • Gość: maciek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA./ do Macka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 22:07
                        Mysle ze raczej jednak zaczniemy od pozbycia sie takich rozrabiaczy jak ty
                        kolego. Wydaje mi sie ze kojarze ciebie osobiscie i na pewno nie zostawie tej
                        sprawy.

                        Ktos napisal tutaj ze zeby robota szla musi byc narzedzie. To prawda 100%.
                        Obecnie narzedzie jest niesprawne. Tacy jak ty siwy rozkladaja firme od srodka.
                        Obrosliscie w sadelko i wydaje sie wam ze bedziecie lezec na boku a robota sie
                        sama zrobi a szef powinien wchodzic wam bez mydla za wasze "zaslugi".

                        Otoz myslisz sie robaczku. Powoli sie was wszystkich powymienia i narzedzie
                        znowu zacznie dzialac jak nalezy.
                        A wy robaczki zobaczycie czy dacie sobie rade, tam w okrutnym swiecie. Watpie
                        kiedy widze jak placzecie i narzekacie w tak komfortowych warunkach jakie
                        stwarza wam Kompania. Zaplaczecie jeszcze rzewnymi lzami.

                        A reszta chlopkaow bierze sie do roboty. Ten rok bedzie rekordowy. I tacy jak
                        siwy nam nie przeszkodza w osiagnieciu naszych celow.
                        • Gość: :)))))))))) Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA./ do Macka IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 04.01.05, 01:24
                          bujaj się maciuś!!!
                        • Gość: siwy Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA./ do Macka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 08:04
                          O...
                          Widze, ze Macka zabolalo. Pytanie, co bardziej:
                          przypisywanie zaslug PH sobie, wlazenie w d... DSM,owi, czy raczej
                          gestapowiec... Moze delikatne punkty, juz kiedys na tym rzylapany (jakis lodzik
                          w pokoju szefa), albo jakies rodzinne wspomnienia. Moze dziadek spadl z
                          wiezyczki w ktoryms z obozow.
                          Macku, mam nadzieje, ze twoje listy opublikuja w GW. Dales idealny obraz kadry
                          kierowniczej KP(moze poza malymi wyjatkami).
                          Na pewno twoi podwladni po uslyszeniu grozb o wyrzuceniu z pracy, jak owieczki
                          ida za swoim zwierzchnikiem i walcza ku chwale firmy....
                          Z takich pie..znani byli przewodniczacy zjazdow w dawnych latach. Moze nawet
                          i tam sie udzielales...
                          Niewatpliwie to dzieki takim pierdzistolkom pokroju Macka i Miska KP osiagnela
                          takie wyniki. Za pewne opowiadaniem pie..przez telefon ze swoja zona,
                          kochanka lub kochankiem (majac 300zl limitu mozna troche poopowiadac)
                          przylozyli sie do osiagniecia ponad 400 mln. zl netto zysku...
                          Na szczescie nie bede musial dlugo znosic glupoty tych "obrosnietych w sadelko"
                          (jak to maciej napisal o PH), ale zwierzchnikow. Jak pisalem, bylem na
                          rozmowach kwalifikacyjnych. Dostalem ta posade. Ciesze sie.
                          Zwiewam z tego burdelu (bo wielu dalo by sie przeleciec, zeby zostac
                          zauwazonym lub "pchnietym" wyzej).
                          A ty macku nie musisz sie odgrazac, nie dziala na mnie. Zapewne widzielismy sie-
                          w Mikolajkach. Watpie jednak zebys przykol czymkolwiek moja uwage.
                          Na szczescie jestem przekonany, ze i ty mnie nie znasz.
                          Z reszta, nawet gdyby, to co ty mi mozesz zrobic...
                          Pogrozic rozga... pewnie stare metody wychowawcze apodyktycznego ojca.
                          No tak, z teraz mozesz do woli odbijac sobie na tych, jak to nazwales
                          robaczkach.
                          Ludzie, czy tylko takie debile zostaly w kadrze kierowniczej KP?
                          Nie chce w to wierzyc... to swietna firma, ale jak tak dalej bedzie...
                          Nie bedzie juz czego kochac.
                          Maciek- wiekszego batona nie trafisz!!!
                          Pamietajcie chopacy- moze jeszcze jest nadzieja!
                          • Gość: Maciek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA./ do Macka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 19:03
                            Siwy - mam nadzieje ze juz lzej ci na duszy ze udalo ci sie wydostac z pracy dla
                            Kompanii.

                            Niech ci sie szczesci w twojej nowej agencji towarzyskiej (te lody, batony i
                            burdele nie biora sie z powietrza) i dobrze tanczy na rurze. I niech panowie
                            beda dla ciebie zyczliwi i zostawiaja duzo napiwkow.

                            Nie bedziesz juz zadroscil bo ciebie tez bedzie stac na rozmowy z twoim menem.

                            A ja jestem bardzo szczesliwy ze nie bedziemy juz miec judasza wsrod nas.
                            Jedno takie zgnile jablko moze wyrzadzic niepowetowane szkody. Mysle jednak ze
                            nie znam cie osobiscie (na twoje szczescie) bo ja potrafie przejrzec na wylot
                            taka zgnilizne jaka tutaj nam prezentujesz.
                            U mnie nie utrzymalbys sie tak dlugo - malkontentow i dyletantow pozbywam sie
                            szybko. I nie dlatego ze mamy gestapo ale dlatego ze swoim zgnilym umyslem
                            oslabialbys caly zespol.
                            A chlopaki u mnie jak przeczytali twoje wypociny to zgodnie oswiadczyli ze na
                            kopach by cie rozniesli.
                            Moze lepiej wiec dla ciebie ze zmykasz jak szczur po cichu.
                            Krzyzk na droge tobie i tobie podobnym.

                            A my bierzemy sie do roboty i przekraczamy plan.

                            • Gość: gosc Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA./ do Macka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 23:19
                              No Maciek ładnie dojebałes, faktycznie cuchniesz wczesnym Gierkiem. Smutne jest
                              że takie czerwone swinie zostaja przy korycie, a dobrzy ludzie odchodza. Ku
                              chwale ojczyzny...
                            • xiezna Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA./ do Macka 24.01.05, 12:18
                              Muszę Ci przyznać Maćku, że wygrałeś konkurs na największą gnidę tego FORUM.
                              A już zdanie: "A chlopaki u mnie jak przeczytali twoje wypociny to zgodnie
                              oswiadczyli ze na kopach by cie rozniesli" absolutnie mnie rozbawiło. A cóż Ci
                              biedni chłopcy mieli zrobić, osierocić dzieci/ pozbawić rodzinę środków do
                              życia czy chórem przytaknąć ... (nawet brak mi określenia na twoja pozycję - i
                              wybacz że nie napiszę "ty" z dużej litery jak to mam w zwyczaju. Poza tym styl
                              w jakim wyrażasz swe "emocje" wskazuje jednoznacznie że nie odbiegasz od
                              reguły, tzn. kadra kierownicza z zawodowym (nie mylić ze studiami
                              zawodowymi) "wykształceniem" i jak by to określić abyś przy tak ograniczonych
                              horyzontach mógł to pojąć - słoma z butów i basta!

                              PS.
                              Pozdrawiam wszystkich PH którzy tak jak Ci których znam :
                              -jak trzeba to się starają ponad siły,
                              - świecą oczami przed klientami za niedociągnięcia powstałe po stronie firmy,
                              - wykonują ten niewdzięczny i niedoceniany zawód z usmiechem na twarzach
                              i tak jak wszyscy inni pracownicy mają jakieś grzeszki.
          • Gość: PeHowiec Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.litnet.bmj.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 07:10
            Czy ktos mi odpowie jak sie liczy czas pracy PeHowca?
            Slyszalem, ze od momentu wejscia do auta i ruszenia w trase... ale czy to
            prawda?
      • paragon_xx Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 31.12.04, 00:42
        Dobry wieczór wszystkim pracownikom KP
        Zrobiłem sobie właśnie przerwę w segregowaniu zdjęć wykonanych do naszej
        kończącej się promocji i tak sobie czytam te wszystkie posty i zastanawiam się
        czy w KP jest aż tak źle...?? Chyba nie do końca tak jest, premie na święta
        były wbrew temu co było pisane na tym forum, przynajmniej w area w którym
        pracuję, w połaczeniu z bonami wyszła całkiem niezła sumka.
        Pracuję w KP dwa lata i jestem zadowolony, muszę jednak przyznać że dwa lata
        temu było trochę inaczej, powiedziałbym trochę lepiej i spokojniej.
        Ale zawsze kiedy puszczają mi nerwy przypominam sobie firmę w której pracowałem
        wcześniej, nie będę wymieniał nazwy ale powiem że był to międzynarodowy koncern
        znany na całym świecie i wtedy naprawdę cieszę się że już tam nie pracuję, bo
        to co się dzieje w KP to pikuś w porównaniu do firmy "X"
        A więc nie narzekajmy aż tak bardzo bo nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło
        byc gorzej....
        A tak z innej beczki ciekaw jestem jakie są Wasze opinie na temat konkursu
        związanego z winami i jak Wam idzie wprowadzanie tego produktu na rynek i druga
        sprawa co sądzicie o "promocji" 100 palet na głowę do sprzedania...
        Ciekawe czy komuś w Polsce uda się tego dokonać.................

        Pozdrawiam serdecznie
        Paragon_xx
        • Gość: lech miller Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.litnet.bmj.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.04, 11:20
          a moze miesiek to prosiaczek???? :)
          • dyletant1 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 04.01.05, 17:17
            Witam wszystkich serdecznie - no cóż wieść gmina niesie o tym forum po całej
            Polsce, zatem i ja zajrzałem ( 5 lat w KP ).
            Początek obiecujący, niestety im dalej w "las" tym większy dramat.
            Inwektywy,jarmarczne pyskówki,personalne wycieczki.
            Kochani ( zresztą już prawie regularnie ci sami )stańcie przed lustrem i
            zastanówcie się co tak naprawdę ma wam to przynieść.Jeżeli to tylko chęć
            wyplucia się i przygadania czy też przywalenia komuś bez osiągania skutku to
            jesteście na najlepszej drodze i tak to zostawcie - bo tak właśnie będziecie
            traktowani,chwaląc się ( w największej tajemnicy kumplom )- ja też tam piszę -
            zgadnij pod jakim pseudo bla, bla, bla.
            Jeżeli ma to jakiś cel to zachowajcie minimum kultury i ogłady jak na
            prawdziwych PH przystało ( patrz autor pierwszego listu ) i popracujcie nad
            konkretami i tym co w konsekwencji ma to przynieść.W przeciwnym wypadku cała ta
            zabawa przypomina mi dowcip o żydzie który chciał wygrać w totolotka.
            Niemniej jednak zanim zaczniecie rozliczać wszystkich innych - rozliczcie
            siebie.
            Niektóre teksty świadczą o tym, że z własnym sumieniem też macie problemy -
            mówiąc krótko szef może Was "trafić".Z czego wnoszę ? ano z tego,że gdyby tak
            nie było to pojawiłby się wśród WAS ktoś kto cokolwiek przynajmniej zna kodeks
            pracy lub bardzo popularne słowo mobbing.Reasumując gdyby nie paru pieniaczy
            którzy nie wiedzą o czym piszą, ale piszą po to żeby pisać forum byłoby
            naprawdę sympatyczne.
            Przepracowałem w KP pięć lat i dodam kapitalnych lat dla mnie i dla mojego
            rozwoju zawodowego,dlatego głęboko na sercu leżą mi Wasze problemy pomimo,że
            już nie jestem wśród Was.Niestety imiona i nazwiska tych które wymieniacie i
            atmosfera związana z nimi już nie wróci,natomiast wiele możecie zdziałać
            tworząc ponownie dream team - tylko właściwie się dobierzcie i określcie czego
            chcecie ( tak prywatnie jak i zawodowo ),a potem konsekwentnie
            realizujcie,eliminując ze swojego grona tych których bronią są słowa
            powszechnie uznane za obraźliwe.Mimo,że popsuliście trochę to forum pozostanę z
            Wami i niebawem więcej o mnie i KP
            Pozdrawiam
            ??????????
            • Gość: gonzales Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.icpnet.pl 04.01.05, 23:42
              kolezanki i koledzy
              szokuja mnie nie wyszukane wypowiedzi macka itp
              wspolczuje wam ph nalezacym do macka
              nie znacie dnia ani godziny gdy on was wyp.....oli za to czy za tamto (np za
              zle parkowanie sluzbowym autem przed lokal gastro. czy sklepem) mniejsza o to i
              tak na was cos znajdzie predzej czy pozniej.
              gratuluje wszystkim co sie wybili.... patrz (paragon) i społka lecz
              podsumowujac wszystkich tu zebranych na forum mozna stwierdzic jednoznacznie:

              Panie i Panowie widze ze w KP brak jest kanalu komunikacyjnego pomiedzy ph a
              ASM bo przeciez nikt wyzej juz nie interesuje sie problemami ph w terenie a asm
              to patrz np misiek i wowczas nie ma sie ochoty gadac o czym kolwiek bo jesli
              bedziesz mial/a racje to i tak misiek ci jej nie przyzna (mowie tu o problemach
              w terenie podczas pracy)braki w kasetonach, waflach, posm i mat. inne radz
              sobie brachu sam on nic nie zrobi bo wogole nie slucha o naszych problemach,
              moze udaje ale to przedstawia go bardziej w formie sluzbisty i wladzcy
              absolutnego niz partnera w rozmowie co wnioskuje ze bardziej mu pasi z
              wypowiedzi powyzej.

              misku po tym co piszesz, stwierdzam ze sam jawnie nie powiedzialbym tobie
              prosto w oczy co jest zle (majac nawet alternatywe rozwiazania do
              przedstawienia) bo twoje wypowiedzi wznosza jedynie jeszcze wieksze sciany niz
              je burza i wnioskuje ze ty nie uznajesz w wypowiedziach nikogo poza swoimi
              racjami, PROSZE szukajmy kompromisu wy ASM badzcie naszym glosem dla zarzadu a
              nie jedynie katami i nadzorcami, rozmawiajcie ale szczerze bez grozb, szukajmy
              rozwiazan.!!!!!!!!!
              • Gość: Maciek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 07:40
                Niepotrzebnie wspolczujesz moim chlopakom.
                U mnie w area wszystko chodzi jak w szwajcarskim zegarku i wszyscy wiedza ze
                graja o ten sam cel i graja razem.
                Zadne szczury pokroju siwego sie nie uchowaja bo nie wyobrazam sobie jak mogliby
                oslabic caly nasz team. I nikt nie lezy na boku obrastajac w sadelko i
                krytykujac, uwazajac ze mu sie nalezy.
                Nowe targety to dla nas wyzwanie a nie powod do placzu jak tu widze u niektorych.

                To ze ciebie szokuje ze mowie wprost jak jest i zdrajce nazywam zdrajca a lesera
                i obiboka smierdzacym leniem, to juz twoj problem. Wedlug mnie reguly maja byc
                jasne. Albo jest porzadek i wszyscy razem walczymy o to samo albo jest
                wiecowanie i chaos. U mnie tego nie bylo i nie bedzie. I jezeli mam wyrzucic
                takiego maciwode to nie waham sie ani chwili. I nie zalezy to od parkowania
                przed sklepem ani od tego kto jaka ma rekomendacje.

                Ok, a teraz do roboty. Dajemy rade i przekraczamy plan !
                • Gość: doctor JK Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 80.51.181.* 05.01.05, 12:12
                  Witam wszystkich PeHowców z KP. W firmie jestem od ponad 3 lat, w tym czasie
                  przez moje area przewinęło się mnóstwo ludzi, przy czym średni czas jaki udało
                  im się tu wytrzymać wahał się w granicach 3 miesięcy. Ten fakt może już
                  świadczyć co nieco o warunkach pracy panujących w KP. Dodam, że ludzie ci
                  pracowali już wcześniej w podobnych firmach, np.Cola,Zywiec, Philip itp., tak
                  więc nie byli nowicjuszami. Wiem, że to było powodem ich szybkiej ucieczki z
                  tego bagienka, gdyż mieli porównanie z wcześniejszą robotą (dwóch z nich
                  wróciło zresztą do poprzednich firm). Ja zostałem prawdopodobnie dlatego,bo
                  zatrudniając się w KP byłem zupełnie zielony i nie miałem odniesienia do tego
                  jak może wyglądać praca w normalnych firmach, tak więc warunki pracy w kompanii
                  przyjąłem za obowiązującą normę.
                  Nie mogę i nie chcę narzekać na warunki płacowe i socjalne jakie oferuje mi Kp,
                  w warunkach gdy mnóstwo ludzi haruje po 6 dni w tygodniu za 500 zł.
                  Niestety pozostałe rzeczy mogę tylko skrytykować, poczynając od komunikacji w
                  firmie, przez stosunki między szczeblami, na chronicznym braku wszystkiego co
                  potrzebne do dobrej i efektywnej pracy kończąc.A zapoznając się z kolejnymi
                  cudownymi promocjami tworzonymi prtzez magików z marketingu za każdym razem
                  przybywa mi siwych włosów i nie wiem czy mam się z nich śmiać czy siąść i
                  płakać.Przez kondony redd'sa, fridge packi PU, czy zajeb... płyty Leszka nie
                  mogę spać po nocach, a ludzie na sklepach słysząc słowo promocja chcą mi
                  oddawać gifty sprzed pół roku zalegające im pod ladami.
                  Myślałem że gorzej być nie może, ale jaja jakie wyszły przy okazji kończącej
                  obchody 375 lat, promocji Co stoi za tyskim rozwaliły mnie już całkem.
                  Zajebiste cisnienie z góry, mnóstwo wydanej kasy na nagrody, pełny samochód
                  posów i co ? I gó..o!!! dlaczego, zapytacie? Bo butelki z promocyjną etykietą
                  pojawiły się w moich hurtowniach półtora tygodnia przed zakończeniem promocji!!
                  Wielkie brawa dla działu marketingu za wzorowe przygotowanie logistyczne. A
                  wystarczyło tylko wcześniej zbadać stany w hurcie i rotację towaru, ale tego
                  ich chyba nie uczyli.
                  Czyjaś głowa powinna za to polecieć, ale znając życie jak zwykle w dup.. za
                  wszystko dostanie się pehowcom. No tak, panowie mogliśmy przecież przyklejać
                  właściwe kontretykiety tam gdzie ich nie było!
                  Kończę już , bo i tak wyszedł mi długi poemat który niczego nie zmieni .
                  Trzymta sie








                • Gość: lech miller Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.litnet.bmj.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 22:15
                  Maciek jak tak czytam Twoje wypociny to az mnie ciarki przechodza!!!!!
                  Chlopie kiedy Ci tak mozg wyprali???? Czy tego sam nie widzisz????? Przeciez Ty
                  wiernie odzwierciedlasz cala sytuacje w KP!!!! Kto nie pasuje - to na bruk!!!
                  Plan ponad wszystko!!!!! Dzieki Bogu ze nie pracujesz w mojej bo sam osobiscie
                  z OGROMNA przyjemnoscia bym Cie zwolnil. Twoje metody przypominaja metody
                  chlopcow z SS i Gestapo. Ciekawe jak na Ciebie wolaja Twoje chlopaki z grupy za
                  Twoimi plecami??? Moze Fuhrer????
                  • Gość: gonzales Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 23:05
                    • Gość: gonzales Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 23:11
                      bracie lech miller
                      to co napisales kilka minut temu spowodowalo ze jestes dla mnie GURU to musi
                      dac mackowi do myslenia. Ja bylem wczoraj delikatniejszy ale on nie zalapal o
                      co chodzi. miejmy nadzieje ze ty sie przebijesz przez tenzlasowany obwod
                      stereotypow w jego mozgu i gosciu wkoncu zalapie
                      tak trzymaj
                      pozdrawiam
                      • Gość: gonzales praca w Kompani Piwowarskiej IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 23:46
                        macku!!!!!

                        walkujemy temat juz od paru dni a ty nadal nie lapiesz sedna sprawy
                        w 99% to co sie dzieje w KP jest na dzien dzisiejszy demotywujace a nie
                        odwrotnie patrz:
                        1 premie
                        2 braki w materialach
                        3 brak komunikacji
                        4 brak jasnych zasad dzialania
                        5 zmiana regol gry wtrakcie jej trwania
                        moge tak wymieniac i wymieniac ale to nie oto chodzi.
                        Twierdze ze dotychczas bylo super ze pracuje w KP ale robi sie kaszana bo
                        dazenie do bycia naj i wykazywanie sie w rynku tu nie zdaje egzaminu, bo i tak
                        ph to debil i zwykle popychadlo ktorego jest zawsze wina za bledy wyzej.
                        nie mozesz nie przyznac mi racji - chyba ze lasowanie posunelo sie juz bardzo
                        daleko, a wtedy pozostaje tylko bardzo nad tym ubolewac......

                        z ubolewaniem......pozdrawiam
                        • Gość: Maciek Re: praca w Kompani Piwowarskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 08:13
                          To chyba ty nie lapiesz sedna spraw.

                          Bo u mnie te sprawy wygladaja nastepujaca :

                          > 1 premie
                          na premie ani ja ani nikt z moich chlopakow nie narzeka. Dlaczego ? Dlatego, ze
                          dobrze pracujemy to i premie sa dobre. Jak ktos sie obija to premii nie ma i
                          narzeka.

                          > 2 braki w materialach
                          Tu trzeba myslec a nie czekac na swietego mikolaja. U mnie wafli nigdy nie
                          zabraklo. Z gardla wyszarpie a chlopaki nie moga miec brakow w takich
                          podstawowych sprawach. Ale jak ktos jest dupa wolowa i nie zadba o swoje no to
                          czasami moze miec problemy.

                          > 3 brak komunikacji
                          U mnie komunikacja jest jasna. KAzdy wie na czym stoi. Dyrektywy kierownictwa sa
                          szybko i jasne komunikowane PH jak rowniez ja komunikuje DHSowi sensowna
                          informacje zwrotna. Ale - powtarzam : sensowna informacje, a nie pierdoly w
                          stylu "czy sie stoi czy sie lezy xxx sie nalezy"

                          > 4 brak jasnych zasad dzialania
                          Ponownie - u mnie jest to jasne. Wszyscy pracujemy nad przekroczeniem planu.
                          Gramy jako zespol. Jak sie komus nie podoba to sa inne miejsca pracy (hehe siwy
                          - jak w twojej agencji ? )

                          > 5 zmiana regol gry wtrakcie jej trwania
                          Biznes nie jest niezmienny i my wszyscy musimy sie dostosowac do zmian. 10
                          przykazan sie nie zmienilo od 1000 lat, ale biznes Kompanii sie zmienia kazdego
                          dnia. Wiele razy PH nie jest w stanie zaobeserwowac ogolnych trendow bo widzi
                          tylko swoj maly wycinek. Dlatego trzeba robic swoje i wierzyc kierownictwu ze
                          ogarnia wiekszy obszar i ze robi dobrze dla nas.

                          A co do malkontentow i placzek - jak juz mowilem droga wolna.
                          Jest tyle innych firm ktore moga byc dla was NAJ (hehe siwy ). Dla mnie NAJ jest
                          Kompania i tak pozostanie dopoki tutaj pracuje.
                          • Gość: lech miller Re: praca w Kompani Piwowarskiej IP: *.litnet.bmj.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 08:40
                            Macku!
                            Dobrze powiedziane KP naj do czasu kiedy w niej pracujesz... Ciekawe co
                            powiesz jak Cie Twoje NAJ kopnie z dnia na dzien w d... :)czego Ci nie zycze :)
                            A wracajac do wafli - hahaha w KP wafli z tego co sie oreientuje nigdy nikomu
                            nie zabraklo!!! Roznie to bywa z innymi POS`ami. Jak u Ciebie wygladala w
                            poprzednich latach sytuacja pod koniec roku budrzetowego np ze szklankami????
                            Juz lepiej nie wspominajmy o innych materialach :)
                          • dyletant1 Re: praca w Kompani Piwowarskiej 06.01.05, 19:28
                            Panowie Miller i Gonzales podziwiam Wasz maniakalny upór w celu wyjaśnienia
                            Mackowi waszego punktu widzenia.
                            Maćku to co piszesz jest OK (patrz identyfikacja z firmą )co do pozostałych
                            określeń - wyrywanie z gardła,dyrektywy,przekraczanie planów w tych ujęciach
                            chętnie bym podyskutował.
                            To w KP trzeba coś gdzieś wyrywać ???? a gdzie są służby ( tu mogę wymienić
                            kilka działów )które winny Wam to zapewnić ( bo kasują niestety Maćku jeśli
                            jesteś ASM to większe pieniądze od Twoich ). Jeżeli PH ma wykonać swoje zadania
                            poprawnie to ma mieć czym a jeżeli ma dzisiaj się o to bić to pracowaliśmy w
                            dwóch różnych firmach. Przy czym dodam,że praca na twoim stołku nie jest mi
                            obca.
                            Dyrektywy - odbieram to jak rozkazy czyli morda w kubeł i rób czyżby KP tak
                            zeszła na psy, że sygnały tych którzy są najbliżej rynku były spuszczane do
                            kibelka bo Twoje Kierownictwo jest mądrzejsze i Twój marketing jest mądrzejszy.
                            No, no i ostatnia grudniowa promocja kupa sianka wydana a do 10 tys hl. ciut
                            zabrakło - dlaczego ??? no tak bo te patałachy PH którymi zarządzasz nie
                            sprzedały.
                            Macieju wybacz tak trochę z boku na to patrząc - szkoda mi Twoich ludzi bo nie
                            ma wśród nich Twojego sukcesora dlatego, że go nie wychowujesz, a i sam nie
                            będziesz awansował bo wbrew pozorom żołnierze nadają się tylko do wiernego
                            odtwarzania rozkazów.
                            Skąd wnoszę, ano stąd, że Twoi rozmówcy piszą o wielu bezzasadnych pierdołach
                            ale również używają wielu dobrych argumentów.Jeżeli TY piastujesz funkcję
                            zarządczą w KP to powinieneś potrafić to odfiltrować.Natomiast TY kreujesz
                            swoich szefów na bogów ( to tylko ludzie którzy też się mylą )a to oznacza, że
                            jesteś stroną bierną-odtwórczą.
                            To chyba teraz takie czasy w KP szkoda tej atmosfery prawdziwej sportowej walki
                            i wspierania się w którymkolwiek regionie człowiek pracował.
                            ach przepraszam jeszcze zmiany. Maćku chłopaki nie negują zmian tylko sposób
                            ich wprowadzania to taki drobiazg, ale rozkaz to dyrektywa i znowu rozkaz no
                            przecież w końcu firma nazywa się kompania.
                            Pozdrawiam
                            Zasmucony
                            • Gość: Kolega ze Wschodu Do Maćka IP: *.238.81.232.adsl.inetia.pl 06.01.05, 23:28
                              Drogi Maćku,przestań już pisać te bzdury bo w końcu ktoś wyżej połapie się kim
                              jesteś i wystrzeli cię w kosmos,usuwając ci z mózgu zepsuty układ scalony z
                              napisem KP.W zamian dostaniesz pokój bez klamek i atrapę telefonu komórkowego do
                              którego śliniąc się będziesz krzyczał:DO ROBOTY CHŁOPAKI,PRZEKRACZAMY PLAN
                              !!!.Pracuję 9 lat w KP i pamiętam wielu takich jak ty,ŻAL MI CIEBIE.
                          • Gość: bodzio Re: praca w Kompani Piwowarskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.05, 22:58
                            Stary! Ty jakis idiota jesteś!
                          • Gość: normalny Re: praca w Kompani Piwowarskiej IP: *.crowley.pl 06.01.05, 23:34
                            człowieku ty się lecz
                            póki jeszcze czas
                            • Gość: normalny Re: praca w Kompani Piwowarskiej IP: *.crowley.pl 06.01.05, 23:35
                              jak by ktoś nie załapał to byłom do Her Maćka
                              • Gość: gonzales Re: praca w Kompani Piwowarskiej IP: *.icpnet.pl 07.01.05, 00:14
                                dyletant1
                                dzieki brachu za wsparcie i za sprostowanie dla macka
                                cziesze sie ze jest ktos poza ph kto lapie o co tu chodzi i nie zgrywa sie dla
                                zasady.

                                masz u mnie piwo....

                                pozdrawiam

                                p.s. macku prosze oszczedz namkolejnych wyuczonych i schematycznych komentarzy
                                a jesli juz chcesz to napisz cos od siebie to co naprawde sadzisz... no chyba
                                ze jestes juz tak pozamiatany od tych SUPER ideologii. jesli tak wlasnie jest
                                to pokusze sie o stwierdzenie ze nie potrafisz wyciagac wnioskow za bardzo
                                jestes poszuflatkowany.
                • yavorius Jesoo 14.09.05, 09:38
                  Człowieku, jesteś nikim. Zwyczajnym faszystą...
              • Gość: Do MAĆKA Murzyn Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 217.153.83.* 22.01.05, 22:10
                Jakbym miał takiego kierownika jak Ty (czyli MAĆKA), to chyba zapłaciłbym tę
                nędzną pensję "KARKĄ" i zrobili by z Tobą porządek. A myślę, że na wózku
                inwalidzkim KOMPANIA PIWOWARSKA już by Cię niechciala. A dlaczego??? By Cię
                niechciała??? ZASTANÓW SIĘ MAĆKU??????


                Jesteś FRAJEREM, ale mam nadzieję, że zrozumiesz, że firmie jesteś potrzebny
                jak jesteś zdrowy i nie masz problemów!!! Masz robić WYNIK!!!!!! Jak jesteś
                niewstanie tego robić (nieważne jaki czy chora żona czy dziecko czy ty sam)
                JESTEŚ NIEPOTRZEBNY!!!!

                ZROZUMIESZ TO??????
            • xiezna Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 24.01.05, 12:48
              Witaj Dyletancie, korzystając z chwili wolnego czasu (uprawiam wolny zawód - i
              nie jestem pracownikiem KP, choć z sentymentem podchodzę do TBK bo wychowywałam
              się w okolicy - natomiast ktoś mi bliski jest PH'owcem)czytałam komentarze na
              tym FORUM i muszę przyznać że zaciekawił mnie Twój a w szczególności jedno
              stwierdzenie "tylko właściwie się dobierzcie ". Jesteś którąś z kolei osobą,
              która mówi aby "zabrac się do roboty". Jedną z dróg jest odpowiedni dobór.
              I tu jedna z bolączek a zarazem wskazówka dla działu HR. Tutaj opiszę przykład
              jednej grupy ...

              Ze źródeł bezposrednich wiem, iż atmosfera zaczęła się psuć dużo wcześniej, a
              mianowicie w czasie tzw. awansów. Ogólnie było przywoicie, chłopcy wiedzieli co
              mają robić (względnie stabilne promocje), nie narzekali na brak materiałów do
              pracy, świeciło jakieś słońce aż tu nagle kierownik awansował. Warunki
              ewentualnego awansu były jasne:obsadzanie wolnych "wyższych stanowisk" będzie w
              pierwszej kolejności chętnymi z wewnątrz grupy, będzie odpowiedni sprawdzian
              (tzw. jazdy z przełozonymi) oraz ogólna paroletnia ocena/ wyniki pracownika. W
              takim przypadku jest prawie pewne, że najlepszy z grupy awansuje. Po pierwsze
              spełnia 2 z 3 warunków a po drugie pozostały warunek nie powinien decydować,
              gdyż jednorazowa wizyta na rynku nie powinna decydować o wyborze lidera.
              I wszystko jasne: zgrana grupa, wszyscy się znają i rozumieją, wiedzą kto jest
              najlepszy i wiedzą kto będzie ich liderem. Wiedzą bo mają jasne reguły i
              wiedzą, że warto sie starać bo dobra praca zostanie doceniona. A tu nagle
              niespodzianka. Kierownikiem nie zostaje żaden z nich, ale podejrzany gość z
              zupełnie innej beczki. Dodam, że ten gość nawet w swojej grupie nie był
              najlepszy i przechodził żadnego "sprawdzianu". Byc może były jakieś inne powody
              takiej decyzji, ale w takim przypadku należałoby grupę POINFORMOWAĆ ! Tak,
              informacja to cenna rzecz, nie tyle informacja co porozumiewanie się z
              pracownikiem.
              Chłopcy dowiedzieli się kilku rzeczy z tej lekcji: nie ma żadnych reguł, niczym
              się nie interesuj, starania na nic ci się nie przydadzą.
              I wiecie co, widziałam, że całkowicie stracili ochotę do pracy. Przestali się
              tak bardzo starać. Pracują uczciwie ale stracili już nadzieję ...
              I tu pierwsza propozycja dla kadry zarządzającej: jasne reguły awansu. Kilka
              zdań, że będzie tak a tak. Iniech tak w rzeczywistości będzie. Bo o ile
              pamietam z ciekawej nauki jaka jest zarządzanie - planowanie to początek, plan
              należy wdrożyć, zbadać jego wykonanie i ocenić wyniki.

              Powodzenia
              • Gość: Blade Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.is.net.pl / 217.144.192.* 13.02.05, 21:14
                PANOWIE WEŻCIE SIĘ DO PRACY A NIE OPOWIADAJCIE GŁUPOT W INTERNECIE.SAMI
                PSUJECIE TO NAD CZYM TAK CIĘŻKO PRACUJE SIĘ W KP.NIC DZIWNEGO ŻE TAK JESTEŚCIE
                TRAKTOWANI????...ZAMIAST PRACOWAĆ TO TYLKO UMIECIE GADAĆ.DO PRACY PANOWIE.JAK
                MACIE PROBLEMY TO POGADAJCIE ZE SWOIMI ASM.MATOŁY JESTEŚCIE.JAK WAM TAK ŻLE TO
                ZMIEŃCIE FIRMĘ.TAKICH JAK WY NIE POTRZEBUJEMY.NALEŻY SIĘ WAM CHŁOSTA I NA BUREK
                JAJKA SPRZEDAWAĆ.PRZEKUPKI
      • Gość: dELta Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.icpnet.pl 07.01.05, 11:09
        Może taki drobiazg umknął wszystkim:
        ciekawe moi drodzy PHowcy kto nam pomoże w P.U., który ma tak fantastyczne
        daty...
        • Gość: WAS Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.lub73.int.pl / *.int.pl 07.01.05, 18:33
          Drogi Kolego nikt nam nie pomże bo i czym u mnie w magazynie niema nic czym
          mozna było by popchnąc PU. A i tak oddamy nasz deputacik wiec poco zawracac
          sobie tym głowe.
          Maciusiu teraz kilka słów do Ciebie. Niebardzo chce mi sie wiezyc że mozesz
          myslec az tak warjacko i te klepy na oczach ... Chłopaku czy ty naprawde
          wciskasz ten kit nie swoim ludziom - bo oni nie sa twoja własnoscia ani
          niewolnikami tylko twoimi współpracownikami za których ciezka prace i ty
          kasujesz kase.
          Maja racje Ci ktorzy mowia ze mozna odesc gdzies indziej ale czy to jest
          wyjscie? Czy dobre jest dla firmy że odejdą z niej ludzie którzy swoja naprawde
          ciezka praca (a nie leserstwem jak przekonuje nas Maciek) zrobili bardzo dobry
          wynik, że KP ma fotel lidera. Niestety tak sie bedzie działo jak nie zmienia
          sie chore zasady premiowe chyba nikogo nie trzeba przekonyc ze kasa jest
          najwieksza motywacja w pracy bo pracujemy zeby zarabiac.
          O "fantastycznych" promocjach nie bede pisał bo i po co kazdy zainteresowany
          wie o co chodzi.
          Pozdrawiam was moi Koledzy, ide sie napic zrobcie to samo nalezy sie nam po
          ciezkim tygodniu pracy, miłego weekendu.
        • Gość: Stefan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 82.160.29.* 07.01.05, 19:00
          Myślę, że herr Maciek sprzeda wam calego PU z krótkim terminem i jeszcze ze
          cztery tankowce Millera na miesąc.
          • Gość: gonzales Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.icpnet.pl 07.01.05, 23:36
            Ogłaszam akcję : Maciek zbiera w magazynie cały PU z tym fajnym terminem.
            Koledzy łączmy się. To konkurs "Słońce wchodzące w księżyc" a może
            to "Zaćmienie słońca". Zwyciezki dyskryt w nagrodę idzie z maćkiem na beer (PU
            z tym fajnym terminem - ilośc nieograniczona).
            • Gość: maLPka Ankieta pracownicza IP: *.litnet.bmj.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 06:36
              Ciekawe czy firma opublikuje w tym roku wyniki ankiety pracowniczej :)W tamtym
              roku wyszla ona dobrze, takze krzyczano o niej na prawo i lewo :) Ciekawe jak
              wyszla w tym roku? czy podadza prawdziwe wyniki? moze przemilcza?
              Tak naprawde co dzieje sie w firmie i jakie jest nastawienie ludzi w niej
              pracujacych widac doskonale tutaj:)
              No, ale lepiej zapewne wydac mnostwo pieniedzy zaoszczedzonych na premiach
              biednych PH, aby dac zarobic jakiemus koledze w firmie badajacej opinie....
            • Gość: huj z tym Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 08:35
              Panowie zacząem czytać to forum od początku. Na początku było bardzo ciekawe i
              interesujące ale wszyscy zaczęli sie powtarzać. Napie..cie ciągle o tym
              samym zamiast wziąźć sprawy w swoje ręce i zrobić z tym porządek raz na zawsze.
              Komu się nie podoba może znaleźć inną pracę (chyba że już szuka i nie może
              znaleźć - bo jest tak kiepski że nikt oprócz KP go nie zatrudni). Mozna również
              spotkać się w szerszym gronie i wystosować oficjalne pismo do Zarządu w
              sprawie .... (punkt po punkcie- że premia... że braki... ze źle... że trzeba
              wypie..ć tego czarnegoczy też wiśniowego...etc.)
              Panowie ASM-owie nie piszcie tu już więcej bo kompromitujecie siebie i całą KP.
              Jak byście nie pisali takich gestapowskich bzdur to te forum dawno przestało by
              istnieć (a Wy napie..cie tutaj i dolewacie tylko oliwy do ognia)
              Huj z Wami wszystkimi - a przyjaciołom życze Wszystkiego Najlepszego w Nowym
              Roku
            • Gość: lusi Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 19:56
              ciekawe czy druzyna dupowłazów od macka zrobiła plan który był częscią głównego
              plany 10 mlnhl.Ale chyba nie zrobiła bo maciek sie nie odzywa czyli dostał
              zółtą kartke i siedzi do pózna w firmie i lize tyłek dsm by dał mu jeszcze
              jedną szanse.A jezeli jego chłopaką podoba sie styl sprawowania rządów to im
              chwała.
              p.s zastanówcie sie
              pozdrawiam wszystkich bede z wami w mikołajkach ale myslami bo juz jestem poza
              kompanią.
              • Gość: Maciek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 00:21
                Jak widze juz niektorym tutejszym ciotuniom mnie brakowalo przez te dwa dni.
                I wyplakiwali sie tutaj publicznie ze ich faceci nie robia im tak dobrze w kakao
                jak oni by chcieli.

                Moze byscie sie zlamasy zastanowili jaki jeszcze sprawy podrzucicie do gazety.
                Moze podajcie wiecej szczegolow bo jak na razie to konkurencja moze miec duzo
                (ale nie za duzo) do myslenia. Takim szczurom i zdrajcom co piora sprawy
                publicznie nie dalbym do reki zadnych danych. Mam tez nadzieje ze w waszej
                nastepnej robocie szybko sie poznaja na waszej lojalnosci i dyskrecji i juz
                niedlugo bedziecie juz tylko psie gowna zbierac z ulicy w ramach robot
                interwencyujnych dla bezrobotnych.

                A co do moich chlopakow i promocji - to nie chce zapeszac ale idzie swietnie.
                Mam tutaj duze oczekiwania i mysle ze w Mikolajkach bedzie przyjemna chwila dla
                mojego zespolu.

                Jak ktos wie jak sobie i swoim ludziom prace zorganizowac to nie musi potem
                plakac do gazety ze jest slaby i ze mu sie nie wiedzie.

                To tyle - bo co wiecej mozna wam jeszcze powiedziec. Mysle ze juz sami wiecie
                reszte. Widzialem takich jak wy - wiecznie niezadowolonych, ale w pracy
                cichutkich i przemykajacych sie po katach. Za to w domu do zony i anonimowo do
                gazety to jacy oni nie kozacy. A robote pieprzyli coraz bardziej. Z tym ze u
                mnie w teamie - bardzo krotko.

                Ale widze ze gdzie indziej niestety tego badziewia uchowalo sie calkiem sporo.
                Jedyne co dobre - to slysze ze selekcja jest coraz ostrzejsza i te najwieksze
                cioty juz same (jak siwy) lub z lekka pomoca kierownictwa, wymiekaja i wypadaja
                z naszej firmy.

                A my pracujemy dalej - przekraczamy plany !!!
                • Gość: MeLLa Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.litnet.bmj.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 07:55
                  Macku
                  skoro selekcja jest taaaka ostra jak piszesz to kto Ciebie zatrudnil????
                  przeciez Ty jestes... chory!!!! takich ludzi zamyklac powinni w pokojach bez
                  klamek i z gumowymi scianami!!!
                  A moze Twoj Destruckt:) jest jeszcze bardzoej pierd... od Ciebie???
                  jesli tak to wspolczuje calemu regionowi.
                  3majcie sie chlopaki!!! Wkrotce Was przejmiemy i pozbedziemy sie takich swirow
                  jak Maciek!
                  pozdrawiam
                  kolega z konkurencji
                  • Gość: lusi Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 19:05
                    zobaczymy która area przekroczyła plan i bedziemy wiedziec gdzie w Polsce jest
                    taki DREAM TEAM w którym wszyscy podlegli pracownicy sa za kierownikiem.Ale z
                    tego co wiem na południu nie ma juz takich wazeliniarzy.Pozdrawiam wszystkich
                    którzy przekraczaja plan i tych którzy maja pod górke
                    • Gość: Ciekawy DOO MAĆKAAA !!!! IP: *.238.86.229.adsl.inetia.pl 09.01.05, 19:19
                      Maciek jestem daleki od oceny twoich poglądów i przemyśleń,nie interesuje mnie
                      jak motywujesz swoich ludzi i czy tak naprawde piszesz co myślisz.Mam tylko
                      jedną prośbę.NAPISZ W JAKIM REGIONIE "DOWODZISZ"tylko tyle proszę!!! Bo chyba
                      wiem kim jesteś,ale chcę wiedzieć na sto procent.
                      • Gość: Normal Re: DOO MAĆKAAA !!!! IP: *.238.81.225.adsl.inetia.pl 09.01.05, 19:48
                    • Gość: Żubr Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 80.48.229.* 11.01.05, 21:07
                      Wiatajcie dzieci
                      Opowiem Wam bajeczke...
                      Za siedmioma gorami za siedmioma kopalniami bylo sobie pewne krolestwo... Krolestwo to bylo bogate a ludzie w nim BARDZO szczesliwi...
                      Do czasu... Otoz pewnego dnia rozpoczal w nim swe panowanie po Krolu Marynarzu, Krolu Wojciechu, krol Jeam Beam.
                      I jak to zazwyczaj w bajkach bywa zaczelo sie dziac zle... BARDZO ZLE ! Krol Jeam Beam zaczal panowac i wprowadzac swe rzady zelazna reka...
                      Poniewaz nie bardzo wiedzial co zrobic, na poczatek zaczal scinac glowy swych poddanych... I tak oto polecialy glowy
                      zasluzonych dla krolestwa wiernych ksiazat: Nurka i Prawnika. Braki w stanie swej przybocznej gwardii postanowil
                      szybko uzupelnic. I tak oto na arenie krolestwa pojawil sie ksiaze Czeresniak. Ksiaze ten, niczym kat scinal i scina w dalszym ciagu kolejne glowy swych wiernych i oddanych
                      poddanych. Tylko po co? Czyzby dla samej przyjemnosci? Przeciez nie skazuje sie na sciecie wiernych poddanych ktorzy dla krolestwa zawalaja zycie rodzinne i towarzyskie.
                      Nie musze chyba dodawac ze rzady obecnego pana i wladcy nie sa popularne wsrod poddanych a jego krolestwo jest krok od
                      upadku? Szkoda tylko ze Pani-Kom nie dostrzega tego i dumnie sie oglasza przyjaznym pracodawca i chlebodawca. Czyzby krolowie i ksiazeta nie stosowaly
                      sie do polityki Pani-Kom?
                      Dobrze ze ja tam tez bylem
                      Niejedno piwo na koszt Pani-Kom wypilem
                      I w pore spier....
                      3majcie sie chlopaki
                      Bedzie dobrze
                      • Gość: Stefan 2 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.05, 23:19
                        .... A my bieżemy się do roboty i przekraczamy plan - Panowie to śmierdzi
                        wczesnym Gierkiem

                        Witam Wszystkich, jednych bardziej a drugich mniej serdecznie.

                        Maćku, Miśku - Wasze wypowiedzi świadczą tylko o Waszych umiejętnościach
                        menedżerskich (oceniam je tak jak się ocenia IQ = 40 góra 50) - wychodzi na to
                        że myślenie nie jest Waszą najmocniejszą stroną. Normalny człowiek (a w
                        szczególności kierownik) nawet jak ma takie poglądy to głośno o nich nie mówi a
                        przynajmniej nie takim słownictwem - podstawowy błąd w motywowaniu, zarządzaniu
                        zasobami ludzkimi. Zresztą co będę tutaj prawił wywody przecierz u Maćka
                        wszystko jest idealne, zawsze robi targety itp. Zapytaj wszystkich Dyrektorów
                        Regionów czy zawsze robili targety, czy u nich zawsze wszystko było idealnie
                        jak przedstawiasz to u siebie w regionie - odpowiedż z pewnoącią brzmi NIE -
                        nie są więc tak wspaniali jak Ty. Więc pytam się dlaczego ? DLACZEGO ONI SĄ TAM
                        GDZIE SĄ ? DLACZEGO TY JESTEŚ TU GDZIE JESTEŚ ? - WIĘCEJ POKORY !!!! i
                        słuchania ludzi (Profesor jest mądry mądrością swoich studentów - znasz to ?)

                        Panowie znam tą firmę od momentu łączenia się obydwu browarów, były różne
                        czasy. Na początku liczyła się tylko cyfra - wynik był najważniejszy (i co
                        ciekawe nikt w tym nie przeszkadzał - patrz marketing, ASM) - TO BYŁY PIĘKNE
                        CZASY.
                        Później na całe nieszczęście dołączył marketing na zasadach (1000 plakatów na
                        100 PSD na miesiącc) i zaczęło się całe nieszczęście. I to chyba trwa do
                        dzisiaj że duża część (zaznaczam nie wszyscy)ludzi typu ASM, Wszechwiedzący
                        Marketing itp to bardziej przeszkadzają niż pomagają. A czego oczekuje PH,
                        często nawet nie pomocy tylko tego,żeby mu nikt w pracy nie przeszkadzał i nie
                        uważał go za złodzieja i obiboka który myśli jak tu tylko się poobijać -
                        wszyscy wiemy ile się dziennie pracuje w tej firmie i z pewnością nie w tej
                        jednej. I jeszcze jedna sprawa ZAUFANIE - tego brakowało od zawsze ?

                        Ktoś pytał o Roberta K., który zasłyną w swych niechlubnych statystykach w
                        zwalnianiu ludzi na południu (to był typ Maćka i Miśka - najpierw zwolnił
                        człowieka a później myślał co zrobił i dorabiał ideologię). Z tego co wiem ten
                        człowiek zasłyną na wschodzie nie tylko ze zwalniania PH ale i ASM. Duma go
                        rozpierała (statystyki szybko rosły). I jak przyszedł w glorii chwały tak
                        odchodził w niełasce a radości nie było końca ...., zapytacie dlaczego ? Bo
                        trafił na większego cwaniaka od siebie, który tam był, który jest, który będzie
                        i który jeszcze długo długo będzie (pozdrowienia - szczere).

                        Wniosek: Nie martwcie się każdy trafi na swojego cwaniaka - Ci dwaj o których
                        pisałem również.

                        pozdrawiam
                        • Gość: Robert K Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 217.153.67.* 12.01.05, 12:42
                          Witam wszystkich bardzo serdecznie - szczególnie Stefana 2,który "dużo wie".
                          W ramach ułatwienia nie ukrywam się pod pseudonimem.Skoro tak namiętnie
                          wywołujecie mnie do tablicy,no to jestem.
                          Jak ktoś jeszcze chce mi nawrzucać publicznie to zapraszam
                          wszystkich "odważnych" anonimów,jeśli ktoś chce podyskutować o konkretach to
                          również zapraszam.Dla tych drugich poniżej mój mail

                          r.kozyrski@polmos.wroc.pl i telefon 502457237

                          Pozdrawiam

                          • Gość: anonim Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 15:10
                            BRAWO, BRAWO, BRAWO, ROBERT!!! TO JEST MENAGER!!! TO JEST GOŚĆ Z JAJAMI!!!

                            Pozdrawiam!!!
                            • Gość: Maciek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 19:21
                              Ja rowniez powracam tutaj skoro tak sie o to dopominacie.

                              Ktos zarzuca mi brak umiejetnosci menadzerskich bo napisalem tutaj co mysle o
                              leserach i zdrajcach, a normalnie powinieniem zachowac taka informacje dla siebie.
                              No coz, skoro te szczury podaja w gazecie poufne informacje to ja tez sie nie
                              bede krepowal i nazwe ich po imieniu. Wiadomo ze w zyciu takiego zdrajce nalezy
                              podejsc i pucowac mu troche, zeby potem moc go wywalic w momencie kiedy firmie
                              to pasuje a nie temu judaszowi.

                              A co do nastawienia ludzi tu piszacych to widze ze malkonentectwo i pesymizm sa
                              nieusuwalne. Narzekaja dla narzekania. Wszytko im nie pasuje - to plakatow za
                              duzo, to szklanek za malo, a to deszcz pada.
                              Uwazam ze dla takich lepiej zmienic prace - przynajmniej nie beda wypaleni od
                              razu. A ze nie ma wielu miejsc pracy, ktore sa tak dobre jak Kompania, no to
                              trudno. Wasza strata, ale dozywotnie zatrudnienie sie skonczylo. Jak mam zawsze
                              czujne oko na tego typu objawy i zawsze reaguje odpowiednio.

                              Kolejna sprawa - czy moi przelozeni zawsze przekraczali targety i czy zawsze
                              mieli sukcesy i dlaczego ja nie jestem na ich miejscu ? Co do pierwszego - nie
                              nie zawsze, ale na pewno w olbrzymiej wiekszosci, bo inczej by sie nie znalezli
                              tam gdzie sa. Chyba lepiej przekraczac targety, albo starac sie to robic, niz
                              przegrywac kwartal za kwartalem i potem plakac do gazety jaki swiat jest zly.

                              A co do mnie - powoli, na moj sukces jeszcze czas. Krakow nie zostal zbudowany w
                              jeden dzien. Ale pracuje wytrwale na ten sukces i mysle ze jest juz bardzo
                              blisko (oby nie zapeszyc).

                              Co do tego gdzie pracuje ? A czy to wazne ? Czy ty, pytajacy sie gosciu -
                              bedziesz robic jak maly parowozik jezeli dowiesz sie ze jestem blisko, albo
                              zupelnie odpuscisz, jak juz to zaczynasz robic, jezeli dowiesz sie ze jestem
                              daleko ?
                              Niewazne gdzie robie. Wazne ze tam gdzie ja jestem robota jest robiona dobrze i
                              KP i moi ludzie sa zadowoleni.

                              To tyle. Mam nadzieje ze nie bedziecie wiecej plakac przed ludzmi, bo sami sie
                              osmieszacie. Zycze samych sukcesow i przekroczenia targetow.
                              • Gość: sebai Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 13.01.05, 19:59
                                Heyka AMWAY-owcy !
                                Czytajac te wasze wypociny mam wrazenie ze w KP zrobili wszystkim pranie mozgu -
                                niczym w znanym AMWAY-u i to od PH ( chyba dobrze tlumacze - Piwny Handlorz)
                                az po kierownictwo... ktore daje sie wciagnac w ten kompletnie bzdurny zal o to
                                ze handelek piwkiem przestal sie tak oplacac po obnizeniu akcyzy na lepszy
                                alkohol.

                                Zreszta poznalem od WAS speca od marketingu - nijaka Marzenke - u nas w
                                czekoladkach szybko sie na niej poznano (brarkujace szklanki, przekrety,
                                plakaty i inne dziwy - MY TO JUZ ZNAMY!)i zaraz po probnym wygrzmocono ja razem
                                z "pociotkowym" BRACTWEM ktore z KP tu wciagnela. Potem ponoc szukala szczescia
                                w Fortunie, ale tam tez jej poziom kompetencji oceniono na jakies kilka tygodni
                                żałosnych wybryków. Nie mogac zanlezc "porzadnej" roboty wrocila chyba do Was,
                                bo przestala juz prosic naszych HR o ponowne przyjecie...

                                w sumie dobrej roboty w koło pelno (sam co 2 lata "rozwijam sie w nowym
                                miejscu") i chyba lepsza robote latwiej znalezc niz zdobyc uczciwie te wasze
                                smieszne punkty do Slonca (sic!), chociazby w porzadnym Browarze -jakim jest
                                np. Zywiec, czy Okocim.

                                Ale samemu tez trzeba prezentowac porzadny poziom, a smrod po gosciach z KP u
                                nas w czekoladkach dalej odstrasza od Waszych piwnych Braci, czego nie moge
                                powiedziec o Chłopakach z Żywca.

                                Pozdrawiam i zycze wiecej szczescia i ... rozumu.

                                Seba

                              • Gość: ryan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 23:02
                                dear Maciek,

                                jestem daleko od prawienia moralow ale pamietaj ze za uciemiezanie,
                                stresowanie swoich PH, na ciebie tez kiedys przyjdzie kryska, (czego ci z
                                calego seca zycze- jak to zwykle bywa los sie msci),pewnie jak juz bedziesz
                                mial awansowac to okaze sie ze twoj wspanialy pracodawca KP znajdze
                                jakiegos znajomka na to stanowisko, i wtedy przekonasz sie ze tak
                                zachwalana przez ciebie Matka Kompania ma cie gleboko w d........, i
                                wala jej wszystkie wykonane przez ciebie na 100% targety,
                                ASMy to tez tylko sila roboczo-fizyczna...... daleko im do
                                managerow....... co niestety po twoim sposobie myslenia i przedstawiania
                                jakichkolwiek aspektow pracy WIDAC, wiec sie tak nie podniecaj!!!!
                            • Gość: Ola Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 82.160.29.* 13.01.05, 18:00
                              Ciekawe, że nawet fan podpisuje się "anonim".
                              Moje gratulacje.
                          • Gość: Tomek D Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 213.25.35.* 24.01.05, 21:09
                            Ja Cię znam i szanuję, bo zawsze dobrze gadasz. Wiesz, wszyscy mierzą swoją
                            miarą. Ci, co zarzucają, sami mają to na sumieniu. Ha! Zawodowo - to pogadam :)
                            Dobranoc.
                            • Gość: Robert G Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 23:03
                              Panowie jak ktoś jest zainteresowany konkurencją - proponuję forum:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=19614826&a=19614826&v=2&wv.x=1
                              Pozdrawiam - Roberto
                • Gość: sebai Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 13.01.05, 20:10
                  Kolejny kompanijny hojrak :))) he, he he

                  Amwayowe oszołomy, ale nie to jest przecież WAŻNE !

                  Dzis wieczorem idę na Żywca - i jak to zwykle bywa w mojej ulubionej zywieckiej
                  knajpce zaś pewnie spotkam starych kompanijnych zmolestowanych kumpli przy
                  Żywcu, Heinekenie i Wareczce ...

                  Zmień Browar, napij sie porządnego PIWA - wyluzuj się !

                  A o inną, lepszą pracę nietrudno oszołomku. Zresztą wiekszość byłej TOP kady z
                  KP , z super wynikami olała OSZOŁOMÓW i poszła w świat. ci co byli dobrzy -
                  wygrali, zAMWAYowani - kompanijn masturbanci siedza na bezrobociu, albo wrócili
                  do KP i grzeja ASM-owską czeska wyścigówką po pezdrożach Podkarpacia czy innych
                  bezdroży he he he

                  Seba
                  • Gość: z podkarpacia Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 81.15.189.* 14.01.05, 21:06
                    Mam propozycję cobyś od bezdroży Podkarpacia się ... . I nie obrażaj ludzi bez
                    powodu a jak go masz to mów o nim odważnie a nie wyzywaj od... . Najwięksi
                    tchórze chowają się za zasłoną ksywy a Ci , którzy obrzucają innych inwektywami
                    sami mają ze sobą wyrażone w nich problemy.Jak jesteś taki otwarty na ubliżanie
                    napisz kim jesteś.A tak poza tym ktoś na poczatku napisał rzeczowo a teraz to
                    jest tylko kupe hamstwa to przykre , bo czyta to już tak wiele osób a tacy
                    ludzie jak "sebai" psują dobre imię wszystkich autorów wartościowych odpowiedzi.
                    Przykre!
                    • Gość: Piotrek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 20:33
                      mam niestety zła nowinę dla niektórych - MIKOŁAJEK W TYM ROKU NIE BĘDZIE !!!
                    • Gość: sebai Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 17.01.05, 11:14
                      nie mam nic przeciwko uczciwym ludziom i jesli poczules sie dotkniety lub
                      nieslusznie o cos oskarzony - sorki.

                      majac na mysli "bezdroza podkarpacia" - mowilem o kolesiu, co przyszedl do nas,
                      razem ze swoja szefowa z KP. Dali ciala jak zadko, wylecieli z hukiem. On
                      ponoc wrócił na podkarpacie, ona próbowała szczęścia "u kolegów" w Fortunie,
                      ale też tam "nie zdała egzaminów". ponoć powróciła (do was, ale nie wiem gdzie
                      i nie bardzo mnie to obchodzi).

                      Musza miec "mocne plecy", bo od nas dostali takie referencje, ze marzac o
                      karierach w "Sales Forces" conajwyzej mogliby sprzedawac bilety PKP i to tylko
                      w ruchu lokalnym, ale to nieważne ...

                      P.S. moja anonimowowsc jest nieznaczna (imie + pierwsza litera nazwiska), nie
                      mam czego ukrywac, bo niewiele mam tu do powiedzenia ...

                      Kolega "po fachu" z Mieszka.


                      • Gość: Murzyn Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 217.153.83.* 17.01.05, 15:19
                        Pozdrowionka z urlopu dla Wszystkich PeHowców
                        Murzyn
                      • Gość: Marcin Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 16:56
                        Szanowni Pracownicy i byli Pracownicy Kompanii Piwowarskiej !
                        Czytając kolejne posty naprawdę czuję trwogę...Poziom niektórych wypowiedzi jest
                        żałosny ,pisząc tyle inwektyw Szanowni Państwo rysujecie obraz samych siebie.
                        Ja,jako pracownik KP,może nie pracujący w euforii sukcesów i gradzie
                        podwyżek,oceniam pracę jako dobrą.Oczywiście w wielu miejscach coś bym
                        zmienił,ale nie czarujmy się-wszędzie dobrze,gdzie nas nie ma.Osobiście-gdyby
                        było mi tak żle-zabieram zabawki i odchodzę...Moi przełożeni wiedzą,jak widzę
                        pracę w Firmie,czasami nie są to opinie popularne,ale w każdej kwestii drzwi do
                        moich Przełożonych są otwarte,a każdy konflikt jest omawiany i rozwiązywany w
                        zalążku. Skoro swoje bolączki musicie wylewać na publicznym forum-wniosek jest
                        jeden-brakuje Wam odwagi.Daleki jestem od wykrzykiwania wzniosłych sloganów
                        czasami zabarwionych na czerwono,ale mam świadomość tego,że swoje muszę zrobić i
                        nie ma na to rady.To,że co roku obniża się koszty,podnosi wymagania i
                        normy-przecież tak dzieje się wszędzie,to normalny kierunek rozwoju.Jak osiągamy
                        cel i utrzymujemy się na określonym poziomie,Przełożeni cel na następny rok
                        podnoszą,przecież,do czegoś trzeba dążyć.Nie łudżcie się,że w innych miejscach
                        pracy jest inaczej.Mówię tu o firmach,które się rozwijają i pozwalają ludziom
                        pracować.Nasze wyniki o czymś przecież mówią,należy się z tego cieszyć i być
                        dumny,że osiągnęliśmy tak dużo.
                        Uważam,że jeżeli komuś jest żle,ma niedobrego szefa,to albo zaczyna walczyć,albo
                        ucieka...Pisanie takich dyrdymał bliższe jest temu drugiemu...Polecam Wszystkim
                        sfrustrowanym chwilę zadumy i podjęcie jakiś działań.Takim biadoleniem nic nie
                        zmienimy,a jak to kilku piszących wspomniało,konkurencja czyta i też wyciąga
                        wnioski.Szanowni Państwo,trochę honoru!!!
                        Pozdrawiam
                        • Gość: BANIA Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 22:36
                          PROSZE O INFO CZY PRACOWNIK KOMPANI MOZE PROWADZIC LOKAL W TYCHACH Z PODPISANA
                          UMOWĄ Z ŻYWCEM ? JEZELI TAK TO OK .... !!!!!!!!
                          • makingbeermakingfriends Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 17.02.05, 11:12
                            hm no ciekawe???????? rozeznam temat
                          • makingbeermakingfriends Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 18.02.05, 13:15
                            Witajcie, z tego co się orientowałem to znam taki przypadek, że pracownik
                            Kompanii Piwowarskiej prowadzi lokal gastronomiczny z podpisaną umową
                            wyłącznościową z Grupą Żywiec. Zastanawia mnie to właśnie, ponieważ gość
                            całkiem fajnie na tym wychodzi i sie chwali tym faktem.Tu zarabia tam zarabia,
                            żyć nie umierać...
          • Gość: Nikifor Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 17.01.05, 17:30
            tak, i jeszcze pewnie z zestawem czyszczącym do podłóg firmy AMWAY,
            dezodorantem AMWAY, kremem depilacyjnym pachy AMWAY i żelem do włosów AMWAY
            (dzieki ktorys tam nick, za natchnienie z tym "AMWAYOWANIEM", - bardzo dobre).

            Do tego utworzy sobie (tzn kupi to od jakiegos studenciny - bo przeciez "kiedy"
            i "jak" to on za bardzo nie wie) prywatna stronę www z informacjami jak plisko
            był targetów i jak swoim pracownikiem pomiatal i wogole jaki ubaw za darmola ;))

            A na kociec zmęczy komara w Kompanijnej toalecie, bo na piękne kobiety brak mu
            czasu, ochoty , zapału i jaj. A jakby jakąś dorwał (byłaby na 100% brzydka), to
            i tak zamiast sexu pewnie zacząłby rozliczać, śledzić, porykiwać, straszyć,
            bić, wyzywać, poniżać. Bo przecież jak się coś nie podoba - to można odejść ;)
            a jak nie odchodzi - to znaczy że się podoba.

            Maciek to prosty ASM (Aspołeczny Sado-Masturbant), nie komplikuje sobie życia
            myśleniem. BO PO CO? ...

            • Gość: kolega Maćka Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 19:34
              Dużo wniosłeś swoją wypowiedzią. Chyba tyle samo wnosisz codziennie do swojej pracy.

              Tak czy inaczej bardzo dziękujemy ci za wypowiedź.

              A teraz już spier.dalaj do domu.
              • Gość: Józek Bronek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 21:20
                Przyjechał do krainy Polskiej Karlik - Leperem zwany. Nie układało Mu się w
                Afryce, więc firma żeby nic nie spie..ł, wysłała Go do krainy Polską zwaną.
                Dla Niego zesłanie do Pięknej krainy było czymś dramatycznym, gdyż nie wiedział
                gdzie ta kraina w ogóle leży. Najlepsi koledzy awansowali w kraju a tych
                hujograjców wysłali po różnych kontynentach. Człek ten w desperacji nie posiada
                konkretnych celów i nie jest przystosowany do Naszego środowiska, więc myśli
                jak by u z białego człowieka murzyna zrobić. Udaje mu się o jak na razie, ale
                nie wie o tym, że biały człowiek szykuje zemstę krwawą i mściwą za grzechy i
                czyny wyrządzone na białym człowieku. Niejednego zjednał i nie jeden mu loda
                czynił. Ale sytuacja musi ulec radykalnej zmianie. CDN …
                • Gość: Kandydat Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 18.01.05, 13:36
                  cześc Wam, m
                  oże w najbliższej przyszłości moi szanowni Współpracownicy !

                  Przeszedłem pozytywnie etapy rekrutacji, psycho-testy , rozmowe z Kierownikiem
                  i czekam niecierpliwie na telefon od kiedy moge u Was zacząć. Chciałbym sie
                  przyjąc do Was na Przedstawiciela Handlowego ds. Detal, bardzo lubie kontakt z
                  ludźmi, sklepy i duże markety też.

                  Na rozmowie dowiedziałem sie bardzo duzo o Waszej Firmie i wcale to tak nie
                  wyglada. Nawet wasze oficjalne strony www zaprzeczaja tym powierzchownym
                  poglądom. Myslę, że się zgrywacie, by odstraszyć takich kandydatów jak ja. Ale
                  ja się nie dam , mam nadzieję że otrzymam pracę w Kompani, samochód słuzbowy,
                  telefon komórkowy , a na szkoleniach będe zdobywał punkty do Słońca.

                  Trzymajcie za mnie kciuki, żeby mi się udało, a wkrótce poznamy sie i pogadamy
                  jak równy z równym.

                  P.S. Jako doświadczeni Przedstawiciele i wybitni Kierownicy (wszyscy ponoć po
                  słynnych studyjach MBA), proszę doradźcie mi na łamach niniejszego forum jak
                  najszybciej zdobywa sie targety, co to jest "wafel", czy już w pierwszym dniu
                  pracy można dostać punkt do Słońca i co to naczy ASM ?
                  I czy jak mam dziewczynę , to czy mogę podwozić ją służbówką do szkoły, no i
                  czy na zakupy też można jeździć i kierownictwo się nie gniewa ?
                  O tyle rzeczy chciałem zapytać na rekrutacji, ale jakoś byłem zestresowany i
                  nie miałem śmiałości. Ale to nieważne, kierownik powiedział że się nadaję, i
                  zaczynam wkrótce, bo macie mieć oceny pracownicze i wtedy zatrucnia się więcej
                  Przedstawicieli, bo rynek rośnie i rośnie, i końca nie widać. I wstąpił we mnie
                  optymizm i wierzę, że się sprawdzę.

                  CZEŚĆ!
                  Kandydat
                  • Gość: gośc z konkurencji Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:34
                    Nooo jak takich ludzi przyjmujecie na PH do firmy ... i jak tacy ludzie pracują
                    w KP ...
                    Wniosek chyba taki że ci którzy maja troche ikry i potrzebnej wiedzy to już nie
                    pracuja w KP, pomyślicie SZKODA???!!!...
                    Znam jednego jegomościa który w KP był Hurtowym a teraz jest DYREKTOREM
                    oddziału i uwaga gdzie? w firmie Żywiec.
                    Zastanówcie sie czy aby wasze sumienia są ok pracując w tak chorych warunkach,
                    pomyślccie przecież nie zawsze oni (KP) bedą chcieli współpracować z Wami, co
                    wtedy? jak sprzedacie się swoim Klientom jeżeli zmienicie branże? będziecie
                    razem z nimi nażekać???!!!
                    Wasze człowieczeństwo jest przeciez najważniejsze-spójrz w lustro...itd.

                    Pozdrawiam gość z konkurencji.
                    • Gość: recenzent Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.crowley.pl 18.01.05, 22:46
                      narzekać pisze się przez "rz" a nie "ż"
                      dobrze że tacy intelektualiści prcują u konkurencji
                  • Gość: ARTI Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 18.01.05, 20:43
                    UWAGA!!!!!!!!
                    "KANDYDAT" TO ZWYKŁY PODPIE..CZ!!!!!!TO ŚCIEMA!!!!,KOLEDZY NIE ODPOWIADAJCIE
                    MU!!!!ZARAZ B.JAJA ZE PH XXX WYKORZYSTUJE AUTO DO CELÓW OSOBISTYCH.
                    POZDRAWIAM
                    • Gość: kolega Maćka Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 19.01.05, 14:48
                      Tak, mają auto słuzbowe, komórki, deputat więc powinni zasuwać za pensję
                      minimalną, a im ciągle mało ... słuzbówke traktują jak szkolny autobus szkoda
                      że taxometra sobie nie wprawią, żeby w nocy na kompanii zarabiać ...

                      Ciekawe ile musimy wypie... PH-oli, żeby pojęli że są nikim !

                      Macko - zabieramy się ostro za tych durni, Niech najbliższa ocena pracownicza
                      przejdzie do krwawej historii ;)

                      Juz sie nie moge doczekac :)


                      • Gość: GŁUPEK Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 18:53
                        OPIS PROMOCJI PUZLE
                        "1. Akcja ""Puzzle"" polega na zorganizowaniu cyklu promocji okolicznościowych
                        w 375 lokalach w całym kraju.
                        Celem jest zwiększenie lojalności konsumentów w stosunku do marki Tyskie
                        poprzez wprowadzenie ich w
                        atmosferę jubileuszu oraz przekonanie ich, że biorą udział w czymś ważnym i
                        wielkim."
                        "2. Atrakcją promocji dla konsumentów jest układanie w lokalu puzzla
                        składajacego się z 375 elementów,
                        przedstawiającego fragment Browaru Tyskiego."

                        "3. Aby wziąć udział w zabawie (promocji) konsument musi kupić dwa piwa Tyskie
                        (0,5L).
                        Przy zakupie otrzymuje jedną część puzzla, którą musi sam umieścić
                        na ""tablicy"", na której będzie
                        układany puzzle - części są numerowane, tak by konsument nie miał problemu
                        podczas zabawy.
                        Dodatkowo za udział w promocji konsumenci dostają pamiątkowy upominek."

                        "4. ""Megapuzzle"" zostanie ułożony z 375 fragmentów (ułożonych wcześniej w
                        lokalach) na biesiadzie w
                        Chorzowie. Ekspozycja jego będzie uwieczniona w Muzeum Browarów Tyskich."

                        5. Impreza w pubie obsługiwana jest przez 2 hostessy i nadzorowana przez
                        supervisora.
                        "6. Aby uatrakcyjnić mechanizm, rozważany jest dodatkowy konkurs z nagrodą
                        rozgrywany przy okazji
                        konstrukcji puzzla przez konsumentów."

                        "7. Promocja rozpoczyna się w lokalu w piątek o godz. 19.00 i trwa do
                        wyczerpania programu
                        animacji do godz. 2:00 (plan). W razie potrzeby (jeśli nie uda się ułożyć
                        puzzla w 1 wieczór) akcja może
                        być kontynuowana w następny dzień. Jednak celem jest, aby puzzle powstał
                        jednego wieczoru."

                      • Gość: kolega kolegi Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:21
                        Twoje IP zza korporacyjnego proxy pokazuje jednak skad stukasz.

                        Twoja ocena pracownicza na pewno przejdzie do historii. Jak rowniez ty
                        przejdziesz do historii.

                        Mam nadzieje ze odlozyles sobie troche grosza zeby dociagnac do wiosny kiedy
                        swieza trawa sie pojawi na trawnikach. Juz niedlugo, doczekasz sie.

                        A na razie pozdrowienia dla ciebie i dla twojej dziewczyny Renii Grabowskiej z
                        ktora siedzicie razem w pracy.

                        Narciarz.
              • Gość: Nikifor Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 18.01.05, 11:06
                Strzałka koleżko Maciusia !

                Cieszę się, że wysoko oceniasz mój udział w tej ciekawej konwersacji.

                Ale o g. 19H30 sam byś się pofatygował juz do domciu. Człowiek o tej porze jest
                juz po romantycznej kolacyjce z żoną, skończył własnie oglądać z dzieckiem
                bajkę i pomimo poniedziałku zabiera się właśnie za partjke brydża z
                przyjaciółmi przy szklaneczce koniaku czy rasowej śliwowicy... życie po prostu
                jest piękne, zwłaszcza przed '30 i trzeba umieć sie nim cieszyć.

                Praca to tylko dodatek do życia, droga a nie cel w życiu ... No i musi być
                pasjonująca - wtedy wszystko idzie jak burza...

                ... ale nie o tym pewnie było podczas kompanijnego prania mózgu w mikołajkach,
                czy akademiach z pięknymi ( choć kompletnie nic nie wartymi) certyfikatami ;)

                niki



                Gość portalu: kolega Maćka napisał(a):

                > Dużo wniosłeś swoją wypowiedzią. Chyba tyle samo wnosisz codziennie do swojej
                p
                > racy.
                >
                > Tak czy inaczej bardzo dziękujemy ci za wypowiedź.
                >
                > A teraz już spier.dalaj do domu.
      • Gość: hurtownik Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 17.01.05, 23:04
        Panowie to co sie dzieje w KP nam hurtownikom tez sie niepodoba. Jestem jedna z
        fili KP i to co na nas wymuszaja tez przechodzi wszelkie granice. Chcialbym by
        i hurtownicy przylaczyli sie do tego forum i opisali jak im sie trudno targety
        osiaga.
        • Gość: Hoortownik Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 18.01.05, 12:34
          Tak, teraz juz wiemy chyba dlaczego mamy takie problemy z tą Kompania
          Piwowarska.
          I chyba z nikim nie dojdziemy do składu i ładu, jak nawet pracownicy i
          kierownicy tej Kompani tak sobie skaczą do gardeł... na łamach Gazety...

          Panowie hurtownicy - wiemy co robić !
          • Gość: DR. KULCZ.... Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 217.153.83.* 18.01.05, 22:51
            Ja wam pomogę PEHOWCY ...DR.KULCZ...

            Psychologia stresu nie jest dziedziną teoretyczną, powstała właściwie z
            praktyki .Powstała z inicjatywy psychiatrów , lekarzy .którzy są jakby bliżej
            człowieka , w bezpośrednim kontakcie •Młody stażysta lekarz studiował na
            Uniwersytecie zauważył że grupa lekarzy pewne agonalia jak i
            porównania poza sceptycznymi objawami występują także obawy przed reakcją na
            coś czego jeszcze nie nazwał .lekarze w swojej praktyce oczywiście o tym
            wiedzieli tylko nie »mielt zadać sobie pytania , dlaczego tak się dzieje co
            jest tego przyczyną . Zawsze koncentrowali się na różnicach w diagnozie , w
            prowadzeniu prawidłowej terapii natomiast nie zajmowali się losem samego
            pacjenta . To był początek psychologii stresu . Szybko naradził się ze
            środowiskiem biologów i innymi uczonymi w celu wyjaśnienia przyczyn mec|yuzmów
            powstawania tych zaburzeń . Ponieważ jest tak że oblicze konfliktów
            dokonywanych przemian przedostały się także i do pracy i innych środowisk było
            jasne ,że jest to modne , bardzo ciekawe i warto tą myśl rozwinąć . Tak
            naprawdę dzisiaj dowiadujemy się nie tyle o mechanizmie fizjologicznym stresu ,
            ale wiemy wiele jak się człowiek zachowuje , co to oznacza że ten jest stres
            specyficzny dla człowieka , ponieważ ma psychikę , ponieważ może mieć sobie to
            w umyśle , tworzyć sytuacje stresowe które nie istnieją . Ponieważ bodziec
            zwierzęcy jest ograniczony do wytłumaczenia zachowania psychiki w sensie
            człowieka. Wytłumaczono także wiele zjawisk , które dotychczas nie były
            tłumaczone .mianowicie choroby zwane źródło tematycznymi. związek podwzgórza z
            inną koncepcją .Gdy włączy się ruch zachowań organizacyjnych to
            także jest nowy obraz systemu organicznego , ruchu społecznego . Sensem jest
            także to co jest poza człowiekiem , źródła ( wiedzieliśmy przecież ,że ludzie
            pierwotni bali się otoczenia , bali się czynników środowiskowych ,dlatego w
            naszych poczynaniach czynimy lęk jako bardziej psychologię stresu dlatego
            zauważyliśmy że wcześniejszą reakcję na zagrożenie był lęk .Tam też narodziła
            się problemacja radzenia sobie ze stresem , ponieważ pojawiła się magia , aby
            pojąć ją próbowali zrozumieć różne elementy komfortowe wsparcia , szukając go
            często w yjawiskach transcendentalnych .( można porównać to do sytuacji przed
            egzaminem . na który idąc mają pewne przedmioty w kieszeni , nie koniecznie
            ściągi, nie muszą z nich korzystać ale czują się o wiele pewniej niż jakby ich
            nie mieli) Mają moc magiczną , można mieć większą pewność ,trzymanie w
            kieszeniach różnych przedmiotów maskotek , kamieni , amuletów , modlitwy ,
            zaklęcia daje poczucie większego zabezpieczenia , to wszystko pozostało od
            czasów pierwotnych .Nie można powiedzieć że my jesteśmy tak mądrzy ,że w XXI
            wieku tworzymy tylko nowe teorie .Wiedza intuicyjna jest tak stara , jak stara
            jest ludzkość . Oprócz tego że sprecyzowany jest ten termin , poza nami oraz
            wewnątrz nas to jeszcze stres można pojąć jako intereakcja między tym co
            obiektywne. I ta wiedza intuicyjna jest taka ,że umiejętność porządkowania
            obserwacji w sposobach radzenia sobie ze stresem o mechanizmach powstawania
            stresu jest oczywiście najnowszym sposobem radzenia sobie ze stresem .Im więcej
            wiedzy tym bardziej złożone myśli.
            Psychologowie amerykańscy wspierali kulturę musieli być blisko ludzi ,
            obserwowali ich wprowadzili najwięcej do badań by opisać reakcję na stres u
            prostego człowieka w sytuacji zagrożenia , zagrożenia bardzo szeroko pojętego (
            życia , wartości itp.).Dane , które zostały obserwowane trzeba było
            uporządkować , było ich bardzo dużo , próba uporządkowania oparła się na
            koncepcji które można nazwać interesującą .Objaśnić dlaczego gro ludzi
            testowanych pod względem psychologicznym , zdrowotnym w pewnych warunkach
            ekstremalnych mają takie a Takie objawy, zachowują się dziwnie , uciekają z
            pola walki, uciekają w chorób? , są inwalidami z wiele wiele lat. Adaptacja do
            zmiennych wpływów środowiska zewnętrznego i do zmian własnej aktywności jest
            atrybutem człowieka jako gatunku ( filogeneza ) a także jako jednostki (
            ontogeneza) . Zdolność do adaptacji jest zarówno instynktem życia jako
            takiego , jak i nabytą umiejętnością w toku życia jednostkowego . Należy więc
            do najistotniejszych cech życia warunkuJących przetrwanie nieustannego naporu
            różnorodnych czynników życia codziennego . Ten napór różnorodnych czynników
            życia i środowiska jest właśnie nazywane stresem ,którego substytutami w
            lireraturae przedmiotu są takie pojęcia jak np: lęk , konflikt , frustracja ,
            zaburzenia emocjonalne , uraz , alienacja. Pojęcia te są związane a określonymi
            koncepcjami stresu
            Ślady wiedzy na temat stresu można znaleźć zarówno w filozofii starożytnej jak
            i medycynie , ale pozostawmy to zajęcie historykom psychologii .Systematyczne
            obserwacje na temat stresu datują się dopiero od wieku XIX . Zwraca na to uwagę
            Richard Lazarus 1984, który twierdzi ,żze dominowano wówczas stres w trzech
            znaczeniach:
            1 obciążenie - rozumienie jako siła zewnętrzna
            2 presja- jako reakcja wewnętrzna wywołana działaniem siły zewnętrznej
            3 napięcie - jako zaburzenie lub jako deformacja podmiotu. Koncepcja homeostazy
            jest rozwinięciem koncepcji środowiska wewnętrznego ustroju Bernarda i
            rozciągnięciem jej organizmy wysoce zaangażowane .Istotą koncepcji homeostazy
            Connona jest własność utrzymania przez organizm stałości środowiska
            wewnętrznego w warunkach działania różnych czynników presji ( under stress ) .
            W tym znaczeniu koncepcja homeostazy Cannonajest pierwszą zwartą i naukową
            koncepcją stresu . Jest ona z natury rzeczy koncepcją fizjologiczną i prób> jej
            psychologizowania jest nieporozumieniem . Ważne jest jednak zwrócenie uwagi na
            istoty metodologiczne fakt , że czynniki zagrażające homeostazie - lub inaczej
            rzecz ujmując -stopień obciążenia stresem jest mierzalny w sensie ilościowym (
            np. temperatura, zawartość tlenu , ciśnienie krwi itp.) Cannon zwrócił uwagę na
            dwa rodzaje stresu
            - incydentalny (krótkotrwały, ale intensywny, określa granice tolerancji
            stresu, a więc granice przekraczające sprawność działania mechanizmów
            honoeostatycznych
            - chroniczny ( działający w dłuższych odcinkach czasu , wyznacza granice
            przetrwania w
            zależności od stanu sprawności mechanizmów fizjologicznych Sałye w 1936 r użył
            pojęcia stres w bardzo specjalistycznym technicznym sensie jako nieswoistą
            reakcję organizmu na wszelkie stawiane mu żądania . Ta nieswoistość reakcji
            stresowych przejawiać się miała w podobnej , w bardzo różnych okolicznościach
            aktywacji układu wewnątrzydzielniczego a ściśle - kory mózgowej .
            Koncepcja Salye'go dzięki populacji książki pt. Stress and distress ( 1975 )
            zwróciła uwagę psychologów na tzw. wszechobecność stresu
            Dalsza ewolucja koncepcji medycznych stresu wiąże się z poglądami Harolda G .
            Wolffa ( 1953 ) . który na podstawie na podstawie koncepcji Connana i koncepcji
            stresu - dystrcsu Sałye ' go przedstawił własny ariant eklektyczny koncepcji
            zdarzeń stresowych i choroby . Według Wolfa stress jest stanem dynamicznym, a
            więc procesem , w którym należy uwzględnić sposób radzenia sobie ze stresem ,
            poniesiony koszt , stan dystresu c2y też nawet choroby , ale także aspekty
            pożyteczne jak np. zdobywanie doświadczenia osobniczego i radość z pokonania
            kolejnej przeszkody na drodze życia
            ZA popularyzatora w psychologii terminu stres psychologiczny oraz badacza i
            twórcę psychologicznej teorii stresu uważa się I . L Janisa ( 1958 ) , który
            prowadził badania nad reakcjami pacjentów poddanych zabiegom psychoanalitycznym
            w sytuacji zagrożenia operacją chirurgiczną

            • Gość: DR. KULCZ... Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 217.153.83.* 18.01.05, 22:53
              Ja wam pomogę PEHOWCY ...DR.KULCZ...

              Psychologia stresu nie jest dziedziną teoretyczną, powstała właściwie z
              praktyki .Powstała z inicjatywy psychiatrów , lekarzy .którzy są jakby bliżej
              człowieka , w bezpośrednim kontakcie •Młody stażysta lekarz studiował na
              Uniwersytecie zauważył że grupa lekarzy pewne agonalia jak i
              porównania poza sceptycznymi objawami występują także obawy przed reakcją na
              coś czego jeszcze nie nazwał .lekarze w swojej praktyce oczywiście o tym
              wiedzieli tylko nie »mielt zadać sobie pytania , dlaczego tak się dzieje co
              jest tego przyczyną . Zawsze koncentrowali się na różnicach w diagnozie , w
              prowadzeniu prawidłowej terapii natomiast nie zajmowali się losem samego
              pacjenta . To był początek psychologii stresu . Szybko naradził się ze
              środowiskiem biologów i innymi uczonymi w celu wyjaśnienia przyczyn mec|yuzmów
              powstawania tych zaburzeń . Ponieważ jest tak że oblicze konfliktów
              dokonywanych przemian przedostały się także i do pracy i innych środowisk było
              jasne ,że jest to modne , bardzo ciekawe i warto tą myśl rozwinąć . Tak
              naprawdę dzisiaj dowiadujemy się nie tyle o mechanizmie fizjologicznym stresu ,
              ale wiemy wiele jak się człowiek zachowuje , co to oznacza że ten jest stres
              specyficzny dla człowieka , ponieważ ma psychikę , ponieważ może mieć sobie to
              w umyśle , tworzyć sytuacje stresowe które nie istnieją . Ponieważ bodziec
              zwierzęcy jest ograniczony do wytłumaczenia zachowania psychiki w sensie
              człowieka. Wytłumaczono także wiele zjawisk , które dotychczas nie były
              tłumaczone .mianowicie choroby zwane źródło tematycznymi. związek podwzgórza z
              inną koncepcją .Gdy włączy się ruch zachowań organizacyjnych to
              także jest nowy obraz systemu organicznego , ruchu społecznego . Sensem jest
              także to co jest poza człowiekiem , źródła ( wiedzieliśmy przecież ,że ludzie
              pierwotni bali się otoczenia , bali się czynników środowiskowych ,dlatego w
              naszych poczynaniach czynimy lęk jako bardziej psychologię stresu dlatego
              zauważyliśmy że wcześniejszą reakcję na zagrożenie był lęk .Tam też narodziła
              się problemacja radzenia sobie ze stresem , ponieważ pojawiła się magia , aby
              pojąć ją próbowali zrozumieć różne elementy komfortowe wsparcia , szukając go
              często w yjawiskach transcendentalnych .( można porównać to do sytuacji przed
              egzaminem . na który idąc mają pewne przedmioty w kieszeni , nie koniecznie
              ściągi, nie muszą z nich korzystać ale czują się o wiele pewniej niż jakby ich
              nie mieli) Mają moc magiczną , można mieć większą pewność ,trzymanie w
              kieszeniach różnych przedmiotów maskotek , kamieni , amuletów , modlitwy ,
              zaklęcia daje poczucie większego zabezpieczenia , to wszystko pozostało od
              czasów pierwotnych .Nie można powiedzieć że my jesteśmy tak mądrzy ,że w XXI
              wieku tworzymy tylko nowe teorie .Wiedza intuicyjna jest tak stara , jak stara
              jest ludzkość . Oprócz tego że sprecyzowany jest ten termin , poza nami oraz
              wewnątrz nas to jeszcze stres można pojąć jako intereakcja między tym co
              obiektywne. I ta wiedza intuicyjna jest taka ,że umiejętność porządkowania
              obserwacji w sposobach radzenia sobie ze stresem o mechanizmach powstawania
              stresu jest oczywiście najnowszym sposobem radzenia sobie ze stresem .Im więcej
              wiedzy tym bardziej złożone myśli.
              Psychologowie amerykańscy wspierali kulturę musieli być blisko ludzi ,
              obserwowali ich wprowadzili najwięcej do badań by opisać reakcję na stres u
              prostego człowieka w sytuacji zagrożenia , zagrożenia bardzo szeroko pojętego (
              życia , wartości itp.).Dane , które zostały obserwowane trzeba było
              uporządkować , było ich bardzo dużo , próba uporządkowania oparła się na
              koncepcji które można nazwać interesującą .Objaśnić dlaczego gro ludzi
              testowanych pod względem psychologicznym , zdrowotnym w pewnych warunkach
              ekstremalnych mają takie a Takie objawy, zachowują się dziwnie , uciekają z
              pola walki, uciekają w chorób? , są inwalidami z wiele wiele lat. Adaptacja do
              zmiennych wpływów środowiska zewnętrznego i do zmian własnej aktywności jest
              atrybutem człowieka jako gatunku ( filogeneza ) a także jako jednostki (
              ontogeneza) . Zdolność do adaptacji jest zarówno instynktem życia jako
              takiego , jak i nabytą umiejętnością w toku życia jednostkowego . Należy więc
              do najistotniejszych cech życia warunkuJących przetrwanie nieustannego naporu
              różnorodnych czynników życia codziennego . Ten napór różnorodnych czynników
              życia i środowiska jest właśnie nazywane stresem ,którego substytutami w
              lireraturae przedmiotu są takie pojęcia jak np: lęk , konflikt , frustracja ,
              zaburzenia emocjonalne , uraz , alienacja. Pojęcia te są związane a określonymi
              koncepcjami stresu
              Ślady wiedzy na temat stresu można znaleźć zarówno w filozofii starożytnej jak
              i medycynie , ale pozostawmy to zajęcie historykom psychologii .Systematyczne
              obserwacje na temat stresu datują się dopiero od wieku XIX . Zwraca na to uwagę
              Richard Lazarus 1984, który twierdzi ,żze dominowano wówczas stres w trzech
              znaczeniach:
              1 obciążenie - rozumienie jako siła zewnętrzna
              2 presja- jako reakcja wewnętrzna wywołana działaniem siły zewnętrznej
              3 napięcie - jako zaburzenie lub jako deformacja podmiotu. Koncepcja homeostazy
              jest rozwinięciem koncepcji środowiska wewnętrznego ustroju Bernarda i
              rozciągnięciem jej organizmy wysoce zaangażowane .Istotą koncepcji homeostazy
              Connona jest własność utrzymania przez organizm stałości środowiska
              wewnętrznego w warunkach działania różnych czynników presji ( under stress ) .
              W tym znaczeniu koncepcja homeostazy Cannonajest pierwszą zwartą i naukową
              koncepcją stresu . Jest ona z natury rzeczy koncepcją fizjologiczną i prób> jej
              psychologizowania jest nieporozumieniem . Ważne jest jednak zwrócenie uwagi na
              istoty metodologiczne fakt , że czynniki zagrażające homeostazie - lub inaczej
              rzecz ujmując -stopień obciążenia stresem jest mierzalny w sensie ilościowym (
              np. temperatura, zawartość tlenu , ciśnienie krwi itp.) Cannon zwrócił uwagę na
              dwa rodzaje stresu
              - incydentalny (krótkotrwały, ale intensywny, określa granice tolerancji
              stresu, a więc granice przekraczające sprawność działania mechanizmów
              honoeostatycznych
              - chroniczny ( działający w dłuższych odcinkach czasu , wyznacza granice
              przetrwania w
              zależności od stanu sprawności mechanizmów fizjologicznych Sałye w 1936 r użył
              pojęcia stres w bardzo specjalistycznym technicznym sensie jako nieswoistą
              reakcję organizmu na wszelkie stawiane mu żądania . Ta nieswoistość reakcji
              stresowych przejawiać się miała w podobnej , w bardzo różnych okolicznościach
              aktywacji układu wewnątrzydzielniczego a ściśle - kory mózgowej .
              Koncepcja Salye'go dzięki populacji książki pt. Stress and distress ( 1975 )
              zwróciła uwagę psychologów na tzw. wszechobecność stresu
              Dalsza ewolucja koncepcji medycznych stresu wiąże się z poglądami Harolda G .
              Wolffa ( 1953 ) . który na podstawie na podstawie koncepcji Connana i koncepcji
              stresu - dystrcsu Sałye ' go przedstawił własny ariant eklektyczny koncepcji
              zdarzeń stresowych i choroby . Według Wolfa stress jest stanem dynamicznym, a
              więc procesem , w którym należy uwzględnić sposób radzenia sobie ze stresem ,
              poniesiony koszt , stan dystresu c2y też nawet choroby , ale także aspekty
              pożyteczne jak np. zdobywanie doświadczenia osobniczego i radość z pokonania
              kolejnej przeszkody na drodze życia
              ZA popularyzatora w psychologii terminu stres psychologiczny oraz badacza i
              twórcę psychologicznej teorii stresu uważa się I . L Janisa ( 1958 ) , który
              prowadził badania nad reakcjami pacjentów poddanych zabiegom psychoanalitycznym
              w sytuacji zagrożenia operacją chirurgiczną


              • Gość: II WIZYTA DR. KULC Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 217.153.83.* 18.01.05, 23:05
                PSYCHOLOGIA STRESU WYK2
                PRZYCZYNY CIERPIEŃ WSPÓŁCZESNEGO CZŁOWIEKA (WHO)
                PRZYCZYNY LICZEBNOŚĆ
                1. Stres 400mln
                2. Depresja 370mln
                3. Alkoholizm 288mln
                4. Zaburzenia osobowości 250mln
                5. Chroniczna nieśmiałość 60mln
                6. Schizofrenia
                7. Epilepsja
                8. Demencja
                Na temat stresu istnieje pewna wiedza potoczna Wg niej stres to stan obciążenia
                psychicznego, gdy wykonanie ważnego zadania, realizacja ważnego celu stają się
                bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Źródłem stresu mogą być sytuacje
                zagrażające zdrowiu, czy życiu ale też poczucie braku kontroli nad wydarzeniami
                lub przeświadczenie , że zadanie jest zbyt trudne do wykonania . Gdy bodziec
                stresowy działa z umiarkowaną siłą i krótko , wzmaga emocje człowieka .
                Wywołuje korzystną mobilizację umysłu i całego organizmu (przyśpiesza procesy
                pamięciowe, wzmaga sprawność działania) Stres długotrwały i silny rozstraja
                organizm, prowadzi najpierw do chaotycznego pobierania i przekazywania
                informacji, potem do dezorganizacji zachowania, w końcu do utraty kontroli nad
                emocjami i działaniami. Nadmierny stres przynosi oczywiste skutki- choroby
                psychosomatyczne.
                Jest to zgodne z pewnym mechanizmem atawistycznym , który odziedziczyliśmy po
                zwierzętach Jest to atawizm związany z wydzielaniem pewnych substancji
                chemicznych, energetycznych pobudzających nas do gotowości do wysiłku.
                W sytuacji gdy zwierze oceni sytuacje jako zagrażającą j ego życiu musi uciekać
                lub atakować a do tego trzeba nastawić organizm. Dzieje się to automatycznie .
                Ten atawistyczny mechanizm jest także odziedziczony przez człowieka . Jeśli
                jednak uzasadniony jest wzmożony wysiłek i wzmożony poziom energetyczny w
                przypadku zwierząt, gdyż w ich świecie występuje realne zagrożenie i trzeba
                naprawdę uciekać , to u człowieka w wielu przypadkach jest to nie uzasadnione.
                Gdyż mając inteligencję , działając poza popędami-świadomie, racjonalnie nadal
                nie umiemy sobie poradzić z tym co nam zostało w spadku po zwierzętach.
                Człowiek zagrożenie może sobie wymyślać, wytwarzając sobie sztuczny stres . Ale
                gdy człowiek zdefiniuje sobie we własnym umyśle że to jest stres - stres
                symboliczny psychologiczny to automatycznie nie mając nad tym żadnej kontroli,
                uruchamia mechanizm atawistyczny do walki lub ucieczki, Czyli cały zakodowany
                proces uruchamiania pewnego poziomu hormonalnego, który odpowiada za
                pobudzenie , bez możliwości zatrzymania go. Ta nadmiarowość , która jest
                zjawiskiem pozytywnym w świecie zwierzęcym , w przypadku człowieka jest zła .
                Powoduje ona że człowiek bardziej cierpi nie umiejąc sobie z nimi poradzić
                generujemy sobie coraz to nowsze stresy psychologiczne.
                Zostało to potwierdzone empirycznie przez Pawiowa , który założył że psy myślą,
                że psy także potrafią przeadresować swoje reakcje na poziom symboliczny.
                Klasyczna nerwica Pawiowa zwierzęca polega na tym , że pies przenosi zagrożenie
                realne na poziom zagrożenia symbolicznego
                W eksperymencie Pawiowa w badaniach nad uczeniem się zwierząt, nagradzał on i
                karał psa za to czy rozpoznawał kwadrat i kółko . Później coraz mniej
                różnicował obie te figury , i nadal karał bądź nagradzał. Kiedy kółko było
                zbliżone do kwadratu okazało się , że pies nie wiedział już jakie to figury a
                bardzo chciał poradzić sobie z tym zadaniem aby uniknąć kary lub zasłużyć na
                nagrodę . I kończyło się to u każdego psa ciężką nerwicą, podobną do ludzkiej
                nerwicy.
                SPOSOBY UJMOWANIA STRESU
                1. Perspektywa teoretyczna
                2. Źródła stresu
                • Fizyczne źródło stresu
                • Chronobiologiczne źródła stres
                3. Reakcje na stres
                4. Jak sobie radzić ze stresem
                TEORIE STRESU l. TEORIA HOMEOSTAZT

                Stworzona została przez fizjologów .Zastanawiali się oni w jaki sposób organizm
                umie się przystosować do zmiennych warunków środowiska . Wg ich istnieje taki
                mechanizm który powoduje dostrajanie się organizmu do wymagań środowiska
                zewnętrznego Organizm musi mieć fizjologiczne czujniki reagujące lub na błąd
                dodatni lub na ujemny. Istnieje względna równowaga zapamiętana w genach , żeby
                organizm mógł funkcjonować . Każde odstąpienie od tej równowagi jest
                natychmiast wychwytywane przez czujnik dodatni lub ujemny. Następnie efektory
                reagują na sygnał i sprowadzają to do stanu normalnego
                Jest to najogólniejsza idea stresu. Stres jest rozbieżnością między stanem
                idealnym .
                TEORIA SELY'EGO
                Pierwszy zajął się wyjaśnianiem definicji stanu stałości odstępstwa od niej był
                Sely Ludzie niezależnie od specyficznych reakcji na stan zagrożenia organizmu ,
                poza tym że działają specyficznie ( np. leczenie ), działaj ą również nie
                specyficznie czyli niezależnie od
                typu choroby. Można zaobserwować takie reakcje które są wspólne dla wszystkich
                chorób, dla wszystkich zagrożeń . Ten niespecyficzny syndrom zachowań i
                reakcji, które towarzyszą chorobą i zagrożeniom życia nazwał stresem
                W każdej sytuacji zagrożenia organizmu występują dwie specyficzne reakcje ,
                posiadające trzy fazy.
                OGÓLNY SYNDROM PRZYSTOSOWANIA
                + REAKCJA ALARMOWA
                + SYNDROM ODPORNOŚCI
                + STADIUM WYCZERPANIA
                Kiedy pojawi się zagrożenie, to zagrożenie jest zarejestrowane (świadomie lub
                nieświadomie). Następnie pojawia się reakcja alarmowa. Jeżeli jest to normalny
                poziom funkcjonowania, który jest charakterystyczny dla każdego zwierzęcia , to
                gdy pojawia się zagrożenie , to w początkowej fazie trzeba podjąć mobilizację
                organizmu . Jeżeli zwierzę zbyt mocno się zmobilizuje , to w pierwszej fazie
                wykorzysta swoje zapasy . I jeżeli zużyje zbyt dużo energi to następuje faza
                wyczerpania .
                Towarzyszą temu wszelkie symptomy , które układają się w pewien syndrom, (jest
                to związane z mobilizacją organizmu na różnych poziomach)
                Gdy organizm zaczyna się już organizować na poziomie mózgu , cały system
                poradzenia sobie z tą sytuacją, oceny jej doprowadza do odporności. Faza
                odporności trwa przez jakiś czas , ale jest ograniczona i kiedy sytuacja jest
                opanowana wracamy do poprzedniego poziomu funkcjonowania .
                Jeżeli jednak organizm nie może sobie poradzić , to następuje zgon
                REAKCJA ALARMOWA
                Te reakcje fizjologiczne prowadzące albo do powrotu do stanu normalnego lub do
                wyczerpania krańcowego i do śmierci, to jest sterowane bardzo precyzyjnymi
                układami fizjologicznymi na poziomie układu hormonalnego ponieważ hormony są
                odpowiedzialne za to, by w przypadku zagrożenia organizmu przyśpieszać pewne
                reakcje , mobilizować organizm do działania , a w innych wypadkach, kiedy
                potrzebo to zwalniać (sen , odpoczynek). Cały tan system hormonalny jest
                zaangażowany w obronę przed stresem. TEN MODEL JEST KRYTYKOWANY !!!
                • Zasługą Sely'ego jest, że stworzył model i zauważył pewne zjawiska , a nie to
                jak je tłumaczył
                • Zauważył, że stres prowadzi do nie efektywnego działania i nazwał dystresem
                FIZJOLOGICZNE MECHANIZMY STRESU
                STRES —————— przesadka mózgowa
                ++
                +
                Beta endomorfiny hormon
                adrenokortykotropowy układ
                nerwowy
                +
                +
                nadnercza część
                rdzeniowa
                + +
                część korowa



                STRES I DYSTRES

                TEORIA FRUSTRACJI
                Termin stres używany jest w psychologii od niedawna wcześniej używano terminu
                frustracja Teorie frustracji były pierwszymi naukowymi teoriami dotyczącymi
                sytuacji trudnych Odwołuje się ona do mechanizmów psychologicznych. Uważa się
                że człowiek świadomy realizuje jakiś cel i dobiera do niego jakieś środki. Gdy
                na drodze do realizacji jakiegoś celu pojawia się przeszkoda, która
                uniemożliwia realizację celu, to wywołuje ona reakcje psychiczne człowieka,
                które są związane z rozeznaniem czy ta przeszkoda jest tak duża , że w ogóle
                uniemożliwia wykonanie zadania , czy istnieje jakiś sposób poradzenia sobie z
                nią.
                W teorii tej pokazane jest 5 strategii radzenia sobie z frustracją:
                1. Rezygnacja submisywna
                2. Pokonanie prz
                • Gość: Nikifor Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 19.01.05, 11:43
                  do dr. Kulcz...

                  Panie, coś Pan do Forum encyklopedyję wkleił ???, to że umiesz obsługiwać
                  klawisze "CtrlC" oraz "CtrlV" o niczym jeszcze nie świadczy.

                  No chyba że jesteś tym słynnym dr. Janem Kulcz.... co teraz ze swoich firm na
                  prawników i kaucje ws ORLENgate będzie kasiurę zbierał.

                  no to wtedy taki wywód o północy na temat chorób psychicznych jest uzasadniony.

                  Tylko po co swoim pociotkowym tępym bractwem obsadzać Top Management,
                  Kierownictwo Trade Marketingu ...

                  Toż te głąby co się ciągle zwalniają by po wyczyszczeniu CV powrócić do KP
                  raczej nic dobrego nie wnoszą ...
                  • Gość: "koledzy z detalu" Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 21:55
                    Witajcie szanowni koledzy z KP, konkurencji , a także postronni obserwatorzy
                    Forum.
                    Jest piękny środowy wieczór, siedzimy sobie z kumplem (też PH KP) przed kompem,
                    popijamy bronka i czytamy konstruktywne i mniej konstruktywne opinie na temat
                    KP. Z wieloma poglądami możemy się zgodzić, ale wiele to wypociny okraszone
                    niepotrzebnymi bluźnierstwami. Pracujemy w KP od 5 lat i było różnie, raz
                    lepiej raz gorzej. Nasz Wspaniały TM zaskakuje nas do niewyobrażalnych granic:
                    genialne promocje, "olbrzymia ilośc posów - szczególnie tyskich". Jakoś w gr.
                    żywiec mogą mieć zawieszki na skrzynki, owijki paletowe, plakaty generyczne a
                    my mieliśmy tak piękny jubileusz jak 375 lat... i co??? Przez cały rok jedna
                    promocja - Co stoi za tyskim - a jaka była to niech każdy sobie na to pytanie
                    odpowie sam. Za dwa lata żywiec też będzie obchodził jubileusz (w prawdzie
                    mniejszy) ale zobaczymy jak oni nas i was zaskoczą. Nasze promocje w porównaniu
                    do promocji konkurencji poza nielicznymi wyjątkami (7+1, 20+zgrzewka), zawsze
                    wyglądały blado... a przecież chcemy być liderem w branży! Po drugie: 22 wizyty
                    odkąd pamiętamy, obowiązywały zawsze (czy były konstruktywne czy było to
                    wejście i wyjście do PSD). Po trzecie: Szanuj szefa swego bo możesz mieć
                    gorszego! Przeżyliśmy to na własnej skórze. My pracujemy - szef przeszedł gdzie
                    indziej (w prawdzie nie obeszło się bez rozlewu krwi). Obecny jest wymagający,
                    czasem posyła smsa z jakąś głupotką 0 19.30 ale jak trzeba pomoże. Może
                    dlatego, że wywodzi się z naszych szeregów. Po czwarte: Część z Was musi
                    zrozumieć, że jeśli cisną ASM-a z "góry" to on musi to przekazać na "dół" a jak
                    to zrobi, to zależy to tylko i wyłącznie od tego jakim jest człowiekiem (patrz:
                    targety, wino, promocje). Po piąte: KASA. Fakt, nie zarabiamy kokosów (pracując
                    po 10-11 godz./dzień)... ciekawe co na to PIP...? Czterdziestogodzinny tydzień
                    pracy... i nasze 22 "solidne" wizyty na dzień. Od 4-5 lat nasze płace w
                    zasadzie stoją w miejscu, nie licząc niskich podwyżek inflacyjnych.
                    Podsumowując: 1. Logiczny Szef, 2. Troche materiałów propagandowych
                    (szczególnie tyskich różnego kalibru), 3. 16 konstruktywnych wizyt dziennie, 4.
                    150 zeta limitu, 5. Sensownych promocji, 6. 20% podwyżki, 7. Prawdziwej
                    komunikacji w firmie (niech ktoś wreszcie zacznie z nami rozmawiać o naszych
                    problemach), i może być pięknie w Naszej Firmie! O! czy ktoś wie za jaką kwotę
                    w zeszłym roku Żywiec (1 oddział) rozdał promocyjnych zgrzewek? Bo my wiemy i
                    jestemy w szoku!
                    • Gość: PRAWDZIWI PEHOWCY Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 217.153.83.* 20.01.05, 23:06
                      PRAWDZIWI PEHOWCY KP

                      ICH TU NIEMA! (PROWOKACJA)

                      pEHOWIEC KP
                    • Gość: Rumcajs Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 15:06
                      Ale wiecej kasy może w KP już nie ma, wystrzelała się z pomysłów, dobrych ludzi
                      i KASY !!!

                      Pracowałem w KP dość długo, by dojść do wniosku, że ta PIWNA balanga nie będzie
                      trwała wiecznie. A dlaczego - bo Trade Marketing Management dobiera dostawcóe
                      kufli, oparasoli, nagród nie wg rozsoadku ale na zasadach nepotycznych - po
                      swoich kolesiach ze studiow, rodzinie itp....
                      Co najbardziej mnie bulwersowało, to pobieranie od szefów TMM "prowizji" od
                      knajp którym podpisywali umowy wyłącznościowe. Najbardziej znana "czarna"
                      sprawka z sąsiedniego regiou, to np knajpa "Stara Poczta" - sprawa sprzed kilku
                      lat, gdy kupę kasy zainkasowali Maciej Sz. wraz z Marzeną P. Gdy sprawa stała
                      się mniej "cicha" Marzena P. poleciła Mackowi Sz. samodzielnie się zwolnić.
                      oczywiście za słuszną odprawą i pełnym uposażeniem.

                      Tychy są małe i wiem, że M.Sz. kupił znaną tyską knajpę i piorąc pieniżżki żyje
                      mu się całkiem nieźle - oczywiście nadal na brak materiałów promo nie
                      narzeka...

                      a dlaczego - bo jego była zleceniodawczyni dobrze karmi swoje pieski. Ale po
                      kolei... otóż pani Marzena P. także MUSIALA opóścić szeregi KP ( nie tylko % od
                      knajp, ale także prowozje od DOSTAWców, DRUKARNI, ITP, NP firma 3M, w której KP
                      czesto sie zaopatruje jest prowadzona przez jej męża).
                      po kilku miesiącach jednak tułaczek po różnych firmach, (gdzie nie zagrzała
                      miejsca zbyt długo - dlaczego - nie wiem) - powróciła do KP, do centrali w
                      Poznaniu. Ma teraz okazję odwdzięczyć się lojalnym... których już ściągneła do
                      Ponania (Just.P.) - tam przecież większe możliwości.

                      WIELE OSÓB TAKŻE WOLI POZOSTAWIĆ FIRMĘ PANA kind.rmana JAKO DOSTAWCE PARASOLI I
                      MEBLI OGRODOWYCH, MIMO ŻE NIE JEST NAJTAŃSZY... To także dobór wspomnainej pani
                      M.P.

                      Jeżeli tak się wydaje pieniądze, to chyba nie powinno dziwić, że brakuje nawet
                      na wafle...
                      • Gość: Blondyn Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 213.25.35.* 24.01.05, 20:21
                        AAAAAAA, ciekawe. W "międzyczasie" Marzena P. odwiedziła całkiem niezłe firmy,
                        a do Was wróciła tylko dlatego, że była o to grubo proszona Rumcajsie. Kto i na
                        czym zarabia to jego sprawa, za szwindle ludzie wylatują, Ty za swoje pewnie
                        też skądś kiedyś polecisz. Z tego co widać Marzena P. nie należy do osób
                        szczególnie majętnych. Sam mieszkasz w wynajętym czy masz swoje gniazdko? A tak
                        w ogóle to dramat Panowie. W Polsce firm jest bardzo wiele. Firma, w której ja
                        pracowałem przez 5 lat, a była to Wasza Kompania, była całkiem znośną firmą,
                        która nagradzała za to zrobione było z klasą, ale i wymagała klasy, której po
                        Waszych dyskusjach nie widać. I cóż, 3 lata po rozstaniu z KP cieszę się, że
                        nie muszę pracować z takimi jak Wy ludzie. Mój Region nie narzekał ani na
                        szefa, ani na wyniki. Życzę Wam byście mogli być tak uczciwi jak Marzena, a
                        pracować w takim Regionie jakim ja kiedyś zarządzałem. I premie by były, i
                        atmosfera, o której piszecie, a wspomnianej wywodem wykładowym depresji pewnie
                        by nie było. A, i jeszcze jedno, możecie wozić dziewczyny do szkoły i jeździć
                        na zakupy, każdy może, byleby pracował... Pozdrawiam tych co pozostali, Manager
                        Roku xxxx
                        PS. Firma to ludzie, jaką tworzycie - taką macie
                        • Gość: K.A. Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 213.25.35.* 24.01.05, 20:35
                          Świat wywracacie, ale dziękuję Wam bardzo. Pracuję dla firmy, z działem
                          sprzedaży nie mniejszym od Waszego i częściowo - czasowo z byłymi Waszymi
                          pracownikami. Teraz już wiem czemu z resztą z Was pracować nie chcieliśmy.
                          Zastanówcie się tylko nad tym po co robić sobie taki obciach Waszymi
                          dyskusjami - Polska patrzy i Wasi może przyszli pracodawcy. Siedzę w Waszym
                          rynku 5 lat i im więcej czasu mija tym słabsi ludzie z Waszego grona proszą
                          mnie o pracę. Systemy to akurat macie całkiem niezłe, ale kadrę coraz słabszą.
                          Źle Wam w Kompanii? Szukajcie pracy gdzie indziej tylko pytanie gdzie, jaką i
                          na jak długo znajdziecie. A jak już odważycie się przyjść na jakąś rozmowę
                          kwalifikacyjną to wpierw przypomnijcie sobie co to jest dystrybucja ważnona i
                          jaka jest różnica między marżą, a narzutem, bo 99% z Was, których spotykam robi
                          na te hasła wielkie oczy. Kandydaci z Kompanii stracili bardzo wiele w oczach
                          rynku pracy, a na pewno w dobrych i dużych firmach z działami sprzedaży
                          składającymi się z ponad 350 osób. Czy Wy w ogóle zdajecie sobie sprawę, że w
                          Waszych CV Kompania piszecie przez A?? Tymczasem "kampania" znaczy ciut coś
                          innego, ale czytając co tu napłodziliście (wszystkie poziomy wypowiadających
                          się) - wątpię, że różnicę widzicie. Z Marzeny zejdźcie..., o nią niejedna firma
                          w rynku zabiega czego chyba o Was powiedzieć nie można...
                          Miłej pracy życzę i szanujcie taką jaką macie, bo x% z Was lepszą nawet jak
                          dostanie to na 3 m-czny okres próbny. Od dziś dwie firmy prawie Waszej
                          wielkości nie przyjmą nikogo z SF KP do pracy... Szkoda czasu.
                          • Gość: Rumcajs Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 02.02.05, 16:00
                            E - widze, ze jeszcze sie bawicie w pranie brudów na łamach Wyborczej...

                            Tez mamy nienajlepsze zdanie o ludziach z KP, zwłaszcza takich, którzy w dziwny
                            sposób - tak jakby mieli wyprać swoje "CV" odchodzą , czy też "odwiedzają" inne
                            firmy , po to, by powrócić po kilku miesiącach.

                            O wspomnianej wczesniej pracownicy trudno powiedziec, zeby byla poszukiwana
                            pilnie, sama po 3-miesiecznych okresach próbnych była wywalana na bruk z kilku
                            firm, także Fortuny, gdzie miała kilku "kolegów" z byłej KP. Z Mieszka nie
                            tylko ONA, ale takze całe nepotyczne towarzystwo, którym się obłozyła poleciało
                            na zbity pysk. A potem ich w KP "zuruck" przyjeto. Widocznie KP preferuje
                            układy rodzinno-towarzyskie a nie kompetentnych fachowców.

                            dobrze wiedzieć.


                            A odnosnie "uczciwości" - wystarczy przeprowadzić dogłębny audit. Proponuje
                            poszperać w kontraktach z 3M (poszukać nazwiska "P." ale imienia "Damian"),
                            zweryfikować dodatkowe źródła dochodu pani "P." ew. porównać listę abslowentów
                            szkół pani P. z nazwiskami osób z kontraktów ...
                            Jak dalej "czysto", to chociażby firma "EuroNorm" z Gliwic a raczej jej umowy z
                            KP powinny dostarczyć auditorom wrażeń i... premii ;)))

                            Ech, trzeba iśc do domu.

                            Koniec "dniówki".

                            Pozdrawiam,

                            Rumcajs.
                            • Gość: POETA Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 22:10
                              Nie ma już nic,
                              Poza smutkiem, goryczą i
                              Żalem.
                              Nie ma już nic
                              Tylko pustka po
                              Śmierci zostanie.
                              Nie ma głazów ani planet,
                              Słodkich jezior oraz drzew;
                              Miłości i śmiechu,
                              Ponieważ tyle na świecie
                              Jest grzechu.
                              • Gość: sceptyk Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 03.02.05, 12:32
                                ej "poeta" - jestes po zgrzewce Tyskiego, czy Dęboszczaka ???

                                Podoba mi się, tez chciałbym tak tworzyć, tylko nie wiem, czym się wspomagasz

                                :)
                          • Gość: AUTOR ODPOWIEDZI Re: Dla K.A. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 19:15
                            Cześc zgadzam się z Toba ale nie we wszystkim .Nie nastawaj na wszystkich
                            pracujacych w KP bo nie wszyscy sie tu żalą.Ja większość tych wypowiedzi czytam
                            za zgrozą .Zal mi tych którzy się tak użalają ale mam nadzieje że kiedyś
                            zrozumieja jak żle sie stało .Miej nadzieje,że to co dzieje się teraz na tym
                            forum nie stanie sie w SF twojej firmy,ale tego nie możesz byc pewny.Apel
                            Panowie i Panie zakończcie tę żałosna dyskusję .
                            POZOSTAJE W K.P jest mi tu O.K
        • Gość: B Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 213.25.35.* 24.01.05, 20:57
          Prezesiku Fili ....Ha ha
          zostaniesz zwolniony z braku pracy i wywozów !!!!!

          Te targety o których piszesz to Twój Chleb.....
          I bez nich nie masz co szukać w magazynie.
          Do Roboty ...
          Szanuj to co masz !!!!

          Kolaborancie
      • infamia Do Dyletanta i do PeHowców (ważne!!!) 20.01.05, 21:31
        Dyletancie,
        Postanowiłem wywołać Cię do tablicy, bo wcześniej obiecałeś, że będziesz z nami
        i powiesz coś więcej o sobie, o swojej pracy i o samej KP. Z Twojego listu
        można wnioskować, że jesteś co najmniej dystrykciarzem. Czyli jak to ktoś
        próbował nam tu po swojemu tłumaczyć ogarniasz wzrokiem i pojęciem więcej niż
        my PeHowcy. Odniosłem też wrażenie, że rozumiesz dlaczego napisałem list na
        forum Gazety. Poza tym poziom Twojej wypowiedzi, sposób wyrażania myśli, ich
        artykułowanie niezwykle mi odpowiada. Może to zbyt daleko posunięty wniosek,
        ale zobaczyłem w tym co piszesz... człowieka... Normalnego, rozumiejącego
        sytuację, nie ogarniętego ślepymi ideami i nienawiścią do niższej rangą
        pracowników KP. Czytając Ciebie cieszyłem się, że wśród nas, wśród naszych
        szefów są tacy ludzie jak Ty. Dlatego też liczyłem na żywszy udział w
        internetowej dyskusji na temat sytuacji w firmie. Właśnie dlatego, że z
        posiadanej pozycji widzisz więcej, a może nawet jesteś w stanie wpływać na
        procesy decyzyjne. Mimo, że już się nie odzywasz to wierzę, że jesteś tu i
        czytasz co piszemy.
        A, że treść niektórych listów daleko odbiega od przyjętych kanonów kulturalnej
        dyskusji? No cóż... Nie mam na to wpływu i nie chciałby mieć nawet. Pewnie, że
        nie chciałem, żeby to forum stało się (momentami) miejscem rynsztokowych
        potyczek. Nic nie wnoszących do dyskusji utarczek i przekomarzanek. Ale...
        hmmm... to przecież są pracownicy KP. Sami rysujemy swój obraz. Wśród
        tych „wściekłych” niestety prym wiedli ASM-owie idący drogą jedynej i jedynie
        słusznej prawdy. Czy warto więcej o nich dyskutować? Po co? Sami wystawili
        sobie „świetną” laurkę. Większej reklamy im nie trzeba. Szkoda tylko, że to
        forum czytają także ludzie nie związani z KP. Także pracodawcy. A, że tak jest
        miałem, niestety, okazję przekonać się osobiście. Od czasu powstania forum
        uczestniczyłem w kilku rozmowach rekrutacyjnych i podczas każdej (!!!!) pytano
        mnie czy takich kierowników jak tych na forum Kompania ma wszystkich. I czy
        tacy są jej pracownicy. Niestety musiałem tłumaczyć się za nich. I stawać w
        obronie innych (to czyniłem z przyjemnością).
        Dyletancie! Czy z takim ludźmi właśnie mamy tworzyć dream team...?

        Piszesz: „To w KP trzeba coś gdzieś wyrywać ???? a gdzie są służby...”.
        Liczysz, że my, PeHowcy, odpowiemy Ci na to pytanie? Bo my liczymy, że tacy jak
        Ty wreszcie znajdą odpowiedź. Bo ja gdy chcę załatwić coś szybko (czytaj w
        normalnym terminie) omijam już drogę służbową, bo zawsze znajdzie się jakaś
        dobra wymówka, żeby wytłumaczyć zaistniałą sytuację. Ważne sprawy załatwiam
        przy pomocy ludzi, którzy, z racji wykonywanej pracy, mają znajomości w różnych
        gabinetach. A, dodam, nie są to ludzie z managementu. Są w firmie zaszeregowani
        tak jak my. Tylko nie są PH. Skoro Ty masz inne doświadczenia, to wynika
        jednak, że pracujemy w dwóch innych firmach.
        To tyle na razie do Ciebie Dyletancie. Liczę, że jeszcze dasz znak życia i
        znowu tchniesz ducha nadziei w nasze myśli, słowa, czyny...

        A teraz do PeHowców!!!!
        APEL!!!!
        Zapytajcie swoich szefów czy wiedzą jakie mają (macie) targety do wykonania w
        tym miesiącu i czy wiedzą ile już sprzedali i ile jeszcze im brakuje do
        wykonania planu. Jak się okazuje w wielu miejscach w KP nie ma takiej
        informacji. A wiecie co to oznacza? Powtórkę z rozrywki z grudnia. Czyli,
        jeżeli jeszcze ktoś nie zrozumiał, 31 stycznia obudzimy się z twarzami w
        nocniku (ręka to już będzie za mało) i jedyne co nam pozostanie, to puszczanie
        baniek korzystając z bursztynowego (to w przypadku zdrowych honorowych dawców)
        płynu znajdującego się w wyżej wspomnianym naczyniu. Czyli pisząc wprost nie
        dostaniecie znowu premii za sprzedaż!!!! Dla przypomnienia dzisiaj mamy 20
        stycznia a wielu z Was pracuje po omacku. Strach pomyśleć ilu z Was może nawet
        o tym nie wiedzieć... Dlatego, proszę, idźcie jutro i zapytajcie swojego szefa
        czy ma dostęp do liczb, do wykonów, pytajcie ile brakuje jeszcze, żeby w lutym
        dostać premię. Działajcie!!! Czyżby zmiany w kryteriach przyznawania premii
        miały być tylko zasłoną dymną? A rzeczywistość... Eeech... Szkoda gadać...
        Idźcie i pytajcie...
        Dajcie znać tu na forum jak to wygląda w Waszych regionach.
        Pozdrawiam...
        • Gość: Murzyn Re: Do MAĆKA IP: 217.153.83.* 22.01.05, 22:18
          -----------------------------
          • Gość: Maciek Re: Do MAĆKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 11:07
            Wlasnie o takich jak ty mowilem kiedy wspominalem to barachlo ktore nie wiadomo
            skad naplynelo do naszej Kompanii.

            Te wszystki narzekajace ciotunie, ktore chcialyby lezec do gory brzuchem, nic
            nie robic i zeby im kaska leciala.

            Jak tacy jestescie lasi na socjal i przywileje (a moze jeszcze chcialbys flaszke
            codziennie w robocie obalic jak ci to ociec opowiadal jak za dawnych lat robili)
            to iddzcie pracowac do energetyki albo na Poczte Polska.
            Nie wiem, moze jeszcze kopalnie daja takie mozliwosci, ale tam chyba byscie
            musieli kilofem machac na poczatek - to nie bardzo dla takich leni jak wy.

            W takich firmach WYNIK nie jest albo wazny, albo to monopol to zawsze jakis
            wynik jest. Przyjmijcie do wiadomosci ze w Kompanii tak nie jest i nie bedzie.
            Tak nie ma tez ani w Zywcu ani w CO ani w jakiejkolwiek dziale sprzedazy
            jakiejkolwiek innej firmy w FMCG.

            Moze sie nie nadajecie. Nie jest to wstyd - bo nie kazdy ma predyspozycje zeby
            byc dobrym sprzedawca. Jest wiele innych prac w ktorych mozna sie realizowac.

            Ale ty Murzyn, widze, dodatkowo prezentujesz jeszcze umyslowosc prostego dresa z
            lawki spod blokiem. Jestes takim cepem, ze az podejrzewam ze nie pracujesz dla
            KP ale sobie robisz jaja z naszej firmy.
            Nie widze nikogo w swoim otoczeniu kto by zatrudnil takiego ziomala jak ty. To
            nie moze byc prawda ze tak nisko upadlismy.

            No ale nic, wszystko jeszcze da sie naprawic.

            P.S. Do tych co plakali nad nietrafionymi promocjami: moje chlopaki niezle
            pojechali w tamtym roku. A styczen szykuje sie rekordowy !!! WYNIK jest zrobiony.

            • Gość: dr.dre Re: Do MAĆKA IP: 80.51.181.* 23.01.05, 12:06
              Drogi Maćku, bardzo cieszę się z tego, że twoi chłopcy zrobili taki dobry wynik
              i dostaną za to premię ( pewnie z 50 zł na łebka wg nowego systemu). Spróbuj
              jednak sobie wyobrazić o ile lepszy byłby ten wynik, gdyby promocje Kp były
              choć w połowie tak atrakcyjne dla konsumentów jak promocje konkurencji.Myślę,
              że twoi ludzie sprzedaliby dwa razy więcej piwa, nie trudząc się przy tym tak
              bardzo jak teraz. Uwierz mi, ale sprzedanie 12 kufli tyskich do 15 skrzynek
              Gronia nie jest łatwym zadaniem, napewno też nie robi dobrego wrażenia na
              właścicielu psd, gdy twój człowiek próbuje taką zajebist promocję wcisnąc mu
              na "rumuna". Facet myśli sobie wtedy: taka bogata firma(440 mln zysku)a żałuje
              mi kufli dla klientów? jaki mam interes w tym żeby sprzedawać ich piwo?. Takie
              teksty słyszałem już wiele razy. Tak więc nie powinieneś tak bezkrytycznie
              przechodzić obok coraz "atrakcyjniejszych promocji KP" i włazić w d... TM
              chwaląc ich niedorzeczne wymysły, bo promocja jest jednym z narzędzi dla
              ciebie i twoich ludzi, mającym ułatwić im sprzedaż. Czasami TM powinien być
              nieżle zrąbany przez kogoś na górze, ale widocxznie brak tam odważnych ludzi.

              PS. Jeden z naszych kochanych dyrektorów, przebywając niby incognito na
              wakacjach w jednym z uzdrowisk, zapytany przez właściciela sklepu, który jakimś
              sposobem dowiedział się kim jest ten jegomość, dlaczego KP ma tak mało promocji
              w porównaniu z konkurencją, odpowiedział: Moja firma ma wiele bardzo
              atrakcyjnych promocji, a to, że one do pana nie docierają, jest widpcznie winą
              przedstawicieli, którzy je rozkradają między sobą.
              Ta wypowiedż jest w 100 proc. autentyczna. Zobacz więc Maćku, jakie jest zdanie
              o wierchuszki o twoich ludziach, a więc po części i o tobie.
              • xiezna Re: Do MAĆKA 24.01.05, 14:26
                Kolejna wypowiedź na poziomie, bravo dr dre. A tak przy okazji podaj namiary na
                tego dyrektorka, chłopcy się zrzucą i już po gościu :) Przecież to ogólnie
                wiadome, a i tu padły nazwiska, że kradnie góra - i to jak ! A co niby taki
                przedstawiciel miałby ukraść - tą cudną koszulkę w ohydnym zielonym
                nienadającym się do noszenia kolorze, która po jednym praniu nadaje sie do
                mycia podłogi. A może otwieracz stworzony z myślą aby zneutralizować kierownika-
                kretyna w chwili desperacji. A teraz podsłuchane w sąsiadów: "Kochanie mamy
                nową promocję z recznikami - chcesz jeden? Zabieraj mi natychmiast to śmiecące
                badziewie z domu! I przestań robic magazyn z naszej piwnicy. Ale nie martw się
                kochanie, rozwiozę to wszystko w po klientach w najblizsze weekend ..."
                I tym optymistycznym akcentem pozdrawiam wszystkich PH'ców i byle do następnego
                weekendu.
                • Gość: Blondyn Re: Do MAĆKA IP: 213.25.35.* 24.01.05, 20:46
                  Chłopie!!!!!!!!
                  Ciekawe jakiej marki ubranka nosisz??? Ja nigdy nie wykorzystywałem materiałów
                  promocyjnych KP do celów prywatnych, zasuwałem, więc stać mnie było na ubrania,
                  które kupowałem w markowym sklepie. Efekt taki, że awantur w domu nie miewam,
                  bo to co moja kobieta włoży do pralki wygląda od x czasu tak samo :) Im mniej
                  firma wydała na materiały (bo PH sprzedawali!!) - tym więcej mogła wydać na
                  moja pensję i premię. Więc rada dla PH - weźcie się do pracy, a nie do
                  narzekania. Pieniądze i w KP i w innych firmach przychodzą za ciężką robotę, a
                  nie odbębniony etat. Jak chcecie zarabiać i iść do góry (a przez to zarabiać
                  więcej) to może trochę pohandlujcie?! Opchnąć promocję i zrobić średni merch to
                  nie wszystko, w innych firmach za to nie trzymają...
                • dyletant1 Re: Xiezna i Infamia 24.01.05, 21:00
                  Witam serdecznie,dziękuję Infamii za wywołanie,pozwól jednak,że najpierw
                  odpowiem kobiecie a tam będzie parę wątków które Ciebie również zainteresują.

                  Xiezno dzięki za zainteresowanie - wiem,że poniższy cytat to mocno oklepany
                  temat jednak ja w swoim podejściu do zarządzania do dnia dzisieszego nim się
                  posługuję - "Manager jest wart tyle, ile nasłabszy człowiek w jego zespole".
                  Oczywiście jest to mój niezbędnik przy samoocenie moich poczynań, bo cóz wart
                  jest szef bez silnego i gotowego na wszystko zespołu.Na taki dream team trzeba
                  sobie bardzo ciężko zapracować,trzeba go po prostu stworzyć mając na uwadze
                  fakt,że każdy z jego członków to inny charakter - mistrzostwem jest dotarcie do
                  głębii każdego z nich i wyzwolenie właściwej motywacji. Infamio pewnie będzie
                  Tobie trochę przykro niestety nie zasilam już szeregów Kompanii - co do
                  stanowisk to masz "czuja". Cóż mogę więcej pisać - historii nie ma co
                  rozpatrywać czy było tak czy inaczej, poza tym gdybym rozpoczął wspominki
                  zdecydowanie łatwiej byłoby mnie rozszyfrować a to jest nikomu niepotrzebne.
                  Sam i Ty i Xiezna dokonaliście właściwego rozpoznania to na ASM - ach leży
                  największy ciężar kreacji zespołu,motywacji,awansów i jasnych reguł gry.
                  Niestety nie znalazłem w tym forum pozytywnej wypowiedzi na temat w/w.
                  Powszechnie wiadomo, że ideły są tylko w książkach - natomiast współpraca,
                  szczególnie w zespołach międzyludzkich wymaga prostych form - nie ma ludzi
                  nieomylnych, myli się szef, myli się PH, myli się TM tylko od chęci i odwagi
                  cywilnej wszystkich biorących udział w zdarzeniu zależy jak dana sytuacja się
                  zakończy. Znane są mi przykłady jak wszyscy razem w/w przekuwali porażkę
                  projektu w sukces, a długo potem wszyscy zaśmiewali się do łez traktując te
                  elementy jako dobry dowcip. Problem jest jeden wszyscy muszą CHCIEĆ. Naprawdę
                  trudno jest dawać WAM jakieś rady - pewien manager którego szalenie cenię a
                  który u Was pracuje zwykł mawiać "pamiętaj pracujesz dla siebie" - bardzo długo
                  nie rozumiałem tego stwierdzenia. A odpowiedź była prosta ....... postarajcie
                  się ją znaleźć - uwierzcie będzie łatwiej.
                  Trzymajcie się ( to do konkreciarzy )i wywalcie ze swojego otoczenia tych
                  którzy tu pienią bezsensownie bo znaleźli miejsce gdzie bezkarnie mogą obrażać
                  ludzi którzy wnieśli do KP to czego oni nigdy nie zrozumieją.

                  Pozdrawiam



                • Gość: kk Re: Do MAĆKA/Xsieznej IP: *.238.84.90.adsl.inetia.pl 25.01.05, 12:20
                  pracujac w kp, tez zachodziłem w głowę po jaką cholerę PH kradną te materiały,
                  podrabiają papiery i wciskają w żywe oczy że przecież promocja była w
                  sklepie.... Pozdrowienia dla uczciwych
                  • Gość: załamany Re: Do MAĆKA/Xsieznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 21:45
                    Czytam czytam i oczom nie wierzę. Niby co PH kradną?, te tysiące kondonów na
                    Reddsa czy kiczowatych płyt?, a może miliony niepotrzebnych ulotek?. Ludzie
                    skończcie z tym zrzucaniem winy za całe zło na PH. Jeśli ktoś już okrada firmę
                    to z pewnościa ktoś kto ma takie możliwości. Promocji jest tak nie wiele i tak
                    mało nagród za spore zakupy że wszystko co mamy to i tak z utęsknieniem
                    wrzucamy na sklepy.
                    • Gość: kk Re: Do MAĆKA/Xsieznej IP: *.idea.pl 26.01.05, 00:15
                      dlatego pozdrowiłem uczciwych. czytaj dokładniej. a to o czym pisałem to fakty.
                      Mnie też było z tego powodu przykro... Pozdrawiam
                      • Gość: Klara Re: do kk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 07:02
                        Oj, moj drogi. Przykro mi, ze oskarzasz PH. Nie mowie, ze nie ma sciemniaczy.
                        Trudno, zeby kazdemu chcialo sie pracowac po kolejnych szykanach szefow...
                        Ale zeby od razu tak?
                        Coz moze niektorzy ida sladem szefow, ktorzy wywoza gratisowe piwo do hurtowni?
                        Moze... coz, przyklad idzie od gory...
                    • Gość: X Re: Do MAĆKA/Xsieznej IP: *.chello.pl 07.02.05, 19:49
                      PEWNIE KRADNIEMY JESZCZE WAFLE...KTORE ZALEGAJA NA MAGAZYNACH ... (ZE STARYM
                      LOGO LECHA) :))) ZA SETKI TYSIECY ZLOTYCH !!!
            • Gość: Lucjusz Re: Do MAĆKA IP: 5.5R* / 194.8.198.* 26.01.05, 19:05
              Hejka,

              Ja tylko do ostatniego zdanka Maciuś, bo wszystko co u góry, to tak pieknie nam
              przedstawiłeś, że mucha nie siada...

              Ja tylko do tego, że te Twoje cudne chłopaki to plany zrobiły i takie dzielne,
              i wycieczki, i famfary im pewnie zagraja pod browarną bramą jak tylko wrócą.

              Tylko ciekawy jestem skąd wy już wiecie jaki ma być plan zrobiony, moze Twoje
              poletko jako jedyne jest uprzywilejowane i dostaje taki target, żeby się
              przypadkiem nie spalić (pomijając to, że znacie te magiczne liczby z
              wyprzedzeniem i wiecie, że wam nie dźwigną), a może jakaś ciotunia, czy Pyrowy
              Wujo (czy też inny Poznański Słłłowiczek słynnego dyrygenta) ... pilnuje, by
              jego siostrzeniec miał sie czym wykazać i pomaga ile sił ... w posladkach by
              wynik był "do osiagnięcia"?

              zaczynam w różne głosy wierzyć... i ja tylko się pytam, nie żebym chciał ten
              tego coś złego mieć na myśli.

          • Gość: Szef Macka Re: Do MAĆKA IP: 5.5R* / 194.8.198.* 26.01.05, 18:45
            A my sobie z Maćkiem podczas oceny pracowniczej urządzimy KRWAWE IGRZYSKA.
            Będzie ubaw jak co roku, ale tym razem poległych nikt się nie doliczy... bo po
            centralnych ustaleniach ciepło będzie w każdym Regionie :))

            Tych palantów, co tak wyświechtali obraz KP - ZMIAŻDŻYMY. Co Wy sobie my
            ślicie, że ile kosztuje budowanie wizerunku Firmy, produktów, Organizacji. Tyle
            lat, pieniędzy, kampani, a tu jeden z drugim za darmola się w internecie
            wypłakuje, że się mało zarabia, czy tam coś jeszcze !?!

            Back-up staff juz stoi w kolejce po umowe na czas próbny... na wypadek jakby
            ktoś miał wątpliwości że żartujemy.

            Do zobaczenia podczas corocznych rozmów w cztery oczy... dla wielu to bedzie
            ostatnia chwila przyjrzeć się nam uważnie.

            Pozdro,

            Szef Maćka
            • Gość: NEMO Re: Do Szefa MAĆKA IP: 5.5R* / 194.8.198.* 27.01.05, 18:27
              Ty - specu od krwawych igrzysk - jakby nie było to z Twojego regionu powstał
              bunt i sam Maciek nieźle dał wszystkim do myslenia, na jakich kierowników
              stawia się w Kampani Piwowarskiej...

              Lepiej pomyśl nad strategia, a nie po nocach ludzi straszysz...

              mnie to juz gila, mój back-up plan, w ptrzeciwieństwei do twojego to dobra
              fucha w firmie farmaceutycznej - przynajmniej auto z klimą, wyższy poziom
              współpracowników, nie mówiac o szefach czy wynagrodzeniu...

              Spora ekipa z KP juz tam się zakotwiczyła, czmycham póki jeszcze KP-baranów tam
              nie zrekrutowali na kierownicze stanowiska.

              Juz wkrutce pożegnam się z KP i to na moich warunkach :-)

              Strzałka !
              • Gość: bari Re: Do Szefa MAĆKA IP: *.icpnet.pl 27.01.05, 21:57
                jaki z Ciebie pracownik jeżeli nie wiesz jak nazywa się firma w której pracujesz.
                • Gość: nemo Re: Do Szefa MAĆKA IP: 5.5R* / 194.8.198.* 28.01.05, 11:46
                  Taki mądrala, a przed "który" to przecinka nie postawi
                  • Gość: bari Re: Do Szefa MAĆKA IP: *.icpnet.pl 28.01.05, 16:01
                    >Nemo , a ja muszę Tobie zwrócić uwagę na pisownię wyrazu "wkrótce".
                    • Gość: gość Re: Do Szefa MAĆKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 17:54
                      I tak właśnie zajmujecie się pierdołami, Pierdoły!!!

                      Pozdrawiam śledzący od początku.
                    • Gość: NEMO Re: Do Szefa MAĆKA IP: 5.5R* / 194.8.198.* 28.01.05, 18:46
                      Bystrzacha jesteś, pewnie w KP dośc krótko zaiwaniasz ;)

                      ech, chłopaki, żal mi Was że w takim KP sosiku "high-gravity malinowym" jeszcze
                      musicie się dusić ;)))

                      mnie miła niespodzianka po przyjściu z pracy w domciu zastała ...
                      List intencyjny od nastepnego pracodawcy (3-ci w kolekcji), w następny
                      piąteczek ŻEGNAJ kompanio ! Juuhuuuuuuuuuuuuuuuu ;)

                      Dam Wam radę - na wszelkie co:

                      Wielu z Was nie ma pojęcia, że nie tylko Biedronkę, ale i KP mozna wydmuchac i
                      to we wszystkie otwory. (za łamanie praw pracowniczych szefowi grozi do 2 lat w
                      ciupie) Mnie sie udało (ale bez szczegółów, bo za odprawę obiecałem DYSKRECJĘ).

                      1. Palmtop słuzy do NAGRYWANIA. Jak się wulgarnie szefo przy Tobie
                      uzewnętrznia - nagraj go dyskretnie. Potem przenieś plik na PC i wypal na
                      płytke.

                      2. Wyższa szkoła jazdy - operatorzy Plus GSM też nagrywaja rozmowy, jak masz
                      kontakty w Plusie (wystarczy jak u mnie kolo PH), albo swoją komóra KP-
                      złodzieje każa Ci się wysługiwać - to nawet lepiej - po każdym wulgarnym
                      telefonie - popros operatora o przesłanie nagrania.

                      3. Spisuj sobie godziny pracy, bierz potwierdzenie z punktow o godznach wizyt i
                      czasie trwania. Za nadgodziny na niekierowniczym stanowisku należa sie
                      nadgodziny (kierownikom nie). Nazbierało mi się sporo tego. W dodatku jak masz
                      dziecko dop lat 4 - za kazdym razem gdy masz pociągnąc dluzej niz 8H - musisz
                      wystawic pisemna zgode. Za brak takiego swicha - a jak udowodnisz ze byles po
                      godzinach wykorzystywany bezplatnie - nalezy sie KASIURA, a dla szefa cinkie
                      popiskiwanie przed sadem pracy.


                      4. Idz do papugi (adwkata), moze byc studencina 5 roku, co ma dojscia (za 2-3
                      zgrzewki, koszulke, otwieracz itp). Pokaz co masz, zapytaj co trza jeszcze
                      uzbierac (pewnie z 1-2 swiadkow, albo rejestr z podpisami i pieczatkami, ze do
                      pozna bujasz sie po terenie). czasami przydaje sie papier od lekarza, ze masz
                      depresje, albo masz przejawy mobbingu - stary wygrales na loterii !

                      5. Tak przygotowany do rozmowy - mozesz zaczac szukac roboty. Auto sluzbowe
                      jest, wiec wszedzie mozna sie umowic (uwaga oni tez sledza, wiec ostroznie).
                      Warszwskie agencje sa do dupy, lepsze solidne, regionalne (MCG, Link-
                      Consulting, DelPiero, lub specjalistyczne). Wyborcza wszystkiem razem.
                      Najlepiej - doradzam - jezdzac po terenie wskoczyc osobiscie i zostawic CV
                      osobiscie - u mnie sie udalo. Mialem oferty z 3 firm ale wybralem najbardziej
                      solidna (5 brutto + premia, autko z klima, komora, laptop), - list intencyjny
                      to podstawa.

                      6.Masz robote - robisz uzytek z zebranych materiałów, do pomocy masz papuge
                      oczywiscie, umawia sie z dyrem ze swojej kancelarii - wygladasz powaznie i
                      wreszcie traktuja cie z szacunkiem. W moim przypadku wybrałem ugodę w postaci :

                      Premia roczna (równa 1 sredniorocznej pensji)
                      ryczałt za zaległy urlop
                      wyplata udokumentownych nadgodzin (5 tys PLN netto)
                      3-miesieczna odprawa, bez obowiązku odpracowania,
                      za każdy rok przepracownay w KP = 600 PLN
                      Nagroda+doskonałe referencje

                      Papudze musialem odpalic 750, ale byl dobry, wiec dostanie równe 1000.

                      Moglem sie udac do sadu pracy (papuga doradzal takie rozwiazanie), kasjerki z
                      Biedronki przy naszych sprawach to ponoc "drobnica".

                      Mam dzieciaka i za samo 100 niezaplaconych i nieuzgodnionych nadgodzin w
                      miesiacu juz bym mial w sadzie pracy mile wrażenia, a że parę "kure..." pod
                      moim adresem się nagrało, a to że szefo szydził że jestem zonaty i mam
                      dzieciaka - wszystko do kupy dawało podstawy do powalczenia o 40-60 tys. PLN.

                      Wolałem w krótkim czasie za 15 tys. mieć świety spokój, czego i WAM życzę.

                      Niestety umowa przewidywała dyskrecje, więc nie bedzie dalszej części opowieści

                      heyka !

                      • Gość: kurier z HR Re: Do Szefa MAĆKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 08:23
                        A jesteś pewny koleżko śniegowy że masz jeszcze tą pracę z listu intencyjnego
                        (hahaha) ?
                        Smród już idzie za tobą i nie możesz być pewny ani dnia ani godziny.
                        No chyba że popychasz kondony albo inne mydło i powidło gdzieś w augustowskich
                        lasach.
                        We wszystkich poważnych firmach (i nie tylko piwnych) twoje imię już jest na
                        czarnych listach. Są rzeczy i układy które się nie śniły ani tobie ani twojej
                        papudze.

                        Wkrótce rzeczywiście będziesz "zbierać psie gówna na ulicy" jako cieć (jak to
                        ktoś tu wcześniej napisał).

                        Może wydawać ci się że jesteś cwaniaczkiem ale nie jesteś.



                        • Gość: NEMO Re: Do Szefa MAĆKA IP: 5.5R* / 194.8.198.* 31.01.05, 17:54
                          Miało nie być drugiej części przemówienia, ale sa pewne granice "HR".

                          Jak tylko źle mi się bedzie działo, to dam znać koledze "papudze", i wrócimy do
                          tematu przed PIP-em. W końcu oficjalnie nie zrzekłem się prawa do roszczeń z
                          tytuły złamania prawa przez "SUPER-PRACODAWCĘ KP", a jak wiesz za łamanie prawa
                          w tym zakresie grożą 2 lata odsiadki (i to nie w zawiasach !).

                          Ja tylko chlopakom podaję alternatywę, że zamaist trząść portkami - można wziąć
                          Kompanie za kur..ski wszarz, zawlec przed prawnika i nakopać do du.. ile się
                          podoba...

                          Chłopaki - możliwośc obrony przed łamiącą prawo KP JEST i nie ma stracha ! I
                          jak się porządnie zbierze materiały - to SAMI chcą ugody i sami
                          wciskają "premie" i odprawy byleby tylko nikt nie poszedł z tym do gazety.
                          Znam przypadek, gdy jeden zacny Ds miał wzorowe wakacje na koszt KP, tylko
                          dlatego ze jakis ulomny dyrko i Marketing Manager zle pozbierał na Niego kwity.

                          Słuchaj koleżko "HR-owy" - mam naprawdę dobrze zebrany materiał, by na koszt KP
                          pożyć sobie z rok - dwa nie wychodząć z domu ("zasilek od Prasy, jak również
                          zdobyczne na WOKANDZIE).

                          To że mam już dosyć kiszenia się z KP, to powinno WAS cieszyć że wybralem drogę
                          polubowną. jak tylko się zorientuję, że to jakiś KMIOT z KP robi mi koło pióra -
                          w serwisach informacyjnych i prasie , KP będzie obok takich potentatów,
                          jak "Biedronka", czy "Kaufland" pocić się przed dziennikarzami, dlaczego
                          przegrywa procesy z pracownikami przed Sądem.

                          Chłopaki z KP - więcej jaj - i zacznajcie zbierać haki na tych wyzyskiwaczy !
                          Naprawde te pieniadze które wyszarpałem ... z gardła nie są warte tych min
                          podczas interview z Prawnikiem i Pyrowym KP-Dyrektorkiem po stazu w AMWAYAch i
                          Unileverach :) ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha

                          A i podczas szczerej rozmowy - co moge przekazac jako nieoficjalna "plota", ale
                          moze kilku z Was ustrzec:

                          podobno to wspominana wcześniej Marzena P. wymyśliła w KP metodę "zbierania"
                          kwitów, czasami dogadując się z konkurecja w pukncie, by robili "kocioł" na
                          niewygodnego PH.
                          • Gość: kurier z HR Re: Do Szefa MAĆKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 19:10
                            Nie strasz, nie strasz bo się zesrasz.

                            A właściwie to już się zesrałeś. Czeka cię niemiła niespodzianka wkrótce, po
                            której pożyjesz może kilka miesięcy wygodnie za odprawę a potem to już będziesz
                            puszki na złom po koszach zbierać.

                            Nic nie jesteś w stanie wygrać w sądzie i zdajesz sobie z tego sprawę. A że i
                            firma nie chce trzymać takiego młotka albo jeszcze ciągać się po sądach to
                            rozejście było za porozumieniem.

                            A resztę szczegółów to chyba z American Beuty sobie wziąłeś tylko zapomniałeś
                            dodać o molestowaniu przez ASM. To teraz jest w modzie.

                            Ogólnie żal mi ciebie - masz już wilczy bilet w branży.
                            Chcę cie trochę przygotować na to co nastąpi żeby ci żyłka nie pękła bo wydajesz
                            się znerwicowanym i sfustrowanym kolesiem, który po prostu nie dał rady na zbyt
                            odpowiedzialnym stanowisku.

                            A groźby o łamaniu prawa, PIP i papugę to możesz sobie wiesz gdzie wsadzić -
                            jesteś tylko małym, biednym krętaczem i wiesz o tym.
                            Wiesz że już idziesz na dno i dlatego jeszcze tak się rzucasz ale to już
                            naprawdę koniec.

                            • Gość: NO NIE !!! ANALFABECI !!!! IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 01.02.05, 21:28
                              WSZYSTKO SUPER !!! TYLKO NIE RÓBCIE WSTYDU I PISZCIE BEZBŁĘDNIE !!! ANALFABECI
                              !!! WSTYD, ŻE PRACUJĘ RAZEM Z WAMI ANALFABETAMI !!! NIE WSZYSTKO W NASZEJ FIRMIE
                              JEST OK, ALE TAKICH MŁOTKÓW CO NA FORUM PISZĄ Z BŁĘDAMI TO WINNA KOMPANIA SIĘ
                              POZBYĆ !!! JAK WY PISAĆ NIE POTRAFICIE TO JAK PRACUJECIE ???
                            • Gość: NEMO Re: Do Szefa MAĆKA IP: 5.5R* / 194.8.198.* 02.02.05, 13:07
                              Ech, żal mi cię,

                              tak jakby miało mi zależec na sprzedawaniu kijowego piwa w kijowej firmie. Tego
                              Tysiaka obwiesiliści tyloma sztucznymi "złotymi" medalami, jak trumnę kaprala
                              Armii Czerwonej, zreszta to nieważne ;) Zlote lata i dobre czasy mineły, o czym
                              sie przekonałem w 2003, jak co lepsi czmychali gdzie popadnie (od Kusznira az
                              po mniejszych TM managerow). A to, że jest pewien odsetek nieudaczników, którzy
                              nie dali sobie rady bez pociotkowych kontaktow i musieli powrócic do KP, to juz
                              inna historia.

                              Może i masz o mnie obraz "roztrzęsionego", ale to element gry, który pozwolił
                              mi wygrać z KP. Wielu wymiękło i poddali sie łagodnie procedurze WYDALENIA.
                              Tych co się "nie dali" jest więcej, i to od PH az po Dystrykciaków. Jeden
                              przypadek szczególnie napawa radością , kiedy to cinki dyrko południowy źle
                              pozbierał kwity... na doskonałego Maćka D.
                              i tez może jakiś twardogłowy będzie bronił cnoty KP (watpliwej zresztą)
                              rzucając się, że te opowieści "nie są jakoby prawdziwe".

                              Prawda jest taka:
                              -akcyza jest mniej korzystna,
                              -zarządzaja Wami afrykańskie bambusy
                              -fałszujecie wyniki finansowe (od paru lat męczycie temat
                              kilkunatsoprocentowych wzrostów sprzedaży, gdy branża rośnie kilkakrotnmie
                              słabiej). Gdyby tak było, mielibyscie już ponad 75% rynku, co mozna wyliczyć
                              patrząc na raporty KP i biorac do reki kalkulator.
                              -na domiar złego sprzedaliście sie amerykanom, bo juz nie wiedzieliście co ze
                              sobą zrobić, a ci tymi "super-masturbatycznymi" wynikami finansowymi zosatli
                              oszukani. Amerykanie nie luba takich niespodzianek, więc cisna śrubę z tego co
                              pozostało, zakazując nawet m.in. palić światło w nocy w Tychach bo trza
                              oszczędzać na żarówkach :)

                              Moja decyzja została podjęta na zimno, wybór branży - po dłuższych
                              obserwacjach. Na wypadek "pomyłki", istnieje "back-up" plan. Odchodzę wtedy,
                              kiedy chciałem i tak jak chciałem. Kto tam chce to niech sie razem z KP jeszcze
                              męczy a w zasadzie stacza. Kto musi - współczuję. Ale pozostałym zyczę Good
                              Luck !

                              Co mozna było z KP wycisagnąc, wyciągnąłem. Po kilku latach czas zmienić
                              srodowisko i rozwijać sie dalej ;)

                              dla Ciebie tajemniczy "HR" myslicielu -
                              Pan NEMO
                              • Gość: NEMO Re: Do Szefa MAĆKA IP: 5.5R* / 194.8.198.* 02.02.05, 15:22
                                Ach i z tej radości, że juz mnie u Was nie ma zapomniałem o jeszcze jednym -
                                najważniejszym argumancie mojej decyzji:

                                jak takich ludzi jak R.Kusznir , R.Kozyrski, Maciej. D, itp
                                zastępuje się oszołomami z AMWAY'a, czy UNILEVER'a to już naprawde NAJWYŻSZY
                                czas zwinąć się z KP i wybrać firmy lepiej rokujące... ;)

                                NEMO
                                • Gość: aga Re: Do Szefa MAĆKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 20:50
                                  od unielevera to wara bo nie wiesz chyba synu co piszesz,według ostatnich badań
                                  poziomu satysfakcji klienta ac nielsena,przedstawiciele unilevera zostali
                                  najwyżej ocenieni.ph kp nie byli nawet w pierwszej dziesiątce...
              • Gość: AUTOR ODPOWIEDZI Re: Do Szefa MAĆKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 18:49
                Ty barania głowo po pierwsze KOMPANIA PIWOWARSKA a po drugie wkrótce przez
                takie Ó a nie U ZASTANÓWCIE IĘ CZY CHCECIE GOŚCIA DO PRACY W FARMACJI BO JAK
                POPIERD... NAZWY LEKÓW TO SIE NFZ DO RESZTY ROZWALI
            • rpoznan Re: Do MAĆKA 22.02.05, 03:39
              Szefie Maćka!Przeczytałem to co wypisują pracownicy KP i jestem zdruzgotany!
              Albo ktoś ich nie nauczył,co to jest kultura organizacji,albo nie ma w KP
              testów na IQ!Treść większości postów nadaje się do sądu!Zgroza!Rozumiem,że nie
              zawsze jest różowo,ja sam po 12-tu latach odszedłem(z uczciwym apanażem!) z
              najbogatszej fimy w naszym kraju,bo mi się nie podobało,ale nie będę opluwał
              firmy,która dawała mi jeść i dach nad głową przez pół mojego życia!Większość z
              was pracuje tam wiele lat i nie zdążyliście się z firmą utożsamić?To czas
              odejść z godnością,a nie pluć i ujadać!Szefie Maćka skontaktuj się ze mną!
              Przyjdę do Ciebie i przez trzy miesiące uleczę tego raka toczącego Twoją
              organizację!Bezwarunkowo za free,z niepłatnymi nadgodzinami,a co stać mnie na
              to!Może Ci narzekający,zrozumieją,że za wkład nie zawsze musi być KASA!!!Dante
              • Gość: Jorlo Re: Do MAĆKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 09:43
                dlugo pracowales
                czemu odszedles? co Ci sie nie podobalo?
                pozdrawiam!!!
                • Gość: Marcin Re: Do MAĆKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 10:28
                  Szanowni Państwo !
                  Cała dyskusja zboczyła nia niewłaściwy tor...Naprawdę nie chce mi się wierzyć,że
                  w KP jest aż tak źle... Czy naprawdę chcemy stanąć obok pracowników Biedronki???
                  Przecież to śmieszne,a może żałosne...Orientuję się mniej-więcej w zarobkach
                  naszych Kolegów pracujących w KP i naprawdę,nie ma nad czym płakać.Ponawiam
                  to,co napisałem ostatnio: jeżeli jest tak źle-porozmawiajcie z Zarządem,jeżeli
                  Zarząd uzna,że nie Macie racji-pora na zmianę pracy.KP naprawdę dba o
                  pracownika,a to,że czasami jest nerwowo-nie powinno to nikogo dziwić...Czy Ci
                  najwięksi pieniacze tego forum są za słabi psychicznie,by podołać ciągle
                  rosnącym wymaganiom??? To naprawdę mnie dziwi.
                  Dziennikarzom Faktu i Jemu podobnych polecam zdrowy rozsądek,bo to,że kilku
                  Pracowników jest niezadowolonych to nie powód,by robić z tego wieeelką aferę.
                  Swoją drogą ciekaw jestem,czy jak naczelny krzyczy,że materiału nie ma na
                  czas,to też sączycie żółć na forach publicznych? Nikt rozsądny,świadom tego,że
                  jego firma jest jego żywicielem nie zrobi takiego głupstwa.
                  Panowie,kończcie,wstydu oszczędźcie!!!
            • rpoznan Re: Do MAĆKA 22.02.05, 04:16
              Szefie Maćka!Przeczytałem to co wypisują pracownicy KP i jestem zdruzgotany!
              Albo ktoś ich nie nauczył,co to jest kultura organizacji,albo nie ma w KP
              testów na IQ!Treść większości postów nadaje się do sądu!Zgroza!Rozumiem,że nie
              zawsze jest różowo,ja sam po 12-tu latach odszedłem(z uczciwym apanażem!) z
              najbogatszej fimy w naszym kraju,bo mi się nie podobało,ale nie będę opluwał
              firmy,która dawała mi jeść i dach nad głową przez pół mojego życia!Większość z
              was pracuje tam wiele lat i nie zdążyliście się z firmą utożsamić?To czas
              odejść z godnością,a nie pluć i ujadać!Szefie Maćka skontaktuj się ze mną!
              Przyjdę do Ciebie i przez trzy miesiące uleczę tego raka toczącego Twoją
              organizację!Bezwarunkowo za free,z niepłatnymi nadgodzinami,a co stać mnie na
              to!Może Ci narzekający,zrozumieją,że za wkład nie zawsze musi być KASA!!!Dante


              Gość portalu: Szef Macka napisał(a):

              > A my sobie z Maćkiem podczas oceny pracowniczej urządzimy KRWAWE IGRZYSKA.
              > Będzie ubaw jak co roku, ale tym razem poległych nikt się nie doliczy... bo
              po
              > centralnych ustaleniach ciepło będzie w każdym Regionie :))
              >
              > Tych palantów, co tak wyświechtali obraz KP - ZMIAŻDŻYMY. Co Wy sobie my
              > ślicie, że ile kosztuje budowanie wizerunku Firmy, produktów, Organizacji.
              Tyle
              >
              > lat, pieniędzy, kampani, a tu jeden z drugim za darmola się w internecie
              > wypłakuje, że się mało zarabia, czy tam coś jeszcze !?!
              >
              > Back-up staff juz stoi w kolejce po umowe na czas próbny... na wypadek jakby
              > ktoś miał wątpliwości że żartujemy.
              >
              > Do zobaczenia podczas corocznych rozmów w cztery oczy... dla wielu to bedzie
              > ostatnia chwila przyjrzeć się nam uważnie.
              >
              > Pozdro,
              >
              > Szef Maćka
              • Gość: terarium Re: Do MAĆKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 16:12
                facet na innym forum tworzy organizacje majacaca pomagac bezrobotnym, czyli
                raczej nie ma pracy, czyli co? nikt go nie chce?
                a tu chce swiat naprawiac...
                dziwne
                • Gość: Maciek Re: Do MAĆKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 19:50
                  Tak właśnie pomyślałem. To jedna z tych płaczących ciotuń co to im jest zawsze
                  niewygodnie.
                  U mnie chłopaki już drugi miesiąc z rzędu przekraczają plan Ten rok szykuje się
                  na rekordowy. Byle tylko pogoda w lecie dopisała.
                  Nikt nie ma czasu na narzekanie. Dajemy radę i przekraczamy plany.
                  A narzekającym i tym szczurkom co do gazety nadają ch.j w dupę - chociaż może
                  nie bo to by była dl anich przyjemność.
                  Pozdrawiam wszystkich zdrowo myślących chłopaków z KP.
                  • makaron000 Re: Do MAĆKA 02.03.05, 20:57
                    To zajebiście Maćku. Ty to masz TEAM. Nic tylko pozazdrościć. SUPER. A Ty też
                    jesteś zajebisty ....
                    Dopiero marzec a Ty już REKORD pobijasz w tym roku. JESTEŚ WIELKI.
                    Pozdrowienia dla Ciebie i Twoich chłopaków.
                    Przekroczcie plan raz jeszcze.
                  • Gość: cortez9 Re: Do MAĆKA IP: *.itpp.pl 02.03.05, 22:23
                    Sam jestes ciota palancie.Kolejny oszołom któremu nawciskali jakis pierdół!Baw
                    sie dobrze z nimi dalej NARA
      • Gość: imprenditore Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 21:47
        jezuuuu ludzie wspolczuje wam , tez kiedys bylem PH i wiem ze to ciezka praca,
        dlatego najlepsza wlasna firma chociaz nawet mala, pracujesz mniej, masz czas
        dla rodziny, na swoje hobby, na wakacje a zarabiasz i tak wiecej, nie musisz
        sluchac polglowkow kierownikow i jeszcze wiekszego glaba dyrektora, jak chcesz
        wstajesz o 10 etc.
      • ipip Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 01.02.05, 22:45
        chce sprzedawac i mnie olewaja
        • ipip Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 01.02.05, 22:51
          sprzedawalem i tez mnie olewali
          • Gość: OBSERWATOR Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.telkonet.pl / *.telkonet.pl 02.02.05, 02:35
            LÓDZIE DAJCIE SPOKUJ JÓŻ Z TĄ PISANINĄ,
            BO TO CORAZ GŁÓPSZE POSTY SĄ,
            NA POCZĄTKU TO DYSKUSJA MIAŁA JAKIŚ POZIOM,
            A TERAZ TO TO NAWET SEGMENT "BÓTKA S PIWEM/MORDOWNIA" NIE JEST.
            PS BŁĘDY JAK NAJBARDZIEJ ZAMIERZONE
            PPS POCZYTAJCIE GAZETKĘ TO MOŻE BEDZIE O CZYM PODYSKUTOWAĆ, BO JAK TEN
            DOTYCHCZASOWY POZIOM MERYTORYCZNO KULTURALNY DALEJ SIĘ UTRZYMA TO SZKODA BĘDZIE
            PRĄDU I ABONAMENTU ŻEBY TU ZAGLĄDAĆ, BO TO JUŻ TROCHĘ ŻENUJĄCE SIĘ ROBI.
            POZROWIENIA DLA PRAWIE WSZYSTKICH.
      • Gość: Hello Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.netblok.pl 02.02.05, 22:48
        Do informacji wszystkich: dzisiaj ogłoszono, że Maciek D. został zastępcą
        dyrektora w Grupie Handlowej Żywiec..Pozdrawiam
        • Gość: Pracoholik Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 02:24
          Ja zostaję !!!
          • Gość: Pracoholik Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 02:28
            PS.
            Czy ty też jesteś wybrańcem ??? :)
            • Gość: Fan waszego FORUM Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 03.02.05, 13:29
              Ja do tych odpowiedzi "K.A." - pewnie to "ka.cy kuper" z Krakowa i Blondyna
              (Waldemar ?) Sorki, że nie odpisywałem, ale myslałem, że zabawa juz skończona,
              a tu proszę : miło i klimatycznie, jak w kuflolocie przy tysiaku, czy
              deboszczaku lub malinowym redsiaku-dresiaku ;))

              A ze czasami lubie z plebsem sie napic w pobliskiej KP-mordowni, to pozwólcie
              że przyłaczę sie do rozmowy ...

              Tez mamy nienajlepsze zdanie o niektórych ludziach z KP, zwłaszcza takich,
              którzy w dziwny
              sposób - tak jakby mieli wyprać swoje "CV" odchodzą , czy też "odwiedzają" inne
              firmy , po to, by powrócić po kilku miesiącach.

              O wspomnianej wczesniej pracownicy (MP) trudno powiedziec, zeby byla
              poszukiwana
              pilnie, skoro sama po kilku-miesiecznych okresach próbnych była wywalana na
              bruk z kilku
              firm, także Fortuny, gdzie miała przeciez kilku "kolegów" z KP, Z Mieszka nie
              tylko ONA, ale takze całe nepotyczne towarzystwo, którym się obłozyła poleciało
              na zbity pysk. A potem ich w KP "zuruck" przyjeto, bo przeciez na bezrobociu
              juz siedzieli. Widocznie KP preferuje
              układy rodzinno-towarzyskie a nie kompetentnych fachowców.

              dobrze wiedzieć.


              A odnosnie "uczciwości" - wystarczy przeprowadzić dogłębny audit. Proponuje
              poszperać w kontraktach z 3M (poszukać nazwiska "P." ale imienia "Damian"),
              zweryfikować dodatkowe źródła dochodu wspomnainej pani "MP" ew. porównać listę
              abslowentów
              szkół pani MP z nazwiskami osób z kontraktów czy firm "współprcujących" ...
              Jak dalej "wyczyszczone slady", to chociażby firma "EuroNorm" z Gliwic a raczej
              jej umowy z KP powinny dostarczyć auditorom wrażeń i... premii ;)))
              Proponuje także powęszyć wokół sprawy "Stara Poczta" - lokalu nieopodal
              tyskiego browara ...

              wystarczy tylko krótki audycik ... , po prostu jak marketing wywala na lewo
              kupę kapuchy by niekoniecznie mieć wyniki ale za to lewe dochody to potem
              brakuje na podstawowe potrzeby... i cierpia wszyscy ...

              Ale tu nie tylko ten jeden przypadek jest chory,

              No chociażby sam fakt zatrudniania w KP ludzi z Agencji Reklamowych, które
              potem ... wygrywaja przetargi na kiepskie usługi (B?L - Poznań), -

              • Gość: lusi Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 20:42
                to co przeczytałem przed chwilą na temat awansu Maćka D na zastępce oznacza ze
                nie tak strasznie wyglądamy w oczach innych pracodawców. Ja jak byłem na
                rozmowach tez usłyszałem o pracownikach z KP dobre zdanie nie znaczy ze tak
                jest w 100% rozmów oraz dotyczy to 100% pracowników. Pozdrawiam wszystkich
                kombinujących by miec jakis gadżet kompanijny w domu lub miec podkoszulke na
                siłownie oraz tych co rozdają wszystko do sklepów ale wątpie czy są tacy.
                Były pracownik KP
                • Gość: gośc Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:21
                  Co za ludzie lub lepsze określenie MASZYNY zostały w tej firmie, z tego co
                  czytam to Ci NAJLEPSI (Roman K. Robert K. Maciej D. i pewnie paru ich ludzi...)
                  odeszli, i pewnie miewają się dobrze. Ludzie zastanówci się co mogą mówic o was
                  ludzie - wasi klienci, znajomi, rodziny ... Gdzie wasze sumienia w stosunkach
                  między ludzkich...
                  Wnioski że KP to Kompletni Popierdo...
                  • Gość: PeHowiec Czas pracy PeHowca IP: *.litnet.bmj.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 07:16
                    Czy ktos mi potrafi powiedziec jak sie liczy czas pracy PeHowca?
                    PeHowiec rozpoczyna swoj roboczy dzien od momentu wejscia do auta, czy tez od
                    momentu wejscia do pierwszego klienta?
                    • Gość: Hello Re: Czas pracy PeHowca IP: *.netblok.pl 04.02.05, 09:12
                      Od wejścia do pierwszego sklepu.
                      • Gość: byly PH Re: Czas pracy PeHowca IP: 5.5R* / 194.8.198.* 04.02.05, 14:39
                        No z tym czasem to tak nie jest ... ;)

                        Po drodze czasami sa odwiedziny w magazynie, czy zbioreczka przed Blitzem ...
                    • Gość: dr.dre Re: Czas pracy PeHowca IP: 80.51.181.* 05.02.05, 15:38
                      wg szkolenia bhp jakie przeszedłem w browarze zaraz po przyjęciu do pracy(fakt
                      że było to ponad 3 lata temu), czas pracy PH kp jest liczony od momentu wejścia
                      do samochodu służbowego i wyjazdu na trasę. No chyba, że w międzyczasie coś się
                      zmieniło. Tak powinno być, chyba że spece z KP opatentują teleportację z
                      jednego PSD na drugi bez straty czasu na dojazdy. W moim przypadku mam jedną
                      trasę, na której do pierwszego PSD mam prawie 100km i zapewniam was, że nie
                      traktuję tej półtorej godziny jazdy(ostatnio nawet dwóch- zima) jako wycieczki
                      krajoznawczo-przyrodniczej, tylko jako element mojej pracy.
                      ps. co sądzicie o czacie z Karlem L. w infonecie?
                      pss. 1.o tej godzinie zwykle jestem w trasie
                      2. dostęp do infonetu ma tylko mój ASM
                      3. jak można pisać coś nie po myśli firmy z ASMem stojącym za plecami
                      4. na wysłanie pytań do centrali dali za mało czasu - w sobotę i
                      niedzielę listonosze mają wolne
                      pozdrawiam wszystkich uczciwie pracujących pehowców
                      • Gość: PH T Re: Czas pracy PeHowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 08:39
                        POLAKOM GRATULUJEMY ŻYWCA

                        ŻYWCOWI GRATULUJEMY MAĆKA
                        • Gość: Wasz Kompan Re: Czas pracy PeHowca IP: 5.5R* / 194.8.198.* 09.02.05, 12:40
                          No szkoda tylko, że Kompani nie ma czego gratulować...

                          PHG
      • jest.dobrze Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 09.02.05, 20:52
        Totalna żenada.
        Trafiłem na to forum dzięki reklamie w "Świecie Piwa" (wspomniał o nim P.K. w
        wywiadzie z T.B.). Pierwsze posty czytałem z zaciekawieniem, w sposób rzeczowy
        pisano o konkretnych problemach. Poziom kolejnych postów był coraz niższy. Ale
        to już na tym forum komentowano. Przebrnąłem przez te wszystkie niemal 250
        postów. Przeczytałem te wszystkie bluzgi, błędy ortograficzne i stylistyczne
        oraz nieliczne, sporadycznie pojawiające się konstruktywne wypowiedzi. I jest
        mi wstyd. Nie dlatego, że pracuję w KP. Z tego jestem dumny. Marzyłem o pracy
        tutaj przez całe studia i dostałem się uczciwie. Bez układów, "pleców", łapówek
        itd. Pracuję tu krótko (rok), ale wystarczająco długo, żeby zobaczyć, co jest
        dobrze, a co wymaga poprawy. Nie boję się mówić mojemu szefowi, czego mi
        potrzeba, co mi się nie podoba. Po pierwsze dlatego, że mam szczęście do szefa
        na poziomie, a po drugie dlatego, że nie boję się zwolnienia. Wybrałem pracę w
        KP spośród czterech ofert, w tym dwie były o 15-20% lepiej płatne.
        Jest mi wstyd, bo banda nieokrzesanych i nieodpowiedzialnych malkontentów psuje
        reputację tej firmy. Chociaż, może raczej próbuje psuć, bo na szczęście
        szczekanie paru piesków karawany nie zatrzyma. Narzekacze płaczą, że mają na
        utrzymaniu żony i dzieci i dlatego nie zostawią tej pracy, choć tak jej
        nienawidzą. Mogą tylko ponarzekać, co z radością czynią publicznie, na forum,
        które każdy może sobie przeczytać. Co Wam da, że się podzielicie swoimi
        smutkami ze światem? Czy pomoże Wam to? Czy dzięki temu dostaniecie premię? Czy
        dzięki temu zostaniecie wyposażeni w POSMy, których Wam brakuje? Nie. Nie
        pomożecie sobie zrzędzeniem na forum. Nie tylko nie pomożecie sobie, ale wręcz
        zaszkodzicie wszystkim, którzy w tej firmie pracują.
        Piszecie, że nie możecie iść ze swoimi problemami do przełożonych. OK. A wyżej?
        Też nie? Bo się boicie zwolnienia? Ale uważacie się za świetnych pracowników
        prawda? Najlepszych PH, ASM czy jakie tam macie skróty. A ja myślę, że
        jesteście cieniasami. Najlepszych się nie zwalnia. A nawet jeśli głupi
        przełożony wywali jednego z najlepszych np. PHowców, to przecież taki PHowiec
        natychmiast znajdzie pracę gdzie indziej, skoro jest taki dobry. Wystarczy
        otworzyć poniedziałkową "Wyborczą" - gros ogłoszeń jest dla handlowców. Była
        już o tym mowa na tym forum - skoro jest tak źle - szukajcie szczęścia w innych
        firmach! Jeśli ktoś jest dobry, to nie musi się bać zwolnienia - może otwarcie
        powiedzieć co mu leży na wątrobie - albo dostanie to, czego chce, albo zostanie
        zwolniony (ale jest świetny i znajdzie sobie inną pracę), albo nic się nie
        zmieni. Idąc tym tokiem rozumowania - jeśli narzekacie tutaj, na forum, a nie
        macie odwagi iść z tym wyżej w firmie - jesteście cieniasami i gardzę Wami.
        Niech za przykład posłużą dwa nazwiska, o których ostatnio się słyszy, że ich
        posiadacze złożyli wypowiedzenia. Mało kto w tej firmie się zasłużył tak, jak
        oni. Nie pozwolono im działać tak, jak uważali za słuszne, to rzucili papierami
        i odeszli. Nie będę podawał tu ich inicjałów, bo już wystarczająco dużo
        informacji wyciekło przez to forum. Po co ma się konkurencja dowiedzieć, kto
        odszedł.
        Śmieszyło mnie też, gdy pisaliście mnóstwo inwektyw pod adresem Prezesa.
        Pracujecie w KP po kilka lat, a nawet nie znacie struktury, składu Zarządu itd.
        Dla niewtajemniczonych podam, że tą firmą nie trzęsie pan Prezes (którego
        zresztą darzę wielkim szacunkiem), a Dyrektor Generalny. Zresztą struktura jest
        w infonecie, więc zamiast pisać tu bzdury lepiej sobie ją poczytajcie.
        Mnóstwo było też zrzędzenia na Świat Piwa. Że to taka tuba propagandowa. Czy Wy
        w ogóle macie pojęcie czym jest magazyn firmowy? To pismo ma dostarczać
        ISTOTNYCH informacji dla pracowników. Służy temu, żeby takie zabiurkowce jak
        ja, dowiedziały się możliwie dużo o procesie produkcji piwa, żeby narzekający
        ludzie przeczytali, że mamy w Tychach wypaśne Muzeum Piwowarstwa, które wpływa
        na prestiż firmy itd. itp. To jest narzędzie informowania i motywowania. Świat
        Piwa to właśnie to miejsce, gdzie należy pisać, że sprzedaliśmy 10mln hl, że
        jesteśmy najlepsi, że odstawiliśmy tych co to mają wszystko nieważne. Gdyby
        ktoś w Świecie Piwa wydrukował te Wasze wypociny to rzuciłbym ten numer w kąt i
        nigdy więcej nie wziął do ręki, bo Wasze zrzędzenie mnie dobija, a nie
        motywuje. Załamuje mnie to, że w tej firmie pracują takie niemrawe istoty.
        Proaktywność, Panie i Panowie. Jest źle? Więc niech każdy spyta siebie: czy
        zrobiłem/zrobiłam WSZYSTKO, co mogłem/mogłam, żeby to poprawić? Zadajcie sobie
        to pytanie codziennie rano i po pracy. A dopiero, gdy z czystym sumieniem
        będziecie mogli powiedziec,ze zrobiliście wszystko, zacznijcie szukać pomocy
        gdzie indziej.
        Dziś pojawiły się wstępne wyniki ankiet pracowniczych. 1400 osób je wypełniło.
        Orłem z matematyki nie jestem, ale to chyba niewiele ponad połowa pracowników
        KP, prawda? Ilu z Was "odpuściło" wypełnienie ankiety? I teraz pewnie będziecie
        marudzić, że wyszło 75% zadowolonych. Trzeba było wypełnić i wysłać. Nie
        dostaliście od szefa papierowej? Była dostępna w sieci, można było wydrukować i
        wysłać. Ale Wam się pewnie nie chciało. Fakt, rzetelne wypełnienie zajęło
        trochę czasu, ale czy nie warto go poświęcić raz do roku?
        Mnie pracuje się tu dobrze. I wcale nie uważam, że w firmie wszystko jest
        super. Mnóstwo rzeczy dziwi, czasem wręcz denerwuje. I nie pociesza mnie to, że
        w innych firmach jest gorzej. Ale codziennie, we wszystkim co robię, myślę o
        tym, że być może właśnie coś poprawiam, że dzięki skończeniu tego konkretnego
        zadania sprzedamy choćby jedną skrzynkę więcej. Nie robię tego dla premii. Ale
        też nie powiem, że nie robię tego dla awansu i podwyżki :) Ale przede wszystkim
        ja to po prostu lubię. Rozwiązuję problemy, cieszę się nawet najmniejszymi
        sukcesami, uczę się z porażek i idę "ryjem do przodu". Kręci mnie to, że jestem
        coraz lepszy. Liczę, że ktoś to doceni. Jeśli tak będzie - wygrałem. Jeśli nie -
        przegra firma - pójdę gdzie indziej i tam będę wygrywał. Ale na pewno nie
        pójdę do konkurencji, bo tych ich sikaczy się po prostu nie da pić - co bym
        zrobił z deputatem?
        I tym optymistycznym akcentem żegnam. Pozdrawiam wszystkich, którzy się ze mną
        zgadzają. Pozostałym, ale chętnym do nawrócenia polecam lekturę książek o
        automotywacji, asertywności i proaktywności i ich też pozdrawiam. A zupełnie
        pozostałym, niereformowalnym polecam lekturę poniedziałkowej "Wyborczej". Nie
        przeszkadzajcie nam działać.
        • Gość: FAKT Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 10.02.05, 14:02
          Witamy serdecznie, wszystkich, zadowolonych, niezadowolonych i tych
          pokrzywdzonych przez nieprzestrzegającego prawo Pracodawcę.

          Smuci nas los polskich pracowników, wyzywanych od nieudaczników tylko dlatego,
          że Pracodawca rażąco łamiąc prawo ich okrada (nie płaci nadgodzin), wyzyskuje,
          czy pogarszając warunki pracy zmusza do rozwiązania umowy o pracę (mobbing -
          zjawisko karane). W tym przypadku oprócz głośnych spraw związanych
          z "Kauflandem", "Biedronką", czy "Frito Lay's" grubiańskim pracodawcą okazuje
          się także KOMPANIA PIWOWARSKA S.A., producent piwa marki Tyckie, lech, czy
          Debowe mocne.

          Bulwersuje także oficjalne łamanie prawa (ustawa antymonopolowa), przez
          Kierwinictwo wyższego szczebla używającego obelżywych sformułowań wobec
          Konkurencji i jej produktów (podczas mojej długiej dziennikarskiej pracy nie
          spotkałem podobnej dyskusji na Forum). Silne skojarzenia kierowane są tu
          przeciwko wiodącej w Polsce marce "Żywiec", działania takie podlegają karom
          przewidzianym w polskim prawie. Zdumiewające jest także to, że producent marki
          silnie upodobnianej do piwa marki "Żywiec" - tak kreowane jest piwo tyskie -
          wybrał właśnie tą markę jako obiekt obelżywych ataków.

          W związku z powyższym nasza redakcja udostępnia wszystkim POSZKODOWANYM pomoc
          prawną oraz materialną, odpowiednie przygotowanie się do procesu, pozyskanie
          poparcia społecznego poprzez szeroko zakrojone akcje medialne. Po
          przeprowadzeniu śledztwa dziennikarskiego gotowi jesteśmy do pełnej publikacji
          problemu na łamach naszej gazety (wydanie ogólnopolskie), gwarantując przy tym
          pełną anonimowość, w przypadku druku artykułu imiona , nazwiska, pseudonimy
          Szanownych Rozmówców zostaną zmienione.

          Prosmy, poprzez wejście na stronę :

          axelspringer.pl/asp/kontakt.asp
          skontaktować się ze Secjalistą ds. Mobbingu oraz przestępstw gospodarczych.
          Prosimy podawać wyłącznie prywatne adresy e-mail (w żadnym wypadku służbowe).

          Z poważaniem i szacunkiem dla Wszytskich Poszkodowanych i Wyzyskiwanych.

          Redakcja
          FAKT-u

          • Gość: hehe Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.icpnet.pl 13.02.05, 00:41
            co za zalosna pie.., niezle sie usmialem,
            Zywiec jako wiodaca marka na polskim rynku hahaha, co za bzdury
            znowu jakis "znawca" podpuszcza
            FAKT niech sie lepiej zajmie sraczka wojta we wsi Glucha Dolna = dobry temat na pierwsza strone
          • Gość: Blade Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.is.net.pl / 217.144.192.* 13.02.05, 21:23
            PANOWIE Z FAKTU SPIEPRZAJCIE.SZUKAJCIE SENSACJI GDZIE INDZIEJ.DOBROCZYŃCY SIĘ
            ZNALEŻLI.ZAJMIJCIE SIĘ LEPEREM ON WAS LUBI.A OD NASZEJ FIRMY WARA.PANOWIE
            SKOŃCZCIE OPOWIADAĆ JACY TO WY JESTEŚCIE POKRZYWDZENI.NIE JESTEŚCIE W
            PRZEDSZKOLU."MAMO BO JA MUSZĘ IŚĆ DO PRACY"-NIE MUSISZ.
            • Gość: paragonik Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.idea.pl 13.02.05, 23:15
              Witam wszystkich uczestniczących w tej "dyskusji" zarówno pracowników jak i
              ludzi podszywających się pod ludzi pracujących w Kompanii Piwowarskiej.

              Zastanawiam się po co powstało takie forum...?? Przecież brudy powinno prać się
              we własnym gronie, a nie publicznie, tak żeby widzieli to wszyscy łącznie z
              konkurencją. Wywlekacie tu zbyt wiele szczegółów dotyczących firmy, są rzeczy o
              których nie powinno mówić się publicznie. Bo i po co? Cóż to zmieni? Robi się z
              tego tylko kupę zamieszania i kpin ze strony ludzi z zewnątrz. Bo to trochę
              śmieszne i dziecinne takie wypłakiwanie się na łamach forum. Skoro wszyscy
              jesteście tacy dobrzy i zarazem tacy pokrzywdzeni to po co siedzicie dalej w
              Kompanii Piwowarskiej? Przecież asów podobno weźmie każda firma, wystarczy
              wykazać się na rozmowie kwalifikacyjnej. Skoro w KP jest tak źle to poco dalej
              tu siedzicie? Powiem tylko tyle, są gorsze firmy na rynku spożywczym w Polsce,
              o wiele gorsze. Mówię tak nie dlatego że gdzieś tam słyszałem, tylko wiem z
              własnego doświadczenia. Są firmy w których dostaje się o wiele bardziej w kość
              i za dużo mniejsze pieniądze i wbrew pozorom nie są to wcale małe firmy.
              Podsumowując Panie i Panowie skończcie tę żałosną dyskusję którą tu prowadzicie
              i zacznijcie działać... tak dla jasności nie twierdzę że wszystkie wypowiedzi
              które się tu ukazały są żałosne.
              Żeby nie pozostawać anonimowym "pisarzem" proponuję wymianę poglądów poprzez
              adres mailowy tomi_24@gazeta.pl ciekaw jestem czy ktoś cokolwiek napisze...

              Pozdrawiam
          • Gość: FAKT Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 17.02.05, 15:41
            Miło się z Państwem rozmawia, zarówno na Forum, jak również podczas rozmów "w
            terenie". Wiele ciekawostek ujrzy światło dzinne, część zebranego materiału,
            nieprzydatnego do publikacji a ważkiego ze względu na korupcyjne praktyki -
            zostanie przesłane do władz KP s.a. celem przeprowadzenia wewnętrznego audytu -
            taka uchwała została podjęta w dniu dzisiejszym.

            Pragniemy pokrzpić Pracowników, którzy nam zaufali - Pracownicy Biedronki z
            sukcesem prowadzą swoją słuszną sprawę przed Sądem. Liczymy na równie ciekawy
            rozwój sytuacji w przypadku w/w producenta piwa.

            Przypominam o aktualnej ofercie, zapraszam na strone:
            axelspringer.pl/asp/kontakt.asp

            Robert T.
          • Gość: dm Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 213.238.83.* 19.02.05, 12:36
            Dawno nie zaglądałem na to forum, bo już dawno zniżyło się do takiego poziomu
            że szkoda mi było nerwów... ale dziś nadrobiłem zaległości i oto co mi się
            nasunęło:
            1. jeśli ktoś mówi o śledztwie dziennikarskim to chyba powinieniem zaznajomić
            się z historią... np. jaka była kolejność wprowadzania opakowań, etykiet,
            skrzynek i całej otoczki z tym związanej... ciekawe kto też pierwszy był na
            rynku?? Ten wychwalany Żywiec czy Kompania?? Kto pierwszy wprowadził reklamy
            telewizyjne?? I przede wszystkim - KTO PIERWSZY UPORZĄDKOWAŁ SOBIE RYNEK??
            2. a w jakiej dziedzinie Żywiec jest wiodącą marką piwa? bo chyba nie pod
            względem wielkości sprzedaży - dobrze jest sięgnąć czasem do poważnych
            materiałów.... sugeruję badania SMG KRC, AC Nielsen, można też sięgnąć do
            Piwochmielu....

            pewnie mógłbym jeszcze wytknąć kilka takich gniotów, ale nie zamierzam zniżać
            się do Pana poziomu... GRATULUJĘ KOMPETENCJI!!!

            Z poważaniem

            były, wieloletni pracownik KP
            • Gość: dm Re: DO FAKTU IP: 213.238.83.* 19.02.05, 12:37
              Dawno nie zaglądałem na to forum, bo już dawno zniżyło się do takiego poziomu
              że szkoda mi było nerwów... ale dziś nadrobiłem zaległości i oto co mi się
              nasunęło:
              1. jeśli ktoś mówi o śledztwie dziennikarskim to chyba powinieniem zaznajomić
              się z historią... np. jaka była kolejność wprowadzania opakowań, etykiet,
              skrzynek i całej otoczki z tym związanej... ciekawe kto też pierwszy był na
              rynku?? Ten wychwalany Żywiec czy Kompania?? Kto pierwszy wprowadził reklamy
              telewizyjne?? I przede wszystkim - KTO PIERWSZY UPORZĄDKOWAŁ SOBIE RYNEK??
              2. a w jakiej dziedzinie Żywiec jest wiodącą marką piwa? bo chyba nie pod
              względem wielkości sprzedaży - dobrze jest sięgnąć czasem do poważnych
              materiałów.... sugeruję badania SMG KRC, AC Nielsen, można też sięgnąć do
              Piwochmielu....

              pewnie mógłbym jeszcze wytknąć kilka takich gniotów, ale nie zamierzam zniżać
              się do Pana poziomu... GRATULUJĘ KOMPETENCJI!!!

              Z poważaniem

              były, wieloletni pracownik KP
            • Gość: FAKT-prywatnie Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 22.02.05, 16:07
              Witam Serdecznie,

              Nie powinienem się wtrącać do rozmowy, bo najlepiej gdy ta dyskusja toczyła sie
              głównie pomiedzy Pracownikami (również byłymi) KP. Początkowo w redakcji
              wybuchaliśmy śmiechem, ale po pewnym czasie przestał nas śmieszyć los Waszych
              pracowników i postanowiliśmy działać.

              Pragnę zwrócić uwagę, iż w bieżącym tygodniu trwa "Tydzień Prokuratorski" -
              wszystkie kancelarie udzielaja bezpłatnie porad prawnych, w tym jak walczyć z
              mobbingiem, wyzyskiem i okradaniem Pracowników przez nieuczciwego Pracodawcę.
              Polecam konsultacje tym wszystkim, ktorzy wątpią że maja szansę na wygraną i
              sowite odszkodowania za stracone zdrowie i bezzasadne obelgi.

              Pragnę wyjaśnić, że śledztwo dziennikarskie dotyczyć będzie łamania prawa przez
              KP SA jako Pracodawcy i nie będzie dotyczyć nalepek na piwo, jak wielu by
              chciało , o przepraszam - powinno się mówić "etykietek" (choć dzięki podaniu
              strony naszej dziennikarskiej otrzymałem kilka ciekawych uwag nt.
              super "tyskich" promocji - że zawsze każecie piwoszom zbierac kontretykiety i
              wysyłac do Poznania, gdy tak naprawdę wiecie, że największe szanse na wygrana
              mają ZAPRZYJAŹNIENI hurtownicy którzy to odklejają naklejki i wygrywają - np.
              potwierdzenie tej tezy znaleźliśmy w przypadku promocji "Wielka Jedynka" -
              tutaj tym tematem zajmie się Urząd Antymonopolowy). GWARANTUJĘ.

              A odnośnie przepychanek o tym kto jest "wiodący" - termin zapożyczony z reklam
              proszków do prania - nie mam zamiaru deliberować.
              Ale jeśli założyłbym że jedynie wielkośc sprzedaży świadczy o "liderowaniu" na
              rynku, to zamiast BMW serii 3 smigałbym Pandą, czy Seicento - "liderami"
              poslkiego rynku - wg chyba tylko "kompanijnych" kryteriów.

              Podobały mi się Państwa spostrzeżenia dot. mojej pracy - jeśli to jest
              namiastka, klimatu panującego w KP , to Wam wszystkim głęboko współczuję i ...
              życzę ciekawszej pracy, chociażby w Żywcu.

              Robert, tym razem prywatnie.
              • Gość: Marcin Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 18:28
                Taak... Wszędzie dobrze,gdzie nas nie ma...
                To,że redakcja Faktu dostaje informacje o etykietach,to może zaczniemy piasć
                też,że brakuje części zamiennych,środków chemicznych czy też papieru do
                drukarki...Szanowni Państwo,przecież ośmieszacie się w oczach ludzi
                zainteresowanych i odwiedzających to forum...Czy Wy naprawdę nie możecie
                nawiązać dialogu ze swoimi przełożonymi??? Przecież tyle mówi sie o komunikacji
                wewnątrz Firmy,relacje pomiędzy pracownikami najczęściej są poprawne,więc o co
                tyle hałasu??? Nie wiem,czy śmiać się czy płakać...Nieudolność niektórych
                naprawdę mnie zaskakuje.Przecież wylewając swoje żale,często mocno przerysowane
                piłujecie gałąź na której wszyscy siedzimy. A myślę,że siedzi się nam całkiem
                dobrze...
                Te niepochlebne zdania na temat pracy w Kompanii,wydaje mi się,że są pisane
                przez mocno niezadowolonych...A może tak stanąć przed lustrem i zapytać,czy JA
                naprawdę pracuję DOBRZE??? Hmm,odrobina szczerości i pewnie sami Dojdziecie do
                wniosku,że gdyby kilka rzeczy udoskonalić w swoim działaniu,byłoby lepiej...
              • Gość: dm Re: FAKT prywatnie IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.05, 12:34
                Oczywiście rozumiem, że podważenie kompetencji jest bolesne ale historia jest
                tylko jedna, czy sie to komuś podoba czy nie. Możecie sobie wydarzenia zestawić
                w tabeli (jeśli nie jesteście w stanie pojąć, że nie te które się osobiście
                pije jest liderem. To nie dziennikarze orzekają kto jest liderem a kto nie
                tylko szerokie rzesze konsumentów). W razie innych pytań jestem do dyspozycji
                na GG 5450590

                Pozdrawiam

                DM
                • mimika do dm 24.02.05, 17:37
                  Nie przejmuj się "faktem". on jest tylko "rzekomy".
                  Ja już się pożegnam od Państwa.
                  Pogadaliśmy i dość.

                  • Gość: dm Re: Mimika IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.05, 16:17
                    na to wygląda. chyba też przestanę tracić czas i nerwy na takie rozmowy....

                    Pozdrawiam

                    dm
              • Gość: hehe Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 14:07
                A odnośnie przepychanek o tym kto jest "wiodący" - termin zapożyczony z reklam
                > proszków do prania - nie mam zamiaru deliberować.
                > Ale jeśli założyłbym że jedynie wielkośc sprzedaży świadczy o "liderowaniu" na
                > rynku, to zamiast BMW serii 3 smigałbym Pandą, czy Seicento - "liderami"
                > poslkiego rynku - wg chyba tylko "kompanijnych" kryteriów.
                >
                > Podobały mi się Państwa spostrzeżenia dot. mojej pracy - jeśli to jest
                > namiastka, klimatu panującego w KP , to Wam wszystkim głęboko współczuję i ...
                > życzę ciekawszej pracy, chociażby w Żywcu.

                jasne, ze nie masz zamiaru deliberowac, bo jestes dyletantem, no ale nie dziwota, bo tabloidy nie
                zatrudniaja kogos, kto moglby poziomem przerosnac czytelnika
                smieszne sa te porownania: Tyskie to Panda, a Zywiec to moze BMW, a mercedes to gdzie? moze przy
                Carlsbergu, a moze Stella albo Guiness?
                Poza tym skad to zalozenie, ze w Zywcu pracuje sie lepiej? Czy dlatego, ze nikt nie napisal niczego na
                forum? Zgodnie z taka logika nalezaloby zalozyc, ze najwieksza praworzadnosc panuje w Korei
                Polnocnej, bo stamtad najmniej skarg plynie do Trybunalu Praw Czlowieka.
                Kolega Faktowiec ma oczywiscie radoche, bo ma temat, wiec niech sie z troska pochyla nad Waszym
                losem, drodzy pracownicy KP, ale miejcioe swiadomosc, ze tak naprawde ma Was gleboko w (censored)
                i chodzi mu tylko o jakis krzykliwy tytul. I dajecie sie lapac na wedke hehehe
                Czytam tak sobie te rozne wypociny i mam tylko jedna refleksje: w kazdej firmie kiedy poslucha sie
                szeregowych pracownikow sa dokladnie te same teksty: szef jest balwanem, traktuje mnie jak rzecz,
                zarzad sklada sie z samych niekompetentnych dupkow, wszystko co "gora" wymysli jest do bani, "oni"
                cos tam wymyslili, a my musimy to realizowac, wszyscy kradna (poza mna) i tak dalej bla bla bla
                Generalnie wniosek jest taki, ze my jestesmy super, bez nas firma by sie zawalila i nasz codzienny znoj
                (niedoceniany) daje zarobic tym idiotom wyzej od nas. Nic sie kochani nie zmienia w takich opiniach od
                dziesiecioleci i niezaleznie od firmy, ktorej pracownikow sie wysluchuje. I nic sie nie zmieni. Jesli kolega
                Faktowiec chce sobie zrobic z tego temat, to niech zrobi. Rownie dobrze moznaby napisac o rzece, ze
                plynie. Tak naprawde sa dwa problemy w Waszej firmie, o ktorych napisal Infamia (o ile to prawda):
                - brak jasno zakomunikowanych celow
                - niedotrzymanie ustalen premiowych
                Reszta to, wybaczcie, bzdziny i gorzkie zale, ktore sa w kazdej firmie na szeregowych stanowiskach. I
                jesliby uruchomic (a czemu nie) forum dla pracownikow Zywca, Coca-Coli, czy kogos innego, to teksty
                beda takie same.

                PS. Nie jestem pracownikiem KP, nigdy nie bylem. Tak sobie obserwuje z branzy kooperujacej :)
                • cortez9 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 01.03.05, 19:11
                  Witam.Ja też chciałbym dorzucić coś nie coś.Pracuje w KP 4 lata były okresy
                  lepsze gorsze nigdy nie narzekałem bo pracowałem w innych cienkich i
                  kiblowatych firmach.Doceniam wszystko i wszystkich którzy poniekąd zbudowali tą
                  potęgę, którzy mnie dużo nauczyli co procentuje w mojej dalszej
                  karierze.Niedługo jednak żegnam sie z firmą.Zmusiło mnie do tego kilka rzeczy
                  a może nawet powiedziałbym że to niektóre osoby się do tego
                  przyczyniły.Zaczynałem od PH póżniej nastał czas awansu.W tej chwili pracuje w
                  dziale..(no właśnie nie napisze w jakim)ale jest to dział sprzedaży .Utożsamiam
                  sie z Tą firmą i dawałem wszystko z siebie bym był dumny że pracuje w Kompanii
                  Piwowarskiej!Ostatnimi czasy jednak w tej firmie naprawde dzieje się dużo
                  różnych rzeczy które niezyt dobrze wpływają na jej wizerunek:
                  -likwidowanie bardzo potrzebnych stanowisk a tworzenie w ogóle nie potrzebnych
                  z ludżmi którzy często nie mają pojęcia o tym czym się zajmują.Siedzą wyłącznie
                  za biurkiem i zajmują sie totalnymi pierdołami i uważają się za niewiadomo
                  jakich menagerów.
                  -kombinowanie z premiami na wszystkie możliwe sposoby(jak można oceniac kogoś
                  za coś co zostało ustalone na innym szczeblu?Totalna paranoja!NIe będe narazie
                  pisał o szczegółach...
                  Moja decyzja ze zmianą pracy wiąże się przede wszystkim z osobami mało
                  kompetentnymi nie czującymi co się dzieje na rynku a podejmującymi totalnie nie
                  przemyślane decyzje które mają katastrofalne skutki.NIe bede opisywał
                  szczegółowo jaki dział i o kogo chodzi bo nie w tym rzecz.
                  Mam tylko jedno zasadnicze pytanie kiedy Ta firma przynosząca takie zyski
                  zacznie dbać o swojego pracownika a nie tylko jechać po nim jak po "burej suce".
                  -Skoda Fabia piękny samochód szkoda tylko ze to od Pana Kulczyka "golas
                  totalny" a podobno firma dba o bezpieczeństwo pracowników.Za cenę tego
                  samochodu można było naprawde kupić dobrze wyposażone auto
                  (klimatyzacja,abs,elektryczne szyby) a jeszcze w takich ilościach to wielu
                  dealerów by nas całowało po nogach i do każdego 10 samochodu by byl jeden gratis
                  Mam nadzieję że będzie wam jeszcze dane popracowac w takich koncernach jak ja
                  będe pracował...
                  PS.
                  POzdrawiam wszystkich którzy nadal wierzą że będą w tej firmie kolorowe dni...
                  Moze za kilkoma w kwietniu na KOnferencji sprzedaży...Ale to tylko mydlenie
                  oczu naiwnym...!!!Chociaż i tak nie wszystkim to będzie dane ciekawe dlaczego???
                  Nie moja sprawa.Widać że nie wszystkich traktuje się w tej firmie na jednym
                  poziomie a FIRMĘ TWORZĄ WŁAŚNIE LUDZIE.
                  Ja raczej w to wątpie!
                  • makingbeermakingfriends Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 01.03.05, 21:03
                    GRATULUJE DECYZJII. POZDRAWIAM
        • Gość: kateann Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 21:15
          drogi "jest.dobrze",
          jestem żona jednego z PH i z zaciekawieniem śledze wszystkie
          wypowiedzi na forum, i niestety smutne to wszystko co sie u was
          dzieje.
          maz pracuje w KP od 6 lat i moge porównac to co kiedys było i
          jak jest teraz. Pogarsza sie z miesiaca na miesiac, warunki finansowe
          sa koszmarne (pewnie nie masz jeszcze rodziny i cie tak nie
          interesuje zycie za 1800 zł, oplaty, przedszkole itp), praca od rana do
          wieczora, mimo ze przeciez teoretycznie powinienes pracowac 8h - maz
          idzie do pracy jak dzieci jeszcze spia a wraca jak juz spia, praca w
          systemie od wtorku do soboty jest nastepnym idiotyzmem bo w zaden
          sposob nie pozwala miec zycia rodzinnego, stresy zwiazane z ciaglym
          brakiem materialow promocyjnych i niekonczace sie telefony o to, o
          tamto i o byle glupoty. Chyba nie czytasz dokladnie swojego magazynu
          bo on nie tylko pisze o procesach warzenia piwa ale wychwala
          poszczegolnych rzadzacych KP dumnie mowiacych ze przeciez KP to jej
          ludzie (SIC!!!), ktorych w zaden sposob sie nie motywuje, a na okazje
          sprzedania milionow hekto daje sie piwo (hahahahaha). Uklady, ukladziki,
          czyli tzw nepotyzm jest na porzadku dziennym, i nieprawda jest ze
          ludzie boja sie mowic przelozonym - ostatnio jeden z wielkich sie
          tlumaczyl: Nie wiem, nie slyszalem, postaram sie to sprawdzic..... jakbym
          slyszala naszych politykow. Jak tak dalej ci najlepsi beda rzucac
          papierami i odchodzic a swoimi dobrymi pomyslami wspierac konkurencje
          to przestaniecie byc liderem na rynku polskim. Ale w zasadzie czy KP
          jeszcze na tym zależy, przeciez chce zawladnac Chinami...... no tak
          Chinczycy nic nie maja do gadania...... i beda pracowac za 5 Euro
          na miesiac...... nie tak jak te POLACZKI .........
        • Gość: fletcher christian Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.icpnet.pl 10.02.05, 23:08
          Kolega Jest Dobrze jest zadowolony ze swojej pracy..i dobrze.Wcale się nie
          dziwię,gdyż siedząc za biurkiem w KP można na pewno nieźle zarobić i mieć do
          tego satysfakcję z tego co się robi.Niestety kolego nie wszyscy muszą być
          zadowoleni z pracy w KP,szczególnie jeśli tak jak np. ja, znajdują się na samym
          dnie firmowej hierarchii.Wiem,że pewnie zaraz powiesz,że widocznie nie jestem
          dość dobry,skoro nie awansuję w naszych strukturach.Ale nawet do końca nie
          jestem pewien czy chcę awansować.Gdy widzę te wszystkie marne promocje,tandetne
          gadżety i zachwycanie się naszymi wynikami sprzedaży na łamach ŚP a także
          współpracę między działami,to mi się rzygać chce i chwilami odnoszę wrażenie,że
          piwo chyba sprzedaje się samo.Poza tym na przeszkodzie stoi często wymóg
          wyzszego wykształcenia,którego jeszcze nie mam,aczkolwiek jestem w trakcie
          osiągania tegoż.No i oczywiście trafaiają się też i inne wymagania,których i
          tak nie spełniam.A nawet jeśli bym spełniał to czy ktoś potraktował by poważnie
          moją ofertę?Kolesia,który próbuje się wyrwać nie mając żadnych merytorycznych
          podstaw do awanu.Poza tym nawet jeśli skończę te studia to "niestety" nie jest
          to kierunek w jakikolwiek zbieżny z charakterem zadań naszej firmy,który polega
          na windowaniu słupków sprzedaży,trąbienia o tym na lewo i prawo i upychania
          coraz większych ilości piwa na rynku.Po prostu nie jest to moja branża i jestem
          tu tylko dlatego żeby móc opłacić do końca studia,po skończeniu których
          prawdopodobnie pożegnam się z firmą i z takimi yuppies jak Ty(o dzięki
          Opatrzności!),których to yuppies dażę szczególną awersją a może i
          pogardą..dokładnie taką samą jak Ty niektórych pracowników.I nie będę się
          trzymał wszystkimi możliwymi kończynami mojego marnego etatu tutaj bo wiem,że
          sobie dam radę.Tym bardziej nie będzie mi żal odchodzić z firmy,że po trzech
          latach pracy mam pensję kilkaset(!)złotych niższą od średniej krajowej i
          odchodząc stąd nie będę miał zbyt wiele do stracenia.A książek naczytałem się w
          życiu dosyć i pewnie się jeszcze naczytam.Na szczęście nie będą musiały być to
          jakieś chłamy amerykańskich autorów,z którymi mi się Twoje propozycje
          kojarzą,bo takie książki to jak "Nauka szachów w weekend".A żenujące jest to,że
          w takiej potędze jak nasza firma szuka się oszczędności na byle gównach, a
          przynajmniej tak jest tam gdzie ja pracuję.Co mają sobie wtedy myśleć ludzie
          (np.ja) kiedy widzą szastanie forsą na wszystkie strony,a którzy nie mogą mieć
          kilku nadgodzin w miesiącu "bo oszczędności" albo kiedy słyszę teksty przy
          zamawianiu papieru do drukarki,że musi starczyć do kwietnia.A za chwile jakiś
          jeden z drugim wymieniają samochody na lepszy i przede wszystkim droższy.I
          potem jest tak,że ja nie mogę mieć paru nadgodzin w miesiącu a jakiemuś tam
          kolesiowi z "góry" przysługuje samochód za 45000 euro.Wnioskuję stąd,że z
          wewnętrzną dystrybucją środków finansowych jest coś chyba nie tak.Chyba,że to
          wszystko sprowadzimy do jednego stwierdzenia,że "góra" ma po prostu "dół" w
          głębokim poważaniu.Zresztą czy kiedykolwiek "góra" zrozumie "dół"?Na szczęście
          ja nie jestem z tych co Ty...współczesnych karierowiczów,goniących za sukcesem
          za wszelką cenę.I nie wciskaj na tym forum tekstów,że wybrałeś pracę w KP
          pomimo niższej o 20% pensji.Po prostu widocznie było coś innego co przemawiało
          na korzyść KP,a zarobki masz widocznie wystarczająco wysokie,że te ewentualne
          korzyści przeważyły nad tymi 20%.
          • Gość: Arnosta Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 11.02.05, 10:45
            Zgadzam sie z Tobą - oszczędności nie tam, gdzie trzeba.
            Padłojuz kilka przykładów, ale za bardzo nikt się tym nie zainteresował. Chyba
            skorzystam z postu dziennikarzy FAKT-u którzy obiecują zająć się problemem
            rzetelniej niż kompanijny brukowiec "swiat piwa".

            A jest o czym pisać , o tym , że takich głąbów jak Marzena P, WaldemarŚ
            wygrzmacają na bruk takie firmy jak Mieszko, czy Fortuna, ale do KP, SA
            przyjmuje się ich spowrotem - bo są "ZNAJOMYMI KRóLIKA",

            czy przekrety opsiane, że Marketing zamawia POSy u dostawców, którzy odpalaja
            im działkę. Potem w takim klinczu nie ma ani wpływu na jakość usług, czy
            materiałów od ostawców, ani realnych "oszczędności", bo nikomu nie zależy na
            wycięciu nieuczciwego , zbyt drogiego dostawcy (odpalającego na konta TM
            Managerów kasiurę).

            Za to wywalić z roboty PH - to jak najbradziej ...

            Albo kolejne kwestie - także pojawiło się nazwisko Marzeny P. że od knajp
            którymi podpisywane były umowy za cash - brała prowizję. A potem wydęb od
            takiej knajpy "merchendising", czy porządek na półce...

            Chyba za to wylatywała i z Mieszka i z Fortuny, tam się na tym nepotycznym
            towarzystwie poznali i wypierdzielali bez wahania, nie to co w KP.

            Ale czy w KP ktoś się tym zajmie, nie - najwyżej przeniesie do innego oddziału,
            czy centrali, wymieni auto i wizytówki. Byle tylko miec "plecy".

            Arnosta
            • mimika do Arnosty vel, Fakt, vel... 11.02.05, 15:14
              były PH, vel Fan Waszego Forum, vel Sceptyk, vel Rumcajs, vel Nemo, Lucjusz,
              Szef Maćka.
              Wszyscy piszą z jednego IP. Interesujący zbieg okoliczności.
              Wszyscy wieszają psy na jednej (czasem dwóch) osobie.
              Też zbieg okolicnzości.

              Przyglądam się temu forum i myślę, że mądre rzeczy zostały już powiedziane.
              Wiele też zmieniło się w firmie od czasu pierwszego postu.

              Żadna to sztuka wylewanie pomyj zza zasłonki.

              Dajmy sobie szansę.

            • Gość: Do pierd... FUCKTU Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 22:20
              Tak jest. Dobre spostrzezenie.

              To jeden koles z FUCKTU usiluje dolac oliwy do ognia zeby zebrac material do
              swojego dziennikarstwa sledczego. Niejaki Robert T. wyjatkowy sk..syn - wybitna
              gnida wsrod fucktowcow.
              Klepie zza firmowego proxy springera z kolonii przez ktory przechodzi caly ruch
              w sieci redakcji fucktu.

              Ten koles zaczal od piwa z innym kolesiem ktory wypadl z KP. Padlo kilka nazwisk
              i kilka szczegolow. Z tych strzepow informacji a takze z tekstwo na tym forum
              zbudowal sobie kilka historyjek ktore tutaj podrzucal.

              Co glupcy ktorzy mu uwierzyli dorzucali kolejne szczegoly i tak gosc jechal
              podudzajac sensacje. Tak naprawde nie ma zadnych konkretow w jego wypowiedziach
              poza tymi ktore podali sami pracownicy KP.

              Gostek chcial zbudowac wielki artykul na miare afery biedronki czy kauflandu.
              Ale zainteresowanie wygaslo i dlatego juz w desperacji (bo jego redakcja tez go
              niezle rypie w dupala o nowy material) rzucil bezposredni adres i apel o
              zgloszenia do fucktu.

              I to by bylo na tyle. Niewykluczone ze bedzie probowal wycisnac artykulik w
              swojej szmacie z tego co tu zebral i z tego co sam dopowie. Mozecie sie jeszcze
              bardzo zdziwic.


              • kemot1 RePRACA W KP 11.02.05, 23:10
                DYREKTOR OK,ASM OK + 5 LAT PRACY Z FAJNTM ZESPOLEM.ZYCZE SOBIE KOLEJNYCH 5.
                • Gość: zenon zmyler Re: RePRACA W KP IP: *.gdynia.mm.pl 11.02.05, 23:27
                  szczesczarz
        • Gość: Pracownik K.P.(PH) Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 16.02.05, 18:10
          Super Wypowiedz!!!
          POTWIERDZAM!!Pracownik K.P.(PH)
      • makingbeermakingfriends Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 19.02.05, 17:40
        KP pisze:
        Ludzie są największym kapitałem naszej firmy. To dzięki ich poświęceniu i
        zaangażowaniu osiągamy sukcesy. Oferując szeroki zakres kursów szkoleniowych,
        firma zapewnia stałe doskonalenie umiejętności i rozwój zawodowy pracowników.
        Jesteśmy dumni z entuzjazmu i zaangażowania naszych pracowników.
        Staramy się możliwie najlepiej wykorzystać zdolności i umiejętności
        wszystkich zatrudnionych, gwarantując stabilność kadr oraz zapewniając
        bezpieczeństwo zatrudnienia w długim okresie czasu. Dokładamy starań, aby
        umożliwić naszym pracownikom wszechstronny rozwój. W związku z tym program
        szkoleń obejmuje wszystkie szczeble organizacyjne przedsiębiorstwa. Począwszy
        od szkoleń BHP, a skończywszy na grach symulacyjnych dla menedżerów najwyższego
        szczebla i indywidualnych studiach podyplomowych i doktoranckich.
        Jest dla nas rzeczą oczywistą, że nie tylko pracą człowiek żyje i dlatego
        oferujemy pracownikom i ich rodzinom możliwość uczestniczenia w wielu imprezach
        rekreacyjnych i kulturalnych. Wielokrotnie udało nam się udowodnić, że praca w
        Kompanii Piwowarskiej to nie tylko codzienne obowiązki, ale również radość ze
        wspólnego spędzania wolnego czasu. Jesteśmy dumni z entuzjazmu i zaangażowania
        naszych pracowników. Mamy świadomość wysokiej pozycji, jaką zajmujemy na rynku
        pracy oraz wynikającej z tego odpowiedzialności społecznej.

        O co nam wszystkim chodzi :-);-)
        • Gość: Maciek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 00:56
          Witam ponownie wszystkich.

          Bardzo dobrze ujales sprawe kolego makingbeermakingfriends. Ludzie sa naszym
          najwiekszym kapitalem. Dlatego musimy dbac o to zeby byli to ludzie na poziomie.
          I dbamy caly czas o to.

          Jak ktos napisal wiele w sie zmienilo od czasu pierwszego postu. Wiele skrzynek
          sprzedalismy i przekroczylismy plan. Z tego jestesmy dumni.
          Ale, tez bylo wiele do uporzadkowania i do do tego wlasnie zmierzam.

          Okazalo sie ze w naszym regionie byl jeden z tych zdrajcow co nadawali do gazety
          fakt na nasza Firma. Ten szczur kryl sie nawet niebezpiecznie blisko mojego
          teamu. Cos nie szlo tak jak powinno mimo naszego pelnego zaanagazowania. Ale
          zostal juz zidentifikowany i co sie okazalo ?
          Ten gad nie dosc ze biadolil i narzekal, podburzal innych pracownikow,
          intrygowal z kierownictwem i dawal falszywe dane do marketingu to jeszcze byl po
          prostu zlodziejaszkiem. Jak policzylismy materialy i pieniadze to sie okazalo ze
          ciagnal jak odkurzacz do siebie a nam brakowalo podstawowych rzeczy. Nie to, ze
          nie wydarlem dla chlopakow ale to juz nie bylo tak jak byc powinno.

          Potem prosta akcja i juz go mielismy w reku. A jaki mily sie zrobil, jak szedl w
          laske zeby tylko Policji nie zawiadamiac, jak prosil o litosc. Na cacy go
          zrobilismy. Ma dyscyplinarke i do tego sprawe w sadzie.
          I tak skoncza wszyscy zdrajcy co wynosza poufne informacje i oslabiaja nasza
          Firme. W moich chlopakow od razu nowy duch wstapil jak o tym uslyszeli i robota
          sie im teraz pali w rekach, bo wiedza ze teraz juz nikt od srodka nie bedzie
          psuc efektow ich ciezkiej pracy. Znowu przekraczamy plan.

          Pozdrawiam wszystkich kolegow !
          • Gość: WAS Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.lub73.int.pl / *.int.pl 20.02.05, 11:23
            Debilu zamknij sie Prosze przez takie wypowiedzi na tym forum to forum nadal
            istnieje wiec jeszcze raz prosze morda w kubeł niech ta farsa po prostu sie
            skończy
          • Gość: marko Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 21:50
            czesc maciek, mam wrazenie ze sie troche za bardzo rozczulasz nad ta calo
            sprawa, czy nie przyszlo wam do glowy ze ta cala farsa jest manipulowana?
            np.przez grupe ZYWIEC??? Przemyslcie to sobie, a tak na marginesie to
            przestancie juz. pozdrawiam wszystkich, rowniez ciebie maciek
      • obserwator55 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 22.02.05, 01:08
        ten wątek pokazuje , że błędy żadnej firmy w dobie internetu nie da się
        utajnić . im większa , tym bardziej jej grzechy stają się publiczne . marka
        traci honor , a PR-owcy nerwy naciskami z góry . i tak będzie częściej .
        WIG - puls nieregularny..
        kiedyś prowadziłem sklep monopolowy . sprzedawały się głownie piwka KP i grupy
        H oraz znane wódki . nie da się przyciąć marży , bo znane . czas na zmianę
        liderów . najpierw pryciągnąłem nowych klientów . po ciężkim miesiącu są
        efekty . średnia marża wyniosła ok. 40-43%, a to nie było centrum miasta .
        sprzedaż KP i H spadła o ok 90 % . wprowadziłem zamienniki i wynalazki .
        liderzy to produkty piasta i sierpca oraz dwa wynalazki . z wódkami podobnie .
        jeden człowiek ustawił marki w kącie .. nawet wspaniałe kampanie ATL , BTL
        tego nie zmieniły . wtedy nie było konsolidacji .
        zbierając laury nie możesz stanąć w miejscu . miejsce cię opuści .

        odnośnie działów marketingu i zarządów - większość to asinusy !!!
      • Gość: Dante Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.apnet / *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.05, 02:47
        Co jest!Skończyło się ujadanie,tej żałosnej sfory nieudaczników z KP?
        A może już was wszystkich wy..lili z pracy?To by było ok!A na wasze miejsce
        przyjąć ludzi szanujących rękę,która karmi....Dante
        • Gość: Fuckdante Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 09:04
          Niezłe masz IP - Dante ( IP: *.apnet / *.wroclaw.dialog.net.pl )
          Lubię osoby z Wrocławia - aż dwie - ale pod warunkiem że jest to albo moja
          Ciocia albo mój Wujek
          • Gość: Dante Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.apnet / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.05, 01:52
            Za to twój mi się wcale nie podoba!Bo Dante wcale nie był fuck!Zastanawiam sie
            skąd twoja agresja?Może należysz do grupy tych nieudaczników z KP,kórzy tak
            ujadali na swoją firmę na tym poście!Dante
            • Gość: konsumentka Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 13:31
              Jakos po tych wszystkich postach o KP (sledze watek od dawna) zupelnie inaczej
              patrze na firme, te uklady wobec kreowania marki "przyjazny pracodawca"...
              Stalam sie bardziej swiadoma konsumentka (dotyczy to rowniez innych marek), z
              pewnoscia nie kupuje juz ich produktow... Moze przyczynie sie, poprzez mniejsze
              wyniki sprzedazy (minimalnie ale jednak), do tego aby pracownicy byli szanowani
              (wiecej pokory kierownicy!), aby wszystkie te badania psychologow o tym jak
              motywowac ludzi, jak sprawiac, ze czuja sie oni nie jak roboty a jak ludzie po
              prostru - moze kiedys zastosuja je w praktyce? Tego wszystkim w KP zycze...
            • Gość: Fuck Dante Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 16:36
              Tak należę właśnie do tych ludzi (którzy nie narzekali jak napisałeś lecz
              walczą o swoje i pokazują wszystkie złe strony pracy). Moja "agresja" jak ją
              nazwałeś wywodzi sie z braku podstawowych narzedzi pracy, za którą jestem
              wynagradzany, premiowany czy tez karany. Może należałoby stworzyć forum co
              kiedyś było dobre w KP i wypisywać tam same superlatywy z pracy w latach
              ubiegłych. Nasi Szefowie mogli by wtedy przeglądając te nowe forum zobaczyć
              czego nam teraz brakuje jednocześnie nie kompromitując KP wśród osób z poza
              firmy.
              • makaron000 DOBRE STRONY PRACY W KP - KIEDYŚ 25.02.05, 16:45
                PROSZĘ WPISYWAĆ DOBRE STRONY PRACY W KP KIEDYŚ NA NOWYM FORUM

                konto.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=21023449&wv.x=2&a=21023449
                • makaron000 Re: DOBRE STRONY PRACY W KP - KIEDYŚ 25.02.05, 16:59
                  RAZ JESZCZE SORRY

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=21023972
                  • makingbeermakingfriends Re: DOBRE STRONY PRACY W KP - KIEDYŚ 01.03.05, 21:07
                    Kiedyś ludzie którzy kierowali regionem Południe prezentowali klasę. Czarek
                    Olejarz, Wojtek Bauman, Maciej Duda, Robert Kozyrski,Tomasz Gołębiowski. To
                    były konkretne czasy, a teraz "wrocławiacy", którzy zdobyli doświadczenie na
                    sprzedawaniu paru tir-ów piwa i jak przyszli na południe to zobaczyli co znaczy
                    tak naprawdę sprzedawać i sie chłopaki pogubili i motają do dziś. Szkoda, że są
                    tacy zagubieni. Ile jeszcze ludzi będzie musiało odejść, KONKRETNYCH,
                    RZECZOWYCH, LOGICZNYCH... ??????????? żeby ktoś zobaczył co tu sie
                    wyprawia.Marzena P. jaka była taka była ale był porządek.Teraz zwyczajów
                    krakowskich sie uczymy. Wrocław i Kraków mieszanka wybuchowa GWARANTUJE.
              • Gość: Dante Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.apnet / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.05, 16:55
                Wybacz,ale do konstruktywnych rozmów powinno dochodzić w obrębie firmy,a nie na
                forum(kultura organizacji firmy)!Nawet jak coś lub ktoś jest bee,to żeby to
                zmieniać nie można być bee!A niestety wiekszość postów w tym temacie,to
                ujadanie,to osrywanie wizerunku firmy i obniżanie jakości marki,a to jak chyba
                sam wiesz nie należy do działań pt.TROSKA O ROZWÓJ FIRMY I O JEJ PRACOWNIKÓW!
                Reasumując może Ty i paru innych macie dobre intencje,ale
                wybacz,wykonanie..... ,nie tu miejsce na to!Pozdrawiam
                • Gość: gruBy Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 19:00
                  Dante - znam takiego jednego który prowadził konstruktywne rozmowy wewnątrz
                  Naszej Firmy - albo raczej konstruktywne monologi, bo nikt Go nie słuchał. A
                  teraz ma ciepło, bo polują na Niego od dłuższego czasu bo nie podobało im się
                  że ktoś ma jakieś sensowne zdanie, a jest zaledwie na kierowniczym stanowisku.
                  • Gość: Dante Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.apnet / *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.05, 19:08
                    To straszne!Trzeba w takim razie to "mafijne" kolesiostwo zweryfikować i złych
                    pracowników z firmy się pozbyć!Zresztą już jeden z managerów z KP dostał
                    propozycję(na tym forum)od kogoś kto chce i potrafi zrobić porządek w firmie!
                    Gdybyśmy zawsze podejmowali dobre decyzje,to czy pisalibyśmy o tym wszystkim?
                    • makingbeermakingfriends Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 25.02.05, 19:22
                      Ja uważam że dużo sensownych ludzi odeszło, bądz kazano, zmuszono ich do
                      odejścia, bo mieli odmienne zdanie, chcieli zrobić coś pozytywnego a
                      nie "krakać" jak wszyscy.Życzmy szybkiego awansu dla Karla L.pozdr
                      • Gość: Adaś-Polfok :-))) Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.tychy.net.pl / *.media-com.com.pl 26.02.05, 15:56
                        Witam wszystkich!!!
                        Czytam sobie to forum raz w tygodniu od samego początku, jest fajnie. Kiedyś
                        dawno temu a będzie to już z 5 lat podjąłem prace w KP. Byłem wtedy
                        najszczęśliwszym człowiekiem chodzącym po ziemi, choć nie było to jakieś
                        wypasione stanowisko byłem zwykłym PH-owcem w gastronomii. Zawsze marzyłem o
                        pracy w tej firmie i udało się. Było naprawdę ekstra!!! Super ludzie, zajefajna
                        atmosfera, po prostu bajka. I tak było, przez co najmniej 2,5 roku i pewnie
                        dalej by tak było tylko firma i jej bosowie postawili przed wszystkimi nowe
                        wyzwania a co za tym idzie zmieniły się czasy, czy na gorsze??? Zależy jak na
                        to patrzeć...
                        Na pewno przykręcili troszkę śrubkę i wszyscy albo prawie wszyscy zaczęli
                        narzekać, bo tak jest najprościej, popłakać, ponarzekać i siedzieć dalej z
                        założonymi rękami. Takim już jesteśmy narodem. Sztuką jest odnaleźć się w
                        nowych warunkach i radzić sobie z problemami, stawiać sobie samem nowe wyzwania
                        i dążyć do ich realizacji. Wiem że czasem to wielka sztuka i niektórzy
                        Dyrektorzy Regionalni sobie z tym nie radzą bo się do tego nie nadają –siedzą
                        tylko zamknięci w akwarium i czaszą kasę, przedstawiając się swoim pracownikom
                        po 2 latach pracy na stanowisku dyrektorskim. Ha ha ha dobre prawda!!!! J
                        Z całego serca życzę (Panu Dyrektorowi) awansu lub najlepiej zmiany firmy.
                        Pracowałem w firmie ponad 4 lata i uwierzcie proszę bardzo dużo zawdzięczam
                        firmie i ludziom, z którymi pracowałem, w większości byli dla mnie
                        nauczycielami i dzięki za wszystko, co dla mnie zrobili i wiedze, jaką mi
                        przekazali. I przeszedł czas, w którym dostałem propozycję pracy dla inne
                        firmy, co ciekawsze farmaceutycznej i to był dla mnie szok nie mając
                        wykształcenia medycznego ani farmaceutycznego przejść do takiej firmy. Trzeba
                        mieć jaja i umieć podejmować ryzyko, albo porostu być dobry, PH-owcem by firma
                        farmaceutyczna przyjęła do pracy człowieka nie z branży, a właściwie 2
                        Pozdrówka dla super kumpla, z którym zaczynałem pracę, w KP i dalej z nim
                        pracuje tylko w farmacji. Podjąłem to wyzwanie, ale było naprawdę trudno,
                        zżyłem się z KP a właściwie ludźmi, z którymi pracowałem i być może gdyby ekipa
                        ze starych czasów pracowała to zostałbym, w KP. Jest fajnie. A teraz coś dla
                        tych, co potrafią tylko narzekać skoro wam tak źle (niektórych naprawdę rozumie
                        i życzę dużo wytrwałości) poszukajcie innej firmy i udowodnijcie przede
                        wszystkim sobie czy stać Was na to lub czy ktoś Was zatrudni, znam takich, co
                        długo już szukają i co??? Szukają i szukają i nic z tego nie wynika nie chcę w
                        tym miejscu nikogo obrazić, ale wszystkim z Was życzę szczęści takiego jak mnie
                        spotkało. Zmieńcie branżę a zobaczycie ile trzeba się jeszcze nauczyć. Na
                        zakończenie dodam, jest wiele ludzi w Polsce, którzy marzą tak jak ja kiedyś o
                        pracy w KP i wierzcie mi gdyby się dostali to na pewno by nie narzekali i
                        płakali tak jak WY, którym się wszystko nie podoba. Pozdrawiam i WSZYSTKIM
                        życzę dużo szczęścia. Trzymajcie się ciepło!!! Wierzę również, że niebawem się
                        spotkam z niektórymi w innej firmie nieważne, jakiej, ważna jest atmosfera,
                        jaką razem stworzymy. PA PA PA PA PA
                        • Gość: Adaś-Polfok :-))) Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.tychy.net.pl / *.media-com.com.pl 26.02.05, 16:09
                          Zapomniałem o jednej sprawie...
                          POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH Z KTÓRYMI MIAŁEM MOŻLIWOŚĆ WSPÓŁPRACOWAĆ W
                          SZCZEGÓLNOŚCI AREA K-CE PN GASTRO
                          Cieszę się, że pomimo wszysko utrzymujemy ze sobą kontakty.
                          Cieszę się że zmieniłem firme ale wierzcie brakuje mi Was i atmosfery jaka była
                          kiedyś...
                          POZDRÓWKA
                          • Gość: Sagan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 02.03.05, 21:56
                      • Gość: Sagan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 02.03.05, 22:04
                        Popieram aby nasz najlepszy prezes dostał jak najszybszy awnans, bo to on tak mąci
        • Gość: Sagan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 03.03.05, 19:05
          Ty Dante
          Przypominasz mi dyr. z regionu .....
          Jesteś tak samo porąbany
          Jak chcesz to bierz plakaty, cenówki i w rynek
          22 wizyty dziennie , lub na gastro od wtorku do soboty
          Masz dzieci, rodzinę ?
          Ja wróciłem 15 minut temu z pracy
          Aty ile pracujesz?
          Pomyśl co piszesz bo pierwszy raz odpisuję na takie rzeczy
          Właśnie przez takie podejście zaczyna się psuć w Kompanii
          Pozdrawiam Cię serdecznie
          • Gość: Dante Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.pl 03.03.05, 19:29
            Sagan!Nie jestem pracownikiem KP!Ale wierz mi gdybym był nie byłoby tego tematu
            na tym forum,a niezadowoleni albo poprawialiby siebie i kondycję firmy,albo z
            godnością by z KP odchodzili,a nie narzekaliby i ujadali!Wasi managerowie nie
            uczki was co to jest kultura organizacji firmy?Pomyśl o tym!
            • Gość: cortez9 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.itpp.pl 03.03.05, 19:58
              jak nie jesteś pracownikiem KP to co Ty możesz wiedzieć co tu się dzieje...???
              Współczuje takim ludziom którzy mieszają się we wszystko co ich nie dotyczy.
              Pozdrawiam
              • Gość: Sagan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 03.03.05, 20:36
                Ja też zmieniłem już stanowisko, jednak nadal pracuję w KP
                Żal jest mi moich kolegów, którzy zapieprzają(nie wszyscy) i robią kawał dobrej roboty.
                Pamiętaj Dante, być może pracujesz w poważnej firmie, bo KP jest super firmą, ale ni poważną
                Pokaż mi firmę, w której w połowie roku kończy się budżet
                Potem wchodzisz do sklepu, knajpy, sieci itp i człowiek mówi,co wy tam W KP odpie..cie.Sam spotkałem się z opinią, gdy zatrudniałem Merchandisera i zmienił się kierownik punktu. Ostrzegł mojego mercza. Uważaj bo to oszukańce ci z Kp
                Firma nie ma budżetu od sierpnia to jest śmiech ,Żywiec dupczy nas jak chce, a zobaczycie jak wywali nam teraz redd'sa swoim friQem
                Nie wiem Dante w jakiej branży pracujesz ale piwo to jest żywioł.
                • Gość: cortez9 Re: do Sagana IP: *.itpp.pl 04.03.05, 15:34
                  Masz racje juz nas dyma Żywiec na z tym Friqem!!!A w Tesco zablokowali nam
                  oczywiscie Redd's Malinowego w but i 6 paku i wszedl FriQ masakra!!!Pozdrawiam
                  • Gość: Sagan Re: od Sagana do Cortez 9 IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 04.03.05, 17:36
                    Cortez
                    A jak myślisz , czy Żywiec nie ma w tym 5 groszy
                    Co za zbieg okoliczności. My zablokowani, a oni na nasze miejsca
                    Z tego co wiem to maja jeszcze wam zdjąć merczów z Tesco
                    Ty masz zakaz wstępu na halę, mercza nie będzie, życzę powodzenia za 5 miesięcy, jak będziesz wymieniał piwo przeterminowane. Sorry nasza firma nie wymienia, ale i tak będzie to twoja wina i Ty będziesz miał problem. Góra wcześniej czy póżniej się dogada, a ty znowu pół roku będziesz łagodził napięcie i odzyskiwał półę. Za rok w Styczniu powtórka !
                    Byłem ostatnio w kilku sieciach ten friq jest wszędzie, a nasz Lech 0,66 nigdzie !!!! Sorry chyba jest w Realach
                    • Gość: cortez9 Re: do Sagana IP: *.itpp.pl 05.03.05, 22:57
                      Wiesz na tym polega życie w KP.Tylko że ja za 5 miesięcy to już napewno mnie tu
                      nie będzie a oni wiecznie mają problemy z jakąs siecią.Totalna prowizorka!
                  • tesa1 Re: do Sagana 04.03.05, 23:02
                    Przede wszystkim drodzy KPowcy nie róbcie sobie jaj z Promila. Jakby nie było
                    jest to sieć, która większość tyszan zaopatruje w browara.
                    • Gość: Sagan Re:Do Tesa IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 05.03.05, 10:18
                      Tesa zawsz będą mogli przeżucić się na Tatrę ,lub Żywca
                      Nam na tym nie zaeży jako firmie
                • Gość: wczoraj i dzis Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 08:46
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=21023972
        • staryrobot Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 24.03.05, 19:46
          a ja myślałem że KP nie zatrudnia niepełnoletnich. Myliłem się chyba.
      • Gość: Sagan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 05.03.05, 14:44
        Słuchajcie zbliża się koniec roku budżetowego, może napiszmy nasze oczekiwania zamiast bić pianę
        Moja propozycja
        1.W zależności od zajmowanego stanowiska ujednolicić czas pracy od sprzątaczki po dyrektorów
        Dostosować tak obowiązki aby praca nie zajmowała nam więcej niż 9 godz. dziennie
        2.Wyrównać limity na tel.kom(a nie ph det. 50 zł, gastro 200 zł, prac. biurowi 150 zł, sieciowcy 200 zł)
        Czekam na resztę propozycji, nie absurdalnych oczywiście
        • robertyszanin Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 05.03.05, 15:31
          Witam. Pojawiła się tutaj w dyskusji kwestia naszej współpracy z siecią Promil.
          Otóż zapewniam, iż dogadaliśmy się z Właścicielami i w poniedziałek na każdy
          sklep wjeżdzają nasze lodówki.Wbrew pozorom nie było to łatwe ale się UDAŁO,
          każdy klient w Tychach będzie mógł zakupić zimne piwo z KP.Będzie DOBRZE. A tak
          wogóle to weźmy się do roboty, rozmawiajmy se swoimi przełożonymi.RAZEM WSZYSCY
          możemy WIĘCEJ. Tylko trzeba chcieć i szanować sobie pracę. JAk ktoś ma z tym
          problem to niech przegląda co tydzień Gazetę Wyborczą to napewno się
          zmotywuje :-) Pozdrawiam Ph detal TYCHY Ps. Oczywiście większy limit na telefon
          przydałby się, ułatwiło by to życie :-):-)
          • Gość: SAGAN Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 06.03.05, 20:02
            Robert porozmawiaj o tym ze swoim przełożonym
            Tylko kup najpierw wyborczą
            Pozdrawiam
            • Gość: Sagan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 08.03.05, 19:36
              Drodzy koledzy i koleżanki. Bardzo żałuje, że nie mam już samochodu służbowego moój żal trwał krótko bo mam sensacyjną wiadomość.
              Użytkownicy aut już nie tylko chiński mur będzie widoczny z kosmosu ale również wasze auta.
              GPS to jest to co was czeka. Do końca Kwietnia przejdziecie do historii, nawet ufoludki będą miały z wami kontakt wzrokowy.
              Pozdrawiam wszystkich ph tych optymistycznych i pesymistycznych.
              • Gość: Stary Ramol Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 14:28
                Skad o tym wiesz? Podaj wiecej szczegolow. Pozdrawiam!
                • Gość: Sagan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 09.03.05, 18:34
                  Skąd o tym wiem to moja tajemnica. Wiem to na 99%, że jeszcze w tym roku budżetowym znalazły się na to pieniążki. A czy to bedzie prawda to zobaczymy.
                  Współczuję tym , ktorzy będą to mieli, nawet jak was złapie sranie na trasie to wszyscy będą o tym wiedzieć.
                  Wszystcy się o to módlcie , żeby to była nieprawda.
                  Pozdrawiam
                  Widzimy się w "Mikołajkach"
                  • Gość: krasnoarmiejec Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 20:03
                    kto ty kuna jesteś SAGAN? władca pierścieni czy co?
                    poradzę Ci coś. jesli twoje torsje na forum to nie prowokacje ( lipne zresztą )
                    to Ty się kochany idź leczyć albo zapisz do Samoobrony bo widac wyraźnie że tam
                    Twoje miejsce
                    ty od modlitwy to się odpieprz i idź do znachora.
                    mikołajki są w warszawie w tym roku panie wszystkowiedzący na niby
                    postaraj się jak prowokujesz bo męczy czytanie tych pierdół od Ciebie
                    • Gość: cortez9 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.itpp.pl 09.03.05, 20:21
                      Panowie ten GPS to już jest pewne.A "Mikołajki" rzeczywiście w Wawie.
                      Pozdro
                    • Gość: fletcher christian Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.icpnet.pl 09.03.05, 21:01
                      panie Krasnoarmiejec..nie chcę bronić SAGANA ani nikogo tutaj.Ale wnioskuję, że
                      sagan napisał Mikołajki w cudzysłowie właśnie dlatego,że wiedział że nie odbędą
                      się one tam, tylko w stolicy. Bo przecież gdyby były tam gdzie co roku to nie
                      pisał by cudzysłowia.Ech...krasnyj..jak chcesz ripostować to wiesz..sam się
                      jeszcze musisz dużo nauczyć i niestety zwracać uwagę nawet na takie drobiazgi
                      jak cudzysłów, bo później niepotrzebnie, przynajmniej w moich oczach robisz z
                      siebie błazna.No ale Twoja ksywa wszystko wyjaśnia...A w ogóle to forum już
                      niestety bardzo dawno, przez nas samych, straciło rację bytu.
                      pozdrawiam
                  • Gość: kabek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.05, 15:03
                    o ile 9 marca nie wiesz, że nie spotykamy się tego roku w Mikołajkach, a znasz
                    rewelacje dotyczące gps-ów, to wybacz Sagan ale nie jesteś dla mnie wiarygodny.
                    ty jesteś jakiś następny prowokator na tym forum Sagan.
        • Gość: krasnoarmiejec Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.kolornet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 21:03
          jak to czytam to Ty SAGAN zapisz się jednak nie do Samoobrony tylko do Pana
          Ikonowicza (jeśli wiesz kto to) typowo komunistyczne podejście - wszyscy po
          równo, no normalnie dramat
          stary komuna się już nigdy nie wróci
          mam nadzieję że takich jak Ty porwie jak najszybciej z Polski Al-Qaida
          • Gość: Sagan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 09.03.05, 21:48
            Panie Krasno.....
            Są tacy , którzy wyłapali mój cudzysłów ale Ty nie wiesz co to oznacza. Nie przerywaj sobie słuchania radia Rydzyka, bo chciałem Wam tylko napisać o najnowszych wieściach i czego macie się spodziewać.
            Jednak niektórzy tutaj potrafią tylko pieprzyć i obrażać innych, ja tego nie robię ty jesteś pierwszy
            Pozdrawiam cię
            • Gość: Adapter Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 11:43
              Jednak dosc dziwnie sie zachowujesz Saganie. Skoro juz nie pracujesz i masz jakies info, to czemu nie chcesz sie podzielic? Dawaj jakies szczegoly. Przeciez nikt Cie juz scigal nie bedzie za to. Na razie...
            • Gość: ??? Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 13:24
              Czyli co? Nasi dowodcu uznali, ze wszyscy jestesmy zlodziejami i postanowili
              nas konkretnie przypilnowac? Czy to nie poczatek represyjnych dzialan szefow
              zakrojonych na szeroka skale? Moze. W koncu, to "przyjazny pracodawca".
              • Gość: Sagan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 10.03.05, 21:34
                Panowie ja pracuję jeszcze w Kompanii.
                Nie pracuję tylko jako handlowiec i nie bedę podawał szczegółów bo się ujawnię ale jestem blisko wszystkiego.......
                GPS będzie na 99% juz jest to klepniętę. Montaż do końca kwietnia
                Uważajcie jeszcze na rutingi. Będzie to teraz bardzo mocno sprawdzane.
                Wasz ruting zaplanowany w niedzielę wieczorem ma się zgadzać z listą odwiedzonych PSD praktycznie w 100%. Na chwilę obecną jest 30 % według ostatnich danych. Przestrzegajcie tego bo wiem, że czasami robi się odchylenia i wiem, że ostatni raport w tej sprawie wypadł fatalnie.
                Napiszcie czy wasi "koledzy" wiedzą coś na temat GPS.
                • Gość: Zośka Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.cust.tele2.pl 10.03.05, 22:21
                  Przykro mi się robi, gdy widzę swojego męża, który jest przedstawicielem w KP,
                  jak wieczorem siada w fotelu zmęczony po 12 godzinach pracy. Dla firmy poświęca
                  się „strasznie”. Ale jego przełożeni mają to gdzieś. Przyzwyczaiłam się do
                  takiego stanu rzeczy. Lecz gdy się ostatnio o czymś dowiedziałam z rozmów
                  między przedstawicielami, to zdębiałam. W Ostrowie od niedawna mają nowego
                  szefa i nawet miał on dosyć wysokie notowania. Niestety jego pozycja spadła
                  poniżej dna. Dowiedziałam się, że zatrudnił on nowego kierownika, który
                  handluje narkotykami. Prawie wszyscy o tym wiedzą, ale szef pewnie nie. Ciekawe
                  jak wzrośnie sprzedaż piwa jak przedstawiciele będą jeździć naćpani.
                  Zdegustowana Zośka
                  • Gość: Brat Policjanta Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 10.03.05, 22:48
                    Zoska
                    Nie oskarżaj nikogo bez dowodów
                    Ja też nie lubię takich cwaniaków
                    Tu nie chodzi o to żeby dowiedział się o tym jego szef
                    Dla mnie o tym powinna dowiedzieć sie Policja i sprawa załatwiona
                    Wystarczy tylko im pomóc.......- taki jest nasz obywatelski obowiązek
                • Gość: TM Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 11.03.05, 07:11
                  Przecież i tak w komórach PLUS'a macie zaabonamentowane "namierzanie" ;)
                  Może nie tak dokładne jak GPS, no i najgorsze było to, że jak się wyłączyło
                  komórę, to z radionamierzania nici. Teraz to wam się k... wreszcie skończy.

                  Nawet nie wiecie ile się TM musiał natrudzić, by wyłapywać zdrajców, co za
                  firmowe pieniążki urządzają sobie wycieczki turystyczne. A że skala jest duża,
                  więc inwestycja się zwróci... szybko.

                  Choć uważam że tańsze byłoby zostawianie bryk po robocie na firmowym parkingu,
                  albo ściąganie z pensji np. 400 PLN tytułem eksploatacji służbowego pojazdu.

                  TM
                  • Gość: WWW Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 07:31
                    Ludzie czym Wy się przejmujecie. Jeżeli rzeczywiście pracujecie po 12 godzin to
                    czy z GPS-em czy bez - co za różnica.
                    Apropos wypowiedzi TM (masz ty głowę ? - może ściągać po 1200 zł i myć auta pod
                    domem i kazać płacić za garaż ? ... albo jeszcze lepiej - Twoj pomysł -
                    zostawiać auta na Browarze ... co prawda w każdy poniedziałek nie ma gdzie
                    zaparkować na Centrum, a to dopiero część floty ale co tam)

                    Pozdrawiam wszystkich a Ty TM nie podawaj już żadnych pomysłów
                  • Gość: Andrzej GPS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 14:39
                    GPS nie jest taki zly. W kazdym razie skonczy sie poblazanie dla pracy ponad
                    ustawowe godziny. Od poniedzialku tworze liste na ktorej bede zapisywal pelne
                    godziny pracy. Czyli praca w biurze takze bedzie rejestrowana od tej pory.
                    Dotychczas bylo tak, ze przyjezdzalem do biura na 8.00 i zdarzalo sie, ze
                    przesiadywalismy do 11.00 a nawet dluzej. A potem w trase i wszystkie wizyty.
                    Niekiedy wychodzi po 12 godzin pracy, w tym czesc poza palmem. Czyli dziennie
                    robimy kupe godzin, ktore nie sa nigdzie rejestrowane. A jak nie sa
                    rejestrowane, to... wiadomo. A jakby co, to wiadomo jak uzyc potem takie
                    dokumenty. Nie dajcie sie zastraszyc. Zacznijcie sie zabezpieczac. Niech im nie
                    przychodzi tak latwo rolowanie nas na wszystkim...
                    Pozdrowienia!!!
                    • Gość: Stefan Re: GPS IP: *.tvkdiana.pl 11.03.05, 20:15
                      Proponuję jeszcze w ramach oszczędności tankować olej opałowy,obciąć limity na
                      telefony do 2 zł, to zostanie trochę kasy np. na 1000 palet stendów (np.
                      Reddsa) i kilka wypasionych rajdówek dla towarzystwa wzajemnej adoracji.
                      • Gość: Sagan Re: GPS IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 12.03.05, 16:40
                        To było dobre Stefan
                        TM ty chyba jesteś nawiedzony
                        Każda normalna forma a taką jest nasza nie zabiera samochodów na weekendy.
                        Jeżeli ty uważasz ,że to przyniosło by oszczędności to jesteś nawiedzony
                        Koszt użytkowania naszych samochodów kosztuje tyle przez cały rok, co utrzymywanie filii w jednym z miast na przestrzeni 1 tygodnia. Z ekonomii to ty nie jesteś za mocny.
                        Zobacz sobie ile kosztuje utrzymanie Twojej filii wraz z magazynem itp......
                        Są to 100 tysięcy zielonych miesięcznie
                        Pozdrawiam wszyskich
                  • Gość: Stefan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.tvkdiana.net.pl 12.03.05, 18:36
                    Do TM.
                    TM czsy kiedy mniejsza część narodu uznawała większość za zdrajców i ją
                    szpiegowała jakbyś nie zauważył skończyły się 16 lat temu, ale ty chyba przez
                    ten czas byłeś zahibernowany i przez przypadek ktoś cię obudził.
                    Idź na spacer i weź kilka głębszych oddechów, bo widać musisz się dotlenić, a
                    wtedy może zuważysz, że browary sprzedają piwo na terenie całego kraju ,a nawet
                    poza nim. Więc i ludzie pracują nie tylko przy kominie, ale i po kilkaset
                    kilometrów od niego i tu pojawia się problem np. z parkingiem firmowym.
                    Polecam ci film pt. "Good-bye Lenin" i następnym razem jeśli będziesz pisał to
                    nie używaj słów ogólnie przyjetych za wulgarne, ponieważ w tes sposób
                    okazujesz swoją słabość i bezradność, ale wczesniej jednak idź na spacer.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Gość Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 12.03.05, 19:13
                      TM - może zadeklarujesz się na ochotnika i jeszcze dziś odstawisz furę.
                      Przepraszam moją firmę, że zrobiłem dzisiaj prywatnie 4 kilometry.
                      Spaliłem chyba pól litra ropy !
                      • Gość: Maciek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 15:43
                        Witam wszystkich
                        To wcale nie glupi pomysl jaki podrzucil TM. W sasiednim teamie byl taki jeden
                        ktory w godzinach pracy do swojej panienki pomykal. Sprzedaz lezala, ale wiadomo
                        zanim doszlismy co i jak to minelo ze dwa miesiace.
                        Chlopaki niezle sie wkurzyli na goscia, ledwie z tego wyszedl.
                        Tak ze teraz jak bedzie GPS to juz nie bedzie takich lewizn (i niech nikt nie
                        udaje ze to chodzi o 4 km jak tu niektorzy chca wysmiac ten pomysl). Zaraz
                        bedzie sie nam lepiej pracowalo jak wszyscy beda wiedzieli ze nikt na lewizne
                        nie pojdzie bo go od razu namierza. Zaufanie wzrosnie niepomiernie i wiara w
                        kierownictwo. A to jak wiadomo jest podstawa dobrej pracy. U mnie w teamie tez
                        juz mielismy podobny system kontroli ale dopiero teraz to bedzie cos naprawde
                        niezawodnego. Chlopaki juz sie ciesza.
                        A my przekraczamy plan !
                        Swietnie tez ze jez nie widac tych placzacych i narzekajacych cieniasow. mam
                        nadzieje ze juz sprawdzaja jak sa dobrzy w innych firmach. Albo juz na zasilku
                        jak to prorokowalem co poniektorym.
                        • Gość: cotrez9 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA.do Macka IP: *.itpp.pl 13.03.05, 15:52
                          Wiesz co jak czytam te twoje wywody to sie zastanawiam w jakiej Ty firmie
                          pracujesz bo napewno nie pasuje to nijak do KP.Wspolczuje Ci ze jestes takim
                          oszolomem.A chyba najbardziej tym twoim chlopakom....Juz to widze jak ONI sie
                          ciesza ze zaloza im GPS!SMIESZNY jestes!A plany to przekraczaj dalej to mysle
                          ze za rok to juz nie bedziesz co mial przekraczac no chyba ze prog tego twojego
                          posredniaka.POZDRO
                        • Gość: ali Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 23:10
                          No tak, Macka do Mediamarketu to nie wpuszczą...Konkursu na wino nie wygrał, a
                          miało byc tak pęknie kwiaty, delegacje wizyty w zakładach pracy.....
                        • Gość: ktoś Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.05, 22:05
                          Od dłuższego czasu czytam to forum, a że pracje w tej firmie i bardzo ją cenie,
                          co nie znaczy że nie zauważam jej błędów i problemów które w większości sama
                          sobie funduje jestem załamany co można tu wyczytać. Jednak te głupoty , które
                          niektórzy tu wypisują są poniżej pasa, nie godne ludzi normalnych. Dajecie
                          podpuszczać się jakiemuś Maćkowi, który jeśli jest pracownikiem KP to zwykły
                          palant. Maciek jak tak łatwo przekraczasz plan to znaczy, że masz nie
                          doszacowany target i powinni sie tym zainteresować twoi przełożeniu, a twoi
                          podwładni wkopać ciebie z szeregów KP.
                    • Gość: Patriota Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 12.03.05, 19:27
                      Czy ktoś potrafi odpowiedzieć na pytanie.
                      Dlaczego firmy w naszym kochanym kraju wprowadzają tyle produktów z zachodu
                      Teraz będziemy promować piwo makaroniarskie, które miałem okazje pić i jest okropne.
                      Mamy takie Tyskie, dlaczego tego piwa nie promujemy za granicami naszego Państwa
                      Wspieramy już Czechów, Amerykańców, Afrykańców za chwilę Makaroniarzy.
                      Za wschodnią granicą też mamy browary, to może jeszcze ich browar wypromujemy.
                      Dzieje się tak nie tylko w naszej firmie lecz w całej branży handlowej.
                      • konsument2 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 13.03.05, 11:59
                        Czesc Patriota
                        Odpowiadam na Twoje pytanie !
                        W naszym kochanym kraju to co było do zrobienia przez krajowych producentów
                        piwa,zostało już zrobione.
                        Teraz mozna tylko zmusić dystrybutora do oddawania produktu producenta za darmo
                        dając mu w zamian marchewkę na długim kiju-patrz pzyjaciel Shreka.
                        Opłacalnosc handlu krajowym produktem drastycznie spadła więc wszyscy szukają
                        nowych możliwości stąd pełno wynalazków z całego świata.
                        Trzeba sobie też powiedzieć że "piwo o smaku ziemniaka"{testy konsumenckie
                        Super Express}przyp.autora:Gronie - już nam nie smakuje !
                        ALE PRZECIEŻ LUDZIE STĄD ZDOBYLI TE MEDALE !! ha!ha!ha! Pozdrawiam konsument2
                        PS.Piwo produkowane w takich ilościach powinno nazywać się inaczej.
                      • Gość: Lojalny Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.crowley.pl 27.03.05, 15:44
                        No tak - i podobno SAB-Miller chce zamknac browar warzacy Pilsner-Urquell w
                        Czechach, a produkcję przenieśc do Tychy bo tam nie opłaca się przeprowadzać
                        modernizacji.

                        Mówię WAM, te pochlastane Bambusy z RPA, co dyplomy z zarządzania robili w
                        parti aparthaidu, za kilka lat zamkna browary w Tychach i Poznaniu i zaczną
                        warzyc Tysiaka i inne na Ukrainie, czy w Rumunii ;)

                        Zresztą ich politykę widać w lokalnych przejęciach - ostatnio browaru Dojlidy.
                        Żywiec jednak pod tym względem nie buduje piwnego PGR-u jak KP ale szanuje
                        rodzimych producentów, i piwo warzy w tradycyjnych lokalizacjach - Warka,
                        Leżajsk, Żywiec, itp.



                        Takie plany już są. W końcu i tak lu\iczy się tylko zysk, a medale,
                        czy "najlepsze piwo na Octoberfest" wu\ypromuje sprawna agencja reklamowa,
                        dobrana z klucza oczywiście - POCIOTKOWEGO BRACTWA poznańskich stręczycieli.

                        lojalny
                        • Gość: Gość Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.05, 02:32
                          ty chyba jesteś tylko lojalny do tej głupoty którą posiadasz znawco apartheidu
                          a nie aparthaidu.
                        • Gość: porucznik Zubek Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.icpnet.pl 04.04.05, 15:11
                          kolega Lojalny to moze i jest lojalny, ale guzik wie
                          Po pierwsze sprawdz matolku ile wynosi przecietna produkcja w browarze Dojlidy teraz i ile bylo przed
                          przejeciem (o standardach jakosci produktu nie wspominajac)
                          Po drugie zachwycony Zywcem kolezko wspomnij browar w Braniewie i Gdansku i pomniejsze drobiazgi
                          zamkniete przez swoich idoli
                          Po trzecie jak tak lubisz plotki, to podrzuce jeszcze jedna ciekawostke: podobno Brad Pitt bzyknal
                          Angeline Jolie. I to w apartamecie za 1500 baksow za noc = jankeski buras bez dyplomu PWST
      • Gość: przyszły PH Ile zarabia taki PH? IP: *.sdl.vectranet.pl / 81.15.159.* 13.03.05, 20:41
        Skoro jesteśmy anonimowi chciałbym dowiedzieć się na około jaki zarobek mogę
        liczyć pracując w Kompanii..
        • Gość: Gość Re: Ile zarabia taki PH? IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 13.03.05, 21:44
          Stary jak będziesz dobry co oznacza, że bedziesz brał premię to ci wystarczy do 27 następnego mesiąca.
          Kasa jest tajemnicą w tej firmie
          Licz na średnią krajową
      • Gość: Gość [...] IP: 193.151.38.* 14.03.05, 14:24
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Gość Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 14.03.05, 20:27
          Stary wszędzie wiemy o tym, że nowe rekrutacje na różne stanowiska odbywają się dziwny sposób.
          Nowi "kosowie"wybierani są jako "po" przed ogłoszeniem rekrutacji, nastepnie są rozmowy, potem angaż. Wiadomo kto zostaje.......
          Tak jest nie tylko w naszej firmie....
          • Gość: misio praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 00:36
            To ja sięjeszcze podepnę do tego tematu. Pomimo, że większośćtu piszących jest
            z działów handlowych (tak sądzępo strżepkach które przeczytałem, niestety nie
            miałem serca i czasu przeczytać wszystkiego) mam pytanko dotyczące rekrutacji
            na trochę inne stanowisko, może ktoś coświe i napisze.

            Swego czasu w GW było ogłoszonko o przedstawicielach ds. serwisu (to sięchyba w
            niektórych firmach KEG service nazywa). Odziwo ;) spełniałem (i spełniam nadal)
            wszystkie stawiane wymagania ale jakoś nikt nie chce się odezwać. Wiem pewnie
            napiszecie bo są lepsi ale, jak można stwierdzić, że ktoś jest lepszy a ktoś
            gorszy mając te same kwalifikacje nawet go nie widząc. Może takie stanowiska
            też są u was w KP obsadzane w jakiśdziwny sposób?

            Dzięki za podpowiedźjak to ugryść.
            • Gość: meksyk94 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 08:29
              A może na forum wypowiedzą się ludziska z produkcji tam też przecież jest super!
              • Gość: Produkcja Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.icpnet.pl 18.03.05, 17:46
                Jasne na produkcji jest super
                • Gość: Taśmowy Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 01:52
                  No nie jest źle. Właśnie skończyłem zmianę. Mogętylko pochwalić firmę bo bardzo
                  dba o nas pracowników. Drugiej takiej fiormy w moim mieście się nie znajdzie.
                  Dziękuje bardzo też mojemu panowi kierownikowi za pozytywne rozpatrzenie mojego
                  wniosku urlopowego.
                  • Gość: BZDURA Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 07:11
                    Chciałem też podziękować mojemu Panowi i Władcy Kazimierzowi XII za to że mogę
                    pracować w tak pięknej firmie. Dziękuję Wam wszystkim Panowie Kierownicy i
                    Dyrektorzy. Na lini jest Cool. Można nawet się napić piwa. Alkomatem sprawdzają
                    tylko czasami - ale jak sprawdzą to cała brygada leci.
                    • Gość: Sabała Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 22:46
                      tak ty sie smiejesz a wcale nie jest do smiechu w Browarze. Czy ktoś słyszał ze
                      znowu maja zwalniać ? Mam nadzieję że nie bo teraz wzialem kredyut na nowe autko.
                      • Gość: gość Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.tsi.tychy.pl / *.media-com.com.pl 07.05.05, 13:16
                        A ja pracowałem sobie w KP przez lipiec podczas akcji zmiany koloru Lecha i było
                        bardzo przyjemnie, robiłem na nowej hali na lini 5 u brygadzisty, któremu
                        dziewczyny dały ksywe Jony Bravo
            • Gość: Sagan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 15.03.05, 17:29
              Misiu
              Posłuchaj na stanowisku keg serwis pracują ludzie którzy tak na prawdę nie potrzebują dużego doświadczenia.
              Być może nie ma wolnych etatów lub panuje tam system kolesiów....
              • Gość: Serwis Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 16.03.05, 22:09
                Istnieje jeszcze w każdej firmie coś co nazywa się rekrutacją wewnętrzną. Jest
                to w KP bardzo popularne.
                • Gość: Gość Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 17.03.05, 22:11
                  Miałem okazję być ostatnio na takiej rekrutacji
                  I tak wygrał ten co przez 2 miesiące był już "po".Moze jest dobry........
                  Ale gdy wszyscy mówią o tym ,że gość jest z układu to trochę głupio
                  Ktos przed rozmową mi powiedział,że szkoda bo już i tak jest wszystko klepnięte
                  Często zdarza się ,że ktoś z innego regionu startuje na wyższe stanowisko do innego regionu.
                  Czy ktoś dostał angaż w innym regionie, wątpie, biorą tylko swoich
                  • Gość: meksyk94 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 12:00
                    Niestety w firmie panuje nepotyzm,wiem to z autopsji.Chociaż na logikę-lepiej
                    zatrudnić kolesia znanego niż nowego a nuż będzie za mądry?
                  • Gość: meksyk94 Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 14:22
                    Pozdrawiam wszystkich taśmowych production power!
                  • Gość: Lopez Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 22:03
                    Niestety, wyjątkiem jest oczywiście Region Naszego Batorego Steina. Tu jets zupełnie odwrotnie - wszystkich, ale tylko z zewnątrz. Reszta to idioci.
                    • Gość: Santis Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 19.08.05, 11:28
                      Ha, jest na to sposób :

                      Tropem poszło paru "debeściaków". Po wykonaniu kilku kałkołomnych numerków
                      (Stara Poczta, Hala, etc) pozmykali to do Mieszka, to do Fortuny.

                      Tam oczywiście "Wielkiej Kariery" nie udało im się zrobić, ba czekało ich tam
                      bolesne wygrzmocenie, ale dla władz KP z "niewiadomych" wzgledów ich akcje
                      wzrosły i zostali zatrudnieni na lukratywnych, kierowniczych stołkach.
                      Trzymaja sie tego koryta jak rzep psiego ogona , bo doskonale wiedza, co ich
                      czeka gdy trafia do innych firm.

                      A wiec wyjscie jest proste - wejsc do grupy "trzymajacej wladze", a potem to
                      chocby potop i wielkie zwolnienia ... , prawda ?

                      Santis
                      • Gość: Znudzony Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.dabki.sdi.tpnet.pl 22.08.05, 17:51
                        To znowuuuu ty... Ale oczywiscie tradycyjnie pod innym nickiem...
                        • Gość: Santis Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 5.5R* / 194.8.198.* 26.08.05, 13:33
                          Ale fajnie, ze tu jeszcze zagladasz...

                          Caly Dystrykt sie tu dokuje, wiec masz cieciu ten sam adres IP ! :)
                          • Gość: cztyajacy Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.instalmedia.pl / 87.204.32.* 29.08.05, 11:22
                            Panowie, jestem pewien podziwu dla tego forum, myślałem że tu już się nic nie
                            dzieje, a tu miła niespodzianka. W grudniu ,,Wasze Forum" będzie miało ROCZEK.
                            Może jakaś impreza...?
                            • Gość: Santis Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 194.8.198.* 29.08.05, 13:29
                              TAK, TAAAAK !

                              Najlepiej w karnawał, mogą być Mikołajki zamiast corocznej "konferencji
                              sprzedaży" (byle nie taka organizacja jak w tym roku we wsi warszawa). Niech
                              każdy załozy T-shirt ze swoimi opiniamii, co niektórzy przywdzieja pewnie
                              krzyżackie płaszcze ! :)

                              Na wszelki wypadek - kask na łby i weneckie maski na twarz !

                              he he he

                              Ale byłaby piękna jazda ... ;)

                              buchachachachachachacha !

                              Santis

                              Gość portalu: cztyajacy napisał(a):

                              > Panowie, jestem pewien podziwu dla tego forum, myślałem że tu już się nic nie
                              > dzieje, a tu miła niespodzianka. W grudniu ,,Wasze Forum" będzie miało
                              ROCZEK.
                              > Może jakaś impreza...?
                            • Gość: ASM Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.crowley.pl 04.09.05, 16:06
                              no tak, jak problemy rozwiazuje sie tylko polowicznie ...
                              ciekawe czy sprawdza sie przepoweidnie kolejnej fazy zwolnein w grudniu...

                              Dobrze wiedziec, ze dzieki FORUM i kilku sprawnym SKECZOM udalo sie wylac kubel
                              zimnej wody na kilka ploudniowoafrykanskich glow (not to say more).

                              ASM



                              Gość portalu: cztyajacy napisał(a):

                              > Panowie, jestem pewien podziwu dla tego forum, myślałem że tu już się nic nie
                              > dzieje, a tu miła niespodzianka. W grudniu ,,Wasze Forum" będzie miało
                              ROCZEK.
                              > Może jakaś impreza...?
                            • infamia Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. 08.09.05, 23:14
                              hmmm...
                              rzeczywiście jeszcze kilka miechów i będzie rok... piękna historia :)))
                              impreza? trzeba by się zastanowić...
                              pomysł niezły :)))
                              ten z koszulkami z własnymi wpisami też dobry :)))
                              czekam na propozycje i bawimy się...
                              pozdrawiam serdecznie!!!
                              • Gość: ASM Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: 194.8.198.* 13.09.05, 16:34
                                No, w towarzystwie Pana Infamii, zabawa mysle moze byc tylko PRZEDNIA.

                                A pomniejsze "kompanijne slugusy poludniowoafrykanskich BONZOW " (M.P.; W.Ś.),
                                pieknie zweryfikowane w Mieszku, czy Fortunie - tam dopadly ich zimne gładzie
                                dyscyplinarnych pał - niech sie bujaja czy to w Poznaniu, czy na
                                Podkarpaciu ...

                                Mysle, ze ich "ścieżki kariery" mozna nazwac "HUCZNE DYSCYPLINARIA 2003-2004" w
                                stylu KLASYCZNYM, wersja TURBO.

                                A jak sobie przypomnę, jaką pocierkę waliła pewna Pani (ta , co zaliczyła gleby
                                i w Mieszku i w Fortunie) na myśl, że to może jej przypadnie fotel po Wojtku B.
                                Jakie było rozczarowanie, hihihi
                                Myślała że odchodząc do Mieszka pokaże wszystkim na co ją stać... hihihihihi -
                                i pokazała ..... hahahahahahahahahaha

                                Buchachacharachachacha
              • Gość: serwis Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 23:27
                Co Ty wiesz o utrzymaniu jakości ? Gdybyś nie miał tych kolesi "bez doświadczenia" ciekaw bym był jak byś te kegi sprzedawał...
      • Gość: Troglodyta Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 16:34
        COs slychac o strajkach w firmie. Podobno produkcja zaczyna jakas akcje. Prosze o jakies info na ten temat. Do innych dzialow docieraja tylko szczatki informacji i to jeszcze przepuszczone przez kilku opowiadajacych. A rzeczywistosc moze byc zupelnie inna. Bede wdzieczny za jakies info. Pozdrawiam!
        • Gość: Sagan Re: praca w Kompani Piwowarskiej SA. IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 25.03.05, 19:29
          Podobno straajkuje nasza Solidarność. Na razie polega to na oflagowaniu.
          Strajkują z powodu braku w tym roku podwyżek. Ja popieram ten protest, bo mimo ,że mało nie zarabiamy to inflacja w naszym kochanym kraju istnieje i to nie mała. Nawet 6% daje odczuć i to nie mało zwłaszcza jak w rodzinie pracuje tylko jedna osoba. Może powinniśmy też zrobić coś i -pomóc kolegom z zakładowej solidarności. przynajmniej wywiesić coś na tablicach informatycznych.
      • kalambur11 Arkusz oceny kierownika 03.04.05, 22:45
        W piątek dostałem właśnie coś takiego. Ma to już ktoś? Jakie macie odczucia co
        do pytań zawartych w nim i czy sądzicie, że ma to jakiś sens?
        • Gość: zenon Re: Arkusz oceny kierownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 09:36
          Kilka lat temu w KP fukcjonowała ankieta dotycząca oceny przełożonych.W
          Krakowie jeden z podwładnych Marka Steina opowiadał mi że wszystkie ankiety
          przechodziły przez jego sekretarkę "niejaką" Monikę, która cenzurowała je pod
          kątem "politycznej poprawności"- tak żeby Maruś wypadł zgodnie z planem.Ale z
          drugiej strony może to dobrze że ktoś coś w HR próbuje coś zmienić, szkoda że
          tak późno i pytanie czy to nie są działania pozorowane.
          • Gość: Sagan Re: Arkusz oceny kierownika IP: *.flashnet.pl / *.atman.pl 07.04.05, 23:04
            Panowie u nas te ankiety nie są anonimowe. Trzeba je podpisać. Kto się odważy napisać coś nie tak.U mnie w dziale jest ok ale napewno są niezadowoleni w naszej firmie co sądze czytając tutejsze wypowiedzi, co prawda nie pracuje bezpośrednio w dziale handlowym ale coś na ten temat wiem. Znowu anonimowe ankiety też nie mają sensu bo zaczęło by się obrzucanie błotem. Zobaczymy co z tego będzie..............................
          • kalambur11 Arkusz oceny kierownika 03.05.05, 21:13
            Zadałeś dobre pytanie na koniec swojego postu. Cytuje: "...czy to nie są
            działania pozorowane." No właśnie...
            Oto co m.in. zawierał ten formularz:
            - Mój przełożony jest wiarygodny i uczciwy.
            - Mój przełożony jest dla mnie źródłem informacji.
            - Mój przełożony traktuje mnie jak klienta w naszych relacjach.
            - Mogę otwarcie rozmawiać z moim przełożonym, bez obaw negatywnej reakcji i
            bycia szykanowanym.
            - Mój przełożony prosi o udzielanie mu informacji zwrotnej na temat jego pracy
            jako menedżera.
            - Mój przełożony konsultuje się ze mną podejmując decyzje, które mnie dotyczą.
            I jeszcze wiele innych podobnych stwierdzeń, które oceniane były w cztero
            stopniowej skali:
            1=słabo, 2=średnio, 3=dobrze, 4=doskonale.
            A na pierwszej stronie nałeżało podać wszelkie dane o osobie wypełniającej
            formularz, czyli: imię i nazwisko, stanowisko, dział, browar i nazwisko
            kierownika.
            Jak to zobaczyłem to także zadałem sobie pytanie po co to wszystko? Czy to ma
            sens? Czy ktoś oczekuje, że informacja zwrotna będzie uczciwa i zgodna z
            rzeczywistościa? Zakładam, że niektórzy spośród pracowników KP będą mogli
            ocenić swojego kierownika zgodnie ztym co czują i myślą. Ale ilu takich jest...?
            Nie wiem do którego stanowiska takie oceny obowiązują, ale, niestety, mam
            wrażenie, że do końcowego odbiorcy dociera mocno zafałszowana, nieprawdziwa
            ocena kadry menedżerskiej zarządzającej zasobami ludzkimi w Kompanii. A może o
            to właśnie chodziło? Bo jak rozmawiam z kolegami, to każdy z nich powiedział,
            że ocenił kierownika niezgodnie ze swoimi odczuciami, ale tak, żeby było
            dobrze. Czy to naprawdę tak trudno przewidzieć? A może o to właśnie chodzi, że
            łatwo przewidzieć jakie oceny będą, gdy ocena jest pozbawiona tajności? W końcu
            każdy ma nad soba jakiegoś szefa i takie dane, że lud jest zadowolony ze
            szwoich szefów, mogą byc bardzo cennym materiałem... Podejrzewam, że jak Polska
            długa i szeroka a Kompania potężna i wspaniała idzie w górę informacja
            nieprawdziwa. My piszemy dobrze na swoich szefów, oni piszą dobrze na
            dystryktów, ci z kolei na dyrektorów regionów... itd.
            W każdym razie mój szef (z którym nie zawsze się zgadzam) z drwiącym uśmiechem
            na ustach odbierał mój formularz. Niestety pełen nieprawdziwych informacji.
      • Gość: Piwo Szukam handlowca w branży piwnej na Wielkopolskę IP: *.przezmierowo.sdi.tpnet.pl 09.04.05, 09:24
        Szukasz pracy?
        Masz dobre rozeznanie w sprzedazy piwa w Wielkopolsce?
        Handlowiec do sprzedazy piwa w kegach i butelkach bardzo pilnie potrzebny?
        kontakt:
        barrisol@poczta.onet.pl
        • Gość: zainteresowany Re: Szukam handlowca w branży piwnej na Wielkopol IP: 5.5R* / 194.8.198.* 11.04.05, 12:45
          A czy jak mam dobre rozeznanie w sprzedazy wina w kartonach (1 L), to czy tez
          moge liczyc na kariere w KP S.A. ?

          zainterezowany.
          Pytam na formu, bo nie mam jeszcze skrzynki e-mail. Ale sobie zaloze...

          Gość portalu: Piwo napisał(a):

          > Szukasz pracy?
          > Masz dobre rozeznanie w sprzedazy piwa w Wielkopolsce?
          > Handlowiec do sprzedazy piwa w kegach i butelkach bardzo pilnie potrzebny?
          > kontakt:
          > barrisol@poczta.onet.pl
          • Gość: WWW Re: Szukam handlowca w branży piwnej na Wielkopol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 08:45
            I jak się Wam podobały w tym roku "Mikołajki" ?
            • kalambur11 "Mikołajki" - Warszawa 03.05.05, 21:18
              Najbardziej wkurzały mnie posiłki na stojąco. Mała sala, mnóstwo ludzi. Załosne
              było przepychanie się do stolików z jedzeniem. Pewnie podpisywałeś zgodę na
              wykorzystywanie swojego wizerunku przez KP? Może tą walkę o jedzenie nagrywali
              z ukrytych kamer i jak będziesz podskakiwał, to Ci puszczą odpowiedni filmik z
              Tobą w roli głównej i zobaczysz wtedy siebie odrywającego zwierzaka. ;)) Na
              wszelki wypadek zrezygnowałem z jedzenia w takich warunkach. ;)))))
              • Gość: zmartwiony Re: "Mikołajki" - Warszawa IP: 5.5R* / 194.8.198.* 04.05.05, 14:34
                o tam Mikolajki,

                Nie wiem, czy widizieliscie ostatni raport Newsweek'a...

                KP stracila na wartosci w ubieglym roku kilkanascie procent. Kapital Grupy
                Zywiec jest blisko 2 razy wiekszy ... pomimo znacznie wiekszego zatrudnienia.
                Zreszta to znamienne, ze przy podobnych udzialach w rynku, Zywiec ma 2 wiecej
                pracownikow i lepiej jest oceniany przez specjalistow, niz KP, o podobnej
                sprzedazy.

                zmartwiony
                • Gość: zmartwiony Re: "Mikołajki" - Warszawa IP: 5.5R* / 194.8.198.* 04.05.05, 14:38
                  Polecam Newsweek'a z CW 17 i porownanie danych prezentowanych przez
                  niezaleznych specjalistow, z danymi drukowanymi w propagandowym Swiecie
                  Piwa ...

                  A Ten quiz na kierownika, przypomina telezabawe w Polsacie na SMS-y ...

                  Z gory wiadomo jaka odpowiedz jest "sluszna" ...




                  Gość portalu: zmartwiony napisał(a):

                  > o tam Mikolajki,
                  >
                  > Nie wiem, czy widizieliscie ostatni raport Newsweek'a...
                  >
                  > KP stracila na wartosci w ubieglym roku kilkanascie procent. Kapital Grupy
                  > Zywiec jest blisko 2 razy wiekszy ... pomimo znacznie wiekszego zatrudnienia.
                  > Zreszta to znamienne, ze przy podobnych udzialach w rynku, Zywiec ma 2 wiecej
                  > pracownikow i lepiej jest oceniany przez specjalistow, niz KP, o podobnej
                  > sprzedazy.
                  >
                  > zmartwiony
                • Gość: porucznik Jaszczuk Re: "Mikołajki" - Warszawa IP: *.icpnet.pl 09.05.05, 11:12
                  no rzeczywiscie, to znamienne jest, ze KP przy dwukrotnie mniejszym zatrudnieniu ma mniej wiecej
                  taki sam udzial w rynku jak GZ -> czyli ma dwukrotnie wieksza wydajnosc na zatrudnionego
                  Widze, ze kolega co jak co, ale ekonomii, to sie nie uczyl. Chyba, ze w marksistowskim wydaniu.

                  I te wszystki komentarze, ze bufet na konferencji byl na stojaco, sa przezabawne. Jakby zarcie bylo
                  przy stolach, to by sie zaraz ktos odezwal dlaczego nie jest na stojaco albo na lezaco he he he
                  • Gość: Do szer. jascuka Re: "Mikołajki" - Warszawa IP: 81.210.75.* 16.05.05, 12:52
                    Panie Jaszczuk,

                    Coś Pan szaleju się najadł ???
                    od kiedy to piwo warzy się ręcznie, a słód udeptuje noznie, by szastać
                    głupkowatymi zetsawieniami - ile kto hl człowieka wyciska ???
                    Przecież tu nie o to chodzi, po to zainstalowano niemieckie urządzenia do
                    produkcji piwa, a promocje ATL zleca się na zewnątrz firmy.


                    Skoro Zywiec ma wiecej ludzi, tyle samo hl z glowy a zysku 2x wiecej niz KP
                    (raport Newsweek'a) , to znaczy, ze sie mniej narobią, a więcej zarobią - czyli
                    organizacyjnie biją nas na głowę !!!


                    O żarełko tożeście się skąpo postarali, obciach i żenada, nie ma czego bronić ,
                    każdy ci to powie ...

                    do porucznika to ci trochę brakuje, szeregowiec, to i tak przesada, no może
                    byłeś przez miesiąc w organizacji zuchowej - i to wszystko ..

                    pozdrawiam,

                    doświadczony żołnierz




                    Gość portalu: porucznik Jaszczuk napisał(a):

                    > no rzeczywiscie, to znamienne jest, ze KP przy dwukrotnie mniejszym
                    zatrudnieni
                    > u ma mniej wiecej
                    > taki sam udzial w rynku jak GZ -> czyli ma dwukrotnie wieksza wydajnosc na
                    > zatrudnionego
                    > Widze, ze kolega co jak co, ale ekonomii, to sie nie uczyl. Chyba, ze w
                    marksis
                    > towskim wydaniu.
                    >
                    > I te wszystki komentarze, ze bufet na konferencji byl na stojaco, sa
                    przezabawn
                    > e. Jakby zarcie bylo
                    > przy stolach, to by sie zaraz ktos odezwal dlaczego nie jest na stojaco albo
                    na
                    > lezaco he he he
            • Gość: Willy Re: Szukam handlowca w branży piwnej na Wielkopol IP: 5.5R* / 194.8.198.* 06.05.05, 12:40
              bylo ekstra,
              mogli tylko wczesniej powoedziec, ze nie bedzie jedzena dla wszystkich, tobym
              cos se zabrala z domu, jakas salatke.

              A co myslicie o tym nowym piwie "Dog eats up the frog" ?
              W tej nazwie cos jest....

              Willy Fog
              • Gość: Dog eat Dog Re: Szukam handlowca w branży piwnej na Wielkopol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 19:50
                Nazwa jest zajefajna
                Jest nawet taka kapela "Dog eat Dog" - może zmienią nazwę po kolejnej
                spektakularnej porażce KP na "Dog eat Frog" :-)
                • Gość: Sagan Re: Szukam handlowca w branży piwnej na Wielkopol IP: *.atman.pl / *.atman.pl 20.05.05, 23:06
                  Witam po długiej nieobecności
                  Jak wam się podoba nowy pomysł związany z infolinią na warszawski numer telefonu.
                  Ja uważam ,że ten pomysł jest doskonały.
                  Dopiero teraz poznacie tak naprawdę co warci są wasi koledzy.
                  Zobaczymy jak bardzo będziecie się podpierda.....lać.
                  A może ktoś będzie chciał zrobić to specjalnie, bo cię np nie lubi.
                  Pomysłodawcy proponowałbym aby może w przyszłym roku reprezentwał nasz kraj na konkursie Eurowizji. Chyba będzie lepszy od Ich Troje i Ivana .
      • kalambur11 Ankieta Pracownicza 21.06.05, 21:46
        Hmmm...
        Cichosza... Po ankiecie ani widu, ani słychu
        A wyszła o wiele gorzej niż przed rokiem
        Do końca lutego miała byc oficjalna informacja o jej wynikach, a jest... koniec
        czerwca (nie liczę lakonicznej informacji o ankiecie na kartce a4 rozsyłanej do
        kierowników) i? I NIC
        A z przecieków wiadomo, że nastroje pracowników są fatalne
        Szkoda, że jednak nie możemy dyskutować o tym otwarcie w firmie
        Informacja ta jednak nie wygląda zbyt dobrze obok chwalenia się, że jest się
        liderem w branży
        Szkoda... A wydawało sie... Ech. Znowu dałem się nabrać...
        • Gość: Gość Re: Ankieta Pracownicza IP: *.atman.pl / *.atman.pl 22.06.05, 20:30
          Szkoda ,że to wasze liderowanie w rynku odbywa się tylko zajebistymi stokami na koniec każdego miesiąca .
          Z tego co wynika z AC N to tylko sieci mają u was skok a detal idzie tak samo oprócz tych zrywów na koniec miesiąca i faktur marketingowych
      • Gość: tylko ja CHCIALABYM TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 08:41
        a moj maz pracuje w KP. Ja jestem PH od kilku lat i kiedy widze jaka jest jego
        praca- to uwierzcie mi- zostawilabym swoja bez mrugniecia okiem. i
        takie "niesprawiedliwosci" jakie was tam dosięgaja- chcialabym zeby mnie
        dosięgły. piszesz takie rzeczy, ze tylko chce sie ciebie po glowce poglaskac.
        tylko, ze to nie do konca tak wyglada, a niestety- cos za cos! w kazdej firmie
        dzieja sie okropne rzeczy, ale w niektorych warto je znosic. ITWOJA WLASNIE DO
        TAKICH NALEŻY
        • Gość: Sagan Re: CHCIALABYM TAK IP: *.atman.pl / *.atman.pl 29.06.05, 20:03
          Zgadzam się z tobą.
          Ja jestem zadowolony z pracy w KP. Fajne fury, kasa nie najgorsza.
          Chodzi nam tylko o to, jak dużo zmieniło się na gorsze przez ostanie 3 lata w naszej firmie. nie wiem czyja to jest wina. pisza ,że to może wina Karola. Ja osobiście nic do niego nie mam. Miał jednak wpływ ogromny na to co dzieje się w naszej firmie.
      • Gość: bolek proces rekrutacji w Poznaniu IP: 213.151.78.* 29.06.05, 20:33
        Czytajac tego posta to sie ciesze ze tam nie pracuje chociaz moje ulubione piwo
        to nadal Lech. Kiedys staralem sie o posade analityka w Poznaniu. Po serii
        matematycznych testow i niezbyt madrych zadan z Accessa i Excela (troche
        bledow, brak logiki, wiecej do wklepywania niz rozwiazywania problemow)
        poinformowano ze dadza znac. Zapytalem kiedy mozna liczyc na jakis odzew, bo
        akurat wyjezdzam na wakacje - odpowiedz min 2 tygodnie wiec spokojnie
        pojechalem poopalac brzucho. Na trzeci dzien zadzwoniono jak bylem juz
        zagranica nad morzem i zaproszeniem, "nakazem" na spotkanie jak najszybciej.
        Wyjasnilem ze jestem na wakacjach i moge przyjechac najwczesniej za tydzien - i
        wiecej do mnie nie zadzwoniono. Trudno - ich starta. Ale piwo nadal dobre.
        Wspolczuje wszystkim pokrzywdzonym przez ta firme - produkt dobry a zarzadzanie
        do dupy. Gdzie tu logika?
        • Gość: zygi TO forum zamiera IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 21.10.05, 08:13
          • Gość: stęskniony Re: TO forum zamiera IP: 194.8.198.* 29.10.05, 11:37

            Tak, zamiera, po Kompanijne IT wycina z uprawnień do wypowiedzi te adresy IP,
            które wypowiadały się niepochlebnie o KP... i niektórych kompanijnych
            półgłowkach, czy bnnepotycznych nominacjach palantów.

            Nikt tak na prawde nie wierzy w mozliwość zmian, dalej w Kompanii przyjmuje się
            durni po znajomości, chociażby w innych firmach się skompromitowali (Mieszko -
            W. Ścierski, M. Piórko; Fortuna - M.Piórko), P. Juriewicz - skonsumowanie
            srodków na szkolenia pracowników, itp.

            Cóż dodać, cóż ująć, target osiągnięty, nad rynkiem panuje współwładza z
            Żywcem, po co przepłacać peholi, jak na 2-3 lata mozna przyjąć absolwentów, a
            jak się "spracują", to wynocha....

            W innych działach pełna automatyzacja - piwo warzą komputery komponenty
            dostarczają poddostawcy, więc nie am się kto buntować.

            Sympatyczny udziałowiec - niejaki J.Kulczyk się zaszył, pewnie speszony tym, że
            został przyłapany na innych spekulacjach, dobrze że choć z KP mu sie upiekło...

            I tak kazdy myśli swoje, a do pracy chodzi, bo takie czasy że roboty trzeba
            sobie pilnować. Bardziej zdolni i ambitni z kompanijnego łajna się wyrwali, a i
            następni zbierają punkty do CV stażem, szkoelnaimi i też wiedzą, że na lepszą
            pracę w lepszych firmach trzeba cierpliowości ... i odrobinę szczęścia.

            P.S. Nie martw się, niezadowolenie jest odreagowane, jak nie na forum, to przy
            Żywcu, czy Heinekenie. Nawet nie wiesz, ilu starych kupli z KP spotykam we
            flagowych knajpach Żywca... :)

            • Gość: ktos z boku Re: TO forum zamiera IP: *.unregistered.media-com.com.pl 29.10.05, 15:15
              koledzy i kolezanki, czytam o czym tu piszecie i moge powiedziec ze was bardzo
              dobrze rozumiem.
              pracuje obecnie takze w bardzo duzym koncernie miedzynarodowym ktory w prasie
              zbiera wrecz tylko pochlebne opinie, zatrudnia pracownikow, firma notuje
              wzrosty i zyski, jednym slowem idealny i wymarzony pracodawca, wspaniale logo i
              bardzo dluga historia nie mowiac juz rozpoznawalnosci.
              tyle wrazen z prasy i opinii... nie podam nazwy bo nie jestesmy dla siebie
              konkurencja a wrecz dzialamy w roznych branazach. mozna o nas poczytac na tym
              forum - wskazowka niech bedzie najwieksza liczba postow dotyczaca naszej
              firmy :)

              rzeczywistosc na dole jest zupelnie inna a kiedy czytam wasze posty to wrecz
              nawet gdybysmy sie zamienili rolami to zaloze sie ze nikt by sie nie
              zorientowal ze zamienil firme.

              chyba wszyscy mamy wrazenie ze pracujac na sukces naszych firm - my tutaj na
              dole (dzial handlowy) mamy najgorzej i do tego nikt, ale to absolutnie nikt nie
              docenia naszej pracy. zarzad jest przekonany wrecz ze to sie im kreci samo bo
              sa tak wspaniale zorganizowani i maja tak wspaniale wizje ze same sie
              realizuja.
              pozdrawiam was
              • Gość: nick Re: TO forum zamiera IP: *.uje.nat.hnet.pl 22.02.06, 10:57
                A słyszeliście jak to się działo w Toruniu??????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                Było naprawdę ciekawie
      • lusia023 Żywiec w R... też jest koszmarem!!!! 13.09.05, 17:23
        Przedtawiciele z konkurencyjnego Żywca z miasta R. też są w tragicznej
        sytuacji.Wiem to bo sama byłam kiedyś w szeregach firmy ale na szczęście
        znalazłam po kilku latachzasuwania dla nich dobrą ofertę i zrezygnowałam.
        Po pierwsze- w umowie mieliśmy 8-godzinny tryb pracy przez 5 dni w tygodniu a
        rzeczywistość była bardzo odmienna-każdy miał 2 bardzo duże trasy i na każdej z
        tych tras musiał być 2 razy w tygodniu. Środa i sobota-tak sobota-były dniami
        na merchendising-o tym chorym pojeciu później.W rezultacie dawało to pracę od
        9:00 (dział gastronomiczny-bary,puby,dyskoteki,restauracje) do ok 19:00-20:00 a
        w zimie nawet do 22:00. Jeśli udało się zjechać z trasy wcześniej np o 18:00
        nie można było pokazywać się na firmie ponieważ świadczyło to o twoim
        nieróbstwie.
        Teraz temat merchendisingu-jest to dla niewtajemniczonych-eksponowanie towaru
        na półkach w odpowiedniej kolejności ustawienie buteleczek, zrobienie cenówek
        do każdego z nich specjalna z logo tego piwa, oplakatowanie lokalu, robienie
        porządkow w lodowkach firmowych-kolejnośc itp.I ten właśnie chory merchendising
        był oceniany przez kontrolera, który przyznawał punkty.Najczęściej wynik był
        negatywny ponieważ jak zmusić panią prowadzącą bar na wsi zeby nie zdejmowała
        pustych butelek z półki jak skończy jej się dane piwo(powinno byc;-) ) skoro
        jej nie chce sie mówić każdemu ze "nie ma "-brak jakiejs butelki lub inny szyk
        na polce-0 punktów, albo jak wpoić w nią ze powinna myć ręce zanim dotknie
        cenowkę-za brudną 0 punktów,pani ma jedną lodówkę w barzę tą od zas z logo
        firmy i trzyma w niej np piwo innej kampanii lub wódkę itp-nie dasz rady
        sprawdzac czy po twoim wyjsciu i opróżnieniu lodówki z nieporządanych towarów
        nie wstawi ich z powrotem-gwarantuje ze wstawi-0 punktow,w zimie lodówki nie
        włącza bo i tak jest zimno i nikt nie chce zimnego piwa a poza tym lodówa Zre
        prąd-za wyłączoną lodówkę 0 punktów, pani zerwała twoj plakat bo się naderwal
        albo jej przeszkadzał itp-0 punktów.Jednym slowem uzyskać jakiś lepszy wynik
        graniczylo z cudem.Trzeba by robić merchendising codziennie i jeszcze
        kontrolować w niedzielę.
        Kolejny składnik wynagrodzenia to różnego rodzaju plany sprzedaży i targety od
        takich tylko na piwo-wszystkie piwa grupy Żywiec, przez soki, wódki itp-ale kto
        na malutkiej wiosce będzie brał np Heinekena. który kosztuje sporo więcej niż
        Tatra lub Warka?W rezultacie lepsze bary i puby, ewentualnie restauracje i
        dyskoteki-ale ja takich nie mialam zbyt dużo na moich trasach- nadrabiają za te
        słabsze bary choć w rezultacie i tak wychodzi się na ogół na 0 lub max 1 punkt
        w dobrym miesiącu.Oczywiście oprócz takich zwykłych planów comiesięcznych tzw
        targetów są plany specjalne np na jakieś super wino za ok 14 zł za butelkę lub
        drinki- ok 5 zł za butelke-200 ml-sytuacja jak z droższymi piwami-j.w.
        I tak mając do wykonania te wszystkie plany i nieszczęsny merchendising
        zbieraliśmy punkty , ktore dawały obraz naszej pracy i rzutowały na nasze
        wynagrodzenia oraz to czy w weekendy będziemy mieli do własnej dyspozycji
        samochód służbowy- to już wymysł naszego pana kierownika- a co niech sobie ulży-
        w umowie była mowa tylko o finansowych gratyfikacjach za wykonanie planów
        itp.Samochód był jednym z elementow stanowiska obok telefonu służbowego, z
        limitem oczywiście ktory szybko się wyczerpuje skoro trzeba dzwonić codziennie
        do kierowcow rozwożących towar i klientów ktorych nie zastało sie w lokalu-
        nadwyżki opłacasz sam!Od osób które nadal pracują w firmie wiem ze teraz o tym
        czy samochod jest do ich dyspozycji w weekend czy tez nie zależy głownie
        merchendising, bo jesli nawet wykonają te wszystkie plany a ten chory merch
        jest oceniony na 0 punktow to auto na firmie!
        Myślę ze temat ten to temat rzeka.... ale najgorsze ze w tej firmie jest coraz
        gorzej. Współczuję kolegom, ktorzy nadal tam pracują i zrobiłabym dużo zeby im
        pomóc- nawet myślałam o jakimś donosie do PUP ;-).
        Tak naprawdę to nie można tam liczyć na żaden awans i dowartościowanie- jest to
        żmudna praca na słąbym stanowisku, często negatywnie rzutująca na życie
        prywatne bo jak tu znależź czas dla rodziny-niedziela yo za mało- choć klienci
        nawet w niedzielę wydzwaniają bo przecież PIWO JEST NAJWAŻNIEJSZE!
      • infamia hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... 23.02.06, 22:47
        Witam,
        nawet nie zauważyłem jak minął rok (teraz to juz więcej) od napisania listu na
        forum. Właściwie powinno się jakoś ten rok podsumować, ale jakoś brakuje czasu.
        Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie zaglądam już na to forum. Czasami się
        łapię, że miło by było przeczytać tutaj coś pozytywnego. Może jednak komuś się
        coś dobrego przytrafiło w firmie od tamtego grudnia?
        Pewnie Ci "fachowcy" z Torunia nie będą mogli teraz nic napisać... :)))
        A tak swoją drogą czy ktoś z Torunia naświetliłby sprawę? Jak doszło do
        wywalenia obu delikwentów? Niestety dość zdawkowy list rozesłany do pracowników
        zawiera niewiele szczegółów. A ta wiedza (kto wie?) może by się komuś przydała?
        Byłbym (inni chyba także) wdzięczny za jakieś info o tych wydarzeniach.
        Jeszcze korci mnie zapytać ilu z Was tu także wciąż zagląda...
        Pozdrawiam serdecznie,

        Infamia.
        • Gość: gość Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.uje.nat.hnet.pl 24.02.06, 10:14
          Słyszałem że całe zajście rozwiązania umowy o pracę miało bardzo, ale to bardzo
          niesympatyczny przebieg.
          Na pewna nic wspólnego z kodeksem etyki funkcjunującym w KP.
          ale widocznie kodeks etyki to tylko ładnie wydana broszurka...??????
          i nie wszystkich obowiązuję??????????!!!!!!!!!!!!!!11
          • Gość: Gall Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 15:16
            Chłopie, nie bąddż naiwny- wierzysz w bajki o ertycznym postepowaniu z
            pracownikanmi w KP?Ta firma akceptuje psychopatów na dyrektorskich
            stanowiskach takich jak Marek S. na Wschodzie i tych co stali sie jego
            przydupasami/pachołkami.
            • Gość: gość Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.uje.nat.hnet.pl 24.02.06, 20:48
              nie jestem naiwny bo praktyki wschodu też funkcjonują na Północy gdzie istnieje
              prywatny folwark ck
              • Gość: grucha Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.limes.com.pl 28.02.06, 21:46
                ja pracuje na szwajcarskiej i musze Wam powiedziec, ze firme bardzo lubie.
                Jeszcze nie spotkalem innej korporacji, ktora by tak dbala o swoich
                pracownikow, ale lojalnych pracownikow. Zamiast tracic czas na pisanie
                klamliwych postow, zastanowilibyscie sie co zrobic, aby lepiej dbac o wynik
                firmy. Zawsze latwo jest narzekac i dlaczego zawsze narzekaja te osoby, ktore
                zmieniaja prace jak rekawiczki i nie szanuja tego co maja. No wlasnie..., bo
                zamiast zajmowac sie swoim rozwojem, traca czas i energie na podsycanie
                niezdrowych klimatow... Zastanowcie sie... PAmietajcie... wszedzie dobrze,
                gdzie nas nie ma.
                • Gość: Gall Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:29
                  To otwórz oczy i zobacz jak sie traktuje ludzi - najlepiej popracuj w dziale
                  sprzedazy np. na wschodzie troche.Pogadaj z nimi -to moze Ci opowiedzą trochę
                  FrankenStein stories- np. jak się maluje trawę przed wizytami gosci z
                  Poznania.Już znałem takiego jednego co patrzył na swiat zza biurka- przez
                  różowe okulary. Albo jestes hipokryta albo Ci za 'biały PR' płacą.
                  • Gość: ktoś Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.uje.nat.hnet.pl 02.03.06, 09:13
                    faktycznie łatwo się wypowiadać za biurka w centrali.
                    Teren mówi co innego. Ile ludzi odchodzi z pracy sama? lub przy pomocy Komitetów
                    Centralnych (Północ) z wyższych połek.?
                    Czy to jest normalne zjawisko w firmie o nie "skazitelnej" reputacji??
                    • Gość: m69 Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.blokowe.pl / *.blokowe.pl 17.03.06, 18:54
                      oj panowie po pierwsze to super że forum jeszcze dyszy szkoda że już ledwo ledwo
                      co do kp na wschodzie to czysty apartheid w końcu to afrykańska firma.
                      najbardziej dotyka to pion sprzedaży to murzyni są według szefów a w
                      szczególności Białego PANA MARKA SS.
                      można by długo narzekac i znowu by to zajęło 400 lub więcej postów co jest
                      dosyc smutne bo pokazuje że nic się nie zmieniło troche dobrych ludzi odeszło
                      bo mieli już pewnych spraw powyżej uszu i to tyle.
                      rozumię tych którym jest w firmie dobrze niektórzy mają może szczeście pracowac
                      w normalniejszych enklawach , a ci z za biurek to przecież inna bajka.
                      po odejściu szkoda mi moich kumpli co zostali mam nadzieję że szybko uda im sie
                      z tamtąd wyrwac, calłe szczeście że ciągle sie jeszcze spotykamy na najlepszym
                      piwie na swiecie ;-).
                      na pohybel M SS i jeszce paru innym.
                • Gość: waldek Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.lear.com 31.03.06, 10:24
                  panie Grucha,

                  Poznanski pyrko, nam tu szczyrko, że mu w centrali ciepło i dobrze. Pewnie
                  dostał pakiet akcji, więc BAAARDZO zalezy mu na wyniku (wypracowywanym zreszta
                  przez innych).

                  Gnębią doświadczonych ludzi zatrudniając narybek. Bo tylko przestyraszonymi
                  studencinami socjologii i markietingu (Politrechniki Świętokrzyskiej, czy
                  Tyskiej Almamater) te imbecyle potrafia zarządzać.

                  Zaprzedałes pewnie dupę afrykanerom, jak wielu poznańskich przychlastów z
                  centralki. Zejdź na ziemię, zapraszam do mordoru, przywdziej Repowską
                  marynarkę - i smigaj przez miesiąc za max 2 kPLN po sklepach ... gdzie wciąż
                  wiele osób zamiast na chleb czy czekoladę dziecku, wydaje zapomogowe złocisze
                  na Żubra. Namawiaj piwną szklanka, czy tandetnym długopisem, by wpłacali na
                  afrykańskie konta SAB-Millera jeszcze więcej.

                  Namierzyłem tego sukinkota Marka SS - pochodzi z Kazimierza Donlego nad Wisłą.
                  Skowyt psów ... będzie towarzyszył obijaniu jego mordy, jak tylko mnie
                  wkurzy ...

                  • Gość: Gall Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 11:14
                    Walduś, chłopie- niejeden by mu facing zmienił.Tylko jakie to ma znaczenie skad
                    pochodzi, skoro od dawna mieszka i straszy w Krakowie.
                    • Gość: waldek Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.lear.com 31.03.06, 13:08
                      Ale na wypoczynek przyjeżdza właśnie tam ...

                      Nic bardziej nie boli, jak obicie facjaty tam gdzie się przyjeżdza
                      zregenerować :0

                      A że na to zasłuzył - to jest sprawa pewna. Grupa miejscowych chłopaków z
                      Mięćmierza już szkuje się na lipcowo-sierpniowy festiwal filmowy ...
                      • Gość: Gall Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 16:06
                        Zawsze jestem gotów aktywnie wspierać takie cenne inicjatywy w dziedzinie
                        krzewienia kultury i resocjalizacji tego parszywego nazisty.
                        • Gość: treonik Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 14:01
                          jak to jest, że rządzą nami psychopaci i tacy są promowani dlaczego my ludzie
                          się na to zgadzamy, potem takie czarki, maćki czy inna mierzwa chwali się
                          osiągnięciami, iż zwiekszyli sprzedaż na podległym terenie o ... procent.
                          Kosztem szarych wyrobników, któremu da się na NSM mie koszulkę albo spinkę do
                          krawata lider sprzedaży. I jezszcze naszą dobroć będą nazywać słabością a swój
                          brak zasad nazwą twardością w biznesie... To dla nich Braun i Philips robią
                          elekktryczne maszynki do golenia.
                          • Gość: eksarealny Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 08.05.06, 21:35
                            sluchaj, na tym polega obluda tej firmy

                            Nie ,aja dla WAS - na dole NIC, bo debili utrzymuja na tlustych fuszkach. Piotr
                            Jurjewicz, jak lodowki kupoawl od >Helkqmy i NorCoola, to do kontrqktu wpisal
                            misieczne szkolenie w Skandynawii dla 9 serwisantow... Widziales kogos w fir,ie
                            ^przeszkolonego w temacie ? A wiesz kto balowal prwew miesiac w
                            <Skandynawii .... a teraz pan piotrus awansowal

                            Inny debil - tym razem z poludnia - marwenq piorko - czy ty wiesz, ile razy ja
                            juz dyscyplinarnie wypierdzielono z innych firm ???? I nie mowie tu o
                            mikolowskich warzywniakach; wszarz jej obito w Mieszku i Fortunie. Na dodatek z
                            Mieszka wygrzmocono nie tylko ja, ale i wswystkich przyglupasow, co sobie tam
                            sprowadzila

                            Teraz w KP czapkuja jej wszyscy TM menagerowie
                            • Gość: zainteresowany Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.lear.com 16.05.06, 19:39
                              eksarealny - troche piszesz chaotycznie ...

                              nie bardzo Cie zrozumiec mozna.

                              Ta pani - ze strachu chyba nie wpisales jej nazwiska jest juz w Poznaniu znana,
                              to Marzena Pior.o ... czy tak ???

                              Tak nie doczekala konca okresow probnych nie tylko w Mieszku S.A., ale i w
                              FORTUNA S.A. Badz sama podejmowala wlasciwe kroki z wyprzedzeniem, badz dopadly
                              ja dyscyplinarne baty.

                              Sprawdzilismy do tego, co dzieje sie z jej dzialowymi ulubiencami, zaczelismy
                              od TBK...

                              I tak - najpierw miala taka gwiazde Macka Szojde - fory mial nie lada. Cos
                              musieli sie sploszyc, Mackowi Marzenka polecila sie strzalkowac ; zalatwila
                              posade w ORLENIE. Ale on tam tez nie wytrzymal do konca umowy probnej.
                              Wygrzmocili go az sie pokurzylo !

                              Waldek Scierski podobnie. Wylali go z Mieszka. Poszedl tam za Marzenka P.,
                              pewnie zlote gory mu obiecala. Gdy byl na kuronia zupie, po Mieszkowej
                              przygodzie - Marzenka sie w KP reaktywowala i zamowila mu posade arealnego
                              ekspresem. Traf chcial, ze byla to fuszka u Marka Stein'a. :) :) ;)

                              sami wiecie, jak to sie konczy u pana Steina, jak ktos jest do niczego.

                              Byl tam taki jeszcze jeden cienki bolo, ale sluch po nim zaginal, nie ma
                              skubanca ani w sokach, ani w czekoladzie ... ani w piwie. Gdzies sie pi..
                              zaszyla !

                              Inne betki marketingowe nie wysciubiaja nosa poza swe biura i sluzbowe
                              skody .... Juz wiedza mloty co ich w innych firmach czeka ! - weryfikacja
                              umiejetnosci, kompetencji i wynikow pracy! nie to co u Marzenki i jej kolezkow!
                      • Gość: Rodzinny Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.atol.com.pl 20.09.06, 18:35
                        jestem tu nowy ale w koło jedna wielka rodzina co najmniej 50% ludzi w firmie
                        jest spokrewniona a co nato kodeks etyki Milczy ha ha ha
                        • twojkompan Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... 13.10.06, 17:47
                          A powiedz mi jedno:

                          Ze scisnietymi posladkami sam(a) sledzisz to forum, czy cala twoja posrana
                          rodzina zaglada tu w obawie przed 'POSTAMI PRAWDY' ???

                          Co tam z tymi chorymi kierownikami, jebnietymi jak Macko, nieraz tu
                          podpuszczany prezentowal pelen profil kompanijnego kierownika ...

                          Co tam u tych popiorkowych przypalow umyslowych slychowac ???

                          Siedza posrani dalej w marketyngu w KP, bo wiedza, co ich w innych spolkach
                          akcyjnych czeka ( oPiorko, Sciersky, Szoyda, Pyska, Kluska, Kott,
                          Krzyziowska ... ) ?

                          jak nie wiecie o co chodzi, to przytocze tylko takie firmy, z ktorych czesc
                          tego towarzystwa na wypie..szla jak zloto:

                          Mieszko S.A., Fortuna S.A., Orlen S.A.

                          Ja tylko wiem, ze pani kasia krzyziowska ostro sie puszczala i jakis skandla z
                          tego nawet byl, ale za sprawa pani marzenki tylko ja do innego depoto
                          przesiedlili ...

                          szkola popiorkowego markietyngu ...
                          a wszystko w rodzinnym kregu wzajemnej masturbacji.

                          Smiac mi sie chce, jak sobie wspomne dawne lata w KP z tymi debilami.
                          A jest tam gdzie jeszcze POiotrek Jurjewiczn, co budzet szkoleniowy na
                          wycieczke z rodzina do norwegi przepie..l ( kasa miala byc na szkolenie
                          serwisantow ws. lodowek piwnych ).

                          No i z tej grupy wlasnie Piorko, Scierski i Szojda czuli sie GENIUSZAMI, jak
                          sie nie obnosili, do jakich to firm i na jakie stanowiska nie odchodza, a
                          skonczyo sie tak bolesniee - nawet do konca umow probnych szefowie kadr z nimi
                          nie wytrzymali !!!

                          najczesciej wypie..na dyscyplinarnie byla marzenka - mieszko i fortuna
                          musialy ja dwukrotnie jednac, zeby wreszcie zrozumiala jakim jest kretynem i z
                          podwinieta kita pod browarna brame wrocila ... a tam zostala ponownie
                          zainstalowana, bo durniow jej pokroju w KP jest wiecej ...

                          zainstalowali ja juz w jej ukochanej walsiawie , czy dalej w pyrlandi ???

                          twojkompan.




                          Gość portalu: Rodzinny napisał(a):

                          > jestem tu nowy ale w koło jedna wielka rodzina co najmniej 50% ludzi w firmie
                          > jest spokrewniona a co nato kodeks etyki Milczy ha ha ha
                          • Gość: ja Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.uje.nat.hnet.pl 18.10.06, 18:28
                            madre slowa prawdy.
        • Gość: Dyletant1 Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.org 26.05.06, 11:44
          Witaj infamio - gości z Torunia jeżeli chodzi o szczegóły wylano politycznie i
          nieetycznie (patrz performance management).
          Co do fajnych zdarzeń W KP to przyjrzyjcie się masowej sieczce tzn ucieczce
          szeregowych pracowników na Wschodzie u sławnego Doktora Mengele - przecież tak
          się jeszcze kilka lat temu podpisywał pod mailami.
          Niestety KP etycznie i moralnie porusza się już tylko po krzywej w dół -
          przecież jak nie wiadomo o co chodzi to jest dobrze - przyjrzyjcie się ilości
          stanowisk managerów średniego szczebla np. na wschodzie i zastanówcie na
          ilu "pierdzących w stołki" TM i HR managerów (5000 Brutto min) zapychacie
          którzy połowę dnia spędzają na kawie w swojej nowej kuchni na piętrze.

          Sorry - musiałbym pisać jeszcze przez godzinę i nie wiem dlaczego się tak
          ekscytuję przecież to już od ładnych paru lat mnie nie obchodzi

          Pozdrawiam
          • Gość: xyz Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: 212.160.236.* 29.05.06, 07:58
            Pracowałem w Browarze w Żywcu, potem w Grupie Handlowej. Pozdrawiam Kuźmę z
            Białegostoku- był w Kompanii, ale poczciwe chłopisko. Dało się z nim pracować.
            Atmosfera u was niczym nie różni się od tej w konkurencji. Pozdrawiam.
            • Gość: maciek Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 29.05.06, 23:34
              xyz,
              ale skad ty wiesz, jak jest u nas !
              u nas jest extra, a zywiec to psy !

              nie podsluchuj tutaj tych rozmow. Juz do roboty, nie widzisz, ze was
              wyprzedzamy w udzialach rynkowych. Tylko to sie liczy + punkty za polke, tu tez
              was bijemy.

              Wynocha stad - u nas jest super !!! Mozecie sie od nas uczyc !

              To co z tego ze Tyskie ma skradziony od zywca pomysl na etykiete ( biale,
              zlote, czerwona szarfa), czy zielen skradziona Heinekenowi i Carlsbergowi dla
              upiekszenia barw Lecha.
              Cel uswieca srodki !!! efekty widac w udzialach !

              maciek
              • Gość: xyz Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: 212.160.236.* 30.05.06, 07:24
                Dziwne to jest, jak się popatrzy na takiego buraka jak ty, maciuś, że Kuźma
                jest normalny.Widać jest mocniejszy psychicznie. Poddaj się chłopczyku
                leczeniu, bo takiego popaprańca to nawet w Kompanii nie zechcą.
                • Gość: maciek Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.lear.com 30.05.06, 20:25
                  loj, to sie rozmijasz z prawda ...

                  W kompanii nie dość, że mnie chcieli, to na Akademię sprzedaży, czy zarządzania
                  posylali< a raz za punkty do Slońca na super wycieczkę poslali !

                  Świchorki mam takie, że ino pozazdrościć !

                  Ale z kmiotami z Zywca - nie rozmawiam> uczcie się piwo sprzedawać od
                  kompajninych SUPER ZUCHÓW NA ZLOTY MEDAL!

                  Z KOMPANIJNYMI POZDROWIENIAMI

                  PRZODOWNIK KP!
                  maciek

                  Gość portalu: xyz napisał(a):

                  > Dziwne to jest, jak się popatrzy na takiego buraka jak ty, maciuś, że Kuźma
                  > jest normalny.Widać jest mocniejszy psychicznie. Poddaj się chłopczyku
                  > leczeniu, bo takiego popaprańca to nawet w Kompanii nie zechcą.
                  • Gość: Gall Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 08:38
                    Ten 'maciek' to chyba nawiedzony psychol, albo mu za takie posty płacą. Zakrawa
                    to na jakiś fantyzm religijny, pasuje do jakiegoś pomocnika Doktora Mengele.
                    Dział HR powinien go skierować na jakąś resocjalizacje.Rozumiem, że można kogoś
                    nie lubić personalnie, ale obrażać kogoś za to że pracuje dla konkurencji?
                  • Gość: normalny Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.eranet.pl 31.05.06, 10:16
                    Kolejni mówią, że się masz leczyć... A ty nic. Może warto czasem posłuchać
                    innych. Pamiętaj stary twoje frustracje mogę cię wykończyć ... i przestać w
                    końcu żyć przeszłością;)
              • Gość: niemaciek Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.eranet.pl 31.05.06, 11:00
                Jakie "u nas" ??? W KP nie ma cię od kilku dobrych lat... i dobrze! Wracaj do
                pracy, myślę o twojej nowej pracy, a potem na ryby. To uspokaja ;)
                • Gość: m69 Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.blokowe.pl / *.blokowe.pl 01.06.06, 17:27
                  panowie dajcie spokój mackowi przecierz to jakiś pieniacz z małym ptaszkiem
                  stad te frustracje pewnie. a tak na marginesie to akcja "słońce świeci..."
                  padła ze dwa lata temu teraz to chyba jakoś inaczej śię nazywa, stąd też
                  stawiam tezę że macko jakiś czas temu wypadł z obiegu.
                  ale ch w d m szkoda tylko że jak syf w firmie był tak i jest do dzisiaj.
                  ps czy ktoś coś słyszał po ostatnim badaniu opinii pracowników bo jakoś mi te
                  wyniki umknęły.
                  grunt to nie dac się zwariowac!! pzdr.
                  • twojkompan Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... 03.06.06, 18:36
                    m69 - ty bys sie tylko meskich ptaszkow czepiala, jak nie do pupci, to 'na
                    jezyki'. Taka taktyka moze i przynosi Ci uznanie i prestiz, ale chyba tylko w
                    Kompanii Piwowarskiej.

                    Czy nie pamietasz juz nauczki z Mieszka, czy Fortuny ? Tam sie z takim
                    podejsciem do biznesu nie udalo... trza bylo ze wstydem w pospiechu
                    opuszczac 'zdobyte' przyczolki. Smrod sie taki za toba rozszedl, ze ktokolwiek
                    kojarzony z toba lecial na zbity pysk ( Waldek chociazby, co by nie byc
                    goloslownym )

                    a ja - owszem, dlatego ze robie sobie jaja z zalosnego patosu jaki panuje w
                    Kompanii Piwowarskiej, zwlaszcza wokol pewnej grupy ' uprzywilejowanych
                    rodzinnie i towarzysko ' zasluzylem na najwieksza pogarde.

                    Tak, mam malego ptaszka, do tego mam grzybice, luszczyce, choroby weneryczne i
                    psychiczne ...

                    Ha ha ha

                    Ciekawe co jeszcze?




                    Gość portalu: m69 napisał(a):

                    > panowie dajcie spokój mackowi przecierz to jakiś pieniacz z małym ptaszkiem
                    > stad te frustracje pewnie...
                    • Gość: Mruk Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.atol.com.pl 07.06.06, 09:03
                      A ja jestem pod wrazeniem akcji promocje mistrzowskie super super. szkoda tylko
                      że beczki rdzewieja materiałów posm bark flagi gdzieś zagineły a mistrzostwa
                      kończą się 9 lipca a nie 30 czerwca . Reszta to szczyt doskonałości
                      logistycznych i planowania - Mistrzostwo Świata. dLa MARKETINGU
                      • Gość: xmen Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.atol.com.pl 07.06.06, 17:47
                        A ja mam to wszystko w dupie.
                        • pracus13 Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... 09.06.06, 22:08
                          i gratuluje ja tez
                      • twojkompan Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... 10.06.06, 14:24
                        Jaka firma sponsoruje nasza pilke - takie sa rezultaty !!!

                        Ta promocja tez jest przygotowana przez centralny Trade Markietyng i znanych
                        nam bohaterow !!! Szkoda slow. Inne firmy ( Mieszko S.A., Fortuna S.A., ORLEN
                        S.A. itp) wiedza, co z takimi czubami sie robi ...

                        Tak, oni wszytsko w dupie maja, bo wiedza, ze sa nietykalni. Mogom przepieprzyc
                        caly budzet bez zadnego rezultatu, a i tak za to nie odpowiadaja...




                        > A ja jestem pod wrazeniem akcji promocje mistrzowskie super super. szkoda
                        tylko
                        >
                        > że beczki rdzewieja materiałów posm bark flagi gdzieś zagineły a mistrzostwa
                        > kończą się 9 lipca a nie 30 czerwca . Reszta to szczyt doskonałości
                        > logistycznych i planowania - Mistrzostwo Świata. dLa MARKETINGU
                        • pracus13 Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... 21.06.06, 22:12
                          Co tam promocja pani o ktorej glosno na forum,bohaterka wielu wypowiedzi i
                          posuniec kadrowych w wielu firmach podobno ma zostac DYREKTOREM REGIONU
                          CENTRUM!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ma ktos jakas szczepionke?
                          RAAAAAAAAAAAAAATUUUUUUNKUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!
                          • Gość: mis Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.uje.nat.hnet.pl 22.06.06, 21:39
                            A może ktoś wie kto zostanie dyrektorem regionu Półnoć/????
                            • Gość: lola a jak oceniacie dzialania Lecha .lechactivesummer. IP: *.chello.pl 22.06.06, 23:59
                              www.lechactivesummer.pl?chyba troche kasy poszlo co?
                          • Gość: Dyletant Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.org 24.06.06, 15:09
                            Kup sobie misiu lupę z powiększeniem x 1000 i zasuwaj szukać swego mózgu
                            • twojkompan Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... 01.09.06, 18:30

                              A ty sieroto lupy z takim powiekszeniem nie znajdziesz : )
                              chyba, ze na kompanijnym szkoleniu bylo, ze takie produkuja ...


                              Gość portalu: Dyletant napisał(a):

                              > Kup sobie misiu lupę z powiększeniem x 1000 i zasuwaj szukać swego mózgu
      • Gość: piatkowa studentka Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 22:52
        Pasjonujace sa twoje opowiesci. Ja prosze o wiecej.
        Aha, i poniewaz sie zaczalem rozgladac za robota i KP byla jedna z firm nad
        jakimi sie zastanawialem to chcialbym wiedziec czy to prawda.
        Pchnalem twojego maila do dzialu kadr w KP z prosba zeby mi potwierdzili czy to
        prawda. Bo jak tak to nie bardzo co jest do tej firmy aplikowac. Ja nie chce
        brac w kakaowe oczko dla kariery.
        • Gość: Doradca Personalny Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.lear.com 23.05.06, 17:04
          A do jakiego dzialu dziecinko chcesz aplikowac ???

          A w zasadzie czy to wazne ? Najwazniejsze jest, ze chcesz pracowac w naszym
          swietnym zespole ! Wspaniala postawa ! Gratuluje trafnej decyzji i gruntownej
          analizy rynku pracy !

          Poszukujemy wlasnie ludzi mlodych, otwartych, na stanowiska szeregowe -
          najlepiej bez doswiadczenia (zawodowego) ( bo taniej i sami cie nauczymy takich
          sztuczek, ze HEJ!)

          Zapraszam - do naszej firmy mozna aplikowac za posrednictwem naszych stron www
          dostepnych w kazdej chwili i z kazdego miejsca na Ziemii !

          Ale jak rzyczy sobie Pani przeslac aplikacje poczta - tez jest taka mozliwosc.


          Choc najlepiej do naszej firmy aplikowac za posrednictwem kogos z rodziny juz
          tu zatrudnionego. Moze tez byc ZAUFANA ZNAJOMA, czy sponsor. Wtedy nawet z CV
          nie trzeba sie zglaszac. Nasi doswiadczeni pracownicy HR juz sami uloza Pani
          takie dossier, ze nic tylko ZLOTE medale na konkursach piwnych przyznawac Pani
          beda.

          Zycze wielu sukcesow w zyciu studenckim i zawodowym !
          W pelni oddany

          Doradca Personalny KP




          Gość portalu: piatkowa studentka napisał(a):

          > ...
      • Gość: normalny Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.eranet.pl 20.05.06, 00:29
        CZLOWIEKU!!! MUSISZ SIE LECZYC!!!
        Objawy twojej choroby, widoczne na tym forum przez ostatnie 2 lata, nasilaja
        sie z powodu jakis twoich osobistych frustracji.
        Te same teksty niczym zdarta płyta..., polemika ze swoimi wlasnymi posami w
        celu podtrzymania tego forum, ciagle zmiany nick'ow....

        ... zycze powrotu do zdrowia, ale do tego potrzebny bedzie lekarz.

        Ciao!
        • Gość: zainteresowany Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.lear.com 22.05.06, 12:58
          faktycznie, ja sam pisze do siebie, sam wywolalem to forum i przeciez gdyby nie
          ja, to nikt by tu nic nie pisal; podszywam sie nawet pod 'piatkowa studentke',
          i 'normalnego', by sie nie nudzic;

          Macie racje - choroba wywolana ciezkim stresem mnie zzera, a czasem za duza
          ilosc wypitego alkoholu ( przysiegam, ze zgodnie z dyrektywa lojalnego
          pracownika pijam tylko produkty kompanii, nieskierowane wcale do mlodziezy), bo
          inaczej nie potrafie opanowac wlasnych emocji wywolanych mobbingiem.

          To wszystko wymysly chorych pracowniczych umyslow, przepraszam chorego mojego
          umyslu ( patrzcie mam nawet rozdwojenie jazni).

          Nikt nikogo z Mieszka, Orlenu i Fortuny nie wypedzal, a etat i awans w KP w
          100% zalezy tylko i wylacznie od umiejetnosci Kandydata i uznania kolektywu.
          Przeciez to oczywiste. Studentko - aplikuj - to jedyna na swiecie dobra firma,
          godna polecenia !!!

          Wystarczy juz tego.

          Amwayowych nietykalnych sie nie-ruszy.

          Podajcie, prosze adres do dobrego lekarza, bo ostatnia kuracja na niewiele sie
          zdala. Chyle czola przed wszystkimi, a co napisalem - jak widzicie jest chore i
          nieprawdziwe, za zamieszanie przepraszam, ot co - to slabe nerwy.... tu i tak
          zreszta nikt nie zaglada, poza mna o roznych nickach ..; ale to nic !
          Przepraszam wszystkich, nawet siebie pod roznymi nickami !!!

          Bezrozumny Nick



          • Gość: waldek Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.lear.com 23.05.06, 16:26
            Kurde, o co chodzi ???

            Kolesia zbolcowali, ze sie tak szybko pozwijal ???


            Temat jest ciekawy, ale nie nowy w naszej super-firmie. Odnosnie bolcowania, to
            nawet raz do roku organizowana jest orgia w Mikojakach (raz byla w Warszawie,
            ale to byl niewypal). Akcja ma kryptonim 'KONFERENCJA sprzedazy', ale tak
            naprawde jest to akcja typu 'zazygane i obsrane autokary + zdemolowany Hotel
            GOLEBIEWSKI na Mazurach'.

            Tam tez odbywaja sie tance godowe (not to say more) dyrektorow sprzedazy z
            asystentkami i ogolnie rzecz ujmujac 'silami markietyngu'. Sa to zwykle zwiazki
            kilkudniowe ( 'KONFERENCJA' trwa kilka dni ), za drobnymi wyjatkami.

            Wyjatek, ktory mam na mysli, to transfer pewnej asystentki z poludnia (
            absolwentka marketyngu Politechniki Swietokrzyskiej ) do Gdanska. ale potem zas
            ja 'awansowano' , przeniesiono do Poznania itp, wiec pewnie ruch w interesie
            jest spory.

            Na nieszczescie dla stolicy, wycieczka z Tych, Opola i Czestochowy ma
            przystanek w Warszawie. Jak zobaczycie gosci szczajacych na trotuarze, czy po
            CH Janki - to mozecie byc pewni, ze to chlopaki z super firmy KP, ba z 'Tyskich
            Browarow Ksiazecych'!!!.

            Ba jeden z wicedyrektorow byl pewnego razu tak uciu^rlany , ze zaraz za
            Czestochowa pobil sie z ulubiencem Marzenki - Mackiem Szojda ( zanim ten mial
            swa krotka przygode w ORLENIE). Niestety spotkala go straszna kara, w CH Janki
            w Warszawie po pijaku dosiadl mechanicznego byka... i nie utrzymal sie dlugo w
            strzemionach, upadl tak nieszczesliwie, ze zlamal reke i podczas calaj
            KONFERENCJI nie mogl polewac :( Mowa o wicedyrektorze Wydmanskim.

            To nie koniec kar dla tegi wicedyrektora za podniesienie reki na pupila pewnej
            gwiazdy minetingu, o przepraszam - MARKETINGU rzecz jasna.

            Kurcze kocham ta Kompanie Piwowarska !!! Jeszcze pare lat doswiadczenia w niej
            zawodowego i na starosc ksiazke napisze -
            buchachachachachachachachachachachachachacha !!!


            • Gość: ? Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.uje.nat.hnet.pl 24.05.06, 11:41
              Patrzę że forum się uaktywniło.Czyżby znowu w Kompanii coś się niedobrego
              działo...?!
              A co tam na Północy kraju?Wszystko idzie ok po myśli wszechrządzącego i jego świtkI?
            • arturo_78 Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... 24.05.06, 20:57
              w tym roku nie było postoju w c.h. janki :-) co do autokarów z tychów się nie
              zgodzę - tym razem była pełna kulturka (przynajmniej w tym autokarze, w którym
              jechałem) - duża w tym zasługa przemiłej hostessy (tylko te "konkursy".. ehh).
              w gołębiewskim z tego co mi wiadomo też obyło się bez awantur..

              był ktoś z Was w tym roku na tej "orgii"? ma ktoś może jakieś fotki albo ten
              filmik z flagą? jak coś walcie na gazetowego maila, pozdro.
              • Gość: waldek Re: hmmm... minął już rok (a nawet więcej)... IP: *.w80-14.abo.wanadoo.fr 29.05.06, 00:05
                Arturo, slonce ty moje !

                Po ostatnich ekscesach trza bylo zmienic traske przejazdu !
                Faktycznie - naciski i budzet na 'popraweinie wizerunku' byly oszalamiajace w
                tym roku. A jednak ...

                filmiki 'Konferencja Sprzedazy KP 2006' juz w obiegu :-). Czekaj na swoja
                kolejke. Jak zes ciota i kabel, to nic nie dostaniesz.

                z mikolajkowymi pozdrowieniami,
                waldek

                arturo_78 napisał:

                > w tym roku nie było postoju w c.h. janki :-) co do autokarów z tychów się nie
                > zgodzę - tym razem była pełna kulturka (przynajmniej w tym autokarze, w
                którym
                > jechałem) - duża w tym zasługa przemiłej hostessy (tylko te "konkursy"..
                ehh).
                > w gołębiewskim z tego co mi wiadomo też obyło się bez awantur..
                >
                > był ktoś z Was w tym roku na tej "orgii"? ma ktoś może jakieś fotki albo ten
                > filmik z flagą? jak coś walcie na gazetowego maila, pozdro.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka