Gość: Joanna
IP: 212.244.83.*
20.05.02, 20:37
W sobotę pisałam egzamin testowy na aplikację adwokacką, dzisaj były wyniki-
żeby przejśc do dlaszego etapu(częśc ustna) trzeba było mieć min. 72 pkt ze
100 możliwych do zdobycia- ja miałam mniej). Pisze o tym egzaminie gdyż
uważam, że pytania jakie były zawarte w teście miały naprawde niewile
wspolnego z pozniejsza praktyka adwokacka pytania typu co to jest gargulec?,
wskazac wlasciwe symfoniee czy tez uszeregowac we wlasciwej kolejnosci
cesarzy rzymskich nie stanowia podstawy do nalezytego wykonywania zawodu
adwokata. Prawda jest to ,ze wiedza ogolna jet wazna ale zakres tej wiedzy
powinien miec jakis chocby minimalny zwiazek z przedmiotem z ktorego zdaje sie
egzamin tu w tym wypadku powinno byc prawo, z ktore pytania stanowily mniej
niz polowe.