Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy warto "zrobic" studia MBA?

    IP: 62.32.169.* 20.03.01, 15:32
    Ukończyłem studia magisterskie w 95'. Jestem z wykształcenia fizykiem.
    Pracuje jako informatyk.
    Od dłuższego czasu zastanawiam sie czy warto "zrobić" MBA,
    Czy zyski z ukonczenia takich studiow rownowaza straty (rodzina, forsa, czas,
    itp.)?
    Co o tym myslicie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: anka Re: Czy warto IP: 213.77.20.* 03.04.01, 12:11
        Mam ten sam problem. Kończę w tym roku studia licencjackie. Moja szkoła daje
        możliwość równoczesnego robienia magistra i MBA. Dylemat ogromny, bo wiadomo:
        koszty, koszty i jeszcze raz koszty. Poza tym czy to jest poważne 22-letnia
        panna z MBA? Doswiadzcenie zawodowe właśnie nabywam, angielski znam nieźle, ale
        czy to rzeczywiście pomoże w znalezieniu lepszej pracy? Czekam na odp.
        pozdrawiam
        • Gość: Krzysiek Re: Czy warto IP: *.*.*.* 02.06.01, 13:15
          Anka

          22 letnia panna z MBA? Sa dwie mozliwosci: albo ktos raczej zupelnie niepowazny
          albo ciezko pracujacy geniusz. Historia zna takie przypadki, np swiezo upieczony
          absolwent Business studies w jednym z Ivy League, dwukrotnie odrzucony przez
          Harvard MBA (za brak doswiadczenia zawodowego wlasnie), przyjety za trzecim razem
          po wstawiennictwie firmy. Obecnie (chyba juz byly) szef McKinsey&Co.

          Nie mnie oceniac czy jestes geniuszem ale wyglada to troche jakby Twoja szkola
          naciagala Cie na jeszcze troche pieniedzy. Natomiast nikt Ci nie odbierze i nie
          zakwestionuje doswiadczenia zawodowego, i tak sie juz sklada ze zdobywajac
          doswiadczenie zawodowe zazwyczaj otrzymujemy pieniadze zamiast je wydawac.

          Magistra biznesu zawsze zdazysz kupic jezeli Ci sie to czegos okaze absolutnie
          niezbedne. Wszystkich rektorow polskich uczelni przepraszam, ale tak to niestety
          wyglada w 90% przypadkow.

          Pozdrawiam

          Krzysiek





          byl dwukrotnie odrzucon
          Gość portalu: anka napisał(a):

          > Mam ten sam problem. Kończę w tym roku studia licencjackie. Moja szkoła daje
          > możliwość równoczesnego robienia magistra i MBA. Dylemat ogromny, bo wiadomo:
          > koszty, koszty i jeszcze raz koszty. Poza tym czy to jest poważne 22-letnia
          > panna z MBA? Doswiadzcenie zawodowe właśnie nabywam, angielski znam nieźle, ale
          >
          > czy to rzeczywiście pomoże w znalezieniu lepszej pracy? Czekam na odp.
          > pozdrawiam

      • Gość: XNTU8DE+ Re: Czy warto IP: *.oit.duke.edu 03.04.01, 18:14
        Jestem w podobnej sytuacij. Tez sie zastanawiam na ile $$$ mozna liczyc po ukonczeniu MBA.
        Mam kuzynke ktora podobno konczy Executive MBA na SGH. Czy jest wielka roznica miedzy MBA a EMBA?

        Chyba postaram sie odnowic kontakt z kuzynka. Jesli cos sie dowiem, to przekaze.
        • Gość: anka Re: Czy warto IP: 213.77.20.* 04.04.01, 09:13
          To znowu ja. Chciałabym usłyszeć opinię pracodawców, co oni o tym sądzą. Mam
          coraz mniej czasu na decyzję, więc bardzo proszę o pomoc. Dodatkowym (a w
          zasadzie głownym) problemem są pieniądze. Może ktoś ma pomysł na finansowanie
          tych studiów? Jakieś stypendia, fundacje, chojni pracodawcy?
          Czekam...
          • Gość: Gosc Re: Czy warto IP: *.focal-chi.corecomm.net 06.04.01, 11:47
            Gość portalu: anka napisał(a):

            > To znowu ja. Chciałabym usłyszeć opinię pracodawców, co oni o tym sądzą. Mam
            > coraz mniej czasu na decyzję, więc bardzo proszę o pomoc. Dodatkowym (a w
            > zasadzie głownym) problemem są pieniądze. Może ktoś ma pomysł na finansowanie
            > tych studiów? Jakieś stypendia, fundacje, chojni pracodawcy?
            > Czekam...

            Nie wiem jak pracodawcy w PL patrza na polski MBA, ale z tego co slyszalem od
            ludzi ktorzy cos wiedza na ten temat to to ze znakomita wiekszosc polskich MBAs
            (Warszawa) to po prostu kupowanie papieru. Polecam zrobienie MBA (nawet sredniego
            MBA nie koniecznie z jakiejs prestizowej szkoly) za granica - UK, USA, Francja .
            Oczywiscie jak ktos jest na stanowisku kierowniczym to MBA moze mu pomoc tak czy
            inaczej (sam papier), podobnie w przypadku osob ktore nie studiowaly ekonomii -
            zawsze cos lizna. Ale ogolnie jezeli ktos mysli ze mu sie automatycznie otworza
            drzwi do wielkiej kariery, mysle ze tak nie jest, juz nie jest. Mysle ze warto by
            bylo zrobic 'research' czy pracodawcy (popytac pracodawcow) sa skloni by
            placic 'premium' za osobe ktora taki papier ma. Np. w USA MBA z dobrej ale nie
            (business week top 20) nie daje zbyt wiele - jest stosunkowo duzo takich ludzi z
            MBA. Co innego jest MBA z top 10 czy top 20 B-school. Taki MBA daje juz niezla
            sile przebicia.
            • Gość: Jasiu Re: Czy warto IP: *.bankofamerica.com 06.04.01, 16:12
              O to wlasnie chodzi! Masz calkowita racje - szkoda, ze ludziom w Polsce sie wydaje, ze jak pojda do
              jakiejs krajowej uczelni, w ktorej ho! ho! ho! polowa przedmiotow jest uczona po angielsku przez
              profesorow z jakiegos skandynawskiego socjalistycznego kraju to im zadna inna zachodnia szkola z
              50 latami doswiadczenia nie podskoczy. Co za glupota... A co do placenia "duzych" sum to te nie
              wiedza co placa dopoki nie pojda do top 10.

              Dostajesz to za co placisz - szczegolnie jesli chodzi o MBA...
              • Gość: zizi Re: Czy warto?MBA kierunkowy vs MBA ogolny IP: *.sap-ag.de 05.06.01, 20:22
                A ja chcialbym sie doksztalcic w obszarze logistyki, pomimo ze mam magisterskie
                logistyczne, jakis program certyfikacyjny i ze 35 szkolen.
                Pracuje od 8 lat, naprawde mam doswiadczenie bardzo duze - z handlu/przemyslu i
                konsultingu.
                Niestety w Polsce sa podyplomowe z logistyki, poziom taki ze ja moglbym uczyc
                (no moze troche przesadzam).
                Czy mam pojsc na polroczne podyplomowe na SGH z Rutkowskim tylko dlatego ze
                jest ono firmowane przez niego i kosztuje 7 czy 8 kawalkow za pol roku???
                Paranoja!
                Gosc mowi o haslach, ktore mozna wymienic. To jes.t logistyka marketingowa.
                O systemowej nie wspomina. Niestety taki niski poziom mamy w Polsce.

                Podjalem decyzje, ze nie bede robil podyplomowego.

                Szukalem MBA kierunkowego (sa takie na Zachodzie - maja wbudowane wiecej
                materialu logistycznego) w Polsce i nic. Nie ma nic ciekawego. Swoja droga
                mysle, ze przez pierwsze 2 czy 3 lata gdyby uruchlomic logistyczny MBA (zwrot z
                inwestycji), ale o czym ja mowie???

                Pozstaje Zachod - tygodniowe sesje i to tez koszt z przelotami rezerwowanymi z
                odpowiednim wyprzedzeniem to pomiedzy PLN 100 a 200 tysiecy.
                pytanie kto w czasiue recesji zasponsoruje takie studia podyplomowe?
                Mam 28 lat i na szczescie jeszcze troche czasu i mysle, ze w ciagu 2 lat
                podejme decyzje majac mozliowsci kierunkowy MBA, a nie cos co jest
                znane/uznawane lub jedyne u nas.


      • Gość: dyzio2 Re: Czy warto IP: 213.77.87.* 06.04.01, 12:09
        Skończyłem MBA w 1998r i nic z tego nie mam oprócz
        własnej satysfakcji. Pies z kulawą nogą nie
        zainteresował się moim dodatkowym wykształceniem. Brak
        zainteresowania przedsiębiorców absolwentami MBA. Co z
        tego, że znam angielski i rosyjski? Jeśli nie masz
        dobrych znajomości to wątpię czy uda ci się coś po tym
        osiągnąć w życiu. Wybulisz tylko kupę forsy. Czy ci
        się zwróci?
      • Gość: Malgosia Re: Czy warto >posluchajcie rad JASIA< IP: 206.112.122.* 06.04.01, 19:53


        Jasiu zielone ucho.....

        Ty znowu sie tu produkojesz , daj juz sobie na wstrzymanie.

        Plakac sie chce,czytajac Twoje madre rady i przechwalki.
        Uwazasz sie za madrego i wyksztalconego czlowieka, reszta to sami gamonie.
        Przestan doradzac , i ublizac ludziom mieszkajacym w polsce.

        Czas ktory tu poswiecasz, wykozystaj na terapie swojego chorego umyslu.

        Wyglada na to , ze Jackowo niezbyt kozystnie wplynelo na Twoj rozwoj
        intelektualny.

        A jesli juz chcesz porownywac, poziom edukacji an trasie Warszawa - Chicago, to
        wszystko pracoje na Twoja niekozysc.

        Mysle ze niewiele mialbys do powiedzenia, na jakiejkolwiek polskiej uczelni, i
        chwala ze tam nie jestes.

        Ucz sie JASIU ucz , a duzo Ci jeszcze potrzeba, moze kiedys bedziesz mogl znowu
        zabrac glos na forum.
        A moze bedziemy mieli,kolejny polski dowcip o JASIU z Chicago.



        • Gość: jujuruju Czy warto? > nie, nie warto słuchać rad Małgposi < IP: *.chello.pl 05.05.01, 22:51
          Jasiu ma 200% rację !!!!!!!!!!!!

          Wszystkim marzącym o wielkiej karierze proponuję lekturę biografii osób które
          według nich osiągneły sukces w biznesie i zliczenie ilu z tych osób drogę do
          sukcesu otwarło ukończenie MBA.

          Nie każdy może być pianistą, chirurgiem, bandytą i tak samo nie każdy ma
          predyspozycje do zarządzania biznesem, a ci co je mają koncentrują się na
          biznesie a nie na słuchaniu rad doktora habilitowanego z polskiej wyzszej
          uczelni który głowi się jak do pierwszego skołować dwieście baniek bo właśnie
          przyszła faktura za wylewkę pod jego nowy dom.

          A jeśli chodzi o dyplomy to co następuje:
          W polsce MBA to wszystkie są tzw "diploma" ( coś pomiędzy certyfikatem a
          degree ), natomiast zwróćcie uwagę że każda renomowana uczelnia na której ten
          program jest wykładany daję nie "diploma" a tzw degree czyli samoistne "wyższe
          wykształcenie akademickie" a nie papier potwierdzający odbyty kurs.
          Oczywiście, że na polskim MBA na SGH czy innej uczelni można poznać mnóstwo
          ciekawych ludzi i usłyszeć wiele ciekawych rzeczy - być może jeśli ktoś
          zamierza robić kariere np. tylko w Warszawie taki polski MBA na SGH przyniesie
          mu więcej korzysci niż Wharton, czy LBS jednak porównywać ich nie sposób - tak
          jak np. inżyniera informatyka po AGH z Panią Gienią po kursie komputerowym.

          A tak naprawde liczy się tylko kaliber człowieka - w znajomości nie wierzę choć
          mogą dla niektórych stanowić doraźną pomoc - jednak chyba tracą oni więcej niż
          zyskują.

          pozdrawiam wszystkich, a szczególnie Małgosię - i życzę wam sukcesów w
          biznesie :)))))

          P.S. A co do polskich szkół wyższych to faktycznie nie mamy się czym wstydzic
          zwłaszcza w porównaniu z Chicagowskimi szkołami biznesu.
      • Gość: XNTU8DE+ Re: Czy warto IP: *.dialup.mindspring.com 07.04.01, 06:25
        Mam troche nowych informacij.

        Jak wczesniej pisalem, moja kuzynaka konczy Kanadyjska wersje Executive MBA na
        SGH. Wyklady w 100%-ach po Angielsku. Dodatkowo kuzynka twierdzi ze sam
        Angielski to nie wystarcza, mile widziany (wymagany) wsrod pracodawcow jest
        dodatkowy jezyk europejski (Francuski czy Niemiecki itd ...)

        Na pytanie "Jakich zarobkow, mozna sie spodziewac po ukonczeniu?" mowila ze
        wiele zalezy od stanowiska i pracodawcy (innymi slowami, tyle ile sie da
        wnegocjowac), ale dodala ze od 10,000 PZN w gore.

        Rowniez podkreslala to, ze czym wyzszy szczebel i wieksza odpowidzialnosc (oraz
        wieksze pieniadze), tym trzeba miec wieksze plecy (czyli kontakty i znajomosci).
        Ale to chyba nic dziwnego prawda? Przeciez wiekszosc swiatowego businessu w
        ten sposob dziala.

        Mam nadzieje ze te informacije sie komus przydadza. Pozdrawiam wszystkich
        ktorzy na to zasluguja.
      • Gość: burbon Re: Czy warto IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.01, 07:29
        Gość portalu: Olek napisał(a):

        > Ukończyłem studia magisterskie w 95'. Jestem z wykształcenia fizykiem.
        > Pracuje jako informatyk.
        > Od dłuższego czasu zastanawiam sie czy warto "zrobić" MBA,
        > Czy zyski z ukonczenia takich studiow rownowaza straty (rodzina, forsa, czas,
        > itp.)?
        > Co o tym myslicie?
        Warto"zrobić" jakiekolwiek studia. To procentuje później, kiedy spotkasz na
        drodze swojej kariery ludzi, którzy studiowali razem z Tobą. Przy zatrudnianiu
        pracowników bardzo ważne jest zaufanie do nich, Jeśli pracodawca będzie miał
        zaufanie do Ciebie (bo Cię zna i wie ile jesteś wart), będzie to ważniejsze od
        pięknie napisanych "CV" i dołączonych dyplomach. To nie jest "kumoterstwo", ani
        nepotyzm. Każdy pracodawca chce mieć pracowników kompetentnych i LOJALNYCH.
        Pozdrowienia.
        Burbon.

        P.S. Znam się trochę na tym. Pracuję już prawie 40 lat w różnych firmach

      • Gość: tuprosze Re: Czy warto IP: *.krakow.ppp.tpnet.pl 05.05.01, 23:55
        (Poniższy tekst zamieściłem na łamach forum Wprost. Ciekaw jestem głosów byłych
        emigrantów.)
        Z uwagą przeczytałem artykuł dotyczący MBA autorstwa pana A. Szoszkiewicza,
        gdyż i ja legitymuję się takim dyplomem. Zdobyłem go na brytyjskim
        uniwersytecie Heriot-Watt w Edynburgu trzy lata temu (1998). Kosztowało mnie to
        ok. $ 10 000 i dwa i pół roku nauki. Nie wiem z jakich źródeł korzystał autor
        podając przykłady karier absolwentów MBA. Nie sądzę by miały one mocne oparcie
        w polskich realiach. Być może jestem tutaj wyjątkiem, ale po dwóch latach
        poszukiwania pracy (głównie w Małopolsce) uczucie jakie mam w tym względzie, to
        rozczarowanie połączone z rezygnacją. Otóż mając wieloletnie doświadczenie
        pracy w USA (prowadzenie własnej, małej firmy) i mocny, szkocki dyplom
        menedżerski w ręku, nie jestem w stanie znaleźć pracy, nawet na
        średnim stanowisku kierowniczym.
        Miałem może w sumie pięć odpowiedzi na wysłanych ponad setkę listów z moim CV.
        I ani moje wygórowane oczekiwania, ani przeciętna (jak sądzę) moja aparycja nie
        są tutaj chyba przyczyną. Po prostu taki specyficzny rynek pracy w Polsce,
        gdzie bez układów (albo może czasem odrobiny szczęścia) ani rusz. Nic tylko
        żal, że korzyści tu
        w kraju z takich jak ja nie ma żadnej i pozostaje powrót na gorzki, choć pewnie
        jednak znacznie gróbiej posmarowany, emigrancki chleb.

        • Gość: szyderca Re: Czy warto IP: *.chello.pl 06.05.01, 01:25
          może dlatego nie możesz znaleźć zajęcia że
          piszej "grubiej" przez Ó ?
        • Gość: Esther Re: Czy warto IP: *.cw-visp.com 06.05.01, 23:11
          Troche dziwny ten MBA - bardzo tani jak na Anglie (przecietna cena za rok na
          lepszej uczelni: ok 20.000 funtow, czyli prawie 40.000 dolarow. Owszem mozna
          zrobic za polowe tego ale nie mozna byc zdziwionym ze ciezko po tym znalesc
          pracy. Mam kilku znajomych ktorzy wzieli ogromne porzyczki na studia MBA ale
          zrobili je na przyklad w London Business School - pracodawcy ustawiali sie w
          kolejce, do tego kazdy z nich mial ok 6 lat doswiadczenia zawodowego. MBA byl
          dla nich naturalnym krokiem w gore.
          MBA ktory jest "wyrwany z kontekstu" czyli robiony aby go zrobic, lub z
          przeswiadczenia ze to dobrze wyglada na CV albo z braku zajecia nikomu nic nie
          da.
          "Ludzie ktorzy decyduja sie na MBA na Zachodzie z reguly
          robia to jako kolejny etap w karierze czesto finansowany przez firme. MBA ktory
          nie pochodzi z ktorejs z lepszych uczelni i nie jest kontynuacja kariery
          zawodowej, wyglada gorzej niz brak wyksztalcenia wyzszego" - iles razy lepiej
          wyglada dobre doswiadczenie zawodowe. Poza tym MBA bez doswiadczenia zawodowego
          na odpowiednim stanowisku (nie na darmo lepsze uczelnie wymagaja 3-5 lat) mija
          sie z celem.
          Pozdrowienia,
          Esther
          • Gość: Krzysiek Re: Czy warto IP: *.*.*.* 02.06.01, 12:58
            Esther

            100% racji. Przerozne kursy MBA to prostu wspanialy biznes edukacyjny , rowniez
            wsrod tych kilku rzeczywiscie liczacych sie firm (LSE, LBS, MIT, INSEAD etc) z
            tym ze w tym ostatnim przypadku jest realna szansa na zwrot inwestycji.

            Prosze rowniez zauwazyc ze niemal polowa absolwentow tych instytucji jest tam
            wysylana przez pracodawcow, czesto na ich koszt. Traktowane jest to jako
            konieczna inwestycja w najlepszych ludzi. Sadze, ze MBA robiony zaraz po
            studiach, bez doswiadczenia zawodowego, na podrzednej uczelni, moze dzialac wrecz
            niekorzystnie, sugerujac problemy z uzyskaniem pierwszej pracy, brak rozeznania w
            tym co jest rzeczywiscie istotne.

            Pozdrawiam

            Krzysiek





            Gość portalu: Esther napisał(a):

            > Troche dziwny ten MBA - bardzo tani jak na Anglie (przecietna cena za rok na
            > lepszej uczelni: ok 20.000 funtow, czyli prawie 40.000 dolarow. Owszem mozna
            > zrobic za polowe tego ale nie mozna byc zdziwionym ze ciezko po tym znalesc
            > pracy. Mam kilku znajomych ktorzy wzieli ogromne porzyczki na studia MBA ale
            > zrobili je na przyklad w London Business School - pracodawcy ustawiali sie w
            > kolejce, do tego kazdy z nich mial ok 6 lat doswiadczenia zawodowego. MBA byl
            > dla nich naturalnym krokiem w gore.
            > MBA ktory jest "wyrwany z kontekstu" czyli robiony aby go zrobic, lub z
            > przeswiadczenia ze to dobrze wyglada na CV albo z braku zajecia nikomu nic nie
            > da.
            > "Ludzie ktorzy decyduja sie na MBA na Zachodzie z reguly
            > robia to jako kolejny etap w karierze czesto finansowany przez firme. MBA ktory
            >
            > nie pochodzi z ktorejs z lepszych uczelni i nie jest kontynuacja kariery
            > zawodowej, wyglada gorzej niz brak wyksztalcenia wyzszego" - iles razy lepiej
            > wyglada dobre doswiadczenie zawodowe. Poza tym MBA bez doswiadczenia zawodowego
            >
            > na odpowiednim stanowisku (nie na darmo lepsze uczelnie wymagaja 3-5 lat) mija
            > sie z celem.
            > Pozdrowienia,
            > Esther

        • Gość: TYP Re: Czy warto IP: *.we.mediaone.net 08.05.01, 07:40
          Gość portalu: tuprosze napisał(a):

          > (Poniższy tekst zamieściłem na łamach forum Wprost. Ciekaw jestem głosów byłych
          >
          > emigrantów.)
          > Z uwagą przeczytałem artykuł dotyczący MBA autorstwa pana A. Szoszkiewicza,
          > gdyż i ja legitymuję się takim dyplomem. Zdobyłem go na brytyjskim
          > uniwersytecie Heriot-Watt w Edynburgu trzy lata temu (1998). Kosztowało mnie to
          >
          > ok. $ 10 000 i dwa i pół roku nauki. Nie wiem z jakich źródeł korzystał autor
          > podając przykłady karier absolwentów MBA. Nie sądzę by miały one mocne oparcie
          > w polskich realiach. Być może jestem tutaj wyjątkiem, ale po dwóch latach
          > poszukiwania pracy (głównie w Małopolsce) uczucie jakie mam w tym względzie, to
          >
          > rozczarowanie połączone z rezygnacją. Otóż mając wieloletnie doświadczenie
          > pracy w USA (prowadzenie własnej, małej firmy) i mocny, szkocki dyplom
          > menedżerski w ręku, nie jestem w stanie znaleźć pracy, nawet na
          > średnim stanowisku kierowniczym.
          > Miałem może w sumie pięć odpowiedzi na wysłanych ponad setkę listów z moim CV.
          >
          > I ani moje wygórowane oczekiwania, ani przeciętna (jak sądzę) moja aparycja nie
          >
          > są tutaj chyba przyczyną. Po prostu taki specyficzny rynek pracy w Polsce,
          > gdzie bez układów (albo może czasem odrobiny szczęścia) ani rusz. Nic tylko
          > żal, że korzyści tu
          > w kraju z takich jak ja nie ma żadnej i pozostaje powrót na gorzki, choć pewnie
          >
          > jednak znacznie gróbiej posmarowany, emigrancki chleb.



          Twoim bledem szukanie bylo bedac juz w Polsce. Trzeba bylo szukac bedac w Anglii
          czy w USA u firm ktore prowadza dzialalnosc w Polsce. Z drugiej strony nie miej
          zalu do Malopolski bo niestety ale z MBA jedzie sie do W-wy. Jezeli jakas
          excentryczna firma na filie w Krakowie, to juz jako "perk" dla ciebie, ale watpie
          czy Malopolska jest dobrym rynkiem na MBA, jeszcze nie teraz.




      • Gość: jimbo Re: Czy warto IP: *.optimus.waw.pl 08.05.01, 11:40
        Kolego, pzesledz ta liste dokladnie a uzyskasz odpowiedz (lub nie). Proponuje
        watek :MBA czy doktorat.
      • Gość: Tomasz Re: Czy warto zrobic MBA ? Oszalałeś ???? IP: 193.59.192.* 08.05.01, 12:24
        Człowieku, pomyśl trochę !!!
        Kto będzie Cię zatrudniał: u nas w 97,7% indolent
        mianowany z układów, który preferuje głupszych od
        niego, czyli skrajnych debili. I nagle Ty pokażesz mu
        swoje MBA - to tak jakbyś napluł mu w twarz, bo on wie
        że jest beznadziejny i trzyma się dupy tylko dzięki
        układom. Ja przed swoim szefem (a nie jest zły)
        wyciszałem sprawę swojego studium podyplomowego, bo
        chcę pracować. Nigdy nie wychodź przed szereg !
        Jedynie co możesz zrobić to nauczyć się perfekt języka
        obcego (tak by myśleć w tym języku) i wyjechać na
        stałe z kraju poddziemnej pomarańczy i wschodzącego
        buraka ! Tu MBA Ci się nie zwróci.
        No chyba, że w hipermarkecie ... .
      • Gość: mum Szkoda pieniędzy IP: *.pressmedia.com.pl 05.06.01, 21:30
        Ktoś w którymś z poprzednich wątków przytoczył scenkę z zajęć na MBA i okazuje
        się, że tam uczą politycznej poprawności a nie biznesu, czyli: masz do wyboru
        ludzi o takich samych kwalifakacjach: faceta i kobietę w ciąży, kogo
        zatrudnisz? Oczywiście koniecznie musisz odpowiedzieć, że tę kobietę!!! Gdyby
        to dotyczyło np. Murzyna kogo masz zatrudnić? Zgadłeś? No to nie musisz wydawać
        kupy forsy. Owszem, to jest przykład skrajny, ale to nie chodzi o to czego
        pozytecznego możesz się nauczyć, tylko o to, czy z takim dyplomem znajdziesz
        porządną pracę. Otóż nie znajdziesz. Masz znajomości, to cię zatrudnią bez
        magistra i nawet bez matury, nie jesteś kolesiem "z klucza" to ci MBA i trzy
        języki nie pomogą. Jeżeli pracodawcy naprawdę by zależało na kimś z MBA to by
        sam za kurs zapłacił ale najpierw musiałbyś być u niego zatrudniony, toteż
        wszystko wraca do punktu wyjścia. Może za granicą coś by się z twojego
        wykształcenia liczyło, ale tu... pieniądze wyrzucone w błoto, to się nie
        zwróci. Kup papierek na bazarze, taniej wyjdzie a efekt taki sam tzn. żaden :-)
        • Gość: TYP Re: Szkoda pieniędzy IP: *.we.mediaone.net 06.06.01, 01:04
          Gość portalu: mum napisał(a):

          > Ktoś w którymś z poprzednich wątków przytoczył scenkę z zajęć na MBA i okazuje
          > się, że tam uczą politycznej poprawności a nie biznesu, czyli: masz do wyboru
          > ludzi o takich samych kwalifakacjach: faceta i kobietę w ciąży, kogo
          > zatrudnisz? Oczywiście koniecznie musisz odpowiedzieć, że tę kobietę!!! Gdyby
          > to dotyczyło np. Murzyna kogo masz zatrudnić? Zgadłeś? No to nie musisz wydawać
          >
          > kupy forsy. Owszem, to jest przykład skrajny, ale to nie chodzi o to czego
          > pozytecznego możesz się nauczyć, tylko o to, czy z takim dyplomem znajdziesz
          > porządną pracę. Otóż nie znajdziesz. Masz znajomości, to cię zatrudnią bez
          > magistra i nawet bez matury, nie jesteś kolesiem "z klucza" to ci MBA i trzy
          > języki nie pomogą. Jeżeli pracodawcy naprawdę by zależało na kimś z MBA to by
          > sam za kurs zapłacił ale najpierw musiałbyś być u niego zatrudniony, toteż
          > wszystko wraca do punktu wyjścia. Może za granicą coś by się z twojego
          > wykształcenia liczyło, ale tu... pieniądze wyrzucone w błoto, to się nie
          > zwróci. Kup papierek na bazarze, taniej wyjdzie a efekt taki sam tzn. żaden :-)


          Mysle ze MBA nie jest jedynym plusem czlowieka ale jednym z plusow. MBA pomaga w
          zatrudnieniu ale nie jest kluczem do zatrudnienia. Oczywiscie wiele firm da
          czlowiekowi prace tylko dlatego ze ma MBA ale mysle ze wiekszosc patrzy na to co
          przyszly pracownik moze danej firmie zaoferowac. Mysle ze MBA jest bardzo
          pozyteczne, dzieki MBA mozna po prostu sie rozwinac i patrzec na sprawy z
          bardziej wyzszego szeczebla. Legitymizuje to wiedze wczesniej otrzymana i
          stwierdza ze dana osoba ma wiedze na poziomie o wiele wyzszym.

          Nie martw sie o polityczna poprawnosc. Szkola tego nie uczy na poziomie MBA.
          Szkola po prostu zadala pytanie a zalezalo to od uczniow jak oni je zinterpretuja
          i co odpowiedza :) Oto wlasnie chodzi.
      • Gość: rafal100 Re: Czy warto IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 08.06.01, 22:23
        Wg mnie nie wg tych którzy kończyli Tak.
        • Gość: rafal100 Re: Czy warto IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 09.06.01, 14:58
          Ja coś takiego napisałem? Przepraszam wszystkich. Choc poniekąd to prawda.
          Każdy wybiera sobie to co chce, a myślę że MBA musi jednak iść w parze z innymi
          przymiotami. Doświadczenie, predyspozycje, osiągnięcia i MBA w takiej mniej
          więcej kolejności to jest to.
          • esther Re: Czy warto 09.06.01, 22:49
            Dlaczego wszyscy pisza o samym MBA ktore nie jest niczym innym jak tylko
            podyplomowymi studiami w zakresie Business Administration. Mam sporo znajomych
            tutaj w Anglii, ktorzy majac swoje MBA nie wiadomo skad, zarabiaja dokladnie
            tyle samo co ja po BA, do tego pierwsze pytanie jakie im sie zadaje na rozmowie
            jest co pan/pani chcial przez te studia uzyskac. Bo to dobrze wyglada? Sto razy
            lepiej wyglada ktos kto robi Masters w czyms w czym sie specjalizuje, np
            bankowosc, matematyka itp.Ja postanowilam zrobic Masters w matematyce, bo wiem
            ze chce sie w tym kierunku ksztalcic. Rozwazalam MBA, ale sporo ludzi tutaj
            doradzilo mi ksztalcenie sie w "temacie". MBA i brak doswiadczenia min 5
            letniego , najlepiej na stanowisku kierowniczym wyglada dziwnie. Czesto jak
            zwyczajne zabicie czasu i brak pomyslu na kariere.
            • Gość: TYP Re: Czy warto IP: *.we.mediaone.net 10.06.01, 00:01
              esther napisał(a):

              > Dlaczego wszyscy pisza o samym MBA ktore nie jest niczym innym jak tylko
              > podyplomowymi studiami w zakresie Business Administration. Mam sporo znajomych
              > tutaj w Anglii, ktorzy majac swoje MBA nie wiadomo skad, zarabiaja dokladnie
              > tyle samo co ja po BA, do tego pierwsze pytanie jakie im sie zadaje na rozmowie
              >
              > jest co pan/pani chcial przez te studia uzyskac. Bo to dobrze wyglada? Sto razy
              >
              > lepiej wyglada ktos kto robi Masters w czyms w czym sie specjalizuje, np
              > bankowosc, matematyka itp.Ja postanowilam zrobic Masters w matematyce, bo wiem
              > ze chce sie w tym kierunku ksztalcic. Rozwazalam MBA, ale sporo ludzi tutaj
              > doradzilo mi ksztalcenie sie w "temacie". MBA i brak doswiadczenia min 5
              > letniego , najlepiej na stanowisku kierowniczym wyglada dziwnie. Czesto jak
              > zwyczajne zabicie czasu i brak pomyslu na kariere.

              Wiekszosc MBA jest ze specjalnoscia, przynajmniej w USA. Powien ci jednak ze np.
              w USA w pewnych dziedzinach np. Informatyka MBA moze sie tak bardzo nie liczyc.
              Np. BA/BS ze swietna znajomoscia technologii zarobi zawsze wiecej niz MBA ze
              slaba znajomoscia technologii (sa wyjatki ale ogolnie takie sa fakty).

              Co do MBA w Europie to nie mam dobrego zdania (szczegolnie tych z Anglii).
              Pracowalem z kilkoma konsultantami Anglikami po MBA i byli wrecz tragiczni, nie
              znali nawet podstawowych konceptow tylko jakies stare angielskie metody
              zarzadzania.....



              • Gość: X Re: Czy warto IP: *.vancouver11.dialup.canada.psi.net 11.06.01, 07:56
                Drodzy lowcy dyplomow. Jak to juz gdzies wspomnialem, zaden papierek z uczelni nie zastapi oleju w
                glowie. Natomiast troche oleju moze zastapic niejeden papierek. Radze sie wszystkim, bioracym
                udzial dyskusji, powaznie zastanowic co do skali wartosci.
                Pozdrowienia
                • Gość: gosc Re: Czy warto IP: 195.94.206.* 11.06.01, 08:41
                  "X" Tobie chyba jakiś MBA-jowiec odbił kiedyś żonę, bo masz straszny uraz do
                  skrótu MBA!!! Jak ludzie chcą to niech sobie porozmawiają na interesujący ich
                  temat. Ty już lejesz ten swój olej po raz drugi. Może zmień na forum Auto-moto.
              • esther Re: Czy warto 11.06.01, 10:11
                Masz racje, TYP - MBA jesli nie jest ze znanej i dobrej uczelni (w Anglii
                jedyna ceniona na swiecie jest London Business School, z oplata na ten rok
                30,000 funtow), oczywiscie jest pelno uniwerystetow ktore oferuja MBA, za jedna
                czwarta tej ceny, ale to jak juz mowilam wyglada gorzej niz brak wyksztalcenia.
                To samo z ludzmi ktorzy jada do stanow na jakis lokalny uniwersytet i wracaja
                do Anglii - to wyglada jeszcze gorzej, bo kazdy wie ze tak jak dobre
                uniwersytety w Stanach maja wysoki poziom, tak te gorsze poziom maja fatalny.
                No i sama uwazam ze sto razy lepiej wyglada zwyczajne degree are z jakas
                konkretna specjalizacja.
                • Gość: TYP Re: Czy warto IP: *.we.mediaone.net 11.06.01, 13:32
                  esther napisał(a):

                  > Masz racje, TYP - MBA jesli nie jest ze znanej i dobrej uczelni (w Anglii
                  > jedyna ceniona na swiecie jest London Business School, z oplata na ten rok
                  > 30,000 funtow), oczywiscie jest pelno uniwerystetow ktore oferuja MBA, za jedna
                  >
                  > czwarta tej ceny, ale to jak juz mowilam wyglada gorzej niz brak wyksztalcenia.
                  > To samo z ludzmi ktorzy jada do stanow na jakis lokalny uniwersytet i wracaja
                  > do Anglii - to wyglada jeszcze gorzej, bo kazdy wie ze tak jak dobre
                  > uniwersytety w Stanach maja wysoki poziom, tak te gorsze poziom maja fatalny.
                  > No i sama uwazam ze sto razy lepiej wyglada zwyczajne degree are z jakas
                  > konkretna specjalizacja.


                  No z jednym sie nie zgodze. Ci ktorzy posluguja sie rankingami (pracodawcy czy
                  pracownicy) to dla mnie ZERO kompletne. Sam jestem produktem dwoch uniwerkow
                  stanowych (czytaj panstwowych) i nie czuje sie wcale niedowartosciowany.

                  Jezeli chodzi o duze i slawne uniwerki takie jak np. UCLA czy NYU to sa to
                  uniwerki ktore robia "research", dostaja na to granty i na tym bazuje ich cala
                  opinia. Polowa z ich profesorow to asystenci, podczas gdy 96% profesorow u mnie
                  na uniwerku mialo PHD. To jest nauka "applied", o wiele luzniejsza i z lepszymi
                  mozliwosciami adoptowania sie do tego co sie dzieje na swiecie.

                  Oczywiscie takie kwiatki jak Harward czy Wharton maja cale super departamenty
                  ktore sie specjalizuja np. w entrepreneurship czy venture funding czego niestety
                  brakuje w stanowych szkolach. Jezeli chodzi o materialy nauczania to sa
                  identyczne, np w szkolach publicznych tych duzysz rozwiazuje sie problemy
                  napisane przez np. ludzi z PHD z Harwardu.

                  Ludzie sami wykreowali wartosc tych uniwersytetow, caly ten system bazuje na
                  ludzkiej percepcji i nic wiecej. Tacy idzioci jak Accenture (ASSenture) czy KPMG
                  to zwykle drony ktore nie zatrudnia nikogo ponizej UCLA ktory jest chyba na 6
                  pozycji wedlug US Business Report costam costam.

                  Oczywiscie poprzeczka wejscia na "Ivy League" jest wysoka ale to nie znaczy ze
                  program nauczania czy ludzie na tych uniwerkach sa lepsi. Co maja lepszego to
                  dostep do FORSY o jakiej sie nie sni panstwowym szkolom i dlatego moga
                  eksperymentowac.

                  Trzeba bardzo uwazac z tymi rankingami, znam wielu ludzi gdzie ranki szkoly rowna
                  sie rankingowi sportowych organizacji prowadzonych przez te szkoly (np. Nebraska
                  football czy Notre Dame).
                  • esther Re: Czy warto 11.06.01, 15:20
                    Zle mnie zrozumiales - mi chodzilo o to jak MBA jest postrzegane np przez
                    pracodawcow, jak oni patrza na to gdzie ktos uzyskal swoj MBA. Moje zdanie na
                    ten temat jest inne, jednak chcac czy nie chcac kieruje sie rankingami w
                    wyborze uczelni, chociaz i tak przewazy tresc programu ktory oferuja.
                    Ja wole pracowac dla mniejszych i srednich firm, sporo moich znajomych wybralo
                    duze, typu KPMG, i wcale nie zarabiaja wiecej, a do tego maja mniej do
                    powiedzenia.
                    • Gość: TYP Re: Czy warto IP: *.we.mediaone.net 11.06.01, 17:05
                      esther napisał(a):

                      > Zle mnie zrozumiales - mi chodzilo o to jak MBA jest postrzegane np przez
                      > pracodawcow, jak oni patrza na to gdzie ktos uzyskal swoj MBA. Moje zdanie na
                      > ten temat jest inne, jednak chcac czy nie chcac kieruje sie rankingami w
                      > wyborze uczelni, chociaz i tak przewazy tresc programu ktory oferuja.
                      > Ja wole pracowac dla mniejszych i srednich firm, sporo moich znajomych wybralo
                      > duze, typu KPMG, i wcale nie zarabiaja wiecej, a do tego maja mniej do
                      > powiedzenia.


                      No to dokladnie ci napisalem ze pracodawcy tacy jak Accenture czy KPMG w USA
                      nawet z toba nie porozmawiaja 1 raz jak nie skonczyles MBA zwykle w najlepszej
                      10tce szkol. Oni rekrutuja bezposrednio na kampusach tych uniwersytetow. Reszte
                      przerzucaja przez sito 3 spotkan i rozwiazanie case study, zreszta tych ze szkol
                      przerzucaja tez przez sito ale oni chodza a nie szkoly do nich. Np. taka firma
                      McKinsey, ktora jest uznana za najlepsza przyjmuje niewiele kandydatow zwykle z
                      bardzo renomowanych uniwersytetow, do takiej firmy bardzo ciezko sie przebic w
                      USA, w Europie moze byc latwiej bo ma sie atuty ktorych Amerykanie nie maja.


                      Popieram cie jezeli chodzi o prace dla mniejszych firm, wogole moim zdaniem
                      najlepiej jest sie pracujac dla siebie.
      • krzysztofslominski Re: Czy warto 17.06.01, 10:38
        Mam 28 lata, kilkuletnie doswiadczenie w pracy, w tym również historię własnej
        firmy jako 18 latek. Od roku przygotowuję sie z angielskiego i matematyki do
        egzaminów na MBA (Gdańska Fundacja Kształcenia Menedżerów)i co? Przeczytałem
        wczoraj Wasze korespondencje i załamałem się! Czy rzeczywiście jest tak jak
        piszecie? Czy absolwent MBA może sobie założyć fabrykę prostującą banany na
        Madagaskarze, a na dobra pracę (bez układów)w Polsce nie może liczyć? Proszę o
        odpowiedzi absolwentów polskich MBA. Nie chciałbym umoczyć rocznych
        oszczędności i wolałbym zaoszczędzić sobie pracy na dwa etaty od 8 do 20 sześć
        dni w tygodniu. Wystarczy, że moja cała rodzina patrzy już na mnie jak na
        wariata, który ma zachciankę!
        • Gość: ludek Re: Czy warto IP: 195.94.206.* 18.06.01, 10:02
          Konczylem MBA w GFKM kilka lat temu. Niezle, swietna organizacja (p. Janusz)
          niezli wykladowcy (prof. Filar - gł.ekonom. PKO; Gronicki - gł. ekonom. BIG BG
          itd.). Ale najwięcej zależy od pracy jaką wykonujesz. MBA poszerza horyzonty,
          nieekonomiście daje potrzebną wiedzę, ale 60% to przereklamowane bzdury. Dzięki
          internetowi i prasie fachowej mozesz (przy osobistym duzym zaangazowaniu)
          nauczyc sie tego sam, a wyjdzie ci to przynajmniej taniej. Na niektorych
          stanowiskach "wypada" miec MBA, bez względu czy to sie przydaje czy nie, ot
          tak. Znam wielu absolwentow MBA z wielu uczelni krajowych i zagranicznych i z
          cala stanowczoscia moge powiedziec, ze nawet najlepsze MBA z polglowka nie
          zrobi geniusza. Sam zatrudniajac pracownikow do swego dzialu kieruje sie
          potencjalem, gdyz wiem, ze wielu mlodych zdolnych nie ma pieniedzy na
          prestizowe MBA.
      • Gość: Aga Re: Czy warto IP: *.icpnet.pl 26.06.01, 00:00
        Ja tak jak Ty, zastanawiam się, czy warto zrobić MBA, z tą różnicą, że właśnie
        jestem po egzaminach wstępnych. Dla mnie zawsze te studia jawiły się jako
        możliwość zdobycia nowej specjalizacji. Kiedy 8 lat temu zdawałam na studia
        romańskie, kierowałam się moim zainteresowaniem kulturą Francji i jak przystało
        na nastolatkę, romantycznym uwielbieniem tego kraju. Nie myślałam natomiast,
        czy potem będę miała pracę i ile będę zarabiać (zresztą zawsze była
        opcja "rezerwowa": zarabiający dobrze mąż, a ja spełniam się jako nauczycielka
        na malutkiej pensji). Tyle, że wraz z tytułem magistra przed nazwiskiem,
        zmieniły się moje ideały i odkryłam naiwnie, że nie samym uwielbieniem do
        Francji człowiek żyje. Stąd od trzech lat przeglądałam różne opcje poszerzenia
        wiedzy i studia MBA wydają mi się najlepsze. Wcale nie dla tych trzech literek,
        (które i tak, według większości osób biorących udział w dyskusji, nic nie
        znaczą), ale dlatego, że myślę, że jest to w Polsce jedyna alternatywa zdobycia
        wiedzy dla ludzi z pewnym bagażem zawodowych doświadczeń. W pewien sposób
        procedura rekrutacyjna zamyka tam drogę "świeżynkom" po studiach, i sprawia, że
        spotkają się tam ludzie, którzy wiedzą , dlaczego te studia robią. Mam też
        nadzieję, że uniknę "Szkółki" jaką według wielu opinii od znajomych wydają mi
        się zwykłe studia podyplomowe. Pozdrawiam.
        • Gość: TYP Re: Czy warto IP: *.we.mediaone.net 26.06.01, 00:00
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > Ja tak jak Ty, zastanawiam się, czy warto zrobić MBA, z tą różnicą, że właśnie
          > jestem po egzaminach wstępnych. Dla mnie zawsze te studia jawiły się jako
          > możliwość zdobycia nowej specjalizacji. Kiedy 8 lat temu zdawałam na studia
          > romańskie, kierowałam się moim zainteresowaniem kulturą Francji i jak przystało
          >
          > na nastolatkę, romantycznym uwielbieniem tego kraju. Nie myślałam natomiast,
          > czy potem będę miała pracę i ile będę zarabiać (zresztą zawsze była
          > opcja "rezerwowa": zarabiający dobrze mąż, a ja spełniam się jako nauczycielka
          > na malutkiej pensji). Tyle, że wraz z tytułem magistra przed nazwiskiem,
          > zmieniły się moje ideały i odkryłam naiwnie, że nie samym uwielbieniem do
          > Francji człowiek żyje. Stąd od trzech lat przeglądałam różne opcje poszerzenia
          > wiedzy i studia MBA wydają mi się najlepsze. Wcale nie dla tych trzech literek,
          >
          > (które i tak, według większości osób biorących udział w dyskusji, nic nie
          > znaczą), ale dlatego, że myślę, że jest to w Polsce jedyna alternatywa zdobycia
          >
          > wiedzy dla ludzi z pewnym bagażem zawodowych doświadczeń. W pewien sposób
          > procedura rekrutacyjna zamyka tam drogę "świeżynkom" po studiach, i sprawia, że
          >
          > spotkają się tam ludzie, którzy wiedzą , dlaczego te studia robią. Mam też
          > nadzieję, że uniknę "Szkółki" jaką według wielu opinii od znajomych wydają mi
          > się zwykłe studia podyplomowe. Pozdrawiam.


          Jednego to ja nie rozumiem. Czy w Polsce nie trzeba np. skonczyc studiow w
          zarzadzaniu zeby isc na MBA ? Czy MBA nie wymaga przynajmniej skonczenia
          podstawowych przedmiotow biznesowych ?

          W USA po skonczeniu takiej romanistyki zebys chciala isc na MBA to musialabys
          wziac wiele przedmiotow biznesowych zeby wogole byc kandydatem do MBA. Wiem ze
          nawet taka romanistyka w USA ma niskie klasy biznesu jako tzw "core requirement"
          ale MBA wymaga skonczenia poziomu 300, 400 klas biznesu. Dopiero wtedy po
          wypenieniu tego i szeregu innych spraw (GMAT, GPA etc) mozna sie starac o wejscie
          do MBA jako "fully qualified" student.

          Moze ktos wytlumaczy jak to dziala w Polsce ?
          • Gość: Aga Re: Czy warto IP: *.icpnet.pl 26.06.01, 00:00
            Gość portalu: TYP napisał(a):

            >
            >
            > Jednego to ja nie rozumiem. Czy w Polsce nie trzeba np. skonczyc studiow w
            > zarzadzaniu zeby isc na MBA ? Czy MBA nie wymaga przynajmniej skonczenia
            > podstawowych przedmiotow biznesowych ?
            >
            > W USA po skonczeniu takiej romanistyki zebys chciala isc na MBA to musialabys
            > wziac wiele przedmiotow biznesowych zeby wogole byc kandydatem do MBA. Wiem ze
            > nawet taka romanistyka w USA ma niskie klasy biznesu jako tzw "core requirement
            > "
            > ale MBA wymaga skonczenia poziomu 300, 400 klas biznesu. Dopiero wtedy po
            > wypenieniu tego i szeregu innych spraw (GMAT, GPA etc) mozna sie starac o wejsc
            > ie
            > do MBA jako "fully qualified" student.
            >
            > Moze ktos wytlumaczy jak to dziala w Polsce ?

            Już Ci tłumaczę. Otóż studia MBA w Polsce trzeba rozumieć raczej jako równoważnik
            podyplomowych studiów, wcale nie stawiać znaku równości pomiędzy naszym MBA i tym
            zagranicznym.
            W Polsce to raczej sposób dla takich osób jak ja, na początku swojej kariery
            zawodowej z założenia humanistów, do zdobycia nowej specjalizacji.
            Po skończonym Uniwerku, gdzie na pierwszym miejscu stawiana jet miłość do
            literatury, języka i historii, nie stawia się pewnie kroków w środowisku firmy.
            Po moim kierunku mogę być albo tłumaczem, albo sekretarką (nazywaną asystentką).
            Na studia zaoczne z ekonomii nie pójdę, bo nie mam już chęci i sił obcowania z
            dwudziestolatkami, od których dzieli mnie niewielka różnica wieku, ale ogromna
            przepaść "myśleniowa".
            Stąd mój wybór, studia MBA, które w Polsce dadzą mi świadectwo ukończenia studiów
            podyplomowych oraz zaświadczenie, że uczestniczyłam w programie MBA - tak wygląda
            kwestia papierków- , ale ja stawiam przede wszystkim na wiedzę, którą będę mogła
            wynieść z tego programu. Nigdy nie będzie ze mnie ekonomista, ale na pewno stanę
            się humanistką dobrze poruszającą się po zagadnieniach ekonomicznych. Ja tak
            podchodzę do programu MBA. Pozdrawiam.


            • Gość: TYP Re: Czy warto IP: *.we.mediaone.net 27.06.01, 00:00
              Gość portalu: Aga napisał(a):

              > Gość portalu: TYP napisał(a):
              >
              > >
              > >
              > > Jednego to ja nie rozumiem. Czy w Polsce nie trzeba np. skonczyc studiow w
              >
              > > zarzadzaniu zeby isc na MBA ? Czy MBA nie wymaga przynajmniej skonczenia
              > > podstawowych przedmiotow biznesowych ?
              > >
              > > W USA po skonczeniu takiej romanistyki zebys chciala isc na MBA to musiala
              > bys
              > > wziac wiele przedmiotow biznesowych zeby wogole byc kandydatem do MBA. Wie
              > m ze
              > > nawet taka romanistyka w USA ma niskie klasy biznesu jako tzw "core requir
              > ement
              > > "
              > > ale MBA wymaga skonczenia poziomu 300, 400 klas biznesu. Dopiero wtedy po
              > > wypenieniu tego i szeregu innych spraw (GMAT, GPA etc) mozna sie starac o
              > wejsc
              > > ie
              > > do MBA jako "fully qualified" student.
              > >
              > > Moze ktos wytlumaczy jak to dziala w Polsce ?
              >
              > Już Ci tłumaczę. Otóż studia MBA w Polsce trzeba rozumieć raczej jako równoważn
              > ik
              > podyplomowych studiów, wcale nie stawiać znaku równości pomiędzy naszym MBA i t
              > ym
              > zagranicznym.
              > W Polsce to raczej sposób dla takich osób jak ja, na początku swojej kariery
              > zawodowej z założenia humanistów, do zdobycia nowej specjalizacji.
              > Po skończonym Uniwerku, gdzie na pierwszym miejscu stawiana jet miłość do
              > literatury, języka i historii, nie stawia się pewnie kroków w środowisku firmy
              > .
              > Po moim kierunku mogę być albo tłumaczem, albo sekretarką (nazywaną asystentką)
              > .
              > Na studia zaoczne z ekonomii nie pójdę, bo nie mam już chęci i sił obcowania z
              > dwudziestolatkami, od których dzieli mnie niewielka różnica wieku, ale ogromna
              > przepaść "myśleniowa".
              > Stąd mój wybór, studia MBA, które w Polsce dadzą mi świadectwo ukończenia studi
              > ów
              > podyplomowych oraz zaświadczenie, że uczestniczyłam w programie MBA - tak wyglą
              > da
              > kwestia papierków- , ale ja stawiam przede wszystkim na wiedzę, którą będę mogł
              > a
              > wynieść z tego programu. Nigdy nie będzie ze mnie ekonomista, ale na pewno stan
              > ę
              > się humanistką dobrze poruszającą się po zagadnieniach ekonomicznych. Ja tak
              > podchodzę do programu MBA. Pozdrawiam.



              No to jaki jest poziom tego MBA skoro ludzie co konczyli to co ty moga normalnie
              na brac kursy MBA ? Gdzie sie ten poziom zaczyna i gdzie sie konczy ? Nie
              powinni wogole nazywac tego MBA ale pre-MBA czy cos w tym stylu, albo powinni
              zalozyc niezle sito na i puszczac tych ktorzy maja conajmniej solidne podstawy.


              • Gość: Aga Re: Czy warto IP: *.icpnet.pl 27.06.01, 21:11

                > No to jaki jest poziom tego MBA skoro ludzie co konczyli to co ty moga normalni
                > e
                > na brac kursy MBA ? Gdzie sie ten poziom zaczyna i gdzie sie konczy ? Nie
                > powinni wogole nazywac tego MBA ale pre-MBA czy cos w tym stylu, albo powinni
                > zalozyc niezle sito na i puszczac tych ktorzy maja conajmniej solidne podstawy.

                Sorry, ale to nie moja sprawa, kogo puszczają, a kogo nie. Podczas studiów to
                oceny z egzaminów i zaliczeń dadzą świadectwo tego, czy ktoś się nadaje, czy nie.
                A już najlepszym weryfikatorem i egzaminatorem jest życie.

          • Gość: Esther Re: Czy warto IP: *.datamonitor.com 26.06.01, 00:00
            Wiesz, TYP, wydaje mi sie ze w Polsce MBA rozumie sie jako troche cos innego,
            bardziej jako jakies studia podyplomowe, ktore maja byc czyms bardzo
            poszukiwanym przez pracodawcow albo czysm prestizowym dla samego kandydata.
            Ja nie robilam MBA i nie bede, ale moi znajomi ktorzy robia (w London Business
            School, W Chicago i na Harvardzie) musieli sie sporo napocic aby np zebrac same
            reference letters, no i przede wszystkim musieli miec odpowiednie doswiadczenie
            zawodowe! Nie mowiac juz o GMAT, ktory nawet ja musze wziac, aczkolwiek bede
            robic Masters z matmy i modeli finansowych, a nie MBA. Do tego samo to ze nie
            mam studiow bezposrednio z ekonomii a raczej z finansow-musze robic kurs
            przygotowawczy.
            Znam sporo ludzi tutaj w Anglii, ktorzy maja MBA - przewaznie jednak maja dobre
            5-6 lat doswiadczenia i pracuja na dosc wysokich stanowiskach.
            Wydaje mi sie ze wybieranie MBA aby uzyska wiedze to pomylka, MBA jest raczej
            dla tych ktorzy juz te wiedze maja i predzej chca sie nauczyc jak z niej
            korzystac. Watpie czy w USA jest duzo inaczej, zwlaszcza ze sporo ludzi
            znajomych pracujacych w City to wlasnie amerykanie... tego co slyszalam to
            raczej smiesznie wyglada kandydat np po filologii angielskiej i MBA, a bez
            zadnego konkretnego doswiadczenia....
            • Gość: TYP Re: Czy warto IP: *.we.mediaone.net 26.06.01, 00:00
              Gość portalu: Esther napisał(a):

              > Wiesz, TYP, wydaje mi sie ze w Polsce MBA rozumie sie jako troche cos innego,
              > bardziej jako jakies studia podyplomowe, ktore maja byc czyms bardzo
              > poszukiwanym przez pracodawcow albo czysm prestizowym dla samego kandydata.
              > Ja nie robilam MBA i nie bede, ale moi znajomi ktorzy robia (w London Business
              > School, W Chicago i na Harvardzie) musieli sie sporo napocic aby np zebrac same
              >
              > reference letters, no i przede wszystkim musieli miec odpowiednie doswiadczenie
              >
              > zawodowe! Nie mowiac juz o GMAT, ktory nawet ja musze wziac, aczkolwiek bede
              > robic Masters z matmy i modeli finansowych, a nie MBA. Do tego samo to ze nie
              > mam studiow bezposrednio z ekonomii a raczej z finansow-musze robic kurs
              > przygotowawczy.
              > Znam sporo ludzi tutaj w Anglii, ktorzy maja MBA - przewaznie jednak maja dobre
              >
              > 5-6 lat doswiadczenia i pracuja na dosc wysokich stanowiskach.
              > Wydaje mi sie ze wybieranie MBA aby uzyska wiedze to pomylka, MBA jest raczej
              > dla tych ktorzy juz te wiedze maja i predzej chca sie nauczyc jak z niej
              > korzystac. Watpie czy w USA jest duzo inaczej, zwlaszcza ze sporo ludzi
              > znajomych pracujacych w City to wlasnie amerykanie... tego co slyszalam to
              > raczej smiesznie wyglada kandydat np po filologii angielskiej i MBA, a bez
              > zadnego konkretnego doswiadczenia....


              Zgadza sie, dlatego nie bardzo rozumiem ze ludzie tak mowia luzno o "zlapaniu"
              sobie MBA bo jest to poszukiwane przez pracodawcow. MBA przynajmniej w USA to nie
              zabawa zadna, tak jak wymieniles, listy referencyjne, przynajmniej 2 lata
              doswiadczenia w pracy, GPA, GMAT, zaliczenie wymaganych przedmiotow biznesowych,
              list motywacyjny etc.


            • Gość: zizi Oj tez mam dylemat i checi IP: *.sap-ag.de 26.06.01, 00:00
              Witam,

              tez sie zastanawialem nad studiami MBA i sytacja wyglada nastepujaco
              (oczywiscie na podstawie moich doswiadczen, a jako ze nie mam dostepu do
              pelnych info, to moge sie mylic):

              1. wiele jest szkol MBA w Polsce
              2. jest recesja i jako ze koszty duze (jak na warunki polskie), chetnych
              niewiele bo firmy coraz rzadziej placa za szkole, wystarczy miec licencjata z
              jakiejkolwiek uczelni, zero lub troche doswiadczenia, co wazne kase i sie jest
              przyjetym, nie znajac jezyka (ta kwestia akurat jest do dyskusji czy jest to
              kluczowe)
              3. poziom nauczania jest slaby
              na przykladzie swojej specjalnosci jaka jest logistyka i systemy wspomagajace
              zarzadzanie w obszarze logistyki powiem, ze dostepnych jest kilka uczelni i:

              studia podyplomowe na kilku uczelniach, glownie akademie ekonomiczne i sgh (ta
              akurat oprocz kilku hasel marketingowych nic nie wnosi, a semestr to wydatek
              PLN 7500 jesli dobrze pamietam)

              program jest przestarzaly, w US tak podchodzono do logistyki na poczatku lat 60
              tych
              podejscie silosowe
              w zadnej nie ma angielskiego czy niemieckiego biznesowego, juz nie mowiac o
              jezyku wykorzystywanym w logistyce
              sucha teoria

              no i w 80 procent ludzie z przypadku, nie potrafiacy sie odnalezc na tym
              kierunku

              prowadzilem wyklady i sam doswiadczylem

              co do MBA to

              studia MBA w Polsce skupiaja sie generalnie na zarzadzaniu
              nie ma specjalistycznych, ktore koncentruja sie bardziej na danej dziedzinie
              niestety

              wiec pozostaje zagranica
              do wyboru jest kilka dobrych uczelni, ktore oferuja:
              tzw dwuletnie master''s z logistyki i transportu

              koszty niestety duze bo grubo ponad 100 PLN
              mowie o sesyjnych
              sa certyfikowane przez European Logistics Association i rozpoznawane w Europie.

              nie bede porownywal do LBS, bo tam pewnie to koszt rzedu ponad 50 tysiecy
              dolarow plus koszty dodatkowe
              mowie o tzw sesyjnych czyli kilka spotkan tygodniowych w roku

              oj nie ma alternatywy
              w Polsce

              moze ktos dolaczy do mnie i jakas analize potrzeb i biznes planik przygotujemy?

              a swoja droga
              chyba wroce do przemyslu i poszukam sponsora, bo w konsultingu sponsorowac nie
              chca niestety bo swiadomosci brak na rynku i tym samym projektow, a co za tym
              idzie kaski

              zawsze trzeba miec nadzieje, ze jesli sie z lebskim facetem rozmawia, to brak
              MBA nie bedzie stanowil problemu jesli jakies inne argumenty wyciagnie sie na
              stol

              pozdrawiam
              • Gość: Mariusz Re: Oj tez mam dylemat i checi IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 14:46
                Czesc nazywam sie Mariusz Nowicki i chetnie napisze z
                Toba Biznes Plan lub zrobie Analize rynkowa. Napisz do
                mnie krotki list o Twoich zainteresowaniach. Moj
                adres: nowickibud@wp.pl
                • Gość: zizi Re: Oj tez mam dylemat i checi IP: *.sap-ag.de 09.07.01, 15:18
                  Czesc,

                  odezwe sie do Ciebie w przyszlym tygodniu.

                  pozdrawiam,

                  zizi
      • Gość: Marian Re: Czy warto IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.01, 11:54
        Nie zastanawiaj sie tak i rob co Tobie najwiecej daje satysfakcji. Tylko
        doswiadczenie zawodowe posunie Ciebie dalej. Jezeli spelniasz ponizsze
        wymagania i moja propozycja bedze dla Ciebie interesujaca daj znac.
        Twoja praca bedzie u nas dobrze honorowana i uzalezniona od twoich wynikow
        (wydajnosci).
        My szukamy wlasnie informatyka na okres 3-miesiecy z mozliwoscia przedluzenia.
        Praca przy realizacji projektow geologicznych bazujacych na banku danych MS-SQL-
        Server 7 i 2000, Oracel. Powinienes tez posiadac umiejetnosci programowanie w
        MS Visual Studio a przede wszystkim dostep do DAO,ADO objektow i wymianie
        danych w Intra-/Internet(DHTML, ASP,XML).
        Jezeli posiadasz troche doswiadczenia w testowaniu przy pomocy Visual
        Studio.net jestes dla nas idealnym kandydatem ktorego chetnie zapraszamy do
        wspolpracy w naszej firmie w Marburgu/Niemcy. Mieszkanie poszukamy, reszta to
        pestka. W naszym miescie uniwersyseckim mieszka duzo Polakow. Ja mowie po
        polsku wiec odwaznie kontaktoj sie z Marianem pod telefonem 0049-6421-44506
        albo podaj swoj numer telefonu i nazwisko na moja sekretarke albo napisz e-
        mailen na: info@gfm-net.com
        Wystawiamy fachowe swiadectwo pracy.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka