Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dziennikarstwo

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.05, 11:22
    Mam pracę (urzędnika) która jednak nie satysfakcjonuje mnie zarówno pod
    względem finansowym (marne 650 zł) jak i ambicjonalnym. Zastanawiam się nad
    przekwalifikowaniem i zmianą pracy. Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie
    dziennikarstwo. Lubię pisać i podejrzewam, że byłaby to dla mnie interesująca
    praca. Moje pojęcie o tej branży, jest jednak bardzo znikome. Czy może mi
    ktoś powiedzieć kilka rzeczy:
    1. Jakie są szanse na załapanie się do jakiejś redakcji i ewentualnie jakie
    pierwsze kroki należy podjąć.
    2. Jak się pracuje jako dziennikarz.
    3. Na jakie pieniądze mozna liczyć.
    Jeżeli chodzi o obszar to interesuje mnie dolnyśląsk i opolszczyzna.
    Liczę na kompetente uwagi.
    Obserwuj wątek
      • rainer_calmund Re: Dziennikarstwo 24.03.05, 11:25
        Gość portalu: mex napisał(a):

        > Mam pracę (urzędnika) która jednak nie satysfakcjonuje mnie zarówno pod
        > względem finansowym (marne 650 zł) jak i ambicjonalnym. Zastanawiam się nad
        > przekwalifikowaniem i zmianą pracy. Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie
        > dziennikarstwo. Lubię pisać i podejrzewam, że byłaby to dla mnie interesująca
        > praca. Moje pojęcie o tej branży, jest jednak bardzo znikome. Czy może mi
        > ktoś powiedzieć kilka rzeczy:
        > 1. Jakie są szanse na załapanie się do jakiejś redakcji i ewentualnie jakie
        > pierwsze kroki należy podjąć.
        > 2. Jak się pracuje jako dziennikarz.
        > 3. Na jakie pieniądze mozna liczyć.
        > Jeżeli chodzi o obszar to interesuje mnie dolnyśląsk i opolszczyzna.
        > Liczę na kompetente uwagi.

        Zapytaj sie mojej znajomej. Jest od dobrych kilku lat dziennikarzem.

        R.C.
      • Gość: niedziennikarka Re: Dziennikarstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 11:28
        Moja siostra skonczyla dziennikarstwo...
        nastepnie poszla do pani redaktor naczelnej i poprosila o rozmowe zredagowala
        tekst, napisala komantarz :) i pokazala ze oprocz tego umie biegle obslugiwac
        edytory tekstu wszelakie...
        od 3 lat pracuje w gazecie, podstawowa pensja jest marna plus wierszowki,
        kokosow na tym nie ma ale prace sobie chwali, a gazeta jest ogolnowojewodzka,
        dziennik
        • Gość: Anno-Domini Może ja się nie znam.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 17:06
          ale mam tylko taki "wniosek racjonalizatorski"
          Tu uwaga do rainer_calmund

          Na konkretnie postawione pytanie udzielasz na forum "porady":
          Zapytaj sie mojej znajomej. Jest od dobrych kilku lat dziennikarzem

          Zero linku, zero konkretu, zero kontaktu i chyba zero... glowy na karku.

          No to niby jak się zapytać? Myślmy, kochani. Myślmy.
          Dzieki pozdrawiam
      • Gość: X-For Re: Dziennikarstwo IP: 195.117.30.* 28.03.05, 15:23
        Czasem w gazetach pojawiają się ogłoszenia, że poszukują dziennikarzy.
        Wykorzystaj wtedy szansę. Albo zacznij chodzić po redakcjach. Jeśli znasz się
        na czymś (np. edukacji, samorządach, funduszach unijnych, budownictwie,
        rolnictwie, medycynie, motoryzacji, modzie, informatyce itp.) będzie Ci
        łatwiej, bo możesz pisać o tym, na czym się znasz, rozmawiając z ludźmi,
        których znasz, lub przynajmniej wiesz kim są. Pisania można się nauczyć w
        redakcji, pierwsze teksty będą poprawiane.

        Jeśli dostaniesz etat (po jakimś czasie pracy), możesz liczyć na 600 zł plus
        wierszówki - zależnie od typu gazety i Twojej aktywności - to od 300 zł do,
        powiedzmy na początek 1200 złotych. Ale często będzie to pół etatu lub umowa
        zlecenie. Są też gazety, gdzie nie ma wierszówek, trzeba napisać określoną
        ilość tekstów.

        Jak się pracuje? Tu trzeba wykazac pomysłowość, w wymyślaniu tematów. W
        dzienniku, co dzień dwa, trzy. Trzeba pozbierać informacje, napisać, czasem
        autoryzować. To nie jest takie łatwe jak się czasem kandydatom na dziennikarzy
        wydaje, (ale też czasem łatwiejsze niż się komuś spoza redakcji wydaje). Wymiar
        pracy, to zwykle 8 godz., choc wielu z nas schodzi po 12. Czas pracy
        teoretycznie nie jest normowany, w praktyce jednak tematy należy głaszać o
        określonych godzinach i oddawać napisane teksty także o ustalonych godzinach.

        Cechą dziennikarza powinna być umiejętność obserwacji otoczenia. Jeśli wiesz
        dużo o miejscu w którym żyjesz, to masz predyspozycje - czy wiesz jak nazywają
        się poszczególni ministrowie, prezydent czy burmistrz Twojego miasta,
        właściciele największych firm, sportowcy, trenerzy i prezesi klubów sportowych,
        itd.
        • Gość: Ania Re: Dziennikarstwo IP: *.server.ntli.net 28.03.05, 17:58
          Do niedawna pracowałam jako dziennikarka prasy lokalnej: od miejscowego
          tygodnika po regionalny dziennik. Przez ponad pięć lat pracy w tym zawodzie,
          moje warunki pracy i płacy ulegały okresowym zmianom, i to dość znacznym.Kiedy
          rozpoczynałam przygodę z dziennikarstwem, kłopotów z etatami nie było, umowę o
          pracę podpisywał każdy nowo przyjęty. Wynagrodzenie składało się z części
          stałej, której wysokość troszkę tylko przekraczała obowiązujące minimalne
          wynagrodzenie, oraz z części ruchomej, czyli wierszówki. Wysokość wierszówki
          standardowo zależy oczywiście od ilości opublikowanego tekstu. Netto zarabiałam
          od 1000 do 2000 zł na rękę, zwykle jednak mniej niż więcej. W ostatnich latach
          recesja na rynku mediów spowodowała dotkliwe cięcia finansowe, co, a jakże,
          odbiło się na pensjach pracowników. Większość etatów została zredukowana, od
          moich dawnych kolegów z redakcji wiem, że przyznane im w zamian ryczałty
          również zlikwidowano. Obecnie wielu piszących utrzymuje się wyłącznie z
          wierszówki, z której przeżyć niestety trudno. Żeby "wypisać" prezyzwoitą
          wierszówkę, trzeba pracować co najmniej osiem godzin dziennie, nierzadko w
          weekendy i święta. Wszystko to bez składek na ubezpieczenie społeczne i
          zdrowotne.
          • Gość: jolasek77 kilka moich "rad" - z doswiadczenia IP: 80.51.51.* 29.03.05, 11:50
            no wlasnie tak jest jak piszesz.
            tez pracowalam kilka lat, ale tylko umowy o dzielo, wiec raczej mozna tak
            dorobic na studiach... :( choc sobie chwalilam, bo dluzszy czas mialam szczescie
            pisac o czym lubilam i chcialam. niestety czesto jest tak, ze musisz pisac o
            sprawie, ktora w ogole cie nie interesuje, niestety ciezko sie wiec do tego
            "zmusic" - no a trzeba. niekiedy musisz sie tez zaglebic bardzo w dany temat,
            wiedziec co bylo kilka, kilkadziesiat lat temu i powiazac to z terazniejszoscia.
            byloby zbyt pieknie chyba, by kazdy pisal tylko o tym o czym pisac chce.
            inna sprawa to tematy. trzeba je stale wymyslac, a na dluzsza mete naprawde
            staje sie to problemem, bo po ponad trzech latach zaczelo mi ich po prostu
            brakowac... tym bardziej, ze nie kazdy spotyka sie z przychylnoscia redaktora
            nacz. zreszta nie tylko ja mialam z tym klopoty.
            a czasowo? no coz, zalezy czy piszesz do tygodnika czy miesiecznika, a takze ile
            tekstow i jak obszernych.
            ja mialam okazje sprobowac swych sil w kilku pismach, zawsze trzeba miec ze soba
            teksty, ktore mozesz pokazac w redakcji. raz umawialam sie na spotkanie tel,
            innym razem szlam "z ulicy" i szanse mialam na pisanie.
            tyle, ze jeszcze jedna uwaga - wszedzie na "dzien dobry" pytaja w czym jestes
            najlepszy - felieton, wywiad, notatka... itd.
            najczesciej jest tez tak, ze piszesz na poczatku za darmo, nawet nie wiesz czy
            wydrukuja, musza cie sprawdzic w roznych tematach /choc zdarzylo sie, ze i za
            pierwszy tekst dostalam pieniadze - kilka lat temu, marne 75zl, ale za kolejne
            juz 200-300zl/. jak zawsze wszystko zalezy i od redakcji i od tego jak piszesz.
            inna sprawa - autoryzacja. zawsze dawalam teksty do autoryzacji, bo chcialam
            uniknac ewentualnych "klopotow" potem. czasem zamiana jednego slowa moze zmienic
            cala wypowiedz, nieswiadomie zupelnie.
            a ja? coz, bardzo lubilam, lubie pisac, ale powrocilam do pisania do szuflady.
            stwierdzilam, ze takie zycie w ciaglym biegu tak naprawde mi nie odpowiada.
            tak jak ktos juz wspomnial - trzeba wszystko wiedziec co gdzie i kiedy.
            szczerze to nie zaluje decyzji...

            pozdrawiam serdecznie,
            jola.
            • Gość: k.daniel Re: kilka moich "rad" - z doswiadczenia IP: *.bg.agh.edu.pl 29.03.05, 19:40
              a może znasz się na jakieś dziedzinie szczególnie dobrze, masz w niej
              rozeznanie, itd.
              ja kilka lat temu (jeszcze na studiach) tak zaczynałem - istniało kilka
              miesięczników specjalistycznych i w ani jednym z nich nie poruszano
              interesującej mnie tematyki, więc napisałem do naczelnego jednego z nich, że
              mam opracowany taki to a taki temat i wysłałem piewszy akapit - po kilku
              godzinach miałem zamównienie na tekst - przez rok pisałem tylko dla nich
              a później jeszcze dla kilku innych pism, teraz tak naprawdę nie wyrabiam się z
              zamówieniami i zmuszony jestem odmawiać - ale to głównie dla tego, że pisanie
              traktuję jako hobby i dodatkowe źródło utrzymania - a pracuję na etacie
              kasa jest przyzwoita, średnio za 5000 znaków dostaję około 200-250 na rękę,
              artykuł przeciętnie ma 10-15 tys. - obecnie piszę około 2-3 artykuły w miesiącu
              niby kasa duża, ale z etatu bym nie zrezygnował, bo raz przesuną o miesiąc
              tekst, zachorujesz, albo nie będzie Ci się chciało i już jesteś do tyłu
              nie poddawaj się, znajdź swoją niszę i pisz tylko na te tematy, na których
              wyjśtkowo się znasz, a wydawcy sami będą Cię prosić o artykuły

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka