Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca za 800 zl - i jak tu żyć?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 21:04
    Szukałam 3 mieisace i mam prace jako przedstawiciel handlowy za 800 zł na reke
    - jeszcze tam mało nie zarabialam - komorka z limitem min i kilometry z
    limitem po stawce firmy, a nie ustawowy ryczałt.Bede dojezdzac 25 km w jedna
    strone. Czy mam podziekowac panu i szukac dalej?Skonczyłam zarzadzanie na
    politechnice w Łodzi, mam rozmawiac po ang i rosyjsku, uzywac swojego
    samochodu i nabijac mu kase.Przyjac tę prace, czy jest szansa na lepsze? Mam
    roczne doswiadczenie i nie zarabialam jeszcze nigdy tak mało.Praca 9-17 wiec
    blokuje mi to rozmowy kwalifikacyjne.
    Obserwuj wątek
      • annna12 Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? 06.05.05, 21:40
        dla mnie nie ma to sensu wyekspoatujesz samochód pojedziesz do mechanika i
        zostawisz u niego całą pensje Takie praktyki z własnym samochodem można
        zastosować do kierowców ciężarówek którzy mają działalność gosp. Poprostu nie
        dostaniesz więcej już tu widać że gość tnie koszty i nawet na samochód dla ph
        żałuje
      • marcgo Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? 06.05.05, 21:43
        Jezeli ma Ci to starczyc na kosmetyki to warto;)
        Ludzie opamietajcie sie i walczcie o swoje!!!!!!!!

        P.S
        Sorki,ale 800zl to ja place za komorke:(
      • Gość: viki Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? IP: *.chello.pl 06.05.05, 22:03
        Ja mam 780 zł na reke i też dojeżdżam do pracy ponad 20 km, do tego często
        wypada mi zmiana do 21 i większość weekendów pracyjących - sobota do 21 i
        niedziela do 19.... Tak więc nie jest ciekawie. Dodam jeszcze że mam studia
        wyższe i bardzo dobry angielski i komputer. Gdybym tylko znalazła coś lepszego
        odrazu bym zrezygnowała.... ale rzeczywistość jest taka że pewnie nie
        prędko.... stwierdziłam że chyba lepiej pracować za grosze niż znowu być
        bezrobotnym. Pozdrawiam!
      • Gość: realista Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 22:14
        >Czy mam podziekowac panu i szukac dalej?

        Zdecydowanie tak.
      • Gość: zuzanna Zabiliście mi klina ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 22:34
        Przerazona jestem po przeczytaniu waszych opinii,, szczegolnie wyeksploatowania
        samoochodu, dodam ze obowiazkowo mam sie biznesowo ubierac i wydawac na
        kosmetyki, mile widziane tipsy. Czy ktos z was ma dla mnie moj zagubiony zycia
        sens?Tyle pieniedzy zainwestowane w studia , kursy i teraz nie wiem na co mi
        wystarczy.Bardzo aktywnie szukam pracy, mam 6 rozmow tygodniowo, odpowiedz na 4,
        i zawsze jest to stawka 600-800 zł ( pomijajac jedna w ktorej zaproponowano mi
        2800 netto -rocznie , czyli po 200 zł na miesiac). Nie znajde innej pracy zyjac
        powietrzem.
        • Gość: mariusz robert Re: Zabiliście mi klina ! IP: *.chello.pl 06.05.05, 22:40
          zuzanno nie lam sie
          nic nie trwa wiecznie ani szczescie ani nieszczescie
          pamietaj o tym zawsze
          warunki jakie oferuje ci pracodawca sa lipne ale nic nie piszesz o prowizji???
          czesto tak jest ze firmy zatrudniaja na najnizsza podstawe - moge podac-
          przyklady-ale prowizja jest bardzo wysoka, przewyzszajaca wielokrotnie te marna
          podstawe, oczywiscie zalezy co bedziesz sprzedawac,jednak fakt uzywania
          wlasnego samochodu zniechecilby mnie i szukalbym dalej, trzymam kciuki
        • Gość: realista Re: Zabiliście mi klina ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 22:51
          Powtórzę się ale chyba pora pomyśleć o wyjeździe z tego kraju.A na propozycję (podczas rozmowy) 800 zł reaguj zwykłym rozbawieniem. Jak nie będzie zbyt wielu frajerów gotowych robić za grosze to pracodawcy zaczną podnosić pensje. A jeżeli juz chcesz szukać pracy to szukaj takiej której lubisz i będzie zgodna z zainteresowaniami. Szkoda tracić kawałek życia w nędnej robocie marnie opłacanej.
          • Gość: Piotrek Re: Zabiliście mi klina ! IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 06.05.05, 23:07
            PH najczęściej mają podstawę na tym poziomie , widzę że trochę jesteś
            nie w temacie.
            • Gość: realista Re: Zabiliście mi klina ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 11:30
              W moich okolicach proponowana podstawa obecnie często wynosi 300-400 zł netto. Tylko że firmy dają ogłoszenia co tydzień od ponad roku.Albo co 3-6 miesięcy cyklicznie "wymieniają" całą kadrę bo ludzie im pouciekali.I pomysleć że w latach 95-00 podstawa potrafiła wynosić 1,5-2 tys. brutto i do tego sowita prowizja...
          • Gość: rts Re: Zabiliście mi klina ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 12:39
            Nie mówi się "ten kraj" tylko "nasz kraj", , ten kraj to jest anglicyzm,
            używany przez ludzi, którzy słabo znaja angielski.
        • Gość: partizan mgrinz Re: Zabiliście mi klina ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 23:05
          ech, cóż zuziu,
          witaj w realnym świecie,
          gratuluję tego, że masz 6 rozmów tygodniowo, wow, a może jesteś bardzo ładna i dlatego Cię zapraszają ?
          a co do 800 zł, ech sam musiałem kiedyś za taką kasę pracować (aby zdobyć to dświadczenie) , pomimo, że prezesunio obiecywal co chwilę podwyżkę mówiąc, że teraz nie ma premii bo jest ciężka sytuacja firmy, nie płacił za nadgodziny bo mówil, że firma jest w ciężkiej sytuacji itd itp, a co się okazało ?
          od kolegi dowiedziałem się jaki jest zysk owej firmy, która ma "taaaakie kłopoty" - mianowicie 1.5-2 mln zl rocznie !!!!
          oficjalnie prezes mówił pracownikom, że więcej nie może zapłacić, co chwila brał i wymieniał nowych absolwentów a te 1.5-2 milionów to kurna co???
          tak samo może być z firmą do której miałaś pecha zawitać, wyeksploatujesz sobie samochód, wydasz na ubrania, wypracujesz mu ogromny zysk a on Ci powie, że np "za mało pani ma sprzedaży, więc jestem zmuszony obniżyć pani pensję..."
          zauważyłem, że tak jest z wieloma polskimi pracodawcami, miałczą, narzekają, że są strasznie obciążeni kosztami, że im tak źle, że takie podatki, a potem zmieniają sobie samochód, remontują drugą willę, kupują jacht, lecą w podróż do tybetu , a tacy oni biedni...
          a ty jako pracownik za 800 zł ?
          dziewczyno policz sobie koszty życia, praca to coś co służy zarabianiu na życie, np. wczoraj w TVN uwaga podkreślano przykład jednej firmy, która brala na bezpłatny dzień próbny i im wyciąggnięto, że to nie zgodne z prawem, bo jak sami dziennikarze podkreślili praca służy zarabianiu pieniędzy !
          ja uważam, że minimum to powinno być 1200 netto, bo takie są koszty życia czlowieka w warszawie, tzn. czynsz + telefon + bilety + jedzenie + ubrani/leki
          ale jak widać nasi zarabiający 20 000 pracodawcy uważąją, że pracownik to podczłowiek i ma przeżyć za 800 >:[
          sam kiedyś trafiłem na takiego dowcipnego "pracodafcem" jak Ty, mianowicie dupek spod warszawy dał ogłoszenie, że szukał logistyka, a okazało się, że szuka akwizytora powierzchni konferencyjnej, proponował uklad : ja mam pensjonat, jak mi pan znajdziesz ludzi co wynajmą salę na koferencje za 20 netto tysięcy miesięcznie, to dostaje pan wtedy 1000 brutto ...
          skomentowałem go jednym słowem "idiota", przecież każdy normalny człowiek, mający "kontakty" sam by wynajął taką salę za 2-5 tysięcy miesięcznie i resztę zysku bral sobie, a tu frajer szukał kogoś kto mu da 20000 a wtedy "być może panu zapłacę 1000"...
          z dala od takiej pracy się trzymaj zuziu :)
          • veritas1 Zuziu, zalatw sobie robote po znajomosci... 07.05.05, 14:59
            ...tak jak mgrinz, u cioci w ministerstwie. Wtedy z bezpiecznej odleglosci
            swojego biurka bedziesz mogla na biezaco komentowac straszna sytuacje, w jakiej
            sie znalazly miliony ludzi. Straszniejsze jest jednak to, iz miliony te
            obdarzone zostaly obecnoscia nieudacznika mgrinz, ktory nawet jak bedzie
            pracowac 5 minut dziennie za 1000000 zl to i tak bedzie narzekal i sie
            onanizowal, ze mu niedobrze.
      • Gość: ph Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 22:40
        te 800,00 zł. to podstawa? czy tam masz uwzględnioną przeciętną premię od
        obrotu? normalnie zarobki ph mogą się różnić z miesiąca na miesiąc w zalezności
        od sprzedaży, więc to trochę dziwne, że podajesz stałą kwotę.
        jezeli chodzi o używanie samochodu prywatnego jako ph, to uważam, ze jest to
        nieporozumienie. sam trzaskam jakieś 60 tys. rocznie i gdybym miał używac
        prywatnego za jakąś gó..aną kilometrówkę to raczej bym się nie zgodził.
      • Gość: zuzanna gwóźdź do trumny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 23:08
        czytam wasze posty z zapartym tchem, praca jest zwiazana z zainteresowaniaami bo
        uwielbiam aranzacje wnetrz, a to sprzedaz ekskluzywnych mebli. Kwota 800 zł - bo
        nie mam zadnej prowizji , tylko tyle i przy mojej propozycji :Panie daj chociaż
        1000, chciał mi podziekowac.! PH robi sprzedaz mieiseczna za minimum 50 tysiecy
        - a ja mam zapier... za 800 zł. Nie wierze juz w lepsze zarobki bo szukalam 3
        mieisace - i podpisze z tym dziadem umowe - nie mam innego wyjscia - ale czuje
        sie jak ruska dziwka, bo taka kasa to dla mnie prawie nic.
        • Gość: ph Re: gwóźdź do trumny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 23:19
          nie wiem czy dobrze rozumiem. masz 8 stów i musisz zrobić obrót na 50 tys.min.
          a powyżej tej kwoty nie ma premii? dziwne...
          pocieszajace jest to, że jako ph możesz tak wycyrklować ustawiając sobie trasę,
          ze wpadniesz na rozmowę kwalifikacyjną to tu, to tam...
          powodzenia!
          • Gość: grzesiek Re: gwóźdź do trumny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 15:27
            przeciez mozesz wyjechac na zachód i zyc jak człowiek, niepojmuje co tu jeszcze
            robisz, przeciez pisałas ze znasz jezyk...cos cie tu trzyma czy to po prostu
            brak odwagi ?
        • Gość: realista Re: gwóźdź do trumny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 11:51
          > uwielbiam aranzacje wnetrz, a to sprzedaz ekskluzywnych mebli...

          Jeśli to ekskluzywne meble to wymagają "dobrze" ubranego handlowca.

          > nie mam zadnej prowizji , tylko tyle i przy mojej propozycji :Panie daj
          >chociaż 1000, chciał mi podziekowac.!

          Bo widział że trafił na frajerkę która zgodzi się pracować na takich warunkach.Dlatego bierze się młodych niedoświadczonych i można wyciskac ich jak cytrynę. No i przy okazji okradać ich ile wlezie.

          > PH robi sprzedaz mieiseczna za minimum 50 tysiecy

          To jest zabawna kwota jak na handlowca "ekskuzywnych mebli".Naprawdę. Przy takiej kwocie to powinien sam właściciel zakasać rękawy i zająć się sprzedażą.Tyle że to wymaga nieco wysiłu i dużo czasu więc lepiej zatrudnić taniego pracownika za grosze ( a przy tym niebotycznie narzekać na zusy i inne podatki) bo praktycznie pracujesz 2-3 godziny dziennie a całą czarną robotę wykonują frajerzy.
      • Gość: Piotrek Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 06.05.05, 23:14
        Napisz ile byś otrzymywała za kilometr, ile km na m-c, czy
        codziennie byś musiała stawiać się w firmie i akiego samochodu byś
        używała i ewentualnie czy oprócz podstawy jakaś prowizja
        • Gość: Piotrek Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 06.05.05, 23:18
          Cofam pytanie o pryowizję ale pozostałe są aktyualne, być może nie
          jest tak żle z tą ofertą
        • Gość: zuzanna Piotrowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 23:36
          na dzien dzisiejszy : 800 zł i basta ( zadnych prowizji) limit km, ale nie wiem
          jaka stawka - praca jest w 25 % w firmie, a reszta to oferowanie mebli w
          siedzibie klienta - głównie wojewodztwo łódzkie, formalnie 9-17 pn-pt,
          codziennie zaczynam i koncze na siedzibie firmy , dodam info w pn.
          • krzysztofsf Re: Piotrowi 07.05.05, 12:25
            Zorientuj sie moze przez miesiac co i jak...A potem jesli rynek ci odpowiada, zrob to samo wspolpracujac juz bezposrednio na umowe za prowizje z kilkoma producentami mebli na wlasnej dzialalnosci? Jesli na tym terenie faktycznie mozesz sprzedac meble za 50 tys al, to nawet przyjmujac prowizje przedstawiciela firmy 10 % to juz masz 5tys na swojej DG.
          • Gość: Piotrek Re: Piotrowi IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 08.05.05, 12:56
            Przedstawiciel robi średnio 2500-5000 km/m-c. Jeśli część czasu
            będziesz spędzać w firmie to załóżmy ,że będziesz przejeżdżać ok
            3000km. Przy małym samochodzie np seicento nie jesteś w stanie zejść
            z kosztami samochodu poniżej 35-40gr/km , jeśli jest na gaz lub
            ropę, lub ok 50gr przy benzynie i masz kogoś kto będzie za małe
            pieniądze będzie serwisował samochód ( mąż , sąsiad) , jeśli nie
            masz nikogo takiego to koszty kilometra wyniosą odpowiednio ok 50gr
            i 60gr. Przy dużych przebiegach należy kupować części orginalne lub
            dobre zamienniki chyba , że są to lampy lub coś w tym rodzaju ,
            co nie ma wpływu na pracę samochodu. Jeśli nie musisz specjalnie
            kupować samochodu , a szef zaproponuje Ci odpowiednio wyższą
            kilometrówkę możesz przeliczyć i przemyśleć sprawę. Jeśli natomiast
            kilometrówka pokrywała by Ci tylko te koszty, wówczas zrezygnuj lub
            potraktuj tę pracę jako sposób na szukanie nowej, w końcu firma
            będzie Ci płacić za jazdę i taniej Ci wyjdzie dojechać na rozmowę
            kwalikwikacyjną. 800zł dla przedstawiciela z własnym samochodem to nie
            jest odpowiednia kwota i na takich warunkach nie powinnaś mieć
            problemów ze znalezieniem pracy za wyższą kwotę. Z moich informacji
            wynika , że zarobki na tego typu stanowisku raczej nie spadają
            poniżej 1200/ m-c, a firmom i tak ciężko znależć osobę która by
            naprawdę pracowała, często się nawet zdaża że firmy podkupują sobie
            pracowników
          • Gość: edda2000 Re: Piotrowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 13:06
            Skoro bedziesz jezdzila do Klientów to mozesz umawiac sie jakos na spotkania!
            dasz rade. Pzreciez w kazdej chwili mozesz rzucic te robote. Mialas duzo
            spotkan w sprawie pracy hm zazdrosze Ja sie rozgladam bo chce zmienic Ale
            jakos ciezko hm Tylko, ze ja nie pracuje za 800 zł nie bede Cie wkurzac
            dokładniejszymi informacjami, Powiem tylko, ze mozna znalezc lepsza pracace tzn
            lepiej platna Bo czy lepsza.... sama wiesz, ze rozne rzeczy sie licza Trzymam
            za Ciebie kciuki
      • Gość: szanujący się Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? IP: *.acn.waw.pl 07.05.05, 01:49
        Nigdy nie zrozumiem ludzi ceniących się tak nisko, żeby podjąć pracę na takich
        śmiesznych warunkach.
      • Gość: wojtek Re: jeżeli masz tylko 800 zł i żadnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 08:12
        prowizji od obrotów, ewentualnie bardzo wysokiej prowizji od przekroczenia
        pewnej granicy obrotów, wysokiej ale w miarę realnej - to zrezygnuj szybko z
        tej pracy.

        Dziwię się w ogóle takiemu pracodawcy, co nie daje żadnej zachęty dodatkowej
        przy niskiej pensji i obniżonej stawce za kilometr samochodu prywatnego.

        Spierniczaj jak najdalej od takiego "pracodawcy" - żaden normalnie myślący
        pracodawca nie dałby niskiej podstawy bez extra bonusów czy premii.

        wojtek,
        wstrętny pracodawca :)
        • Gość: J Re: jeżeli masz tylko 800 zł i żadnej IP: *.szczecin.mm.pl 07.05.05, 20:07
          Jeśli masz szansę na inną pracę - to rezygnuj.

          Jedną z głównych przyczyn, dla których zrezygnowałam ze swojej pracy w Łodzi, było właśnie owe 800 zł (no, u mnie aż 840)

          pozdrawiam i powodzenia życzę :-)

          J.
      • kosmisia Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? 07.05.05, 21:28
        zastanów się czy na takich warunkach Twoje koszty nie będą wyższe niż zarobki
        mnei się wydaje, że tak


        Gość portalu: zuzanna napisał(a):

        > Szukałam 3 mieisace i mam prace jako przedstawiciel handlowy za 800 zł na reke
        > - jeszcze tam mało nie zarabialam - komorka z limitem min i kilometry z
        > limitem po stawce firmy, a nie ustawowy ryczałt.Bede dojezdzac 25 km w jedna
        > strone. Czy mam podziekowac panu i szukac dalej?Skonczyłam zarzadzanie na
        > politechnice w Łodzi, mam rozmawiac po ang i rosyjsku, uzywac swojego
        > samochodu i nabijac mu kase.Przyjac tę prace, czy jest szansa na lepsze? Mam
        > roczne doswiadczenie i nie zarabialam jeszcze nigdy tak mało.Praca 9-17 wiec
        > blokuje mi to rozmowy kwalifikacyjne.
        • Gość: Dilbert Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? IP: *.chello.pl 13.05.05, 00:13
          Jak będziesz robić faktycznie 50 koła miesięcznie orotu , to gwarantuję Ci że o
          następną pracę możesz byc spokojna. Taki handlowiec to skarb.
      • Gość: pracownik Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 10:44
        Ja mam na rękę 638zł !!!!!!!!
        I co ty na to????????
        To jest dopiero sztuka wyżyć.
        • Gość: Piotrek Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 13.05.05, 22:41
          Pracujesz jako PH?
      • Gość: ojca laczki Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? IP: *.tvgawex.pl 13.05.05, 10:59
        Zuzka nie warto! Już po paru m-cach będziesz na minusie.Chyba,że pan
        pryncypał zabezpieczy ci też pełne koszty serwisowania auta.Taka pensja to
        powinno być najmniejsze netto na rekę po odliczeniu wszelkich Twoich wydatków na
        telefon,samochód , czy co tam jeszcze wyskoczy.Jaka to ma być stawka
        kilometrówki i na jakie auto?
      • Gość: aaa Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? IP: *.prg / 165.72.197.* 13.05.05, 12:53
        Jak mam szczerze doradzic to pier..... to. Prace przedstawiciela za 800 z
        wlasnym samochodem zawsze znajdziesz. A jak masz przez to przestac starac sie o
        lepsza prace to juz zupelnie nie warto!!! Kiedys po studiach zarabialem 600 na
        reke ale na pol etatu w biurze, bez zadnych kwestii typu wlasny samochod!!!
        Niech szuka innych frajerow, buc jeden!!!
        • Gość: Dilbert Re: Praca za 800 zl - i jak tu żyć? IP: *.chello.pl 13.05.05, 22:47
          Poszukaj w sieciach komórkowych pracy handlowca.
          Też nie rewelacja, ale stabilniej i płaca jednak większa i uzależniona od
          wyników.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka