Gość: marta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.07.05, 11:02
Jestem księgową w niedużej firmie. Zarabiam 1000 zł netto. Wczoraj znalazłam
ciekawe ogłoszenie w GW i wysłałam aplikację internetem na stanowisko
księgowej w sporej firmie. Dzisiaj rano zadzwoniła do mnie Pani z tej firmy i
zaprosiła mnie na rozmowę. Wysłałam tą aplikację pod wpływem nagłego impulsu -
podoba mi się moja obecna praca, robię to co lubię, mam dobrego szefa, w
pracy spokój, jest czas na pogaduchy i kawkę :-). Jedyne co mi się nie podoba
w obecnej pracy to zarobki. Osoba z tej firmy, która ze mną rozmawiała
powiedziała że im się bardzo spieszy i zależy im żeby nowa osoba przyszła do
pracy jak najszybciej (2 tygodnie oczekiwania to zdecydowanie za długo).
Wiem, że mam spore szanse ale sama nie wiem czego chcę. Co mam odpowiedzieć w
przypadku pytania o moje oczekiwania finansowe? Czy warto rezygnować z
ciepłej posadki i ryzykować podjęciem nowej pracy, w nowej firmie z nowymi
ludźmi i nowym szefem? I jeszcze jeden problem. Może to trochę przedwcześnie
ale jeśli dostanę tą nową pracę to co powiedzieć staremu szefowi? Wiem że
będzie miał żal... Czy prawdę - że znalazłam pracę, czy kłamać - że np.
opiekunka dzieci zrezygnowała i nie mam co z nimi zrobić, wyjeżdżam itp.
bzdury. Jak to załatwić, żeby puścił mnie od razu, bez okresu wypowiedzenia?
Jestem samodzielną księgową, w firmie nie ma nikogo kto mógłby mnie przez
jakiś czas zastąpić, a znalezienie nowego pracownika zajmuje trochę czasu...
Proszę radźcie, bo nie wiem co robić:-(((.