Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak sprzedać długopis ?

    06.09.05, 08:39
    Pojutrze mam rozmowę w sprawie pracy i przez przypadek dowiedziałem się o co
    pytają każdego delikwenta na tejże rozmowie.

    Chociaż praca nie dotyczy sprzedaży zawsze wciskają człowiekowi w ręce
    długopis czy też flamaster i karzą go opisać tak jak bym chciał go sprzedać.
    Po prostu trzeba zachwalać pisaka i wyliczyć jak najwięcej funkcji. Im
    bardziej nietypowe tym lepiej.

    Ma ktoś jakiś pomysł jakie nietypowe funkcje może posiadać długopis czy też
    flamaster?

    Jak Wy byście go starali się go sprzedać?
    Obserwuj wątek
      • turaj1 Re: Jak sprzedać długopis ? 06.09.05, 14:59
        rzuć o scianę i powiedz, q..... niezniszczalny.....
        • Gość: ZBu$zU "Czy ma Pan/Pani cos waznego do zapisania?" IP: *.union01.nj.comcast.net 06.09.05, 15:54
          Najpierw funkcja potem podmiot. Dlugopis to na ogol nie dzielo sztuki gdzie
          jest odwrotnie. N.p. rower - bo mozna jezdzic; zepsuty rower - bo mozna spedzic
          czas na majsterkowaniu/naprawianiu. Oni nie pytaja

          Punkt dla Ciebie za zadanie pytania.

          Rzucanie dlugopisem o sciane to jest chybiony strzal. Dlugopis nie sluzy do
          rzucania. Na koniec rozmowy "upuscilbym go niechcacy", przeprosilbym i dodal ze
          jest wytrzymaly, chyba ze sie rozleci wtedy trzeba przypomniec ze poza
          jednorazowymi sa jeszcze lepsze modele do wyboru.

          Im wcale nie chodzi o dlugopis, im chodzi o kogos myslacego. Jutro to moze byc
          popielniczka lub szklanka.

          Sprzedaz to jest gra tak jak n.p. tenis z tym, ze z najlepiej innym
          zakonczeniem tzn jest dobrze, kiedy przeciagnie sie adwersarza na swoja strone.
          Poczatek jednak jest podobny, tzn polega z grubsza na tym zeby odbic lub
          zaserwowac pilke tak zeby byla trudna dla "przeciwnika" (ale nie zlosliwie czy
          obrazliwie trudna) do odbicia.
          Z wyboru - wiekszosc sprzedawcow sie tylko broni czyli wybiera trudniejsza
          pozycje do uzyskania dobrego wyniku.

          • Gość: ZBu$zU Jeszcze jedno... (tzn dwa) IP: *.union01.nj.comcast.net 06.09.05, 16:01
            Robote dostaja nie Ci ktorzy pokazuja ze im bardzo na tym zalezy.
            Dostawnie roboty to sprzedaz. Ty sprzedajesz siebie.

            Przyklady:

            1.
            Przychodzi Młody Asystent ds. Personalnych (Rekrutacji) do swojego
            szefa z pokaźnym plikiem dokumentów.
            - Zrobiłem wstępną selekcję. To są dokumenty osób, z którymi warto się
            spotkać, spełniają wszystkie kryteria.
            Szef bierze plik dokumentów, pewną ręką odmierza połowę i wrzuca do kosza.
            Drugą część oddaje podwładnemu:
            - Z tymi ludźmi się spotkamy.
            Oniemiały asystent pyta:
            - Jak to?... Ależ oni wszyscy spełniają kryteria!
            - Prooooszę Paaaaana... - przerywa szef, czy chce pan pracować z
            ludźmi, którzy mają pecha?

            2.
            Zagadka. Na ogłoszenie o prace przyszły aplikacje od doktora ekonomii,
            menedżera MBA po sprz edawcę ze znajomością pięciu języków obcych.
            Kto dostał pracę?
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            .
            - Szwagier.

          • Gość: koko Re: "Czy ma Pan/Pani cos waznego do zapisania?" IP: *.crowley.pl 28.10.05, 11:24
            Ale mu doradziłeś. Takie kocopoły, to mógłbym na poczekaniu wymyślić. Siedzieć
            za stołem w roli pytającego, to żadna sztuka. Problemem jest, jak temu
            napuszonemu mądrali dogodzić. Twoje rady nie dają na to odpowiedzi.
        • Gość: Rademenez Re: Jak sprzedać długopis - to proste ! IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.intelink.pl 22.10.05, 11:34
          Miałem właśnie "takie coś" na rozmowie... Nie gadaj o długopisie, nie gadaj o funkcjach (bo bądą gadać: to ich nie obchodzi, taki już mają, te funkcje nie są ważne...), gadaj o zaspokajaniu potrzeb. Ja poprosiłem gościa o wszystkie długopisy jakie ma, zapewniłem (sztucznie, jak handlowiec :-) ) o tym, że absolutnie nie przyszedłem mu czegokolwiek sprzedawać a potem zmieniłem temat. Po paru chwilach on chciał coś zapisać ale nie miał czym. Więc kupił ode mnie długopis. Po zawyżonej cenie (jak się pali, to nikt nie będzie się zastanawiał nad ceną gaśnicy :-)))). Wniosek: produkt zaspokaja potrzeby a jak ktoś nie ma potrzeb to należy je wykreować... Pozdrawiam... PS w tamtej firmie pracowałem 2 lata.
          • Gość: koko Re: Jak sprzedać długopis - to proste ! IP: *.crowley.pl 28.10.05, 11:27
            Zaspokajanie potrzeb... Ależ bzdety, niedobrze się robi od takich głupstw. To
            odgrywanie scenek rodzajowych, że niby koleś potrzebuje coś zapisać. Obie
            strony utwierdziły się we własnym przekonaniu o byciu świetnym w sztuce
            sprzedawania. Żenada.
        • golarz.filip Re: Jak sprzedać długopis ? 28.10.05, 15:33
          zajebiste!!! ha ha ha niezniszczalny, dobre!!!
      • Gość: cimon Re: Jak sprzedać długopis ? PYTAJ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 20:25
        Nie opowiadaj o długopisie zbyt długo - tylko podstawowe funkcje, np. długo
        pisze ;), trwały, tani. Zaproponuj rozmówcy. Oczywiście odpowie, że nie chce.
        Zapytaj, dlaczego. Słuchaj uważnie odpowiedzi, pomyśl, wymyśl funkcję przydatną
        dla rozmówcy. Np.
        - Nie potrzebuję długopisu.
        - Dlaczego?
        - Zwykle piszę piórem.
        - Rozumiem. Zgodzi się Pan jednak, że atrament potrafi się skończyć w najmniej
        oczekiwanym momencie... Długopis jest nieocenionym substytutem pióra w takiej
        sytuacji.
        - To jest pióro na naboje. Zawsze mam kilka przy sobie.
        - Widzę, że myśli Pan o wszystkim, stara się Pan być przygotowanym na wszystko.
        Dlatego jestem pewien, że długopis przyda się Panu, gdy na przykład Pana szef
        potrzebowałby czegoś do pisania... a pióra się przecież nie pożycza, nieprawdaż?
        Dzięki temu długopisowi jest Pan przygotowany także na taką sytuację.

        Powodzenia!
        • Gość: QQłeQ Re: Jak sprzedać długopis ? PYTAJ! IP: *.246.jawnet.pl 07.09.05, 16:49
          NLP ? ;]
          • Gość: Szafir Re: Jak sprzedać długopis ? PYTAJ! IP: *.stacje.agora.pl 07.09.05, 17:05
            CCP?
            • Gość: ZBu$zU Re: Jak sprzedać długopis ? PYTAJ! IP: *.union01.nj.comcast.net 07.09.05, 21:47
              BS
              • Gość: tamlinek Re: Jak sprzedać długopis ? PYTAJ! IP: *.acn.waw.pl 07.09.05, 22:40
                hmmm a gdzie idziesz? do panoramy?
                • Gość: jucek durnota z tym długopisem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 23:39
                  Ja bym sobie zabrał ten długopis na pamiątkie i sobie poszedł. Jeśli mają czas
                  na takie głupoty, to kto wie, co jeszcze może im przyjść do głowy.
                  Przypomina mi się skeczy Monty Pythona o rozmowie kwalifikacyjnej...
                  • Gość: tom daj spokoj sobie z tym typem debili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 08:34
                    szkoda czasu, jak masz handlowac to rob to dla siebie, a jak juz sie nieco
                    dorobisz i bedziesz kogos zatrudnial to pamietaj aby nie byc identycznym
                    debilem i nie kazac komus sprzedawac sobie szklanych domow
                    • Gość: koko Re: daj spokoj sobie z tym typem debili IP: *.crowley.pl 28.10.05, 11:29
                      Wreszcie ktoś coś mądrego napisał, zamiast próbować doradzać, jak dogodzić
                      plującym nowomową pierdzistołkom.
      • Gość: jucek ale powodzenia na rozmowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 23:42
      • Gość: Kwasniewski Wygrana sprawa IP: *.raytheon.com / *.raytheon.com 07.09.05, 23:56
        .. i rowniez mozna sobie wlozyc go do dupy .
        Oooooo taaaaak.
        Sprawa wygrana
      • Gość: marcin Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 00:03
        A rozumiem, za błędy ortograficzne, karzą ci go sprzedać. Wystrzegaj sie
        pisania, moga sie na tobie poznac!
        • Gość: JolaSz Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 22:04
          Gość portalu: marcin napisał(a):
          > A rozumiem, za błędy ortograficzne, karzą ci go sprzedać. Wystrzegaj sie
          > pisania, moga sie na tobie poznac!

          A tobie może każą naprawdę nauczyć się ortografii.
      • Gość: N Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.acn.waw.pl 08.09.05, 12:34
        Nie daj się zwieść że nie chodzi o sprzedaż, w powaznych firmach sa poważne
        rozmowy a zareklamowanie długopisu każą robić przyszłemu akwizytorowi

        Pozdro
        N
        • Gość: ZBu$zU Dlaczego uczepiliscie sie tego dlugopisa? IP: *.union01.nj.comcast.net 08.09.05, 14:28
          Wszyscy Ci, ktorzy sie tu wymadrzaja typu: daj sobie spokoj z ta firma,
          dlugopisem itd sa to niedojrzale dzieciaki ciagle na utrzymaniu mamusi, ktore
          nie rozumieja jednego drobiazgu: praca przy sprzedaz dlugopisow, grabii czy
          workow na smieci nie jest moze tak sexy jak sprzedaz samochodow wyscigowych czy
          tel.kom. z GPS ale tez ma kly i tez moze ugryzc. A tak samo jak samochody -
          daje chleb na stol. Sa gorsze zajecia, n.p sprzedawca workow do cial:
          sprobojcie to zareklamowac klientowi z kostnicy czy pogotowia. Ze zameczek sie
          gladko zasuwa?
          • Gość: N Re: Dlaczego uczepiliscie sie tego dlugopisa? IP: *.acn.waw.pl 08.09.05, 15:22
            Nie jestem na utrzymaniu rodziców, sama juz dłuuugo pracuję i byłam też na
            wielu rozmowach o pracę stąd wiem co to za praca jeśli na rozmowie proszą o
            zareklamowanie jakiegoś produktu. Po zakwalifikowaniu się do następnego etapu
            każą zarezerwować sobie cały dzień i ładnie się ubrać a potem zabierają
            delikwenta w teren i musi sprzedawać jakiś badziew.

            Pozdro
            N
            • Gość: Wypłosz Re: Dlaczego uczepiliscie sie tego dlugopisa? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.09.05, 16:26
              No tu się nie zgodzę.
              Ja musiałem sprzedać długopis na ostatnim etapie walki o pracę w dużym ,
              światowym koncernie farmaceutycznym...Niektórzy mają tu naprawdę dobre rady.
              Pozdrawiam i powodzenia.
          • Gość: anatomopatolog Re: Dlaczego uczepiliscie sie tego dlugopisa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 12:54
            Zameczek to pikuś, ale fakt że z moich worków nie wydobywa się specyficzny
            smrodek a wewnętrzna część worka posiada właściwości konserwujące musi zrobić
            wrażenie.
      • Gość: Azjael Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.gda.computerland.pl 08.09.05, 14:33
        można go użyć zamiast wibratora do stymulacji punktu G :)
      • Gość: hope Re: Jak sprzedać długopis ? IP: 193.109.123.* 08.09.05, 14:33
        święte słowa! a tak swoją drogą - medal dla wszytskich sprzedawców worków
        świata!!!
        • Gość: ZBu$zU Re: Jak sprzedać worek IP: *.union01.nj.comcast.net 08.09.05, 18:48
          Duzy rynek na worki na ciala mamy aktualnie na polduniu U$A.
          To jest obszar gdzie kazdy sprzedawca workow powinien gonic NATYCHMIAST z
          dlugopisem w drugiej lapce do podpisywania zamowien. Worki smieciowe tez pojda
          kiedy bedzie pora na sprzatanie.

          P.S. "W teren" i sprzedawac jaki "badziew" to w/g Ciebie cos "niegodnego" czy
          jakos inaczej negatywnego?
          • Gość: koko Re: Jak sprzedać worek IP: *.crowley.pl 28.10.05, 11:36
            Nie, to najzwyczajniej beznadziejne zajęcie, z czego doskonale zdają sobie
            sprawę sami pracodawcy, skoro jak najdłużej mogą ukrywają prawdziwy charakter
            pracy przed potencjalnymi pracownikami.
      • Gość: jo tu nie chodzi o długopis IP: 62.233.153.* 09.09.05, 13:19
        Twoja firma nie sprzedaje długopisów!!!Podstawowa sprawa:chodzi o sprawdzenie czy gość w ogóle kuma o co chodzi w sprzedaży (towaru,idei,pomysłu etc,etc..)
        Parę punktów na szybko:1 Postawa-jak będziesz gadał to rozłóż ręce (jak ksiądz-otwarta postawa,poczytaj w necie o tzw:mowie ciała)2 Diagnoza potrzeb (klient kupuje-gdy tego potrzebuje) PYTAJ czego uzywa do pisania,DLACZEGO tego właśnie,z czego w tym jest zadowolony,czy kolor odpowiada,czy nowoczesny ,co by się przydało jeszcze PYTAĆ PYTAĆ!
        3 Zaciekaw go Mam w ofercie...KRÓTKO i konkretnie opisać -pamiętając o diagnozie potrzeb czego się dowiedziałeś 4 ALTERNATYWNY WYBÓR weż ten+jeszcze jeden długopis i spytaj Który Pana zdaniem jest dla Pana odpowiedni?(wybierze któryś) jak zapyta ILE TO KOSZTUJE w tym momencie sprzedałeś To jest trik oni go znają i docenią.Nie staraj się olśnić bądż spokojny i na luzie ONI obserwują twoje zachowanie, nie musisz sprzedać tego długopisu.Dobra to tak na szybko było-sprzedaży uczy się latami,mam prośbę o nie wpisywanie uszczypliwych postów pod moim adresem.Byłem jednym z lepszych akwizytorów w kraju,świadomie zrezygnowałem ze sprzedaży gdyż uważam że MANIPULACJA sprzedażowa jest potężną bronią,i jej stosowanie nie jest w pełni OK wobec ludzi nie mających tego świadomości
        • Gość: Apart Re: tu nie chodzi o długopis IP: 193.28.230.* 09.09.05, 14:06
          > To jest trik oni go znają i
          > docenią.

          A moglbys prosze rozwinac te mysl?
          • Gość: jo Re: tu nie chodzi o długopis IP: 62.233.153.* 09.09.05, 16:56
            Zrób test:weż dwa różne cukierki i zwróć się do jakiejś osoby "proszę,którego chcesz cukierka?" na ok 80 % któregoś wybierze :)(czyli "kupiła").Rzadko się zdarza "nie chcę w ogóle"
            Napisałem TRIK ,jest to tzw:alternatywny wybór,jeden z wielu "patentów"sprzedażowych.Osoby rekrutujące na 100% znają i mogą docenić że zastosowałeś
            Jak któryś długopis wybierze to po prostu go wręcz.:) i czekaj :) nic się nie odzywaj :) KONIEC -póżniej mogą cię wybić (i wybiją) "ile kosztuje?,to za drogie!!! ( itp-ale myślę że to już nie ważne-Gdy osoba wybierze któryś długopis to już ten test zaliczyłeś)
            NIE mówimy proszę kupić, bo fajne,rewelacyjne,tanie.Tylko przedstawiamy korzyści i ZYSKI jakie daje posiadanie np:długopisu.Sami spytają "a ile to kosztuje?"( rzeczowo odpowiedz)
            Poszperaj w necie "sztuka sprzedaży""sztuka sprzedawania" bardzo dużo jest na ten temat.Dasz sobie radę.Jeszcze raz powtarzam:nie staraj się "olśnić",podejdż do tematu spokojnie i na luzie :)
            • Gość: jo Acha IP: 62.233.153.* 09.09.05, 17:36
              Na całość myślę góra 1.5 minuty.(tak,tak może nawet mniej)Ważne Zadaj pytanie i czekaj na odpowiedż ! nic sie nie odzywaj Jak będą ci odpowiadać na twoje pytania to nie przerywaj ,słuchaj (możesz potakiwać).Mów powoli i wyrażnie.Nie musisz się uśmiechać cały czas.
              Co oceniają:czy masz "otwartą postawę" czy zadajesz pytania,czy słuchasz !!!
              Reszta jest nieistotna,pewnie tam nie sprzedasz tego długopisu,zająkniesz się,pogubisz -to nic .Nie stresuj się,nie przygotowywuj gotowej formułki LAJT
            • Gość: koko Re: tu nie chodzi o długopis IP: *.crowley.pl 28.10.05, 11:45
              Lubię te teorie nawiedzonych domokrążców, jak np. poniższa:

              >weż dwa różne cukierki i zwróć się do jakiejś osoby "proszę,którego chcesz
              cukierka?" na ok 80 % któregoś wybierze :)(czyli "kupiła").Rzadko się
              zdarza "nie chcę w ogóle"<

              Czy nie niepokoi Cię pewna luka w logice takiego rozumowania, które stawia na
              równi otrzymanie czegoś za darmo i kupienie tego?
              Spotkałem się z sytuacją, że na ulicy ktoś rozdawał czasopismo sprzed paru m-
              cy, szło jak woda, nikt się nie zastanawiał, czy mu to potrzebne, dosłownie
              każdy wyciągał rękę. Jak Ci się wydaje, czy sytuacja wyglądałaby tak samo,
              gdyby w zamian trzeba było sięgnąć do kieszeni po choćby i 10gr?

      • tymon99 Jeden?? 27.10.05, 19:58
        Mogę Panu na jutro dostarczyć 30.000 takich długopisów!!
      • Gość: amoureuse Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.gdynia.mm.pl 27.10.05, 20:37
        Hej, słyszałam o tym teście, wypowiadał się jakiś facet, który go prowadził i
        powiedział trż, jaka odp najbardziej mu się podobała :)
        Otóż jakaś dziewczyna powiedziała, co następuje: Proszę, sprzedam Panu 100 tych
        długopisów po promocyjnej cenie, a 101 dostanie Pan gratis od firmy". Czy coś w
        ten deseń, sens zachowałam :)
        Pozdrawiam i życzę powodzenia i oczywiście otrzymania pracy ;)
      • miloszpacek Re: Jak sprzedać długopis ? 28.10.05, 06:19
        Facet podaje mi niebieski flamaster z białą skówką. Typowe tanie badziewie
        jakie pamiętam jeszcze z lekcji plastyki w podstawówce. Sztyft łatwo się
        wyciera a tusz za bardzo leje. I jeszcze ten obrzydliwy smród octu...
        Podnoszę flamaster na wysokość oczu, spoglądam na faceta tajemniczym wzrokiem.

        -Wie pan, ile kosztuje taki flamaster?
        -Nie wiem...50 groszy?
        -Pudło! Chce pan spróbować jeszcze raz?
        -80?
        -(uśmiecham się ironicznie, ale nie nonszalancko)To ja panu powiem ile on
        kosztuje...Prawie 10-krotnie więcej niż podobny w kiosku ruchu.
        -Pan żartuje!!! To rozbój w biały dzień!
        -(robię dłuższą pauze, po czym rozpieram się bardziej wygodnie na oparciu
        krzesła) Widzę, że jest pan człowiekiem inteligentnym i na poziomie, więc
        chętnie wyjawię panu tajemnicę takiej ceny...
        -?
        -Ale najpierw...Jakiem marki nosi pan garnitury?
        -Exclusivi Macaroni
        -A wie pan, że większość szarych zjadaczy chleba nie potrafi odróżnić Exclusivi
        Macaroni od bazarowego badziewia?
        -Noo...chyba nie potrafi...
        -Właśnie, a jednak pan nie ubiera się na targówku. Dlaczego?
        Ponieważ...
        -(nie daję mu dokończyć) Ponieważ pan zasługuje na coś lepszego!!!
        Dlatego sądze, że taki flamaster byłby dla pana idealny.
        -Ale ja już mam flamaster! (wyjmuje z szuflady identyczny niebieski flamaster)
        (z lekkim politowaniem przechylam głowę w bok) Przyznał pan, że pospólstwo nie
        potrafi odróżnić Exclusive Macaroni od jarmarcznego blichtru.
        -No tak
        -Ale my potrafimy, ponieważ jesteśmy ludźmi na poziomie. Tak samo jak potrafimy
        odróżnić pański flamaster od mojego, choć na pozór są identyczne...
        -(lekko zażenowany zaczyna wiercić się na krześle)Więc ile on kosztuje?
        -(spoglądam na zegarek) O! Bardzo pana przepraszam, jestem umówiony na pewne
        spotkanie. Obiecałem ten flamaster już komuś innemu a to ostatni egzemplarz z
        partii. (żegnam się uprzejmym skinieniem głowy i podchodzę do drzwi)
        -CZEKAJ PAN!!! Jakoś się dogadamy!
        • Gość: kupiec Re: Jak sprzedać długopis ? IP: 81.15.159.* 28.10.05, 09:46
          Piękna opowieść oblatywacza.
          Sprzedaj w ten sposób gwoździe lub inny towar przemysłowy.
          "Tych gwoździ będzie Panu zazdrościł każdy majster!"
          "Z tym gwoździem jest Panu do twarzy!"
          "Czas oczekiwania na ten model to 2 tygodnie!"

          Powodzenia!
        • Gość: koko Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.crowley.pl 28.10.05, 11:50
          "Widzę, że jest pan człowiekiem inteligentnym i na poziomie, więc chętnie
          wyjawię panu tajemnicę takiej ceny..."
          "Ale my potrafimy, ponieważ jesteśmy ludźmi na poziomie..."

          Gdybym usłyszał taki tekst, to za zwracanie się do mnie jak do wsiowego głupka
          wypieprzyłbym Cię za drzwi bez słowa wyjaśnienia.

          • jimmyjazz A ironii nie wyczułeś? 28.10.05, 15:32
            Gość portalu: koko napisał(a):

            > Gdybym usłyszał taki tekst, to za zwracanie się do mnie jak do wsiowego
            głupka
            > wypieprzyłbym Cię za drzwi bez słowa wyjaśnienia.
            >

            Przecież to jest tekst ironiczny!!! Komplesky da się leczyć.
        • Gość: flądryna CHA! CHA! CHA! IP: *.devs.futuro.pl 28.10.05, 13:55
          Świetny tekst. Bardzo ironiczny :D I jeszcze ta marka" Exclusivi
          Macaroni" :D:D:D Dawno sie tak nie usmiałam :D:D:D
      • Gość: koko Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.crowley.pl 28.10.05, 11:18
        Ojej... nie zazdroszczę Ci. Zawsze mi się wymiotować chciało na samą myśl o
        takich sytuacjach. Na szczęście mogę się już trzymać z daleka od takich
        pracodawców. Także ode mnie żadnej rady nie uzyskasz.
      • Gość: funia81 Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.aster.pl 28.10.05, 11:34
        Dlugopisem, a jeszcze lepiej flamastrem, mozna - jak wiadomo - zrobic
        tracheotomie. Lewatywe zreszta tez, najlepiej drugim koncem. Nieoceniony w
        naglych wypadkach. Powodzenia.
        • Gość: Jacek Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.era.pl 28.10.05, 16:13
          i o to chodziło pytającemu ( moim skromnym zdaniem ), nie o technikę sprzedaży
          tylko o wymyślenie na poczekaniu do czego długopis mozna wykorzystać poza
          pisaniem. Człowiek na rozmowie zestresowany i musi przy tym szybko coś
          wykombinować, jako wskaźnik może robić taki długopis żeby nie paluchem coś
          pokazać, taśmę klejącą przy pakowaniu można długopisem nakłuć i urwać jak nie
          masz noża, w starych tel. komórkowych trzeba było wcisnąć taki mały dings żeby
          kartę SIM wysunąć - też można długopisem.
      • Gość: bb Re: Jak sprzedać długopis ? IP: 82.177.111.* 28.10.05, 14:10
        wyraz kazać piszemy przez ż - każą, bo to nie od kary, tylko od kazania, proszę
        korzystać ze słownków ortograficznych bo takich głupot się potem uczą wszyscy i
        tak wygląda nasza ortografia jak nasz kraj po wypborach
        • Gość: nisaja Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.kom / *.kom-net.pl 30.11.05, 22:52
          Długopis to tylko produkt. Tzn przyszły pracodawca sprawdza czy masz ogólne
          pojęcie o sprzedaży, twoją inteligencję sytuacyjną, komunikatywność i jeszcze
          parę innych potrzebnych w przyszłej przcy cech. Pracowałam dwa lata w sprzedaży
          bezpośredniej więc wiem co to znaczy. Bardzo dobre rady ma ZBu$zU. Ze swojej
          strony dorzuciłabym jeszcze jedną rzecz. Podczas sprzedaży produktu tego typu
          musisz zwrócic uwagę na to z kim rozmawiasz. Jeśli osoba rekrutująca używa
          wyszukanego słownictwa to musisz mówić tak samo. Jeżeli formułuje zdania w
          jasny zwięzły i prosty sposób to pamiętaj abyś postępował tak samo. Lubimy
          ludzi, którzy są podobni do nas. Produkt łatwiej sprzedamy osobie, która nas
          polubiła. Te wszystkie triki napewno zna osoba rekrutująca gdyż przeszła
          tysiące szkoleń. Pozrawiam i życzę powodzenia na rozmowach.
          • Gość: Wawryś Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.warszawa.mm.pl 21.05.14, 00:09
            A może tak po prostu...

            - Jakie cechy musiałby mieć długopis byś kupił był z niego zadowolony? (pytanie nie alarmujące o sprzedaży ).
            - Powinien długo pisać.
            - (pytanie nr 2 - niech klient wyjasni dlaczego to dla niego ważne ) a do czego to Ci się przyda?
            - bo nie chce żeby mi się wypisał w pracy.
            - Czy jest coś jeszcze co sprawia, żę decydujesz się na konkretny długopis?
            - nie. to jest najważniejsze..
            - rozumiem. (PARAFRAZA) czyli przy wyborze długopisu kierujesz się tym aby długo pisał dzięki czemu masz większą pewność, że nie wypiszę Ci się w pracy, zgadza się, tak?
            - no tak.
            - I rozumiem, że gdy chcesz kupić długopis kierujesz się głównie tą cechą, tak? ( kierunkowanie na tak )
            - tak.
            - Panie Piotrze, większość moich klientów, którzy cenią sobie właśnie tą cechę wybierają ten oto długopis. Kiedy wracają do domu są bardzo zadowoloni i służy im na lata. Tak jak Pani Basia, która przyszła do mnie wczoraj z podziękowaniem, żę 2 lata temu ode mnie go otrzymała. Proszę powiedzieć aby mógł Pan się przekonać tak samo jak ona o korzyściach tego długopisu- woli Pan czarny czy niebieski? ( przykładowa historia + podsumowanie + zamknięcie sprzedaży z możliwościa wyboru 2 wariantów).

            wydaje mi się, że to wystarzy na średnim poziomie wtajemniczenia do pracy w sprzedaży... podstawy... NIgdy nie przerywamy klientowi i nie dopowiadamy czego chce. To on ma powiedzieć. Nie strzelamy korzyściami w ciemno... po 1 jest to głupie po 2 można odpowiadać na każdą argumentacje - nie to nie dla mnie. Trzeba wykreować/usłyszeć realną potrzebę klienta i powiedzieć mu - Panie Kochany, dobrze, że się spotykamy ! mam to czego Pan potrzebuje. Takie moje zdanie. (i kilku książek)
      • Gość: Amon Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.14, 22:53
        Najpierw zabierz mu pozostałe które będzie miał w zasięgu ręki.
        Zostaw sobie tylko ten jeden.
        Gdy poprosi byś sprzedał/a długopis...
        Podsuń mu kartkę i poproś by zapisał ci swój nr. telefonu.
        Nie będzie miał czym tego napisać...
        Wtedy zaproponuj mu długopis, mazak czy inne mazidło za 1 zeta :)
        Pozdro:)
        • tiktaktuk35 Re: Jak sprzedać długopis ? 05.06.14, 23:08
          No chyba że on też oglądał Wilka z Wall Street
          • Gość: Madmat Re: Jak sprzedać długopis ? IP: 151.183.0.* 10.06.14, 13:32
            Tekst linka
      • Gość: Pff Re: Jak sprzedać długopis ? IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.14, 21:45
        To ja mam złotą radę. Zupełnie za darmo.
        Jeśli rekrutację zaczynasz od dopytywania się na forum to daj sobie spokój i poszukaj innej pracy.
        Żebyśmy nie czytali za 3 miesiące, że firma nie przedłużyła umowy bo na pewno "liczą się tylko znajomości a nie umiejętności"

        Krótka piłka - jeśli nie przejdziesz sam rekrutacji to znaczy, że się tam nie nadajesz. Oszczędź sobie i innym problemów.
        • tiktaktuk35 Re: Jak sprzedać długopis ? 05.06.14, 23:06
          za 3 miesiące to akurat będzie jakieś 9 lat od momentu założenia wątku :)
          swoją drogą... ciekawe jak mu wtedy poszło :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka