Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Romans z szefem ?

    06.09.05, 12:12
    Witam,

    wiem, że poddam się z pewnością druzgocącej krytyce, ale jestem ciekawa
    Waszego zdania.
    Od 4 miesięcy mamy nowego dyrektora. Jest bardzo inteligentny, sympatyczny –
    słowem dobrze się nam wszystkim z Nim pracuje. Jako, że jest osobą nie
    związaną węzłem małżeńskim – wzbudził spore zainteresowanie u koleżanek ;-)))
    I tu zaczyna się problem. Wiem, że jest moim przełożonym, ale patrzę na Niego
    również, jak na mężczyznę. Wiem, że mnie lubi – mamy podobne poczucie humoru,
    wszystkie jego polecenia wykonuje bez zarzutu, a dział, którym kieruję ma
    najlepsze obroty w firmie.
    Wielokrotnie dawał mi do zrozumienia, że jest ze mnie zadowolony, czego
    dowodem były premie uznaniowe. Teraz w nagrodę jadę na specjalistyczne
    szkolenie ( wysłał mnie tam dyrektor naczelny, nie on).
    I tu mam dylemat. Spędzę z Nim cały tydzień z dala od firmy. Cały dzień na
    szkoleniu, ale wieczory ... Ostatnimi czasy często wpada do mojego pokoju,
    mówi, że cieszy się na ten wspólny wyjazd, prowadzimy długie rozmowy (po
    godzinach) widzę, że mu się podobam. Boję się, że sprawy przybiorą zły obrót.
    Problem polega na tym, że mam męża i 3 letnią córeczkę. W moim związku od
    dawna nie dzieje się najlepiej. Jesteśmy z mężem raczej przyjaciółmi, niż
    kochankami. Mąż ma zupełnie inny temperament, niż ja ( kontakty intymne raz w
    kwartale to norma ;-(((
    A ja jestem normalną, 29 letnią kobietą ...
    Wiem, że nie jest to rozsądne, ale mam wielkie obawy, że po blisko 6
    miesięcznej abstynencji wszystko skończy się banalnie w łóżku ;-(((
    I wiem, że będę żałować ...
    Co mam zrobić ???

    Pozdrawiam
    Edyta
    Obserwuj wątek
      • Gość: Kacha Re: Romans z szefem ? IP: *.pl / *.smsnet.pl 06.09.05, 12:55
        Zastanów sie na czym Ci bardziej zależy na pracy czy na seksie (nie wspomne tu
        już o rodzinie, bo chyba nie tego dotyczyło pytanie)Masz rodzine i wszyscy o
        tym wiedzą więc oficjalny zwiazek z szefem nie wchodzi w grę. Po tym
        romantycznym tygodniu z domieszką seksu może pozostać tylko nieprzyjemna
        atmosfera w pracy
        zastanów się...
      • Gość: karolcia Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:02
        tym bardziej jeśli coś nie wyjdzie, całe odium spadnie na Ciebie, tak to u nas
        jest, przypną Ci etykietkę - wiesz jaką, pamietaj, że w naszym społeczeństwie
        toleruje się skoki w bok, ale mężczyzn, co do kobiet są o wiele bardziej surowe
        kryteria; najlepiej, gdybyś mogła się zorientować, na ile on tę znajomość
        traktowałby poważnie, pewnie wie, że masz męża i dziecię; chyba że
        potraktujecie ten tydzień jako coś zupełnie niezobowiązującego, zarówno jedna
        jak i druga strona - tak żeby nikt w pracy nie mógł się o tym dowiedzieć;

        i jeszcze jedna rzecz - to bardzo grząska sprawa, pomyśl sobie, że w momencie
        kiedy nawet tylko zaczniecie ze sobą spać, zmienią się Wasze wzajemne relacje,
        zastanów się, czy chcesz poświęcać swoją pracę, bo jeżeli coś między Wami
        pójdzie nie tak, zastanów się, kogo zwolnią - ciebie czy twojego szefa?
        • Gość: adm Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 14:56
          Pomsyl o swojej córce ...........................
      • dyrektor9 [...] 06.09.05, 13:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: karolcia Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:20
          no widzisz, edyto, a nie mówiłam? najsurowiej zostaniesz oceniona przez
          mężczyzn, którzy potem powiedzą, że sama się podłożyłaś. Moim zdaniem, nie
          warto ryzykować utraty pracy, bo Twój przełożony, jeśli coś nie wyjdzie, powi
          Ci dokładnie to samo, co dyrektor9
      • Gość: mła Re: Romans z szefem ? IP: *.crowley.pl 06.09.05, 13:21
        nie oceniam ,nie doradzam
        twoje życie, twoja praca, twoja sprawa
        w najlepszym przypadku zostaniesz żoną szefa oczywiście po rozwodzie
        w najgorszym będziesz musiała szukac pracy i odejść może nawet w atmosferze skandalu

        ale warto zawsze najpierw pomysleć
        pozdrowionka

        • Gość: juka Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:27
          Nawet jeśli łączy cię z mężem już tylko przyzwyczajenie to przynajmniej pomyśl
          o swoim dziecku. W tej chwili sprawa zaczyna sie gmatwać,nie uważasz? Kto jest
          dla ciebie ważniejszy szef czy dziecko? A może jednak powinnaś inczej spojrzeć
          na swojego męża ? Zauroczenie, fascynacja innym facetem prawdopodobnie kiedyś
          minie i co wtedy ?
          • Gość: karolcia Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:36
            Zauważmy, że mężczyzna planujący skok w bok nie dostałby takiej rady. Nikt by
            go nawet w takiej sytuacji nie pytał o dobro dziecka, czy o dobre samopoczucie
            współmałżonki.
            • dyrektor9 Re: Romans z szefem ? 06.09.05, 14:17
              karolcia, to że masz tak dziecinne imię chyba nie oznacza, że masz tak
              infantylne i mało dojrzałe podejście do życia jak dziecko? W głowie masz same
              stereotypy. Piszesz, że facet by nie dostał takiej rady.... ,że nikt by nie
              pytał go o dobro dziecka. Przecież to zależy od człowieka. Gdyby np. mój brat
              zdradził swoją żonę , bo "mu sie nie układa" (hehehe), to może by nie dostał
              takiej rady,... on by dostał po prostu wpierd*l! I nie dlatego , że jestem
              dużym , dominującym samcem, ale dlatego , że jestem wierny ideałom wyniesionym
              z domu i uważam, że ludzie powinni sobie dotrzymywać słowa.
              • Gość: karolcia Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 14:35
                to że masz taki pretensjonaly nick pewnie upoważnia cię do rugania ludzi, a ta
                cyferka pewnie ustawia cię w hierarchii;

                to nie jest stereotyp, tylko smutna prawda - jeśli chodzi o zdradę, istnieje
                podwójna moralność, dlatego uważam, że edyta nie powinna się w to pakować, bo
                nikt nie oceni jej obiektywnie
                • dyrektor9 [...] 06.09.05, 14:45
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: karolcia Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 15:24
                    co za debil ocenia czyjąś dojrzałość emocjonalną po kilku wpisach; akurat tzw
                    opinia w pracy może mieć znaczenie, bo może kobiecie, tak, kobiecie właśnie,
                    uprzykrzyć życie na tyle, że będzie musiała z niej odejść; kobietę romansującą
                    nazywasz szmatą, czy masz jakiś odpowiednik określający romansującego
                    mężczyznę? - czekam.
                    • dyrektor9 Re: Romans z szefem ? 06.09.05, 15:48
                      ale dlaczego się denerwujesz i na kogo , na Matke Naturę??? To samiec
                      ma "rewolwer" i strzela w tarczę samiczek(dokładnie w "10"), aby nasz gatunek
                      mógł przetrwać. Ja też jestem podrywany przez wiele kobiet, ale ja swoje
                      pociski sobie cenie i pokrywam tylko kobiety na poziomie, a mam do tego prawo ,
                      bo jestem dorodny i wolny!!! Kobieta jak bedzie w ciąży nie moze biegać i robic
                      gwałtownych ruchów, ja z moim "pistoletem" biegam i biegał bedę , bo po to
                      zostałem stworzony!
                      • Gość: Kacha Re: Romans z szefem ? IP: *.pl / *.smsnet.pl 06.09.05, 15:50
                        Ha ha, się uśmiałam :)
                      • marla.singer Re: Romans z szefem ? 06.09.05, 16:00
                        oł je, bejbe :D
                        a co na to twoj psychiatra?
                        • Gość: karolcia Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 16:23
                          kał boj :)
      • raj_jar Re: Romans z szefem ? 06.09.05, 13:36
        bez wątpienia, to układ baardzo wygodny dla Dyrektora, bo on de facto nie ma nic do stracenia
        (bez żony itd.). Jeżeli już bardzo chcesz innego faceta 'na boku', tak żeby nikt o nim nie
        wiedział, to poszukaj sobie np. w internecie, tak na jeden numerek (zobaczysz czy warto), a
        nie ryzykuj stosunkami (dosłownie i w przenośni) z szefem.


        // facet
        • Gość: karolcia Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:37
          święte słowa
        • Gość: nan Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:41
          Odpowiedz sobie na pytanie kto jest dla ciebie ważniejszy szef czy twoje
          dziecko ?
          • raj_jar Re: Romans z szefem ? 06.09.05, 13:48
            nie mieszajmy w to dziecka, kobieta potrzebuje określonych doznań i tyle, dziecko z
            pewnością jest dla niej najważniejsze i to nie podlega dyskusji. Czy nasza bohaterka
            powiedziała kiedyś mężowi: "Chciałabym abyś mnie pożadnie przeleciał!!" ??
            • Gość: juka Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 14:02
              Kobieta zawsze jest na straconej pozycji ,niestety( bez względu na jej
              intencję ) .Inną miarą mierzy się skok w bok faceta,inną kobiety. Z takiej od
              razu wiadomo kogo zrobią.A dziecko niestety w tej grze matka musi brać pod
              uwagę bo niestety ta zabawa może mieć dalsze konsekwencje których ktoś może nie
              bierze pod uwagę,rozwód.I co z dzieckiem ? Na pół?
              • Gość: Justyna Re: Romans z szefem ? IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 06.09.05, 14:06
                dziecko tu nie ma nic do rzeczy tutaj chodzi o seks. To może skończyć się
                utratą pracy i zgadzam się w tej kwestii z przedmówcami gdyby to był facet to
                zwolnienie spracy jest tak samo prawdopodobne :)
      • Gość: XXXL Re: Romans z szefem ? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 06.09.05, 14:04
        Prosta zasada jest taka – zero romansów w pracy. Wynika ona ze zdrowego rozsądku
        i tysięcy doświadczeń, negatywnych doświadczeń ludzi, którzy takie romanse mieli.

        Oto kilka powodów:

        1. jeśli związek będzie się rozwijał - emocje z tym związane przeniosą się na
        pracę i to zarówno pozytywne (których nie ukryjesz) jak i negatywne, które w
        ogóle mogą sprawić, że w ogóle znienawidzisz chodzenie do pracy i sama pracę, a
        to krok od katastrofy życiowej,
        2. nie ukryjesz się przed współpracownikami – mając męża i dziecko będziesz
        miała opinie puszczalskiej lub lizuski lub jedno i drugie – popsujesz sobie
        relacje i opinie w pracy
        3. nie wiadomo jaka będzie jego reakcja na „związek” i w ogóle nie wiadomo czy
        on poszukuje związku czy tylko przelotnego seksu, wasze oczekiwania mogą się
        znacznie rozmijać – zawsze na Twoja niekorzyść bo to on jest szefem,
        4. ze wszystkich możliwości romans z szefem jest najgorsza ewentualnością,
        5. jeśli jak twierdzisz (tu uważaj bo możesz myśleć życzeniowo i przenosić swoje
        oczekiwania na drugą stronę) i on cos do Ciebie czuje i to okazuje – znaczy jest
        niedoświadczony żeby nie rzec głupi,

        Jak by na to nie patrzeć - możesz łatwo stać się ofiarą zarówno jego pomysłów
        jak i całej sytuacji.

        Sytuacja ma wiele aspektów – dodajmy Twoje stosunki z mężem, rodziną kiedy
        „sprawa się wyda”. Jak by nie patrzeć – z każdej strony lezy pole minowe,
        możesz zaraz utracić kontrole nad sytuacją i wylecieć w powietrze.

        Wg mojej najlepszej wiedzy – oszczędzisz sobie i innym wiele cierpień gdy jednak
        powstrzymasz się od bliższych relacji z kolegą. Wybór należy do Ciebie – bądź
        świadoma konsekwencji, które mogą, choć nie muszą, być bardzo nieprzyjemne dla
        Ciebie, Twojej rodziny i kolegi również.

        • raj_jar Re: Romans z szefem ? 06.09.05, 14:10
          dobrze powiedziane i jedno jest pewne:
          jeżeli do niczego nie dojdzie to wszystko będzie po staremu i dalej będą mogli 'rozmawiać
          godzinami po pracy'
      • Gość: exkochanka Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 14:10
        eh
        osobiscie odradzam, odradzam bo przezylam cos podobnego... nawet wiek dziecka
        sie zgadza, powiem ci jedno zyje bo maz okazal sie naprawde w porzadku
        czlowiekiem, a kochanek kawalem wala, szczerze odradzam, pomysl o dziecku
        sproboj rozwiazac problemy z mezem, powiem ci jedno facet podrywajacy mezatke
        nie szuka zwiazku, ciepla tylko przygody jestes na to gotowa? zawsze moesz sie
        zakochac i zmarnowac sobie zycie, zawodowe, osobiste, rodzinne...
        odradzam
        • edyta113 Re: Romans z szefem ? 06.09.05, 20:01
          Witam ponownie i dziękuję za Wasze wypowiedzi.

          Pozwolę sobie skomentowac post dyrektora9.
          Od 5 lat jestem mężatką. O tym, że mój mąż ma mniejszy temperament niż ja
          dowiedziałam się dopiero po ślubie.
          A to z tej prostej przyczyny, że dopiero po ślubie poszliśmy pierwszy raz do
          łóżka.
          Tak więc Twój komentarz pod moim adresem o szybkości ( tu cytat z pamięci ) w
          rozkładaniu nóżek bardzo mnie zabolał.
          Myślę, że dziewica idąca do ślubu to jednak rzadkosc...

          Od 5 lat pracuje w firmie. Dodam, że zdominowanej przez mężczyzn (branża
          motoryzacyjna). Gdybym - tak jak sugerujesz - miała skłonnosci do skoków w bok,
          już dawno znalazłabym okazję ( ok. 70 mężczyzn w najbliższej okolicy :-)))).

          Dlatego następnym razem zastanów się co piszesz.

          Pozdrawiam

          Edyta

          • Gość: gosia Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 20:16
            Miałam romans nie szefem ale z kolegą z pracy, wiek dziecka staż podobmy. Dziś
            jestem chora, bez pracy, męża i kolegi.


            Uciekaj jeśli jeszcze się nie zakochałaś.
            • Gość: Marzena Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 09:12
              Ja też bym nie ryzykowała.
          • Gość: Anka Re: Romans z szefem ? IP: *.radom.pl 07.09.05, 10:13
            Edytko.
            Patrząc na to co piszesz i jak piszesz wydajesz sie być rozsądną kobietą...
            Widzę również że część osób stara się Tobie odradzić bliższy kontakt z szefem.
            Ja jednak uważam że ostatnie słowo i tak należy do Ciebie. Weź wszystkie za i
            przeciw (myślę, że tych będzie więcej) i podejmij decyzję. Bez względu na to
            jaka ona będzie napisz do nas po powrocie.

            Pozdrawiam i życzę powodzonka
            Anka
            • dyrektor9 Re: Romans z szefem ? 07.09.05, 10:23
              a co ma ona wam napisać??? "Odhaczyłem" ją , Ewka, sorry Edyta(mylą mi sie
              imiona kobiet do których ostatnio "strzelałem") figuruję pod numerem 87 w
              dziale kobiet:asystentki...Tak skończyła się ta historia , nie ma o czym
              pisać...
              • Gość: Anka Re: Romans z szefem ? IP: *.radom.pl 07.09.05, 10:36
                Zastanawiam się czemu zabierasz głos kiedy akurat mój tekst nie był skierowany
                do Ciebie.
                Jeśli masz ochotę na kłótnie, spory i ewentualne ubliżanie kolejnym kobietom to
                pod zły adres trafiłeś.

                Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
                • Gość: Gucwiński proszę nie karmić tego trolla dyrektora IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 07.09.05, 10:51
                  • Gość: Gucwińska Troll też człowiek :) n/t IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.05, 10:53
                    • Gość: Indy Szanowny Panie Dyrektorze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 12:03
                      Pan to chyba jest dyrektorem, bo sobie Pan taki nick wybrał. Jakoś nieczęsto
                      spotyka się nicki typu: sprzedawca_ciastek124 albo kierowca_autobusu517.
                      Albo jest pan człowiekiem typu "mój móż jest z zawodu dyrektorem."
              • karol.novak Re: Romans z szefem ? 08.09.05, 23:53
                dyrektor9 napisał:

                > a co ma ona wam napisać??? "Odhaczyłem" ją , Ewka, sorry Edyta(mylą mi sie
                > imiona kobiet do których ostatnio "strzelałem") figuruję pod numerem 87 w
                > dziale kobiet:asystentki...Tak skończyła się ta historia , nie ma o czym
                > pisać...


                żałosny jesteś koleś

                szkoda mi ciebie

                zarobisz kiedyś kopa w jaja a zobaczysz

                wtedy pewnie SAM siebie 'odhaczysz'
          • karol.novak Re: Romans z szefem ? 09.09.05, 00:08
            edyta113 napisała:

            > Witam ponownie i dziękuję za Wasze wypowiedzi.
            >
            > Pozwolę sobie skomentowac post dyrektora9.
            > Od 5 lat jestem mężatką. O tym, że mój mąż ma mniejszy temperament niż ja
            > dowiedziałam się dopiero po ślubie.
            > A to z tej prostej przyczyny, że dopiero po ślubie poszliśmy pierwszy raz do
            > łóżka.
            > Tak więc Twój komentarz pod moim adresem o szybkości ( tu cytat z pamięci ) w
            > rozkładaniu nóżek bardzo mnie zabolał.
            > Myślę, że dziewica idąca do ślubu to jednak rzadkosc...
            >
            > Od 5 lat pracuje w firmie. Dodam, że zdominowanej przez mężczyzn (branża
            > motoryzacyjna). Gdybym - tak jak sugerujesz - miała skłonnosci do skoków w
            bok,
            >
            > już dawno znalazłabym okazję ( ok. 70 mężczyzn w najbliższej okolicy :-)))).
            >
            > Dlatego następnym razem zastanów się co piszesz.
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > Edyta
            >


            ktoś kiedyś fajnie określił że
            sex jest pomostem w małżeństwie.

            Zwróc uwagę droga Edytko, że wina zawsze leży po obu stronach.
            Skoro, jak twierdzisz, Twój mąż ma temperament odbiegający poziomem od
            Twojego...

            ...jako pełnoprawny mężczyzna/kochanek z zamiłowania twierdzę, że temperament
            erotyczny mężczyzny zależy przede wszystkim od afrodyzjaków podawanych przez
            kobietę.

            Będąc na Twoim miejscu kierowałbym się przede wszystkim własnym dobrem.

            Zastanów się czy warto dla realizacji erotycznej zabierać dziecku ojca??

            z drugiej strony rozwody pod każdą postacią (nawet kościelne uznawane jako
            stwierdzenie faktu ślubu za 'nieodbyty') mają sens (znam osobiście takie
            przypadki)
            stąd
            jeśli uważasz, że jest szansa na poprawę twojego samopoczucia
            poprzez ew. trwałe związanie się z odpowiadającym Tobie mężczyzną
            może to się odbyć niekoniecznie kosztem Waszej córeczki.

            Każdej kobiecie powtarzam aby kierowały się swoim szczęściem.


            pozdrawiam
            Karol
      • Gość: airis1983 Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 12:27
        Wskakuj do wyra czym predzej - stracisz prace na wlasne zyczenie... :////
        • Gość: Lucyna DO DYREKTORA 9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 12:40
          Ej kolego dyrektorze, przeczytaj co napisałeś :

          "jestem wierny ideałom wyniesionym
          z domu i uważam, że ludzie powinni sobie dotrzymywać słowa."

          to cytat ze wczoraj

          oraz

          "mylą mi sie imiona kobiet do których ostatnio "strzelałem")

          to cytat z dnia dzisiejszego

          I sam odpowiedź sobie na pytanie, czy z tobą wszysko w porządku.
          • dyrektor9 Re: DO DYREKTORA 9 07.09.05, 14:03
            ale co wy ode mnie wszyscy chcecie? Napisałem wczoraj , że: "jestem wierny
            ideałom wyniesionym z domu i uważam, że ludzie powinni sobie dotrzymywać
            słowa." oraz
            "mylą mi sie imiona kobiet do których ostatnio "strzelałem") to cytat z dnia
            dzisiejszego...
            bo uważam , że powinienem wypełniać obietnicę i rolę do jakiej jestem
            powołany.Moja obietnica dotyczyła mojego dziadka , kóremu obiecałem , że tak
            jak on zapłodnie jak największą ilość kobiet. Ale zrobię to nie tylko z
            przyjemności , ale z faktu , że wiele kobiet jest zagubionych i należy im się
            coś od życia. Niech chociaż raz wejdą na sam szczyt, niech poczują czym jest
            wydanie na świat potomka z doskonałymi genami po ojcu - championie.
            Dziwię się , że wy kobiety cały czas piszecie o seksie! To jest forum PRACA!!!!
            a nie sex-randki!
            • Gość: Indy Re: DO DYREKTORA 9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 14:32
              Matko kochana...
            • Gość: Marek Re: DO DYREKTORA 9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 14:33
              Gościu jestem facetem,a nie zagorzałą ferministką, ale to co piszesz mnie
              przeraża.
              "niech poczują czym jest wydanie na świat potomka z doskonałymi genami po ojcu -
              championie."
              Co Ty q... buhajem jesteś ;-(((

              M.
            • Gość: Ajax Re: DO DYREKTORA 9 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.05, 16:10
              heheh no i co Twoje dzieci to ubermensch, rasa aryjska, czy co?
      • zaq28 Drodzy forumowicze 07.09.05, 20:17
        Jeżeli chcecie porozmawiać na temat moralności, seksu lub inny temat to proszę
        zmiencie forum. To jest Forum Praca!!! I poruszajmy tu tematy związane z pracą.
        • m1233 Re: Do zaq28 07.09.05, 23:32
          Przeciez wszystko ostatecznie kreci sie wokol sexu..., no nie?? :- )).
        • Gość: Irena Re: Drodzy forumowicze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 10:59
          Tematem postu Edyty były konsekwencje ewentualnych kontaktów intymnych
          z szefem. Czyli moim skromnym zdaniem temat postu jak najbardziej pasuje do
          formum PRACA. Takie rzeczy się zdarzają w PRACY drogi adminie, dlatego warto o
          tym podykutować właśnie na formum PRACA.

          pozdrawiam

          Irena
          • Gość: Popieram Re: Drodzy forumowicze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 11:15
            Admin forum chyba sie zagubil, mozna mowic o pracy na tym forum, ale rowniez o
            wszelkich aspektach spolecznych z nia zwiazanych, a post jest jaknajbardziej na
            temat, coz moze Admin powinien poczytac cos na temat etyki zawodowej, na
            niektorych kierunkach wykladaja taki przedmiot, czy moze Admin nie skonczyl
            zadnych studiow?
            • zaq28 Re: Drodzy forumowicze 08.09.05, 14:12
              Witaj Popieram,

              Prosze się nie martwić o moją edukację, skończyłem 2 kierunki w tym jeden
              związany z kadrami :) Niemniej jednak, jak napisałem wcześniej niektóre posty
              zaczynały odbiegac moim zdaniem od tematyki forum i wątku. Możecie się Państwo
              ze mną nie zgadzać w końcu to wolny kraj.
              :)

              ZAQ
          • zaq28 Re: Drodzy forumowicze 08.09.05, 14:07
            Szanowna Pani Ireno,

            Zgadzam się z Panią całkowicie. Jednak pewne posty, oczywiście w mojej
            subiektywnej ocenie, nie są związane z tym tematem. Mają Państwo prawo się ze
            mna nie zgadzać.

            Pozdrawiam

            ZAQ
            • dyrektor9 Re: Drodzy forumowicze 08.09.05, 14:24
              cześć! czołem!
              dzięki, że mnie popierasz. Słuchaj , obecnie jestem na stanowisku dyrektorskim
              z spółce skarbu państwa(konkretnie - elektrownia), ale jak byś miał jakieś
              problemy to wiesz do kogo możesz zatelefonować. Na razie nie mam wolnych
              stanowisk , ale jak będe miał to dam znać, oczywiście tak jak się umwialiśmy,
              tylko te z min. pensją 5000 zł , 10% dla mnie przez rok.
              Daj mi na e-maila , IP tych co mają jakieś problemy na tym forum, zobacze co da
              się zrobić, może wyłącze im nie tylko kompa , ale i prąd!
              nara!
              • Gość: Ajax Re: Drodzy forumowicze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.09.05, 14:47
                od kiedy elektrownia odłącza prąd? Myślałem, że to zakład energetyczny jest sprzedawcą
                energii elektrycznej, a nie elektrownia... jesteś zajebisty
              • zaq28 Re: Drodzy forumowicze 08.09.05, 18:49
                Tak się składa,że akurat nie popieram Twoich wypowiedzi. Część Twoich postów
                obraża forumowiczów, dlatego też zostały ocenzurowane. Nigdy nie proś żadnego z
                moderatorów o IP i tak Ci nie poda. Nie sugeruj też, że się znamy bo tak nie
                jest. A ze swojego stanowiska pracy jestem bardzo zadowolony, z płacy tym bardziej.
        • Gość: forumowicz DO ZAQ28 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 12:18
          Drogi zaq28, jak juz musisz ingerowac w ten temat to wykasuj bezsensowne notki
          dyrektora i dyskutantow, bo to one nie sa na temat, jakies dziecko ma super
          zabawe, a chyba w tym temacie nie o to chodzi, bardzo prosze
      • ewelinaf SEKS W BIURZE NIE POZBAWIA PRACY DYREKTORÓW 08.09.05, 06:26
        A co się dzieje, jeśli nie jesteś dyrektorem?
        Kiedyś słyszałam o kobiecie, którą wszyscy podejrzewali o romans z szefem.
        Nigdy nie udało się ustalić, czy było tak istotnie, ale nie to jest ważne. Jej
        zachowanie w stosunku do szefa nasunęło innym podejrzenia, że mieli z sobą
        romans — a to, w co ludzie wierzą, jest równie ważne, jak fakty. Kobieta
        ściągnęła na siebie podejrzenia, śmiejąc się za głośno z kiepskich żartów
        szefa, oferując, że załatwi dla niego różne sprawy, biorąc jego stronę na
        zebraniach nawet wtedy, gdy wszyscy mieli inne zdanie.
        Można spytać, cóż takiego złego jest w odrobinie nieszkodliwego flirtu?
        Przecież wiemy, że ludzie często znajdują partnerów w pracy. Problem polega na
        tym, że to flirtująca kobieta — a nie mężczyzna — staje się zazwyczaj obiektem
        biurowych żartów i częściej ponosi konsekwencje. We wspomnianym przykładzie
        otoczenie nie dzieliło się z rzekomą kochanką szefa ploteczkami (które są
        ważnym źródłem informacji) i ograniczało z nią kontakty z obawy, że ta powtórzy
        wszystko kochankowi. Współpracownicy mieli do niej mniejsze zaufanie, co
        negatywnie wpływało na efektywność jej działań. Jeśli zwiążesz się z szefem ,
        igrasz z ogniem. Poważnie rozważ osobiste i zawodowe ryzyko.
        • dyrektor9 Re: SEKS W BIURZE NIE POZBAWIA PRACY DYREKTORÓW 08.09.05, 11:32
          słuchajcie , wystarczy jeden mój telefon do admina tego forum , albo nawet do
          samego Adasia M. z Wyborczej(mojego kolegi) i wszyscy co mnie obrażali , a
          także kobiety udające orgazm zostaną usunięci z forum!
          Powtórze raz jeszcze: Facet ma więcej praw niż kobieta , bo ma większy mózg, ma
          wyższy iloraz inteligencji(badania amerykańskich naukowców), ma więcej mięśni,
          a zawsze wśród istot żywych, to argument siły ma ostatnie , decydujące
          znaczenie....
          • Gość: k. do pseudo dyrektorka IP: 81.15.160.* 08.09.05, 11:40
            zapomniales dodać, że facet prędzej umiera z racji mniejszej wytrzymałości i
            oczywiście po cześci przez ten wieeeeelki rozumek...
          • Gość: Tomek Re:Do dyrektora 9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 11:55
            Te kolego weź już sobie odpuść. Ty to chyba dyrektorek jesteś jak z filmów
            Berei.Weź się chłopie do roboty a nie trać czasu na pseudointeligentne
            wypowiedzi na tym forum, bo cię jeszcze jakaś babka wygryzie ze stołka ...
            Ha ha ha

            Tomasz
            • dyrektor9 Re:Do dyrektora 9 08.09.05, 12:10
              koleżanko-"Tomaszu" hehe...to, że się nie chcesz się podpisać nickiem żeńskim
              rozumiem! Uważasz , że wypowiedź np.Tomasza będzie bardziej wartościowa od
              wypowiedzi np. Karolci czy Ireny...Ale koleżanko, ja jestem dyrektorem , ja
              jestem inteligentny, ja potrafie po charakterze pisma odszyfrować, kto to
              napisał!!!Nie ze mna takie numery!Za taki wybryk u mnie w pracy już jutro byś
              biegła do pośredniaka, a gwaratuję ci , że ja mam kontakty i takie bieganie by
              trwało kilka dobrych lat!
              hehehe
              Dyrektor Generalny
              • Gość: Tomasz Re:Do dyrektora 9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 13:28
                "ja potrafie po charakterze pisma odszyfrować, kto to napisał!!!"

                Przypominasz mi mojego matematyka, który ujrzawszy niewybredny
                epitet pod swoim adresem napisany na tablicy stwiedził :
                ja zabiorę tablicę do GRAFOMANA i dojdę kto to napisał ;-)))
                Pudło kolego - jestem samcem, tak jak ty !

                Uszanowanko
                Tomasz ( facet )polonista z wykształcenia
                • Gość: karolcia Re:Do dyrektora 9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 13:33
                  dyro detektyw,
                  rozszyfrował nas,
                  po tym samym IP,
                  które ma tysiące użytkowników neostrady
                  hehehehe
          • Gość: karolcia Re: SEKS W BIURZE NIE POZBAWIA PRACY DYREKTORÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 12:05
            > słuchajcie , wystarczy jeden mój telefon do admina tego forum , albo nawet do
            > samego Adasia M. z Wyborczej(mojego kolegi) i wszyscy co mnie obrażali , a
            > także kobiety udające orgazm zostaną usunięci z forum!

            hahahahhaaaaaaaahahahahahahahahahahahhahahahahahahhahahahahhaaaaaaaahahahahahaha
            hahahahahahahahahahahhahahahahahahhahahhhhehehehehehehhehehehehehehehheheheheheh
            hehhhihihihihiihihihihihihiihhiuhuhuhuuhihhhiihihiihihihhahahhahahhhhahahahha
            • Gość: Indy Do dyrektora9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 12:53
              A gdzież to szanowny pan dyrektor generalny pracuje, że ma szanowny pan
              dyrektor tyle czasu wolnego? A może siedzi szanowny pan dyrektor w kafejce po
              wyjściu z pośredniaka?
          • Gość: jeżu Just do it plz, ty n/t IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.09.05, 12:53
          • Gość: m1233 [...] IP: *.netcologne.de 08.09.05, 21:51
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • clearform Re: Romans z szefem ? 08.09.05, 16:06
        Nagle okazalo sie,ze nie pasuje ci twoj maz,nagle sie okazalo,ze jest
        kompletnym impotentem...to gdzies ty dziewczyno go poznala...na dyskotece-raz
        na kwartal(sic!)chyba troszeczke przesadzasz!!!Bo tak wlasciwie..to czego
        chcesz?Z reszta,skoro chcesz poswiecic cos wazniejszego dla kilku chwil...ja
        tak sobie mysle,ze sama dalas powody swojemu szefowi,by sie toba
        zainteresowal.Ps.Apel do wszystkich trzezwo myslacuch:COS TRZEBA Z TA
        DZIEWCZYNA ZROBIC,ONA NIE MOZE POPELNIC TAKIEJ GLUPOTY!!
        • Gość: Ajax Re: Romans z szefem ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.09.05, 15:39
          ten przypadek potwierdza dobitnie, że sex przed małżeński jest zalecany, tudzież wskazany
          • karol.novak Re: Romans z szefem ? 09.09.05, 15:46
            Gość portalu: Ajax napisał(a):

            > ten przypadek potwierdza dobitnie, że sex przed małżeński jest zalecany,
            tudzie
            > ż wskazany

            podzielam Twoje zdanie
      • zaq28 Re: Romans z szefem ? 08.09.05, 18:59
        Edyto, zapewne i tak zrobisz co będziesz uważała za właściwe dla Ciebie, ale
        pozwolisz, że wyrażę swoje zdanie. Na Twoim miejscu nie ryzykowałbym romansu z
        szefem. Jak kilkanaście osób wcześniej już napisało zniszczysz sobie karierę
        zawodową. Pomyśl też o dziecku czy dla kilku chwil przyjemności chcesz mu
        zrujnować dzieciństwo?? No i małżonek, piszesz, że między Wami się nie układa,
        ale czy próbowałaś z mężem porozmawiać?? Czy byliście może u seksuologa?? Zdaję
        sobię sprawe z tego, że rozmawianie o intymnych sprawach z obcym człowiekiem
        przychodzi z dużym trudem, ale zawsze warto spróbować. W końcu przysięgaliście
        sobie miłość i wierność. Mam nadzieję, że uda Ci się wyjść z tej sytuacji i
        wszystko ułoży się jak należy.

        Pozdrawiam

        ZAQ
      • Gość: KICIA ROMANS Z SZEFEM, KTÓRY TRWA 5 LAT IP: *.jmdi.pl 08.09.05, 21:25
        Miałam romans ze swoim Szefem. Nie ukrywaliśmy niczego, bo bylismy w sobie tak
        zakochani, że mieliśmy wszystkich w d.... Oboje straciliśmy pracę po niespełna
        2 latach ze sobą. Oficjalnie przyczyny zwolnienia były inne, oprócz nas jeszcze
        parę innych osób wyleciało,ale kto to wie... Cały czas jesteśmy i przyjaciółmi
        i kochankami. Nie pracujemy razem, ale się kochamy. Nie zmieniłabym niczego w
        swoim postępowaniu. Jestem z nim szczęśliwa. Dobrze trafiłam. Wiem jednak, że
        tak jest rzadko. Romans z Szefem to wielkie ryzyko wielkiej pomyłki. Trzymaj
        się, wybierz dobrze.
        • karol.novak faceci TEŻ mają nieskamieniałe serce 08.09.05, 23:43
          Powiem Wam, że najlepiej mnie się współpracuje z kobietami/szefami.

          Dosyć często zdarzyło mi się pomyśleć mile o 'mojej pięknie pachnącej
          przełożonej'

          jednak moja dziewczyna jest chorobliwie zazdrosna!

          Dla mnie jest to niezrozumiałe.
          gdyż moim zdaniem związek opiera się przede wszystkim na zaufaniu.

          Chcąc jednak złapać dwie sroki za ogon zorganizowałem spotkanie, z pozoru
          zupełnie przypadkowe, gdzie mój skarb przedstawiłem jako 'moja ania -
          właścicielka mojego serca'

          niestety dla mnie, role się odwróciły :-(
          szefowa przestała być dla mnie już taka miła

          ale mimo to się dogadujemy
          i jest zajefajnie :-)




          Gość portalu: KICIA napisał(a):

          > Miałam romans ze swoim Szefem. Nie ukrywaliśmy niczego, bo bylismy w sobie
          tak
          > zakochani, że mieliśmy wszystkich w d.... Oboje straciliśmy pracę po
          niespełna
          > 2 latach ze sobą. Oficjalnie przyczyny zwolnienia były inne, oprócz nas
          jeszcze
          >
          > parę innych osób wyleciało,ale kto to wie... Cały czas jesteśmy i
          przyjaciółmi
          > i kochankami. Nie pracujemy razem, ale się kochamy. Nie zmieniłabym niczego w
          > swoim postępowaniu. Jestem z nim szczęśliwa. Dobrze trafiłam. Wiem jednak, że
          > tak jest rzadko. Romans z Szefem to wielkie ryzyko wielkiej pomyłki. Trzymaj
          > się, wybierz dobrze.
      • Gość: clearform Re: Romans z szefem ? IP: *.acn.waw.pl 08.09.05, 22:00
        No brawo zaq,po belfersku troche ale dzieki.....
      • karol.novak Re: Romans z szefem ? 08.09.05, 23:34
        praca to jest BIZNES

        a tu nie ma miejsca na emocje.


        pozdrawiam

        Karol





        edyta113 napisała:

        > Witam,
        >
        > wiem, że poddam się z pewnością druzgocącej krytyce, ale jestem ciekawa
        > Waszego zdania.
        > Od 4 miesięcy mamy nowego dyrektora. Jest bardzo inteligentny, sympatyczny R
        > 11;
        > słowem dobrze się nam wszystkim z Nim pracuje. Jako, że jest osobą nie
        > związaną węzłem małżeńskim – wzbudził spore zainteresowanie u koleżanek ;
        > -)))
        > I tu zaczyna się problem. Wiem, że jest moim przełożonym, ale patrzę na Niego
        > również, jak na mężczyznę. Wiem, że mnie lubi – mamy podobne poczucie hum
        > oru,
        > wszystkie jego polecenia wykonuje bez zarzutu, a dział, którym kieruję ma
        > najlepsze obroty w firmie.
        > Wielokrotnie dawał mi do zrozumienia, że jest ze mnie zadowolony, czego
        > dowodem były premie uznaniowe. Teraz w nagrodę jadę na specjalistyczne
        > szkolenie ( wysłał mnie tam dyrektor naczelny, nie on).
        > I tu mam dylemat. Spędzę z Nim cały tydzień z dala od firmy. Cały dzień na
        > szkoleniu, ale wieczory ... Ostatnimi czasy często wpada do mojego pokoju,
        > mówi, że cieszy się na ten wspólny wyjazd, prowadzimy długie rozmowy (po
        > godzinach) widzę, że mu się podobam. Boję się, że sprawy przybiorą zły obrót.
        > Problem polega na tym, że mam męża i 3 letnią córeczkę. W moim związku od
        > dawna nie dzieje się najlepiej. Jesteśmy z mężem raczej przyjaciółmi, niż
        > kochankami. Mąż ma zupełnie inny temperament, niż ja ( kontakty intymne raz w
        > kwartale to norma ;-(((
        > A ja jestem normalną, 29 letnią kobietą ...
        > Wiem, że nie jest to rozsądne, ale mam wielkie obawy, że po blisko 6
        > miesięcznej abstynencji wszystko skończy się banalnie w łóżku ;-(((
        > I wiem, że będę żałować ...
        > Co mam zrobić ???
        >
        > Pozdrawiam
        > Edyta
        • Gość: benek g [...] IP: *.chello.pl 09.09.05, 00:25
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: lokos Re: Romans z szefem ? IP: *.crowley.pl 09.09.05, 13:43
        po pierwsze: skoro piszesz, że będziesz żałować - będziesz żałować (nie ma
        bata), po drugie: może Twój szef lubi z Tobą flirtować właśnie dlatego, że
        jesteś zamężna: jest bezpieczny flirtując, bo to się nie może rozwinąć. Tak
        bywa :)
      • Gość: droga Edziu Re: Romans z szefem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 17:04
        nie chce mi się czytać innych odp na Twój post a ilość odpowiedzi wskazuje
        niechybnie, że jest on już wiekowy i wspomniane szkolenie sie odbyło. moim
        zdaniem powinnaś pójść do wyrka ze swoim szefem. nic złego. jeżeli tylko
        potrafisz sobie poradzić z sytuacja po. bo wtedy może się zrobić niezręcznie;)
        tak jakoś już jest, że nie potrafimy do seksu podejść na luzie.
        • Gość: sergi Re: Romans z szefem ? (TAAAAAAK) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 05:39
          carpe diem :)
      • Gość: Agnieszka KOCHAĆ SIĘ Z NIM !!! IP: *.zchpolice.com 13.09.05, 14:31
        KOCHAĆ SIĘ Z NIM DO
        UPADŁEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: lala laleczna Re: Romans z szefem ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 11:41
        Co to za małżeństwo , które raz na kwartał baraszkuje. To jest pytanie.
        jeżeli znajdziesz odpowiedź na to pytanie , to i na to najważniejsze czy
        romans z szefem ma sens.
        W małżeństwie sex to połowa sukcesu , gdy go brakuje to brakuje napędu do
        życia , tych wielu małych wyrzeczeń , które na codzień trzeba pokonywać.
        Czy to musi byc akurat twój szef , jest to bardzo ryzykowne , bo co
        będzie , gdy następna bedzie mu sie podobać ?
        Pozdrawiam.
        Lala
        • vaniliaa1 Re: Romans z szefem ? 14.09.05, 11:43
          czyzby to byla TA lala laleczna????
          • Gość: Pegaz to nie ona. Oryginał jest tylko z ministerstwa IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 14.09.05, 12:39
      • Gość: HI Re: Romans z szefem ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.05, 21:22
        ZROB MU REKSIA I PO SPRAWIE!!!!
        • Gość: ass Re: Romans z szefem ? IP: *.chello.pl 19.09.05, 21:40
          Szef ma prawo puknąć sekretarkę, nic w tym złego.
      • luppin1 Re: Romans z szefem ? 20.09.05, 12:00
        raczej radzę porozmawiać najpierw z mężem o tym czego ty oczekujesz. jesli
        rozmowa nie przyniesie odzwierciedlenia w zyciu to wtedy masz dwie drogi
        1.męczyć się z mężem
        2.ułożyć sobie życie od nowa

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka