Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie poradzi

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 13:10
    Udalo mi sie. Zostalam kierownikiem w branzy, w ktorej nie znam. Kierownikiem
    po raz pierwszy. Jestem b. pracowita i szybko sie ucze, wiec pewnie dam sobie
    rade... Ale macie moze jakies wskazowki dla poczatkujacej? Chcialabym sie
    spisac ;)
    Dzieki i pozdrawiam.
    Obserwuj wątek
      • Gość: rew Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.acn.waw.pl 06.10.05, 13:12
        W Warszawie? jesli mozna wiedziec? tak łątwo znaleźć pracę na tym stnowisku bez
        doswiadczneia?
        • Gość: J. Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 13:16
          Nie, to nie jest W-wa, ale inne, calkiem spore miasto.
          Aplikowalam na inne stanowisko, ale mialam dobre CV i sie spodobalam. Mialam
          sporo szczescia... ;-) Powierchniowo spore miejsce, niewielu pracownikow.
          Do teraz nie moge uwierzyc.
      • Gość: wwx Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 15:07
        To proste - musisz polegać na ludziach którymi kierujesz.
        Możesz też się przejechać - bo okazać się może że ktos z nich aspirował na to
        stanowisko... no i będzie bruździł.
        Strategii do wyboru masz co najmniej kilka: od koleżeńskiej poprzez oficjalną aż
        do pozycji siły. Nie muszę tłumaczyć co mam na myśli - prawda?
        W gruncie rzeczy sama zobaczysz jak już zaczniesz - tak naprawdę pierwszy
        tydzień powie Ci najwięcej na temat tego czego mozesz się spodziewać. Jedno jest
        ważne - cały czas bądź czujna i miej oczy dookoła głowy.
        Jeżeli szybko się uczysz i jesteś pracowita - na pewno sbie poradzisz. :-)
        • oraw OTWÓRZ WENTYL!!!! 07.10.05, 16:33
          A w biurku poprzednika poszukaj grubej koperty , w której będą trzy albo dwie
          koperty zaadresowane
          do mego następcy!!!

          Powodzenia (DYREKTOR-ALE NIE TWÓJ)

          UWAŻNOŚĆ!UWAŻNOŚĆ!UWAŻNOŚĆ!!!

          Serdecznie pozdrawiam
        • talisker Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po 08.10.05, 16:45
          Zostalas kierownikiem i nie wiesz co robic ??
          Gratulacje dla pracodawcy !
          Losuje kierownikow z kapelusza ??
          • sanfernando Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po 10.10.05, 12:42
            Kochane polskie małe firmy... wciąż mnie zastanawiają. Nie chodzi o Ciebie, ale
            o sposób rekrutowania ludźmi. Zatrudniają kogoś z zewnątrz (pół biedy jeśli od
            razu wie za co się zabrać i zna branżę) zamykając drogę awansu swoim własnym
            pracownikom. Pracowałem w takich firmach, ale szczerze mówiąc nie wiązałem z
            nimi poważnych planów na przyszłość. Obserwowałem zmiany i przygnębienie
            starszych kolegów, którzy mimo oddania i nadgodzin darmowych, zapału i pełnego
            profesjonalizmu nie mogli się dochrapać awansu, bo taka była strategia firmy -
            przyjdzie nowa miotła i wszystko wymiecie. Uważaj, żeby nie próbowali Cię
            szczuć na Twoich podwładnych, bo jak ich znam to z chęcią by zrobili
            Cię "wtyczką". CZeść.
      • raj_jar Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po 06.10.05, 15:16
        miej oczy i uszy otwarte, ja swego czasu w młodym wieku też zostałem kierownikiem/szefem.
        Jedno z wielu rzeczy jakie się nauczyłem to aby nie spoufalać się zbytnio z podwłanymi,
        zachowanie bezppiecznego dystansu pozwala uniknąć wiele trudnych i nieprzyjemnych
        sytuacji.
        kolejna zasada, jak nie wiesz jak coś zrobić, a pracownik pracujący dłużej wie, to nigdy nie
        udawaj, że znasz się na tym idealnie, bo wyjdziesz na głupka i tylko będą się śmiali z Ciebie
        podchichując.
        • Gość: MISIA Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.gdynia.mm.pl 13.10.05, 14:57
          JA BYM TYLKO DODAŁA, ŻE MOJA KOLEŻANKA WYLECIAŁA WŁAŚNIE Z PRACY Z
          KIEROWNICZEGO STANOWISKA - UZASADNIENIE: JESTEŚ ZA DOBRA DLA LUDZI, MASZ Z NIMI
          ZBYT DOBRE RELACJE, MUSISZ BYĆ SUKĄ... HEHEHE... WYCIĄGNIJ WNIOSKI... JA NIE
          POLECAM BYĆ SUKĄ BO TAKIEGO KIEROWNIKA OLEJE KAŻDY PRACOWNIK!
          • Gość: Misiek Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 20:06
            Ja też znam taki przypadek. obra dziewczyna dkla wszystkich, koleżeńska, miła.
            I popłynęła na tym. Zwolnili ją szybciej niż się ktoś mógł spodziewać. Dobre
            rady, nie spoufalaj się z nikim, bo to źle się kończy.
            Misia z kąd jesteś? Odezwij się.
      • Gość: J. Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 16:25
        Dzieki za rady :)
        Na pewno skorzystam.

        Pozdr.
        J.
        • Gość: piotrek Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 18:55
          Poczytaj sobie forbes'a. Na pewno ci sie przyda.
          pozdro&powodzenia:
          Piotrek
      • Gość: wombat Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 06.10.05, 19:00
        Miej odwagę i bądź człowiekiem prawdy. Zrzeknij się stanowiska i powiedz swemu szefowi(swej szefowej) iż jest palantem bo dał stanowisko kierownicze osobie która nie umie kierować.

        ps. Wyścig szczurów to nie wszystko jest jescze życie
        • Gość: Smok To że Jola została kierownikiem nie oznacza IP: *.acn.waw.pl 06.10.05, 19:18
          jeszcze wyścigu szczurów, przecież sama pisze że stało się to jakby
          przypadkiem, tak nie pisze ktoś, kto idze 'po trupach'. Uważam że powinna
          skorzystać z tej szansy, dużo czytać o swojej branży i chłonąć, chłonąć,
          chłonąć wiedzę tak by nie wyjść na ignorantkę. I polegać na pracownikach, jeśli
          ułoży sobie dobre relacje to myślę, że darują jej że czasem czegoś nie wie. Ja
          w każdym razie życzę powodzenia!
      • Gość: Smok Ale jazda. Ja swoją branżę znam od siedmiu lat IP: *.acn.waw.pl 06.10.05, 19:10
        i podobno jestem w tym dobry ale stanowiska kierownika mi nikt nie proponuje :-
        ) O co chodzi???
        • boba222 Re: Ale jazda. Ja swoją branżę znam od siedmiu la 06.10.05, 19:15
          pewnie nie jesteś taki sexy jak Jola ;-)
          • Gość: Stefan Re: Ale jazda. Ja swoją branżę znam od siedmiu la IP: *.chello.pl 06.10.05, 19:21
            na joemonster.org dzisiaj przeczytałem tekst o tym jak lodzik dobrze działa na
            szefa.
        • Gość: syyyyt Re: Ale jazda. Ja swoją branżę znam od siedmiu la IP: *.w82-122.abo.wanadoo.fr 07.10.05, 16:02
          Pewnie nie nadajesz sie na kierownika :))))
          Nie wystarczy byc dobrym w branzy, zeby dobrze kierowac zespolem
      • oktawia11 Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po 06.10.05, 19:32
        Witam! Ja na Twoim miejscu pierwsze kroki skierowałabym do swojego szefa i
        poprosiła o swój zakres obowiązków (na piśmie), aby orientować się w planach
        nałożonych na komórkę organizacyjną. W kadrach poprosiłabym o zakresy
        czynności "swoich" pracowników, aby zorientować się co robią i co od nich
        wymagać (czy zakresy czynności są przez nich podpisane, bo tylko wówczas
        pracownik odpowiada za wykonaną pracę). Na wewnętrznym zebraniu, zapytałabym
        jak sobie radzą z tymi obowiązkami i co ewentualnie chcieliby zmienić; co ich
        boli, a co cieszy. Jak najszybciej zapoznałabym się z obiegiem dokumentów
        (również księgowych). W świetle zakresów czynności, przeanalizowałabym, czy
        obieg jest prawidłowy, tzn. czy dokument nie trafia po kilka razy do tego
        samego pracownika, kto dokumenty wystawia, sprawdza, zatwierdza i wprowadza do
        systemu finansowo-ksiegowego. Czy nie robi tego jedna i ta sama osoba. Czy
        czynności te są przydzielone na piśmie i podpisane przez pracownika "Przyjąłem
        do wiadomości i stosowania, wraz z datą". W przypadku ich braku, za wykonaną
        pracę odpowiada kierownik. Organizacja pracy w wydziale winna pozwalać na
        rzetelne, szybkie, dokładne, skrupulatne, terminowe...wykonanie przydzielonych
        zadań. Sprawdziłabym, czy są przypadki podlegania jednego pracownika dwóm
        kierownikom (tzn. czy pracownik z Twojego wydziału podlega również innemu
        kierownikowi, jeżeli tak, to natychmiast uregulowałabym tę kwestię, ma to
        miejsce gdzie jeden pracownik pracuje po 1/2 etatu w dwóch wydziałach). Szybko
        zapoznałabym się z przepisami i wewnętrznymi zarządzeniami dyrektora/prezesa
        dotyczącymi mojego wydziału. Dążyłabym do efektywnego realizowania zadań
        wynikających z zajmowanego stanowiska. Życzę powodzenia.
      • Gość: ccc Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 21:43
        To ciekawe pytanie.
        Złóż rezygnację, może ktoś bardziej nadający się na kierownika dostanie tę
        pracę.
      • Gość: J. Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 22:25
        Dziekuje, za te bardziej konstruktywne, odpowiedzi.
        Czesc osob nie umiala wyzbyc sie zlosliwosci czy uwag, ale liczylam sie z tym
        zadajac pytanie na forum.
        W ramach sprostowania - pytam o wskazowki, nie o to, 'co mam teraz robic'. Co
        robic wiem, ale jako mniej doswiadczona, niz inni na forum, chcialabym tez
        czerpac z 'madrosci starszyzny' a nie uczyc sie tylko i wylacznie na swoich
        bledach.

        Pozdr.
        J.
        • stevcia Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po 08.10.05, 14:05
          nie przejmuj sie złosliwcami, poprostu ci zazdroszcza
        • Gość: Margo Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.05, 22:05
          Jolu! Gratuluję! :-) Bardzo sie cieszę, że ktoś Cię przyuważył i dał Ci szansę.
          Myślę, że aby być dobrym kierownikiem trzeba mieć przede wszystkim odpowiednie
          cechy osobowościowe. Znajomość branży jest na drugim miejscu. Aczkolwiek nie
          należy lekceważyć tego drugiego miejsca, bo niestety bez znajomości branży
          będzie Ci bardzo ciężko zdobyć zaufanie i posłuch wśród Twoich ludzi. Myślę, że
          w tej chwili powinnaś sie z jednej strony podkształcić w branży, ale z drugiej,
          nie ukrywać przed swoimi pracownikami swojej niewiedzy. Oni i tak Cię
          rozszyfrują. Pokaż im, że cenisz ich kompetencje. Traktuj ich jak specjalistów,
          tak aby trochę dowartościować ich. Staraj sie być dla nich liderem - kimś, kto
          wskazuje kierunek, kto odkrywa Wasz wspólny potencjał, kto dodaje entuzjazmu do
          pracy i wskazuje, że cele są wspólne. Sięgnij do literatury. Polecam "Umysł
          lidera" Iwony Majewskiej-Opiełko:
          www.merlin.com.pl/frontend/towar/121880
          Poza tym zwracaj uwagę na swój język - to, jak różne rzeczy wyrażasz. To ważne
          w pracy z ludźmi. W tym względzie polecam tzw. programowanie
          neurolingwistyczne. Książka po którą warto sięgnąć:
          www.merlin.com.pl/frontend/towar/208774
          "NLP w 21 dni".

          Pozdrawiam i życzę powodzenia!!! :-)



          • Gość: Margo Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.05, 22:15
            > nie ukrywać przed swoimi pracownikami swojej niewiedzy. Oni i tak Cię
            > rozszyfrują. Pokaż im, że cenisz ich kompetencje. Traktuj ich jak
            > specjalistów,

            Ale, aby nie było to źle zrozumiane - z drugiej strony nie pokazuj przed nimi
            swojej bezradności. Nie rozkładaj rąk: "och, nie wiem, jak to zrobić, Bożenko
            pomóż". Po prostu daj to zadanie Bożence, stwierdzając "Bożenko, Ty sie na tym
            dobrze znasz, z pewnością świetnie to zrobisz". Nie pokazuj, jaka jesteś biedna
            ze swoją niewiedzą, tylko że jesteście silni zespołem.
      • varia7 Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po 06.10.05, 22:28
        Polecam serdecznie 3 książki:
        1. Jednominutowy menedżer - Spencer Johnson
        2. Kreatywne kierowanie - Józef Penc
        3. Psychologia szefa - J.Gut, W.Haman
        Każda w zupełnie różnym stylu, bardzo ciekawe i poszerzające horyzonty. I
        uświadamiające jak wielu rzeczy jeszcze musimy się nauczyć ;)) I jak niewielu w
        Polsce jest menedżerów z prawdziwego zdarzenia :( Ja spotkałam w swoim bogatym
        życiu zawodowym aż 1 dobrego na 13 miernych...
        Ad rem - z moich obserwacji wynika, że jednym z najważniejszych atutów
        menedżera jest umiejętność szybkiego podejmowania decyzji; często okazuje się,
        że skutki zwlekania z podjęciem decyzji moga być o wiele groźniejsze niż
        podjęcie błędnej decyzji.

        P.S. A skoro już wymieniłam Spencera Johnsona, to nie mogę się powstrzymać i
        nie polecić wspaniałej pozycji "Kto zabrał mój ser" - nie tylko dla menedżerów;
        REWELACJA!

        POWODZENIA !!!
      • wonderland Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po 06.10.05, 23:06
        hejj, całkiem niedawno stanęłam w takiej samej sytuacji. dikładnie takiej. i
        wiesz co? podpisuję się pod tym co mapisał/a wyżej wwx. dokładnie tak.
        pozdrawiam i zycze zadowolenia z pracy:)
      • renata20 Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po 07.10.05, 05:58
        mam nadzieję, że jesteś naprawdę dobra, do inaczej...ja od lipca pacuje z taką
        właśnie PANIĄ KIEROWNIK - młoda, bez doświadczenia, wiedzy, ale za to z
        bogatymi układami i to niestety politycznymi. Od lipca codziennie rano szlag
        mnie trafia jak mam wyjść z domu i z nią pracować. Trzeba jej przyznać, że się
        stara, ale tylko na zewnątrz, kontakt z pracownikami ma zerowy, niestety sama
        ciężko na to pracuje - brak szacunku do pracownika jest podstawą złych układów
        wewnątrz firmy. Niestety wcale nie ukrywa, że ona jest po prostu "KOMPETENTNA"!
      • mefika Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po 07.10.05, 08:38
        przede wszystkim szanuj swoich pracowników i bądź wobec nich w porządku zauważ
        że sie starają a nie tylko wyłapuj błędy, bo będą mieli poczucie ze co nie
        zrobią jest źle, a przede wszystkim bądź szczera i bez ogródek mów co do nich
        masz wbrew pozorom ludzie tego oczekują
        i powodzenia trzymam kciuki
      • Gość: doral2 Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: 213.241.35.* 07.10.05, 08:50
        tiaaaaa...ciekawe co za baran wybrał osobe bez doświadczenia w branży na
        stanowisko kierownicze?.....ale skoro już cie wybrał to poprostu zawiń rękawy i
        weź się ostro do pracy. Przede wszystkim postaraj się jak najszybciej tą branżę
        poznać, bo inaczej daleko nie zajedziesz. Poza tym gratulacje.
        • billy.the.kid Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po 07.10.05, 10:04
          gdzieś tu jakiś bran napiosał-nie spoufalaj się z pracownikami.-tylko oni mogą
          ci pomóc.
      • Gość: kawu Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 07.10.05, 10:05
        Lee Iacooca - autobiografia. Prezes Forda i Chryslera. Polecam.
      • Gość: Kuba Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 10:09
        Postaraj się jak najszybciej wybadać stosunki panujące w firmie , jezeli ktoś
        miał na to miejsce chęć i odpadł niezaleznie od powodów to masz wroga nr.1.Ucz
        się na maksa , korzystaj z wszelkich dostępnych materiałów firmowych i
        nietylko , informację od współpracowników traktuj z ostrożnością , na szefach
        musisz wywrzeć wrażenie zaangażowanej i chętnej do pracy , szefowie lubią kiedy
        utwierdzają się w przekonaniu że dobrze wybrali.Ostrożnie z podpisywaniem
        czegokolwiek.Spróbuj znaleść wsród podwładnych ludzi od których można się uczyć
        ale bez poufałości , jeżeli dowodzisz tylko kobietami to nie zazdroszczę bo
        będą się żreć między sobą a Ty będziesz misiała być rozjemcą i podejmować
        niepopularne decyzje.I jeszcze jedno, nie wychylaj się za bardzo bo sprzedadzą
        cię inni z analogicznych stanowisk.Pilnuj każdego swojego słowa.Jako były
        kierownik i dyrektor życzę Ci powodzenia.
      • Gość: Miki Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: 193.109.123.* 07.10.05, 10:48
        Jolu, przede wszystkim,( jeśli pozwolą Ci na to kompetencje ) znajdź sobie
        zastępce - ktoś kto będzie bardziej z tobą niż z innymi. Najlepiej jesli byłby
        to ktoś kto jest lubiany w dziale. Pozwoli Ci to na załatwianie pewnych mniej
        przyjemnych spraw lub spraw mało istotnych przez ta właśnie osobę.
        • Gość: m Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 07.10.05, 11:19
          Mam od niedawna nad sobą osobę, która zna tylko częściowo niuanse w wykonywanej przez podwładnych pracy. Z czasem pewnie się wiele nauczy, ale:
          -to źle, że nie ma układów w firmie, my jako oddział tracimy
          -źle, że zawsze szuka winy w innych, nie umie przyznać się do błędów (zwłaszcza proceduralno-kadrowych)
          -źle gdy nie umie zwrócić uwagi w cztery oczy, tylko miesza na forum publicznym
          -źle, że zajmuje się plotkami i robi ferment, skłóca ludzi(takimi łatwiej rządzić, ale...do czasu)

          A to, że u nas zakresy obowiązków są otwarte jest dla ideałem pracodawcy, zawsze można coś dołożyć...

          W kwestii nieznajomości branży-tylko szybkie zapoznanie się z tematem może Cię uratować, albo mistrzostwo przerzucania kompetencji...inaczej utoniesz w problemach.
        • sanfernando Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po 10.10.05, 13:34
          Bardzo dobry pomysł!
      • Gość: alienor Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.crowley.pl 07.10.05, 11:58
        Kieruje zespolem programistow od trzech lat, to moje pierwsze kierownicze
        stanowisko i jesli chcesz wskazowek, oto one:
        (1) jasno wyznaczaj cele i zakres odpowiedzialnosci podwladnych; pamietaj, ze
        im scislej okreslisz, co dokladnie dana osoba ma zrobic i czego oczekujesz, tym
        lepszy bedzie efekt
        (2) nie zostawiaj ludzi samych z zadaniami, ale nie badz tez zbyt natretna w
        dopytywaniu sie, jak im idzie; niech wiedza, ze zawsze moga sie do ciebie
        zwrocic jesli chca; jednak regularnie sprawdzaj rezultaty ich pracy i egzekwuj
        to, do czego sie zobowiazali; nie zaskakuj ich tym; niech wiedza ze np. raz w
        tyg. jest rozmowa powiedzmy w piatek;
        (3) podchodz do ludzi indywidualnie; kazdy ma swoj sposob pracy, swoje tempo,
        zdolnosci i mozliwosci i nie mozesz od kazdego oczekiwac takich rezultatow,
        jake maja najlepsi czlonkowie zespolu; z mojego doswiadczenia wynika, ze
        najefektywniej ludzie pracuja wtedy, jesli maja poprzeczke troszeczke wyzej,
        niz im sie wydaje, ze dadza rade; kiedy przydzielasz zadania, pozwol kazdemu
        (jesli to mozliwe oczywiscie w kontekscie terminow) zeby sam wyznaczyl czas,
        jaki potrzebuje na wykonanie zadania i egzekwuj ten czas bezlitosnie; jesli
        ktos rzuca ci czasy z sufitu, popros, zeby uzasadnil, dlaczego tyle czasu
        potrzebuje.
        (4) jesli tylko masz za co, chwal dana osobe i zawsze rob to publicznie, tak
        zeby caly zespol wiedzial; nigdy nie chwal na sile, tylko po to, zeby cos
        pochwalic; zdziwisz sie, jak to buduje zespol i dodaje ludziom skrzydel
        (5) jesli masz cos komus do zarzucenia, nigdy nie mow tego publicznie tylko w
        cztery oczy
        (6) dawaj przyklad: jesli twoi ludzie siedza w pracy do pozna, ty siedzisz z
        nimi; jesli nie moga sobie poradzic z jakims problemem, ty musisz wskazac droge
        (7) dowiaduj sie, czego twoi ludzie oczekuja od firmy i staraj sie im to dac;
        jesli ktos chce awansu/podwyzki - walcz o to, jesli uwazasz, ze zasluguje;
        nawet jesli sprawa jest beznadziejna, mozesz przynajmniej napisac maila w tej
        sprawie do szefa i skopiowac do podwladnego, zeby widzial; oczywiscie,
        najlepsze efekty (motywacja, twoja pozycja jako szefa) beda wtedy, gdy bedziesz
        skuteczna i uda ci sie cos dla swoich ludzi uzyskac; jesli uwazasz, ze ktos nie
        zasluguje na awans/podwyzke, a sie dopomina, wyjasnij, jakie warunki ma spelnic
        ta osoba, czyli co poprawic, zebys wystapila o to do szefostwa. To rodzaj umowy
        miedzy podwladnym a toba; jesli on/ona sie wywiaze, ty tez musisz.
        (8) ostatnie, ale wcale nie najmniej wazne: juz teraz na poczatku naucz sie
        radzic sobie ze stresem i zmeczeniem; jesli tego nie zrobisz, zrujnujesz sobie
        zdrowie; zapisz sie na joge, naucz sie technik relaksacji, biegaj - rob
        cokolwiek byle regularnie, to bardzo wazne; ja osobiscie polecam joge.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia!
        • Gość: Schuja Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.10.05, 12:05
          Alienor! I po co ten caly elaborat.Jak zostala kierownikiem, niech rozezna w
          jaki sposob i jak szybko moze swoje stanowisko wykorzystac do zrobienia monet ,
          no i oczywiscie zeby przy tym nie wpasc glupio. Cala reszta to glupota.
      • Gość: Polarny Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.10.05, 12:20
        generalnie nie załamuj się, wiele osób zostawało kierownikami np. za bardzo dobre wyniki i
        efekty swojej pracy, chociaż od strony menedżerskiej nie mieli żadnego doświadczenia to
        jakoś go powoli nabierali. Uważaj tylko, żeby woda sodowa nie uderzyła Ci do głowy, bo masz
        'władzę', znam kilka przypadków, gdy szeregowy pracownik po awansie zrobił się 'dyrektorem' i
        wprowadził taki zamordyzm, bo uważał że to najlepsza metoda - kija.
        • Gość: OLO I Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.chello.pl 07.10.05, 22:36
          Jestem w podobnej sytuacji - miałem do wyboru być kierownikiem albo miec kierownika. Siedziałem od roku nad pewnym projektem, więc gdybym dostał nowego szefa musiałbym go uczyć wszystkiego - wybrałem "być" niz "mieć". A poza paroma drobiazgami robie to samo co poprzednio. Nie moge się tylko przyzwyczaić do wydawania poleceń ludziom - dalej to dla mnie niepojęte - ja mówie a oni wykonują :)
      • Gość: 0x0001 Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: 193.173.18.* 07.10.05, 14:47
        Jestem niemal w identycznej sytuacji - aplikowalem na duzo nizsze, "szeregowe"
        stanowisko, oferta ktora otrzymalem przeszla moje najsmielsze oczekiwania. Masz
        juz jeden wielki plus - na pewno olbrzymi kredyt zaufania u osob, ktore mialy
        wplyw na zatrudnienie Ciebie. Oznacza to, ze bedziesz zapewne mogla liczyc na
        wsparcie swojego szefa w trudniejszych sprawach. Tak jak to napisano wczesniej,
        nie wstydz sie braku merytorycznej wiedzy na wszystkie tematy, ale tez nie
        musisz koniecznie sie z tym obnosic. Lepiej miec jedna, dwie zaufane osoby
        ktore pracuja w firmie dluzej od Ciebie i beda sklonne sluzyc Ci pomoca. Musi
        to byc ktos, kto odpowiada Ci temperamentem, zainteresowaniami, czymkolwiek,
        abys nie musiala udawac, ze jestes inna osoba niz w rzeczywistosci. Nie ma co
        szukac znajomych na sile, ale izolowanie sie w szklanej klatce kierownika na
        pewno ich Ci nie przysporzy. Powodzenia!
      • Gość: gość Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 15:50
        pamietaj, nie szmać ludzi
      • Gość: santa Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 16:27
        co za chryja ! jaki osioł zrobił z ciebie kierownika ???
      • lusia023 fajnie że dostalas szansę nie mając doświadczenia 07.10.05, 16:57
        bardzo fajnie że dostalaś sznsę pracy na tak odpowiedzialnym stanowisku nie
        mając doświadczenia.To oznacza ze ktoś Ci zaufałi wierzy w Ciebie i że chce dać
        Ci sznsę wykazania się.Będziesz mogła teraz pokazać ze szybko się uczysz i
        przystosowujesz do nowych warunków.W dzisiejszych czzasach rzadko ktoś daje
        taką szansę- każdy pracodawca chce miec osobę jużż z doświadczeniem, ale w
        takim razie gdzie takowe uzyskać?
        Cieszę się z Tobą szczęściem i pamietaj aby nie zawieść i nie sluchaj
        negatywnych komentarzy złośliwych zazdrośników.wiadomo że każdy zazdrości Ci
        tej sznasy ale nie każdy jest przy tym złośliwy.
        Moja Koleżanka na stanowisku kierowniczym zawsze powtarza zeby nie otwierać się
        zbytnio przed podwładnymi bo praca to praca a życie prywatne to cos zupełnie
        innego.Poza tym należy zachować taki wypośrodkowany sposób wspołpracy i relacji
        z ludźmi tzn niezbyt sztywno ale i nie luzak-taki złoty środek, ale to już sama
        musisz wypracować
        Powodzenia!
        • jasmina_tdi dobra rada 07.10.05, 17:20
          Jolu, na Twoje dylematy jest zdaje się jedna, niezwykle skuteczna rada. Wylej z
          pracy cały zespół, a następnie, na ich miejsce, zatrudnij nową ekipę. W ten
          cudowny sposób Ty przestaniesz być nowa, bo nowi będą teraz oni - teoretycznie
          nie powinni podskakiwać (no, przynajmniej do czasu, w którym zorientuja się co
          do twoich kwalifikacji).

          A tak serio, jesli nie daj Bóg ktokolwiek w strukturze wenętrznej aplikował na
          to stanowisko, to lepiej biegnij do apteki po prozac. Żeby się nie okazało, że
          tak naprawdę masz być np czynnikiem, który połozy na łopatki: niechciany
          dział / skłócony zespół, którego nie ma jak wylać, więc powinni sami
          zrezygnować, lub tez stanowisko to jest tylko mile nazwaną podpuchą do
          wzmozonej pracy i kierowników tam jak mrówków.

          Powodzenia nie życzę, raczej trzeźwej oceny sytuacji.
      • Gość: gość Re: Kierownikiem bez doswiadczenia - jak sobie po IP: *.eranet.pl 07.10.05, 17:27
        Witaj, gratuluję tego, że ktoś obdarzył Cię tak wielkim zaufaniem.
        Dziwią mnie komentarze zazdrośników. Nie przejmuj się nimi.

        Najgorsze, co może zrobić kierownik, to zbytnie spoufalanie się z pracownikami.
        Ktoś mądrze napisał, że musisz znaleźć złoty środek. To prawda. Moja szefowa
        doprowadza nas do szału wyciąganiem brudów ze swojego życia prywatnego.
        Niedobrze nam się robi zwłaszcza, że potem ocenia efekty naszej pracy. Poza tym
        została awansowana w zbyt młodym wieku kompletnie nie mając doświadczenia w
        zarządzaniu ludźmi. Do tej pory się tego nie nauczyła. Ale ona nie wykazała
        żadnej chęci, a Ty na szczęście chcesz się czegoś nauczyć. I za to masz u mnie
        wielkiego plusa.
        Pozdrawiam!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka