jeg
31.10.02, 05:03
Pani Pyra jest dojrzala kobieta i wie czego chce od zycia-wladzy i mamony.
Pani Pyra mieszka w Pyrowie(woj ziemniaczane), a do firmy dojezdza swoim
zachodnim samochodem(moze nawet wschodnim-to zalezy od kierunku siedzenia:) -
ale na pewno o pieknej zachodniej linii. Pani Pyra ma dwoje dzieci(kazde z
innym ojcem), ktore to pociechy urodzila majac ni mniej ni wiecej lat 16 i
18, ale co najwazniejsze-kazde ma ojca Polpolaka zza sasiedzkiej zachodniej
granicy. Pani Pyra ma skonczona szkole podstawowa i zaocznie ogolniak(a
konczyla majac lat 24). Potem jej kariera naukowa przebiegala juz
blyskawicznie-jakis kurs maszynopisania, jakis kurs asystentki prezesa, cuda
niewidy. A dzis jest to moja szefowa-pani dyrektor od spraw marketingu. Pani
Pyra uwaza, ze jedyna racja ma ona, a wszelki obcy pomysl byl jej w zarodku.
Tak wiec od lat paru Pani Pyra wciaz awansuje, a my z jej otoczenia
przecieramy oczy i uczymy sie mimowolnie zasad wolnego rynku, ew. wolnej
amerykanki na rynku polskim. Bowiem posade Pani Pyra zdobyla dzieki jednemu z
Polpolakow, ktorzy znaja wlasciciela firmy. A moze i nie samego Wojka Sama,
ale ktoregos z jego kumpli na stanowiskach w naszej firmie. Pani Pyra ma to
do siebie, ze jest bardzo atrakcyjna z tylu, a dla niektorych to przeciez
wystarczy... Poza tym P.P. jest kobieta nowoczesna i daje komu wlezie, bo a
noz sie uda cos na tym zyskac. Bynajmniej daje tak od paru dobrych lat a
efekty jej ciezkiej pracy sa bardzo widoczne.
Zastanawiajace jest, ze jezeli chodzi o sprawy tego typu, to zdarza sie to
wszedzie, u ludzi po studiach, po podyplomowych.I nawet w firmach duzych z
obcym kapitalem. Wszyscy leca na tyl.. P.P.
Bynajmniej-chce opisac tutaj jak zyje nam sie razem z wyzej wymieniona, a
zareczam ze bedzie to lektura mocno zabawna. Na dzis jednak pozdrawiam. I
czekam na jakis odzew. J.